|
Blog > Komentarze do wpisu
Justyna Kowalczyk kusi: pożycz w Polbanku 1000 zł na... 0%. Cud czy kant?Polbank doznaje ostatnio dużo dobrego. Z ekranów telewizyjnych miliony Polaków, w tym potencjalnych klientów banku, oglądają uśmiechniętą, wygrywającą Justynę Kowalczyk. Najlepsza w kraju - i chyba dziś też na całym świecie, po masakrze jaką uczyniła głównym rywalkom podczas weekendowych biegów w Szklarskiej Porębie i Jakuszycach - narciarka biegowa zwycięża w czapce z logo Polbanku, co zapewnia austriackiemu (tak, tak, już nie greckiemu) bankowi ogromną rozpoznawalność i skojarzenia z pozytywnymi emocjami. Tajemnicą dla mnie pozostaje fakt, że Polbank nie jest dziś w czołówce banków najszybciej pozyskujących konta, najszybciej zbierających kredyty i najszybciej przyciągających pieniądze oszczędzających. Z takim driverem wizerunkowym, jak Justyna Kowalczyk, należący (za chwilę, bo Austriacy czekają jeszcze na zgody nadzorów na zakup banku z rąk Greków) do Raiffeisena Polbank powinien miażdżyć konkurencję. Nie miażdży, co być może po części wynika z siły bezwładności wynikającej z procesu zmiany głównego akcjonariusza. Ostatnio Polbank próbuje wyróżnić się na rynku kredytów konsumenckich. W telewizji widziałem ostatnio reklamy Kredytu Korzystnego Bezpiecznego. Tak na marginesie: cóż za beznadziejna nazwa... Kredyt za to na pierwszy rzut oka bardzo zacny, bowiem - jak przekonuje reklama z Justyną Kowalczyk jadącą wagonikiem kolejki linowej - pierwszy tysiąc złotych tego kredytu jest oprocentowany na zero procent. Dopiero biorąc powyżej tysiąca złotych nadziewamy się na oprocentowanie 13,9% w skali roku. Cóż, ta reklama wybitnie potrzebuje prześwietlenia, bowiem nie ma wątpliwości, że darmowe kredyty nie należą w naturze banków, a już na pewno nie leżą w naturze Polbanku. Gdzie więc jest kant? Już odpowiadam: w opłacie miesięcznej za obsługę kredytu oraz w prowizji za kartę płatniczą, która jest do pożyczki dołączana. Każda z tych prowizji wynosi 5 zł. A to oznacza, że zeroprocentowy kredyt kosztuje klienta 10 zł miesięcznie. Załóżmy więc, że chcemy pożyczyć z Polbanku 800 zł. Podpisujemy umowę, zasysamy pieniądze i... liczymy. Oprocentowanie wynosi 0%, ale w skali roku zapłacimy 120 zł za obsługę pożyczki i karty. Te 120 zł w porównaniu do pożyczonych 800 zł oznacza prawdziwy koszt kredytu na poziomie 15%. Ładny mi darmowy kredyt. Co prawda opłaty nie są naliczane jeśli saldo kredytu jest zerowe, ale w każdym innym przypadku (nawet jeśli jesteśmy na minusie np. 50 zł) bank szturchnie pożyczkobiorcę miesięczną opłatą. Szturchnie też prowizją w wysokości 39 zł w przypadku nieterminowej spłaty raty kredytu oraz 5-złotową prowizją za wypłaty gotówki z obcych bankomatów. Generalnie więc pokazywane w reklamie telewizyjnej tekstu "1000 zł za 0%" to spora ściema. Choć inna sprawa, że sam kredyt jest jednym z bardziej elastycznych na rynku. Bez uprzedzania banku można spłacać raty mniejsze od ustalonych, a jedynym wymogiem banku jest to, żeby spłacić 2% pieniędzy miesięcznie. A jeśli nie, to... 39 zł prowizji. :-) wtorek, 21 lutego 2012, maciek.samcik
TrackBack
Komentarze
rockville
2012/02/21 03:40:21
Tylko w Polszy !!!
2012/02/21 07:49:40
Polbank ma ofertę ciekawą, mógłby być jednym z liderów. Ale wiecie jaką oni mają siermiężną bankowość internetową? Nie ma chyba bardziej archaicznej. W internetowym wyciągu (papierowym też nie!) nie widać tytułów operacji wykonanych kartą do konta - widać jedynie "transakcja kartą". Aby poznać szczegóły należy... zadzwonić na infolinię :)
2012/02/21 08:09:50
Polbank i skojarzenia z pozytywnymi emocjami? Toz to oksymoron jest. To tak jakby zjesc na obiad budyn z rosolem.
PS. Sprzedaz wiazana, z tego co sie orientuje, jest zabroniona. 2012/02/21 10:23:10
Samcik - żeby nazywać siebie dziennikarzem ekonomicznym należy chociaż trochę znać sie na ekonomii
Ach... Ty piszesz dla wyborczej... To wszystko tłumaczy 2012/02/21 11:55:45
bankowosć internetowa może i faktycznie licha, ale jeśli chodzi o kredyt hipoteczny to gdy się starałem w euro dawali warunki nawet lepsze niż Deutsche - i do tego bardzo szybko i sprawnie - bez połowy uciązliwych formalności, których doświadczyłem w DB, Kredytbanku, DB Nord. Konto oprocentowane ładnie, - do tego tanie w utrzymaniu, ciekawa karta kredytowa ze zwrotem 1 % wydatków - to przy budowie domu i zapłacie kartą daje kilkaset złotych rocznie zwrotu.
2012/02/21 11:57:13
Fajny artykuł bardzo dobrze że podejmuje Pan na tym blogu próbę walki o transparentoność rynku usług finansowych w Polsce. Może dożyjemy czasu, kiedy różnej maści instytucje nie będą próbowały wszystkich wokół naciągnąć drobnym druczkiem i gwiazdkami a ktoś z rządu obudzi się i podreguluje trochę to zamieszanie.
ALE, Raiffeisen nie jest właścicielem Polbanku, transakcja jeszcze nie jest zamknięta i mimo pozytywnych, bądź co bądź, inormacji z Grecjii jeszcze nic nie wiadomo na 100%. Proponuję poprawić ten drobny błąd. pozdrawiam, 2012/02/21 12:43:25
Jak już wszystkim czytającym tego Pana wiadomo nie ma on zielonego pojęcia o tym co pisze... Raiff nie jest jeszcze właścicielem banku i możliwe że wcale nie będzie. Jak wiadomo nic nie jest za darmo, ale oczywiście wszystko jest przedstawione w takim świetle, że Polbank oszukuje... Jeszcze raz mówię... ludzie powinni czytać pod czym się podpisują i się pytać doradców jak mogą ominąć pewne koszty. Nie ma nic za darmo. Czasem trzeba mieć wpływy na konto, czasem robić sporo przelewów, czasem regularnie korzystać z karty, ale zasada jest taka że się da. Jest tyle banków, że na 100% znajdziemy coś dla siebie.
2012/02/21 13:08:47
Polbank to najbardziej złodziejski bank. Miałem kiedyś u nich kredyt, który nie dał się spłacić, ponieważ każda suma większa od raty była zagospodarowywana przez Polbank w bardzo sprytny sposób. Zaczęli co jakiś czas zmieniać regulamin do tego stopnia, ze same osoby obsługujące nie orientowały się, który regulamin, z którego dnia obowiązuje. Doliczali mi jakieś opłaty, których nie rozumiałem, a po mojej interwencji natychmiast tę opłatę uwzględniali w następnym regulaminie, który obowiazywał.
2012/02/21 13:11:14
Uzupełnienie: W związku z tym mój kredyt zamiast maleć oczywiście rósł.
2012/02/21 13:26:02
bimtravel:
i jak to się skończyło? Piszecie miałem tam kredyt, ale jakaś nazwa, rodzaj? To jak pytania na forach telekomunikacyjnych jak to jest tego i tego operatora. Jeden ma kartę, drugi nowiutki abonament, trzeci abo sprzed trzech lat, każdy inne potrzeby i chcą porównywać. Chyba że ogólnie bałagan jest, to trzeba zwiewać. 2012/02/21 14:53:58
Właśnie dlatego, że Polbank reklamuje Justyna Kowalczyk nie będę nigdy klientem tego banku. A co do słów pana Samcika o masakrze uczynionej przez Polkę rywalkom podczas biegów w Szklarskiej, to jest to powtarzanie w dodatku nieudolne szowinistycznych komentarzy dziennikarskich, bo po pierwsze Kowalczyk odpadła już w ćwierćfnale w piątek, po drugie to rywalki częściej masakrują Kowalczyk (proszę zwrócić uwagę na miejsca zajmowane przez Kowalczyk na początku tego sezonu - przypomnę: 10.,13., 5., 9., 5., 5., 8.). Poza tym to jest sport a nie średniowieczne wyrzynanki, więc mam znów wielki apel do dziennikarzy, aby nie postrzegali sportu w kategoriach walki totalnej, bo niezdrowe emocje i język je wyrażający nikomu nie służą.
2012/02/21 16:19:29
Dzień dobry, rzeczywiście formalnie Polbank jest jeszcze grecki, choć umowa sprzedaży banku Raiffeisenowi została podpisana. Banki czekają tylko na zgodę nadzorów w kilku krajach, ale to prawdopodobnie czysta formalność. Polbank jest więc jeszcze grecki, prawie austriacki, a na pewno polski.
samcik.blox.pl/2011/09/Z-ziemi-greckiej-do-polskiej-czyli-wazne-pytanie.html Pozdrowienia dla wstydzących się przyznać do swoich poglądów troli, wylewających tu żółć. Wy też jesteście mi potrzebni :-))). 2012/02/22 10:57:21
Może trochę więcej ostrożności z obrzucaniem wszystkich dookoła "trollami"?
A swoim komentarzem potwierdza Pan opinię któregoś z komentujących że niezbyt sie Pan orientuje jak takie transakcje naprawde wygladaja - nie ma czegos takiego jak "czysta formalnosc" w ma. |
Ostatnie wpisy
Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”.
Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych. Subiektywnie o finansach na Facebooku! -----------------------------------------
Online Users
|