Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

piątek, 16 listopada 2012

Nowa firma pożyczkowa szokuje: pożyczy na miesiąc 1000 zł... bez żadnych odsetek!

Coraz ciekawiej robi się na rynku krótkoterminowych, niskokwotowych pożyczek na wysoki procent. Tych samych, w których celuje Provident i różnej maści firmy reklamujące szybką gotówkę dostępną przez SMS. Dziś ten prosty biznes - błyskawiczna dostawa łatwej gotówki na procent tak wysoki, że pokrywa ryzyko straty części pożyczonej kasy - uprawia przynajmniej dziesięć sporej wielkości firm, które obsługują grubo ponad półtora miliona klientów (sam Provident ma 800.000, podobno coraz bardziej wyedukowanych, ą, ę). A nowi gracze, mimo twardej już konkurencji, pchają się drzwiami i oknami, prześcigając się w pomysłach marketingowych. Ledwo zauważyłem na warszawskich billboardach zaskakujące reklamy firmy VIA SMS, która obiecuje 500 zł pożyczki bez żadnych procentów, a już doszły mnie wieści, że na identyczny chwyt zdecydował się kolejny prywatny pożyczkodawca - firma Vivus, specjalizująca się w udostępnianiu kasy przez internet. Jej reklamy od wczoraj są już w telewizji. Firma co prawda działa już w Polsce od lipca, ale dopiero teraz przygotowała mocne uderzenie promocyjne.

Vivus reklamuje w telewizji oraz w internecie "Szybką pożyczkę w 15 minut", obiecując bez ogródek: "pierwsza pożyczka za darmo". Vivus tym samym przebił pomysł VIA SMS, bo pożyczy bez żadnych procentów i ceregieli dwa razy więcej kasy. Choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że to musi być kant - przyzwyczailiśmy się już do chwytów w rodzaju bezzwrotnych pożyczek Idea Banku, czy kredytów 0% od Polbanku - ale... nie jest. Prywatne firmy pożyczkowe rzeczywiście zachowują się tak, jakby oszalały i rozdają pieniądze nie żądając żadnego oprocentowania.

Cóż, chyba nie ma lepszego momentu na tego typu działalność, niż przedświąteczne szaleństwo zakupów. Zapotrzebowanie na gotówkę wówczas rośnie, a chętnych do zassania płynności bez żadnych odsetek - jestem o tym święcie przekonany - nie zabraknie. Rzecz jasna są pewne ograniczenia tej promocji. W przypadku Vivusa limitowana jest nie tylko kwota, ale i czas pożyczki - to najwyżej 30 dni. Po tym czasie pieniądze trzeba zwrócić. No i oczywiście z promocji można skorzystać tylko raz - druga pożyczka i następne są już oprocentowane według normalnego taryfikatora. Normalnego, czyli kilkakrotnie wyższego, niż w bankach. Pożyczając 1000 zł na miesiąc płaci się 100 zł "odsetek". Piszę w cudzysłowiu, bo formalnie jest to prowizja za udzielenie pożyczki (Vivus w ten sposób usiłuje ominąć ustawę antylichwiarską). Przedłużenie pożyczki o kolejny tydzień oznacza konieczność zapłacenia dodatkowych 84 zł. Prolongata dwutygodniowa kosztuje już 105 zł, zaś miesięczna - 150 zł. Wniosek? Pożyczając 1000 zł na miesiąc i przedłużając czas spłaty na kolejny miesiąc zapłacę 250 zł odsetek. Czyli: 25% w ciągu dwóch miesięcy! I grubo ponad 100% w skali roku.

Czytaj też: Rekord świata oprocentowania: 23000%, pisane drobną czcionką

Nawet przy tak podkręconych kosztach pożyczki nie chciało mi się wierzyć, że Vivus może sobie pozwolić na powitalną promocję w postaci pożyczki bez odsetek. Zwłaszcza, że firma działa wyłącznie w internecie, a więc jest narażona nie tylko na pospolitych oszustów i wyłudzaczy, ale i na działalność "łowców okazji". Czyli takich delikwentów, którzy wezmą darmową pożyczkę, spłacą ją i więcej się nie pojawią. Jaki to wszystko ma sens? Pogadałem chwilę z Loukasem Notopoulosem, który zarządza spółką Vivus w Polsce. Jej właścicielem jest łotewski fundusz inwestycyjny 4Finance, który działa już w krajach bałtyckich i w Skandynawii (tylko w Pribałtyce udzielił miliona pożyczek w cztery lata), a teraz rozszerza działalność na inne kraje, w tym nad Wisłą. Notopoulos twierdzi, że darmowa pożyczka ma przekonać klienta do wygody, związanej z taką formą finansowania potrzeb i że w innych krajach, w których firma działa, mniej więcej połowa osób zanęconych darmową pożyczką wraca i zaciąga kolejne - już na komercyjnych warunkach. Nie rozumiem dlaczego tak jest, ale według przedstawiciela Vivusa ludzi przyciąga przede wszystkim wygoda.

Podajesz PESEL, imię, nazwisko, numer dowodu, wykonujesz groszowy przelew weryfikacyjny (firma dzięki temu potwierdza, że podałeś właściwe dane) i czekasz na kasę. Nikt nie zadaje zbędnych pytań, nikt nie wypytuje o zarobki i koszty utrzymania, nie musisz dostarczać żadnych papierów, zaświadczeń, niczego podpisywać. Nawet umowę z Vivusem załatwiasz przez internet. Ponoć większość młodych ludzi (a średnia wieku klientów Vivusa to ponoć 30-33 lata, gdy w Providencie są głównie 40 i 50-latkowie) ceni sobie tę wygodę i dlatego woli pożyczyć pieniądze w takiej firmie, zamiast w banku. Nawet jeśli słono za to płaci. Zresztą: "słono" to pojęcie względne, bo o ile przeliczając koszty w skali roku można się złapać za głowę, o tyle biorąc dziś 1000 zł i oddając za miesiąc 1100 zł aż tak bardzo się tej lichwy nie odczuwa.

Vivus homepage

Czytaj też: Vanquis Bank, czyli druga odsłona Providenta, już w Polsce!

Drugą przyczyną, dla której firmy pożyczkowe widzą interes do zrobienia w kraju z tyloma bankami, jak Polska, jest to, że są w stanie dostarczać wagony z kasą szybciej, niż banki. Bankowcy nie pożyczają dziś pieniędzy od ręki i na piękne oczy (czasem im się to zdarza, ale co najwyżej stałym klientom, a szarpią się na to tylko niektóre banki). Z firmy pożyczkowej dostaniesz kasę szybciutko - jak dobrze pójdzie, to i w kwadrans. Chcesz kupić coś na Allegro? Nie pójdziesz po kredyt do banku, ale do firmy pożyczkowej oferującej gotówkę przez internet - czemu nie? Chyba jedynym bankiem, który to zauwazył, jest Alior Sync, w którym przecież można kupować przedmioty korzystając z kredytu ratalnego, podstawianego przez Synca.

Vivus jest pewny siebie.Notopoulos mówił mi, że za rok-półtora chce osiągnąć wydajność rzędu 3000 pożyczek dziennie. I zarobić furę kasy dla Łotyszy. Przy oprocentowaniu pożyczek rzędu 100-120% w skali roku, nawet jeśli część pieniędzy nie uda się odzyskać, firma wyjdzie na swoje. Z tego co wiem, Vivus dość mocno stara się ograniczać ryzyko, bo jako jedna z nielicznych firm pożyczkowych korzysta z usług wszystkich trzech biur informacji gospodarczej (KRD, ERIF, Infomonitor) oraz z bankowego Biura Informacji Kredytowej (słynny BIK). W sumie prześwietlenie potencjalnego klienta kosztuje Vivusa ponad 30 zł (sam tylko BIK kasuje ponad 20 zł), a i tak sito nie jest szczelne, bo działający od lipca tego roku Vivus miał w tym czasie odsetek nie spłaconych na czas pożyczek na poziomie 30%. Notopoulos szacuje, że gdyby nie wydawał fortuny na prześwietlanie klientów we wszystkich możliwych bazach, "szkodowość" portfela pożyczek poszłaby w górę do jakichś 50-60%. Szef polskiego Vivusa mówił mi, że weryfikacji wiarygodności nie przechodzi u niego co drugi chętny na pożyczkę, a więc firma de facto pożycza kasę tylko "wybrańcom".

Dziwny to rynek - setki tysięcy klientów biorą pożyczki na 80-120% w skali roku (z RRSO rzędu 500-600%), aż co trzeci nie spłaca w terminie, firmy mimo tego zarabiają pieniądze, a nowych graczy stać nawet na oferowanie "pierwszorazowym" klientom pożyczki bez żadnego oprocentowania. Ciekawe, czy całej tej zabawy nie popsują firmom pożyczkowym ludzie ministra Jacka Rostowskiego, który w ramach grupy roboczej przy Komitecie Stabilności Finansowej zgłaszają pomysł na rozszerzenie przepisów antylichwiarskich. Obecny limit oprocentowania, które nie może przekroczyć czterokrotności stawki lombardowej NBP, być może zostanie uzupełniony o "sufit" wskaźnika RRSO, czyli rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania. Wprowadzenie takiego limitu błyskawicznie skasowałoby biznes Providenta, Vivusa i innych firm pożczykowych, zarabiających na krótkich pożyczkach. Na razie jednak "hulaj dusza, piekła nie ma". A pożyczkodawcy nie wierzą, że minister finansów będzie aż tak nierozgarnięty, że pozbawi się wpływów podatkowych i załatwi sobie wzrost bezrobocia (sam tylko Provident zatrudnia chyba z kilkanaście tysięcy osób).

Dla mnie te firmy pożyczkowe to spory zgryz, bo generalnie nie lubię lichwiarzy, ani ich szybkich pożyczek. Ani w ogóle pożyczek na konsumpcję. Lepiej ich unikać - zarówno w bankach, jak i poza nimi. Ale też nie mam wątpliwości, że przedświąteczne oferty firm pożyczkowych, mówiące o możliwości wzięcia pieniędzy bez oprocentowania, muszą okazać się sukcesem. Pożyczkodawcy wykazują się dużo większym sprytem, elastycznością i determinacją, niż bankowcy. I chyba na tym wygrają. Sam bym wziął taki tysiączek na miesiąc bez żadnych odsetek, to przecież lepsze, niż karta kredytowa :-). Z drugiej strony jest to jednak kuszenie ludzi w dość diabelskim stylu. Oby w wielu przypadkach nie skończyło się dla Was tym, iż znajdziecie się na stałe w objęciach tych "łaskawców" z wagonami drogiej gotówki pod pachą. Oni będą Was oczywiście przekonywali, że takie pożyczki to żadna lichwa. Od czasu do czasu, na krótki moment, można się zlewarować taką mikropożyczką, ale jeśli już zaczniecie rolować takie zadłużenie, zamiast je grzecznie spłacić i przejść na drugą stronę ulicy, to kaplica. Na koniec przyjdzie do Was windykator, zedrze z Was skórę i... ubierze w kolejną szybką pożyczkę. Pamiętajcie o tym w tym pełnym pokus przedświątecznym kołowrocie, w który zaraz wszyscy wpadniemy.  A pokusa szybkiej gotówki może wyglądać tak. Mniam...

Seksowna diablica Rihanna

SUBIEKTYWNOŚĆ POMAGA CZYTELNIKOM! Przykładów na to, że blog "Subiektywnie o finansach" czyni instytucje finansowe lepszymi, jest bez liku.Niedawno pisałem w blogu o kłopotach klienta mBanku, który poczuł się pokrzywdzony prowizją naliczoną mu za realizację tytułu egzekucyjnego (czyli mówiąc wprost: za zajęcie komornicze dotyczące jakiejś kwoty znajdującej się na jego koncie). Sprawa została opisana w blogu, a bank ostro skrytykowany przez czytelników. Efekt? Już kilka dni po publikacji owe 30 zł prowizji - jak doniósł mi klient - tajemniczo wróciło na jego konto. To tylko jeden z wielu przykładów! Po krytyce w blogu inwestorzy wymusili na spółce inwestycyjnej Opulentia dymisję jednego z kontrowersyjnych menedżerów. Firma BRE Ubezpieczenia po interwencji w blogu przyznała klientowi odszkodowania za zniszczony piec w mieszkaniu, choć wcześniej likwidator szkody nie chciał uznać roszczenia. Bank BGŻ po publikacji w blogu obiecał, że nie będzie już się głupio tłumaczył, gdy przyjdzie mu pomysł na podwyższanie oprocentowania kredytów. Blog jest też ulubioną lekturą niektórych pracowników NBP, bo po lekturze jednego z wpisów bank centralny napisał karcący list do nierzetelnych handlarzy złotymi monetami. Notka w blogu sprawiła, że bank BPH uznał za stosowne przeprosić klienta za to, że od trzynastu miesięcy rozpatruje jego reklamacje. Bank Pocztowy obiecał popracować nad przekazem marketingowym, bo jego ludzie przeczytali w blogu, że jest on spaprany. Bank PKO BP wskutek ujawnienia w blogu nieprawidłowości przy konkursie dla klientów anulował jego wyniki. Wyniki swojego konkursu zmieniał też Citi Handlowy, ale po interwencji blogu przyznał nagrody wszystkim tym, którym wcześniej je odebrał. Getin Noble Bank uznał, że nie będzie już patroszył klienta ubezpieczeniem. Bank BPH - że skończy z nasyłaniem na klienta windykatorów. PKO BP - że trzeba zmienić zasady bezpieczeństwa przy kontroli klientowskich płatności kartami. Citi od czasu awantur w blogu wzorcowo informuje klientów o podwyżce prowizji, a Open Finance przynajmniej na chwilę poprawił swoje reklamy, by były mniej kontrowersyjne z etycznego punktu widzenia. Są też banki, które po lekturze blogu miękną w sprawie zwracania opłat za bilety na loty OLT Express. To tylko najnowsze przykłady wymiernych efektów publikacji w blogu. Te z lat 2010-2011 podsumowałem tutaj. 

Samcik.blox

SUBIEKTYWNOŚĆ ZACIEKAWIA WIELU... Strony blogu "Subiektywnie o finansach" notują ok. pół miliona Waszych wizyt miesięcznie, blog ma też ponad 14.000 fanów w Facebooku. Prawie codziennie znajdziecie tu coś nowego. Jeśli macie dla mnie propozycje tematów, którymi powinienem się zająć, albo problem z bankiem, funduszem inwestycyjnym, firmą ubezpieczeniową, czy z pośrednikiem finansowym - piszcie do mnie poprzez stronę blogu na Facebooku albo wyślijcie e-mail: maciej.samcik (at) agora.pl. Żaden e-mail nie zostanie bez odpowiedzi. 

...BYWA TEŻ MŁODZIEŻOWA, JOŁ RAP! Jakiś czas temu autor blogu gościł w młodzieżowym programie "Poziom 2.0", emitowanym przez TVP. Ostatnio wrócił na tę drogę i odwiedził nowy program dla dzieci i młodzieży o kuszącej nazwie LOL ;-). A w nim trzy kuszące rady jak zabrać się do oszczędzania pieniędzy, gdy rodzice dali kieszonkowe, lecz czipsy w sklepiku szkolnym kuszą zbyt mocno...  Zapraszam do obejrzenia piątego odcinka LOL :-).

LOL :-), Maciej Samcik

SUBIEKTYWNOŚĆ PODPOWIADA JAK WYGRAĆ Z BANKIEM... Jeśli jesteś w sporze z bankiem, to w blogu "Subiektywnie o finansach" znajdziesz mnóstwo podpowiedzi jak skutecznie walczyć o swoje prawa. To jeden z największych w internecie zbiorów rad od ludzi, którzy już wywalczyli zwycięstwo w sporach z instytucjami finansowymi. Tu dowiesz się jak uzyskać zwrot ubezpieczenia niskiego wkładu własnego do kredytu hipotecznego. I jak sprawdzić czy bank dobrze wyliczył kwotę składki. Tutaj też przeczytasz jak wywalczyć zwrot nadpłaconych odsetek od kredytu oraz co zrobić, by skutecznie zakwestionować zasady ustalania oprocentowania kredytu. Z blogu dowiesz się co zrobić, gdy bank nie wywiązuje się z obietnicy obniżenia marży kredytowej, a także ile pieniędzy Ci się należy za to, że pracownik banku za Twoimi plecami złożył wniosek kredytowy. W blogu były też opowieści klientów, którzy walczyli z bankiem nie wykonującym ich dyspozycji oraz wiadomości o tym ile zadośćuczynienia żądali czytelnicy blogu za błąd banku. Sprawdź też co zrobić, gdy bank się na Ciebie wypnie. Czasem wystarczy napisać krótki pozew

...POMAGA SUPERNADZORCY W NAPRAWIANIU ŚWIATA... Kilkakrotnie w ostatnich miesiącach pisałem w blogu o różnych firmach, które wyglądają mi na parabanki, ale nijak nie mogłem ich znaleźć na liście ostrzeżeń publicznych KNF. Jeszcze przed aferą Amber Gold poświęciłem czas firmie Mizar Profit, która obiecywała dużo i... ostrzegała przed bankami. Teraz już jest Mizar na liście wątpliwości KNF się znajduje. Kilka tygodni temu opisywałem firmy Effit, ProGold oraz Grand Capital. I widzę, że... też trafiły na listę ostrzeżeń KNF. Jeśli jesteś złym człowiekiem, to pamiętaj - strzeż się tego blogu ;-) ...I WSPIERA NAJLEPSZYCH NA RYNKU FINANSOWYM. Autor blogu "Subiektywnie o finansach" od czasu do czasu bierze udział w obradach jury różnych konkursów premiujących innowacyjność, pomysłowość i ludzi z wielkimi cojones. Był np. w jury przyznającym nagrody dla ikon polskiej bankowości. Wybierał najlepsze i najbardziej innowacyjne produkty bankowe. Przyznawał, wspólnie z innymi ekspertami, laury za najciekawsze logo polskiego banku. Wybierał kandydatów do miana najładniejszej placówki bankowej. Ostatnio subiektywność odcisnęła swe piętno również na mFestiwalu, czyli konkursie mBanku dla osób, które chciałyby zabłysnąć multimedialnie. Jeśli czujecie, że jesteście najlepsi, subiektywność będzie między Wami! 

Jak pomnażać oszczędności

KSIĄŻKA AUTORA BLOGU JEDNYM Z NAJLEPSZYCH PORADNIKÓW 2012! Moja najnowsza książka o oszczędzaniu i inwestowaniu pieniędzy została doceniona przez kapitułę konkursu "Economicus", w którym eksperci, pod auspicjami "Dziennika Gazety Prawnej" i Narodowego Banku Polskiego, wybrali najlepsze książki ekonomiczne 2012 r. Poradnik "Jak pomnażać oszczędności" znalazł się w gronie trzech najlepszych w kategorii poradników. "Kompaktowy, bezpretensjonalny i niesamowicie użyteczny przewodnik dla każdego początkującego ciułacza chcącego wypłynąć na szersze wody inwestowania. (...). Autorowi udaje się wyjaśnić większość podstawowych pytań i wątpliwości, które sprawiają, że wielu Polaków wciąż boi się śmielej wziąć finanse w swoje ręce" - to recenzja na stronie konkursu. A jedna z czytelniczek pochwaliła mi się ostatnio: "Mój syn pilnie studiował pana książkę przygotowując się do ogólnopolskiego konkursu "Z klasy do kasy". I w części praktycznej jego drużyna zajęła drugie miejsce w kraju!  Książkę możecie kupić w sklepach sieci Empik i księgarniach w całej Polsce i w formie e-booka. Będziecie ją mieli na ekranach, klikając ten link, bądź wchodząc do jednej z dobrych księgarń internetowych.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
piątek, 16 listopada 2012 10:20

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • fajkaaa napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/16 11:55:09:

    Pieniądz to towar na rynku jak każdy inny. A jak Appie sprzedaje 10x drożej swoje produkty niż wyprodukuje? A jak Adldas czy nlke płacą groszowe pensje trzeciemu światowi i inkasują krocie to co wtedy? To wtedy są to super przedsiębiorcy w cieszący się zainteresowaniem całego świata w blasku reflektorów. A nie daj Boże pożycz 100 komuś, niech odda 110 za miesiąc to jest to zła, okropna, wyzyskująca lichwa, która wpędza każdego do grobu z odsetkami powyżej 100% w skali roku, RRSO kilka tysięcy! Niestety mamy niewyedukowane społeczeństwo, gdzie obowiązkowa matura z matematyki to przekleństwo dla młodych, leniwych ludzi. Później mamy takie społeczeństwo analfabetów ekonomicznych, którzy NIE POTRAFIĄ LICZYĆ i opiekuńcze państwo musi o nich zadbać odpowiednimi regulacjami. A przepraszam bardzo Panie Samcik co to ta ustawa antylichwiarska bo nie znalazłem w Polskim ustawodawstwie takiego terminu.

  • atr8 napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/16 13:47:51:

    Panie Marku, Taki stary wyżeracz i nie zrozumiał? Zgodnie z nową ustawą o kredycie konsumenckim klienta ma 14 dni na odstąpienie od umowy, a potem 30 dni na zwrot gotówki. Taki zapis ma np.Provident w swoim regulaminie. Więc pożyczka nawet na 44 dni bez odsetek jest podyktowana ustawą, a nie łaską firmy.

  • wrotna napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/16 13:58:14:

    A gdzie sa prawnicy kto wydał pozwolenie najpierw sprawdzenie przez najwyzsze instytucje potem podac do wiadomosci przez urzad ze to bezpieczne a potem bedzie nastepny Amber G.

  • wlomat1 napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/16 15:35:12:

    To właśnie cechuje państwa które z realnego socjalizmu przeszły do realnej oligarchii, że z jednej strony są kosmiczne kosmiczne fortuny które powstały z poniedziałku na wtorek, a z drugiej strony bieda jak chce pożyczki to płaci też kosmiczne - ale procenty >!>!>!>!>!>!>!>!>!>!>!>!>!

  • nazirrr napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/16 16:26:35:

    Pożyczkodawcy Vivus oraz Via sms to jeszcze nie wszyscy, co udzielają pierwszej pożyczki za darmo. Jest jeszcze Net Credit , który pożycza bezpłatnie do 600 zł na 30 dni, a do niedawna w tej kategorii działał jeszcze Soho Credit, dopiero niedawno im przeszło. A w innych krajach jeszcze za friko pożyczają, może u nas ten model im się nie sprawdził...

  • ulanzalasem napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/16 16:34:29:

    KNF swoim nadzorem, rekomendacjami jaki i prawem tj. wysokością oprocentowania powinien objąć również parabank i przestać udawać głupich, że mamy oprocentowanie 20%, a przy 1000zł oddajemy 1800zł bo reszta to kryte opłaty. No chyba, że chcemy obudzić się w drugiej Grecji czy Hiszpanii, z tym że my nie mam z czego za bardzo schodzić bo nie zarabialiśmy powyżej 800-1000 czyli 4000zł, no chyba że na 900-700zł...czyli mniej niż dzisiaj kosztuje wynajęcie kawalerki.

  • kgbajcik napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/16 16:36:26:

    "pożyczkodawcy nie wierzą, że minister finansów będzie aż tak nierozgarnięty, że pozbawi się wpływów podatkowych i załatwi sobie wzrost bezrobocia (sam tylko Provident zatrudnia chyba z kilkanaście tysięcy osób)"

    To chyba bez znaczenia, bo jak klienci nie wydadzą na obsługę pożyczek, to wydadzą na inne cele które też są opodatkowane.

  • sce-ptyk napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/16 22:29:54:

    Panie Macieju, chyba powinniśmy się cieszyć, że na rynku chwilówek jest coraz większa konkurencja - czego dowodem jest darmowa pierwsza pożyczka firmy Vivus. Oczywiście chwilówki są i zawsze będą bardzo drogim produktem. Przeczytałem ostatnio na stronie jednej z brytyjskich firm pożyczkowych porównanie chwilówki do jazdy taksówką. Gdy jest taka potrzeba, to warto (a niekiedy wręcz trzeba) z taksówki skorzystać. Jednak jeżdżenie taksówkami codziennie byłoby, zwłaszcza dla osób, których nie stać na samochód - bardzo nierozsądne. Myślę, że upowszechnianie podstawowej wiedzy ekonomicznej powinno być zadaniem zarówno państwa, jak i mediów. Proszę tylko, aby takich działań nie zastępować zakazami i nakazami. To już przeżyliśmy w minionych czasach, kiedy aby zatankować samochód, trzeba było stać czasami i dwa dni, a kupno np. masła zajmowało kilka godzin. Miało to co prawda i dobre strony, bo w takiej kolejce za masłem poznałem moją obecną małżonkę ;-)) Nie życzę jednak Polakom powrotu do tych czasów.
    PS Rzeczywiście nie ma już ustawy antylichwiarskiej. Jest ustawa o kredycie konsumenckim, wzorowana na dyrektywie parlamentu europejskiego o kredycie konsumenckim. Szkoda, że nasza ustawa nie zawiera zapisu wyłączającego pożyczki do 200 euro z ustanowionych regulacji.

  • kamil-eq napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/19 00:54:16:

    Chciałem pożyczyć 1000 zł na 30 dni po raz pierwszy a tu zonk, komunikat "Maksymalny dostępny limit pożyczki to 700 zł". Ciekawe dlaczego... i to w trakcie rejestracji

  • atr8 napisał(a) komentarz datowany na 2012/11/19 16:04:23:

    :kamil-eq - powtarzam, zgłoś się do providenta, weź 1000, w 14 dniu złóż odstąpienie od umowy, oddaj kasę po następnych 30-tu.Masz pożyczkę bez odsetek na 44 dni.

  • ania.solska napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/14 17:31:20:

    W przypadku Vivus opinie o pierwszej pożyczce są na ogół pozytywne:
    www.forum-kredytowe.pl/f136/vivus-pl-opinie-klientow-63887-new-post.html
    Oczywiści opłaca się brać tylką tą pierwszą i spłacić ja bez żadnych opóźnień.
    Kolejne pożyczki to już niestety lichwa.

  • tytust napisał(a) komentarz datowany na 2013/03/13 22:53:54:

    to prawda pierwsza pożyczka jest za darmo i opinie na temat vivus są raczej pozytywne - www.maxipozyczka.pl/pozyczki_pozabankowe_opinie,f,vivus.html ale jest też identyczna oferta chyba skopiowali ją od vivus polskiej firmy - Żyrafa Pożyczki, tu też dostajemy 1000 zł na 30 dni bez oprocentowania. Firma ta należy do EVEREST FINANSE czyli właściciela Bocian Pozyczki

  • darmoweporady napisał(a) komentarz datowany na 2013/03/25 10:15:32:

    Dysproporcje w kwotach pierwszej darmowej pożyczki są jeszcze większe niż piszą (w obu firmach), sprawdziłem na własnej skórze: kredyty-pozyczki.net.pl/2013/03/chwilowka-via-sms-wnioskowalem-o-500-zl-otrzymalem-tylko-200-zl/

  • forum_kredyt napisał(a) komentarz datowany na 2013/03/28 14:51:01:

    Tak jak Vivus powinny za darmo oferować pierwszą pożyczkę wszystkie firmy pozbankowe :)

  • firma-twoja napisał(a) komentarz datowany na 2013/04/15 14:03:36:

    Brawo za tropienie bezsensownych pożyczek. Żerowanie na naiwności ludzi jest niestety powszechne. Pożyczka na 30 czy 40 dni? Co to za pożyczka? Gdy zakładasz firmę lub chcesz ją rozwijać najlepiej sięgnąć po dotacje unijne. To w miarę łatwe źródło finansowania przedsiębiorstwa. Warto skorzystać z pomocy firmy, która wyszuka dotacje unii, napisze wniosek, biznes plan jednym słowem pomoże.

  • fanmoniki napisał(a) komentarz datowany na 2013/06/18 18:59:26:

    Vivus już nawet prawie przestał się reklamować tak obrósł w piórka i tylu ma klientów. Zobaczcie jak taka Wonga musi się teraz napocić, żeby złapać kogoś na tę swoją śmieszną ofertę w porównaniu z Vivusem. We wszelkich porównaniach ludzie dają bardzo dużo pozytywów Vivusowi - przykładowo tutaj w szrankach z Providentem : www.kredyciak.pl/chwilowki-przez-internet-pieni-dze-bez-wychodzenia-z-domu/6516-co-lepsze-vivus-czy-provident.html

  • dywyn napisał(a) komentarz datowany na 2013/08/01 22:42:00:

    To, że chwilówki są drogie to sprawa oczywista. Bardzo wysokie oprocentowanie też dziwić nie powinno wszach przedstawiane jest w ujęciu rocznym. Firma pożyczkowa ponosi ryzyko pożyczając niemal wszystkim i musi na tym zarobić. Utrzymanie biura, pracowników, strony internetowej i reklama musi kosztować. Jeśli ktoś jest zainteresowany porównaniem chwilówek to może sprawdzić ten adres pozabankowiec.pl/791/chwilowki-przez-internet-ranking/ i wybrać najlepszą ofertę (lub sprawdzić, która aktualnie jest najdroższa).

  • kejtkejt napisał(a) komentarz datowany na 2013/08/15 00:30:51:

    No proszę, to teraz tak się kusi klienta. Wydaje się niemożliwe, żeby ktoś reklamował taką ofertę bez gwarantowanej stopy zwrotu, po prostu takie podejście nie mieści się w głowie. Może już jest tyle zadłużonych, że nowych klientów trzeba czymś przyciągnąć? Tak jak pisze p. Samcik, pożyczki-przez-internet są bardzo drogie, ale za wygodę się płaci.

  • paseo napisał(a) komentarz datowany na 2013/08/27 06:44:29:

    Blog jest unikalny,bardzo starannie robiony i bardzo potrzebny.
    Zastanawia mnie tylko dziwna proporcja : pol miliona podobno wejsc i zaledwie kilka-kilkanascie komentarzy pod wpisem.
    Czyzby wpisy byly zbyt trudne do skomentowania ? Patrzac na poziom komentarzy pod "zwyklymi" tekstami w Gazecie wydaje sie to mozliwe.
    Dla mnie to dziwne,ale nie jestem specem od blogow

  • magdalena440 napisał(a) komentarz datowany na 2013/08/29 16:40:57:

    trzymajcie się z dala od tej firmy! Na ich stronie w zakładce FAQ na odpowiedź "dlaczego odmówiono mi pożyczki" jest takie zdanie:
    "W wyjątkowych sytuacjach mogą wystąpić inne przyczyny."

    Na tym zarabiają ! Wpłacasz im 10 zł potem czekasz cały dzień by dowiedzieć się, iż odmawiają ci pożyczki (jakby co moja historia kredytowa jest "czyściutka", resztę warunków oczywiście też spełniłam).

    Inne przyczyny = zapłaciłeś 10 zł, firma zarobiła a teraz spadaj na drzewo, bo przecież napisaliśmy że możemy odmówić bez podania przyczyny :)

    Oby ktoś się do nich dobrał, bo takiego złodziejstwa jeszcze nie było...

    p.s. - jak nie udzielili Ci pożyczki od razu napisz do nich na adres podany na stronie "odstąpienie od umowy" - masz na to 10 dni. Muszą zwrócić Ci pieniądze bowiem zgodnie z regulaminem zapłaciłeś za "stworzenie profilu klienta", którego już jednak nie chcesz mieć ;p

  • magdalena440 napisał(a) komentarz datowany na 2013/08/29 16:41:43:

    chodzi o firmę ŻYRAFA :)

  • gondoo napisał(a) komentarz datowany na 2013/10/17 14:29:30:

    W internecie widać, że użytkownicy raczej podchodzą z zaufaniem do Vivusa. Jest wiele pozytywnych komentarzy na temat tej firmy pożyczkowej (chociażby tutaj: [url=www.soskredyt.pl/topic/16-po%C5%BCyczka-w-vivus-opinie-informacje/]http://www.soskredyt.pl/topic/16-po%C5%BCyczka-w-vivus-opinie-informacje/[/url]). Uplasowali sobie wysoką pozycję na rynku dzięki [url=www.soskredyt.pl/topic/202-vivuspl-mo%C5%BCna-im-ufa%C4%87/]promocji bez odsetek[/url], a dzięki temu coraz szybciej zbliżają się do podium. Póki ta firma będzie rzetelna i wiarygodna, będę im kibicować.

  • wioletaaw napisał(a) komentarz datowany na 2014/02/12 10:43:27:

    dziś nie jest rozwiązaniem dla szybkiego pożyczki. to jest dobre, gdy można dostać pieniądze łatwo i szybko

  • pamietnikwindykatora.pl napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/19 13:10:41:

    Aktualnie aż cztery firmy pożyczkowe oferują chwilówki online zero procent: finanse.pamietnikwindykatora.pl/2014/03/pozyczka-zero-procent/ pośród nich wciąż Vivus, już chyba ze dwa lata... Zadziwia mnie ta firma, że nie bankrutują zważywszy też to, że nie sprawdzają BIK ani dochodów.

  • darmowachwilowka napisał(a) komentarz datowany na 2014/09/17 22:21:56:

    No i chyba Vivus przeszedł próbę czasu, od napisania tego artykułu minęło dwa lata a firma nadal udziela darmowych chwilówek.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line