Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

poniedziałek, 07 stycznia 2013

Bank kusi klientów ubezpieczeniem od... wysokiego LIBOR-u. Okazja, czy pułapka?

Hipoteczni kredytobiorcy Getin Banku nie mają łatwego życia. Tam, gdzie u klientów "zwykłych" banków kończą się kontakty z bankiem - czyli po podpisaniu umowy i starcie spłacania rat - u "getinowców" karuzela dopiero zaczyna się kręcić. Co i rusz dzwonią pracownicy banku, proponując przeróżne aneksy. Chodzi o to, żeby przez jakiś czas delikwent płacił niższe raty (np. o połowę), a to, co zaoszczędzi, doliczy mu się do kapitału. Możliwości są nieograniczone - jak tylko skończy się jedna "miniratka", to można wystartować z drugą. A potem aneksik dotyczący np. zniesienia spreadu. I tak w kółko. Za każdy aneksik bank pobiera prowizję, więc interes się kręci nie najgorzej. A klienci podpisują, myśląc niewiele, bo obliczenie salda całego interesu wymaga solidnego przygotowania. Pisałem w blogu, że ta zaraza przenosi się już nawet na kredyty samochodowe Getin Banku, które też przecież można obkładać do woli aneksikami. Ostatnio doszły mnie słuchy, że Getin Bank wymyślił kolejną mutację tego złotego interesu.

"Getin zaproponował mi właśnie jakiś najnowszy produkt, będący rodzajem zabezpieczenia przed potencjalnie wzrastającym LIBOR-em. W banku straszą, że gdyby LIBOR wzrósł do np. 3%, to moja rata kredytu zwiększy się aż o jedną trzecią. Produkt Getin Banku ma być zabezpieczeniem, które uruchamia się, gdy LIBOR przekracza 2%. Efekt jest taki, że wzrost LIBOR-u powyżej 2% mnie nie dotyczy i nie ma wpływu na moja ratę. Koszt takiej imprezy to 2,59% od wartości zadłużenia. I teraz pytanie:  czy to w ogóle warte jest zawracania sobie głowy i płacenia oczywiście?" - pisze pani Ania. Dla mniej zaawansowanych od razu wyjaśnienie: LIBOR to stawka ceny pieniądza na rynku międzybankowym, która jest bazą ceny każdego kredytu hipotecznego we frankach. Zmienny LIBOR plus stała - zawsze opisana w umowie - marża banku wyznaczają ile w danym miesiącu masz zapłacić za kredyt, jeśli zadłużyłeś się we frankach. Oczywiście jeśli płacisz ratę w złotych, to dochodzi jeszcze trzecia zmienna, w postaci kursu franka.

Czytaj też: Prawnicy zaciskają pętlę wokół Getinu. Poszło o... hipo-aneksy

Od pewnego czasu LIBOR dla CHF jest bliski zeru, a jeśli posiadacze kredytów frankowych narzekają na wysokie raty, to głównie z powodu wysokiego kursu franka oraz stałej części oprocentowania, czyli marży banku (zwykle jest wyższa, niż dla kredytów w złotych). Oczywiście LIBOR nie zawsze będzie bardzo niski, może wzrosnąć, kilka lat temu był na poziomie ponad 3%. I właśnie na strachu, że znów się tak stanie, bazuje nowy produkt Getin Banku. Pani Ania załączyła broszurkę, którą dostała od doradcy klienta w Getin Banku. Przejrzałem ją: to rodzaj "ubezpieczenia" od wysokiego LIBOR-u. Jeśli wskaźnik przekroczy poziom 2%, to tę część raty, która wynikałaby z przewyższania przez LIBOR poziomu 2%, bank bierze na siebie. Oczywiście klient w dalszym ciągu może dostawać po głowie z powodu drożejącego franka (szczerze pisząc jest to znacznie większe zagrożenie dla naszych portfeli, niż szybujący pod niebiosa LIBOR...).

Czy rzecz się opłaca? Załóżmy, że LIBOR zawsze wynosi 2%, a marża banku 1%. W sumie więc oprocentowanie kredytu to 3%. Wyrażona we frankach rata kredytu o wartości 100.000 franków (czyli 350.000 zł), zaciągniętego na 25 lat, z oprocentowaniem na poziomie 3%, wynosi jakieś 475 franków miesięcznie. Łączny koszt odsetek, który zapłacimy w całym okresie kredytowania, wynosi 42.200 franków. Co by się stało, gdyby oprocentowanie wzrosło o 0,5% wskutek zwiększenia się stawki LIBOR do 2,5% i utrzymywania się jej na takim poziomie przez cały czas trwania kredytu, czyli przez 25 lat? W takiej sytuacji rata wyniosłaby 501 franków, zaś łączny koszt odsetek dobiłby prawie do 50.200 franków. A zatem wyrażona we frankach różnica w kosztach kredytu, między sytuacją "czystą", a taką, gdy LIBOR przez 25 lat przekracza limit 2% o 0,5% (w sensie: o pół punktu procentowego), wynosi dokładnie 8.000 franków. I od tych 8.000 franków Getin Bank chce "ubezpieczyć" swoich klientów.

Teraz spójrzmy na koszty. Bank pobiera za takie "ubezpieczenie" prowizję w wysokości 2,59% wartości kredytu i wlicza ją w sumę zadłużenia. Oznacza to, że nasz przykładowy kredyt 100.000 franków, oprocentowany na 3%, po doliczeniu prowizji zwiększyłby się do 102.590 franków, co oznacza miesięczną ratę na poziomie 487 franków oraz łączny koszt odsetek 43.400 franków. W porównaniu z "gołym" kredytem (bez prowizji), którego koszt wynosi 42.200 franków, kredyt "ubezpieczony", jest więc o 1200 franków droższy. Kiedy ten koszt by się zwrócił? Ano w sytuacji, gdyby LIBOR przekraczał o 0,5% (punktu procentowego) poziom 2% przez okres dłuższy, niż cztery lata w całym cyklu "życia" kredytu. Oczywiście gdybyśmy przeprowadzili podobne wyliczenie dla poziomu LIBOR przekraczającego o 1% (w sensie: o jeden punkt procentowy) próg 2%, w którym "ubezpieczenie" zaczyna działać, deal z bankiem mógłby się opłacić szybciej.

Pytanie brzmi: jakie jest prawdopodobieństwo, że LIBOR będzie wystarczająco długo powyżej 2%, by opłacało się płacić prowizję? Zerknąłem na wykres tego wskaźnika, w ciągu ostatnich 14 lat. Cóż, były może 3-4 lata, w których LIBOR wyraźnie przekraczał owe 2% (i tylko półtora roku, gdy mocno przekraczał 2,5%). Trudno więc mówić, że była to sytuacja częsta, choć oczywiście może się zdarzyć.

LIBOR CHF 1998-2012

Zdarzała się raczej w okresach bardzo dobrej koniunktury gospodarczej, kiedy stopy procentowe w Szwajcarii były wysoko (wykres poniżej), a gospodarka rozwijała się szybko - przynajmniej jak na ten kraj. Dziś trudno sobie wyobrazić taką sytuację, choć oczywiście mówimy o długoterminowych trendach, których przewidywanie w perspektywie 25-letniej nie ma najmniejszego sensu. Pytanie brzmi: czy jest sens podpisywać jakąkolwiek umowę, związaną z kredytem hipotecznym, której koszt zwróci się po co najmniej czterech latach? To pytanie, które powinien sobie z osobna zadać każdy z "atakowanych" hipotecznych kredytobiorców Getin Banku.

Szwajcaria stopy procentowe

Ale zaraz, zaraz... została jeszcze do postawienia wisienka na tym torcie. Otóż w warunkach umowy jest zawarte zastrzeżenie, że "ubezpieczany" okres może być krótszy od okresu spłaty kredytu. A jeśli może być krótszy, to chłopaki z Getinu zapewne tak zrobią, żeby był jak najkrótszy. Jeśli więc koszt zawarcia umowy (w sensie: prowizja dla banku) odpowiada czterem latom LIBOR-u na poziomie 2,5%, a aneks obowiązywałby np. tylko przez osiem lat (a nie przez cały czas spłaty kredytu), to oznaczałoby, że LIBOR aż przez połowę czasu trwania aneksu musiałby być powyżej 2%, żeby "inwestycja" zwróciła się klientowi. Taka sytuacja jest dość mało prawdopodobna, choć nie niemożliwa. 

GDP Szwajcaria

Jeśli wciąż macie wątpliwości, to za podpowiedź niech posłużą Wam przygody innych klientów tego banku, którzy zwierzyli mi się ostatnio ze swoich "miniprocentów". Pani Małgosia opowiedziała mi historię swojej córki, która dwa lata temu wzięła kredyt hipoteczny za pośrednictwem Open Finance. "Doradca wcisnął jej promocję „Pół w dół”  - polega ona na tym, że przez dwa lata spłaca się połowę raty - i przekonywał, że reszta jest rozpisana na wszystkie miesiące pozostałe do spłaty, w jej przypadku to 50 lat. Cały kredyt wynosi 340.000 zł, rata miała wynosić 1900 zł, a ta połowa (którą płaciła przez dwa lata), to była kwota 860 zł. Ostatnio, po upływie dwóch lat i wpłacie ok. 20.000 zł na konto Getinu okazało się, że do spłaty pozostało jej jeszcze... 380.000 zł. A więc saldo kredytu wzrosło od początkowego o 40.000 zł, nie licząc tego, że córka oddała przecież bankowi 20.000 zł. Doradca dawno już nie pracuje w Open Finance, a sama firma nic nie wie. Na infolinię Getinu nie można się w ogóle dodzwonić, żaden oddział w Warszawie nie ma wglądu do danych klientów. Córka otrzymała nowy harmonogram spłat, a pracownik Getinu zaproponował... kolejną promocję na pięć lat – wtedy miałaby do spłacenia 500.000 zł, albo więcej, bo nie wiadomo jak oni to liczą!"

Oczywiście liczą tak, że dopisują do kredytu to, czego klient nie płaci na bieżąco i naliczają od tego odsetki. A poza tym trzeba płacić jeszcze prowizję, która jest dodatkowym zyskiem banku. Ten sam problem dotyczy produktu pod nazwą „Wakacje kredytowe” – zawiesza się wtedy ratę kapitałową i płaci się jedynie odsetki (plus opłatę za aneks). Wszystko, czego się nie spłaci na bieżąco, dopisywane jest do salda kredytu. "A więc bank udziela kredytu na niepłaconą przez okres wakacji kredytowych kwotę i dopisuje ją do salda, co powoduje, że trzeba ją spłacić podwójnie, z odsetkami" - prawidłowo kombinuje pani Małgosia. "Moja córka, młoda osoba, która, na szczęście jeszcze ma pracę, dzięki praktykom wielkiego Leszka Czarneckiego [pani Małgosia, jak widać, wie kto jest właścicielem Getinu i sprawcą jej nieszczęść] przez wiele lat swojego życia będzie spłacała odrastający kredyt, który jest udziałem świetnego wyniku finansowego grupy Getin – i żałosnego braku etyki biznesowej!" - kończy moja czytelniczka.

Sprawdź też: czy twój kredyt we frankach się opłacił. Ciekawy kalkulator

I jeszcze jeden list, od klientki Getinu. "W 2008 r. wzięliśmy z mężem kredyt na mieszkanie w wysokości 120.000 franków na 30 lat, mieszkanie kosztowało wtedy 220.000 zł, resztę stanowił nasz wkład własny. Bank przysłał w 2010 r.  aneks "minispłata" na okres dwóch lat (rata została zmniejszona do 244 franków). Od maja 2012 r. bank chce raty w wysokości 566 franków, zaś  kwota kredytu wzrosła do 131.000 franków (spłacamy już od czterech lat). Kilka dni temu właściciel biura nieruchomości, widząc to mieszkanie, powiedział, że maksymalnie mogłabym sprzedać je za 180.000 zł. Czy jest jakiś sposób na wyjście z tej sytuacji?" - pyta dramatycznie moja czytelniczka. Cóż, jak tylko spotkam jakiegoś top-menedżera z banku, który udzielił czytelniczce tak "fantastycznego" kredytu, to niechybnie zapytam go, co zrobiłby na miejscu tej pani. Jego rada zapewne okaże się bezcenna, wszak ów top-menedżer żyje z premii od udzielania takich właśnie kredytów, prawda? 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
poniedziałek, 07 stycznia 2013 10:07

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • aniaanusiak napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 12:19:47:

    Moi rodzice zostali oszukani na kredycie hipotecznym tradycyjnym z aneksem mini %II, wzięliśmy adwokata w Poznaniu, który jak tylko zobaczył aneks to stwierdził, że aneks nie ma mocy prawnej, czyli teraz zebrac grupe wrobionych w ten produkt i złożyc pozew zbiorowy, myśle ze juz najwyższy czas nagłosnic tą sprawe w tv

  • h2ols napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 13:11:36:

    dla Pani z ostatniej notki [i nie tylko] jest tylko jedna uwaga ex post: nauczyc sie czytac ze zrozumieniem, doksztalcic, a pozniej podpisywac umowy z horyzontem zdarzen wykraczajacym poza mozliwosc sensownej kalkulacji ryzyka [20 lat i takie tam]. osobiscie mam juz dosc utyskiwania ignorantow od kredytow hipotecznych w mediach. przez nich wykreowano absurdalna gorke, oni sami wozili sie w glorii zaradnych zyciowo, a nawet nie wiedza, ze najgorsze przed nimi [mysle, ze liczba kredytow zagrozonych tapnie konkretnie na przelomie 2013/2014].

  • ivanhoe66 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 13:18:06:

    mi zaproponowali zmniejszenie marży do tego. czy to ta sama oferta?

  • laptokowiec napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 14:51:51:

    Jak ktoś kupuje mieszknie na szczycie "górki" i to we frankach w "dołku", to o czym tu gadać ?
    A kredyt na 50 lat ??? Dla samobójców. To już lepiej byc niewolnikiem.
    Ta pani zapłaci bankowi tak z 7 krotność wartości swojego mieszkania (nominalnie, nie licząc jego wartości po spadku ceny).

  • astael napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 15:13:29:

    Do wpisu pana/i h2ols.Bardzo nie podoba mi sie ton tej wypowiedzi.Jest niezwykle lekceważący wobec klienta co może świadczyć ,że ten ktoś jest właśnie takim "dobrym"doradcą klientów,którzy muszą szukać wsparcia u Pana Samcika.Posunę się nawet do stwierdzenia ,że jest być może pracownikiem wiadomej stajni.Trzeba wieloletniej praktyki i niezłego wykształcenia aby zrozumieć jak to stwierdziłeś/aś umowy z horyzontem zdarzeń wykraczających poza możliwość sensownej kalkulacji ryzyka....Mam wielkie marzenie : ŻEBY PRZECIĘTNI KLIENCI PRZESTALI POTRZEBOWAĆ KREDYTÓW.Tylko co wówczas się stanie z wszelkiej maści doradcami.No cóż,pewnie im pomoże umiejętność horyzontalnego myślenia.

  • lkuziem napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 15:40:45:

    @h2ols
    jak robisz kupkę to znasz się na kanalizacji i oczyszczaniu ścieków? Jak przejeżdżasz przez mos, a on się zawali to sam sobie jesteś winien, że mostu nie sprawdziłeś?
    Wydaje mi się, że jesteś po prostu albo bardzo arogancki albo (tu teoria spiskowa).
    Są dwie strony - profesjonalna i klient. I to bank powinien znać się na prawie i mu doradzić, a nie wpakować na pole minowe. Niestety, mentalność banksterów jest taka, że bez strzelby i prawnika do banków nie wchodź. To jest profesjonalne podejście?
    Przez takich właśnie polska się nie zmienia, bo uważają bandyckie podejście za normę i jak najbardziej właściwe.

  • h2ols napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 15:47:19:

    a propos prywtanej wycieczki: nie mam w mojej historii ani minuty poswieconej na bycie naganiaczem czegokolwiek [na kredyciarzach nieco zarobilem poniewaz robilem kilka projektow dla deweloperow "na gorce"]. po prostu mam dosyc papierowych, frankowych milionerow, ktorzy zawsze mowili jakie to swietne sa inwestycje w nieruchomosci [a sa jak masz 1000 budek a nie klite na kredyt kupiona na gorce] i jak milo naigrywali sie z biedakow majacych kredyty w PLN - pamietasz internetowe fora w latach 2007/2008 [zeby nei bylo: jedyny dlugoletni kredyt, ktory wzialem w zyciu to byl studencki]. z wszystkich znajomych [ktorym doradzalem tego typu produkty] tylko jeden kolega ze szkoly sredniej podziekowal, ze dalem mu do myslenia i nie wpakowal sie w syf. reszta uwazala ze im zazdroszcze tych budek po 50m2 ;]. dla szaraczkow jest prosta rada: rzeczy sie uzytkuje a nie napina wizja wlasnosci na kredyt [wychodzi dlugoletnio taniej jesli skalkuluje sie remonty, wyposazenia, ubezpieczenia i takie tam]! off topic: bylem dzisiaj w ZUS [zlikwidowalem firme/udzialy w spolkach poniewaz mieszkam wieksozsc czasu poza Bolanda]: ten sam widok: banda cwaniaczkow, ktorzy ciesza sie z perspektywy amnestii [nie 1 raz polskie panstwo legalizuje bezprawie]... na to samo pewnie czekaja frankowi gdy zacznie sie rozpierducha...

  • h2ols napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 15:48:26:

    @lkuziem: iw jakim kraju masz takich idealnych doradcow? chyba 3 latek wie, ze skoro placi im bank to reprezentuja jego interesy. proste!

  • h2ols napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 16:16:55:

    kolejne utyskiwanie www.bankier.pl/wiadomosc/Problemy-frankowcow-nadal-aktualne-2714814.html a przez te 4 lata nawet sredniorozgarniety kredytobiorca nauczylby sie niemieckiego i wyjechal pracowac do Szwajcarii [ale wieksozsc z tych osob wzielo denominowany i do czasu wiadomej usatwy nawet pewnie nie zastanawiali sie nad taka opcja ratunkowa]

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 17:48:12:

    @h2ols
    Jesteś b. butny i pewny siebie. Do tego nie masz racji pisząc
    > nauczyc sie czytac ze zrozumieniem, doksztalcic, a pozniej podpisywac umowy z
    > horyzontem zdarzen wykraczajacym poza mozliwosc sensownej kalkulacji ryzyka [20 > lat i takie tam]
    W 1996 roku podpisałem umowę na 40 lat dotyczącą mojej emerytury i dzięki temu z każdych uskładanych 100.000 złotych dostanę w wieku 65 lat 927 zł netto miesięcznej emerytury, a Ty w ZUS-ie i OFE coś koło 330 zł i to 2 lata później. Nie każda umowa z horyzontem zdarzeń powyżej 20 lat jest głupotą.

  • aviva6 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 18:26:19:

    Dla kochajacych motoryzacje 818.pl/K6O NAJTAŃSZE OC NA RYNKU plus prezent do każdej wyceny

  • h2ols napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 19:15:56:

    @z17: zapewniam Cie, ze kazda! cos takiego jak koncepcja praw nabytych to mrzonki [zdziwisz jak Ci te swiadczenia zetna w wyniku przekroczenia progu zadluzenia i innych dziwnych procesow, takich jak bezustanne rolowanie wieku uprawniajacego do swiadczen]. ja swoja przyszlosc powierzylem swoim prywatnym inwestycjom i norweskiej krolowej, a nie maszynce do kreacji dlugu publicznego w postaci OFE. W ZUS/OFE nie wtopilem nic poza skladki z dzialalnosci.. jesli ktos napina sie na wielce wyksztalconego w szkolach ze spojnikami w nazwach, z kosmicznym polskowiejskim rozdetym ego to niech ponosi konsekwencje swoich szwajcarskich marzen! proste! przez 20 lat transformacji setki tysiace ludzi zostaly doprowadzone restrukturyzacjami do nedzy i jakos ich los nie interesowal nigdy mediow, to dlaczego ma interesowac los frankowcow, czyli relatywnie zamoznych [w moememncie zacisniecia petli kredytowej i w okresie przed utrata pracy]?

  • ryszard_mis_ochodzki napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 09:00:25:

    do mnie tez wczoraj dzwonila pani z getinu i proponowala 3miesieczną lokate na 10%

    ale tylko na spotkaniu w lokalu

    ktoś wie co oni tak naprawdę proponują ? albo co to za sprzedaz wiazana?

  • my_kroolik napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 09:00:34:

    Uwaga do wyliczeń: Pan Redaktor przelicza rentownośc ubezpieczenia tylko w oparciu o odsetki od niego (te 1200 CHF), ale zapomina o samej składce (kapitale), którą przecież też trzeba zapłacić. To powoduje, że ubezpieczenie rentuje się w 3 x dłuższym okresie, niż to jest opisane. Moim zdaniem bez sensu dla klientów, czego zresztą należałoby się spodziewać, bo inaczej bank by nie był tak chętny do ich oferowania. Zapis w umowie o skróceniu okresu raczej nie jest jakimś cwanym wytrychem, tylko opisem sytuacji, gdy aneks jest podpisywany w trakcie spłacania kredytu. Dla banku okres spłaty kredytu, to zawsze okres początkowy, na jaki kredyt jest udzielany. Getinowi chodzi o to, że ubezpieczenie na połowę okresu, kosztuje tyle samo, co na cały okres. Ot taki patent. Reszta - jak zwykle - jest dowodem na to, że nigdy nie należało znosić obowiązku zdawania matematyki na maturze. To jest po prostu krzywda, jaką się robi ludziom, bo potem stają się łatwym łupem dla bieglejszych w rachunkach.

  • esse-lite napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 09:14:04:

    @h2ols: Skoro to Ciebie nie dotyczy i nie uważasz sie za butnego, to w jakim celu szydzisz z ludzi, którzy jednak podpisali te umowy na kredyt denominowany. Taki sposób wybrałeś na dowartościowanie się i swoich decyzji dotyczących opuszczenia kraju i rodaków?

  • pundu napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 09:33:15:

    To jedyny blog jakiego czytam, ale pewnie jest tak, że znakomita większość czytelników tego bloga potrafi uniknąć większośći sztuczek banków, a Ci którzy się na to łąpią z definicji nie edukują się w tym temacie.
    Ale jak by się zastanowić to bank nie jest organizacją non profit więć jeżeli oferują jakikolwiek produkt to z myślą o własnym zysku. Tak samo postępuje każdy w biznesie.
    A to, że społeczeństwo ciągle łapie się na te niezbyt wyrafinowane chwyty, typu "wakacje kredytowe" to już kwestia niedouczenia społeczeństwa.
    Niestety w szkole ciągle nie uczy się dzieci domowej ekonomii i kolejne pokolenia ekonomiczno-matematycznych analfebetów idą na rzeź rynku.

  • mintonn napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 10:02:42:

    POLECAM !!!!!

  • finanse-portfel.bloog napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 11:03:28:

    Getin nie daje żyć swoim klientom, to wydzwanianie bez końca o różnych porach z coraz to nowymi "propozycjami" przypomina stalking. Podobnie jest w innych instytucjach z grupy Getin. Telefony z Open Finance odnośnie rachunków lokat od 1,5 miesiąca. Z czego przez miesiąc już nie odbieram. Współczuję jak kogoś wiąże z Getin kredyt.

  • maciejka51 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 12:13:54:

    @ryszard_mis_ochodzki
    Lokatę, którą proponują Ci Getinowi doradcy, można założyć bez wizyty w oddziale - przez infolinię. Żeby z niej skorzystać, musisz założyć ROR, wpłacać nań przez 30 miesięcy po min. 1 tys. zł i wydawać kartą (bezgotówkowo) 400 zł miesięcznie przez 2,5 roku, żeby nie ponosić kosztów posiadania tego konta (9,99 zł).
    Więcej info tutaj: bank24.blox.pl/2013/01/Czy-warto-ulegac-namowom-Getin-Online-oraz-Open.html
    BTW: jeszcze niedawno ta sama lokata była oferowana z kuponem 12 proc.

  • 13monique_n napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 12:47:30:

    Proponuję tylko jedno wyjście - każdą umowę dawać do sprawdzenia i zaopiniowania prawnikowi. Lepiej zapłacić mu za usługę nawet 1000 zł, niż płacić przez lata tysiące franków na rzecz banku.
    Ale ofc, każdy sam decyduje, jak chroni swoje pieniądze.

  • h2ols napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 12:55:16:

    @esse-lite: w tym kraju nie bedzie nigdy dobrze jesli bedziemy ratowali tylki ignorantom i cwaniaczkom: proste! kto chce bawic sie w spekulanta, niech to robi i ponosi odpowiedzialnosc za swoje decyzje calym majatkiem [np. grajac na forexie] prawdziwe tragedie wygladaja zupelnie inaczej niz historie kredyciarzy - np. wyborcza.pl/1,87648,13152844,Dostal_kare_smierci.html#MT

  • obserwator-prowokator napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 12:56:26:

    ja i moja zona niestety mamy hipoteke w getin.masak ra z porazka.oszukali nas na ubezpieczeniu wedlug milej małpy z open OBOWIAZKOWEMU,teraz mamy jakies pisma odnosnie wykozystania transzy.oni sa POJEBANI.nie zycze nikomu tego co mamy my. i bedziemy KAZDEMU ODRADZAC getin bank.jebane zlodzieje.

  • h2ols napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 13:11:05:

    @13monique_n: 100% racji. jesli ktos podejmuje decyzje na 25 lat za kilkaset tysiecy PLN'uf, nie jest sam prawnikiem/finansista i sepi 2000PLN na analize prawna to jest po prostu conajmniej nierozsadny. to samo jest w polskich relacjach B2B: duze firmy wykorzystuja brak wiedzy i glupoter malych firm, ktore nie zabepzieczaja sie korzystaniem z uslug prawnych [tak pozniej sie plynie na "robotach zycia"].
    co do fanow Getinu: jesli placzecie tyle lat jak Wam zle dlaczego po 3/5/18/40 miesiacach nie probowaliscie konsolidowac zadluzenia z uzyciem innego banku?

  • h2ols napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 13:18:06:

    @obserwator-prowokator: to byla jej praca prawda? a Ty masz 3 latka, ze ufales na slowo czy sprawdziles stan faktyczny? wziecie kredytu na 30 lat to nie jest zakup lizaka w markecie. wiec nie bluzgaj, nie napinaj sie tylko ponos konsekwencje swojego braku rozsadku!

  • sprytny78 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 13:58:50:

    Super!
    Idę do lekarza - powinienem się znać na medycynie, studiować rankingi który lekarz gdzie jest najlepszy i która przychodnia lub klinika z jaka firmą lub z NFZ ma podpisane kontrakty i na jakich warunkach. Lekarze to szuje i swoje za uszami mają, uważać należy wszak zdrowie jest najważniejsze.
    Idę do dentysty - powinienem analizować fora internetowe opisujące każdego dentystę w mieście a najlepiej poczytać o firmach medyczno-dentystycznych z którymi powinien ów dentysta mieć podpisane kontrakty. Byłoby bezpiecznie znać treść tych kontraktów bo nigdy nie wiadomo, czy nie okaże się że coś mi tam przysługuję ale pod warunkiem zakupienia pakietu zdrowotnego itp..
    Idę do banku po kredyt - powinienem znać się na prawie bankowym, aby umieć analizować umowy pod kątem bezpieczeństwa w rozliczeniach walutowych między bankami i Bóg wie gdzie jeszcze. Dobrze byłoby znać się na prawie, wszak odpowiedni zapis w umowie kredytu może skutkować niewolnictwem finansowym, a tego przecież byłoby rozsądnie uniknąć. Bankowcom nie wolno ufać, żyją z procentów i kombinuja tylko jak by tu mnie usidlić i naciągnąć..
    Idę lub jadę z autem do mechanika - no to już się inżynieria budowy i konstrukcji pojazdów lądowych kłania!..Należy znać zasadę działania silników i elektroniki w najnowszym wydaniu. Ktoś mi potem powie że jestem deb...ilem bo nie znam się na mechanice a samochodu mi się zachciało..
    Idę do biura nieruchomości - no, wiadomo, trza się znać na obrocie nieruchomościami i wszelkich niuansach prawnych w tej kwestii albowiem doradcy/pośrednicy to szuje i kanalie i nie wiadomo na jaką minę mnie władują..
    Idę do banku ulokować pieniądze na lokatę - no, ekonomia, rachunkowość, matematyka, najlepiej psychologia perswazji aby uniknąć manipulacji mymi emocjami...
    Czy to sen czy już realnie się dzieje???

  • kosa_przeznaczenia napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 13:58:57:

    @h2ols
    Powiem Ci, jak zrobili tego gościa - powiedzieli mu, że bez ubezpieczenia nie dostanie kredytu, bo analityk dopatrzył się zbyt dużego ryzyka niespłacania kredytu. Nie dostał tego na piśmie, bo takich rzeczy żaden bank nie daje na piśmie. Gdyby poszedł do innej placówki sprawdzić, to usłyszałby to samo, bo takich rzeczy uczą ich na szkoleniach - "sprzedawajcie kredyty z ubezpieczeniem!". mógł iść do innego banku. Dlaczego nie poszedł? Odpowiedź jest prosta, nigdzie nie chcieli mu dać kredytu. Getin to bardzo drogi bank, ale daje kredyty ludziom mającym kiepską historię i wiarygodność kredytową. Wiem, bo pracowałem tam na studiach przez rok. Miał więc pewnie do wyboru - kredyt w getinie z ubezpieczeniem, albo żadnego kredytu. Ma więc prawo być oburzony.

  • kosa_przeznaczenia napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 14:06:07:

    @ sprytny78
    A żebyś wiedział. Nigdy nie zostałeś oszukany przez lekarza? Na mnie kiedyś lekarz ćwiczył leki na zapalenie płuc pewnej amerykańskiej firmy, zamiast zrobić testy na alergię. Od tego czasu im nie ufam. Mojemu wujkowi dentysta usunął ząb do uratowania, żeby założyć mu mostek - na szczęście wujek wytoczył mu proces i wygrał, ale stracił zęba a dwa zdrowe miał oszlifowane.
    Co do kupna mieszkania, każdy rozsądny człowiek idzie do radcy prawnego i płaci za porady zanim kupi mieszkanie. Lepiej zapłacić kilkaset złotych, niż stracić setki tysięcy.

    A wracając do banków, nigdy nie zakładaj inwestycji, których nie rozumiesz. Możesz być pewny, że są one skrojone właśnie dla takich dyletantów, którzy nie rozumieją, co podpisują. Pracowałem przez rok w banku i coś o tym wiem :).

  • atibalo napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 14:25:35:

    Wpłacałem na lokatę w Getin , więc żeby zrobić przelew musiałem mieć najpierw nr. rachunku . Dostałem nr. rachunku , zrobiłem przelew i założyłem lokatę . Ale za ten nr. rachunku co miesiąc muszę płacić , chociaż z niego nie korzystam a przy zakładaniu miał być bezpłatny .

  • h2ols napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 14:32:21:

    @kosa_przeznaczenia: byc moze... nie wiemy jaki % nieruchomosci finansowal ten klient, jak wygladal w BIK, jakie mial zarobki, jaki dochod rozporzadzalny, itp.. wiekszosc ludzi ktorzy wzieli kredyt nie zastanawiala sie nad swoja realna sytuacja, lecz wziela udzial w oczym pedzie biorac kredyty na wyrost, a teraz utyskuja jak im zle. a jesli chodzi o ubezpieczenia i cross-selling to oni sobie stworzyli taki koncept biznesowy zeby zrobic z ofiary choinke obwieszona roznymi gadzetami na lata [wabik dzialal tak: nie masz wkladu wlasnego, nie jestes krezusem przyjdz, wez bez namyslu wszystko co wciskamy a zostaniesz papierowym milionerem z miniratka]

    kolego od wiary w ekspertow: a nie korzystasz z rekomendacji znajomych odnosnie lekarzy? nigdy nie dales sobie wcisnac przez znajomych dzialaljacych w agencjach szeptanki jakiegos syfu? zaufanie w Polsce nie dziala [skoro od zawsze to kraj kanciarzy i mataczy ulaskawionych abolicjami], wiec nalezy wykorzystywac dostepne narzedzia weryfikacji [w Polsce np. nikt nie pyta dentysty o dyplom i o wpis do izby lekarskiej, bo wiekszosc ludzi ma w d# credentials i takie tam - gdy zmienilem stomatologai go o to poprosilem byl conajmniej zaskoczony]. a potem afery, ze rzeznik z Wloch zepsul buzki kilkuset osobom w Krakowie...

  • maciejka51 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 14:33:12:

    @atibalo
    A kiedy założyłeś lokatę? Być może coś się zmieniło, ale wcześniej rachunki zakładane do obsługi lokat były darmowe (wiem, bo sam takowy posiadam, a klientem Getin Online zostałem w lipcu 2012 r.).

  • h2ols napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 14:33:44:

    @atibalo: dales sobie wcisnac ROR do lokaty ["w pakiecie"] czy poprosiles o lokate na rachunku technicznym?

  • h2ols napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 15:30:40:

    ciekawe: www.gloswielkopolski.pl/artykul/734555,bank-millenium-stracil-miliony-za-oszustwami-stoi-poznanski,id,t.html ;]

  • antipasti60 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 15:55:45:

    Czytam tytuł artykułu o pułapkach zastawionych przez bank na klientów i zapala mi się w głowie napis :GETIN. Czytam- bingo. Co jest takiego w tym banku ,że kojarzy się tak żle?
    Oczywiście , mają też wpływ na to osobiste doświadczenia z tym bankiem, i wiąchy jakich wysłuchiwała moja wspólniczka ze strony działu windykacji tego banku.
    Może wpływ na wizerunek banku ma osoba akcjonariusza TW "Ernesta" Czarneckiego? Nie wiem co musiałoby się wydarzyć abym zechciał kiedyś skorzystać z usług tego banku.

  • ltte napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 19:36:32:

    Maciek, daj spokój.
    Nie warto pisać o problemach pacjentów z Getin.
    To tak, jakbyś usiłował pisać o prywatnych inwestorach w Korei Północnej.

  • radek00018 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 21:18:20:

    @h2ols
    Masz dużo racji w tym co piszesz, tylko napisałeś to zbyt brutalnie. Pracowałem do niedawna w Home Broker (należy do grupy Getinu) i sprzedawaliśmy m.in. różne produkty Opena, Getinu itp. W większości: jedna wielka ściema i maszynka do robienia pieniędzy na pazernych (m.in. dlatego odszedłem, bo nie lubię oszukiwać ludzi i dlatego słabo szła mi sprzedaż). I to właśnie pazerność ludzka jest przyczyną takich sytuacji. Ludzie wierzą w to, że jak uskładali 3 tys. zł i położą na lokatę, to bank im da 15% rocznie i nic nie robiąc będą zarabiać pieniądze. Niestety żeby zarabiać to trzeba się trochę wysilić. Najlepszy przykład na pazerność: jak mówiłem o prowizji za kupno/sprzedaż nieruchomości, która będzie płatna tylko gdy dojdzie do transakcji z naszą firmą (to jest akurat prawda), to ludzie się aż czerwienili ze złości. A jak mieli podpisywać umowy kredytowe u naszych doradców (czyli że ktoś im daje kasę), to nigdy ich nie czytali, a tylko pytali czy można wziąć więcej i najlepiej żeby rata była jak najmniejsza (czyli najlepiej na 40-50 lat i bez wkładu własnego). Weźcie się ludzie obudźcie! 1. Banki na was zarabiają 2. Banki nie bogacą się na uczciwych transakcjach (sam system ich funkcjonowania nie jest uczciwy) 3. Jak biorę kredyt w innej walucie to jestem spekulantem (to jak gra na forexie) 4. Nie srajmy wyżej niż mamy d...pę! Jak mnie nie stać, żeby wziąć kredyt na mieszkanie na max 20-25 lat, bo nie jestem w stanie płacić 2tys/m-c to go nie biorę. Nie każdy musi mieś własne mieszkanie. Ja nie mam. Chciałbym, ale mnie nie stać. I tyle. Jak mnie nie stać na ferrari to jeżdżę 16 letnim autem. I trudno. Muszę się bardziej starać, a nie po prostu iść do banku i wyciągać łapę po kasę. Za darmo nikt nic nie da!

  • tom_fed napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 22:09:44:

    dajcie spokoj juz z tym GetInem i _WSZYSTKIMI_ innymi firmami pana L.Cz.
    juz chyba WSZYSCY wiedza jaki jest/bedzie final.

  • blantosh napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 22:17:52:

    Cała grupa czeneckiego getin bank noble bank home broker open finance i nie pamiętam jeszcze innych ale firma lisingowa i doradztwo. To maszyna to nakręcania się wzajemnie lising na auto w getin banku kredyt hipoteczny w getin banku. Niby open finance doradcy finansowi jak na reklamach oferty z kilkunastu banków a tak naprawdę to jakieś 95% kredytów udziela getin noble. Wiec szczeerze czarny dobrze to wymyślił ale ludzie uważajcie jak tam idziecie po doradztwo bo szczerze można np: miec lising zdecydowanie taniej niż w getin w jednej z niemieckich firm.

    Pozdro

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 22:20:48:

    @h2ols

    1. Co Ty mi chrzanisz o jakimś OFE? Podpisałem umowę z ubezpieczycielem na 3 lata wcześniej zanim ktokolwiek w Polsce słyszał o OFE. Pojęcie o prywatnych emeryturach masz nader mgliste.
    2. Jaka konsolidacja kredytu??? Marża banku na CHF wzrosła z 0,19%-0,35% do 3,5%-5,5%. W kredytach getinu była też opłata karna za wcześniejszą spłatę (czyli przeniesienie kredytu do innego banku) - w pierwszym roku od kwoty kredytu 300.000 wychodziło sporo ponad 20.000 złotych. Więc się nie dało konsolidować, bo było to wtedy zupełnie nieopłacalne. Zresztą, po co niby? Rata kredytu frankowego w getinie wcale wiele nie wzrosła, spadek oprocentowania zamortyzował wzrost kursu CHF. Nie rozumiem, po co łaszczyć się na chwilowe obniżenie raty kredytu? Ci ludzie, którzy się na to nabierają, wpadają często w sidła własnej chciwości.
    3. Na 100 produktów grupy getin co najmniej 5 jest godnych uwagi. Reszta, owszem, to szajs jakich mało. Mam IKE z 7,29% netto na 10 lat z którego jestem zadowolony, konto oszczędnościowe z oprocentowaniem 10% (przyniesie mi przez 12 m-cy ponad 1000 zł netto zysku. Warto też wspomnieć, że niektóre struktury mieli świetne (dwie pierwsze edycje "Szybki kurs na zysk"). Zamiast ujadać na TW "Ernesta", warto czytać blogi finansowe i używać własnego rozumu. Getin mnie jeszcze nie orżnął, mimo, że jestem klientem 3 banków z tej grupy, za to wychwalany pod niebiosa Alior już dwa razy, i to podstępnie.

  • h2ols napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/08 23:21:15:

    1. napisales bez konkretow, wiec myslalem, ze piszesz o jakis mrzonkach. netto to masz chyba dopiero jak dociagniesz do bycia staruszkiem, co? jesli ubezpieczyciel upadnie za 3/8/12 lat - jak zabezpieczono interesy placacych skladki? jaka plynnosc masz w obecnej chwili w tym IKE/IKZE w razie np. ciezkiego raka? hmmmm? jak to wyglada gdy nie dociagniesz do ilus tam lat? ja w te produkty po prostu nie wierze prawo.money.pl/aktualnosci/wiadomosci/artykul/uokik;skontrolowal;ike;naruszali;prawa;klientow,40,0,1018408.html tutaj mozesz zobaczyc z grubsza jak to wyglada w wersji obowiazkowej w Norwegii www.mojanorwegia.pl/praca_w_norwegii/drugi_filar_emerytalny__zyski_straty_i_planowane_zmiany.html . mnie emerytura w ogole nie interesuje. nie mysle do przodu w horyznocie dluzszym niz 3 lata. z roku na rok [min. dzieki swietnym bonusom na NOK w osttanich 2 latach] buduje sobie poduszke z aktywow o roznej plynnosci - osiagne wiek "X", spieniezam i spedzam eme w Tajlandii [lub przyszlym odpowiedniku]. plus zawsze cos skapnie od norweskiej krolowej z umow/dzialalnosci.
    2. skoro im tak zle w Getinie i czuja sie notorycznie okradani to pare groszy kosztow transakcyjnych w zamian za bycie dluznikiem super banku nie robi roznicy...w sidla chciwosci wpadli podpisujac umowe na ktora ich po prostu nie bylo stac!

  • heine-ken napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/09 00:39:47:

    Ehh, jedna osoba zauważyła na tylu komentujących. Jest błąd w obliczeniach. Kredyt ubezpieczony nie kosztuje w tym przykładzie 1200 CHF, tylko 1200 CHF + 2590 CHF. Jeśli same 1200 się zgadza, w co wątpię.

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/09 02:33:14:

    1. No oczywiście, że będę to miał dopiero, jak będę staruszkiem. Po 60 roku życia nie zamierzam bawić się w żadne inwestowanie, najem ani grę na giełdzie. Uważam, że będę na to za stary, ponadto chcę mieć święty spokój i stały dopływ gotówki co miesiąc. Ubezpieczyciel istnieje od XIX wieku i raczej nie upadnie, a nawet jeśli, to jeszcze jest reasekurator. Kasa jest płynna, bo jest chytrze podzielona na kilka polis i subproduktów. I to nie jest IKE ani IKZE! - IKE mam oddzielnie, jeśli dobiję do 60tki, to dorzucę wtedy kasę z IKE do ww. produktu ubezpieczeniowego z emeryturą (jest taka możliwość). Natomiast co do Norwegii, to wybacz, ale to tak jakby porównywać starego malucha z mercedesem S Klasse. O ile mi wiadomo, każdy obywatel tego kraju dostaje od państwa wiano na swoją emeryturę w postaci ponad 300 tys. zł (w przeliczeniu), które dopisuje się do jego konta emerytalnego. Więc o czym tu mówić? Wiadomo, że jeśli tylko można, to trzeba się rękami i nogami pchać do ich systemu emerytalnego. A co do horyzontu, to jednak patrzę dalej niż 3 lata, im człowiek starszy tym te lata szybciej lecą...
    2. Wielu ludzi chce mieć wszystko i od razu. Taka jest natura ludzka od tysięcy lat. Bankierzy to wykorzystują i nie tylko oni, tylko, że jak przeholują, to ta wydymana tłuszcza może im kiedyś pięknie poderżnąć gardziołka.
    EOT

  • ra39 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/09 11:31:11:

    Cala masa komentarzy od "wujkow dobra rada" i roznych takich, ktorzy nigdy by nie wzieli na 50 lat, namawiaja do nauki czytania itd, itp. Nikt lub prawie nikt nie odnosi sie do winowajcow - bankow, ktorzy przez swoich przedstawicieli roztaczaja miraze, popelniaja blad za bledem oslepieni chciwoscia (kredyty w obcej walucie), a nastepnie swoimi bledami obarczaja klientow. Stosuja marze, prowizje, ubezpieczenia, ubezpieczenia od ubezpieczen, oprocentowanie srednio 2-krotnie takie jaka obecnie jest wysokosc stopy ref. NBP. Sa przy tym bezkarni, artykuly p. Samcika to jest "dust in the wind". A ludzie beda kredyty brac, bo jakie maja wyjscie? Mieszkac z rodzicami/tesciami, na wynajetym lub wyjechac zagranice? A moze oszczedzac i kupic samemu za srednio 15 lat (pod warunkiem, ze beda mieli prace). To nie sa rozwiazania, ale pararozwiazania dla ludzi ok. 30-tki ze srednia krajowa.
    Przestancie sie wymadrzac, bo g... wiecie o zyciu malzenstwa z dwojka dzieci bez rodzicow sponsorow.

  • h2ols napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/09 12:31:59:

    "nigdy by nie wzieli na 50 lat, namawiaja do nauki czytania itd, itp. Nikt lub prawie nikt nie odnosi sie do winowajcow - bankow" .. to moze riposta czyjegos komentarza z onetu: "Geny ludzi którzy nie potrafią samodzielnie myśleć powinny zniknąć z puli. Podpisali umowę kredytową? Podpisali. Warunki znali? Znali"... niestety ktos kto umie liczyc nie weznie kredytu na 50 lat bo wie na starcie [przyjmujac zalozenia do ekstrapolacji - ktore sa przewaznie wadliwe i zycie moze okazac sie o wiele bardziej dotkliwe] jaki jest calkowity koszt oblsugi takiego kredytu, jak to wyglada w odniesieniu do ceny zakupionego pudelka, wie takze o tym, ze owe koszty beda zwiekszone o mase innych platnosci zwiazanych z utrzymaniem owego pudelka [wymuszone ubezpieczenia na pudelko, dozycie, zycie, tytulem braku wkladu, itp., koszt remontu generalnego co 10 lat plus regularne odswiezanie, wyposazenie, itp.]. to sie po prostu nie kalkuluje nikomu poza bankiem i Boberm Budowniczym. ludzie choruja na iluzje wlasnosci i to jest problem fundamnetalny! branza marketingowa rozbudza swoimi metaforami dosc konkretnie rozpedzone oczekiwania, a to sie konczy najczesciej rozczarowaniem i frustracja ;/

  • wesus napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/09 14:58:33:

    Ja mam zasadę, że jak czegoś nie rozumiem, to nie kupuję (podpisuję umowy) Nie mam wykształcenia finansowego, więc jedynym rozwiązaniem jest dla mnie usługa prosta i zrozumiała. Mój kredyt na dom w USA ma stałą stopę procentową na 15 lat 2.9% i możliwość wcześniejszego spłacania bez żadnych kar i prowizji dla banku.

  • kazimierz141 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/09 15:30:17:

    Mam pytanie i będę wdzięczny za odpowiedź. Wziołem w Getin Banku kredyt gotówkowy na 5 lat, spłaciłem połowe rat. Teraz otrzymałem pismo z banku, że kredyt wzrósł o 2 p.p. W listopadzie RPP obniżyła stopy % więc myślałem, że oprocentowanie pozostanie bez zmian lub spadnie.

  • pogromca_mrowek napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/10 07:21:57:

    Nie od dziś wiadomo że banki i firmy z grupy Getin to ogłednie mówiąc naciągacze, począwczy od Getinu, przez Idea Bank a na Open Finance i Home Broker skończywszy. Z dala.

  • sansolo2 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/10 19:50:29:

    Zgadzam się w pełni z h2ols. Dożyliśmy brutalnych czasów, gdzie każdy każdego grzmoci na kasie. Różnica, to tylko skala. Prosta dewiza - śmierć frajerom - przyświeca wielu firmom. Banki kroją na kredytach, firmy farmaceutyczne najpierw wpuszczają wirusa, a potem lekarstwa, masarnie sypią sól drogową, komórki kroją na "darmowych" minutach, deweloperzy budują domy ze śmieci, lekarze leczą jak chcą, prawnicy kroją kasę na nieprzejrzystym prawie, klechy kroją parafian, ciuchy szyją żółci za miskę ryżu. I kto to nazywa cywilizacją??? TO DŻUNGLA W NAJGORSZYM WYDANIU!!! Ludzkość doszła do ściany. Dalej to już tylko samozagłada. Albo to zrozumiesz, albo giń. Albo będziesz czytał wszystko co podpisujesz, albo płać i płacz. Ufasz, że to zmienisz? Toś frajer. I nie dziw się, że boli Cię dupa, bo co dzień ktoś Cię ostro bolcuje. Brutalne, ale prawdziwe. Nie szukaj sprawiedliwości, bo jej nie ma. Wyjście? Załóż enklawę w lesie, żyj ze zbieractwa, lecz się sam, jedz to co sam zasiejesz lub znajdziesz. Amen.

  • 2lukaszm napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/23 19:36:44:

    Chciałbym zaznaczyć wszystkim mądrym wykształconym ekonomicznie blogerom i wszystkim oczerniającym Getin, że wszelkie skargi i niejasności jakie wychodzą w związku z aneksami Getinu pochodzą 99,9% ze sprzedawców z Open Finance( nawet przyklad w komentarzach), Home Brokera, Tax Care, i innych firm niestety z grupy kapitałowej Getinu, gdzie pracują młodzi chlopcy po 3-4 miesiące, którzy chcą się szybko "nahapać" a potem jak nie potrafią wziąć odpowiedzialności za swoją sprzedaż, potem taki kliencik idzie do Banku bo to przecież bank jest winien, że pośrednik mu sprzedał gniota a nawet jeśli nie gniota ( bo uważam , że są to fajne produkty ale nie dla każdego) klient musi być świadomy konsekwencji tego produktu. Pracownicy Getinu są mocno sprawdzani z pracy na aneksach i w tej sieci nie zdarzają się raczej wpadki , czego nie można powiedzieć o pośrednikach, tylko co Wam daje iść do Open Finance lub Home Brokera, który w 90 % sprzeda wam Getin plus inwestycje, Pół W Dół ( już nie ma) i już zarobił a klient nawet nie wie co kupił więc wraca do Opena a ten Doradca najpierw pojechał na Majorkę potem zrobił sobie 3 miesiące wolnego a potem ostatecznie odszedł bo zewsząd napływały skargi i klient idzie do Getinu bo niby gdzie a my nie mamy podglądu na klienta. Klientem opiekuje się pierwotny doradca , którego już nie ma i TO ON NABROIŁ a nie Getin zły. Zły bo proponuje rozwiązania, które kosztują ale nikt nie musi tego brać, tylko taka już nasza polska mentalność, że jak idziemy po kredyt to musimy mieć szerokie spektrum możliwości 25 banków i idziemy do pośrednika, a jak bank nam proponuje coś co kosztuje to wielce obrażeni. Bank to nie instytucja charytatywna, a jak chce zarobić na swoim portfelu to złodziej i skąpiec. To nie socjalizm ,nic już nie będziemy dostawać za darmo.

  • maciejka51 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/23 20:17:07:

    Skoro są w jednej grupie kapitałowej, to powinni mieć wspólne standardy. Śmieszne są takie tłumaczenia, że wszystko co złe, to nie Getin, tylko jego naganiacze.
    Poza tym nie zapominaj, że kadra kierownicza w tych spółkach to osoby, które przechodzą między podmiotami w ramach imperium LC. Menedżerowie zaczynali np. w Open Finance, później przechodzili do Tax Care czy Idea Banku.

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/23 20:37:32:

    @ 2lukaszm

    Większych bzdur w życiu nie słyszałem. Getin Bank bierze pełną odpowiedzialność za sprzedaż swoich produktów przez pozostałe podmioty grupy. Reklamacje pisze się do getinu na Dział Alternatywnych Kanałów Sprzedaży i SĄ ROZPATRYWANE bez żadnych obiekcji.

  • 2lukaszm napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/24 12:07:14:

    W takim razie stańcie na czele tych firm zajmijcie stanowiska i zapanujcie nad chciwośćią Doradców i krótkowzrocznością. Już tak u nas dziwnie jest , że w tak zwanych " profesjonalnych " Doradztwach finansowych zatrudniani są " młokosi" , "naganiacze" a jednak aby pracować w banku trzeba mieć większe doświadczenie, referencje, wykształcenie i inne atuty. Każda instytucja chce dobrze, chce zarabiać i być dobrze postrzegana, ale jak się w ich szeregach trafią tacy a nie inni ludzie, to owszem psują cały wizerunek grupy, ale internauci, niech nie twierdzą, że Getin ich tego uczy, jak zrobić klienta w balona, doradcy z Opena , HB tak popsuły wizerunek grupy, że jest na odwrót, a nigdy też nikt nie napiera na sprzedaż na siłę tutaj. Wizerunek zniszczyła chciwość nieprofesjonalnych doradców, a 99 % nich już dawno nie pracuje, tak reklamacje są rozpatrywane...ale największe bzdury to słyszę na forum, że Getin to naciągacze, obecnie ma jedną z najtańszych ofert kredytu hipotecznego na rynku, kredyt gotówkowy w promocji, a aneksy mini spłata, póki były dostępne, koszt realny był dość drogi ale wielu klientom uratowało tyłki, teraz przez sztucznie napędzone aneksu, już nie można ich sprzedawać, jak klientowi się podwinie noga to musi się już dogadywać z windykacją. Z resztą jak nas nie stać na kredyt, aneks, inwestycje finansową to nikt do tego Was nie zmusi

  • maciejka51 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/24 12:52:42:

    @2lukaszm
    Menedżerowie tych spółek biorą za swoją takie pieniądze, że to ich zmartwienie, jak zdyscyplinować zespół. Niech się wykażą. Mają oczywiście prawo do tej kasy, bo to prywatna spółka, ale niech nie zwalają winy za kiepski wizerunek swojej firmy na "okoliczności przyrody".
    W Getinie "nikt nie napiera na sprzedaż na siłę"? Do mnie konsultancie Getin Online dzwonią bardzo często i wciskają atrakcyjne lokaty i konta w ramach cross-sellingu, nie informując o warunkach bezpłatności konta.

  • 2lukaszm napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/24 13:53:43:

    Hmmm...wasze komentarze są na poziomie. Menadżerowie powinni bo dostają za to pieniądze, a jak ktoś dzwoni bo chce w firmie coś osiągnąć i zdobyc klientów to oczywiście jest naciskany i naciska klientów...co to za myślenie. W każdej korporacji jest tak, że jak sobie pościelesz tak się wyśpisz, to odnośnie naciskania jak nie dajesz rady to sam odchodzisz bo wynagrodzenie jest uzależnione od sprzedaży a Menadżerowie?
    Byliście kiedyś na takich stanowiskach? Skąd takie przeświadczenie, co kto powinien zrobić? Co do kogo należy. Blogowiczom łatwo jest pisać i oceniać nie znając rzeczywistości, dlatego uważam, że wypowiadanie się na takich forach jest poniżej poziomu, szkoda komentować i pisać, że jest inaczej jak i tak internauci wiedzą wszystko najlepiej, czyli Ci co spędzają godziny przed komputerem i narzekają na całą rzeczywistość, wszystko drogie, wszyscy złodzieje, apokalipsa, szkoda zachodu,żeby się tu wypowiadać

  • chf_watch napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/17 21:50:15:

    Do tych wszystkich komentarzy dorzucę jeszcze jeden ważny adres dla każdego kredytobiorcy walutowego (szczególnie we frankach) - blog śledzący wszystkie ważne najnowsze info dla tzw. zafrankownaych. Wstukując w google haslo CHF Watch pierwszym linkiem będzie chfwatch.blogspot.com. Unikatowe treści, nie do przeczytania nigdzie indziej w polskim internecie...

  • thebigzumzum napisał(a) komentarz datowany na 2013/03/27 15:23:01:

    Przy kontaktach z bankami nalezy zawsze ale to ZAWSZE pamietac ze bank jest po to zeby zarabiac. Jak dzwoni zeby cos zaoferowac to nie po to zeby klient cos zyskal ale po to zeby bank cos zyskal. Dobre produkty sprzedaja sie same a kiepskie trzeba ludziom wciskac przez telefon albo wizyta w domu.

  • mpalik5 napisał(a) komentarz datowany na 2013/09/12 16:08:56:

    Jak zawsze coś. Dlatego staram się unikać banków.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny