Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

poniedziałek, 25 lutego 2013

Gdzie (bezpiecznie) ulokować oszczędności, gdy lokaty lecą na łeb, na szyję? Moje tipy

Pytacie mnie ostatnio niemal codziennie: gdzie lokować pieniądze, gdy oprocentowanie lokat bankowych leci na łeb i szyję? Rozumiem te niepokoje: przeciętne stawki lokat na poziomie 4% i mniej po raz ostatni widzieliśmy w bankach wiele miesięcy temu. Ostatnio banki zawsze znajdowały sposoby, by nas uchronić przed nędznymi procentami (pamiętacie słynne lokaty antybelkowe?). Dziś na niski procent nie ma już lekarstwa. Każdy ciułacz, który nie trzyma nadwyżek finansowych na ROR-ach, a aktywnie szuka dla oszczędności jak najlepszego miejsca, musi się stresować widząc, że prawie nie da się znaleźć lokaty na więcej, niż 5%. Ba, nawet banki specjalizujące się w oszczędzaniu, jak BGŻ Optima, nie zachowują się inaczej. "Otrzymałem  właśnie e-mailem komunikat, że oprocentowanie konta w BGŻ Optima pikuje z 6,3% do 4,8% (ale tylko do 28 lutego), następnie od 5 kwietnia lotem koszącym spada ... do 3,6%! To nie jest oprocentowanie godne banku, którego "domeną jest oszczędzanie". A było tak miło..." - pisał mi niedawno jeden z rozgoryczonych klientów. Nic dziwnego, że na główną stronę banku w internecie trafiły ostatnio obligacyjne i pieniężne fundusze inwestycyjne, bo tylko one pokazują jeszcze przyjemne cyferki (bazujące wszakże, inaczej niż lokaty, na zyskach historycznych). Klient histeryzuje trochę na wyrost, bo te 3,6% to standardowe oprocentowanie, na które BGŻ Optima "nakłada" promocję 4,6%. A podobno od kwietnia będzie jakaś nowa promocja, która nie pozwoli na zbyt gwałtowny lot koszący. Trzymam za słowo ;-)

Bywa, że oprocentowanie lokat spada tak szybko, że spada wręcz w... biegu. "Zachęcony warunkami oferowanymi przez bank Inteligo postanowiłem otworzyć lokaty na dziewięć miesięcy oprocentowane na 5,2%. Gdy pieniądze były w drodze, bank zmienił oprocentowanie na 3,9%. O zmianie klient, który już złożył wniosek o lokatę, mógł dowiedzieć się tylko przypadkowo. W wiadomościach SMS i e-mailach przypominających o konieczności wpłacenia pieniędzy nie było informacji, że te pieniądze będą oprocentowane na 3,9%, a nie na 5,2%, jak obiecywano we wniosku". Cóż, czasy są takie, że jak się już złapie dobrą lokatę za ogon, to trzeba się nie opieprzać, tylko szybciutko wpłacać kaskę, bo okazja może przeminąć! Regulaminy bankowe (w każdym razie regulamin w Inteligo tak ma) stanowią, że dniem zawarcia umowy o lokatę jest dzień zaksięgowania pieniędzy na rachunku banku. "Nie wpłaciłem gdzie indziej pieniędzy na 5,3% (była dostępna lokata na krótszy okres), więc jestem jakby podwójnie oszukany". No, jakby :-).

Czytaj też: Pomysł bankowców. Lokujesz na długo, nie płać podatku

Prośby o poradę dokąd zabrać pieniądze z banku płyną do mnie nie tylko z Polski. Ostatnio otrzymałem e-mail od polskiego dyplomaty urzędującego w... Kanadzie. "Mam środki pieniężne w polskiej walucie (i tu pada kwota, dość wysoka). Czy mam te oszczędności trzymać na coraz niżej oprocentowanej lokacie, czy też może istnieją inwestycje o małym ryzyku, które mógłby mi Pan polecić? Zdaję sobie sprawę, że takich pytań otrzymuje Pan tysiące i trudno wszystkim dać odpowiedź, ale będę bardzo wdzięczny za  wszelkie sugestie". To jeden z wielu podobnych listów, które ostatnio przeczytałem. Dlatego postanowiłem pokusić się o krótki blogowy poradnik dla wszystkich, którzy zastanawiają się nad zabraniem pieniędzy z banków. Będzie on zawierał elementy, o których już pisałem w kilku innych wpisach, dlatego dla wnikliwych obserwatorów blogu może to nie być odkrywcza wiedza, ale uważam, że warto to abecadło w miarę bezpiecznego lokowania pieniędzy zebrać w jednym miejscu. Co więc radzę w sytuacji, gdy oprocentowanie lokat pikuje?

Po pierwsze: spadek oprocentowania lokaty nie oznacza niższych zysków. Wiem, że to brzmi jak herezja, ale jeśli trzymacie pieniądze w banku, to powinniście inaczej liczyć swoje zyski, niż ludzie inwestujący np. na giełdzie. Rolą banku i depozytu jest ochrona wartości pieniądza przed inflacją. Jeśli przy okazji realnie się zarobi, to dobrze, ale stawką tej gry przede wszystkim jest pobicie inflacji. A jeśli tak, to nominalne oprocentowanie lokaty niewiele nam mówi o tym, czy oszczędzanie w banku się opłaca. To ile zarabiamy na lokatach zależy od inflacji i podatku Belki. Dopiero po odliczeniu jednego i drugiego widać zysk "na czysto". Przy obecnej inflacji - 1,9% w ostatnich dwunastu miesiącach - próg rentowności lokaty wynosi 2,4%. Każda lokata oprocentowana wyżej daje realny zysk. Niżej - stratę.

Rentowność lokat 2013

Więc nie ma co załamywać rąk, że oprocentowanie twojej lokaty spadło z 5,5% do 4% - może być tak, że zarabiasz na niej więcej, niż zarabiałeś rok temu, bo wtedy inflacja dobijała do 5%. To, że w bankach płacą mało, nie oznacza, że trzeba od razu szukać innego miejsca. Owszem, nie zaszkodzi się rozejrzeć, ale nienerwowo, bo nic strasznego się nie dzieje.

Po drugie: nie ma żadnych "nowych metod oszczędzania". Instytucje finansowe wiedzą doskonale, że denerwujecie się niskim oprocentowaniem pieniędzy w bankach, więc musicie założyć grube okulary i nie dawać się ponieść emocjom, kiedy ktoś niespodziewanie ogłosi, że odkrył "nowe metody oszczędzania". Taki link widziałem kilka dni temu w portalu Gazeta.pl, na głównej stronie. Odsyłał do oferty najzwyklejszego w świecie konta oszczędnościowego, oprocentowanego - owszem - na 8%, ale wiążącego się z dodatkowymi obowiązkami i ograniczeniami.

Nowe metody oszczędzania

Trzeba przenieść do wskazanego banku konto, przelewać tam dochody z pensji, wziąć z tego banku kartę płatniczą, płacić nią za zakupy tak często, jak bank każe, a w zamian za to wszystko pozwolą wpłacać dodatkową kasę na konto oszczędnościowe dające 8%. Ale uwaga: limit wpłat wynosi od 50 do 200 zł miesięcznie (nie więcej!). Nie jest to więc żadna nowa metoda oszczędzania, tylko zwykłe konto oszczędnościowe zblokowane z dodatkowymi obowiązkowymi usługami. Ta sama moja uwaga dotyczy reklam typu "pierwszy w Polsce plan oszczędzania z gwarantowanym oprocentowaniem 8% rocznie". To identyczna historia. Generalnie uczulam Was na wszelkiego rodzaju oferty wiązane (dobrze oprocentowana lokata plus coś-tam: konto z kartą, ryzykowny fundusz inwestycyjny, plan oszczędzania...). Trzy razy zastanówcie się, zanim uznacie, że rzeczywiście tego chcecie. Uwaga też na oferty limitowane czasowo, np. dobrze oprocentowane konto oszczędnościowe, ale tylko przez trzy miesiące. To generalnie ściema, zarobisz na tym grosze w porównaniu z sytuacją, w której nie ruszysz kasy z miejsca, w którym ona dziś przebywa (chyba, że jest to skarpeta :-)).

Realny zysk z lokat 2012

Po trzecie: co zamiast lokaty? Jeśli chcesz zabrać pieniądze z nędznie oprocentowanej lokaty (lub konta oszczędnościowego), ale zarazem szukasz porównywalnie bezpiecznej inwestycji, to do wyboru masz niewiele. W zasadzie mogę ci polecić tylko rządowe obligacje. A i one ostatnio przestają być atrakcyjne, bo minister Jacek Rostowski tnie marże zysków dla ich nabywców, jak szalony. Najkrótsze obligacje dwuletnie dają tylko 3,5%, więc lepiej już zostawić pieniądze w banku, bo gwarancje bezpieczeństwa tu i tu są te same - państwowe. Jeśli miałbym zamieniać lokaty na obligacje skarbowe, to wziąłbym pod uwagę tylko te dziesięcioletnie. Dają 5% w pierwszym roku o 1,5% powyżej inflacji w kolejnych latach. No i nie trzeba ich trzymać do końca (ale za wykup przed terminem płaci się prowizję równą mniej więcej trzeciej części zysku w ostatnim roku inwestycji). Ale obligacje dziesięcioletnie to w zasadzie jedyna sensowna alternatywna dla lokaty bankowej, cechująca się podobnym poziomem bezpieczeństwa. Z funduszy inwestycyjnych najbezpieczniejsze są fundusze rynku pieniężnego. Inwestują w rządowe papiery dłużne, które za kilka miesięcy rząd wykupi. Ryzyko jest więc nieduże, ale zyski też nie przekroczą raczej 4-5% w skali roku. Więcej dają czasem zarobić fundusze obligacji, ale to już na pewno jest inwestycja o wyższym ryzyku, niż lokata, obligacja rządowa lub fundusz rynku pieniężnego.

Są też polisolokaty, czyli lokaty opakowane jako polisy na życie. Zaleta jest taka, że są wolne od podatku Belki, więc można zarobić ciut więcej, niż na lokacie. Ale rządowe gwarancje dla takich instrumentów są słabsze, niż dla lokat - dotyczą tylko połowy zainwestowanych pieniędzy. Jest na rynku jedna polisolokata z pełną gwarancją rządową, ale to tak zachachmęcona inżynieria finansowa (trzeba podpisać siedem różnych dokumentów), że mało kto rozumie o co chodzi (ale pisałem o tym w blogu, zapraszam). No i wreszcie produkty strukturyzowane, tzw. "struktury". Oj, będą teraz w modzie... To inwestycja w jakiś giełdowy indeks albo pakiet indeksów (surowcowych, walutowych, giełdowych), ale przeważnie z ochroną kapitału. Więc wiesz, że na pewno nie stracisz, ale czy zarobisz to już inna sprawa. Pewien doradca finansowy powiedział mi ostatnio o tych produktach tylko tyle: "to rosyjska ruletka". Dziś ryzyko w tej grze jest o tyle niewysokie, że skoro oprocentowanie lokat bankowych jest nędzne, to nawet jeśli "struktura" nie zarobi (a większość nie zarabia) - serce nie będzie tak bardzo bolało. Pamiętajcie - projekcje zysków, które pokazują Wam sprzedawcy "struktur" warto podzielić przez dwa, zaś inwestycja jest tak naprawdę zakupem "czarnej skrzynki", w której nie wiecie co jest. No i trzecia sprawa - im dłużej ma trwać inwestycja w "strukturę", tym większa może być realna strata. Bo przecież w tym czasie nie tylko nie zarobicie tych kilku procent w skali roku, ale też pieniądze realnie stracą na wartości (inflacja!).

Po czwarte: jeśli myślisz o dwucyfrowym zysku. Chcesz w dobie niskich stóp procentowych zarabiać więcej, niż 5% w skali roku? Pomysłów na to może być mnóstwo. Ale zawsze (wężykiem: zawsze) ceną możliwości wyższego zysku jest ryzyko, że straci się część pieniędzy. Nic w tym złego, o ile zdajesz sobie z tego ryzyka sprawę i rozsądnie nim zarządzasz. A więc: bierzesz z lokaty tylko np. jedną czwartą pieniędzy i nimi ryzykujesz. Jak się uda - podwyższysz sobie łączny zysk. Jak nie - wyjdziesz na zero, albo trochę stracisz, bo odsetki z lokaty zamortyzują stratę na mniejszej od lokaty inwestycji wiążącej się z ryzykiem. Paleta możliwości zarabiania jest szeroka, napisałem o tym całą książkę ("Jak pomnażać oszczędności", zapraszam do księgarń). Najbardziej rajcujące są oczywiście fundusze inwestycyjne lokujące w akcje spółek (jest ich multum i można wybrać sobie inwestycję pod kątem branży, regionu świata, wielkości firm - czego dusza zapragnie). Są też fundusze, które kupują surowce (np. złoto, inna sprawa, że ostatnio nie jest to złoty interes :-)), inne specjalizują się w obligacjach korporacyjnych, czyli tych emitowanych przez firmy. Są fundusze zarządzane przez matematyków, które inwestują we wszystko po trochu i zarabiają na wyprzedzaniu innych inwestorów w zauważaniu zmian trendów... Ba, widziałem ostatnio nawet fundusz inwestujący w... obrazy cenionych malarzy.

Poza funduszami możesz kupić sam obligacje jakiejś firmy (ale pamiętaj, taki emitent moze zbankrutować - im wyższe oprocentowanie, tym większe ryzyko, przy dwucyfrowym zaczyna to być rosyjska ruletka). Stosunkowo najpewniejsze są chyba obligacje banków, które dają po 7-9% zysków i raczej nie bankrutują, bo są pilnowane przez Komisję Nadzoru Finansowego (obligacje emitują m.in. banki spółdzielcze i grupa Getin Noble Bank, możecie zerknąć też na giełdowy rynek Catalyst, tam można kupować obligacje na rynku wtórnym).  Możesz wreszcie kupić sobie kilka akcji dwóch-trzech dużych firm, wypłacających co roku dywidendy. Wartość takich dywidend stanowi 5-6% ceny akcji, więc zarobisz na tym nawet lepiej, niż w banku. Wada: nie wiesz, niestety, czy akcje w tym czasie nie stracą na wartości, więc to jest pomysł raczej na dłuższą inwestycję. No i tu też warto się kogoś poradzić, bo są spółki pewniejsze, jak wielkie banki, i mniej pewne, jak KGHM, czy Telekomunikacja (działające na zmieniającym się rynku, albo uzależnione od jednego czynnika, jak np. ceny surowców). Czegokolwiek nie wymyślisz, pamiętaj o respektowaniu czterech zasad w miarę bezpiecznego inwestowania. Z lokaty zabierz tylko część pieniędzy, ryzykuj pieniędzmi, których strata bardzo cię nie zaboli, rozkładaj ryzyko pomiędzy kilka inwestycji i inwestuj stopniowo, żeby nie trafić na zły dla siebie moment. Jeśli ktoś ma inne ciekawe pomysły na inwestowanie w erze słabych lokat - czy to z ryzykiem, czy bez - to podzielcie się nimi ze mną (i innymi czytelnikami) w komentarzach.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
poniedziałek, 25 lutego 2013 11:25

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • seldius napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/25 11:51:11:

    Bank Spółdzielczy skbank.pl ma w ofercie lokaty grubo ponad 6 % w skali roku. Choć zauważyłem że zaczęli obniżać stawki.

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/25 12:21:55:

    Sk bank w trybie pilnym obniża oprocentowanie e-lokat24, pozostaje jeszcze interlokata sezonowa na 3 m-ce, ale żeby ją założyć trzeba być klientem banku, czyli mieć tam co najmniej internetowy ror. Ror zakłada się osobiście w placówce, co trwa długo (kody przychodzą pocztą tradycyjną) i jest b. mozolne.

    Ostoją wysokiego oprocentowania lokat (powyżej 7%) są Skoki, zwłaszcza SKOK Wołomin, ale to oferta dla ryzykantów, bo gwarancji BFG tam (jeszcze) NIE MA. Co prawda trudno mi sobie wyobrazić, aby wywalił się podmiot z aktywami 1,9 mld zł (tyle podobnież posiada Skok Wołomin), bo byłaby to afera kilkunastokrotnie większa od Amber Gold, ale ja osobiście pieniędzy tam nie wsadzę.

    Imho właściwym kierunkiem są dziś małe banki spółdzielcze, które generalnie dają radę - sęk w tym, że w dobie internetu i masowej popularności kilku blogerów od lokat każdy taki bank po kilku dniach od wprowadzenia lokaty jest dosłownie zawalany forsą. A banki w dobie kryzysu mają nadpłynność i nie potrzebują takich wrażeń. Stąd też spodziewam się ograniczania podaży korzystnych lokat w bankach spółdzielczych wyłącznie do grona stałych klientów, którzy korzystają także z ror-ów, kredytów, kart do rachunku itp. itd.

  • mazur_krzysztof napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/25 12:24:30:

    Można obstawić u buka kandydata na Papieża. Szybki zysk albo strata. Tylko nie wiem, gdzie można się z tym zgłosić i jakie są kursy.

    Jeśli red. Samcik liczy zysk w stosunku do inflacji, to można sobie liczyć w stosunku do ceny mieszkań. Np. chciałbym kupić apartament za 3 mln, czekam rok, apartament kosztuje np. 2,5 mln i jestem pół melona do przodu. Bez ryzyka i bez angażowania gotówki. To dopiero biznes.

  • gwidon_01 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/25 14:20:38:

    Nad walutami można się zastanowić, ostatnio dolar dość stabilny - kursdolara.eu/

  • mirek_01 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/25 14:31:14:

    Ciekawi mnie jak na tle tego artykułu wypadają takie wynalazki jak np. Omniprofit od Generali albo fundusze Skandii itp. Ostatnio coraz głośniej mówi się o pomyśle oprocentowania polislokat. Ustawa podobno jest już gotowa. Wejdzie w życie od 2014r. Co w takiej sytuacji czeka "szczęśliwych" posiadaczy tych, że Omniprofitów?

  • koneton napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/25 14:41:37:

    Wszystkie produkty z ochroną kapitału z jakimi się spotkałem, chronią jedynie zainwestowany kapitał, a nie wpłacony. Różnica jaka nam przepada, to wszystkie opłaty i prowizje po drodze. Tak więc, jeżeli produkt z ochroną kapitału przyniesie stratę, to nie odzyskamy tego co wpłaciliśmy, nawet gdyby inflacja wynosiła 0%. Warto o tym pamiętać, decydując się na taki wariant.

  • amica.veritas napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/25 17:09:11:

    Te lokaty powiązane z kontem wcale nie są takie złe. Na swojej lokacie rocznej założonej mogę wyciągnąć (bez promocji) 4,8%, z karty płatniczej mam 1% zwrotu, więc należałoby to dodać. Mając np 5000 zł miesięcznie, z tego odkładam na lokatę 2000 zł i powiedzmy też 2000 przepuszczonego przez kartę daje 1136 zł jeszcze 240 zł za 1% rocznie - to już nie 4,8% ale 5,8% od banku. Liczę zakładając, że stale oszczędzam, więc policzyłem odsetki od 24000, które już mogłem nazbierać. Ponadto można dostawać 3% (na karcie kredytowej w innym banku) - tak mam za paliwo i wszystkie sklepy spożywcze. A gdy nie odłożę nigdzie, to mam 3,5% na ROR.

    W ogóle warto mieć karty w różnych bankach. Ja mam opisaną płatniczą i lokaty w jednym, kredytową w innym, żona kredytową jeszcze w innym (i tam ma nawet 5% zwrotu) - ograniczenie 50 zł zwrotu miesięcznie zwiększa się więc nawet na 150 zł, jeżeli wydajemy więcej. W sumie mamy jakieś 60-70 zł zwrotów z kart kredytowych i wyższe oprocentowanie ROR, tylko dlatego, że uciekliśmy z BPH.

  • maciejka51 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/25 17:30:27:

    @amica.veritas
    A co z kosztami posiadania tych kredytówek? Zupełne zero? Nie zapominaj, że kart kredytowych nie rozdają teraz na prawo i lewo.
    Poza tym nie każdy wydaje kartą stałą, wysoką kwotę (np. 1 tys. zł miesięcznie), bo nie ma takiej potrzeby ani możliwości. Idźmy dalej. Obecnie ludzie szukają raczej możliwości przycięcia wydatków niż ich generowania, a mechanizm money-back przynosi sensowne dochody, gdy naprawdę sporo się wydaje kartą.

  • sleczkam napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/25 19:06:04:

    polecam ETF`y

  • abecedek napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/25 22:31:37:

    W SK Banku załozyłem konto i wcale żadnych kodów pocztą nie dostaję,Transakcje potwierdzam kodem otrzymanym sms-em.A że zmniejszają oprocentowanie kiedy robi to rada Polityki Pieniężnej to chyba nic dziwnego!

  • chf_watch napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/25 22:38:34:

    Ja trzymam oszczednosci na bezpłatnym koncie oszczednosciowym dbnet na 6% z naliczaniem codziennym, zalozonym calkowicie bezplatnie z tego linku: Darmowe konto DBnet 6%

  • chf_watch napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/25 23:13:14:

    Stopy procentowe ważne sa nie tylko dla posiadaczy wolnej gotówki, którą chcą dobrze ulokować, ale i dla kredytobiorców. O ile dla tych pierwszych ruchy na stopach procentowych oznaczają wyższy/niższy ZYSK, o tyle dla kredytobiorców... mieć na spłatę raty za dach nad głową/nie mieć na spłatę i bank u drzwi... Zadłużeni w PLN teraz się cieszą, bo mamy cykl obniżek czyli raty coraz niższe. Zadłużeni w CHF (frankach) czy EUR niskimi stopami cieszą się już kilka lat. Ale wszystko ma swój koniec.

    Kierunek ruchu stóp procentowych na poziomie 0,00 - 0,25% jest tylko jeden - WZROST. Podwyższy to wysokość rat na całe lata.. Sam mam kredyt i zastanawiam się, co dalej.

    Odpowiedzi będą na CHF Watch (chfwatch.blogspot.com). Wystarczy też wpisać w google CHF Watch. Zachęcam do częstej obserwacji.

    To źródło szybkich, rzetelnych i unikatowych informacji dla kredytobiorców walutowych.

  • 4inwestor napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 00:00:24:

    Ciekawe co powie US takiemu szarakowi kiedy powoła się na "zysk" ponad inflację z 20letnich oszczędności z procentem składanym... pewnie wtedy inflacja zniknie bo ma pan przecież XXXtys! a zarabia Xtys...

    Tylko lokaty/premie/promocje/konkursy ewentualnie wymiana walut. Jak ktoś nie umie dostosować budżetu domowego do wydania kartą 1000zł (rachunki można płacić kartą z wyprzedzeniem) i dalej ciąć wydatki to faktycznie one nie są dla niego.

  • wookiee.chewbacca napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 08:49:44:

    dbnet 6% to zwykłe oszustwo. 6% oprocentowane jest 10,000 a kwoty powyżej zaledwie 3%.

  • 4inwestor napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 09:44:02:

    @wookiee.chewbacca
    10tys zapewnia całkowitą zdolność premiową jakiejkolwiek promocji, fundusz awaryjny czy jest wystarczające na inwestycje alternatywne. Resztę można trzymać na lokatach 6-8%.

  • mariotom007 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 10:41:19:

    a ja się zastanawiam jeszcze nad jednym rozwiązaniem:
    pakiet dbEmerytura, o którym red. Samcik pisał z rok temu, ale wtedy było wtedy, dziś ten pakiet mnie pociąga bardziej, zwłaszcza, że oferuje go mój bank ;)
    jest tak: 100zł m-c na polisę unit-link - to mi na pewno nie zarobi ;P
    ale do limitu ike/ikze, czyli max 15tysi rocznie, na lokatę 6%, gwarantowaną przez 10 lat (z możliwością bezpłatnej zmiany oprocentowania z 6% na inflacja+2%, w każdym czasie, w 2 strony)
    kusi mnie to bardziej nawet niż EDO w ike pkobp, których marża topnieje w oczach...
    patrzę w excela, i nawet 0,5% różnicy w oprocentowaniu rekompensuje mi inwestycję w unit-linka...
    chyba, że gdzieś jest haczyk lub mam lukę w rozumowaniu; rozkminiał już ktoś tę ofertę na własny użytek??

  • tk-1 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 12:47:04:

    a zajrzyjcie np. na strone SKOK Wołomin - lokata 12 miesięcy ze zmiennym opropcentowaniem 7,50 % w skali roku

  • kasa74 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 13:02:56:

    kupic akcje jakiegos banku np. bzwbk wyplaci duza dywidende i moze jeszcze kurs urosnie po polaczeniu z kredyt bankiem awans do w20

  • maciejka51 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 14:52:28:

    @kasa74
    Zakup akcji to nie jest bezpieczna inwestycja, bo nie mamy wpływu na kurs. Podobnie w przypadku polis typu unit-linked (np. db Emerytura).

  • mariotom007 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 15:45:52:

    @maciejka51
    a kto mówi, że unit-linked w ramach pakietu dbEmerytura to bezpieczna inwestycja?
    na pewno nie ja ;P
    ja to z góry traktuję jako pewnego rodzaju "zło konieczne" i podchodzę do tego na zasadzie: "nie chcem, ale muszem", bo celem jest tu przede wszystkim otrzymanie pewnego bonusu (gwarantowane 6% na 10lat, netto lub brutto, zależy, kiedy kasa będzie potrzebna);
    pytanie tylko: czy mimo tego unit-linked'owego kosztu, bonus nadal jest atrakcyjny?
    mi wychodzi, że raczej tak, tylko ciekawym, czy Wam podobnie wychodzi, czy może gdzieś się wkradł jakiś błąd w moje wyliczenia?
    Panie Macieju, może jakaś podpowiedź dla skołatanego ciułacza?

  • maciejka51 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 15:58:53:

    @mariotom007
    Moim zdaniem interes nieopłacalny, bo dbEmerytura wiąże się z obowiązkiem regularnych wpłat przez ileś tam lat i nie daje gwarancji. To już lepiej wpłacić na zwykłe konto z niższym procentem (nic nie tracisz).
    Jeśli zależy Ci na gwarancjach długoterminowych, proponuję zapoznanie się z kontem oszczędnościowo-emerytalnym Alior Banku. To plan systematycznego oszczędzania, ale z gwarancją zarobku (5-6 proc. w zależności od wariantu czasowego). Nie wiążesz się z bankiem żadną polisą UFK, na której nie wiesz, czy zarobisz, tylko całość wpłacasz na konto. Depozyt objęty jest BFG.
    Więcej tutaj: bank24.blox.pl/2012/12/Oszczedzanie-na-emeryture-Alior-Bank-czy-Skarb.html

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 18:46:12:

    @ abecedek

    Dane do pierwszego logowania w sk banku przysyłają pocztą tradycyjną i czeka się na to trochę. Podobnie jak na umowę konta podpisaną przez pracowników centrali.

    @ mariotom

    Limit roczny IKE to 11.136 zł. Plus 100 zł/m-c na plan inwestycyjny (1200 zł rocznie) to nadal nie jest 15.000 zł tylko 12.336 zł. Ale ogólnie ten program Deutsche Banku jest imho warty rozważenia, przynajmniej dopóki nie obniżą gwarantowanego oprocentowania.

    @ maciejka51

    Program emerytalny Alior Banku nie jest opakowany w IKE, więc te gwarantowane 6% na 10 lat jest niestety BRUTTO. Czyli wychodzi 4,86% netto.

  • abecedek napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 19:31:28:

    z17-wiem co wpisałem-na nic nie czekałem-wszystko załatwiłemod ręki w oddziale na Placu powstańców-nic nie przychodziło pocztąabecedek
    W SK Banku załozyłem konto i wcale żadnych kodów pocztą nie dostaję,Transakcje potwierdzam kodem otrzymanym sms-em.A że zmniejszają oprocentowanie kiedy robi to rada Polityki Pieniężnej to chyba nic dziwnego!

    2013/02/25 22:31::

  • maciejka51 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 19:43:38:

    @z17
    Nikt z forumowiczów nie poruszył kwestii stawek brutto/netto, więc o tym nie wspominałem.

  • prarok napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 20:40:55:

    Cały nasz system jest dziwny nie potrawie go zrozumieć jak społeczność go akceptuje i dla tego tyle problemów mamy i tez z lokowaniem oszczędności.
    Mnie zastanawia jak by wyglądał rząd i jak by walczył o zarobki jak by zależali ich wypłaty od zysków długo trwałych od zarobków ludzi netto , od zatrudnienia i innych czynników , chyba jak by dzięki biurokraci tracili 100- 900 tys zł dla siebie to chyba czekali nas szybkie zmiany :)
    Chyba gwaltownie okazało się ze świat jest łatwy w zarządzaniu a państwo może mieć zyski :) i automatycznie i człowiek tez :)
    nwu.blox.pl

  • zbyszko64 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 20:53:42:

    Polecam eLokaty w SK Bank.
    Jedyny Bank, który mnie w tym roku pozytywnie zadziwił. Na początku stycznia założyłem dużą lokatę 3M na 6,7% o zmiennym oprocentowaniu (żadna promocja, normalna lokata beż żadnych limitów kwotowych).
    Po styczniowej i lutowej obniżce stóp RPP w sumie o 0.5% byłem pewien, że SK Bank obniży mi oprocentowanie (w końcu lokata o zmiennym oprocentowaniu).
    Tak się jednak nie stało, co uważam za ewenement w bankowości.
    Moja lokata dalej jest na 6,7%, choć oprocentowanie nowo zakładanych lokat wynosi teraz 6,45%.
    Oprocentowanie lokat po całym cyklu obniżek stóp RPP jest obecni w zdecydowanej większości wyższe niż w innych bankach przed rozpoczęciem tego cyklu.

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 22:31:04:

    abecedek nie chodzi mi o kody do potwierdzania operacji przez internet, tylko o login internetowy i pierwsze hasło. W innym oddziale przysyłają to dopiero wraz z umową konta pocztą i czeka się długo.

  • mariotom007 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/26 22:41:59:

    @z17
    mówiąc: "max 15tysi rocznie" miałem na myśli oba konta: ike i ikze, bo oba można założyć na tych samych warunkach

    @maciejka
    przejrzałem ofertę Aliora, ogólnie jest w porządku, ale... jak dla mnie za mało elastyczna, bo trzeba się zobowiązać na comiesięczne składki o określonej wysokości przez 10lat, podczas gdy ike/ikze mogę w każdej chwili zamknąć i zabrać kapitał z odsetkami, bądź przestać opłacać składki i pozwolić zgromadzonym środkom spokojnie pracować sobie dalej - i to dla mnie jest również atrakcyjne; a przypomnę: docelowo chcę, póki mam taką możliwość, odkładać do 15tysi rocznie, czyli max limitu ike+ikze

  • wybierarka.pl napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/27 16:27:01:

    Ktoś wspomniał tu o SK banku. Dzisiaj nastąpiła zapowiadana obniżka. Natomiast 3-miesięczna eLokata24 została całkowicie zdjęta z oferty. Za nią weszła 13-miesięczna, niestety również z oprocentowaniem zmiennym. Tak długi okres nie jest zbyt wygodny dla Klienta.

    Panie Macieju, Wybierarka.pl dziękuje za zapoznanie się z naszą analizą i użycie jednego z jej wykresów. Mamy nadzieję, że artykuł ten pokona wszechobecny ostatnio pesymizm w stosunku do lokat bankowych :)

  • maciejka51 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/27 17:49:53:

    @wybierarka.pl
    To zależy od charakteru oprocentowania;) Przy stałym oprocentowaniu i spadającej inflacji (stopach RPP) długie lokaty, takie właśnie 13-miesięczne, są najlepszym rozwiązaniem, bo zabezpieczają solidny zysk.

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/28 00:55:08:

    @ wybierarka.pl

    Posiadacze kont w sk banku mają jednak nadal lokatę 3 m-czną na 6,75 % brutto i podobno ma ona być ważna do 29 marca. Warto być klientem tego banku, bo konto internetowe jest bezpłatne. Jedyna wada to uciążliwość i przewlekłość jego załatwiania w placówce, co spotkało zarówno mnie samego, jak i kilka znajomych osób.

    @ mariotom007

    Ja bym się jednak zastanowił nad IKE w jakimś banku spółdzielczym. Są takie co dają 7% netto i lekko powyżej 7% netto. Oprocentowanie jest oczywiście zmienne, ale nie ma żadnego ubezpieczeniowego badziewia w pakiecie. Bardzo wiele nie spadnie, na nawet jeśli, to po jednym roku kalendarzowym możesz sobie IKE przenieść gdzie indziej bez żadnych opłat karnych. Jeśli limit wpłat jest dla Ciebie za mały, to można sobie założyć drugie konto na jakiegoś seniora w rodzinie wraz z dyspozycją wypłaty transferowej na wypadek śmierci (jak jest taka dyspozycja to IKE nie wchodzi w ogóle do masy spadkowej). A IKZE bym sobie darował, no chyba, że w marcu nastąpi jakaś korzystna zmiana przepisów (ostro lobbuje o nią ministerstwo pracy). W obecnym kształcie IKZE jest kompletną pomyłką.

  • mariotom007 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/28 09:29:45:

    @ wybierarka.pl

    bardzo ładna strona www, poważnie, jest śliczna ;P
    gratuluję

    @ z17

    dzięki, "przez Ciebie" mam już dwóch faworytów ;P
    powiem szczerze, że zajrzałem sobie na stronę skbanku, przejrzałem nawet owu dla rachunku ike (które jest niemal identyczne z innymi owu dla ike:), i wygląda nieźle;
    z oprocentowaniem 7,25 to zdecydowany lider, ale ciekawe, jak klienci wyjdą na zmiennym oprocentowaniu, które bank może zmienić m.in. po decyzjach rpp?
    mówią, że w tym roku rpp zadziała jeszcze ze 3 razy, w przyszłym roku też może coś skubnąć...
    jest w mojej głowie taka spiskowa teoria, że skb złapie jeszcze garść klientów na swój b.dobry produkt, a potem wyrówna % do konkurencji; konkurencja zaś za rok/dwa może nie mieć już ofert >5% (a w perspektywie regularnych wpłat i % składanego każda część % będzie miała przełożenie na znaczącą różnicę na końcowym saldzie);
    jest też teoria optymistyczna, która zakłada obniżki, ale nie większe, niż te 0,75 w tym roku i trochę w kolejnym, co wciąż pozwoli utrzymać procent na wysokim poziomie;
    sam już nie wiem, może założę oba ika? ;) jedno dla mnie, drugie dla żony? jedno w db, drugie w sk? czy to już jest dywersyfikacja ryzyka? ;) fakt jest taki, że w październiku kończą mi się wszystkie lokaty z dobrym % (pewnie wielu z Was ma podobnie) i chcę coś z tą forsą zrobić; ike z limitem na 2013 i 2014 mnie kusi...

    ps. do ikze też nie zapałałem miłością: jako ciułacz wolę perspektywę odroczonej nagrody, a nie odroczonego podatku ;)

  • skivering napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/28 19:38:04:

    Warto zastanowić się nad inwestycją w odnawialne źródła energii - pozwalają one na późniejsze oszczędności które o wiele przewyższają zyski z lokat czy obligacji.
    www.heliotec.pl/

  • maciejka51 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/28 19:56:13:

    @skivering
    Wszystko ładnie, pięknie, ale ile wynosi próg wejścia do takiej inwestycji? Nie każdy ma 50-100 tys. zł, żeby w coś takiego wejść. Rozmawiamy o ciułaczach odkładających na lokatach i kontach.

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/28 19:59:51:

    @ mariotom007

    Przy oprocentowaniu zmiennym niestety nigdy nie ma żadnej gwarancji, ale jeśli dany bank był liderem IKE w segmencie IKE Lokata, no to pewnie nadal będzie. Oczywiście w odpowiedniej proporcji do warunków rynkowych. Ja się nie spodziewam spadku oprocentowania rachunków IKE w bankach o których mówiłem, poniżej 5% netto. I teraz trzeba sobie samemu obliczyć z kalkulatorem w ręku czy dla tego 1% netto opłaca się dodatkowo utrzymywać niekorzystny program ubezpieczeniowy. Czasami rachunek wychodzi na to, że się opłaca (ja mam IKE w OF aż na 7,29% netto przez 10 lat plus badziewie ubezpieczeniowe, ale na IKE wpłaciłem od razu kilkadziesiąt tysięcy wypłatą transferową).
    Ps. Oprócz sk banku polecam Powiatowy Bank Spółdzielczy w Sokołowie Podlaskim.
    Pozdrawiam EOT

  • maciejka51 napisał(a) komentarz datowany na 2013/02/28 20:44:27:

    SK Bank przed rozpoczęciem cyklu obniżek przez RPP oferował na IKE 7,5% brutto. Stopy zjechały o 100 punktów bazowych (1 punkt proc.), a oprocentowanie IKE w tym banku - o 25pb (0,25 p.p) - do 7,25% To pozwala mieć nadzieję, że oprocentowanie nie zjedzie aż tak bardzo w przyszłości. Oczywiście, nie można być tego całkowicie pewnym.

  • abecedek napisał(a) komentarz datowany na 2013/03/01 08:45:32:

    A co to za oprocentowanie w tym Sokołowie?bo nie widzę rewelacji żadnej!

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2013/03/01 11:30:36:

    7 % na IKE to nie rewelacja? Hmmm......

  • ania.solska napisał(a) komentarz datowany na 2013/03/04 12:05:46:

    Najlepiej to założyć sobie rachunek maklerski i kupować akcje spółek regularnie wypłacających dywidende.

  • sleczkam napisał(a) komentarz datowany na 2013/03/05 20:59:47:

    ETF ETF ETF :)
    co do różnic w kosztach - UFK oparte na FIO i SFIO dostępne przez Skandie/Aegona/Axe i inne UL-e pobierają opłatę za zarządzanie w wysokości 1,5-4,5% która jest już ujęta w wynikach netto danego FI, natomiast ETF-y dostępne przez Aegon Alfa ETF koszty te wynoszą od 0,15 do 0,85 % więc daje to średnio 3% różnicy na korzyść ETFów (ponad 70% funduszy akcji nie "dobija" do benchmarków, a dla większości z nich takowym jest WIG20,a Lyxor WIG20ETF "wiernie" ten indeks odwzorowuje (+/- 1%)),poza tym ETF-ami można handlować na bieżąco, więc nie ma opóźnień na konwersji kapitału tak jak to ma miejsce w zwykłych ULach. Koszty które pobiera T.U. są wszędzie podobne, w wypadku Alfy ETF jest to od 2,36 do 1,15 % w zależności od okresu i kwoty, malejące o 0.3% po 12. roku (program może być zawarty od 15 do 30 lat) + opłata za DM Alfa 0,35% (0.25% od 13. roku), gdzie w normalnej Alfie jest to 1,95% + 0,75% za obsługę DM + administracyjna 11,50/9 PLN (miesięczna/roczna składka) (0 PLN w Alfa Bis i Alfa Prestige), a w Alfa ETF 10PLN dla składek 200-299,99 /mc, 10 malejące o 1 PLN co rok dla składek 300-999,99, 0 powyżej, pobierana od 2 roku polisowego. Obniżenie opłaty po 12 roku ma na celu waloryzacje opłaty warunkowej (99% składki pierwszorocznej, zwracanej po zakończeniu programu), przy programie 15 letnim daje to ok. 40% składki za I rok, a przy 20 letnim już +230% tejże składki.
    Opłaty za ryzyko występują tak samo.
    reasumując "zwykły UL" vs. "UL na ETFach":
    zakładając że giełda robi średniorocznie 11%
    koszty w zwykłych:
    3% dla TFI, 3% dla T.U. i zostaje nam 6%, z tego ściągamy inflacje i wynik netto dla klienta to 2-3%.
    w wypadku ETF:
    0,5% za ETF, 2-3% dla T.U. i zostaje nam 8%, po inflacji 4-5% netto dla klienta.
    Gdyby ktoś miał jakieś bardziej szczegółowe pytania to P.W.
    Oczywiście dobrze zarządzany UL jest w stanie zarobić dużo więcej, tylko pytanie, czy chociażby 10% klientów rzeczywiście nim zarządza

    Michał 608648412

  • maciejka51 napisał(a) komentarz datowany na 2013/03/05 21:06:15:

    @ania.solska
    Niegłupi pomysł, ale wymaga jednak śledzenia doniesień z giełdy, jakiegoś zainteresowania tematem. Niektórzy, zwłaszcza starsi, mogą nie ogarniać tematu i nie mieć na to czasu.
    Trzeba też wybrać rachunek, co nie jest łatwe (nie wszystkie są darmowe). Tutaj ściąga dla tych, którzy chcą założyć bezpłatny rachunek i ograniczyć do minimum koszty transakcyjne: bank24.blox.pl/2013/02/Jak-i-jaki-rachunek-maklerski-wybrac.html

  • zgodanarodow napisał(a) komentarz datowany na 2013/09/14 15:07:29:

    Temat troche spozniony,bo w lokatach minelismy wlasnie dno i teraz powinno byc znow lepiej.Stopy juz nie spadna a w przyszlym roku zapewne wzrosna.Poza tym mnostwo ludzi zabralo pieniadze z lokat z powodu niskich stawek ,wiec banki nie maja pieniedzy na kredyty,dlatego beda stawki znowu podnosic.
    Pierwszy jak zawsze jest Alior,ktory daje 3,60 % na 185 dni,z oprocentowaniem stalym.
    Wszystkie lokaty sa tutaj ,jest tu tez Top 100 najlepszych

    www.oprocentowanielokat.pl/pko-bp

    Praktycznie jedyna bezpieczną alternatywa dla lokat sa obligacje skarbu panstwa (czteroletnie pierwszy rok + 3,5 % ,dziesiecioletnie + 4 %) a jeszcze lepiej obligacje korporacyjne,dajace czesto bardzo wysokie odsetki,tyle ze do tych ostatnich jest sie trudno docisnac;popyt jest tak wielki,ze wiadomosci o emisji rozchodza sie bez szumu poczta pantoflowa.

  • krzysztoffp napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/12 11:32:00:

    Świetny artykuł! Zastanawiam się ostatnio nad inną formą lokowania pieniędzy niż konto oszczędnościowe, które przynosi groszowy zysk. Na pewno wezmę pod uwagę za i przeciw wszystkich opisanych przez autora metod.

  • abecedek napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/13 11:50:04:

    z17 Ale w Getin banku trzeba bulić za prowadzenie konta dużo więcej,a ja jako bezrobotny nie mogę mieć wpływów z wynagrodzenia i to jest ważne.Poza tym dla tych kilku złotych zysku miec obowiąki (tyle ,a tyle wydać-tyle ,a tyle razy kupić)Paranoja

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/13 22:24:40:

    No to pozostaje bank spółdzielczy, aczkolwiek sk bank już zaczyna kombinować (2 zł m-c za prowadzenie IKE, obowiązek wpłaty minimum 300 zł co 6 m-cy)

  • maciejka51 napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/14 11:45:35:

    @z17
    Właśnie. Teraz trzeba obliczyć, czy przy niskich wpłatach zysk z wysokich odsetek (6,4 proc.) nie zostanie zjedzony przez opłaty (24 zł rocznie, było - 10 zł). W sumie SK Bank jest jedyny, który pobiera opłatę za prowadzenie IKE w formie konta/lokaty.
    Po najnowszy ranking depozytowych IKE zapraszam tutaj:
    bank24.blox.pl/2013/12/Dokad-po-najlepsze-IKE-w-formie-lokaty-lub-konta.html

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/15 00:14:23:

    Sk Bank wyraźnie żegluje w stronę getinu, popierając przysłowie "bogatemu i diabeł dzieci kołysze". To IKE zdecydowanie będzie się opłacać osobom najbogatszym, wpłacającym cały limit.

    Ps. Bardzo dobry ranking zrobiłeś. Ale brakuje paru banków spółdzielczych z ciekawą ofertą np. Bank WBS daje na IKE 4,25 % (zmienne) z kapitalizacją kwartalną.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line