Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.
Blog > Komentarze do wpisu

Akumulator padł na mrozie? Sprawdź, czy możesz wezwać darmowy assistance!

Zdaje się, że zbliżamy się do kulminacji tegorocznych mrozów. Dziś w Warszawie nad ranem było -25°C, a z tego co słyszałem w kilku miejscach w Polsce takie temperatury już nikogo nie dziwią, bo było jeszcze zimniej. Nie życzę Wam kłopotu z akumulatorem w samochodzie, ale niestety przy takich temperaturach nietrudno obudzić się z ręką w nocniku, a właściwie na parkingu z autem, którego nie da się odpalić. Wystarczy kilka dni postoju samochodu pod chmurką, akumulator nie pierwszej nowości i już człowiekowi może zrobić się gorąco. Z emocji, że nie dojedzie do pracy, na spotkanie biznesowe, na dworzec odebrać teściową (w tym wypadku fakap może być wyjątkowo kosztowny :-)), albo do szkoły lub przedszkola lub na uczelnię zawieźć ukochanego malucha na zajęcia :-)... Albo że spóźni się do Moskwy, na pojedynek na miny :-)

Jeśli wierzyć badaniom, dla co czwartego z Was jest ratunek. A ten ratunek to polisa AC i dołączone do tej polisy usługi assistance. Według firmy Europ Assistance jedna czwarta Polaków wykupiła lub dostała w prezencie assistance. Oczywiście silnik można odpalić podłączając się do akumulatora kolegi, albo zadzwonić po taksówkę (część korporacji ma w ofercie usługę odpalania unieruchomionego przez zimę auta za 20 zł), albo po prostu co wieczór zabierać akumulator do domu i grzać pod poduchą, a potem montować w aucie. Jednak klasowa polisa AC - a chyba połowa kierowców z rozsądku kupuje autocasco, a nie tylko obowiązkowe OC - powinna mieć assistance w pakiecie. I  umożliwiać wezwanie gratisowej pomocy do padniętego od mrozu akumulatora.

Kto ma auto na gwarancji, to do wyboru może mieć nawet dwa assistance: jeden „ubezpieczeniowy”, z wykupionej polisy AC, a drugi sprezentowany przez producenta auta. Miałem kiedyś taką sytuację, że skończyło mi się paliwo na drodze i zadzwoniłem do obu firm assistance, żeby ustalić która przyjedzie szybciej. Lepiej spisali się chłopaki z „samochodowego” . Ci z „ubezpieczeniowego” byli mocno obłożeni. Przy takim mrozie założę się, że nie zawsze pomoc drogowa przyjedzie w ciągu 20-30 minut. Jak macie pecha to w zimnym aucie poczekacie na lawetę godzinę albo i półtorej. Lecz zanim spotkacie się z problemem padniętego akumulatora, sprawdźcie czy jest sens dzwonić po darmową pomoc Waszego ubezpieczyciela komunikacyjnego. O, taką.

Czytaj też: Czego pragnie w banku kobieta? Karty z darmowym assistance!

Bo niestety w polisach AC wciąż zdarzają się kruczki, które powodują, że w zimie pakiet assistance nie zawsze zadziała. A jak nie zadziała, to o uruchomienie auta trzeba się martwić samemu, mimo opłacenia wyższej składki AC (wyższej, bo z dołączonym assistance). W poprzednim sezonie zimowym takie pułapki w polisach assistance opisał serwis Rankomat.pl. A dziś, z powodu zbliżającego się rekordu mrozów, postanowiłem Wam je przypomnieć. Sprawdźcie zawczasu co jest napisane w Waszych polisach, żeby Was nie zmroziło, kiedy będziecie dzwonić po pomoc do unieruchomionego przez zimno samochodu. Na liście zapisów, które powodują, że polisa assistance w zimie staje się bezużyteczna pierwsze miejsce zajmuje bezapelacyjnie klauzula zakładająca, że z pomocy wyłączona jest obsługa awarii (laweta z mechanikiem przyjedzie tylko w razie wypadku lub kolizji). Dostęp do pomocy może być podobno ograniczony również... przedziałem temperatur. Sam bym na to nie wpadł, ale Ratomat.pl pisał, iż może się zdarzyć, że wsparcie przysługuje Wam jedynie, jeśli temperatura powietrza utrzymuje się np. powyżej -15°C.

Innym popularnym ograniczeniem jest wyłączenie ochrony assistance, jeśli awaria ma miejsce zbyt blisko domu. Ubezpieczycielom zdarza się włączyć do zapisów umowy fragment o tzw. minimalnej odległości od miejsca zamieszkania, w której możliwa jest realizacja usługi assistance. To wyjątkowo podły kruczek, bo w zimie auta zwykle nie odpalają właśnie sprzed domu, a nie 200 km od niego. Polisę z taką klauzulą można od razu wyrzucić do śmietnika. Przynajmniej póki nie puszczą mrozy. Przy okazji - to już dygresja niezimowa - możecie sprawdzić co Wasza polisa mówi o sytuacji, w której przymrozi Wam mózg i zatrzaśniecie w samochodzie kluczyki. Nie każda polisa traktuje taką rzecz jako awarię, więc nie zawsze w takiej sytuacji jest sens wzywać assistance. A czasem nawet jeśli laweciarz przyjedzie, to może się okazać, że ma dwie lewe :-)

Nie dajcie się zwieść także mini-assistance, dołączanemu do polis OC. Niby masz ochronę na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń na drodze, ale jak mini to mini - przeważnie taki pakiet nie obejmuje holowania, a tylko naprawę pojazdu na miejscu. W takich polisach stosunkowo najczęściej możemy znaleźć klauzulę, że assistance działa tylko w razie wypadku, a nie przy awarii. Czyli zdechniętego akumulatora nie naprawią. Generalnie jednak zapraszam Was - a przynajmniej tych, którzy mają taką opcję - do korzystania z assistance przy zimowych problemach z autem. Mnie już w życiu kilka razy assistance ratowało - i to nie tylko w zimie, bo zdarzyło mi się kiedyś nie wyłączyć na noc świateł w aucie i - jak wspomniałem wyżej - liczyć na dojechanie do celu na oparach, których w baku nie było. Wiwat assistance!

Trzeba powiedzieć, że kilka firm ubezpieczeniowych wykorzystało zimowy czas, by wprowadzić na rynek właśnie nowe usługi assistance, przewidując że w zimie więcej osób zwróci na to uwagę - bo też i o tej porze roku samochodowa pomoc najczęściej się przydaje. Ponad tydzień temu firma Mondial Assistance wprowadziła możliwość zakupu osobnego, niezależnego od polisy samochodowego assistance przez internet: zarówno na kilka dni, jak i na cały rok. Tę ofertę zrecenzuję w jednym z najbliższych wpisów, teraz zajawię tylko, że do wyboru są pakiety, których cena zaczyna się od 79 zł, a kończy na 199 zł. To może mieć sens dla osób, które nie widzą potrzeby opłacania AC, a chcą mieć gwarancję pomocy na drodze w razie awarii. Za 99 zł rocznie można mieć już asisstance z pomocą na miejscu, holowanie, autem zastępczym na trzy dni i bez limitu odległości zdarzenia od miejsca zamieszkania. Ale jak komuś się zdarza - tak jak mi - nie zatankować paliwa albo zatrzasnąć kluczyki, musi wziąć pakiet wypasiony za 169 zł - bo ten standardowy obejmuje awarię samochodu, a nie mózgu.

Z kolei Link4 wprowadził nowy pakiet assistance, w którym poza pomocą bez wyłączeń geograficznych i bez rozróżnienia na awarie i wypadki, można też liczyć na wymianę żarówek w aucie, gdy się przepalą, pomoc po zgubieniu kluczyków, naprawę auta do którego wlejemy niewłaściwe paliwo, czy na wynajem auta zastępczego na 7-14 dni, gdy naprawy nie da się wykonać na poczekaniu. Brzmi nieźle, zwłaszcza jak mróz trzaska, a Wasza auta marzną zaparkowane na ulicy. Nie sprawdzałem ile kosztuje owe cudo w Link4, ale pewnie warto mu się przyjrzeć bliżej. A jeśli w tym roku korzystaliście już z assistance w innej firmie - napiszcie czy jesteście ukontentowani. W wolnej chwili obejrzyjcie filmik o pułapkach ubezpieczeń komunikacyjnych, który nakręciłem w ramach cyklu „Prześwietlamy reklamy”

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o ofercie swojego ubezpieczyciela lub zobaczyć co myślą na jego temat inni? Albo zapytać czy warto uciec do konkurencji? Zajrzyj na stronę „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji. Możesz też zgłosić własny temat, opowiedzieć co Cię spotkało w banku lub zapytać mnie o radę. Zapraszam!

SPRAWDŹ CZY WARTO ZAŁOŻYĆ IKZE? Firmy ubezpieczeniowe zaczęły reklamować nową odmianę kont emerytalnych, pozwalających zbierać dodatkowe pieniądze na emeryturę. To Indywidualne Konta Zabezpieczenia Emerytalnego. Wabikiem jest ulga podatkowa. Rocznie można odpisać od podatku nawet kilkaset złotych. Ale czy ta nowinka rzeczywiście pozwala zarobić więcej, niż na Indywidualnym Koncie Emerytalnym, na którym możemy oszczędzać już od wielu lat? Wprawdzie na IKE ulgi podatkowej nie ma, ale...

NIE WIERZ NIGDY KOBIECIE, CZYLI ZIMA I SUBIEKTYWNOŚĆ. Aby dodatkowo uczcić rekordy zimy, postanowiłem przypomnieć Wam jeden z klipów z cyklu „Prześwietlamy reklamy”. Powstał już jakiś czas temu, ale jest wyrazem poświęcenia dziennikarzy na ołtarzu sztuki multimedialnej :-). Otóż ten klip razem z Andrzejem Chećko robiliśmy przy temperaturze -18°C. Pozdrowienia dla wszystkich marznących na przystankach autobusowych lub przemierzających kilometry w drodze do pracy lub do domu! I dla tych,którzy zapomnieli dziś założyć ciepłe majtki. :-) A o co chodzi z tym „nie wierzeniem kobiecie”? Rozwiązanie zagadki na końcu klipu:

czwartek, 02 lutego 2012, maciek.samcik

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/02/02 09:01:44
u mnie kupa w pzu. wywaliło olej z silnika uszczelkami od chłodnicy oleju, a asistance obejmuje holowanie jedynie w razie wypadku. telefon, laweta i 250 pln mniej w portfelu o naprawie nie wspomnę.
-
2012/02/02 09:15:11
Nie korzystałam z assistance wykupionego z polisą ubezpieczeniową, ale w zeszłym tygodniu miałam przyjemność dzwonić na assitance Toyoty. W ciągu 20 minut przyjechała pomoc drogowa, miły pan odpalił mi samochód i przypomniał, że zimą lampki sufitowe bardzo szybko rozładowują akumulatory :). Po 30 minutach pani z infolinii zadzwoniła sprawdzić czy samochód już działa.
-
2012/02/02 10:31:30
Panie Maćku. Wystarczy zadzwonić po taksówkę z usługą "odpalenia samochodu" na mrozie :)
-
2012/02/02 11:47:39
Kiedyś wezwałem darmowy assistance to czekałem na mrozie dwie godziny. Wszystko co za darmo jest do luftu

..........
Walka z wiatrakami ma sens
aleprosiak.blogspot.com/2012/02/walka-z-wiatrakami-ma-sens.html
-
2012/02/02 15:02:32
Korzystałam z Hyundai assistance i jestem bardzo zadowolona.
-
2012/02/02 15:35:09
Korzystam z Niemamauto assistance i jestem jeszcze bardziej zadowolony niz ta Pani wczesniej.
-
2012/02/03 14:44:21
Witam, przed chwilką dzwoniłem do mondial asisitance i dowiedziałem się z oferują tylko ubezpieczenia asistance samochdowe zagraniczne. Pan potwierdził że mają w ofercie asistance na Polskę. Na stronie mondial tez jest brak informacji o asistnce o którym pan wspomina. Moze Pan przesłać linka na emila(mer5@o2.pl) lub zweryfikować swoje informacje, bo właśnie jestem na etapie poszukiwań optymalnego asisatnce( z pomocą w razie awarii samochodu)
-
2012/02/03 21:41:05
Dzień dobry, proszę zerknąć na pomoc-fachowcow.pl/
To jest ten serwis Mondial Assistance, o którym piszę w notce.
Pozdrawiam!
wyborcza.pl
wyborcza.biz
Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.

top | © Agora SA | design by kate_mac | zmiany: mawal
Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users