Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 31 stycznia 2013

Pośrednik finansowy kusi: tysiące złotych premii do zgarnięcia, trzeba tylko...

Dowiedziałem się niedawno, że firma pośrednictwa finansowego Gold Finance (jedna z większych na rynku, choć ustępująca potencjałem Open Finance, czy Expanderowi), wpadła na ten sam pomysł przyciągania klientów, który od dawna testują już banki. Chodzi o płacenie tym klientom, którzy polecą tę firmę swoim znajomym lub rodzinie. Pokusa może być duża, bo do ugrania jest 500 zł za każde polecenie plus jeszcze 1000 zł premii specjalnej. Oczywiście aby zarobić te pieniądze trzeba trochę zaryzykować - może się zdarzyć, że potem trzeba będzie ukrywać się przed znajomym, zmienić miejsce zamieszkania, wyjechać z kraju, zejść do podziemia.... No dobrze, ale do rzeczy. W każdym miesiącu Gold Finance zamierza nagrodzić 100 pierwszych uczestników programu, którzy polecą komuś innemu ofertę firmy. Oczywiście nie chodzi wyłącznie o zarekomendowanie produktu - ta osoba musi wziąć za pośrednictwem Gold Finance kredyt hipoteczny, gotówkowy, albo np. wykupić produkt oszczędnościowy.

Maksymalna premia to właśnie wspomniane 500 zł za jedno polecenie. Ale jeśli znajdę przynajmniej trzech jeleni... ups, przepraszam, chciałem napisać "trzech chętnych", którzy dadzą się namówić na jakiś kredycik albo program oszczędnościowy, to mam już w kieszeni 1500 zł. I szansę na więcej, bo dodatkowy tysiak wpadnie do kieszeni tego, kto ma dużo znajomych i do końca grudnia 2013 r. zgromadzi na swoim koncie najwięcej poleceń. Kasa będzie wpadać na specjalną kartę przedpłaconą, którą można robić zakupy w sklepach bądź wypłacać nią pachnące banknoty w bankomatach. Zerkając na regulamin promocji można zauważyć, że wysoka premia wymaga, by polecający namówił kogoś z rodziny albo znajomych na poważne zobowiązanie finansowe: na kredyt hipoteczny w kwocie 100.000 zł  i więcej, na program ubezpieczeniowo-inwestycyjny, na który trzeba wkładać pieniądze przez co najmniej 10 lat, zaś składkę za pierwszy rok wpłacić z góry, albo w ostateczności na kredyt gotówkowy w kwocie 50.000 zł i więcej.  Jeśli ktoś poleci znajomemu mały kredycik gotówkowy, wart 10.000 zł lub więcej, dostanie już tylko 100 zł premii.

Przy dużej determinacji na programie Gold Finance można sporo zarobić, choć w zamian trzeba odwiedzić całą rodzinę, zajść do znajomych, których nie odwiedzaliśmy przez lata oraz wpaść na niezobowiązującą kawę do wszystkich przyjaciół z lat szkolnych. I to zaraz po pierwszym w kalendarzu. Bo premii jest tylko 100 w każdym miesiącu. Jeśli jesteście po drugiej strony tego interesu, to znaczy macie znajomego, który biega po mieście i nagania, to powinniście przyjąć jego zaproszenie na herbatkę dopiero w ostatnim tygodniu miesiąca, bo tylko wtedy jest szansa, że owo zaproszenie jest naprawdę bezinteresowne :-). Dworuję sobie trochę z pomysłu Gold Finance, bo choć trafnie wykorzystuje przekonanie, że w kwestii finansów Polacy najbardziej ufają rekomendacji rodziny i znajomych, to jednak coś mi w nim zgrzyta. Jeśli polecenie komuś z rodziny firmy, która fajnie rozwiązała mój problem finansowy, zostaje zastąpione stymulacją w postaci premii pieniężnej przyznanej przez tę firmę, to intencja może przestać być szczera. Istnieje ryzyko, że duża część poleceń będzie wynikała z parcia polecających na kasę, a nie z rzeczywistego uznania dla jakości pracy doradców Gold Finance. To, że firma zdecydowała się płacić za polecenia, może świadczyć o tym, że po prostu chce się dzielić zyskami osiągniętymi dzięki poleceniom zadowolonych klientów. Ale może też sugerować przekonanie jej szefów do tego, że "po dobroci" i "za darmo" nikt usług doradców Gold Finance by nie polecił...

Gold CLub

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 31 stycznia 2013 12:07

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • nazirrr napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/31 14:10:53:

    Proceder jest znany i lubiany, taki Vivus np. płaci 30 zł za każdego ziomka poleconego, który weźmie chwilówkę. Swoją drogą najtańszą na rynku - za pierwszym razem do 1000 zł bez kosztów.

  • aekielski napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/31 18:22:15:

    Dlatego też nie ufaj nikomu, sam staraj się zrozumieć w co się ładujesz. Kombinuj i licz!

  • prarok napisał(a) komentarz datowany na 2013/01/31 18:59:05:

    To chyba normalnie każdy kombinuje jak może :)
    nwu.blox.pl

  • kredyty-mieszkaniowe.info napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/15 16:03:39:

    Ciekawe na jkaich zasadach będzie ten bonus - im droższy dla klienta kredyt, tym pewnie większa prowizja.

  • 1-bluesteel napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/18 15:26:42:

    A dlaczego Pan Samcik tak się tym bulwersuje? Większość banków okresowo wprowadza programy płacenia za polecenia, to żadna nowość. Robi to Alior, mBank, BZ WBK i inne. A przyczepić się trzeba akurat do firmy doradztwa finansowego? Skoro autora tak mierżą takie firmy to niech z nich nie korzysta, to jest dobrowolne. Swego czasu pracowałem jako doradca finansowy w GF, a obecnie prowadzę niezależne biuro pod własną marką. Na pewno jednak mogę powiedzieć o doradcach GF, przynajmniej tych, których poznałem, że działają według wysokich standardów etycznych. Oczywiście nie mogę tego powiedzieć o wszystkich, bo wszystkich nie znam, ale firma przywiązuje duże znaczenie do etyki prowadzonego biznesu.

  • platforma-forex napisał(a) komentarz datowany na 2013/03/24 02:08:37:

    Swoją drogą fajny sposób na promocje. Znajomym możemy powiedzieć, że wzięliśmy kredyt na preferowanych warunkach i gdy zapytają się gdzie to podesłać im link referencyjny :)

  • bankowy007 napisał(a) komentarz datowany na 2013/10/20 16:52:54:

    Kolejna odsłona naciągania na kredyty, dobrze że Pan jasno to opisał na blogu.

  • kaja952 napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/10 10:55:52:

    Ja uważam, że jeśli korzystamy z jakiegoś źródła finansowego poza bankiem, to trzeba go dokładnie prześwietlić, a potem możemy dopiero podpisywać jakiekolwiek umowy. Trzeba być bardzo ostrożnym. Korzystając z usług prosperity.net.pl tak właśnie zrobiłem i okazało się, że jest ok.

  • jazz.123 napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/03 09:16:00:

    chyba logicznym jest że każdy chce zarobić... ja jako klient też i jeśli dostanę korzystną ofertę to g... mnie obchodzi czy ktoś dostał za to 100, 500 czy 1000 zł... ostatnio skorzystałem z usług cbf.waw.pl czy zarobili na tym że skorzystałem z ich usług? zapewne tak i taką też mam nadzieję bo ja zaoszczędziłem na kredycie 30 tysięcy złotych... zaproponowali mi przeniesienie mojego kredytu do innego banku z ratą dużo niższą od tej co miałem. załatwili to szybko i sprawnie przed spotkaniem powiedzieli czego potrzebują (zaświadczenie i dowód osobity) przyjechał sympatyczny Pan i następnego dnia sprawa była zakończona. Po kilku dniach zadzwonił do mnie bank w którym zamknąlem kredyt zapytać się dlaczego i skąd miałem pieniądze. Jak dowiedzieli się ze z kredytu pani uśmiechnęła się przez telefon i powiedziała żebym odstępował od umowy bo ona da mi taniej... nie udało się ani jej ani jej kierownikowi (sam przyznał że jako klient skorzystał by z takiej oferty jaką ja dostałem od Centrum Bankowości Finansowej... (ciekawe co powiedza jego przełożeni jeśli odsłuchają rozmowę:)

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny