Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

środa, 23 maja 2012

Finroyal zdemaskowany: właścicielem człowiek podejrzany o oszustwa

To może być ostateczny koniec kariery firmy Finroyal, rozbudowującego się z rozmachem pośrednika finansowego, oferującego możliwość lokowania pieniędzy na procent znacznie wyższy, niż w bankach. We wtorek wieczorem telewizja TVN wyemitowała reportaż śledczy, który nie pozostawia złudzeń, że firma, o której kilka razy pisałem w blogu i przed którą ostrzega Polaków m.in. Komisja Nadzoru Finansowego, nie mówi nam prawdy o sobie. Z materiału wynika, że właściciel Finroyal ma problemy z prawem, firma nie płaci w Wielkiej Brytanii podatków, a jej siedziba w Londynie... nie istnieje! A skoro Finroyal wprowadza w błąd swoich klientów, to czy może wiarygodnie gwarantować im wypłatę jakichkolwiek odsetek? Na to pytanie powinien odpowiedzieć sobie każdy z jej klientów. Czy można wierzyć bezgranicznie, że nie jest to jeszcze jedna piramida finansowa, która rozpadnie się z wielkim hukiem jak tylko przestaną płynąć do niej nowe pieniądze? Na to pytanie może próbować odpowiedzieć każdy z nas :-)

Czytaj też: Amber Gold i produkty lokatopodobne, czyli zysk bez ryzyka

Do tej pory Finroyal rósł jak na drożdżach, jej urobek szacuję na kilkadziesiąt albo i kilkaset milionów złotych zebranych od klientów wierzących, że jak kogoś stać na wielkie billboardy i reklamy w telewizji, to nie może oszukiwać. Ostatnio Finroyal szeroko reklamował swoje najnowsze dziecko: 12% na quasi lokacie, zwanej kontraktem lokacyjnym. Kilkakrotnie pisałem już w blogu o tym, że nie każdy pośrednik, który wykłada duże pieniądze na reklamę, powinien budzić zaufanie. Przestrzegałem, że takie firmy nie należą do systemu gwarantowania depozytów, którym cieszą się banki. Że to zwykłe prywatne pożyczki, a wyegzekwowanie pieniędzy zależy od dobrej woli pożyczkobiorcy. Kilka tygodni temu przyglądałem się siedzibie właściciela Finroyal, która mieści się w jakichś londyńskich barakach. A firma reklamuje się w Polsce jako... międzynarodowy koncern inwestycyjny.

Finroyal TVN Uwaga

To wszystko gołym okiem wyglądało na żenadę, ale Szymon Jadczak z "TVN Uwaga" pokazał ją czarno na białym. Przyznam, że również byłem na tropie, ale kolega z telewizji mnie uprzedził i sam wykonał egzekucję. Szymon dokopał się do dokumentów rejestrowych firmy FRL Capital, która jest właścicielem Finroyal oraz rozmawiał z tamtejszymi prawnikami. Co ustalił? Ano kilka ciekawych rzeczy. Przede wszystkim to, że za FRL Capital stoi Polak, niejaki Andrzej K. Jest on właścicielem  wszystkich akcji FRL Capital, wartych ponoć 800 milionów funtów. Prawnicy brytyjscy, z którymi rozmawiał reporter TVN mają wątpliwości, czy ten kapitał w ogóle został opłacony (bo w Wielkiej Brytanii wiarygodność takich cyferek weryfikuje się dopiero w przypadku sporu prawnego, a nie w momencie rejestracji firmy). Nie mają za to wątpliwości, że firma nie płaci podatków i nie podaje wyników finansowych, choć ma taki obowiązek. Ale to jeszcze nic.

Czytaj też: Mizar-denstanding, czyli dają 16% rocznie i ostrzegają przed...

Gorzej, że Andrzej K. nie tylko nie jest żadnym "międzynarodowym koncernem inwestycyjnym", ale nawet są wątpliwości co do jego zwyczajniej, ludzkiej uczciwości. Zanim zajął się kreowaniem potęgi Finroyal, był właścicielem firmy Finance Group Polska. „Spółka założona została z zamiarem wyłudzenia od klientów firmy opłat wstępnych w postaci zaliczek oraz wpłat z tytułu zawarcia umowy (…)” – napisał w akcie oskarżenia prokurator, który oskarżył Andrzeja K. i jego wspólników o oszustwa (dlatego zarówno TVN, jak i ja nie mogę podać jego nazwiska, choć mnie korci). "Poszkodowanych jest ponad tysiąc osób, na łączną kwotę ok. pół miliona złotych. Proces w tej sprawie powoli zmierza do końca" - powiada prokurator. I to już nie jest śmieszne. Pisałem już kiedyś, że pośrednikiem finansowym nie powinien zarządzać człowiek z wyrokiem, ale to  było w kontekście Amber Gold, innej firmy oferującej niby-lokaty. To samo dotyczy chyba kogoś, kto jest podejrzany o wyłudzanie pieniędzy od ludzi. A tu mamy właśnie taki przypadek.

Finroyal TVN Uwaga

Piraci z Karaibów: oferują konta i lokaty, a nadzór na... Grenadynach

Trzecią rzeczą, która demaskuje firmę Finroyal, jest kwestia jego siedziby. Andrzej K. przyznał w rozmowie z reporterem TVN, że nawet ta rudera w Londynie, którą mogliście podziwiać na zdjęciach w jednym z moich wcześniejszych wpisów, nie jest już żadną siedzibą właściciela tej firmy, zaś pracownicy FRL Capital pracują "z domu". Mamy więc fikcję na fikcji: firmę, która nie jest ani tym, za kogo się podaje, nie ma siedziby tam, gdzie podaje, że ją ma, nie wykazała, że dysponuje kapitałem, którym się chwali wszem i wobec, nie płaci podatków... A w dodatku kieruje nią człowiek podejrzany o wyłudzanie pieniędzy. Serdecznie gratuluję klientom firmy Finroyal udziału w ruletce. Bardzo proszę o kontakt wszystkich, którzy mają lub mieli do czynienia z tą firmą. Dajcie znać czy wywiązuje się ze swoich zobowiązań. No i ciekaw jestem czy jakiś urząd państwowy pokusi się o sprawdzanie tego typu przedsiębiorstw, czy też wychodzimy z założenia, że jest wolny rynek, a jeśli ktoś jest na tyle naiwny (nie nie użyć mocniejszego słowa), że wierzy w procenty mnożące się jak norki, to jest to wyłącznie jego problem. Jak sądzicie, kto jest winien temu, że firmy tego typu panoszą się po rynku nie niepokojone przez nikogo? Być może w wyrobieniu sobie opinii o sprawie pomoże Wam oświadczenie Andrzeja K., który broni się, moim zdaniem niezbyt przekonująco. Ale w porządku: nikt mu przekrętu nie udowodnił, więc w świetle prawa jest czysty. Tylko niestety to nie wyjaśnia okłamywania klientów w sprawie siedziby firmy, niepłacenia podatków i jeszcze paru innych dziwnych rzeczy...

O POMNAŻANIU OSZCZĘDNOŚCI W RADIOWEJ CZWÓRCE! Autor blogu "Subiektywnie o finansach" gościł we wtorek w radiowej "Czwórce". Audycji możecie posłuchać oraz ją obejrzeć tutaj. Było trochę o tym jak nie popłynąć w deficyt domowego budżetu, gdy idą trudniejsze czasy, jak zabrać się do gromadzenia kapitaliku na przyszłość i co zrobić żeby doradca finansowy pomógł, ale na tym nie zarobił (przyszywani doradcy finansowi: proszę nie słuchać, bo się tylko niepotrzebnie zestresujecie :-))   No i było też zaproszenie do przeczytania książki "Jak pomnażać oszczędności". To może być nie najgorszy prezent na Dzień Matki. Bo jak słucham tych wszystkich reklam: "Kup mamusi witaminki, pokażesz jak bardzo ją kochasz"... to już robi mi się niedobrze. Bleeeee...

Samcik Radiowa Czwórka

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o ofercie swojego banku lub zobaczyć co myślą na jej temat inni? Albo zapytać czy warto uciec do konkurencji? Zajrzyj na stronę „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji. Możesz też zgłosić własny temat, opowiedzieć co Cię spotkało w banku lub zapytać mnie o radę. Zapraszam!

SUBIEKTYWNOŚĆ BYWA ZABAWNA. Jeśli świat finansów można pokazywać dowcipnie i z humorem, to jednym z najlepszych na to przykładów jest cykl "Prześwietlamy reklamy", w którym autor blogu przyglądał się przez trzy sezony bankowym i ubezpieczeniowym reklamom. A że trzeba było w tym celu czasem trochę się powydurniać... Cóż, mam nadzieję, że mi to wybaczycie :-)

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
środa, 23 maja 2012 22:01

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • ngtrx_pwgdrk napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/23 22:37:24:

    Finroyal śmierdzi kantem na kilometr - to jest oczywiste dla każdego z choć odrobiną zdrowego rozsądku. Zastanawia mnie natomiast, dlaczego GW tak ochoczo zamieszcza ich reklamy. Czy naprawdę żaden pieniądz nie śmierdzi?

  • marcinek-m napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/23 23:06:54:

    Zapewne zakończy się jak zwykle: "pomimo tego, że formalnie czyn Andrzeja K. wypełnił znamiona przestępstwa przywłaszczenia, to jednak przestępstwa nie popełnił ze względu na znikomą społeczną szkodliwość tego czynu" lub coś podobnego w tym stylu. :)

  • oldnick5 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/23 23:36:54:

    1. Od jak dawna (ile lat) działa na polskim rynku firma Finroyal?
    2. W czym - konkretnie - firma Finroyal narusza prawo?
    3. Gdzie i kiedy (linki) autor ostrzegał przed tą firmą?
    4. 500 000 złotych) : 1000 (poszkodowanych) = 500 zł. Finroyal zbiera setki milionów i jednocześnie nacina tysiąc ludzi po 500 zł na głowę?
    5. Skoro "procesy się kończą", dlaczego żadne media do tej pory nie informowały o nich? Tajne były/są? Przecież Grobelny przy Finroyalu to szczeniak chyba?
    6. Jak brzmią personalia jednej jedynej (niechby) osoby naciętej przez Finroyal? Nie anonima, lecz żywego poszkodowanego człowieka? Dlaczego nikt weryfikowalny nigdy takiego zarzutu nie postawił - ani u pana Samcika ani gdzie indziej?
    Stanisław Remuszko
    www.remuszko.pl
    +22 641-7190

  • oldnick5 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/23 23:58:00:

    www.parkiet.com/artykul/906241.html
    pl.wikipedia.org/wiki/Finroyal
    ???

  • arnoldbuzdygan napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 01:11:12:

    Maciek - a czy wielokrotne nabieranie ludzi (także uprawiane przez Ciebie) , że ich depozyty w bankach są pewne/pewniejsze bo jest Bankowy Fundusz Gwarancyjny jest w porządku?
    Przypomnę więc jeszcze raz, że BFG dysponuje raptem 10 (może dziś 12) mld złotych i nie jest w stanie w żaden sposób wypłacić ludziom depozyty nawet z małych banków, nie mówiąc już o tych co mają ich na ponad 100 mld złotych!

    I nie chodzi mi o bronienie Finroyal czy innych "bezpiecznych kas oszczędności" tylko o to, że banki w zasadzie niczym się od nich nie różnią, a nawet może są gorsze bo właśnie oszukują ludzi mirażami ochrony przez BFK i są w gorszej sytuacji bo utopiły prawie wszystkie pieniądze swoich klientów w rządowych papierkach.

  • nextrade napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 07:08:22:

    @arnoldbuzdygan
    Twoje rozumowanie zakłada, że działalność każdego banku nie przynosi zysków i zasady jest nakierowana na oszustwo. To nie jest prawda. Budujesz logiczne argumenty na nieprawdziwych podstawach i w efekcie dochodzisz do fałszywych konkluzji twierdząc że depozyty Bankowego Funduszu Gwarancyjnego są niewystarczające.

    Wszystkie banki, nawet te najmniejsze publikują swoje wyniki finansowe. Są kontrolowane przez niezależne instytucje państwowe. Media mają swój udział w opisywaniu ze szczegółami działalności banków, choćby na tym blogu. To zasadnicza różnica gdy porównuje się firemkę, która jak Finroyal ma być "międzynarodowym koncernem finansowym", ale nie można znaleźć biura tego koncernu ("pracownicy pracują w domu" - ha, ha, świetne).

    To wszystko oznacza, ze nie ma potrzeby aby wysokość Bankowego Funduszu Gwarancyjnego była równa wysokości lokat złożonych w bankach.

    I nie masz racji pisząc że banki niczym się w zasadzie nie różnią od "bezpiecznych kas oszczędności" i że "oszukują ludzi mirażami ochrony przez BFK". Różnica jest zasadnicza i łatwo widoczna dla każdego czytelnika niniejszego bloga.

  • mazur_krzysztof napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 09:17:02:

    Państwo, gwarantujące tzw. depozyty (a naprawdę zwykłe pożyczki dla państwa), jest również piramidą finansową, tyle że przymusową i znacznie większą. Jej upadek nastąpi później.

    Depozyt to jest wtedy, gdy złoto leży w sejfie i nie ma żadnych odsetek. Gdy są odsetki to nie jest lokata, tylko inwestycja. A na inwestycji można stracić, nawet jeśli jest mało prawdopodobne.

    To oczywiście nie usprawiedliwia jakiegoś Finroyala.

  • arnoldbuzdygan napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 10:12:59:

    nextrade:

    Nie ma większego znaczenia jakie bank ma zyski bo zawsze w kwestii przetrwania czy upadku firmy liczy się tylko płynność finansowa a ta w bankach wisi na bardzo bardzo cienkim włosku.
    Ja nie twierdzę, że działalność każdego banku ukierunkowana jest na oszustwo - jak również działalność Finleya nie musi być na to ukierunkowana choć może być.
    Natomiast bez żadnej wątpliwości w chwili obecnej każdy bank, w którym ludzie złożyli na rachunkach więcej niż 12 mld złotych - oszukuje swoich klientów wmawiając im, że ich lokaty/depozyty są bezpieczne bo chronione przez BFG.
    Otóż nie są.

    Dziwi mnie jeszcze bardziej, że te bajdy o bezpiecznych lokatach w bankach - jak również o ich kapitałach "najwyższej jakości" - powtarza dziennikarz Gazety Wyborczej od lat siedzący w temacie i muszący wiedzieć jak to wygląda w rzeczywistości

    I jeszcze jedno - jest absolutnie przekonany, że bezpieczniejsze dla szaraków jest wsadzenie kasy do jakiegokolwiek Finleya czy innego tego typu Srinleya, który je przeznaczy na rzeczywiste inwestycje (oczywiście zakładając, że firma jest uczciwa a nie nastawiona na wyssanie klientów w piramdce) niż zaniesienie do banków, które 80% z nich NA PEWNO roztrwoni na zakup długów Władz bo uważa to za "zysk bez ryzyka".

  • oldnick5 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 11:44:02:

    Oj, widzę że coś trudno odpowiedzieć na moje sześć prostych pytań...
    Ludzi rozumnych i dobrych pozdrawiam serdecznie i z respektem :-)
    Stanisław Remuszko
    p.s. to jeszcze dorzucę mejl: remuszko@gmail.com

  • nextrade napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 13:22:42:

    Ten blog odwiedzam z przyjemnością bo opisywane w nim sprawy sprawy są przedstawiane w sposób konkretny i zawsze są konkretne komentarze. Drobne niedociągnięcia jeśli są tłumaczę charakterem bloga, który z natury jest nastawiony na szybki przekaz, więc że czasem coś trzeba poprawić nie jest dla mnie powodem do krytyki.

    Widzę jednak że teraz zamiast dyskusji merytorycznej robi się "ideologiczna". Nie miałem zamiaru jej wywoływać, nie miałem zamiaru zamieniać wartościowy blog w bezwartościową sprzeczkę. Przepraszam za to. Nie będę więcej komentował tekstów typu "każdy Bank oszukuje swoich klientów" lub "lokaty nie są chronione przez BFG". Zapomniałem, że pieniactwo najlepiej pozostawiać w spokoju.

  • alex2835 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 13:43:15:

    Ludzka głupota nie zna granic, na to żadna ustawa nie pomoże.
    Zgadzam się z pierwszym komentarzem; wydawca Gazety Wyborczej nie powinien zamieszczać reklam, które ewidentnie są oszukańcze.
    Nie ma racji arnoldbuzdygan; PLN 10 mld wystarczy na rekompensaty dla klientów banku średniej wielkości (przecież straty nie wyniosą 100% aktywów). Poza tym jeśli ta kwota nie wystarczy, to istnieją mechanizmy jej uzupełnienia. Oczywiście tzw. ryzyko systematyczne to zupełnie inny problem.
    Natomiast oldnick5, jak się domyślam, wpadł w pułapkę efektu potwierdzenia (zob. Wikipedia). Zwracam uwagę, że każda piramida finansowa, póki się nie zawali, wygląda świetnie.

  • oldnick5 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 14:07:21:

    @alex2835
    Źle Pan się domyśla. Linki podałem w przeciwnej intencji oraz znacznie później niż wpis podstawowy.
    Jak to możliwe, by od pięciu lat działała w demokratycznym państwie prawnym grupa oszustów (oszukańcza firma) ścigana przez prokuraturę? Bez aresztowań, bez urzędowych zakazów, bez zamknięć biur itp? Państwo nie chroni swoich obywateli przed wielusetmilionowymi przekrętami??? Dlaczego te wiarygodne i pruszające doniesienia "GW" i TVN nie trafiają na czołówki wolnych mediów?
    Stanisław Remuszko

  • arnoldbuzdygan napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 14:18:58:

    alex2835:
    Wg ustawy BFG ma wypłacić ludziom pieniądze w ciągu 20 dni roboczych (do 100 tys. euro)
    Uważasz, że w tym czasie zdąży się odzyskać cokolwiek z upadającego banku?

  • av54321 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 14:26:23:

    Jak +80% klientów spróbuje wycofać swoje pieniądze to się przekonamy jaka jest stabilność firmy (najwyżej uruchomią do obrony swój kapitał 88 000 000 GBP)
    BTW - Na oficjalnej stronie finroyal pl jest oświadczenie Pana Andrzeja o kłamliwości audycji.

  • kr_kr napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 14:37:15:

    Ze strony finroyal.pl/oferta-kontrakt-lokacyjny.html

    --------------------------------------------------------------------------
    Nagłówek tekstu numer h3

    Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Maecenas sit amet tortor sit amet mi dictum sodales. Aenean semper mollis arcu sed egestas. Duis a blandit dolor. Vivamus nec vestibulum arcu. Curabitur consequat magna eget ligula rhoncus sagittis. Mauris eu libero metus. Cras quis suscipit quam. Sed bibendum pellentesque auctor. Vivamus erat est, lobortis nec feugiat non, suscipit quis purus. Etiam egestas nisl mi. Morbi molestie arcu eros, vitae auctor massa. Nunc at neque diam, at pharetra eros. Nullam pretium aliquet scelerisque. Nulla facilisi.
    Nagłówek tekstu numer h4

    In id enim vestibulum arcu interdum cursus. Fusce luctus facilisis eros, ac bibendum ipsum lacinia eu. Morbi ut purus velit. Curabitur non est vel ligula varius bibendum. Fusce rhoncus fermentum pretium. Ut enim ipsum, porta eu accumsan sit amet, consectetur ultrices diam.
    Nagłówek tekstu numer h5

    Maecenas vitae velit dui, at accumsan ligula. Sed non nisl mauris. Nunc quis libero turpis. Nulla dapibus quam sed leo tincidunt et dictum mi ultricies. Curabitur suscipit rutrum facilisis. Ut nec odio vel leo dapibus porta eu eu arcu. Donec id massa metus, sit amet mattis turpis.

    Opcja listy w tekście numer 1
    Opcja listy w tekście numer 2
    Opcja listy w tekście numer 3
    Opcja listy w tekście numer 4
    Opcja listy w tekście numer 5

    Suspendisse eleifend, massa adipiscing pretium feugiat, enim tellus ultrices nisi, mollis eleifend dolor metus viverra nisi. Integer non arcu dolor.
    --------------------------------------------------------------------------
    Profesjonalizm powala :D
    Nie wiem tylko, jak długo się utrzyma - bo pewnikiem szybciutko akurat to miejsce zaślepią.

  • 20portal napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 14:53:00:

    Codziennie potykamy sie o reklamy: lokata na 13,66 % rocznie. Piramidy i oszuści w Polsce mają super, a w tyłek dostają ludzie, którzy wierzą, że jak firma działa oficjalnie, to państwo na to pozwoliło. Tymczasem państwa tonie obchodzi. Czy Komisja nadzoru Finansowego nie powinna kontrolować takiej działalności finansowej, parabankowej (pracuje za pieniądze podatników i dla nich). W normalnym kraju kiedy KNF widzi już pierwszą reklamę takiej firmy powinna natychmiast ją sprawdzić, a gdy ma wątpliwości to natychmiast wniosek do prokuratury. Wtedy obywatel czułby się bezpieczniej i wiedział po co ma państwo (czyli po co płaci na utrzymanie nierobów, którzy nic nie widzą, nic nie słyszą). Przy okazji odpowiedzcie sobie na pytanie, dlaczego młodzi, którzy wyjechali na Zachód, wolą tam być na bezrobociu niż mieć pracę w Polsce.

  • groszek_73 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 15:25:08:

    Finroyal opublikowało odpowiedź finroyal.pl/oferta-kontrakt-lokacyjny/gwarancja-bezpieczenstwa.html

  • sojers1 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 16:38:11:

    Przeczytałem odpowiedź p. Korytkowskiego. Oczywistym jest, że skoro proces jest jeszcze w toku, to jest on tylko podejrzanym a nie skazanym, wobec czego oczywiście dostanie czyste zaświadczenie o niekaralności. Oczywiście nie wspomniał w swoim oświadczeniu słowem o tym, że jest oskarżonym w toczącym się procesie (oczywiście nie znaczy to, że jest winny).
    Poza tym pisze: "- grupa kapitałowa Finroyal FRL Capital Limited liczy 9. podmiotów gospodarczych działających w różnych segmentach rynku. Prezentowanie wyników finansowych wybiórczo, tylko niektórych podmiotów bez pogłębionej analizy w zakresie perspektyw rozwoju i powiązań kapitałowych jest kolejną manipulacją"
    No to niech pokaże tą pogłębioną analizę i powiązania kapitałowe. Przecież w prosty sposób mógłby odpowiedzieć na zarzuty, co byłoby bardzo dobre z marketingowego punktu widzenia.
    A nie tylko straszy krokami prawnymi (nawet nie napisał jakimi).
    Osobiście nie przekonał mnie i nadal nie powierzyłbym tej firmie złamanego grosza.

  • sojers1 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 16:54:02:

    Dodatkowo p. Korytkowski odnośnie Karls&Swenson KF Sp. z o.o. nie pisze już, że oprócz tego, że był członkiem Zarządu przez kilka miesięcy, to od początku jej istnienia jest jej współwłaścicielem, czyli od zawsze miał wpływ na wybór członków Zarządu.

  • blablabla10000 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 17:25:18:

    Piotrek opisał takie działania w książce poświęconej oszustwom wymyślanym przez Polaków mieszkających w Londynie. "Latające Słonie" tam też chyba jest Andrzej K, tylko na wcześniejszym etapie. Polecam.

  • oldnick5 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 17:55:13:

    Tak mnie Państwo przestraszyli, że zmniejszam o połowę kwotę, którą początkowo przeznaczyłem na "kontrakt lokacyjny" w firmie Finroyal: ze stu do tylko pięćdziesięciu tysięcy (ale na dwa lata, bo obiecują wtedy 10% na rękę).
    Stanisław Remuszko
    www.remuszko.pl

  • thehard napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 18:02:13:

    Pogadamy Siemuszko, jak nagle wszyscy będą chcieli wycofać kasę z piramidy. Póki co, jedni finansują drugich

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/24 23:13:02:

    Panie Remuszko, od dłuższego czasu obserwuję u Pana wyraźny uwiąd mocy intelektualnych. Tym razem przeszedł Pan jednak samego siebie.

    ad1) od 2007 roku. Tak na marginesie- i co z tego?
    ad2) prowadzi działalność parabankową nie mając do tego zezwolenia - patrz ostrzeżenie KNF na stronie tej instytucji
    ad3) na tym blogu, niech Pan sobie wejdzie w rss
    ad4) nacięła inna firma w której władzach zasiadał właściciel Finroyal
    ad5) niech Pan zapyta owe media
    ad6) piramida nikogo nie nacina, dopóki nie padnie. Wtedy za jednym razem nacina WSZYSTKICH.

    Jeśli naprawdę rozważa Pan powierzenie tej firmie 50.000 lub 100.000 złotych, to jest Pan kamikadze. Ciekawe do kogo będzie Pan smarował listy jak Pana kasa nieodwołalnie i w całości przepadnie?



  • oldnick5 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 03:33:29:

    Jeśli Anonimowi Państwo są tak pewni swego, to dla rozrywki chętnie założę się z każdym tak pewnym o marną stówę: dostanę zwrot kapitału z obiecanymi odsetkami, czy nie dostanę? Wpłaćmy dziś nasze stówy jakiemuś bezstronnemu i uczciwemu sędziemu - na przyklład panu redaktorowi Samcikowi - a rozstrzygnie się w czerwcu 2014.
    Podejmie ktoś taką rękawicę?
    Stanisław Remuszko

  • jabberwocky napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 06:24:03:

    Wpis do KRS firmy Finance Group Polska:
    www.krs-online.com.pl/finance-group-polska-sp-z-o-o-krs-117259.html,
    a tam nazwisko w/w pana.

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 09:30:12:

    Dzień dobry, dzięki za ciekawą dyskusję, Panu Stanisławowi Remuszce odpowiedział już w krótkich słowach jeden z czytelników i sam bym tego lepiej nie zrobił (pięknie dziękuję :-)). Nie jestem pewien czy mógłbym być gwarantem jakiegokolwiek zakładu, bo łatwo mógłbym trafić na listę ostrzeżeń publicznych KNF :-). Co do dyskusji na temat BFG i wiarygodności banków, wywołanej przez Arnolda, to przyznam, że trochę nie rozumiem problemu. Wiadomo, że od czasu Bretton Woods wszystko opiera się na obietnicach, że drukowane przez banki centralne papierki mają jakiekolwiek pokrycie w czymkolwiek (bo pokrycia w złocie już nie mają). Natomiast prosta różnica pomiędzy Państwem i sektorem bankowym, a piramidą finansową polega na tym, że działalność bankowa jest licencjonowana i człowiek podejrzany, z wyrokiem, gołodupiec bądź po prostu niewiarygodny zdaniem nadzoru nie może zrobić sobie banku. Banki są nadzorowane przez państwo, co zmniejsza ryzyka kolapsu i powoduje, że gwarancje BFG mają nigdy nie być potrzebne. Lub być potrzebne na relatywnie niewielką skalę. Jeśli ktoś nie dostrzega subtelnej różnicy w regulacjach, którym podlega PKO BP i Finroyal i wynikającej z tego różnicy w wiarygodności obu instytucji, to pozostaje mi tylko bezradnie rozłożyć ręce.
    Pozdrawiam wszystkich dyskutantów!

  • morena1212 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 10:55:56:

    Czy jest ktoś pokrzywdzony przez royalfinn jesli tak proszę zadzwonić na numer 506 218 556.

  • uookasz napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 11:58:12:

    Pan Samcik ma rację mówiąc, że należy uważać na firmy które nie mają zabezpieczenia w BFG, ale środki jakimi dysponuje ten fundusz (rządowy btw) sa tak niskie, że uratują oszczędności po upadku 1 banku w Polsce. Także można przypuszczać, że w przypadku większego kryzysu w sektorze finansowym trzymanie kasy w bankach będzie tak samo bezpieczne jak wpłacanie do Finroyal.

  • tomolesrow napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 12:00:23:

    Nie wsadzajmy wszystkich do jednego worka To że można wyciągnąć 5 % miesięcznie w wielu firmach - między innymi pożyczkowych nie jest tajemnicą. Sam znam wielu inwestorów wkładających swoje pineiądze w takie firmy - sam zresztą także inwestuje i jest to możliwe.
    Przykład znanej firmy Kredyty chwilówki czy paru innych - jeśli chwilówka 500 zł po miesiącu daje takiej firmie ok 780 zł - to zysk jest 30-40 % miesięcznie. Takie firmy nie dostaną kredytu z banku bo są konkurencją , więc pozyskują pieniądze od prywatnych inwestorów. Najlepsze oferty na rynku sięgają 6-8 % miesięcznie a znam firmy , który w różnich branżach oferują i 15 % miesięcznie. Oczywiście jest ryzyko, ale kto nie ryzykuje nie je kawioru.
    Sam mogę polecić kilka programów zarabiania pieniędzy rzędu kilkadziesiąt % miesięcznie - przy nieco większym ryzyku ale i bez wielkiego wkładu. Nie pisze tu o żadnych hyipach (pewnie mało kto wie co to jest czy ponzi) ale o legalnych sposobach zarabiania w zachodnich firmach, szczególnie w branży reklamowej. Aby nie być posądzony o kryptoreklamę pytania zainteresowanych proszę kierować na meila - tomolersow @gmail.com.

  • tomolesrow napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 12:06:30:

    literówka w poprzednim meilu - ma być tomolesrow@gmail.com - dla kogoś kto całe życie lokował w banki otworzenie oczu na całkiem inny świat inwestowania może być szokiem, więc ostrożnie :)

  • hazard-terapia napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 12:15:50:

    żadna cudowna cash machine nie istnieje, zysk bierze się tylko z ciężkiej pracy

  • oldnick5 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 12:22:59:

    Dla mnie absolutnie wystarczającym dowodem małej pewności siebie P.T. Polemistów jest ich niechęć do zainwestowania nawet marnej stówy w zakład (i to taki o niemal "bankowo pewnej" wygranej...)
    Stanisław Remuszko

  • sojers1 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 12:39:18:

    oldnick5,
    nikt z przeciwników Finroyal nie mówi, że to na pewno updanie, tylko wskazują na ryzyko, którego nie pokazuje Finroyal. Jeśli są tak wspaniali, to dlaczego dopuszczają się manipulacji?

  • dkm1 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 13:16:37:

    takich kwiatków jest więcej! A Pożyczka Polska - parabank, który wysyła dokumenty z już dana pożyczką, ale trzeba wpierw zapłacić prowizję. Następnie firma zwodzi Cię przez 90 dni i z "Twojej winy" nie dostajesz pożyczki a oni kasują prowizję. Niezły "model biznesowy" Zresztą KRS tej firmy jest ciekawy

  • p_g_mail2 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 14:55:27:

    @oldnick5

    Zasadniczo ja sie nie zakladam :-), nawet jesli wygrana moze byc pewna.
    ---------------------------------
    @wszyscy
    Co do Finroyal - z przytoczonego materialu telewizyjnego wynika, ze firma ta zainwestowala czesc gotowki w akcje, fundusze etc. Z tym, ze mocno spudlowala. Tak wiec osob(y) odpowiedzialne za te inwestycje sa tak samo wiarygodne jak Goldman Sachs i ich interpretacje dla klientow indywidualnych kupujacych Facebooka w perspektywie tygodniowej :-).

    Ale dobrze, ze ktos przejrzal ich inwestycje(chwala mu za to:-) ) bo mnie to najbardziej ciekawilo. Oczywiscie cuda rzadko sie zdarzaja, a cudowni inwestorzy zazwyczaj nie potrzebuja kapitalu innego niz wlasny.


    ----------------
    Co do bezpieczenstwa finansowego. Czy moglby mi ktos wyjasnic dlaczego w dobie Internetu NBP nie moglby zakladac kazdemu chetnemu bezpiecznego konta bankowego?

    Bezpiecznego to jest takiego, ze Panstwo gwarantowalo by wydruk odpowiedniej ilosci papierkow w momencie gdy ktos sie zglosi po wersje papierowa? Oczywiscie oprocentowanie 0 procent. Serwery NBP i tak sa obslugiwane z podatkow i nie generowaloby to wiekszych kosztow, a nawet zmniejszyloby je poprzez mniejsze zainteresowanie fizycznym pieniadzem

    Plus obsluga przez siec(NBP i tak musi byc w systemach bankowych), moze nawet karty "po kosztach" jakby znalazly sie chetne sklepiki(sadze, ze np. pewna wielka siec dyskontow bardzo chetnie by sie na to zgodzila, bo placi i tak za obsluge gotowki).

  • arnoldbuzdygan napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 16:38:40:

    @Maciej Samcik:
    "Co do dyskusji na temat BFG i wiarygodności banków, wywołanej przez Arnolda, to przyznam, że trochę nie rozumiem problemu".

    To jeszcze raz wyłuszczę gdzie są problemy a Ty nie chcesz ich dostrzec:

    Pierwszym problemem jest to, że BFG dysponuje kasą nie dającą szans na realizację składanych ludziom obietnic jakoby ich lokaty w banku były :
    1) Bezpieczne
    2) Do odzyskania w ciągu maksymalnie 20 dni roboczych.
    w przypadku upadku każdego banku, w którym ludzie ulokowali ponad 12 mld złotych.
    Popatrz w swój kapownik i powiedz na upadek którego banku wystarczy te 12 mld zgromadzone przez BFG ?
    Na pewno na żaden z pierwszej 15, przy czym upadek dużego banku, w którym ludzie mają lokaty na ponad 100 mld to już w ogóle katastrofa.

    Po drugie
    Nazywanie przez Ciebie kapitałów banków umoczonych w długi Władz (obligacje, bony itd.) za "pierwszorzędny kapitał" podczas gdy wszyscy wiedzą, że Władze są dziś całkowicie niewypłacalne.
    I dlatego takim przerażeniem ogarnia ich wizja upadającego banku i syndyka tegoż banku wyrzucającego na rynek obligacje rządowe o wartości kilkudziesięciu albo nawet kilkuset miliardów złotych.
    Kto skupi ten "pierwszorzędny kapitał" w takiej wysokości?
    Bo na pewno nie odkupią go Władze, które same ciągle muszą sprzedawać nowe papiery dłużne.

    Po trzecie:
    Strasznie mnie rozbawiło Twoje stwierdzenie, że banki są kontrolowane przez Państwo, a przez to bezpieczniejsze. To tak jakby powiedzieć, że owieczki są bezpieczne bo pilnują je wilki.
    Przecież to Państwo obrabowało banki do cna - 80% ich "aktywów" to państwowe długi - więc jak tak dominujący dłużnik pilnuje wierzyciela to musi być mocno zabawnie, prawda?
    Zadłużanie się Władz jest zwykłą zbrodnią może nawet nie tylko gospodarczą gdy to się kończy chaosem, wojnami itp.
    A Ty temu przyklaskujesz. Nie dość, że zabiera się w ten sposób możliwości finansowania firm to na dodatek Władze przecież nic nie zarabiają tylko łupią obywateli, więc zadłużanie się Władz to tylko nakręcanie spirali fiskalnej.

    Po czwarte:
    Nie ma żadnego znaczenia, że pieniądz nie ma pokrycia w złocie bo jego wartość jest umowna. I niczym to nie grozi jeśli się ten pieniądz (jego emisję i wartość) chroni, a nie poddaje pod dyktando potrzebowskim rządom i specjalnie psuje (dewaluuje).
    Może właśnie ten kryzys rozpocznie erę emisji pieniądza obywatelskiego?

  • arnoldbuzdygan napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/25 17:15:44:

    p_g_mail2:
    "Czy moglby mi ktos wyjasnic dlaczego w dobie Internetu NBP nie moglby zakladac kazdemu chetnemu bezpiecznego konta bankowego? "

    Albowiem to nie NBP emituje dzisiaj gro pieniądza, lecz... banki.
    Upss... a właściwie to sami ludzie i firmy biorąc w bankach kredyty.
    System jest przepięknie ustawiony na pompowanie banków.
    Obszerniej pisałem o tym we wpisie "Islam ma rację - odsetki są ZŁEM":
    arnoldbuzdygan.com/?p=1161

  • alex2835 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/26 13:04:53:

    @arnoldbuzdygan
    BFG nie musi cokolwiek odzyskać z upadającego banku w tak krótkim czasie. Popatrzmy dla przykładu na bilans BZ WBK i zgódźmy się, że w warunkach polskich to już jest bank duży. Na koniec Q1 miał on PLN 43 mld depozytów, ale tylko PLN 28 mld od klientów indywidualnych. Większość depozytów (ale nie wszystkie) klientów indywidualnych oraz zdecydowana mniejszość depozytów podmiotów gospodarczych są gwarantowane przez BFG. Powiedzmy, że w sumie wychodzi PLN 25 mld. Mając PLN 10 mld w skarbcu, BFG może zaciągnąć pożyczkę i wypłacić całe PLN 25 mld w ciągu miesiąca. Później następuje ściąganie z masy upadłości oraz z innych banków komercyjnych. Jest to oczywiście katastrofa dla systemu bankowego ale gwarancja BFG zadziała.
    Nb. BZ WBK oraz wszystkie inne duże polskie banki są naprawdę w dobrej sytuacji finansowej.

    @p_g_mail2
    Banki centralne nie zajmują się bankowością komercyjną. Zwróć uwagę, że jeśli NBP miałby przyjmować depozyty, to musiałby też udzielać kredytów, bo co inaczej zrobi z przyjmowanymi wkładami?

  • arnoldbuzdygan napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/26 14:52:12:

    Dlaczego założyłeś, że "zdecydowana mniejszość depozytów podmiotów gospodarczych jest gwarantowana przez BFG" ?

    I skąd BFG ma wziąć 15mld pożyczki? Zakładając w ogóle, że ma do tego prawo.

    Co do późniejszego ściągania "z masy upadłości" to chciałbym zobaczyć na własne oczy jak na rynek trafiają te dziesiątki miliardów bonów i obligacji skarbowych i... zaczynają konkurować ceną z kolejnymi emisjami rządu.
    W przypadku BZ WBK to by było jakieś 37 miliardów wyrzucone na rynek...
    Ojojoj! Kto to kupi, a jeśli kupi to skąd potem kasa na rynku do kupowania papierów od rządu? A jeśli rząd ich nie sprzeda to nie zroluje swoich obecnych i... nagle się okaże - o czym wszyscy i tak wiedzą - że banki muszą 80% swoich aktywów wpisać w straty bo posiadają papiery niespłacającego pożyczek bankruta.
    Dalej uważasz, że BZ WBK oraz wszystkie inne duże polskie banki są w naprawdę dobrej sytuacji finansowej ?

  • kr_kr napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/28 12:46:19:

    @arnoldbuzdygan
    Zapoznaj się z zapisami Ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym - znajdziesz tam odpowiedzi na swoje pytania. W szczególności "skąd BFG ma wziąć 15mld pożyczki"

    @oldnick5/Remuszko
    Na swojej stronie pisze Pan: "Życiowe marzenie: mieć kiedyś tyle pieniędzy, aby móc wyruszyć z żoną w podróż dookoła świata"
    A tu że lekką ręką wrzuca pan 100tys złotych w taką inwestycję?
    Czy tylko ja mam wrażenie, że pisze Pan o rzeczach, których Pan nie zrobi?

  • arnoldbuzdygan napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/31 14:28:38:

    kr_kr

    Śmieszą mnie takie odpowiedzi - "przeczytaj sobie...."
    Wiesz to mów, nie wiesz to milcz.

  • alex2835 napisał(a) komentarz datowany na 2012/06/01 14:24:54:

    @ arnoldbuzdygan
    Ależ właśnie wszystko, co było istotne, napisałem w swojej wcześniejszej wypowiedzi, a to Ty kwestionowałeś moją wiedzę.
    PS. pożyczkę BFG może zaciągnąć w NBP, depozyty dużych podmiotów gospodarczych w ogóle nie podlegają gwarancji BFG, a w każdym przypadku obowiązuje limit gwarancji na jednego klienta (tyle pewnie już wiedziałeś).

  • kr_kr napisał(a) komentarz datowany na 2012/06/02 21:01:20:

    @arnoldbuzdygan

    A mnie śmieszą ludzie, którzy nie mając zielonego pojęcia o temacie próbują zgrywać wysokiej klasy specjalistów.

  • oldnick5 napisał(a) komentarz datowany na 2012/06/03 09:28:06:

    @kr_kr
    W wolnym kraju każdy może mieć takie wrażenie, jakie mu podchodzi.
    F-l obiecuje, że po roku da mi 10% na rękę. "Banki" dają połowę tego.
    Zadałem proste pytania, lecz nikt na nie rzeczowo nie odpowiedział (wbrew opinii pana Samcika).
    Powtórzę najważniejsze argumenty:
    1. Firma nie łamie prawa. Gdyby łamała, i to przy jaskrawo widocznej "życzliwości" TVN, "Gazety Wyborczej" oraz innych Onetów - dawno interweniowałyby policja, prokuratura i sądy, a o sprawie byłoby głośno. Ale o niczym takim konkretnym nie słychać. Są tylko plotki: jedna pani drugiej pani. Widać również nagonkę medialną, dość obrzydliwą zresztą, ponieważ opartą na niedomówieniach i insynuacjach.
    2. Nie jest znane nazwisko jednego (nie tuzina, lecz jednego jedynego) klienta oszwabionego przez tę firmę w ciągu minionych pięciu lat jej jawnej działalności.
    3. Proponowałem zakład o marną stówę, że ze mną po roku zainwestowanym w F-l będzie tak samo O'K, lecz jakoś nikt nie podjął rękawicy. To dla mnie najlepszy dowód Państwa wiary w słuszność własnych przekonań.
    4. Inwestowanie w akcje obłożone jest ryzykiem nietrafienia i utraty wszystkiego. Ale przy akcjach jakoś nikt nie puka się w czoło :-)
    Stanisław Remuszko
    www.remuszko.pl
    remuszko@gmail.com +22 641-7190

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2012/06/06 20:35:27:

    Panie Remuszko, dzisiaj w kolejnej "Uwadze" otrzymał Pan podanych na tacy oszukanych klientów Finroyal, którzy złożyli bezskuteczne wnioski o wypłaty swoich pieniędzy, i to jeszcze PRZED EMISJĄ PIERWSZEJ AUDYCJI TVN-u na temat tej firmy (podkreślam ten fakt na wypadek, gdyby spiskowo chciał się Pan doszukiwać źródeł problemów z wypłacalnością Finroyal w rzekomej medialnej nagonce). Bohater audycji nie może wypłacić od 13 kwietnia br. nawet skromnej części ze złożonych w Finroyal 300.000 złotych, a firma żałośnie miga się rzekomą wymianą wzorów wniosków o wypłatę (nowe wnioski są kuriozum w skali świata, ponieważ odwlekają ową wypłatę na czas nieskończenie nieokreślony).

    Przy okazji przedstawienia perypetii bohaterów materiału, mógł Pan również obejrzeć standardowo nieudolne i opieszałe postępowanie policji i prokuratury. Audytor z UK wyjaśnił zaś URZĘDOWO, że zamiast 88 milionów funtów na plusie, firma ma 2,5 miliona funtów NA MINUSIE.

    Kompromituje się Pan totalnie i całkowicie, prezentując wymiar ignorancji i naiwności przewyższający Himalaje. Zasłużył Pan sobie na parę dosadnych epitetów, które każdy czytelnik może sam dopowiedzieć - bo ja nie mam zamiaru kopać leżącego. Zastanawiam się tylko, czy naprawdę był Pan tak bezprzykładnie niemądry, aby powierzyć tej tandetnej piramidzie finansowej 100.000 złotych?

    Poza tym:

    1. Jest Pan w takim wieku, że może spokojnie założyć sobie IKE z perspektywą szybkiej wypłaty. Na takim koncie nie ma podatku Belki, więc banki nie dadzą Panu 5% netto, tylko więcej (nawet 7,29% netto w produktach łączonych getinu). Co jest lepsze Panie Remuszko , gwarantowane przez bank 7,29% czy dęte 10% u naśladowcy Lecha Grobelnego?
    2. Finroyal od początku łamie prawo, ostrzeżenie na stronie KNF-u wisi od 2009 roku !!!
    3. Nazwiska oszukanych klientów padły w dzisiejszej "Uwadze" - co Pan na to, domorosły mistrzu finansów?
    4. Forum nie służy do zakładów. Poza tym zdaje się, że założył się już Pan z Finroyal i to na znacznie większą kwotę niż 100 złotych. Zobaczymy teraz, kto wygra ów zakład :-)))
    5. Zjazd akcji (w rozumieniu walorów jakiejś konkretnej spółki) do wartości ZERO owszem zdarza się, acz rzadko. Natomiast oskubanie klientów piramid finansowych ze 100% powierzonych środków, czyli do gołego korzenia, wypływa z samej istoty funkcjonowania tego typu instytucji.

    Zdrowia życzę!

  • 2imonika napisał(a) komentarz datowany na 2012/06/16 12:06:34:

    Dziś dowiedziałam się, że Dziadek który mimo wszystkim moim ostrzeżeniom zainwestował pieniądze w finroyal, może ich w ogóle nie odzykać. Mój Dziadek powiedział, że firma ogłasza upadłość i że nie odzyska swoich 100 tys, które tam włożył. Niestety ostrzeżenia przed tą firmą nie pomogły, zwyciężyła chciwość i młode zdgrabne zachwalające Panie w biurze w Warszawie. Nie docierały tłumaczenia że jest na liście KNFu, że nie ma gwarancji bankowych... Ok pomijam to, gdyby to nie mój Dziadek i że jego pieniądze kiedyś staną się naszymi to bym to olała. Ale w tej sytuacji zastanawiam się czy jest jakaś opcja odzyskania tych pieniedzy? Dziadek mówił coś że może by ew odzyskał ale wtedy kwota byłaby o 10 tys mniejsza. Nie wiem czy to prawda czy nie... Wiem, że nastraszył już moją Mamę a ona Tatę a Tata mnie... jakkolwiek śmiesznie by to nie brzmiało. Jeśli macie Państwo jakaś dobrą poradę to chętnie ją przeczytam.

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2012/06/16 23:50:29:

    Wypytaj Dziadka o co chodzi z tym zwrotem pieniędzy minus 10%, brzmi to kompletnie niewiarygodnie, ale warto sprawdzić. Idź z nim do placówki Finroyal i spróbuj upomnieć się o pieniądze - to jest zupełnie co innego jak masz relację z drugiej ręki, a co innego, jak rozmawiasz osobiście. Żądaj od nich wszystkiego na piśmie i nie gódź się na żadne odwlekanie wypłaty dłużej niż o 7 dni. Jeśli będzie beznadziejnie pisz zawiadomienie do prokuratury w imieniu Dziadka i kieruj się do adwokata. Niestety, ów oszukańczy "kontrakt lokacyjny" to nic innego jak czysto prywatna pożyczka, więc jedyne co można jeszcze zrobić to wytoczyć proces cywilny p-ko finroyal, co niestety spowoduje już na wstępie wysokie koszty sądowe. Sądzę jednak, że szybkość wystąpienia na drogę sądową będzie miała tu znaczenie - ostatecznych informacji udzieli ci adwokat. Czy chciwy i lekkomyślny Dziadek ma jeszcze jakieś inne pieniądze? Bo jeśli nie ma już nic i nie będzie z czego opłacić kosztów procesu sądowego to ja widzę to czarno. Stosunkowo najlepiej byłoby gdyby zwrócili pieniądze z potrąceniem 10%, ale podpisanie takiego porozumienia , o ile je faktycznie zaproponują, powinno się odbyć w towarzystwie waszego prawnika.

  • wiem_swoje4 napisał(a) komentarz datowany na 2012/07/18 00:30:03:

    Nie wiem po co Pan prowokuje Panie Remuszko. I nie ważne czy ludzie wpłacają na finroyal z chciwości czy z głupoty, czy dlatego, że dali się zwieść. Ważne jest to, że nie mogą wypłacić wpłaconych depozytów. Znam osobiście osobę, która padła ofiarą tego oszustwa. A jest ich więcej. Cała poczekalnia w finroyalu od kilku tygodni jest pełna biednych, oszukanych ludzi, którzy chcą wycofać to co wpłacili i nie mogą. Zostało im tylko wierzyć w słowo prezesa, że odzyskają pieniądze do końca czerwca, a potem lipca, a potem sierpnia itd. itd. Osoba o której piszę jest mi bliska i dlatego jej personaliów nie wyjawię na publicznym blogu tylko dlatego, że ktoś mi rzuca takie wyzwanie (od przedszkola minęło już trochę czasu). Jeśli to co pan pisze to nie jest jakimś cudem prowokacja, to naprawdę panu współczuję. Ale jeśli ktoś z czytelników miałby jakiś sensowny pomysł na odzyskanie środków to będę bardzo wdzięczny za wszelkie wskazówki: warszawa_centrum@o2.pl.

  • madapaph napisał(a) komentarz datowany na 2012/09/12 04:02:19:

    Drugorzedna sprawa jest czy FinRoyal ma szczere intencje w zamiarze zwrocenia zainwestowanego kapitalu. Te kwestie wykreuje czas !!!.
    Problemem w tej finansowej potyczce dla jednych, tragicznym zdarzeniem dla innych - jest nijaka mozliwosc kontaktu z tymi "domokrazcami". Ochoczo Panie przy Jana Pawla II 15 prowadzily kokieteryjne rozmowki do pierwszego sierpnia bodaj i po tym terminie wszystkie telefony byly zajete, poczta elektroniczna bez echa, nominalna w kopercie bez powrotna itd.
    Pan Korytkowski, z Pania Katarzyna Szafranska - Biuro Warszawa i Pania Anna Sikora - Biuro Wroclaw, jakos dziwnie zamilkli, od tego czasu.
    Pomimo zakazu opuszczczenia Kraju i innych ludzkich spraw, media goszczace reklamy do upadlego i do ostatniego dnia wysysajace srodki lokowane od FinRoyal - winny miec szczypte Honoru i podjac sie wyredagowania wywiadu z podana trojca. Wowczas moze sie okazac ze to media dokonaly linczu i wszystko padlo jak Domino - oczywiscie kosztem ludzkiej krwawicy,,,,, albo rzeczywiscie obiektywna ocena wartosci investycji, daje prawdopodobienstwo odzyskania znacznej czesci uratowanych lokat. Za pozostale slabi investorzy nadzorcy - winni rozliczyc sie przed Sadem.
    Dajcie szanse tworcom FinRoyal - Rozgoryczeni i opuszczeni investorzy czekaja. Inaczej wielu odda reszte Kancelariom Adwokackim i Sadom !!!.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line