Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 18 października 2012

Zuch-dziewczyna, nie dała się bankowemu naciągaczowi! Nagroda? Tańszy kredyt!

Sprzedaż wiązana to istna plaga w polskich bankach. Tysiące ludzi podlega fachowej perswazji wyszkolonych sprzedawców-naciągaczy, którzy przekonują, że nie ma mowy o kredycie bez ubezpieczenia albo programu inwestycyjnego, albo chociaż ROR-u. Niedawno opisywałem taki przypadek klienta Idea Banku, któremu wciskano kit, że kredyt występuje tylko w pakiecie. W centrali banku z kolei zarzekali się, że bynajmniej - kredyt można kupić solo, tyle że wtedy płaci się prowizję za jego przyznanie. Powód, dla którego sprzedawca nie doinformował klienta, jest dla mnie zagadką, ale... nie ulega też dla mnie wątpliwości, że sprzedawca musiał być umotywowany prowizyjnie, by zachowywać się w stosunku do klienta nieetycznie. Po prostu od sprzedaży wiązanej prowizję ma znacznie wyższą, niż od nędznego kredytu sprzedanego solo, nawet jeśli będzie to kredyt z prowizją. Idea Bank to z ogóle fachowcy od przywiązywania klientów do kaloryfera na długie lata.

Przykładami mogę sypać jak z rękawa. "Lubię Pana artykuły, więc zdecydowałem się napisać, ponieważ mam wątpliwości co do oferty firmy Taxcare - oferuje ona kredyt dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Zdecydowałem się na dofinansowanie firmy – w wysokości 60.000 zł, pod zastaw działki budowlanej o wartości minimum 200.000 zł. W decyzji kredytowej, jaką dostałem na maila, kwota kredytu została zwiększona o „cel inwestycyjny”. Inwestycja to polisa wykupiona w TU Europa" - napisał mi jeden z czytelników, pytając czy musi się godzić na taki pakiecik. "Firma się upiera, że warunkiem zawarcia umowy jest dostarczenie oryginału certyfikatu potwierdzającego przystąpienie do grupowego ubezpieczenia na życie i dożycie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym Stabilny Plan Oszczędnościowy – składka miesięczna w wysokości 136 zł, składka inicjująca w wysokości 4500 zł" - donosi czytelnik. Naciągactwo w biały dzień i w majestacie prawa.

Jak walczyć z takimi naciągaczami? To proste: walczyć trzeba siłom i godnościom osobistom. Asertywność, pewność siebie i przekonanie, że chcę kupić tylko to, co chcę kupić - to jedyna metoda na naciągacza. I głębokie przekonanie, że nie jesteś w banku petentem i że to oni mają interes, by udzielić ci kredytu. Nie da się być aż tak twardym? Da się. Posłuchajcie historii, w której - ze skromną pomocą autora blogu - twardość wygrała z cwaniactwem. Dobro ze złem. Anielska cierpliwość z diabelskim ogniem. No, uniosłem się trochę, ale jestem bardzo dumny z mojej czytelniczki, która nie dała się zrobić w trąbę, tylko najpierw zapytała mnie o zdanie, a potem uczyniła to, co dla niej, a nie dla banku było najlepsze. Ale po kolei: "Jestem na chwilę przed podpisaniem umowy kredytu pod zastaw samochodu. Być może to opatrzność, że natrafiłam na Pański blog, co wytrąciło mnie z dotychczasowej ścieżki rozumowania" - pisze moja czytelniczka. Opatrzność? Wielkie słowo, ale...

"Zaczęłam inaczej myśleć o proponowanej przez bank umowie - parę rzeczy mnie dziwiło i niezrozumiałe argumenty zaczęłam dostrzegać w gładkich odpowiedziach bankowców, które usłyszałam na moje zdziwienie...Bardzo proszę o radę, czy powinnam się godzić na to, co bank mi proponuje?" - zapytała czytelniczka. Chciała pożyczyć 15.000 zł na cztery lata. Bank jednak już w pierwszym paragrafie umowy zamieścił zapis: "Bank udziela Kredytobiorcy kredytu w złotych polskich (zwanego dalej „Kredytem”) w kwocie 16.129,03 zł. Kredyt przeznaczony jest na refinansowanie kosztów zakupu pojazdu (zwanego dalej „Pojazdem”) marki (...), rok produkcji 2002, w kwocie 15.000,00 zł, kosztów objęcia Kredytobiorcy ubezpieczeniem na wypadek zgonu w kwocie: 806,45 zł". Spryciarze. Klientka potrzebuje 15.000 zł, a oni od razu wpisują do umowy kwotę znacznie wyższą, żeby mogli zainkasować nadwyżkę na jakieś lewe ubezpieczenie. O którym zresztą nie wspomina nawet w par. 2: "W związku z udzieleniem Kredytu Kredytobiorca ponosi następujące koszty: a) prowizji bankowej w kwocie 322.58 zł, b) odsetek od kredytu w kwocie 4671.65 zł, c) zarejestrowanie Pojazdu na Bank - 44,00 zł"

Czytaj też: Ubezpieczenie do kredytu, czyli bank dokłada lata do wyroku

Klientka  - brawo, że przeczytała co jej podsunięto do podpisu! - zaczęła zadawać pytania. "Wyjaśniono mi, iż to ubezpieczenie jest dla banku sposobem na obejście ustawy ograniczającej możliwość kredytowania prowizji". Bo, rzeczywiście, Ustawa o kredycie konsumenckim takich manewrów zabrania - prowizję bankową trzeba zapłacić z własnych pieniędzy, nie z kredytu. "Na moje pytanie, czy ubezpieczenie jest obowiązkowe pani doradca klienta odpowiedziała, że bez niego miałabym wyższą prowizję. Dodała jeszcze, że ona sprawdzała różne opcje i ta jest dla mnie najkorzystniejsza... Jestem totalnie ciemna jeżeli chodzi o prawo bankowe, więc pomyślałam że może faktycznie kobieta chce dla mnie dobrze i nie drążyłam już tematu. Jednak po tym, co dzisiaj w nocy przeczytałam zupełnie inaczej myślę o całej sytuacji. Bardzo proszę rozwiać moje wątpliwości w jedną lub drugą stronę - uspokoić albo doradzić jak uniknąć naciągnięcia na dodatkowe koszty" - napisała czytelniczka, pani Liliana. Cóż, dziś nawet głupiej lokaty na 10% nie da się założyć bez grillowania, a co dopiero kredyt ;-).

Napisałem pani Lilianie, żeby nie dała się robić w trąbę. Ubezpieczenie nie jest obowiązkowe i nie trzeba go brać. A kredyt z prowizją będzie zawsze tańszy, niż kredyt z ubezpieczeniem, funduszem czy jakimkolwiek innym dziwem. Pani Liliana, uzbrojona w tę wiedzę, jeszcze raz poszła do banku, gdzie powtórnie została poddana "grillowaniu". A że był to Getin Bank, to grillowano na wolnym ogniu, podpiekano i przypalano. Ostra jazda. "Pani-doradca klienta przez godzinę sobie pogadała, mówiła między innymi, że to ubezpieczenie jest po to, aby na wypadek mojej śmierci auto odziedziczyła rodzina. Odpowiedziałam, ze nie mam rodziny i nie obchodzi mnie co się po mojej śmierci z autem stanie. Pani wtedy obliczyła na nowo - bez ubezpieczenia i z wysokim oprocentowaniem. No to znowu ja, że nie rozumiem skąd wzięła taką stawkę - to jakaś kpina. I że wezmę kredyt gotówkowy w innym banku.. Wtedy zaczęła się inna rozmowa i stał się cud!  W efekcie mam ten kredyt - bez ubezpieczenia z oprocentowaniem takim, jakie wcześniej obiecywano przy ubezpieczeniu... Czyli jednak jak się chce, to można". Brawo, pani Liliano, uwielbiam takie twarde zawodniczki. Bierzecie przykład! "Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za to, co Pan robi - otwiera oczy i dodaje pewności, aby nie zrobić się w jajo" - napisała mi na pożegnanie pani Liliana. 

Z PORADNIKIEM AUTORA BLOGU BĘDZIESZ MIAŁ KLASĘ I KASĘ. Poradnik autora blogu o oszczędzaniu i inwestowaniu pieniędzy pt. "Jak pomnażać oszczędności" możecie już kupić nie tylko w księgarniach w całym kraju, ale i w formie e-booka. Czy warto? Jedna z moich czytelniczek pochwaliła mi się ostatnio: "Mój syn pilnie studiowal pana książkę przygotowując się do konkursu "Z klasy do kasy". I w części praktycznej jego drużyna zajęła drugie miejsce w kraju! Może postara się pan o rekomendację MEN-u? :))". Może się postaram? Dziękuję za ciepłe słowo, a dla Was niech ta opinia będzie dodatkową rekomendacją, by zacząć systematyczne oszczędzanie i inwestowanie od lektury poradnika "Jak pomnażać oszczędności"

Samcik.blox

SUBIEKTYWNOŚĆ POMAGA POLAKOM. Przykładów na to, że blog "Subiektywnie o finansach" czyni instytucje finansowe lepszymi, jest bez liku. Po krytyce w blogu inwestorzy wymusili na spółce inwestycyjnej Opulentia dymisję jednego z kontrowersyjnych menedżerów. Firma BRE Ubezpieczenia po interwencji w blogu przyznała klientowi odszkodowania za zniszczony piec w mieszkaniu, choć wcześniej likwidator szkody nie chciał uznać roszczenia. Bank BGŻ po publikacji w blogu obiecał, że nie będzie już się głupio tłumaczył, gdy przyjdzie mu pomysł na podwyższanie oprocentowania kredytów. Blog jest też ulubioną lekturą niektórych pracowników NBP, bo po lekturze jednego z wpisów bank centralny napisał karcący list do nierzetelnych handlarzy złotymi monetami. Notka w blogu sprawiła, że bank BPH uznał za stosowne przeprosić klienta za to, że od trzynastu miesięcy rozpatruje jego reklamacje. Bank Pocztowy obiecał popracować nad przekazem marketingowym, bo jego ludzie przeczytali w blogu, że jest on spaprany. Bank PKO BP wskutek ujawnienia w blogu nieprawidłowości przy konkursie dla klientów anulował jego wyniki. Wyniki swojego konkursu zmieniał też Citi Handlowy, ale po interwencji blogu przyznał nagrody wszystkim tym, którym wcześniej je odebrał. Getin Noble Bank uznał, że nie będzie już patroszył klienta ubezpieczeniem. Bank BPH - że skończy z nasyłaniem na klienta windykatorów. PKO BP - że trzeba zmienić zasady bezpieczeństwa przy kontroli klientowskich płatności kartami. Citi od czasu awantur w blogu wzorcowo informuje klientów o podwyżce prowizji, a Open Finance przynajmniej na chwilę poprawił swoje reklamy, by były mniej kontrowersyjne z etycznego punktu widzenia. Są też banki, które po lekturze blogu miękną w sprawie zwracania opłat za bilety na loty OLT Express. To tylko najnowsze przykłady wymiernych efektów publikacji w blogu. Te z lat 2010-2011 podsumowałem tutaj. 

”SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” JEST NA FACEBOOKU! Chcesz podyskutować o ofercie swojego banku lub zobaczyć co myślą na jej temat inni? Albo zapytać czy warto uciec do konkurencji? Zajrzyj na stronę „Subiektywnie o finansach” w Facebooku, zarejestruj się jako fan blogu i weź udział w dyskusji. Możesz też zgłosić własny temat, opowiedzieć co Cię spotkało w banku lub zapytać mnie o radę. A jeśli masz probl;em z bankiem, ubezpieczycielem, biurem maklerskim, pośrednikiem finansowym - pisz na maciej.samcik (at) agora.pl. Nie odpowiem od razu, ale na pewno się odezwę. Zapraszam!

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 18 października 2012 09:03

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • kinolo napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/18 13:38:39:

    www.forum.mileniumnet.pl/viewtopic.php?f=29&t=2389&start=70

    a tu cisza?? zastanawiająca cisza.

  • alex2835 napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/18 19:39:44:

    Brawo, ustrzeliliście kaczkę.
    Myślę jednak, że przydałaby się bomba atomowa.

  • wiedzacyy napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/19 09:18:23:

    glupstwa Pan Panie Samcik piszesz i tyle.

  • wiedzacyy napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/19 09:25:30:

    no dobrze rozpisze sie . po pierwsze, nie kazde ubezpieczenie w Idea banku to SPO. po II podejscie do produktu ubezpieczniowo-inwestycyjnego przy KREDYCIE daje obnizke MARZY , o ktorej obiektywnie podchodzacy do tematu dziennikarz nie powinien zapominac. Idea daje tez mozliwosci wieksze od konkurencji jesli chodzi o zabezpieczenia - zapewne dzialak o ktorej Pan pisales nie byla by przedmiotem zabezpieczenia w 90 % innych BANKOWYCH instytucji. Dodatkowo ubezpieczenie ZAMIAST prowizji jest zamienne w stosunku 1:1 i szczerze nawet u jednego na 100 klientow trudno zauwazyc chec zaplacenia prowizji w GOTOWCE. jesli uwazasz Pan ze np. ubezpieczenie na ZYCIE np. na 3 lata , zamiast PROWIZJI ktora nic nie daje, jest wyrzucaniem pieniedzyw bloto ... no coz... co do Grilowania - zgodze sie , ale co do kredytow absolutnie sie nie zgadzam. nawet w kredytach na oswiadczenie klient dostaje wybor - albo wysoka prowizja ( prosze nie zapominac , kredyt na oswiadczenie jest latwo dosteony , duza czesc danej prowizji musi isc na tzw. REZERWE, o czym Pan dobrze Wie ) , albo produkt zamienny na oszczednosciowe ubezpieczenie, ktore mozna ZERWAC !

    Wiecej obiektywizmu w wypowiedziach na blogu zycze.

    zapraszam np. do pokuszenia sie o porownanie oferty idea banku jesli chodzi o liczenie zdolnosci kredytowej ( na podstawie przychodu i na podstawie oswiadczenia ) - odnosnie kredytow zabezpieczonych n[. na nieruchomosciach, ruchomosciach , czy kontraktach.

    pozdrawiam

  • finanse-portfel.bloog napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/19 09:25:51:

    Sprzedaż wiązana to jeszcze i tak pół biedy. To co najbardziej wykańcza przeciętnego klienta to ciągłe telefony o różnych porach dnia od doradców, którzy mają akurat "specjalną ofertę". Ja osobiście dość mam Open Finance, który próbuje co jakiś czas umawiać klienta na spotkanie z doradcą, mimo, że klient wyraźnie mówi, że nie ma na to ani czasu, ani ochoty.

    Jeśli akurat kończy ci się lokata w Open to doradcy dzwonią kilka dni wcześniej i z uporem maniaka próbują wcisnąć ci lokatę na okres, który zupełnie ci nie odpowiada. Chcesz lokatę na 3 miesiące, oni założą ci z chęcią na 12 miesięcy. To tak jakby udać się do warzywniaka po pietruszkę , a sprzedawczyni upierała się, że sprzeda ci owszem, ale marchewkę.
    Ostatecznie, tylko najtwardsi klienci Open zakładają lokaty na termin, który im osobiście odpowiada.

  • stalowy_jez napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/19 09:32:51:

    Jeżeli Pan chociaż jednej czy dwóm osobom pozwolił zaoszczędzić trochę grosza - to warto było się trudzić. Chociaż sam w życiu nie wezmę kredytu - to dziękuję za informację w imieniu swoim i tych, który z niej skorzystali. Powodzenia.

  • janne.darc napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/19 11:57:53:

    Podstawowa sprawa, za klauzulę niedozwoloną i działanie godzące w konsumentów uważa się tego rodzaju transakcje wiązane: np. zawarcie umowy kredytu pod warunkiem otwarcia RORu.

    Art. 385 ze znaczkiem 3 k.c. W razie wątpliwości uważa się, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są te, które w szczególności:
    uzależniają zawarcie, treść lub wykonanie umowy od zawarcia innej umowy, nie mającej bezpośredniego związku z umową zawierającą oceniane postanowienie,


    2. Przez praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozumie się godzące w nie bezprawne działanie przedsiębiorcy, w szczególności:

    1) stosowanie postanowień wzorców umów, które zostały wpisane do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone, o którym mowa w art. 47945 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. Nr 43, poz. 296, z późn. zm.);


    Art. 3. Zakazane jest stosowanie nieuczciwych praktyk rynkowych.

    Art. 4. 1. Praktyka rynkowa stosowana przez przedsiębiorców wobec konsumentów jest nieuczciwa, jeżeli jest sprzeczna z dobrymi obyczajami i w istotny sposób zniekształca lub może zniekształcić zachowanie rynkowe przeciętnego konsumenta przed zawarciem umowy dotyczącej produktu, w trakcie jej zawierania lub po jej zawarciu.
    Art. 12. 1. W razie dokonania nieuczciwej praktyki rynkowej konsument, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać:

    1) zaniechania tej praktyki;

    2) usunięcia skutków tej praktyki;

    3) złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie;

    4) naprawienia wyrządzonej szkody na zasadach ogólnych, w szczególności żądania unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu;

    5) zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej, ochroną dziedzictwa narodowego lub ochroną konsumentów.

    Korzystajcie z prawa! :)


  • balik6419 napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/19 12:18:41:

    Tak sobie czytam jak się Pani 15 tys nawysilala... i jaka sprytna była... Masakra.
    to co powiedziecie na kredyt 500 tyś wzięty po 4,07 i spłacany z oprocentowaniem na dzisiaj 0,218? Dodam, że w Polsce.

  • 581616aaaa napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/19 12:29:28:

    MASTERCARD to ZLODZIEJE !!! niby jest chargeback ale za upadłosc Sky Club nie chcą zwracac/ a sa od tego ubezpieczeni !!! - sprawa na drodze prawnej OSTRZEGAM PRZED MASTERCARD !!!

  • tigga_11 napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/19 13:36:25:

    tldr

  • obiektivvv napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/19 17:23:46:

    Szanowny Panie Samcik - po słowach "(...) kredyt z prowizją będzie zawsze tańszy, niż kredyt z ubezpieczeniem, funduszem czy jakimkolwiek innym dziwem" zaprzestałem dalszego czytania artykułu, gdyż jest to wierutna bzdura...
    Nie zaprzeczam, że Pana blog jest bardzo pomocny wielu osobom mniej obeznanym w temacie finansów, ale twierdzenia opatrzone słowem "zawsze", "nigdy" itp polecam sprawdzać skrupulatniej, a najlepiej w ogóle unikać ich używania.
    Jeśli stwierdziłby Pan tutaj, że np. "CZĘSTO", to bym się w pełni zgodził, ale na szczęscie nie zawsze...
    Warto szukać i porównywać oferty, a nie od razu mieć doradców za najgorszych naciągaczy.

  • antybiurokrata napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/19 18:30:07:

    "walczyć trzeba siłom i godnościom osobistom"

    A w jakim to jest języku dokładnie?!

    Nie chce się bawić w gramatycznego nazistę, sam tego nie lubię jak ktoś krytykuje literówki w odpowiedziach do artykułów, ale sam artykuł do którego widnieje link na głównej stronie gazety.pl to już chyba powinien nie być na bakier z gramatyka?

    Na wypadek gdyby ktoś zapomniał, poprawna forma to:

    walczyć trzeba siłą i godnością osobistą.

  • janzdziarski napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/19 18:34:13:

    Powodem zamiany prowizji na ubezpieczenie jest to, że prowizja wchodzi w przychodowość banku w częściach np jesli to 3% a okres kredytowania 60 miesięcy to co miesiąc przychód 0,05%. Dochód z ubezpieczenia wchodzi w całości od razu. Jeśli jest wybór 3% ubezpieczenia i 3% prowizji, wybiorę ubezpieczenie. Choć jego wartość jest co najmniej wątpliwa, wolę to niż prowizję, która totalnie mi nic nie da.

  • warzaw_bike_killerz napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/19 19:28:10:

    Panie Macieju, proponuje przyjrzec sie, jak banki rozwiazuja problem zadluzania rozrzutnych zon, ktore nie potrafia liczyc bez wiedzy mezow!
    Historia autentyczna (na szczescie nie moja):
    Pewien bank (ten co sprawnie obsluguje) potrafil co miesiac dawac po 10 tys kredytu (+500 doliczonej prowizji), ktory mozna bylo brac w uproszczonej formie (bez zgody malzonka). Lacznie w ciagu roku udzielili takich kredytow na 80 tys PLN. Do tego, nie baczac na rozdawanie kredytow dolozyl 20 tys linii debetowej i karte kredytowa na 10 tys.
    Laczne zadluzenie 110 tys PLN - takie saldo konta!. Bez potrzeby zgody malzonka!
    W przypadku wtopy, bank liczy na ewentualna wspolnote majatkowa i odwolywanie sie do ... zagadka dla Pana!

  • vbsc napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/19 19:51:50:

    @antybiurokrata

    Ty tak na poważnie?
    NAPRAWDĘ nie wiesz skąd pochodzi passus "siłom i godnościom osobistom"?
    O matko...

    Co do naciągaczy bankowych - pewien bank który kiedyś należał do tych co robią whisky a teraz przynależy do tych co machają czerwoną szmatą przed bykami twardo wydzwania do mnie tak ze dwa razy na tydzień próbując mi wcisnąć cudowną i nieziemsko wprost atrakcyjną (w ich opisie, oczywiście) ofertę karty "kredytowej", która jednak po bliższym przyjrzeniu okazuje się raczej "kartą do płacenia bankowi prowizji i opłat za wszystko, z oddychaniem włącznie". W końcu po pierdylionowym pierwszym telefonie "wyszedłem z nerw" i przy kolejnej "ofercie" wymieniłem z nazwiska wszystkich tych "doradców klienta" którzy do mnie dzwonili (i usłyszeli odmowę) oraz zadałem pytanie czy są to osoby dotknięte jakąś formą autyzmu która nie pozwala im kontaktować się ze współpracownikami i wymieniać informację z otoczeniem...
    Przestali dzwonić. To znaczy przestali dzwonić z tego oddziału. Teraz dzwonią z innego, od tego pierwszego odległego o jakieś dwie przecznice. Z jaką ofertą dzwonią? Tak, zgadza się - dokładnie tej samej cudownej karty...

  • antybiurokrata napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/19 20:49:11:

    @vbsc

    Nie wiedziałem - i zupelnie nie uważam że każdy musi znać wszystkie głupawe filmiki (to chyba z jednego z nich).

    Sa sposoby na to aby było wiadomo o co chodzi i nie uczyć ludzi błędnej gramatyki.

    1. Starszy to ten "siłom i godnościom osobistom"[sic!]. Błędne gramatycznie albo ortograficznie wyrażenie trzeba koniecznie pisać w cudzysłowie a jeszcze lepiej w cudzysłowie z dopiskiem [sic!]

    Definicja: Sic!

    2. Drugi, z epoki internetu to podanie hyperlinka do źródła które zazwyczaj dla takich rzeczy istnieje:siłom i godnościom osobistom[Sic!]

  • x.e.n.a napisał(a) komentarz datowany na 2012/10/22 21:18:46:

    @antybiurokrata
    To nie jest cytat z głupawego filmiku, tylko absolutna klasyka gatunku :). Cytat, który już dawno wpisał sie w nasz kanon popkulturowy, który znać wypada i którego źródła kawa na ławę podawać nie trzeba, a pewnie nawet nie należy, bo to urągałoby bystrości czytelników.
    A zatem kończ waść, wstydu oszczędź (czy konieczny jest link do Potopu? ;-))

  • raykeith napisał(a) komentarz datowany na 2016/11/09 13:09:22:

    DOBRY DZIEŃ
    Jestem Ray Keith, jestem z Texas State, 2746 61-te Port Arthur, TX TX 77640-0000
    JESTEM NA TEJ STRONIE podzielić się krótko JAK I pomógł i był w stanie uzyskać kredyt, że zostałem Licytowanie przez długi czas ..
    I złożyła wniosek o pożyczkę w "Halifax" I dostałem pożyczkę z nich. Przy niskim koszcie ubezpieczenia, i mam pożyczkę na poziomie 4,50%.
    SZUKASZ kredyt na każdy projekt? SKONTAKTUJ BOBBY MARK KREDYT DLA FIRM bezstresowe i szybką pożyczkę.
    Dziękuję i życzę powodzenia we wszystkich przedsięwzięciach.
    RAY KEITH JR (Facebook ID)

    Kontakt email: halifax_ivandepartment@yahoo.com

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny