|
Blog > Komentarze do wpisu
Sukces Nabitego w wojnie z BRE. Sąd każe bankowi zwrócić część odsetek!Pamiętacie jeszcze „Nabitych w BRE”? Ja - niezależnie od tego na ile popieram ich racje, a na ile uważam, że nie powinni się aż tak „pienić”- wspominam ich akcje z rozrzewnieniem. Te strony internetowe, te gorące dyskusje, te złośliwe mailingi internetowe, te billboardy krążące przed oddziałami BRE Banku, te pikiety pod siedzibą banku... Ech, było kolorowo. Chłopaki zaczynali jako banda nieszkodliwych dziwaków, a skończyli jako grupa, z którą potężny bank musiał zasiąść do stołu. I choć sprytnym bankowcom udało się podzielić i rozbić Nabitych, to ich sprawa - tak jak przewidywałem - wciąż wraca jak bumerang. A sami „Nabici” są jak smok wielogłowy, na miejsce każdej urżniętej głowy wyrastają dwie nowe. W tzw. międzyczasie przyszedł im na odsiecz smok z Barlinka. Oraz TurboDymoMan.
Do tej pory najgroźniejsza wydawała się ta głowa, która jest odpowiedzialna za pozew zbiorowy ponad 900 klientów przeciwko bankowi. Po wielu miesiącach żmudnych przygotowań i kolejnych miesiącach proceduralnych gierek w październiku tego roku pozew został oficjalnie przyjęty do merytorycznego rozpatrzenia, mimo mocnego sprzeciwu prawników banku. Ta sprawa na pewno jeszcze potrwa, ale nie jest jedynym problemem banku. Na jej obrzeżach toczy się wiele lokalnych potyczek sądowych z udziałem pojedynczych klientów, którzy ani nie podpisali ugodowego aneksu z mBankiem lub Multibankiem (zrobił to więcej niż co czwarty z 20.000 klientów tzw. starego portfela), ani nie przyłączyli się do zbiorowego pozwu. I właśnie o jednej takie bitewce dziś chcę napisać. W środę w Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Śródmieście (sprawa sygn. XVIII C-upr 1902/11) zapadł wyrok, w którym Sąd nakazał BRE Bankowi zapłatę na rzecz swego klienta pana Tomka kwoty odpowiadającej różnicy między ratami należnymi według oprocentowania obowiązującego w dniu podpisania umowy, a pobranymi faktycznie przez bank według stawki podwyższonej decyzją zarządu BRE. Innymi słowy. sąd unieważnił wszystkie zmiany oprocentowania kredytu, których podstawą była uznaniowa decyzja zarządu banku. Klauzulę mówiącą o zmianie oprocentowania decyzją zarządu uznał po prostu za nieważną, niezgodną ani z prawem bankowym, ani z kodeksem cywilnym (w tym ostatnim przypadku są powołał się na art. 58 KC). A to, że klient dostał z powodu tej klauzuli po uszach, było dość łatwe do udowodnienia:
Klient dostanie więc zwrot sporej części odsetek za kilka lat wstecz, a wszystko oczywiście z odsetkami ustawowymi. Ale - z punktu widzenia banku - mogło być gorzej. Sąd mógłby unieważnić z powodu nielegalnej klauzuli całą umowę kredytową i - jak twierdzi mój czytelnik, bohater całej sprawy - było to całkiem poważnie rozważane. Ale wtedy dopiero byłoby zamieszanie prawne. „Sąd uznał i podzielił praktycznie wszystkie argumenty, które od kilku lat podnosi społeczność „Nabitych”. Zdaję sobie sprawę z faktu, że to dopiero wyrok pierwszej instancji i że bank z pewnością wniesie apelację, ale to wydarzenie o wielkiej doniosłości dla całokształtu problemu. Informacyjnie jedynie dodam, że był to pozew indywidualny, złożony w maju bieżącego roku” - napisał mi pan Tomek, kryjący się pod pseudonimem „Dico”. Czytaj też: Zdolność kredytowa jak potwór z Loch Ness: było 400.000 zł, a jest... W BRE twierdzą, że to „dziwne” orzeczenie, niezgodne z innymi w podobnych sprawach. Nie powiedzieli mi co prawda o jakie „inne” sprawy chodzi, ale zapewnili, że je wszystkie wygrywają. Ale tę jedną przegrali, przynajmniej w pierwszej instancji, i jeśli ta linia orzecznictwa się „ustoi”, to w relacjach banki-klienci zrobi się naprawdę ciekawie. Co bardziej łebscy klienci zaczną przeglądać swoje umowy kredytowe w poszukiwaniu nieprecyzyjnych zapisów i może się to skończyć całkiem solidną falą pozwów o zwrot niesłusznie pobranych odsetek. Powiedzmy sobie szczerze - takich zapisów w umowach jest mnóstwo. Nie dalej, jak kilka dni temu, Getin został przez UOKiK ukarany 6-milionową karą za „nieprecyzyjne postanowienie zobowiązujące pożyczkobiorcę do informowania banku każdorazowo o istotnych okolicznościach mogących mieć wpływ na jego zdolność kredytową i terminową spłatę kredytu”. Bo nigdy nie wiadomo jakie okoliczności bank uzna za „istotne”. UOKiK słusznie pisze, że jego zdaniem brak jasnych informacji kiedy oraz w jakich sytuacjach pożyczkobiorca ma poinformować bank o zmianach swojej sytuacji jest praktyką krzywdzącą tegoż kredytobiorcę. „Pożyczkodawca zagwarantował sobie swobodę interpretacji, czy wskazane przez konsumenta okoliczności wpływają na jego sytuację majątkową, czy też pozostają bez związku. Negatywna ocena banku mogła prowadzić do wypowiedzenia umowy i nakładała na konsumenta obowiązek natychmiastowej spłaty kredytu” - twierdzi urząd. Jest to nieco inny przypadek nieprecyzyjności umowy, ale linia rozumowania UOKiK jest dokładnie taka sama, jak sędziego w „sprawie łódzkiej”, którą dziś przywołuję w kontekście „Nabitych”. Czytaj też: Bank zrobił błąd, a potem pozwał do sądu klienta. I przegrał! Jeśli kilkunastotysięczna grupa klientów, którzy mają wpisany do umowy kontrowersyjny punkt uzależniający oprocentowanie kredytu od decyzji zarządu BRE, wywalczą w sądzie unieważnienie umów, albo chociaż poszczególnych klauzul, będą mieli otwartą drogę do żądania zadośćuczynień. A w konsekwencji bank będzie musiał wypłacić im sute odszkodowania, co może go w sumie kosztować nawet miliony złotych. Może się okazać, że fala roszczeń, która zacznie się od klientów BRE Banku, szybko ogarnie inne banki. To by oznaczało, że największa detonacja ładunków podłożonych pod bankowych prawników przez „Nabitych” jest dopiero przed nami. Może będą kolejne „akcje informacyjne”? :-)
O BANKACH SUBIEKTYWNIE - I CZARNO NA BIAŁYM. Na ten właśnie temat, czyli o kondycji finansowej polskich banków i możliwości zmian własnościowych w sektorze bankowym, autor blogu kilka dni temu wypowiadał się w reportażu red. Anny Twardowskiej w TVN24, nadanym w ramach programu „Czarno na białym” Tomasza Sekielskiego. Ponieważ programu nie ma w internetowym serwisie TVN Player - a jest to fajnie zrobiony, żywy reportaż - pozwoliłem sobie sam wrzucić go do internetu, mam nadzieję, że koledzy z TVN wybaczą mi to małe piractwo. A Was zapraszam do oglądania! DZIĘKUJĘ ZA MILIONY WASZYCH ODWIEDZIN! Licząc od początku 2011 r. do końca trzeciego kwartału tego roku, blog „Subiektywnie o finansach” odnotował łącznie 2.691.263 unikalnych wizyt użytkowników,. Bardzo dziękuję za to, że tu wpadacie. Nie zapominajcie sprawdzać codziennie co nowego na www.samcik.blox.pl SUBIEKTYWNOŚĆ WESZŁA NA WYŻSZY POZIOM. Niedawno subiektywność w finansach gościła w programie TVP dla młodzieży pt. „Poziom 2.0”. Było głównie o tym jak młody człowiek powinien zabrać się do oszczędzania, po co mu karta płatnicza i czy powinien namawiać rodziców do założenia samodzielnego ROR-u. A poza tym... hmmm... subiektywność w tym programie bywa widziana pod bardzo dziwnym kątem. ”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o ofercie swojego banku lub zobaczyć co myślą na jej temat inni? Albo zapytać czy warto uciec do konkurencji? Zajrzyj na stronę „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji. Możesz też zgłosić własny temat, opowiedzieć co Cię spotkało w banku lub zapytać mnie o radę. Zapraszam! czwartek, 22 grudnia 2011, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
ticket0
2011/12/22 23:22:41
cholera panie Samcik dawaj pan te obrazki z linkami high res bo nie da sie tego czytac na ekranie telefonu/tabletu
2011/12/23 02:05:34
Jak sam zauważyłeś to tylko jeden sąd i to rejonowy.
Wyższa instancja zaraz naprawi ten wyskok sędziego, a poza tym u nas sądy są niezależne, co oznacza, że każdy sobie rzepkę skrobie. Nawet jak ma inne zdanie niż SN to co im panie zrobisz? Nic. 2011/12/23 07:27:31
BZWBK własnie poinformował swoich "kochanych" klientów (małe "k" z premedytacją), że od nowego roku internetowe Konto24 będzie miesięcznie kosztowało nie jak dotychczas 3,75 PLN ale jednynie 8,00 PLN... po kilkunastu latach "petentowania" w WBK'u czas pożegnać się z banderasami i spółką..... Adios
2011/12/23 10:52:04
Gratulacje dla pana Tomka!
Może sąd poszedł ciut za daleko, ale w sumie bankowi się należało. Panie Maćku, proszę nas informować o wyniku apelacji. 2011/12/23 12:34:13
Nie mogę wrzucać hi-resów, bo mam ograniczenie ciężkości obrazków...
2011/12/23 13:26:45
To są hiresy :). Wystarczy dać prawym przyciskiem myszy na obrazek i "Otwórz w nowym oknie".
2011/12/23 13:40:07
Te wizje megaodszkodowań to zbytek optymizmu, żeby nie powiedzieć robienie nadziei naiwnym.
2011/12/23 16:55:39
Zastanawiam się czy pan redaktor rozmyślnie dał tytuł wprowadzający w błąd. To nie jest sukces "Nabitych", to jest sukces (i to połowiczny) jednego klienta.
2011/12/25 11:55:34
@kjonca
Ja właściwie się zastanawiałem (ale już go zostawiłem) czy to nie jest pyrrusowe zwycięstwo - bo jeżeli de facto sąd nakazał stosowanie stałej stopy, to tym samym odrzucił możliwość jej obniżenia do warunków rynkowych. Ale nie wiem, jak tam kształtowało się to oprocentowanie, więc nie przesądzam. 2011/12/25 12:19:09
Akurat decyzja z karą dla Getin (6 baniek) pokazuje w jakim abstrakcyjnym świecie żyje UOKIK. Najłatwiej jest się przyczepić zapisów umownych i znaleźć brak precyzji - każde zdanie można tak pokrętnie zinterpretować, żeby wykazać potencjalne działanie na szkodę klienta. Klucz w sformułowaniu 'potencjalne'. UOKIK przyjął że za stwierdzeniem, że klient powinien informować bank o zdarzeniach mających wpływ na obniżenie zdolności kredytowej, kryje się wypowiadanie umów klientom, którzy nie wypełniają tego (niejasno określonego) obowiązku. Tyle że nikt nie sprawdza, ani nawet nie pyta, czy bank rzeczywiście któremukolwiek klientowi z tego powodu umowę wypowiedział... Czyli karze się samą możliwość i narzędzie (zapisy) nawet gdyby nigdy nie zostało użyte. Czyli - zamknijcie mnie do paki, bo mam nóż i potencjalnie mogę kogoś zaciukać. Albo jeszcze gorzej - zagadka: podobnie jak wszyscy przedstawiciele płci brzydkiej mam przy sobie (i nie sposób się go bezboleśnie pozbyć) pewne narzędzie do potencjalnego przestępstwa na przedstawicielkach płci pięknej... W jakimś filmie aresztowano przestępców jeszcze przed popełnieniem zbrodni - okazuje się, że stało się to rzeczywistością - kary za zapisy, które być może, potencjalnie, prawdopodobnie mogą posłużyć działaniom na szkodę klientów. Tyle że, cholera, takich działań często nie ma. A kary są! Absurdalne.
2011/12/27 10:41:56
@ bank-bank
Przedmioty o który pisze - nóż i członek - można wykorzystywać (i znaczna część facetów tak robi) to czynności do których zostały przewidziane. Zapis o którym mowa, można wykorzystać tylko przeciw klientom. Skoro bank nie stosował tych klauzul, to po co je zapisywał w umowie ? Chyba tylko po to aby wcześniej czy później je zastosować, gdy będzie mu to wygodne i zyskowne. 2011/12/27 13:50:50
@kingaps
Może nie wiesz, ale ustawa jest tu równie "precyzyjna": kredytobiorca jest obowiązany przedstawić na żądanie banku informacje i dokumenty niezbędne do oceny jego sytuacji finansowej i gospodarczej oraz umożliwiające kontrolę wykorzystania i spłaty kredytu W przypadku niedotrzymania przez kredytobiorcę warunków udzielenia kredytu albo w razie utraty przez kredytobiorcę zdolności kredytowej bank może obniżyć kwotę przyznanego kredytu albo wypowiedzieć umowę kredytu Zapis, o którym mowa, służy ochronie bezpieczeństwa środków wypłaconych kredytobiorcy z oszczędności innych klientów. A ja również poproszę o choćby jeden przykład, kiedy to bank wypowiedział umowę kredytową z powodu niepoinformowania o takim zdarzeniu mającym wpływ na obniżenie zdolności (zwłaszcza że to w wyliczeniu podstaw wypowiedzenia umowy musiałoby zostać wskazane). 2011/12/29 11:48:21
@bartoszcze
To że nie słyszałeś o to sytuacji gdy bank wypowiada wielomilionowe umowy kredytowe, nie jest niczym nowym. Mój klient stracił 3 klientów w Niemczech. Handel z nimi stanowił ok. 25% wartości rocznych obrotów. Bank chciał wypowiedzieć umowę kredytową, nie przyjmując do wiadomości, że na ich miejsce są następni, zarówno w Niemczech jak i Szwecji. Dopiero po 6 miesiącach okazało się że szwagier dyrektora oddziału pracował u konkurencji i w ten prosty sposób firma chciała przejąć rynek. 2011/12/29 12:17:50
@bartoszcze
I przypadek mój, gdy bank chciał wypowiedzieć mi kredyt hipoteczny tylko dlatego, że zmieniła się forma działalności gospodarczej; z jednoosobowej na sp. z o.o. Wszyscy klienci zostali, pozyskaliśmy nowych, a bank i tak swoje. Musiałem skorzystać z "układów" aby pozostało status quo, ale niesmak pozostał. 2011/12/29 12:47:02
@kingaps
To że nie słyszałeś o czytaniu ze zrozumieniem, nie jest niczym nowym. Powtórzę: "poproszę o choćby jeden przykład, kiedy to bank wypowiedział umowę kredytową z powodu niepoinformowania o takim zdarzeniu " Jednym z moich zajęć zawodowych jest opiniowanie zawerania i wypowiadania wielomilionowych umów kredytowych:-) 2011/12/30 00:29:11
W tym samym sądzie miałem sprawę miesiąc wcześniej. Żądałem tego samego... Ale wyrok był przeciwny. Uzasadnienie to zbitek nielogicznych dyrdymałów.
2011/12/31 14:15:21
Ogłoszenie o wszczęciu postępowania grupowego.
Przed Sądem Okręgowym w Łodzi w II Wydziale Cywilnym wszczęte zostało postępowanie grupowe, w trybie ustawy z dnia 17 grudnia 2009 r. o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym (Dz.U. nr 7 z 2010 r. poz.44) z powództwa Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Warszawie przeciwko BRE Bankowi Spółce Akcyjnej z siedzibą w Warszawie, sygnatura akt II C 1693/10. Miejski Rzecznik Konsumentów w Warszawie jako reprezentant grupy wniósł o ustalenie przez Sąd, że pozwany BRE Bank Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą, wynikającą z nienależytego wykonywania umów, polegającego na pobieraniu w okresie od dnia 1 stycznia 2009 r. do dnia 28 lutego 2010 r., wyższych kwot tytułem oprocentowania kredytu, niż pobierałby, gdyby wykonywał swoje zobowiązanie w sposób należyty, w odniesieniu do konsumentów, których zawarte w latach 2005 - 2006 umowy o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych, waloryzowane kursem franka szwajcarskiego, zawierały zapis: Zmiana wysokości oprocentowania kredytu może nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określonej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji." Każda osoba, której roszczenie może być objęte tym powództwem grupowym, może przystąpić do sprawy, składając pisemne oświadczenie o przystąpieniu do grupy w nieprzekraczalnym terminie dwóch miesięcy od daty ukazania się tego ogłoszenia i przesłania go do reprezentanta grupy - Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Warszawie, adres do doręczeń Kancelaria Wierzbowski Eversheds" spółka komandytowa 00-041 Warszawa ul. Jasna 14/16A. Gotowy wzór oświadczenia o przystąpieniu do grupy dostępny jest na stronie internetowej www.eversheds.pl. Przystąpienie do grupy po upływie powyższego terminu jest niedopuszczalne. Złożenie oświadczenia o przystąpieniu do grupy jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na pełnienie funkcji reprezentanta grupy przez Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Warszawie oraz na zasady wynagradzania pełnomocnika. Na wynagrodzenie pełnomocnika od każdego członka grupy składa się kwota 2.515,35,-zł brutto tytułem wynagrodzenia za postępowanie w pierwszej instancji i kwota 1.900,35,-zł brutto za postępowanie w drugiej instancji, o ile dojdzie do postępowania w drugiej instancji. Prawomocny wyrok ma skutek wobec wszystkich członków grupy, to jest osób, które przed upływem terminu wskazanego w tym ogłoszeniu prześlą podpisane oświadczenie o przystąpieniu do grupy i zostaną uwzględnione w postanowieniu sądu określającym skład grupy. 2012/03/01 10:33:49
Witam Panie Macieju nie ukrywam że jestem w identycznej sytuacji co posiadacze starego portfela i zastanawiam sie czy nie przyłączyć się do pozwu zbiorowego czy walczyć indywidualnie z mbankiem,w związku z tym mam do Pana gorącą prośbę.
Czy mógłby Pan skontaktować mnie jakoś z Panem Tomkiem lub zapytać go w moim imieniu czy nie zechciałby ze mną porozmawiać. Z góry dziekuje i pozdrawiam :) |
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|