Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 20 marca 2012

Vanquis Bank: nowa odsłona Providenta już w Polsce! Powiało grozą...

We wtorek komentatorzy finansowi podniecali głównie określeniem przez Komisję Nadzoru Finansowego warunków, na których będzie mógł w Polsce działać największy chiński bank ICBC. Prawie bez echa przeszła natomiast inna notyfikacja - dotycząca brytyjskiego Vanquis Bank. On też dostał zielone światło na wejście do Polski i - przynajmniej w perspektywie najbliższych kilkunastu miesięcy - może tu namieszać bardziej, niż Chińczycy. A niestety wcale nie jestem pewien, czy od tego mieszania herbata stanie się bardziej słodka. Istnieje dość pokaźne niebezpieczeństwo, że parę osób może się nią całkiem poważnie zakrztusić. Vanquis Bank jest bowiem własnością brytyjskiego Providenta, bardzo podobnej firmy do tego Providenta, który od lat działa w Polsce i ostatnio podał, że obsługuje 800.000 klientów z naszego kraju, zaś rocznie pożycza Polakom ponad 1,5 mld zł! Na 80% w skali roku...

O co chodzi z tymi Providentami? Sam się niestety złapałem na to, że jest ich za dużo. Otóż Provident działający w Polsce jest własnością brytyjskiej grupy IPF, która od kilku lat... nie ma nic wspólnego z brytyjskim Providentem! Bodaj w 2007 r. obie firmy się rozdzieliły i Provident Financial z Wielkiej Brytanii, który chce wprowadzić do Polski Vanquis Bank, nie powinien być mentalnie łączony :-) z polskim Providentem, którego właścicielem jest IPF (ten z kolei skrót rozwija się jako International Personal Finance). Nie zmienia to jednak faktu, że oba Providenty działają w tej samej niszy klientów i starają się zagospodarować tych, których banki bez pardonu odrzucają. I nie zmienia to faktu, że nie tylko mi wydawało się, że właśnie wchodzi do Polski drugie przedsięwzięcie naszego, rodzimego Providenta. -).

Czytaj też: Od milionera do zera, czyli jak łatwo wpaść w pętlę długów

Polskiemu Providentowi interes idzie tak dobrze (to najbardziej rentowny rynek dla IPF ze wszystkich sześciu, na których działa), że brytyjski pożyczkodawca o tej samej nazwie postanowił też tu wejść. Vanquis Bank działa od lat w Wielkiej Brytanii, więc mniej więcej wiadomo, czego można się po nim spodziewać w Polsce. Pożyczki online, karty kredytowe, pożyczki pod zastaw samochodu lub pod hipotekę. A wszystko to dostępne dla osób mających problemy finansowe, odsyłanych z kwitkiem z banków, bądź nie mających żadnej historii kredytowej. Tak Vanquis Bank zachwala na polskojęzycznej stronie dla naszych rodaków mieszkających na Wyspach swoją kartę kredytową: „oferujemy kartę Visa również klientom, którzy mieli problemy kredytowe w przeszłości oraz tym całkiem nowym rynku kredytowym, samozatrudnionym i osobom o niskich dochodach. Karta kredytowa Vanquis Bank jest najlepsza dla tych, którzy chcą podbudować swoją historię kredytową lub planują płacić za zakupy do 56 dni”.

Vanquis Bank

Zapłać 1000 zł, a może wygrasz 2000 zł. Drogi los na loterię Providenta

Przyznam, że jak to przeczytałem, to ścierpła mi skóra. Karta kredytowa to produkt finansowy wyjątkowo zdradliwy i niebezpieczny. Może być świetnym wehikułem finansowym pozwalającym finansować zakupy pieniędzmi banku, ale tylko pod warunkiem, że jest używana rozsądnie i spłacana w terminie. W przeciwnym razie może się stać pułapką  A Vanquis Bank będzie rozdawał karty osobom, którym plastik inne banki zabrały bądź go w ogóle odmówiły. Dodajmy, że odmówiły ze względu na złą historię kredytową bądź brak jakiejkolwiek historii, a wreszcie z powodu braku stabilnego źródła dochodów bądź po prostu zbyt niskich dochodów. Vanquis Bank przyjdzie takim osobom z pomocą, poda pomocną dłoń, wyposaży w płynność finansową, oczywiście sowicie się za to wynagradzając. Jak bardzo sowicie? Well, brytyjski oddział Vanquis Banku oferuje karty oprocentowane na 39,9% w skali roku. A nie wiem czy nie pobiera przy tym dodatkowych opłat lub prowizji (na pewno nie ma opłaty rocznej za kartę, bo tym akurat brytyjski Vanquis się chwali wszem i wobec). Pierwszy limit kredytowy jest niski i wynosi od 150 do 1000 funtów, ale co cztery miesiące można go podwyższać. To mechanizm identyczny do tego, który funkcjonuje w polskim Providencie - najpierw można pożyczyć 2000-3000 zł, a po spłaceniu tej pożyczki druga może być już wyższa.

Czytaj też: Ale jaja! W kryzysie nawet Provident odsyłał klientów z kwitkiem!

Brytyjski Vanquis nawet specjalnie się nie kryje z tym, że wali klientów wyższymi odsetkami, niż banki. „Przykładowe oprocentowanie karty, to 39.9%. Wynika ono z tego, że karta przyznawana jest również osobom o gorszych warunkach kredytowych” - czytam na stronie internetowej. W warunkach przyznawania karty kredytowej Vanquis pisze, że jeśli wcześniej klient utracił plastik - np. ze względu na to, że nie spłacał minimalnej części wykorzystanego limitu w terminie - powinien odczekać z aplikowaniem o nową kartę sześć miesięcy. Widać więc, że Vanquis nie jest nadmiernie pamiętliwy i wybacza klientom grzechy przeszłości, nawet stosunkowo niedalekiej. Nie znam banku, który byłby tak miłościwy, ale też w zamian za wysoki procent wiele win można klientowi odpuścić.

Vanquis Bank

Rzecz jasna nie można wykluczyć, że Vanquis Bank spełni szczytną rolę na polskim rynku, oferując pożyczki i karty osobom wykluczonym finansowo i pozwalając im wykaraskać się z tarapatów. Bo często wystarczyłaby do tego prosta restrukturyzacja, czyli połączenie kredytów w jeden nowy o dłuższym czasie spłaty. Tyle, że banki zadłużonych klientów obsługiwać nie chcą. Czy Vanquis Bank będzie dla nich ratunkiem? Jest jedno ale: zupełnie nie wiem jak ma komukolwiek pomóc wydobyć się z pętli długów wzięcie np. karty kredytowej znacznie droższej, niż ta, którą wcześniej miał w ”normalnym” banku? Bardziej jestem skłonny uwierzyć w to, że bank należący do brytyjskiego Provident Financial będzie seryjnie produkował osoby z pętlą długów założoną na szyi. Wystarczy spojrzeć na nasze podwórko consumer finance. Co trzeci-czwarty klient polskiego Providenta nie spłaca swojej pożyczki w terminie! Niby dlaczego Vanquis Bank, mający podobną grupę docelową, ale oferujący jeszcze bardziej niebezpieczny produkt - kartę kredytową dla niezamożnych - miałby mieć samych dobrych klientów? Zresztą - na takich by nie zarabiał...

Czytaj też: Nowe zadania dla listonosza - wpędzić cię w pętlę długów

Oj, nie życzę nikomu wpadnięcia w tę pułapkę, oprocentowaną np. na 40% w skali roku. Co prawda w Polsce obowiązuje ustawa antylichwiarska, która sprawia, że karty nie mogą być oprocentowane drożej, niż na 24% w skali roku (czterokrotność stopy lombardowej NBP, wynoszącej 6%), ale nasz rodzimy Provident już pokazał jak można to obostrzenie ominąć. Vanquis Bank, jako zarejestrowany w Wielkiej Brytanii, a u nas tylko notyfikowany, nie będzie podlegał żadnym ograniczeniom narzucanym w formie rekomendacji przez Komisję Nadzoru Finansowego. Im mocniej banki mające siedzibę w Polsce będą więc zakręcały śrubę kredytową - a już w ostatnich dwóch latach zabrały klientom prawie dwa miliony kart kredytowych - tym więcej napędzą klientów Providentowi i Vanquis Bankowi. A tymczasem wciąż nie mamy w Polsce dobrej ustawy o upadłości konsumenckiej, więc jak ktoś raz da się złapać w pułapkę wysoko oprocentowanych kredytów - prędko z niej nie wyjdzie. 

THE BEST OF ”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH”. Zajrzyj do najciekawszych i najbardziej kontrowersyjnych tekstów, które ostatnio ukazały się w blogu „Subiektywnie o finansach”. Demaskowałem m.in. słabe strony bardzo głośnej firmy Abbey House, specjalizującej się w Art Bankingu. Zajmowałem się pośrednikiem nieruchomościowym Lion's House, który udowadnia Polakom, że z zarobkami 2500. zł netto można osiągać gwarantowane 10% zysków na inwestycjach w apartamenty. Apelowałem do nadzorców, by ukrócili słowotwórstwo sprytnych pośredników finansowych. Przyglądałem się też cenom złota i sprawdzałem czy więcej jest argumentów, iż pęka właśnie bańka spekulacyjna cen kruszcu, czy też jest ona dopiero przed nami? Wymyśliłem niezawodny sposób na zwiększenie sprawiedliwości społecznej - podatek od bezdzietności. Specjalnie dla Was prześwietlałem najnowsze superoferty w ramach ostro promowanego programu IKZE oraz poddałem wiwisekcji podobno najkorzystniejsze konta IKE, z gwarantowanym zarobkiem 7,29% w skali roku. A wreszcie opisałem niecodzienny pomysł warszawskiego restauratora, który postanowił wykreślić ceny z menu .

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o ofercie swojego banku lub zobaczyć co myślą na jej temat inni? Albo zapytać czy warto uciec do konkurencji? Zajrzyj na stronę „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji. Możesz też zgłosić własny temat, opowiedzieć co Cię spotkało w banku lub zapytać mnie o radę.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 20 marca 2012 23:56

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • payee napisał(a) komentarz datowany na 2012/03/21 10:29:56:

    "Jest jedno ale: zupełnie nie wiem jak ma komukolwiek pomóc wydobyć się z pętli długów wzięcie np. karty kredytowej znacznie droższej, niż ta, którą wcześniej miał w normalnym banku? Bardziej jestem skłonny uwierzyć w to, że bank Providenta będzie seryjnie produkował osoby z pętlą długów założoną na szyi."

    Pomyślałem dokładnie o tym samym. Przecież dla ludzi z problemami finansowymi i (wg. mojej opinii) brakiem świadomości finansowej lekkie podejście do zadłużania się może skończyć się tragicznie.

    Zresztą ja po prostu nie rozumiem takich ludzi. Mam w rodzinie osobę, która postępuje podobnie i nie spłaca należności terminowo. A odsetki plus koszty około sądowo-komornicze niejednokrotnie przewyższają kwotę zadłużenia.

  • sy1wester napisał(a) komentarz datowany na 2012/03/21 11:32:24:

    Koszty windykacji/komornicze to problem dla ludzi, którzy mają jakieś dochody i mają choćby cień szansy na spłacenie starych długów.
    Dla tych co mają tylko długi różnica czy będzie tego mniej czy więcej nie ma jakiegokolwiek znaczenia: komornik musi zostawić jakąś tam kwotę na przeżycie, a że często jest to cały dochód takiego osobnika, więc mu narastające odsetki/koszty dyndają: tak czy siak nie spłaci nic.
    Jeśli we wniosku o kartę kredytową tego banku ów gość nie napisze ewidentnych kłamstw to nawet odpowiedzialność karna nie będzie wchodzić w grę.
    Więc czemu nie? :D

  • hazard-terapia napisał(a) komentarz datowany na 2012/03/21 11:36:42:

    Mini Firma z Katowic ma 144% RRSO i wszyscy się dziwią zę tak tanio

  • nomina napisał(a) komentarz datowany na 2012/03/21 11:37:58:

    Payee, łatwo tak mówić, jak ma się co miesiąc stałą pensję na konto. A jak prowadzisz działalność, gdzie terminy płatności w całej branży długie, a jeszcze i tak przekraczane (pamiętasz "bunt wydawców" przeciwko Empikowi w listopadzie?), to bywa tak, że się pół roku żyje z karty kredytowej. Wtedy nawet zapłata jakiegoś zobowiązania kartą oprocentowaną na 40% ma sens, bo za miesiąc ta faktura już spłynie i człowiek zdąży spłacić tę kartę w terminie bezodsetkowym. Oczywiście, sporo konsumentów zadłuża się wedle zasady "jakoś to będzie, a jak nie będzie, to i tak mi nic nie zrobią" - ale to już plaga nie tylko banków.

  • mentatd_at_gmail napisał(a) komentarz datowany na 2012/03/21 13:15:35:

    Ta branża ma się doskonale.
    Po Krakowie jeździ tramwaj oblepiony od kół po pentagramy reklamami sms365.pl - wątpię by Provident był w stanie dorównać im jeśli chodzi o koszty udzielanego kredytu - 25% w stali miesiąca to jest dopiero oprocentowanie, przy nich 39% w skali roku to można by powiedzieć, że jakieś wakacje kredytowe są :)

    Poza tym myślę, że na głupotę nie ma ratunku.

  • busob napisał(a) komentarz datowany na 2012/03/21 14:09:12:

    Witam,
    Nie mozna porownywac rynku UK z polskim rynkiem finansowym.
    Karty typu Vanquist sluza do budowania/odbudowania zdolnosci kredytowej, ktora jest obliczana w zupelnie inny sposob niz w Polsce.
    Sam mieszkam w UK niecaly rok i pierwsza karte kredytowa, ktora jest waznym czynnikiem zdolnosci kredytowej (a wlasciwe umiejetne jej wykorzystywnie), dostalem z oprocentowaniem 36.6% w skali roku. Byla to jedna z niewielu kart dostepnych dla klientow bez zadnej historii kredytowej w UK.
    Z drugiej strony z dobra historia mozna w UK dostac karty kredytowe z okresem bezodsetkowym 12-24 miesiace i z mozliowsca przelewu pieniedzy na konto (nie tylko zakup towarow) z 3% oplata.

  • supervisor1977 napisał(a) komentarz datowany na 2012/03/21 15:50:34:

    Odnosnie ICBC (Industrial and Commercial Bank of China), czy internauci nie zastanawiali sie nad rzesza rodakow pracujacych w Chinskiej Republice Ludowej? Ja jestem tutaj dopiero od 5 lat :) Dla przemyslu okretowego nie ma co wracac do kraju. I mysle, ze wielu innych :) Transfer srodkow z Chin jest niesamowicie utrudniony. Wiec moze filia ICBC w Polsce pomoze rodakow pracujacych na rzecz tego wspanialego kraju ;) Przepraszam za brak odpowiednich znakow :)

  • supervisor1977 napisał(a) komentarz datowany na 2012/03/21 16:10:16:

    Odnosnie karty kredytowej w tym socjalistycznym kraju jest normalnie, ale jak zobacza brzydkiego obckokrajowca w banku, to mysla, ze musi byc bardzo bogaty :)

  • franc_z_francji napisał(a) komentarz datowany na 2012/03/21 21:02:59:

    Ciekawie napisane ... Ale troche długawy ten wpis :P

  • ania.solska napisał(a) komentarz datowany na 2012/03/24 01:06:15:

    Ostatnio wysyp tych pozabankowych pożyczek

  • e-bank napisał(a) komentarz datowany na 2012/03/24 15:10:55:

    Jednym słowem konkurencja providentowi się powiększa

  • fanmoniki napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 13:21:26:

    Nie macie informacji może czy Vanquis Bank zaczął już działać ? Myślę, że dzięki niemu mógłbym szybko zrobić konsolidację moich kilku kredytów. Nie przeraża mnie wysokie oprocentowanie Vanquis bo i tak jest niższe niż to co teraz płacę.
    Mam nadzieję, że jak zaczną działać, to promocyjnie ułatwią takim jak ja zrobienie porządku z zadłużeniem. Inne banki niestety ie chcą ze mną rozmawiać, bo nie mam bieżącej zdolności kredytowej...,

  • chwilowki napisał(a) komentarz datowany na 2013/04/15 12:09:31:

    jak to dobrze, że autor tego artykułu tak to ładnie wszystko wytłumaczył

  • anulka2124 napisał(a) komentarz datowany na 2013/08/17 15:28:42:

    Wszystko, co napisał autor tego bezsensownego artykułu opiera się na domysłach i tym, jak działalność Vanquis Bank wygląda w Wielkiej Brytanii. Drogi autorze, domyślać to ty się możesz. Byłam niegdyś pracownikiem tej firmy i wiem, jak działa na terenie Polski.
    Po pierwsze, nie ma nic wspólnego z polskim Providentem, wręcz przeciwnie, są to firmy konkurujące ze sobą. Po drugie, Vanquis udziela w Polsce tylko karty kredytowe z możliwością wczesniejszejszego przelewu środków na konto. Dajmy na to, limit wynosi 1100zł, na karcie dostępnych jest tylko tyle środków. Prosimy o przelew, z karty pobierane jest 1000zł, które trafia na konto osobiste klienta +30zł za przelew gotówkowy jako prowizja pobierana z karty dla banku, więc na karcie zostaje ok 70zł.
    Oprocentowanie jest zależne od lombardowej stopy oprocentowania, a że ta ciągle wzrasta, oprocentowanie na karcie maleje. W ostatnim czasie oprocentowanie roczne wynosiło ok. 16%. Co jest dosyć korzystne dla klienta, który nigdzie indziej nie miał szansy na kartę kredytową.
    Są oczywiście wysokie kary za opóźnianie spłat karty, którą trzeba spłacać miesiąc w miesiąc, płacąc 6% od całości zadłużenia w danym miesiącu + opłaty związane z prowadzeniem konta, OOP (jeśli ktoś takowe posiada) i możliwe kary, które są wliczane w całkowite saldo zadłużenia. Można oczywiście wpłacić więcej niż widnieje na comiesięcznym wyciągu wysyłanym pocztą lub też całość, ale lepiej nie wpłacać mniej, bo można popaść w tarapaty. Jeśli ma się problem ze spłacaniem można jak najbardziej i korzystnie dla klienta się dogadać przez telefon, ale zanim przyjdzie dzień spłaty.
    Z tego, co widzę, w Polsce ludzie mają dziwne rozumowanie karty kredytowej i samej działalności tegoż banku. Prosiłabym najpierw zasięgnąć wiedzy, zanim palnie się taki, nikomu niepotrzebny do życia artykuł.
    Dziękuję za uwagę i pozdrawiam!

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2013/08/17 15:33:12:

    Warto najpierw sprawdzić czy nie ma nic świeższego, a dopiero potem krytykować:
    samcik.blox.pl/2013/04/Nowy-bank-atakuje-super-elastyczna-kredytowka.html

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line