Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

środa, 29 sierpnia 2012

Effit: kontrakt ziemski na 18%. Grand Capital: lokata 6%... miesięcznie. Korrida!

W sobotniej "Gazecie Wyborczej" wspólnie z Bogdanem Wróblewskim opisywałem wlokące się w nieskończoność śledztwa prokuratorskie w sprawach o działalność parabanków. Cytowałem opinie prawników, którzy zwracają uwagę, że nie jest tak łatwo udowodnić, że parabank jest rzeczywiście parabankiem. Bo przecież samo zbieranie pieniędzy od ludzi jest legalne - każdy może pożyczyć ode mnie pieniądze i oddać z procentem, nie ma w tym nic zabronionego. Z drugiej zaś strony każdy może też udzielić mi prywatnej pożyczki i mogę się z nim umówić na procent znacznie wyższy, niż ten, który zapłaciłbym w banku. Działalność parabankowa pojawia się dopiero wtedy, kiedy następuje sprzężenie tych dwóch strumieni pieniędzy - ta sama kasa, która jest pożyczana od jednych ludzi, następnie jest przetwarzana na jakieś inwestycje lub pożyczki, a więc "obciążana ryzykiem".

Sprawa Amber Gold podobno trafiła do prokuratury dopiero wtedy, gdy firma zaczęła reklamować obok "złotych lokat" również pożyczki. Ale parabanki zwykle bronią się tym, że wcale nie udzielają pożyczek z pieniędzy uzyskiwanych od ludzi, ale z funduszy własnych. I dopóki wartość pożyczek nie przekracza własnych funduszy danej firmy, trudno jest wykazać, że następuje "obciążenie ryzykiem" wpłat klientów. A jeśli jeszcze do tego wszystkiego nie ma jawnego oszustwa (czyli pieniądze są wypłacane) i nikt nie zgłasza się do prokuratury, to jej niechęć do działania jest wielka. W przypadku Pozabankowego Centrum Finansowego prokurator uwierzył w zeznania prezesa firmy, że ten umieścił w internecie ofertę sprzedaży własnych "obligacji" tylko w celach "sondażowych". Nie mógł zweryfikować prawdziwości zeznań, bo z komputerów firmy zniknęła cała korespondencja z klientami. Nikt nie pomyślał nawet, by ją zawczasu zabezpieczyć... Więcej takich kąsków w sobotnim tekście, a "Gazetę" możecie w każdej chwili kupić w formie e-wydania.

Gazeta Wyborcza

A dziś dowód na to, że parabanki w tych sprzyjających warunkach działają i mają się nieźle. W ciągu godziny znalazłem w internecie dwie firmy, które ewidentnie są parabankami i dwie, które można byłoby o to podejrzewać.  Trafiłem w necie na przykład na firmę Grand Capital, która oferuje z jednej strony pożyczki-chwilówki na dowolny cel (od 200 do 1000 zł), a z drugiej lokaty. Lokata standard oferuje 4% miesięcznie (48% rocznie), lokata premium - 5% miesięcznie, zaś lokata VIP - 6% miesięcznie (72% rocznie). Różnią się między sobą minimalną wpłatą (od 1000 zł w przypadku standardowej do 10.000 zł w przypadku VIP) oraz minimalnym okresem (VIP trwa co najmniej rok). 

Grand Capital

Zdaje się, że w Grand Capital czytają gazety, bo choć na stronie głównej firma reklamuje pożyczki-chwilówki, to podstrona poświęcona działalności pożyczkowej nie działa. A fiszka "wniosek pożyczkowy" odsyła na stronę główną. Gdyby przyszedł prokurator, pewnie będą się tłumaczyli, że jedynie "testowali" czy mogliby udzielać pożyczek ;-). Rozbroiła mnie zawartość fiszki "Bezpieczeństwo". Firma jako zabezpieczenie lokaty oferuje własny weksel na kwotę wyższą od złożonego przez klienta depozytu, a poza tym zdradza bezwstydnie: "Spółka Grand Capital inwestuje powierzony kapitał krótkoterminowo. W swoich inwestycjach kierujemy się zasadą dywersyfikacji ryzyka inwestycyjnego polegającego na zróżnicowaniu portfela". Są więc pożyczki-chwilówki (podobno ściągalność wynosi 92%), pożyczki pod zastaw nieruchomości (do 50% wartości zastawianego domu) oraz inwestycje w tzw. start-up'y, czyli firmy na wczesnym etapie rozwoju. Podpada pod "obciążanie ryzykiem"? Pewnie w Grand Capital myślą, że nie, bo wręczają klientowi weksel ;-).

Grand Capital

Są też nagrody dla śmiałków, którzy przyniosą pieniądze do Grand Capital. Inwestując od 10.000 zł do 20.000 zł na rok lub dłużej dostaje się w prezencie iPoda, przy inwestycji 40.000 zł na co najmniej rok - dorzucają w pakiecie iPada, a za 60.000 zł lub więcej - laptopa Sony Vaio. Ponad 80.000 zł zainwestowane w Grand Capital to dodatkowo MacBook. Rzecz jest nazywana lokatą, ale tak naprawdę umowę zawiera się na "kontrakt inwestycyjny". Firma, tłumacząc różnicę między lokatą bankową, a oferowanym przez siebie kontraktem, nie traci czasu czytelników, by zagłębić się w szczegóły. "Przewaga kontraktu inwestycyjnego nad lokatą polega na dużo większym zysku z inwestycji. Lokaty bankowe są oprocentowane na poziomie 7% w skali roku minus podatek Belki, co daje nam 5,5%. Jest to prawie tyle samo ile wynosi inflacja roczna, która w 2011 r. wyniosła 4,8%". Gdyby jakiś prokurator uznał za wskazane, by ścigać spółkę z urzędu z art. 171 prawa bankowego, to trzeba dzwonić, panie prokuratorze, na 801 090 111, albo na (32) 441 77 44. Powodzenia!

Kto nie jest usatysfakcjonowany lokatą zabezpieczoną słowem honoru i wekslem Grand Capital, ma do wyboru rzeczy pewniejsze - lokaty w ziemię. Coś takiego oferuje spółka Effit. Do wyboru jest lokata w ziemię rolną dająca 18% rocznie, lokata w działki budowlane gwarantująca 12% rocznie oraz lokata w nieruchomości komercyjne z oprocentowaniem 9% rocznie. Choć zawsze mnie uczono, że inwestycje w nieruchomości są raczej długoterminowe, w Effit mogę ulokować kapitał w nieruchomości komercyjne nawet na miesiąc (a najdłużej na pół roku). Oczywiście zyski są "gwarantowane". W ziemię rolną pozwolą włożyć pieniądze nawet na rok (to już luksus), a w działki budowlane - na dziewięć miesięcy. "Lokata ta działa jak standardowa lokata, jednak Klient w czasie trwania umowy jest właścicielem Kontraktu Lokacyjno–Ziemskiego. Co miesiąc Klient otrzymuje przelewem bankowym wynagrodzenie z tytułu posiadanego Kontraktu Lokacyjno–Ziemskiego. Na koniec ustalonego terminu lokaty, Klient otrzymuje zwrot wpłaconego kapitału".

Effit

Kim są te rzutkie chłopaki, które przerzucają ziemię rolną niczym piasek w piaskownicy, zaś nieruchomościami komercyjnymi żonglują jakby to były akcje PZU? Biuro mają, fiu, fiu, w Warszawskim Centrum Finansowym na Emilii Plater, a do tego cztery oddziały w Gdańsku, Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu. Chłopaki wolą jednak pozostać incognito. "Jesteśmy dynamicznie rozwijającą się firmą w branży profesjonalnych usług związanych z inwestowaniem w nieruchomości oraz przekształcaniem nieruchomości gruntowych i ich dalszą odsprzedażą. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu w realizacji niejednokrotnie bardzo skomplikowanych projektów inwestycyjnych jesteśmy w stanie podjąć się każdego wyzwania. Nasz zespół jest przygotowany na ciągłe podejmowanie nowych wyzwań". No, lokowanie pieniędzy w ziemię na trzy miesiące albo w nieruchomości komercyjne na miesiąc to rzeczywiście wymaga gotowości na ciągłe podejmowanie nowych wyzwań.

Bezpieczeństwo? A jakże, gwarantowane: "W skład naszego portfela inwestycyjnego wchodzą tylko i wyłącznie nieruchomości charakteryzujące się dużą atrakcyjnością co umożliwia szybką realizację wehikułu inwestycyjnego". Nie wiem co to jest "realizacja wehikułu inwestycyjnego", profesor Miodek i uczeni w piśmie o czymś takim chyba nie słyszeli. "Nasze inwestycje są alternatywą dla inwestycji typu : akcje, metale szlachetne (złoto, srebro i platyna), surowce (ropa i miedź), fundusze inwestycyjne, lokaty bankowe, obligacje i bony skarbowe. Za zobowiązania wobec naszych klientów odpowiadamy całym swoim majątkiem oraz w odróżnieniu od innych firm przeznaczamy maksymalnie 3% aktywów na działalność administracyjną". Wciąż nie wiadomo kto to jest "my" i ile wart jest ten "cały majątek", ale czuję się uspokojony. I do tego na stronie internetowej mogę podziwiać zdjęcia pól i łąk zakupionych ponoć przez Effit jako zabezpieczenie lokat swoich klientów.

Effit

Dla tych, którzy chcą się odkuć po tym jak koszmarnie wtopili w Amber Gold, mam coś, w czym będą czuli się jak ryba w wodzie. Drzwi do zysków otwiera szeroko ProGold, firma prowadzona przez Marka Ciechomskiego (pracował m.in. w Banku Millennium, szefował też departamentowi klientów strategicznych w Aegonie) oraz Paweł Małek (wcześniej m.in. w Aegon PTE, gdzie odpowiadał za inwestycje). ProGold to raczej nie parabank, lecz pośrednik, u którego można kupić złoto w sztabkach i monetach, ale ma też w ofercie programy inwestycyjne przypominające trochę te rodem z Amber Gold (acz jest to trochę krzywdzące porównanie, bo nie ma tu mowy o gwarancji zysków i o stałym oprocentowaniu). W ramach programu "Złoty Zysk" wpłaca się po co najmniej 250 zł miesięcznie na pięć lat, a pieniądze są inwestowane w złoto. Po zakończeniu programu można je nawet odebrać zamiast wpłaconej gotówki.

ProGold

Dlaczego stawiam ProGold w tym samym miejscu, co Effit, czy Grand Capital? Co prawda ProGold nie gwarantuje zysków, ale stosuje kilka chwytów co najmniej wątpliwej jakości. Na wykresach cen złota, umieszczonych na stronie internetowej, historia kończy się na początku 2012 r. Jakoś mnie to nie dziwi, bo później cena złota jakby spadała. Więc po co denerwować klientów, prawda? W fiszce "Sprawdź ile zarobisz" (cóż za stanowcza teza, możliwość strat nie występuje w świecie ProGold'owców? ;-)) też widać, że twórcy ProGold odebrali porządne przeszkolenie w Aegonie. W kalkulatorze można wybrać wpłatę miesięczną, okres inwestowania i jedną z trzech wartości "szacowanego wzrostu wartości złota" - 8%, 13%, 21%. Mniejszych nie przewidziano, zresztą chłopaki zapomnieli napisać w jakim horyzoncie mają te zyski nastąpić. Ale chyba w skali roku, bo wybierając 13% i 60 miesięcy inwestowania po 1000 zł miesięcznie otrzymujemy 60.000 zł zainwestowanych i 85.800 zł do odbioru - w gotówce lub w naturze.

Jakkolwiek w kalkulatorach ProGold złoto może tylko drożeć, to jednak znajduje się tam też zastrzeżenie: "Uwaga! Obliczona wartość inwestycji na zakończenie programu ma charakter przykładowy. Obliczenia wykonane na kalkulatorze mogą nie odzwierciedlać faktycznych poziomów rynkowych cen złota. ProGold nie gwarantuje efektów inwestycji na poziomie szacowanym przez kalkulator". Poza programem "Złoty Zysk" jest też "Złoty Zysk Plus", czyli program oparty o systematyczne wpłaty przez 10 lat po co najmniej 500 zł miesięcznie. Nie mam powodu twierdzić, że to nieuczciwy biznes, ale jeśli pośrednik finansowy, nie będący pod nadzorem KNF, tytułuje opis swojej inwestycji "Ofera" to ja się zastanawiam - panowie chcą mi dać do zrozumienia, że jak nie włożę pieniędzy to będzie afera, a może to, że jeśli do nich nie przyjdę, będę oferma? Autorów tej "Ofery" dołączam więc do tych firm, z którymi bym raczej swoich pieniędzy nie zainwestował, choć parabankiem być może wcale nie są, a tylko pośrednikiem finansowym.

ProGold

Firma ProGold była jedyną, której przedstawiciele po publikacji tego wpisu postanowili się do mnie odezwać. Odezwał się w osobie Marka Cichomskiego, dyrektora zarządzającego. Pan Marek ma w głosie pretensję. "Każde przedsiębiorstwo, nawet Agora, będzie pokazywało pozytywne strony oferty. Powinien Pan to wiedzieć, zajmując się finansami i gospodarką od lat. Proszę zwrócić uwagę, że poza pokazaniem kursów złota w latach 2000–2011, dajemy także naszym klientom bieżącą informację na temat rynku złota i bieżących cen. Zapraszam na naszego bloga – analizy tygodniowe dostępne są dla każdego. Można z nimi dyskutować i się nie zgadzać, ale dostęp do bieżącej informacji ma każdy". Subiektywność nie może oznaczać nierzetelności, czyli pokazywania takiego wycinka rzeczywistości, który ją fałszuje. W tym, że firma na pierwszej stronie pokazuje wykresy nieaktualne, na których wszystko rośnie, pan Marek nie widzi nic niedobrego. Ja widzę.

"Kategorycznie nie zgadzam się na stawianie nas w tym samym miejscu co Amber Gold, który niestety dla całej branży obrotu złotem i metalami szlachetnymi, stał się synonimem działalności nieetycznej i niezgodnej z prawem. Nie jesteśmy także parabankiem, o czym był Pan uprzejmy wspomnieć, zatem nie zgadzam się także na porównywanie ProGold do wymienionych w Pana blogu przedsiębiorstw. Rozumiem, że temat jest gorący i warto na tym ugrać coś dla siebie. Ale mimo subiektywnego podejścia cenne byłoby także podejście uczciwe!". No, pojechał pan Marek po bandzie. Owszem, ProGold jest bardziej pośrednikiem finansowym, niż parabankiem, choć oferuje inwestycje (programy systematycznego oszczędzania), które - przynajmniej tak to wygląda na pierwszy rzut oka - są własną koncepcją twórców ProGold, a nie produktem oferowanym przez jakieś biuro maklerskie, czy firmę ubezpieczeniową. "Dziękuję za wskazanie błędów literowych – już zostały poprawione" - dodaje pan Marek. Proszę bardzo, zawsze do usług.

Na deser zostawiłem sobie Perfect Trade, a więc chłopaków, którzy już zostali swego czasu zdemaskowani przez "Puls Biznesu", są też na liście ostrzeżeń publicznych KNF (figurują na niej jako Socket Resources). Spółka chwali się, że ma kopalnie złota, ponad 270 mln euro aktywów i dwudziestoletni know-how. Tymczasem z danych szwajcarskiego odpowiednika KRS wynika, że powstała w lutym 2011 r., a jej kapitał zakładowy to 20.000 franków szwajcarskich. Perfect Trade przebijał nawet Amber Gold, bo oferuje 18% rocznego zysku plus jeszcze bonusik w zależności od efektów prowadzonych przez siebie inwestycji.  Można wpłacić 30.000 zł (wersja Regular), co najmniej 150.000 zł (Premium) lub co najmniej 800.000 zł (wersja Prestige). "Inwestor otrzymuje dochody z dwóch źródeł: miesięcznej premii (1,51-2,21% zainwestowanego kapitału, czyli odpowiednio 18,1%. w skali roku w wersji Regular, 20,3% w wersji Premium i 26,5% w wersji Prestige), i premii tradingowej wypłacanej jednorazowo po zakończeniu kontraktu uzależnionej od rentowności transakcji handlowych.

Gwarantowana premia jest zabezpieczona depozytem w postaci złotych monet. Mennica Śląska wybija z dostarczonego jej przez Socket Resources złota monety o wartości odpowiadającej wpłaconemu kapitałowi i premii. Podpisuje także certyfikat potwierdzenia dekretacji depozytu (przepisanie depozytu na inwestora, co upoważnia go do odbioru złota, gdyby Socket Resources nie wywiązała się z umowy). Przed wpłatą pieniędzy inwestor otrzymuje skany dokumentów z Mennicy. Gwarantowana premia nie zależy od zmian cen złota w trakcie trwania umowy. Źródłem zysku spółki są kontrakty handlowe" - czytam w papierach Perfect Trade Tylko skąd spółka ma pieniądze na te gwarantowane depozyty, skoro - jak twierdzi "Puls" - nie starczyło jej nawet na sensowny kapitał założycielski w Szwajcarii? Oj, śmierdzi mi to Finroyalem, który też miał być międzynarodowym koncernem inwestycyjnym, a okazał się wiadomo czym.

Gdyby ktoś jednak miał chęć skorzystać z gwarantowanej premii od ludzi, którzy podobno mają kopalnie złota,  to zapraszam. Spółka musi być kryształowo czysta, bo choć prawie nie ma kapitału i przyjmuje pieniądze od ludzi, to jej sprawę zdążył już, zdaje się, umorzyć prokurator, nie dopatrując się znamion czynu niedozwolonego. Nie słychać też, by czepiał się jej UOKiK i tylko ten wpis na listę ostrzeżeń publicznych KNF jakby bije po oczach. Już po publikacji wpisu Perfect Trade znalazł się na celowniku RMF FM, a ustalenia tej rozgłośni nie poprawiają niestety wiarygodności całego przedsięwzięcia. To na razie tyle w ramach krótkiego przeglądu następców Amber Gold i Finroyal. Gdybyście mieli jakieś inne typy do tego swoistego pocztu, to wiecie gdzie mnie szukać. Piszcie na maciej.samcik(at)agora.pl. Liczę też na to, że może zgłosi się jakiś prokurator, żebym dał mu namiar, bo może ów prokurator miałby ochotę ścignąć kogoś z urzędu? Alboco? Chociaż z drugiej strony po co ścigać, przecież nie nikt nikogo nie zamordował...

SUBIEKTYWNIE O PARABANKACH. Blog "Subiektywnie o finansach" od dawna przygląda się tematyce parabanków. Już we wrześniu 2009 r. w blogu pisałem o firmie Finroyal, działającej podobnie do Amber Gold. W styczniu 2010 r. w blogu pojawił się pierwszy tekst o Amber Gold i produktach lokatopodobnych. I o tym, że ktoś mąci spokój prokuratorom. W kwietniu 2010 r. wołałem, że pośrednikiem finansowym nie może dowodzić człowiek z wyrokiem. Do tematu wróciłem w styczniu 2012 r., kiedy Amber Gold otworzył placówkę pod nosem Komisji Nadzoru Bankowego i Narodowego Banku Polskiego. W marcu alarmowałem, że ludziom wydaje się, iż prywatne pożyczki, zdaniem połowy ciułaczy, są równie bezpieczne co depozyty w bankach. Opisywałem też jak pryska czar Finroyala. Na początku lipca opisywałem medialny kontratak Amber Gold. I oskarżenia firmy pod adresem KNF. W połowie lipca zająłem się dziwnymi umowami, które Amber Gold spisuje ze swoimi klientami, a z których wynika, że lokata w złoto nie ma nic wspólnego z zarabianiem na złocie. Później zastanawiałem się czy przypadkiem władze nie postanowiły skasować Amber Gold stosując metody zbyt kozackie oraz o cwaniakowaniu prezesa Amber Gold. Pisałem też co musi się stać, żeby prezes Amber Gold zarobił 44 mln zł. Zajawiłem również moje pomysły na to, by tacy goście, jak Marcin Plichta musieli ostrzegać w reklamach, że nie mają nic wspólnego z bankami. Nie mogłem też powstrzymać się przed uwagą, że tacy dżentelmeni to często recydywiści. Raz im nie wyszło, ale się nie przejęli. 

Jak pomnażać oszczędności

 KUP E-BOOK "JAK POMNAŻAĆ OSZCZĘDNOŚCI"! Poradnik autora blogu o oszczędzaniu i inwestowaniu pieniędzy możecie już kupić w formie e-booka! Książkę będziecie mieli na ekranach, klikając ten link, bądź wchodząc do jednej z dobrych księgarń internetowych. Oto kilka recenzji poradnika: ”Dziennik Gazeta Prawna”: ”Autor wie jak rozprawiać o finansach w sposób zachęcający i zrozumiały. (...). Samcik wielokrotnie powołuje się w książce na swoje długie, bo już prawie 20-letnie doświadczenie inwestora. To uczciwy i dobry sposób, by wciągnąć czytelnika do fascynującej gry w inwestowanie. To czyni tę książkę wiarygodnym źródłem wiedzy o sensownym odkładaniu pieniędzy”. Blog Kreatywa: "Autor nie sili się na profesorski, sztywny ton, nie operuje nieustannie skomplikowanymi terminami i niezrozumiałymi wykresami. Pozwala sobie czasem na luźniejszą, bardziej przyjazną formę. Szary obywatel sporo wyniesie z takiej lektury, nie będzie czuł się przytłoczony fachową terminologią, a jednocześnie jego wiedza się wzbogaci". Blog "Literacka Kanciapa": "Samcik pisze dość swobodnie, w sposób nieskomplikowany i zrozumiały dla przeciętnego czytelnika"  Portal edukacji finansowej NewTrader.pl: "Praktyczne porady znajdą tu zarówno poważni gracze giełdowi, inwestorzy jak i ludzie, których gospodarowanie pieniędzmi ogranicza się do domowego budżetu. (...) Książkę świetnie się czyta. Poradnik ten został napisany językiem dla laików, każdy z nas zrozumie o co chodzi w pozornie skomplikowanych produktach finansowych".

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
środa, 29 sierpnia 2012 16:55

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • tomolesrow napisał(a) komentarz datowany na 2012/08/29 18:03:08:

    Autor krytycznie opowiada o parabankach a nie przyjrzy się dokładnie. Przykładem jest CIO w Stargardzie - opluwane w prasie jako parabank, a przecież nikt nie pisze że oprócz lokat mają swoje zakłady mięsne, sklepy, działają w branży spożywczej, gdzie przebicia na kontraktach sięgają kilkudziesięciu % - i na to biorą nasze pieniądze.
    W takich rzeczach można zarobić - jak i w każdej piramidzie czy programach bazujących na matrycach.
    Polecam np udział w nowym projekcie -Dynamic Digital Enterpirse - nowa piramidka MLM wchodząca na rynek - rejestrując się teraz jesteś na jesteś na szczycie i zarabiasz do 2000 USD miesięcznie.Czym ryzykujesz ? - odpowiadam - niczym - nic nie wpłącasz na razie - przydzielą ci poleconych jako będącemu na szczycie i będziesz zarabiał. Jak nie złapiesz nikogo nie zarobisz ale i nie stracisz. To nowy program dla ambitnych
    Zarejestruj się - to nic nie kosztuje - wystarczy założyć konto na Payza do wypłt
    www.dynamicdigitalenterprise.com/aff/jrox.php?uid=tomolesrow

  • mm_l napisał(a) komentarz datowany na 2012/08/29 18:14:01:

    czy czytelnicy bloga dysponują newsletterami Expandera, OpenFinance, etc., gdzie doradzali oni inwestycje w Amber Gold? podobno takie były.

  • ewa4561 napisał(a) komentarz datowany na 2012/08/29 21:18:52:

    TWOJE TANIE OC ZA 342 zł+ prezent do każdej
    wyceny tinyurl.com/ UBEZPIECZENIE-AVIVA

    POZDRAWIAM I ZAPRASZAM do skorzystania bo naprawdę warto

  • 1oneman napisał(a) komentarz datowany na 2012/08/30 08:01:01:

    Jak długo będziemy naiwni, tak długo takie firmy powstawać i zarabiać będą. Każdy kieruje się chęcią zysku przewyższającego inflację, ale do tego w jaki sposób zaoszczędzone pieniądze zainwestować potrzeba rozsądku.

  • cracovia.figiel napisał(a) komentarz datowany na 2012/08/30 09:03:20:

    Byłem świadkiem jak w tvp różnej maści profesory wykpiwały tysiące biednych uczciwych polaków, którzy DZIĘKI parabankom Polskim utraciły niemal dorobek całego swojego życia. Wyśmiewano Ich głupotę i chciwość.... Profesory nie wyśmiewały pożyczek i kredytów po 10% miesięcznie. Tak miesięcznie, czyli ponad 100% rocznie. Tego Profesory już nie wyśmiewały że biedna Polska Rodzina, która zostaje bez wyjścia- przyparta do ściany decyduje się na taki desperacki krok. Nie wiem dlaczego Profesory nie wyśmiewały. Może dlatego iż mają w Polsce zarobki warunki do życia jak w raju....
    Zastanawiałem się czy to świadczy o kompletnej głupocie Profesorów, czy o Ich nicości.
    Zapewne jak by nie mieli co do garnka włożyć i zdychali z głodu jak miliony bezrobotnych Polaków, to by się nie oparli takim Lichwiarzom, albo teraz jak bezrobotna matka ma wyposażyć swe dzieci do szkoły to innego wyjścia nie ma. No chyba żeby poszła kraść. I zrozumiałem teraz jaką intelektualną wartość przedstawiają Profesory.
    Ale dzięki Bogu oprócz Profesorów są jeszcze Służby i tutaj mam niedosyt szczególny, że nie potrafiły w zaraniu zapobiec tego typu działalności wszelkiej maści Parabankom typu Provident i inne.
    Uważam że Państwo Polskie w żaden sposób nie zabezpiecza bezpieczeństwa Obywateli, a do tego przecież zostało stworzone. No ale skoro pan Michał T. mówi Dziennikarzowi iż doskonale zdawał se sprawę z tego co to jest Amber Gold, ale nie oparł się kasy którą Mu Plichta zaoferował, no to jak możemy oczekiwać czegokolwiek ze strony Pana Tuska. Tego o tak pięknym polskim imieniu.

  • dkm1 napisał(a) komentarz datowany na 2012/08/30 09:54:16:

    i będą powstawały nowe. Faktycznie gdzieś widziałem polecanie Amber przez Open. Poszperam

  • wroclawskilemming napisał(a) komentarz datowany na 2012/08/30 09:58:23:

    Tymczasem we Wrocławiu bez świateł jupiterów padła inna piramida finansowa - PHU Promotor, firma która oferowała lokaty nawet 5% w skali m-c, podpierając się inwestycjami w Arabii Saudyjskiej (?).

    Całkiem pokaźna lista różnych ynwestycji: www.hyipforum.pl/
    Można przecierać oczy ze zdumienia czytając to forum.

  • kajajajajajaja napisał(a) komentarz datowany na 2012/08/30 16:35:49:

    Kontrakt ziemski na szablonie za 40 dolców: themeforest.net/item/primo-wp-business-corporate-wordpress-theme/2043664 Według KRS to świeżynka zarejestrowana na fali 14.08.12 :)

  • centauri22 napisał(a) komentarz datowany na 2012/08/31 10:23:39:

    Witam, a mnie sie podobaja inne rzeczy, w tych piramidkach bez problemu można znależć kontakt do wszystkich dyrektorów- imie , nazwisko, no problem, szkoda że komórek nie wklejają żeby sie uwiarygodnić ha ha , a do zwykłego pracownika niestety nie... czyżby ich nie było, a wszyscy w firmie dowatrościowują sie mianem Dyrektor, czy raczej klient lepiej będzie sie czuł jak mu dyrektor odpisze , że dziękuje za 30.000 bezzwrotnej jałmuży -a nie zwykły specjalista. W poważnej instytucji nie uraczysz dyrektora na stronie www.... :o) od tego maja ludzi w swoich działach , a kontakt z Dyrkiem to już wyższa półka,

    Pozdrawiam redaktora Samcika, dzięki niemu moi znajomi nie włożyli w Amber..... i inne takie.......bo inwstowac trzeba z głową i rozwagą....

    Ania

  • centauri22 napisał(a) komentarz datowany na 2012/08/31 10:27:47:

    a takich rzeczy jak inwestycje, czy oszczędzanie to od podstawówki powinni uczyć, żeby nasz wkraczający na dorosłą droge człowiek umiał sie odnależć, a nie uczył na błędach, i to swoich.

  • chico-loco napisał(a) komentarz datowany na 2012/09/04 01:13:27:

    @tomolesrow - jaj sobie nie rób. CIO ze Stargardu jest typową piramidą i właśnie pada, będzie kolejna afera bo to kolejna piramida ze Stargardu z powiązaniami osobowymi ze starą piramidą ze Stargardu. CIO nie ma żadnych zakładów mięsnych!! Małe upadające zakłady mięsne Kotliny, kupił PREZES CIO - PRYWATNIE. Kupił sobie zakłady tak jak Pan P, sobie kupił linie lotnicze OLT. Zarówno jeden jak i drugi przykład jest bez sensu bo osiągnąć zysk z linii lotniczych to byłby równie niesamowity wyczyn jak osiągnąć zysk z małego słabo w dodatku wyposażonego zakładziku mięsnego. Zrobił to tak jak plichta, żeby trochę PiaRu pokazać, że coś robi a efekt równie marny. Przeszłość prezesa Cio nie jest tak niesamowita jak prezesa AG ale wcale daleko mu nie ustępuje a afera już jest bo właśnie jak pisałem CIO pada i nie płaci już nabitym w cebulę i ziemniaczki. To jest doskonały przykład działającej piramidy z którą nasz system SOBIE NIE RADZI.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line