|
Blog > Komentarze do wpisu
Kampania oszczerstw i manipulacji. Tak przyjaciele SKOK-ów walczą z SamcikiemNie mam w zwyczaju wdawać się w pyskówki i dyskutować na poziomie, który nie ma nic wspólnego z wymianą rzeczowych argumentów. Nie planowałem więc odnosić się do mało eleganckiej krytyki, której poddano moje ostatnie artykuły, poświęcone SKOK-om. Dwa teksty, które ukazały się w „Gazecie Wyborczej” i serwisie Wyborcza.biz - „SKOK-i pod nadzór?” (28 grudnia 2011 r.) oraz „SKOK-i: cena moralnego podniesienia” (29. grudnia 2011 r.) - bardzo nie spodobały się nadgorliwym przyjaciołom pana prezesa Grzegorza Biereckiego, szefa Krajowej SKOK, ulokowanym w „Gazecie Bankowej” oraz w portalu wPolityce.pl. Wydawcą „Gazety Bankowej” jest spółka „Media SKOK”, a na stronach portalu wPolityce.pl widywałem ostatnio przede wszystkim banery reklamowe podmiotów z grupy SKOK, więc ów krytyczny zapał obu ośrodków mnie nie zdziwił. Kłopot w tym, że krytyka ta przybrała postać wyjątkowo brudnej kampanii, której uczestnicy nie wahali się kłamać i wprowadzać w błąd swoich odbiorców. A takich działań bez odpowiedzi pozostawić nie mogę. Oświadczam więc: 1. Nie podałem w „Gazecie Wyborczej” nieprawdziwych informacji o zarobkach Grzegorza Biereckiego, szefa Krajowej SKOK. Fakty wyglądają następująco. Po publikacji moich tekstów Krajowa SKOK opublikowała oświadczenie, w którym jej rzecznik napisał: „W związku z pojawiającymi się w mediach nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi zarobków Senatora Grzegorza Biereckiego jako prezesa Krajowej SKOK, uprzejmie informuję, że nieprawdą jest, iż Grzegorz Bierecki zarabia w Kasie Krajowej 540 000 zł miesięcznie”. I dalej: „Wynagrodzenie prezesa Krajowej SKOK wynosi średniomiesięcznie brutto 125.019 zł, netto zaś 81.314 zł. (...) Wynagrodzenia pracowników kas są wynagrodzeniami rynkowymi podlegającymi okresowej weryfikacji w oparciu o specjalistyczne opracowania zawierające dane dotyczące wynagrodzeń dla porównywalnych stanowisk. (...). Wszelkie nieprawdziwe informacje związane z wynagrodzeniem Grzegorza Biereckiego jako prezesa Krajowej SKOK, godzą w jego dobre imię”. Sęk w tym, że w felietonie, który wywołał tak stanowczą reakcję, od początku do końca odnosiłem się wyłącznie do sumy wynagrodzeń prezesa Grzegorza Biereckiego. A ta - czego Krajowa SKOK nie kwestionuje - rzeczywiście wynosiła w 2010 r. ok. 6,5 mln zł, czyli mniej więcej 540 tys. zł miesięcznie i wynikała z zarobkowania przez prezesa Biereckiego nie w samej tylko Krajowej SKOK, ale w 14 różnych miejscach, co również zaznaczyłem w tekście. Trzeba było sporej dozy złej woli, kompletnego pominięcia kontekstu zawartego w kilku sąsiednich akapitach i zignorowania elementarnych zasad matematyki, żeby fragment mówiący o „540 tys. zł w pensji prezesa”, jako o cenie „moralnego podniesienia” członków SKOK-ów, zinterpretować inaczej. W tej mierze można zarzucić mi co najwyżej brak precyzji wypowiedzi, ale na pewno nie kłamstwo lub brak etyki. Ale portal wPolityce.pl zdążył już zatytułować jedną z poświęconych temu tematowi czołówek: „Kolejne kłamstwo „Wyborczej” w jej brudnej wojnie ze SKOK-ami?” Ten tytuł, moim zdaniem, nie tylko nie odzwierciedla stanu faktycznego, ale wręcz ociera się o naruszenie dóbr gazety, w której pracuję. Jednak, chcąc być w 100% fair wobec czytelników i nie chcąc pozostawić żadnych niedomówień, opublikowałem w „Gazecie Wyborczej” wyjaśnienie, w którym zawarłem podane przez Krajową SKOK informacje o zarobkach prezesa Grzegorza Biereckiego jako szefa jej zarządu. Tak,by czytelnicy mieli pełną jasność. Zresztą nie w konkretnych kwotach tkwi istota moich wątpliwości, a w tym, że prezes Grzegorz Bierecki przedstawia kasy jako społeczną, misyjną organizację, mającą szczytne cele i działającą inaczej, niż banki komercyjne, podkreślając związki SKOK-ów z filozofią wielkiego filantropa Franciszka Stefczyka. A jednocześnie zachowuje się tak, jak prezes w pełni komercyjnej organizacji, wypłacając sobie wynagrodzenia - jak sam pisze jego rzecznik Andrzej Dunajski - rynkowe. 2. Nie powtórzyłem w ostatnich tekstach poświęconych SKOK-om żadnego błędu, z którego wcześniej miałem się rzekomo wycofać. W swojej kampanii przeciwko „Gazecie Wyborczej” i przeciwko mnie osobiście obrońcy prezesa Krajowej SKOK postanowili napisać list do prezesa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. W tym liście Maciej Goniszewski, szef „Gazety Bankowej”, wyraża swoje wątpliwości co do mojej rzetelności dziennikarskiej. Główny argument, którego Goniszewski używa, jest jednak kompletnie chybiony. „W artykule „SKOK-i pod nadzór?” opublikowanym 28 grudnia 2011 r. pan Samcik stwierdza, iż w sprawozdaniu finansowym Kasy Stefczyka za 2009 r. niezależny biegły rewident zwracał uwagę na wysoki stan kredytów przeterminowanych. Ten argument przytoczył pierwotnie w artykule „SKOK zaniżał rezerwy” z dnia 3 listopada 2010 r. popierając go wyliczeniami, które okazały się błędne, co wyjaśnione zostało w sprostowaniu opublikowanym dn. 12 grudnia 2010 r. Mimo przyznania się wówczas do błędu, autor powtarza go, jak widać, w kolejnych tekstach” - pisze szef „Gazety Bankowej”. Krzysztof Skowroński, szef Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, zanim jeszcze zdążył zapytać drugą stronę o zdanie, w wywiadzie dla portalu wPolityce już zdążył się zatroskać: „Jeśli jest prawdą, że dziennikarz kolejny raz publikuje informacje, którą musiał już raz prostować, dementować, to trudno mówić o etycznym postępowaniu. Jeśli tak było to mamy do czynienia z poważnym przypadkiem nierzetelności dziennikarskiej (...). Aż nie chce się wierzyć by ktoś mógł tak nieetycznie postępować w "Wyborczej". Jeżeli zarzuty się potwierdzą, będziemy musieli zająć w tej sprawie stanowisko”. Szefa Stowarzyszenia Dziennikarzy pragnę uspokoić: nie nadwerężę jego (niezłomnej, mam nadzieję) wiary w etykę dziennikarzy „Wyborczej”. Fakty są bowiem takie, że w sprawozdaniu finansowym Kasy Stefczyka za 2009 r. rewident rzeczywiście zwrócił uwagę na wysoki stan kredytów przeterminowanych. Jedyny błąd, który wówczas popełniłem i niezwłocznie sprostowałem, to zacytowanie niewłaściwej liczby, wartości kredytów przeterminowanych ze sprawozdania finansowego kasy. Nigdy później tej liczby nie powtórzyłem, zaś w swoich ostatnich artykułach jedynie przypomniałem o wstydliwym dla SKOK-u komentarzu, który zamieścił wówczas biegły rewident. Ta gruba manipulacja, jakiej dopuścił się Maciej Goniszewski, to nierzetelność dziennikarska w czystej postaci. Mam nadzieję, że przeprosi za nią zarówno prezesa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, którego wprowadził w błąd, jak i mnie oraz wydawcę „Gazety Wyborczej”. Osobnym przykładem nierzetelności Goniszewskiego jest fakt, że w całym swoim wystąpieniu do Stowarzyszenia Dziennikarzy ani razu się nie zająknął, że reprezentuje grupę SKOK, bo wydawcą „Gazety Bankowej” jest przecież spółka Media SKOK. Przez 14 lat mojej pracy dziennikarskiej uczono mnie, że jeśli występuje się publicznie we własnej sprawie lub w sprawie swojego wydawcy, właściciela, udziałowca, to trzeba to wyraźnie zaznaczyć. Mam nadzieję, że Krzysztof Skowroński, szef Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, i tym problemem się zajmie, bo wstydliwe ukrywanie powiązań z tymi, o których się pisze i pomijanie potencjalnych konfliktów interesów to jedno z najcięższych przestępstw przeciwko rzetelności dziennikarskiej. Oczekuję w tej sprawie wnikliwego śledztwa. Czytaj też gazetowy felieton Krystyny Naszkowskiej: „SKOK na Samcika” 3. Moje publikacje o SKOK-ach nie mają nic wspólnego ze „zjawiskami typowymi dla fanatyzmu i zaślepienia”. Sąd ocenił je jako właściwe i rzetelne. W swoim wystąpieniu do Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Maciej Goniszewski zarzuca mi, że zmierzam do fanatyzmu i zaślepienia (choć - o dziwo - nie wspomina nic o nienawiści) „Powyższe wątpliwości – odnoszące się wyłącznie do artykułów opublikowanych w ostatnich dniach – jak również szereg publikacji (tak na łamach „Gazety”, jak i na blogu samcik.blox.pl) krytycznie, a co ważniejsze, wybiórczo opisujących działalność Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych powinny wzbudzić zaniepokojenie dotyczące dziennikarskiej rzetelności Macieja Samcika. Bliżej im do zjawisk typowych dla fanatyzmu i zaślepienia (dalekiego jednak od ślepej sprawiedliwości)” - pisze Goniszewski. I podaje rozczulający przykład: „Jak odnieść się do tekstu „6,66%: apokaliptyczna pożyczka w SKOK”, w którym Samcik jawnie podkreśla swój „brak sympatii dla szefów systemu SKOK”? Na te pytania środowisko dziennikarskie powinno odpowiedzieć samo”. Mam nadzieję, że naczelny „Gazety Bankowej” nie zamierza mnie zobowiązać do żywienia dozgonnej sympatii do wskazanych przez niego osób. Blog, który ma w nazwie „subiektywnie” jest doskonałym miejscem, w którym można od czasu do czasu powiedzieć, że czegoś, kogoś się nie lubi albo lubi. Sądzę, że Maciej Goniszewski również nie pałałby miłością i sympatią do osób, które wolą hurtowo wytaczać mu procesy, niż prowadzić merytoryczną rozmowę o faktach. A co do zarzutu wybiórczości i braku obiektywizmu, to w tej kwestii wypowiedział się już prawomocnie sąd, który zbadał co najmniej osiem moich najważniejszych artykułów o SKOK-ach. I znów niech przemówią fakty: „Sędzia Dorota Makowska podkreśliła w ustnym uzasadnieniu wyroku, że informacje przedstawione w artykułach były prawdziwe. (...) Podważyła argument o niewiarygodności informatorów dziennikarza, którzy zawiadomili prokuraturę o nieprawidłowościach w SKOK-ach. Dziennikarz zachował szczególną staranność i działał w interesie publicznym. Zgodnie z misją wolnej prasy. SKOK-i rozrosły się bowiem w potężny system, zrzeszają blisko dwa miliony członków i - zdaniem sądu - to ich interes wymagał, by prasa przedstawiała ich działalność, informowała o zjawiskach niepokojących, czy kontrowersjach. Sąd zwrócił uwagę, że dziennikarz nie pisał "przeciwko" SKOK-om, tylko w interesie ich członków i klientów. A nie można zaprzeczyć - mówiła sędzia Makowska - że SKOK-i odeszły daleko od idei zapomogowo-pożyczkowych kas. 4. Nie opowiadam dyrdymałów, tylko oceniam rzeczy. Merytorycznie. W ramach swojej kampanii medialnej przyjaciele SKOK-ów promowali w internecie polemikę Jerzego Bielewicza z moim wpisem blogowym, dotyczącym pomysłów Grzegorza Biereckiego na spolonizowanie polskiego długu zagranicznego. Pomysły trochę pochwaliłem, a trochę skrytykowałem, bo są - w mojej ocenie - raczej nierealne. Jakość moich argumentów możecie ocenić tutaj. A mojego polemistę... cóż, drażni go głównie to, że blog jest popularny i odniósł sukces czytelniczy: „Mości Sam Samcik, ekspert finansowy pełną gębą, kieruje w Dyrdymałach do kącika (Samcika) (internetowego), gdzie oczywiście niepodzielnie króluje. Zajrzałem. Tylu Samcików w jednym miejscu! Z każdego kąta on – Sam Samcik - niczym w westernie. Jakby komputerowa gra. Czytam: „upu, tupu, łupu, tupu, niech nam żyje prezes naszego BANKOWEGO klubu i tak w kółko. Dwa miliony internautów. Wow. Panie Samcik, że spytam nieśmiało: Pan to kasę musi kosić? I w Wyborczej też pewno co nieco płacą?”. Ano płacą. Ale nie aż tak dobrze, jak w Krajowej SKOK :-). 5. Popełniłem karygodny błąd: pomyliłem Podkarpacie z Białą Podlaską. Na koniec muszę się Wam do czegoś przyznać. W ostatnim z tekstów o SKOK-ach błędnie przypisałem Grzegorzowi Biereckiemu zdobycie mandatu senatorskiego na Podkarpaciu, podczas gdy startował on w Białej Podlaskiej i okolicach. Pana senatora i czytelników przeprosiłem za błąd na łamach „Gazety Wyborczej”. Tylko czy trzeba było uruchomić medialną machinę przyjaciół SKOK-ów oraz zatrudniać Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, by go zdemaskować? Osądźcie sami wtorek, 03 stycznia 2012, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
2012/01/03 09:01:32
Panie Macieju, jesteśmy z Panem.
............. Czy stracimy emerytury pieniadzezrobsam.blogspot.com/2012/01/czy-mozemy-stracic-nasze-emerytury.html 2012/01/03 09:14:51
Panie Samcik,
Robisz Pan w necie a nie znasz podstawowej zasady, która tu obowiązuje. Internetowym trollom się nie odpowiada. Jeśli już to powinni to za Pana zrobić prawnicy. Nawiasem mówiąc - co mnie obchodzi co o świecie sądzi wydawc aGB czy wpolityce? Gdybym chciał się dowiedzieć to z pewnością sam bym skorzystał i kupił gazetę albo wszedł na stronę serwisu. Tak że głowa do góry. 2012/01/03 09:16:19
Mam w Skok-u ulokowane oszczędności i jestem bardzo zadowolony z obsługi moich pieniędzy, oraz z pań mnie obsługujących. A prezes czy dyrektor niech zarabia i milion zł. - nic to mnie nie obchodzi.
2012/01/03 09:19:52
Rozumiem, że w tym przypadku członkowie i sympatycy PIS nie mają żadnych watpliwości moralnych co do kwoty dochodów jak i wielości etatów ?
2012/01/03 09:26:52
No coz - prawda zapewne lezy gdzies posrodku, jak to zwykle bywa.
Pan Samcik reprezentuje GWno - samo w sobie jest to dzielo bardzo nieobiektywne i bardzo mocno lobbujace na rozne wybrane przez swoich "platnikow" dziela. Nie jest tak? Oj, jest jest... Prawda jest taka ze przez dlugi czas zajmowal sie Pan sprawami "smiesznymi" - takimi nonsensami z PRL - chodzi mi tu o rozne bankowe wpadki. Faktem jest ze w wiekszosci byly to raczej drobiazgi, jakies oszustewka na kilkadziesiat pln, jakies niemadre zapisy. Przy SKOK-ach nagle zas zaatakowal Pan "rdzen" calego systemu - z grubej rury ze tak to ujme ;). Ja widze te roznice, Pan nie... Jakos nigdy nie widzialem u Pana artykulow opisujacych pensje prezesow bankow, oraz ich kariery - niektore to przyklady PRL-owskich dyrektorow bez teki. Nie zajmowal sie Pan nigdy tym jak wygladaja sprawy stabilnosci niektorych bankow w kontekscie ich ofensyw hipotecznych... A do SKOK-ow ma Pan tylko i wylacznie zarzuty i to takie ktore tysiace ludzi skutecznie zniecheci. Przed 2-3 laty w GWnie co tydzien byly artykuly ktore dzis okresla sie jako "KUPUJ BO TANIEJ NIE BEDZIE" oraz "KTO NIE KUPIL NIERUCHOMOSCI NA KREDYT TEN PRZEGRAL ZYCIE" - i jakos GW nie ma z tego powodu najmniejszych zarzutow i nikt nie zaglada w to jakie reklamy byly wtedy przyczepione przy tych artykulach... Mi to tam dynda - kiedys sam chcialem przejsc z systemu zagranicznych filii bankowych na polskie SKOK-i, dla samej zasady. Ale nie skladam kasy w czarne dziury wiec probowalem czegos sie dowiedziec i bardzo szybko pojalem ze szczytne idee SKOK-ow dawno leza juz na smietniku historii, bo te idee byly zwiazane z tym ze chlop na wsi bral kredyt na zasiew de facto u swoich bogatszych sasiadow, ktorzy akurat posiadali nadwyzki finansowe ktore lepiej bylo tak zainwestowac niz trzymac w sloiku pod grusza. Ktos wrzucal kase do wora, ktos ten wor bral - a potem zwracal dwa worki. Chlop wiedzial ze pozyczyli mu mlynarz, stolarz i dwoch rolnikow a oni wiedzieli komu pozyczaja i patrzyli mu na rece. Pieknie! Tyle ze nie ma nic wspolnego z dzisiejszym kredytem i dzisiejszym spoleczenstwem. SKOK-i dzis sa instytucja tak nieprzejrzysta i tak zamknieta w sobie ze posiadanie tam konta to harakiri i ryzyko najwyzszych lotow - dlatego tez zapomnialem o tym interesie z miejsca. Ale niemieckie Sparrkasse funkcjonuja wysmienicie - jest wiec zapewne i u nas miejsce na taki twor jak SKOKi. 2012/01/03 09:45:56
"No coz - prawda zapewne lezy gdzies posrodku, jak to zwykle bywa. "
Prawda leżąca pośrodku to często stosowany wykręt. Tutaj nie ma zastosowania. 2012/01/03 09:47:12
nie tu masz sie tłumaczyć... W sądzie będziesz to robił...
A potem skończy sie rumakowanie p. Samcik :-) 2012/01/03 09:48:36
Panie Macieju!
Pana artykuły są stonowane i obiektywne. Czytam je i znając rzeczywistość Kasy Krajowej wiem, że to o czym Pan pisze to tylko wierzchołek góry lodowej. Niewielu ma odwagę o tym pisać czy nawet mówić. Prezes jest bezwzględny wobec swych oponentów i stara się ich wszelkimi środkami unicestwić, a przynajmniej zastraszyć. Proszę tak trzymać! Mam nadzieję, że uczciwi kiedyś zostaną nagrodzeni. 2012/01/03 10:03:09
nie tu masz sie tłumaczyć... W sądzie będziesz to robił...
A potem skończy sie rumakowanie p. Samcik :-) Sie biedaczyny pocieszają.. to ile już procesów SKOK-i z Samcikiem wygrały, a ile przegrały?:-DD 2012/01/03 10:16:24
@wielbiciel_rydzow: Jeśli interesuje Cię prawda to zapisz się chłopie na filozofię albo idź na wiec z pochodniami Wielkiego Prezesa ZmarnujęPolskę.
Samcik mówi o faktach, a z tymi nie sposób dyskutować. No chyba, że żyjesz w alternatywnej rzeczywistości. Nie rozumiem dlaczego ustawa o SKOK-ach tyle czasu leży w TK... - już dawno powinna być rozpatrzona. Nie chcę nawet myśleć dlaczego... bo przychodzą mi do głowy zajebiście korupcyjne myśli. Niech pozwą Samcika, sam się dołożę na jego obrońcę jeśli będzie trzeba. 2012/01/03 10:18:38
Popieram Pana, panie Maćku. Ale co do p. 1 to też dałem się zmylić i zrozumiałem że sugeruje Pan że te 500tys to zarobki jako prezesa SKOK.
2012/01/03 10:22:35
Mnie najbardziej zastanawia postawa p. Skowrońskiego. Kto jak kto, ale prezes SDP, zanim wypowie się w jakiejkolwiek kwestii, powinien chyba dogłębnie zbadać temat? Wszak w mediach nie pracuje od wczoraj. A tak pokazał tylko, że wie, że gdzieś dzwoni, ale cholera wie w którym kościele. Skowroński powinien zmienić nazwisko na Nietoperz. Bo zaspał ewidentnie. I to do góry nogami.
2012/01/03 10:27:10
@swan:
Swan, litości. Mogłeś sprawdzić, że SKOK'i już tyle razy dostały w d*pę w sądzie, że byś się nie ośmieszał takimi propozycjami :D 2012/01/03 10:53:28
@ Autor
wspomina Pan, że p. Bierecki osiągnął swoje zarobki w wys. 6,5 mil. PLN w 14 różnych miejscach - czy są to spółki powiązane ze SKOKami? Byłbym wdzięczny za krótki wyjasnienie. pozdrawiam:) 2012/01/03 11:29:43
whiskeyjack
2012/01/03 10:53:28 @ Autor wspomina Pan, że p. Bierecki osiągnął swoje zarobki w wys. 6,5 mil. PLN w 14 różnych miejscach - czy są to spółki powiązane ze SKOKami? Byłbym wdzięczny za krótki wyjasnienie. pozdrawiam:) Tytułem wyjaśnienia. Prezes kasuje wypłatę jako Prezes w Kasi Krajowej - nieco ponad 3 mln rocznie. W zależnych od Kasy Krajowej 13 stu instytucjach zasada zwykle jako Szef Rady Nadzorczej i tam kasuje kolejne 3,5 mln zł. Razem, 6,5 mln zł rocznie. Źródło informacji - oświadczenie Senatora Biereckiego = Prezesa Biereckiego. Wszytko w "nie dla chwały, ale aby służyć". 2012/01/03 11:37:11
Tak rząd (przy wsparciu GW) walczy ze SKOKami:
wpolityce.pl/wydarzenia/20841-skok-na-skok-knf-gotowa-do-kontrolowania-skokow-w-komisji-powstaje-specjalna-grupa-ktora-zajmie-sie-kasami Apel: wpolityce.pl/artykuly/20843-apel-gadowskiego-halasujcie-namawiam-diabli-mnie-biora-gdy-widze-co-dzisiejsze-wladze-wyprawiaja-z-ruchem-skok 2012/01/03 11:53:25
"creks
2012/01/03 11:37:11 Tak rząd (przy wsparciu GW) walczy ze SKOKami:" Twoje "źródła" to stek bzdur napisanych za pieniądze Kasy Krajowej. "Zyski, sukces itp" to tylko PR. Rzeczywistość, to WYSZKOLENI BIGLI, ciągle Ci sami, którzy uzyskali "certyfikat" Kasy Krajowej na badanie instytucji SKOK. Kasę Krajową od początku bada to samo biuro audytorskie i nie jest to E&Y, a znajomi i to dobrzy. Rzeczywistość to: brak rezerw na nietrafione kredyty, czyli o tyle zawyżony wynik. Prawdziwy wynik zostanie dopiero policzony i będzie kolosalnie ujemny. 2012/01/03 12:25:22
Tak trzymać p. Samcik. Gonić oszustów, kombinatorów i hipokrytów. Dodam jeszcze, że p. Bierecki nie jest prezesem żadnej kasy SKOK. Jest dożywotnim prezesem czapki nad kasami, coś w rodzaju zjednoczenia z czasów PRL. Taką strukturę on i spółka wymyslili i narzucili samodzielnym SKOKom przy pomocy PiS. Nie wiem więc dlaczego ma zarabiać rynkowe pieniądze, kiedy za nic nie odpowiada.
2012/01/03 12:34:11
No i zgubiła Pana interpunkcja. W zdaniu o 6,5 mln złotych trzeba było dać przecinek posłowie "złotych" i wszystko było by jasne. Pozdrawiam i życzę dalszego skutecznego demaskowania przekrętów bankowych
2012/01/03 12:42:39
"a na stronach portalu wPolityce.pl widywałem ostatnio przede wszystkim banery reklamowe podmiotów z grupy SKOK, więc ów krytyczny zapał obu ośrodków mnie nie zdziwił"
chce Pan przez to powiedziec, ze jesli np. na gazeta.pl sa teraz reklamy t mobile to oznacza, ze wszystkie teksty w przyszlosci (i przeszlosci) o telekomunikacji beda 'sponsorowane' orzez t mobile i nie nalezy ich czytac, bo beda nierzetelne? jesli widzalem dosc czesto w warszawie bilbordy o konkursach organizowanych przez gazete wyborcza, a finansowanych przez urzad miasta to oznacza, ze wplywa to na linie redakcyjna i artykuly odnosnie urzedu i pani prezydent? 2012/01/03 14:23:36
Panie Macieju, ja mam wrażanie że celowo Pan tak sformułował myśl, żeby odbiorcy mieli wrażenie że Bierecki w KSKOK zarania ponad pół miliona miesięcznie.
2012/01/03 14:41:30
a tak BTW, na stronie gazety bankowej też właśnie widziałem banner T-mobile, oznacza to że wszystkie ich treści dotyczące telekomunikacji są sprzedane? Więcej, to chyba oznacza że te dwie gazety mają tych samych sponsorów?
2012/01/03 14:52:42
Hmm... może i jest w tym trochę racji, ale mam wrażenie że każdorazowo wyszukuje się konia ofiarnego i doszukuje pomyłek itp. Wiadomo że ludzie generalnie niewyedukowani finansowo i nie odróżniają pożyczki od kredytu, a wysoka pensja im imponuje. Patrząc na ranking najbogatszych polaków to Bierecki daleko w tyle.....
2012/01/03 14:54:49
Hmm... może i jest w tym trochę racji, ale mam wrażenie że każdorazowo wyszukuje się konia ofiarnego i doszukuje pomyłek itp. Wiadomo że ludzie generalnie niewyedukowani finansowo i nie odróżniają pożyczki od kredytu, a wysoka pensja im imponuje. Patrząc na ranking najbogatszych polaków to Bierecki daleko w tyle.....
2012/01/03 16:18:09
Rozumiem zarzut, że wydawcą Gazety Bankowej jest Media SKOK, ale jak pójdziemy tym tropem to odkryjemy, że akcjonariuszami Agory, która przecież wydaje Gazetę Wyborczą jest BZ WBK Asset Management SA. Czy to jest wyznacznik? Chyba nie...
2012/01/03 17:05:14
Prezes SDP już nie raz się zbłaźnił. A z tymi Skokami trzeba wreszcie zrobić porządek i podporządkować ich normalnej kontroli bankowej.
2012/01/03 19:56:43
@czesiekwapno_1972 Agora swoje udziały posiada również w ING OFE,
BTW nie o przychylność czy wrogość do samych instytucji finansowych już chodzi, takich czy innych, lecz nie od dzisiaj wiadomo, że w Polsce (i nie tylko) trudno o media rzetelne, a Gazeta Wybiórcza jest w Polsce przykładem idealnym postawy stronniczej, ciężko zatem już z samego tego faktu wierzyć gazecie i jej dziennikarzom w wiarygodność pisanych treści, media to przecież wyłącznie biznes nazywany czwartą władzą mający na celu wyłącznie ochronę interesów "swoich" wybranych 2012/01/03 21:44:15
Zazdrość ludzka straszna rzecz
Ale tym bardziej nie ma się co przejmować, bo to zazdrośnicy mają problem ze sobą, a im bardziej krzyczą, że oni głoszą tylko święte prawdy, tym bardziej są zazdrośni Cóż, trzeba robić swoje i nie przejmować się hipokrytami. Myślę, że Pan Samcik nie raz dał wyraz tego, że potrafi przyjąć krytykę czy przyznać się do błędów, więc trzeba przeboleć zacietrzewienie niektórych i zrozumieć, że swoje niepowodzenia życiowe, żale i frustracje odreagowują na innych, nie potrafiąc przyznać się do nich przed samym sobą i sobie z nimi poradzić. wielbiciel_rydzow: Prawda jest taka ze przez dlugi czas zajmowal sie Pan sprawami "smiesznymi" - takimi nonsensami z PRL - chodzi mi tu o rozne bankowe wpadki. Faktem jest ze w wiekszosci byly to raczej drobiazgi, jakies oszustewka na kilkadziesiat pln, jakies niemadre zapisy. A wiesz jak takie pierdoły denerwują na co dzień i utrudniają proste czynności?? I jeśli pomnożyć te kilkadziesiąt złotych przez kilkaset tysięcy klientów, to chyba kwota zmienia trochę swoją wysokość? 2012/01/04 10:26:43
@czesiekwapno_1972: Nietrafione porównanie - wydawca Gazety Bankowej, Media SKOK jest "profesjonalną agencją zajmującą się tworzeniem wielopoziomowej strategii wizerunkowej firm i produktów", więc jej głównym celem jest PR SKOK'ów. Natomiast jeden z wielu akcjonariuszy spółki medialnej AGORA SA - BZ WBK Asset Management SA zajmuję się zarządzaniem aktywami, co nijak się ma do Kas. Co ma piernik do wiatraka?
|
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|
Samcikowe pisanie to - póki co - najfajniejszy blog bankowo/ekonomiczny jaki znam.
A swoją drogą, potwornie irytujące jest zachowanie SDP.. czy tam naprawdę są już same oszołomy?