Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Chuck Norris reklamową gwiazdą polskiego banku! Strzał kulą w płot? A może...

Słynny „Strażnik Teksasu” Chuck Norris będzie kolejną gwiazdą reklamującą BZ WBK. Bank przyznał to w enigmatycznym komunikacie, ale nie zdradził żadnych szczegółów dotyczących swojej nowej twarzy. Wiadomo tylko, że Norris w zeszłym tygodniu był w Polsce (był po raz pierwszy w życiu, a liczy ono 72 wiosny) i nagrał już pierwsze klipy reklamowe do szykującej się kampanii. Norris odeśle na ławkę rezerwowych Antonia Banderasa, który brylował w reklamach BZ WBK w zeszłym roku. Widać BZ WBK nie zamierza porzucić drogi, która wyróżnia go spośród innych banków. Był John Cleese, był Danny deVito, był Leo Beenhakker, był Gerard Depardieu, potem Banderas, a teraz kolej na podstarzałego - choć wciąż potrafiącego podnieść krzesło na którym sam siedzi :-) - „Strażnika Teksasu”. Norris niedawno reklamował sieć T-Mobile w Czechach, wcześniej jakąś grę komputerową, teraz będzie stał szybciej, niż ty wbiegasz do... oddziału BZ WBK. A jak już tam wbiegniesz to zrób tak, jak kumpel Chucka, niejaki Stefan Seagal :-)

Nie wiadomo ile będzie kosztowało najnowsze przedsięwzięcie, ale wynajęcie gwiazdy światowego kina do reklamy telewizyjnej to zwykle koszt co najmniej 500.000 euro, a przeważnie znacznie poważniejszy - do 700.000 euro. I trudno oczekiwać, że Norris udzielił polskiemu bankowi jakiegoś szczególnego rabatu. Budżet akcji z Norrisem wyniesie więc zapewne najmarniej jakieś 2 miliony złotych. Jeśli to kwota bliska rzeczywistej, to niespełna roczny kontrakt z kilkoma reklamówkami Norrisa w rozkładzie jazdy kosztowałby BZ WBK dwa razy więcej, niż ING płaci w skali roku Markowi Kondratowi (jakiś milion złotych). I więcej, niż rocznie zarabia Szymon Majewski, kręcąc reklamy dla PKO BP (ten zgarnia jakieś 1,4 miliona złotych za sezon). Drogo. Wątpliwe, by BZ WBK zdołał za te pieniądze stać się najchętniej wybieranych przez nowych klientów bankiem. To się ostatnio udaje raczej tym bankom, które celebrytów w reklamach unikają

Nicholas Cage, Robin Williams... Oni mieli wystąpić w reklamach BZ WBK!

Czy zatrudnienie Chucka Norrisa to dobry strzał? Początkowo wydawało mi się, że wyjątkowo głupi. Wizerunek Norrisa jest raczej lekki i infantylny, nie pasujący do obrazu poważnej i nobliwej bankowości. Gość, który - jak głosi jeden z dowcipów - jako jedyny na świecie otrzymuje oferty stosowania żelu na pomniejszenie penisa, miałby zachęcać do korzystania z usług banku? Brzmi to ryzykownie. Wyobrażam sobie Norrisa jako twarz reklamową kredytu gotówkowego albo karty kredytowej, ale już jako postaci zachwalającej np. kredyty hipoteczne czy fundusze inwestycyjne raczej go nie widzę. Za dużo jaj i żartów się z nim wiąże, by mógł „pociągnąć” tak poważne rzeczy. Bo co może wiedzieć o inwestowaniu gość, który potrafi założyć spodnie przez głowę? „Za tę kampanię musi być odpowiedzialny ktoś bardzo, bardzo głupi. Dowcipy o Chucku Norrisie były popularne jakieś osiem lat temu! Aktorem dobrym nigdy nie był, natomiast popularnym - w latach dziewięćdziesiątych. W roku 2012 kojarzy mi się tylko i wyłącznie jako jedna z postaci amerykańskiej fundamentalistycznej religijnej prawicy. Cudownie i milutko!” - to jeden z komentarzy w Facebooku. Ale czeski T-Mobile się tych poglądów nie bał. :-).

Potem jednak stwierdziłem, że widzowie reklam nie będą aż tak głęboko wgryzać się w wizerunek „Strażnika Teksasu”, sprawdzać jego poglądów politycznych i roztrząsać dowcipów o nim. Po prostu uznają, że to fajny gość, którego znają, więc i bank, który ten gość reklamuje, powinien być sympatyczny. A jakie jest Wasze zdanie? Wyraźcie je w komentarzach lub na stronie blogu w Facebooku. A już dziś - zanim światło dzienne ujrzą reklamy ze „Strażnikiem Teksasu” - przypomnę Wam kilka faktów na jego temat. Otóż Chuck Norris chodzi do toalety raz w miesiącu. Obojętnie czy potrzebuje, czy nie. Chuck Norris umie dzielić przez zero. I zawsze otrzymuje prawidłowy wynik. Kiedyś Chuck szedł ulicą mając gigantyczną erekcję. Nikt nie ocalał. Chuck Norris był już na Marsie. To, dlatego nie ma tam oznak życia. Chuck Norris regularnie oddaje krew w PCK. Ale nigdy swoją. Chuck Norris doliczył do nieskończoności. Dwa razy. 

Czytaj też: Carla Bruni kandydatką do reklam BZ WBK? Czemu nie?

Chuck Norris robi też najlepszą jajecznicę. Bez jaj. Chuck Norris potrafi jechać na stoku narciarskim pod prąd. Chuck Norris potrafi założyć hełm na lewą stronę. Chuck Norris potrafi grać w bierki rozgotowanym makaronem. Nie było drugiej wojny światowej. To Chuck Norris szukał swojego kapelusza. Jezus zamieniał wodę w wino. Chuck Norris nie potrzebuje do tego wody. Chuck Norris umarł 10 lat temu, ale śmierć nie ma odwagi mu o tym powiedzieć. Nie ma teorii ewolucji. Istnieją tylko gatunki, którym Chuck Norris pozwala żyć. Chuck Norris się nie myje. Chuck Norris spojrzy na siebie, a brud sam ucieka. Chuck Norris śpi przy zapalonym świetle, ale nie dlatego, ze boi się ciemności. To ciemność boi się Chucka Norrisa. A czego boi się BZ WBK? Chyba niczego, bo ma w ekipie Chucka Norrisa, który dochody z prowizji podzieli przez zero i zawsze otrzyma prawidłowy wynik. :-)

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o ofercie swojego banku lub zobaczyć co myślą na jej temat inni? Albo zapytać czy warto uciec do konkurencji? Zajrzyj na stronę „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji. Możesz też zgłosić własny temat, opowiedzieć co Cię spotkało w banku lub zapytać mnie o radę. Zapraszam!

Samcik blox

środa, 18 stycznia 2012, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/01/18 09:19:11
Chuck wykopie wszystkich klientów słynnym kopniakiem z półobrotu

........
Jak Janusz Palikot chce sięgnąć po publiczne pieniądze
pieniadzezrobsam.blogspot.com/2012/01/jak-palikot-chce-siegnac-po-publiczna.html

-
2012/01/18 12:25:52
Czesi są dużo bardziej nieprzyjemni od Norrisa ;-)
-
2012/01/19 09:04:34
Kiedy PKO BP wpadł na pomysł zatrudnienia Szymona Majewskiego w swoich reklamach, to tez wydawało się bardzo niepoważne. A jednak wszyscy sie przyzwyczaili, a Szymon, który niegdyś zyskał tytuł "świra roku" nie zaszkodził, ale pomógł wizerunkowi PKO. Noris też na pewno nie zaszkodzi BZ WBK.
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users