Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

sobota, 21 stycznia 2012

Blitzkrieg właściciela HDI w Polsce! Tańsze polisy i wojna z PZU? Jest inny problem...

Talanx: tak od teraz nazywa się druga największa firma ubezpieczeniowa w Polsce.  Ten niemiecki gracz mający centralę w Hannowerze - ponoć piąta, szósta największa firma ubezpieczeniowa na tamtejszym rynku - przeprowadził w Polsce klasyczny blitzkrieg, pokazując jak wykorzystuje się kryzys finansowy do zwiększenia obecności na tak obiecującym rynku, jak Polska. W piątek Talanx poinformował o zakupie za 770 mln euro (jakieś 3,5 mld zł) firmy ubezpieczeniowej Warta od belgijskiej grupy KBC. Kilka tygodni wcześniej, wspólnie z Japończykami, odkupił od Leszka Czarneckiego (za niespełna miliard złotych) udziały w towarzystwie Europa, które jest znane przede wszystkim z ubezpieczeń kredytów hipotecznych. A że wcześniej Talanx miał już w Polsce firmy ubezpieczeniowe HDI oraz Gerling, to teraz może myśleć nawet o detronizacji PZU. Czy ta spektakularna inwazja zacznie się od symbolicznego trzaśnięcia drzwiami? :-)

Grupa skupiająca spółki Talanxa: a więc HDI, dawny Gerling (początkowo występujący jako HDI Gerling, ale ostatnio połączony z HDI), Europa oraz Warta, w sumie będzie miała jakieś 15% rynku ubezpieczeń majątkowych (samochodowych, mieszkaniowych) oraz ze 20% w polisach na życie. No i jakieś 2,5 miliona klientów. Więcej ma tylko PZU - po ok. 30% rynku. Pozycja do zaatakowania rynkowego będzie więc wymarzona. Tylko pod jaką marką? Sądząc po dotychczasowych posunięciach Talanxa w Polsce prawdopodobnie wiodącą marką będzie HDI. Na miejscu Niemców nie żałowałbym marki Warta, bo choć jest znana w każdym polskim domu, to nie kojarzy się zbyt dobrze - przez lata została „zapuszczona” i funkcjonuje w świadomości Polaków jako synonim usług raczej siermiężnych, nadających się dla mało wymagających klientów.

Czytaj też: Gdzie ubezpieczyć samochód? Najlepszy serwis mają...

Kłopot w tym, że Talanx niewiele lepszego ma klientom do zaoferowania. Marka HDI jest bowiem nie tyle „zapuszczona”, co od początku bytności na polskim rynku kojarzyła się z niskimi składkami i... kłopotami przy likwidowaniu szkód. Od razu powiem, że sam jestem do tej marki solidnie uprzedzony, bo kiedyś miałem polisę komunikacyjną ubezpieczyciela z grupy HDI i przeżyłem nie lada kłopot z uzyskaniem pieniędzy przy likwidacji szkody z AC. Ostatecznie musiałem postraszyć firmę sądem, ale i tak byłem w stanie jedynie ostudzić apetyt HDI na osuszenie mojej kieszeni. Obiecałem sobie, że nigdy już z HDI nie chcę mieć nic wspólnego. A tu proszę - wygląda na to, że trzeba będzie unikać drugiego największego ubezpieczyciela w Polsce :-).

HDI Asekuracja

Czy podzielacie mój sceptycyzm co do ubezpieczania się w spółkach HDI? Czekam na komentarze! Zanim przystąpiłem do pisania tej notki przejrzałem najpopularniejsze fora ubezpieczeniowe i przekonałem się, że moja opinia o HDI  nie jest odosobniona. Firma zbiera stosunkowo dużo negatywnych ocen i mało pochwał. Wiadomo, że w internecie w ogóle trudno o pochwały pisane rękami prawdziwych klientów (głównie wpisują je marketingowcy samych firm), ale porównując opinie o HDI z recenzjami o Ergo Hestii, PZU i niektórych małych ubezpieczycielach można dojść do wniosku, że to nie Samcik miał przed laty pecha, a firma HDI niezmiennie i chronicznie ma problem z wizerunkiem oraz jakością obsługi klientów. Czas ów wizerunek... podnieść.

Z kilkuprocentowym udziałem w rynku można było mieć wizerunek - przepraszam, to moja prywatna opinia - „śmieciowego” ubezpieczyciela - takiego, który oferuje niskie stawki polis i jako-taką jakość usług tylko do momentu zgłoszenia przez klienta szkody. Ale będąc drugim największym towarzystwem na rynku warto byłoby wykreować nieco inne skojarzenia klientów i potencjalnych klientów o swej marce. Przed szefami HDI będzie więc stało megatrudne zadanie, bo trudno będzie z dnia na dzień przekonać Polaków, że HDI to połączenie wciąż niskich cen i coraz wyższej jakości obsługi klienta, a przede wszystkim likwidacji szkód. Bez odrobienia tej pracy HDI będzie miało problem z doganianiem PZU i uciekaniem konkurentom na rynku ubezpieczeń majątkowych (głównym rywalem jest Ergo Hestia z 10%-owym udziałem) oraz życiowych (tu będzie łatwiej, bo najgroźniejsi konkurenci - ING i Aviva - mają jakieś 8-9% rynku, czyli dwa razy mniej, niż firmy z grupy Talanx). Co prawda Polacy rzadko zmieniają ubezpieczyciela, więc do utrzymania obecnych trzeba niewiele (wystarczy w miarę atrakcyjna cena), ale aby walczyć o nowych trzeba już coś pokazać.

Czytaj też: Turysto, chcesz ubezpieczyć bagaż? Ubezpieczą ci szalik i majtki

Czekam więc co pokażą spółki Talanx - czy Niemcy pożegnają się z marką Warty? Jak spróbują poprawić wizerunek HDI? Czy wschodząca potęga na ubezpieczeniowym rynku wywoła wojnę cenową w ubezpieczeniach? Co do tego ostatniego to nie łudziłbym się. Po pierwsze dlatego, że Niemcy zainwestowali właśnie w przejęcia w Polsce prawie miliard euro i pewnie będą chcieli zbudować biznesplan dający nadzieję na zwrot z inwestycji w rozsądnym terminie. Po drugie konsolidacja rynku rzadko oznacza spadek cen, przeważnie im mniejsza konkurencja (nawet jeśli dzięki połączeniom konkurują ze sobą coraz potężniejsze firmy) tym mniejsza chęć głównych graczy, by walczyć o klientów niskimi cenami. Mniej jest firm, które w ten sposób muszą walczyć „o życie”. No i wreszcie nie sposób nie zauważyć, że firmy ubezpieczeniowe w Polsce mają za sobą kilka w sumie chudych lat - tylko część z nich w ogóle generuje zyski.

Z jednej strony dokuczyły im kataklizmy naturalne (powodzie), z drugiej obostrzenia regulacyjne (m.in. wchodzący w życie obowiązek pokrywania kosztów auta zastępczego dla osób likwidujących szkodę na własnym pojeździe z polis OC sprawcy). Przyciśnięci do ściany ubezpieczyciele, którzy w dodatku wciąż nie znaleźli sposobu na skuteczną walkę z masowymi wyłudzeniami odszkodowań komunikacyjnych, nie będą organizować igrzysk i walczyć ze sobą na noże. Z tej windy już dawno wysiedli (albo ich wysadzono)...

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o ofercie swojego ubezpieczyciela lub zobaczyć co myślą na jego temat inni? Albo zapytać czy warto uciec do konkurencji? Zajrzyj na stronę „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji. Możesz też zgłosić własny temat, opowiedzieć co Cię spotkało w banku lub zapytać mnie o radę. Zapraszam! 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
sobota, 21 stycznia 2012 16:17

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • joankb napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/22 11:56:37:

    Jak walka o klienta? Klient ma płacić. Kropka.
    A zyski robi się na salonach. Wymyślając coraz to nowsze ubezpieczenia obowiązkowe i podpowiadając je politykom. Dla każdego usługodawcy, dla każdego zawodu. Płacę takie dwa - i wiem, że wyrzucam pieniądze błoto.
    Polska jest rajem dla firm ubezpieczeniowych, nie ze względu na wysoką chęć ubezpieczania się, ze względu na przymus prawny.

  • danz napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/22 12:35:25:

    Aż tak źle nie jest, pieniądze zarabia się na AC, do OC się raczej dopłaca.
    A co do przymusu, to świadczy o słabości państwa. Sądy są słabe, rozpatrzenie sprawy o odszkodowanie trwało by latami, sądy nie są do tego przygotowane. Dlatego przywołuje się silnego finansowo ubezpieczyciela który jest w stanie szybko pokryć szkody. A to że nikt nie jest zbyt chętny do pozbywania się pieniędzy to już inna sprawa :)

  • maxpro007 napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/22 14:50:40:

    A może najwyższy czas wszelka dzialalnośc ubezpieczeniowa objąc jakimis bardziej szczegołowymi zapisami niz bardzo ogolna ustawa.. w tej chwili żądzą "wewnetrzne" przepisy poszczegolnych firm ubezpieczeniowych a najbardziej wiążace sa Ogolne Warunki Ubezpieczenia z tymże klient mało kiedy je czyta przed zakupem ubezpieczenia sugerując sie jedynie wysokościa składki do zaplacenia. Jak wiemy OWU pisane sa przez "cwanych" prawników ubezpieczycieli dających duże mozliwosci do zwłoki przy wypłacie odszkodowania. Ja osobiscie zakupiłem ubezpieczenie AC w AXA gdzie miałem miec opcje zorganizowania auta zastepczego przez ubezpieczyciela . Klient , ktory kupuje takie ubezpieczenie nie spodziewa sie żadnego haczyka w takim zapisie ,ale okazuje sie ,że "cwany" pisarz OWU zabezpieczyl sie przed niepotrzebnymi kosztami dla swojej firmy i auto zastepcze owszem będzie "zorganizowane",ale koszty tego wynajmu ponosze ja (!!!) ,czyli firma wywiazała sie z umowy (!!!) ,tylko nie w taki sposób w jaki by sobie klient życzyl i oczekiwal. A feeee !

  • prac124 napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/23 05:44:38:

    Owszem. Jest problem. HDI jest naturalnym spadkobiercą Energoasekuracji z personelem, zwyczajami itd. Z tego powodu "nie lubi" wypłacać odszkodowania OC za swoich klientów. Potrafi nawet zatrudnić nieźle opłacanych "ekspertów", którzy wystawią odpowiednie dokumenty, żeby tylko nie uszczuplić funduszy chlebodawcy.
    Zalecam omijać bez względu na "wielkość" firmy. Czy Hitler był wielki? Oczywiście, że nie, Bo o wielkości świadczą czyny, a nie środki.

  • rozatom napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/23 08:36:44:

    Ja z HDI jestem bardzo zadowolony, we wtorek zgłosiłem szkodę z AC a w czwartek raniutko - 8.15 miałem pieniądze już na koncie. Czego nie mogę powiedzieć o dziadach z PZU gdzie oszukują i dają ochłapy.

  • kalendarz-2012 napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/23 09:21:53:

    A ktoś może pomyśleć, że Warta to stara polska firma ubezpieczeniowa ...

  • polianna-is-me napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/23 09:41:29:

    Jestem brokerem ubezpieczeniowym w związku z czym na bieżąco obserwuję co się dzieje na rynku ubezpieczeniowym. Bardzo mnie interesują opinie moich Klientów (ubezpieczam firmy, więc nie mogę mówić tutaj o klientach indywidualnych). Na przestrzeni kilku ostatnich lat doszłam do ciekawego wniosku. Uprzedzenia do konkretnego towarzystwa ubezpieczeniowego mają Ci, którzy zdecydowali się na pośrednictwo agenta ubezpieczeniowego i mieli szkodę. A dlaczego?, ponieważ agent nie poinformował o zakresie ubezpieczenia, nie zweryfikował ryzyka i nie przyłożył ręki do sprawy likwidacji szkody. Klient pozostawiony samemu sobie w relacjach z ubezpieczycielem jest bezradny i bezsilny. Frustracja i niezadowolenie wynikają z braku wiedzy. Ubezpieczyciele wykorzystują to i maksymalnie utrudniają proces likwidacji szkody. I nie ma tu znaczenia jak dużą firmą jest towarzystwo ubezpieczeniowe i jaki ma udział w rynku. Słyszałam zarzuty chyba niemal do wszystkich ubezpieczycieli działających na polskim rynku. Domyślam się, że w przypadku klientów indywidualnych działa ta sama zasada. Ubezpieczycielom nie zależy na wypłacie odszkodowań, ponieważ cierpi na tym ich wynik techniczny, więc liczą na to, że wielu klientów machnie ręką i zaniecha dalszego dochodzenia odszkodowań.

  • polianna-is-me napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/23 09:41:41:

    Jestem brokerem ubezpieczeniowym w związku z czym na bieżąco obserwuję co się dzieje na rynku ubezpieczeniowym. Bardzo mnie interesują opinie moich Klientów (ubezpieczam firmy, więc nie mogę mówić tutaj o klientach indywidualnych). Na przestrzeni kilku ostatnich lat doszłam do ciekawego wniosku. Uprzedzenia do konkretnego towarzystwa ubezpieczeniowego mają Ci, którzy zdecydowali się na pośrednictwo agenta ubezpieczeniowego i mieli szkodę. A dlaczego?, ponieważ agent nie poinformował o zakresie ubezpieczenia, nie zweryfikował ryzyka i nie przyłożył ręki do sprawy likwidacji szkody. Klient pozostawiony samemu sobie w relacjach z ubezpieczycielem jest bezradny i bezsilny. Frustracja i niezadowolenie wynikają z braku wiedzy. Ubezpieczyciele wykorzystują to i maksymalnie utrudniają proces likwidacji szkody. I nie ma tu znaczenia jak dużą firmą jest towarzystwo ubezpieczeniowe i jaki ma udział w rynku. Słyszałam zarzuty chyba niemal do wszystkich ubezpieczycieli działających na polskim rynku. Domyślam się, że w przypadku klientów indywidualnych działa ta sama zasada. Ubezpieczycielom nie zależy na wypłacie odszkodowań, ponieważ cierpi na tym ich wynik techniczny, więc liczą na to, że wielu klientów machnie ręką i zaniecha dalszego dochodzenia odszkodowań.

  • frusciante82 napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/23 10:00:27:

    Niestety, ale każdy ubezpieczyciel ma coś na sumieniu.
    Z HDI przeszedłem prawdziwą batalię jako poszkodowany.
    Ale wygrałem czytaj dostałem co powinienem.

  • pogromca_mrowek napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/23 10:05:53:

    Póki co miałem do czynienie tylko z jełopem który we mnie wjechał a miał AC w Ergohestii: i tak: kwota bez zarzutu: czas oczekiwania max ile mogli czyli ustawowe 30 dni od decyzji. Reasumując "czwórka minus"

  • oli-77 napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/23 10:20:33:

    Witam,

    moje doświadczenia z HDI są raczej dobre. małe jedną szkodę komunikacyjną do likwidacji i było naprawdę ok. natomiast Warta.... no cóż TRAGEDIA... 3 szkody w tym dwie przegrane przez wartę w sądzie. nie polecam. szkoda była oczywista a oni na upartego nie chcieli płacić. w sądzie przegrywają dużo i prawie wszystko..

  • alex2835 napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/23 10:26:25:

    Panie Maćku, kto lubi płacić?
    Jeśli twierdzi Pan, że HDI jest gorszy od innych ubezpieczycieli, to trzeba dać jednak bardziej rzeczowe argumenty.

  • najlepszeblogi napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/23 11:24:24:

    Miałem przez kilka lat ubezpieczenie OC i AC w Samopomocy (firma należąca do HDI, ale przed zmianą nazwy). W 2002 miałem szkodę na ponad 5000 zł. Wszystko załatwione bezgotówkowo i bez żadnych problemów. Nadal byłbym w HDI, ale co rok sprawdzam sobie stawki i w ostatnich latach ceny nie były atrakcyjne.

  • franek_szwajcarski napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/23 11:27:01:

    HDI będzie mieć problem, jak niezadowoleni klienci Europy zaczną w sądach żądać odszkodowań za produkty oszczędnościowe (Pareto, Libra itp.). Już teraz na www.wrobieniwgetin.pl można przeczytać, że jest tych osób coraz więcej.

    ..............
    Ile kosztowałby nas Palikot, gdyby wygrał wybory
    pieniadzezrobsam.blogspot.com/2012/01/ile-kosztowaby-nas-palikot-gdyby-wygra_22.html

  • vonkris napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/23 15:47:51:

    ...oczywiscie, ze podzielam twoj sceptycyzm... do ubezpieczania sie w jakiejkolwiek firmie w Polsce. Prawo ubezpieczeniowe w RP jest tak koslawe, tak dziurawe i tak nieprzejrzyste, ze naprawde grzechem byloby nie korzystac z tego... wiec firmy ubezpieczeniowe - WSZYSTKIE - tylko szukaja pretekstu by pomniejszyc kwote odszkodowania lub wcale go nie wyplacic.

  • mccudden napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/23 16:13:32:

    Panie Macieju!

    Artykuł jest hmmm...nie w Pana stylu. Nijaki taki jakiś. Mam wrażenie, że mimo niekorzystnych dla Pana doświadczeń, stara się Pan za wszelką cenę wypromować HDI, lub przynajmniej im nie zaszkodzić za bardzo. Bo na pewno napisać Pan coś powinien. Mam wrażenie, że tekst powstał w max pół godziny.

  • judyta-k napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/23 17:31:02:

    Na razie HDI z trzech dużych firm stworzyło jedną małą ,która stosuje taryfy zaporowe na wszystkie ubezpieczenia poza OC komunikacyjnym, więc pewnie Wartę i tak pogrąży.
    Nic w tym dziwnego skoro firmą rządzą ludzie z dawnej Samopomocy.

  • kibic_rudego napisał(a) komentarz datowany na 2012/01/23 19:32:59:

    to Opus Dei a nie PZU
    bo ewangelik Buzek i sekretarz POP, Balcerowicz
    dali gwardii papieża prezent w postaci PZU

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny