Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

niedziela, 06 stycznia 2013

Ostre rżnięcie oprocentowania lokat? Policzyłem: nie ma się czym przejmować!

To już oficjalne: jednak zaczęła się rzeź odsetek od naszych oszczędności? Banki zaskakująco długo trzymały wysoko oprocentowanie depozytów, nie przejmując się cięciami oficjalnych stóp procentowych, ani spadkami WIBOR-u. Ale chyba w końcu się łamią. Z dość sensacyjnych danych Open Finance, opublikowanych w piątek wynika, iże w ciągu ostatniego miesiąca średnie oprocentowanie lokat w bankach spadło o 0,4-0,5 punktu procentowego. To bardzo, bardzo dużo. Przeciętne odsetki od lokat rocznych wynoszą dziś 4,7%, zaś dwuletnich - 4,5%. Jeszcze trzy miesiące temu roczne lokaty przeciętnie dawały 5,4% i było to najwięcej od dwóch lat. Nagły spadek odsetek od lokat zbiegł się z istną rzeźnią w oprocentowaniu obligacji rządowych. Dwuletnie obligacje o stałym oprocentowaniu w styczniu dają inwestorom tylko 3,5% rocznie (miesiąc wcześniej było 3,9%, jesienią - 4,5%). A np. dziesięcioletnie są teraz oprocentowane na 5% (jesienią było to 6%).

Oprocentowanie lokat - styczeń 2013

Zajrzałem na stronę porównywarki Comperia.pl, żeby sprawdzić na ile te statystyki rzeczywiście sygnalizują koniec dobrze oprocentowanych lokat. No i rzeczywiście, nie wygląda to wszystko najlepiej. Z depozytów dających 6% w skali roku lub więcej - i nie będących żałosnymi namiastkami oszczędzania, zakładanymi na miesiąc, dwa lub trzy - znalazłem tylko dwuletnią lokatę Santandera. Super-okazję można też trafić w bankach spółdzielczych - np. w SK Banku za depozyt na pół roku płacą jeszcze 6,9%. A spółdzielczy Neobank zapłaci 6%. Dla grubszych portfeli ostatnim ratunkiem może być Noble Bank - tu wciąż obowiązuje stawka 6,5%, ale trzeba mieć za pazuchą pół bańki i zablokować je na trzy lata. Jedynym wartym zainteresowania kontem oszczędnościowym jest to w BGŻ Optima. Na razie wciąż dają na nim 6,3%, choć obawiam się, ze to już ostatnie dni aż tak wypasionego oprocentowania. Wszak konta oszczędnościowa zawsze mają oprocentowanie zmienne.

Czytaj też: Co czeka nasze portfele w 2013 r.? Będą niższe raty kredytów?

Tyle, że nominalne oprocentowanie niewiele mówi. To ile zarabiamy na lokatach zależy od inflacji i podatku Belki. Dopiero po odliczeniu jednego i drugiego widać zysk "na czysto". Przy założeniu, że obecna inflacja - 2,8% w ostatnich dwunastu miesiącach - się nie zmieni (jakieś założenie trzeba przyjąć...), próg rentowności wynosi 3,4%. Każda lokata oprocentowana wyżej daje realny zysk. Niżej - stratę. Wynika z tego, że wchodząc w obligację dwuletnią dającą 3,5% w skali roku realnie - przy założeniu stałej inflacji - nie zarobimy prawie nic. Wchodząc w lokatę roczną (średnie oprocentowanie 4,7%), zarobimy jakieś 1,2%. Ale jeśli inflacja się ustabilizuje, a oprocentowanie lokat nadal będzie spadać, to znów zmasakruje nam oszczędności, tak jak było po skasowaniu przez ministra finansów luki w podatku Belki. Jak duże jest ryzyko tego scenariusza? Czy kiedy sytuacja się "ustoi", znów będziemy nominalnie tracić na oszczędnościach, tak jak było przez cały 2011 r.?

Oprocentowanie lokat ponad inflację 2011

Policzmy. Według Komisji Europejskiej inflacja w Polsce w 2013 r. wyniesie średnio 2,5%. Średnia z prognoz analityków mówi: 2,6%. To nieco mniej od obecnego poziomu 2,8%. A gdzie się może zatrzymać spadek oprocentowania lokat? Kilka dni temu cytowałem szacunki analityków mówiące o tym, że w 2013 r. średnie oprocentowanie rocznej lokaty zjedzie do 4,1-4,2%. Chyba nie więcej, mimo że kontrakty terminowe na wskaźnik WIBOR (odzwierciedla on cenę, po której pożyczają sobie pieniądze wzajemnie banki) prognozują spadek do 3,1% za rok. Banki wolą jednak pożyczać pieniądze od nas, zamiast od innych banków, więc zapewne będą płaciły za depozyty więcej, niż wynosi WIBOR. Całkiem możliwe, że aż o 1 punkt procentowy więcej. Porównajmy więc prognozy inflacyjne i dotyczące oprocentowania lokat. Jeśli inflacja w 2013 r. wyniesie średnio 2,6%, to próg rentowności lokaty, po uwzględnieniu podatku Belki, trzeba szacować na jakieś 3,2%. A jeśli oprocentowanie nominalne lokat wyniesie 4,1%, to... przeciętny "czysty" zysk wyniesie 0,9%. Och, jak ja nie lubię uśredniania, ale czasem trzeba...

Czytaj też: Ojojoj, po raz pierwszy od ośmiu lat nie zarobiliśmy na złocie!

Wniosek mam następujący: jeśli chodzi o realne zyski z lokat, to - biorąc perspektywę kilku miesięcy trwania takiej "inwestycji" - zarówno dziś, jak i np. za pół roku, owe realne dochody powinny być podobne (może w przyszłości ciut niższe, niż teraz). Pewnie nie będzie lokat na 6%, ale też inflacja będzie nieco niższa. Ponad wszelką dyskusją jest to, że los na loterii wygrali ci, którzy już jesienią zeszłego roku, na "górce" wojny depozytowej między bankami (czegóż tam nie było: tablety za lokaty, obietnica odsetek o 10% większych, niż u konkurencji, krótkie lokaty na 10% w skali roku...) , zapewnili sobie np. na rok stałe oprocentowanie grubo przekraczające 6%. Ich realny zysk będzie wysoki, bo załapali się na wysokie odsetki w przeddzień spadku inflacji. Wśród nich są zapewne ci, którym w podjęciu decyzji pomogły rady z mojego wrześniowego wpisu. Wówczas nie były niczym nadzwyczajnym depozyty zakładane na rok o oprocentowaniu nawet 6,5-6,6% (w bankach komercyjnych) i 6,7-6,9% w spółdzielczych.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
niedziela, 06 stycznia 2013 12:46

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • aviva6 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/06 13:27:01:

    Dla kochajacych motoryzacje 818.pl/K6O NAJTAŃSZE OC NA RYNKU plus prezent do każdej wyceny

  • money.eu napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/06 18:32:13:

    Skoro o najblizszym roku mowa,warto bylo jednak pokazac bardzo popularne obligacje czteroletnie,dla ktorych odsetki sa platne co roku.
    grudniowa seria wciaz dawala 5 % ,a wszystkie inne ,wczesniejsze serie obligacji czteroletnich maja w kolejnym roku,czyli okresie zachodzacym na 2013 oprocentowanie + 5,9 % .
    Natomiast seria styczniowa juz tego roku daje + 4,5 % , a wiec wciaz jest niezle.
    Zasada wyliczania odsetek ,inflacja + premia ,wskazuje,ze jakichs powazniejszych strat nie bedzie.Ta premia to aktualnie chyba + 1,75 %

  • jg46889 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/06 21:31:16:

    Dużo lepiej kupić na rynku Catalyst obligacje jakiegoś banku spółdzielczego na 8%.
    Ryzyko minimalne, a procent znacznie wyższy od żałosnych 4-5% na obligacjach SP.

  • xp17 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/06 23:13:52:

    Rozkoszne są te bajki o 2.5% inflacji. ;)

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 01:26:17:

    Jednak IKE lokata bankowa z gwarantowanym 7,29% netto przez 10 lat się opłacało, mimo kuli u nogi w postaci 100 zł/m-c na Better Future.

  • artelamgun napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 02:25:59:

    Realnie penądze tylko złoto,masz złoto - spisz spokojnie i oprocentowanie nie odchdżi
    artel-amgun.ru/

  • tirinti napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 09:32:15:

    Debil belka obciąłstopy i takie są efekty, że kredyciarze mają lepiej a uczciwi oszczędni ludzie gorzej.

  • tenyfono napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/07 10:02:10:

    zaskakujaco niskie zarobki ze zlota formularz pity 37 znaczaco przyniesie spadek dochodow z tego tytulu do budzetu panstwa. Inwestorzy maja problem z uzyskaniem optymalnego rezultatu z dywerstfikacji przychodow inwestycyjnych.

  • rita.gorgonowa napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/09 23:32:47:

    panie MACIEJU, zapomniał pan chyba o 2-letniej lokacie Credit Agricole na 6,0%, w przypadku samodzielnego założenia jej przez klienta via serwis www nawet 6,1%. Z tego co się orientuję to taka oferta jeszcze jest aktualna, natomiast Santander swoją lokatę swoją propozycję zakończył z dniem 8 stycznia. Ponadto przewaga Credit Agricole wynika z faktu, iż brak jest kwoty maksymalnej, jaką klient może ulokować, a Santanderze było to 300000. Dobrze by było także, aby zwrócił Pan czytelnikom uwagę na fakt, iż w obu przypadkach kapitalizacja odsetek następuje na koniec umowy, a więc po dwóch latach. Realnie więc zysk w skali roku wynosi nie 6 i 6,1% ale odpowiednio 5,86 oraz 5,96%. Pozdrawiam i gratuluje superbloga.

  • wybierarka.pl napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 13:16:41:

    Ja też nie lubię uśrednień - po uśrednieniach ja i mój pies mamy średnio po 3 nogi :)

    Dlatego analizując zjawisko o którym pisze Pan Maciej nie analizowaliśmy średnich całego rynku ale braliśmy pod uwagę jedynie lokaty bardzo dobrze oprocentowane i łatwe do założenia (zakładane bez zakładania konta i dostępne online lub przez telefon). Wyniki są zaskakujące, bo na rynku nadal są lokaty pozwalające dobrze zarobić. Wyniki analizy możesz sprawdzić tutaj.

    Redaktor serwisu Wybierarka.pl

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line