Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 01 maja 2012

Powstanie nowa bankowa marka: Raiffeisen Polbank. Kto powinien się jej bać?

Raiffeisen PolbankAustriacki Raiffeisen sfinalizował w poniedziałek przejęcie greckiego Polbanku, co oznacza, że wreszcie będzie mógł zaprowadzić w Polbanku swoje porządki. Choć prezes Raiffeisena Herbert Stepić jakiś czas temu zapowiedział utrzymanie marki Polbanku, to wiemy już, że będzie to import na najmniejszą możliwą skalę - Polbank nie będzie już samodzielną siecią, a jego nazwa wejdzie po prostu do logo nowego banku, który przyjmie nazwę Raiffeisen Polbank. Wszystkie placówki Polbanku zostaną przemalowane na barwy Raiffeisena i jeśli nawet Justyna Kowalczyk będzie nadal reklamowała ten bank, to będzie to już zupełnie nowy brand. Polbank jako samodzielna marka przechodzi właśnie do historii. Dla 600.000 klientów Polbanku zaczyna się czas zmian, bo stopniowo będą stawali się klientami austriackiego, a nie greckiego banku. Co to dla nich oznacza? Zapewne w długiej perspektywie podwyżki prowizji za obsługę kont, kart i kredytów, wyższe marże kredytowe i mniej atrakcyjną ofertę depozytową.

Z jednej bowiem strony Raiffeisen nigdy nie był tak agresywnym cenowo graczem na rynku i nie ma powodu, by teraz zmienił front. Z drugiej strony nowy bank nie będzie - jak Polbank - start-upem, więc nie będzie musiał walczyć o przeżycie wskakując na czołowe miejsca wszelkich rankingów. Nie sposób też zapomnieć - i tu dochodzimy do drugiej spodziewanej zmiany dla klientów Polbanku - że Raiffeisen wyrósł w Polsce na obsłudze firm, drobnych przedsiębiorców i tzw. klasy średniej, a dla tej grupy klientów bardziej liczy się jakość obsługi, niż najbardziej atrakcyjne na rynku stawki. Nawet jeśli Raiffeisen z otwartymi ramionami powita klientów Polbanku - o których wiemy, że pochodzą z niższej rynkowej półki, niż ci raiffeisenowi - to najmniej dochodowych może i tak chcieć "odstrzelić", zniechęcając właśnie polityką cenową. Np. taką, którą dziś już stosuje Bank BPH, oferujący konto osobiste z furą atrakcji, ale w cenie 9,99 zł, na którą nie każdego klienta stać.

Skończą się zapewne agresywne promocje, ale za to w Raiffeisen Polbank więcej uwagi poświęcą poprawie jakości obsługi i poszerzaniu oferty. Polbank, choć wyrósł na sloganie "po prostu, po ludzku", niewiele ma dziś wspólnego z tymi szczytnymi hasłami. Kilka równolegle działających systemów informatycznych w oddziałach sprawiało, że Polbank robił wrażenie banku zbitego na kilku gwoździach, który trzyma się w przysłowiowej kupie tylko siłą woli jego menedżerów.  Być może to niesprawiedliwa opinia, ale chyba nie bez powodu bank - mimo swojego niebagatelnego sukcesu rynkowego - dorobił się mało chwalebnej ksywki Pół-bank. No i w ostatnim czasie zgarniał głównie klientów, dla których liczyła się niska cena (lub jej miraż), zaś jakość tylko o tyle, o ile byłaby przy okazji tania.

Raiffeisen jest bankiem bardziej wysublimowanym, grającym też ostro, ale w innej lidze. Jeśli zrobi w konia klientów, to nie poprzez wprowadzenie po cichu jakiejś prowizji, ale np. wciskając im obligacje korporacyjne przyszłego bankruta (pamiętacie aferę obligacji Semaksu?) albo nakłaniając do zabawy opcjami walutowymi. Albo wciskając klientom kredyty we frankach z oprocentowaniem uzależnionym od decyzji zarządu. Natomiast jego klienci mają do dyspozycji jedną z najlepszych na rynku platform bankowości mobilnej, możliwość handlowania walutami z poziomu konta bankowego, Raiffeisen ma także jedną z przyjemniejszych bankowości prywatnych dla wybrańców - działającą pod marką Wilhelm Friedrich Raiffeisen. Jest też szersza i bardziej zróżnicowana, niż w Polbanku oferta kart płatniczych i kredytowych. Słowem: większa paleta możliwości przy - niestety - wyższych cenach. I tego chyba powinni się spodziewać klienci Polbanku. Jeszcze nie teraz, lecz za kilka lat, gdy nowy bank uporządkuje się po fuzji.

Dla Raiffeisena przejęcie Polbanku i jego klientów to złoty strzał. Nawet biorąc pod uwagę, że nie są to najbardziej dochodowi i cieszący się najwyższą wiarygodnością kredytową klienci, to dzięki nim (lub po wyłuskaniu najlepszych z nich) Raiffeisen ma szansę osiągnąć tę skalę działania - 900.000 klientów, 450 placówek, szóste miejsce na liście największych polskich kredytodawców - która pozwoli przetrwać najbliższy rok-dwa, czyli czas bardzo trudny dla banków. A być może dzięki temu Raiffeisen uniknie kłopotów, które ostatnio stały się udziałem Citi Handlowego, Nordei, BPH, czy - jak pisze Puls Biznesu - DnB Nord. Szefowie tych banków już widzą, że nie przekroczyły one masy krytycznej i muszą brać się do zamykania placówek oraz zwalniania ludzi. Inaczej wpadną w głębokie straty. Raiffeisen spod tego noża właśnie próbuje uciec. Bo uciekną tylko najwięksi.

Ale to czy mu się uda zależy od pewnego istotnego drobiazgu - prawidłowego określenia nowej grupy docelowej banku Raiffeisen Polbank. Na dłuższą metę nie może się udać próba spięcia banku dla klasy średniej i samodzielnych przedsiębiorców, z bankiem kierującym ofertę dla szerokich mas klientów detalicznych. Na coś trzeba się będzie zdecydować. Intuicja mi podpowiada, że Raiffeisen, który w Polsce nie zbudował przez lata bankowości typu consumer finance, będzie chciał stworzyć największy w Polsce bank dla klasy średniej, a nie zniżać loty. Klientów masowych być może będzie próbował przetransponować do internetowego banku Zuno, który Austriacy zamierzają uruchomić także w Polsce. Na razie z słów Piotra Czarneckiego, szefa polskiej odnogi Raiffeisena, wynika, iż nowy Raiffeisen Polbank to ma być taki trochę groch z kapustą. Odnoszę jednak wrażenie, że prezes Czarnecki w sprawie przyszłości swojego banku nie mówi nam wszystkiego. Choćby po to, by nie wprowadzać zbędnego zamętu w szeregach obecnych klientów Polbanku.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 01 maja 2012 00:17

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • klasa62 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/01 00:42:57:

    Raiffeisen, Raiffeisen, to są ci którzy wciskali jeleniom (swoim klientom) śmieciowe obligacje. Warto o tym pamiętać ....

  • sojers1 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/01 10:04:56:

    co racja to racja, mam nadzieje, ze Austriacy posprzataja troche to bagno. Generalnie korzystam z ich karty kredytowej i rachunkow walutowych glownie ze wzgledu na jedne z najlepszych warunkow na rynku, ale wszystko jest fanie dopoki wszystko dziala. Jak mam cos zalatwic w oddziale czy przez telefon to na sama mysl mi sie niedobrze robi. I nie chodzi tu o ludzi tylko o procedury i ich brak lub nieznajomosc przez poszczegolne dzialy. Jako przyklad powiem tylko, ze na skutek intensywnego korzystania z karty kredytowej (ok 30-50 transakcji miesiecznie) to mi sie po prostu fizycznie zuzyla. Na infolinii powiedzieli, zebym w celu wymiany udal sie do oddzialu. W oddziale zrobili duze oczy i jedyne co mogli zaproponowac to platna wymiane lub czekanie do uplywu terminu waznosci. Jako ze dla mnie platna wymiana dla zasady nie wchodzila w gre (nie po to mam CC zeby za nia placic;) wiec Polbank stracil prowizje od moich kilkumiesiecznych obrotow, bo w tym czasie korzystalem po prostu z innej kredytowki.
    Ale jak pisalem, w Polbanku jest fanie poki nic sie nie dzieje.

  • pytanie55 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/01 12:53:56:

    Wspomniał Pan w artykule o najnowszych informacjach tyczących banku DNB NORD. Co po - ewentualnej rezygnacji z bankowości detalicznej - jeśli potwierdzą się informacje PB (mam nadzieję, że jednak się nie potwierdzą) - stanie się z kredytami mieszkaniowymi w tym banku? Będą dalej obsługiwanej jak w banku Nykredit? Mam taką nadzieję, bo z obsługi jestem bardzo zadowolony. Kameralny bank, bez kolejek, sympatyczna obsługa, która nie stara się klienta na siłę "uproduktowić", jak w niektórych innych bankach. Krótko mówiąc - zachodni standard wyposażenia oddziałów i obsługi.

  • stribog napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/01 14:08:27:

    To jest (był?) bank jedyny w swoim rodzaju, nie znalazłem drugiego takiego ani w Polsce, ani w żadnym innym kraju. Załatwienie każdej dupereli w oddziale trwa godzinami. Infolinia potrafi dezinformować. Formularze z błędami i literówkami, regulaminy kompilowane przez prawników amatorów. Materiały reklamowe brzydkie i nieprofesjonalne, nawet Justyna Kowalczyk, przecież fajna dziewczyna, wygląda na nich jak manekin. Strony internetowe i system transakcyjny online -- niezrównany przykład brzydoty, poplątania i dysfunkcyjności.

    A z drugiej strony... Najlepsza w kraju oferta kart kredytowych, z przydatnymi ubezpieczeniami za friko, bez golenia na podwójnej wymianie przy płatnościach zagranicznych. Rachunki oszczędnościowe (a nawet bieżące!) oprocentowane wyżej niż typowe bankowe lokaty. Grzech nie skorzystać.

    Przyjdzie Raiffeisen i wyrówna, będzie kolejny zwykły bank.

  • figlarz82 napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/01 15:30:21:

    Polbank - tani, prosty, zwykły bank, który nie sprawia kłopotu, mam nadzieję, że to się zmieni.

  • scotties napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/01 15:56:58:

    "Dla Raiffeisena przejęcie Polbanku i jego klientów to złoty strzał."

    Oby nie!

    Złoty strzał przedawkowanie narkotyku kończące się śmiercią.

    P.S. "Trafiliscie w sedno tarczy"...

  • ejedrzej napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/02 08:46:41:

    Hm... ciekawe na Wschodzie Raiffeissen sprzedał się Sberbankowi, który bezskutecznie od jakiegoś czasu próbuje wejść do naszego kraju... Może to tylko platforma transakcyjna.

  • cezaryk napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 14:15:24:

    Szanowny panie Samcik.
    Proszę o zdefiniowanie, co dokładnie rozumie Pan przez sformułowanie złoty strzał.
    Bez jasnej definicji Pańska notka na blogu jak również komentarz w portalu są bardzo dwuznaczne.

  • cezaryk napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/03 14:49:53:

    System wycina cudzysłowy? Jesteśmy parę lat po kodowaniu znaków w stylu Mazovia.
    Chciałbym użyć poprawne polskie cudzysłowy [alt-0132, alt-0148].
    Dlaczego jestem wycinany?

  • ejedrzej napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/04 14:55:44:

    Może trzeba użyć znaku ' dla informacji że cudzysłów znaczy ' " ' i powinno działać

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2012/05/05 11:05:25:

    Dzień dobry, dzięki za komentarze. @cezaryk, @scotties: no nie, nie chodziło mi o taki złoty strzał, choć jak źle pójdzie to może się okazać, że Raiffeisen przedawkował fuzje i przejęcia :-). Widzę, że fakt iż nigdy nie dawałem sob ie w żyły ma dla mnie negatywne skutki uboczne :-). @pytanie55: sądzę, że kredyty hipoteczne będą obsługiwane bez zmian. Bank ma obowiązek respektować wszystkie podpisane umowy aż do ostatniego dnia ich obowiązywania. A jednostronnie nie może też ich zmieniać lub anulować. Więc wszystko powinno zostać po staremu. @ejedrzej: nie sądzę, by to było zamierzone działanie, ale nie zdziwiłbym się gdyby za jakiś czas Raiffeisen w całości został przejęty przez Sbierbank.

  • william46 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/21 12:21:44:

    Dziś rano zostałem poproszony do oddziału Raiffeisen Polbank w Piasecznie. Poświęciłem czas biorąc wolne i pytam kobietę która mnie wzywa o co chodzi? Tutaj okazało się, że niekompetencja pracowników lub polityka "cfanej gapy" gości w tym banku po fuzji. Chciała by podpisać aneksy do umó, zlecenie zakładania nowego konta...O co chodzi ? myślę sobie. Każdy wie, że muszą wypełniać umowy klienckie kredytów hipotecznych do ostatniego dnia trwania, a Pani pomyślała, że będzie udzielać nieprawdziwych informacji, że muszę coś podpisywać! Jawny skandal bo tym sposobem chcą uzyskać dodatkowe zyski-to wbrew prawu. Jak kupiec Polbanku zobowiązują się do respektowania umów podpisanych przez pochłonięty bank. Pani stwierdziła, że przejęli Polbank na swoich warunkach...a co mnie to interesuje? Zaczerwieniona twarz zaczęła przekonywać mnie że to nic takiego a w podtekście czułem, że chodzi o zepchnięcie kosztów na przykład zmiany wpisów w księgach wieczystych i wielu innych jak koszty logistyki tworzenia kont, które z bezpłatnych w pierwszym roku mogą stać się płatnymi etc etc. Do tego jak sądzę podsuną dokumenty w których będą mieli prawo jednostronnie zmieniać zasady kredytowania w tym wysokość odsetek, ubezpieczenia... Apeluję do klientów Polbanku aby nie dały się wmanipulować w bezprawne żądania Raiffeisen Polbank! Prawo obowiązuje nawet Banki i ich "menażerię" ! Takie działanie może złamać życie wielu ludzi, nie zwracajcie uwagi na słowa "jest problem z hipoteką"...nie było takiego problemu przy podpisaniu umowy to go nie ma przy przejęciu jednostki. Zachęcam też do zakładania spraw odszkodowawczych związanych z korzyściami utraconymi w razie gdyby doszło do wymuszonego aneksowania podpisanego w dobrej wierze opierając się na sugestiach pracowników Raiffeisen Polbank.

  • william46 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/21 13:17:55:

    ZDzwoniąc na infolinie dowiedziałem się, że nie znaja promocji ktrórą starała sie wcisnąć pracownica "pakiet powitalny premiium II" ! Robi się ciekawiej. Czy oddział ma aż taka autonomię by tworzyć własne produkty czy to podstęp oddziału? Opowiadanie, że niechęć do podpisania promocji "stanie na zarządzie" to jeden z jej środków do skłonienia mnie do podpisu...

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line