Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 09 maja 2013

Obiecują prąd tani jak barszcz i rachunki niższe o połowę. Warto skorzystać?

Pisałem jakiś czas temu o firmie energetycznej Duon, która wyrasta na najbardziej agresywnego gracza na rynku dostawców energii. Duon rywalizuje o nasze względy w stylu iście kowbojskim. Ceny ma niższe od dużych firm, takich jak Enea, Energa, czy RWE. A do tego sprzedaje prąd w sposób dość... hmmm... energetyzujący. Pamiętacie jak Duon uruchomił sprzedaż prądu w... kioskach z gazetami? To była jedna z pierwszych na polskim rynku prób "opakowania" w materialny sposób czegoś tak nienamacalnego, jak energia elektryczna. o cichu liczyłem na to, że chłopaki pójdą na całość i kupony na zakup prądu wprowadzą też do kawiarni - można byłoby wtedy sprzedawać "herbatkę z prądem". I to w dosłownym tych słów znaczeniu. Na razie o "herbatce z prądem" nie słyszałem (jakby co, to rezerwuję sobie prawa autorskie do tego pomysłu), ale za to znalazłem prąd z Duonu sprzedawany z 50-procentowym rabatem w... serwisie zakupów grupowych Groupon. Prawo do podpisania umowy na "prąd za półdarmo" (tak jest zatytułowana oferta) przysługuje już za jedyne 9 zeta. Duon nie od dziś sprzedaje energię na Grouponie, rok temu można było kupić za pół ceny 1000 kWh energii do użytku domowego. Po wyczerpaniu limitu wchodziło się w taryfy rynkowe.

Wiem, że nie lubicie zmieniać dostawcy prądu, bo pewnie 99% z Was nigdy tego nie robiła (choć pewnie warto powoli przyzwyczajać się do tego, że dostawca prądu jest jak bank i firma telekomunikacyjna - można się z nim targować, a nawet zmienić). Dlatego Duon wali promocją z grubej rury. Kto by nie chciał obniżyć ceny prądu o połowę? Nie wiem jak Wy, ale ja miesięcznie płacę 150-200 zł (bo prądu zużywam dużo, 300 kWh) i nie obraziłbym się, gdyby moje rachunki z firmy energetycznej nagle spadły np. o 100 zł miesięcznie. A Duon kusi, oj, kusi... "Wszystkie formalności załatwiamy za klienta. Żadnych okienek, kolejek, ani skomplikowanych procedur. Nie marnujemy pieniędzy naszych klientów na bezmyślne reklamy i sponsoring drużyn sportowych, którym Państwo nie kibicujecie. Od 2007 r. ceny energii dla gospodarstw domowych wzrosły o ok. 90%. Dla wszystkich tych, którzy nie godzą się na to, aby przepłacać za swoje rachunki za prąd Duon przygotował specjalną ofertę. Ponad 50% niższa cena energii  w stosunku do taryf stosowanych przez tradycyjnych sprzedawców energii; Gwarancja ceny do końca 2016 roku; Gwarancja taniości – Gwarantujemy, że zawsze będziemy tańsi niż Twój sprzedawca energii".

Czas wziąć tego byka za rogi i sprawdzić czy w Duonie rzeczywiście jest tak fantastycznie tanio i czy nie ma tu żadnych haczyków. Najpierw ceny: rzeczywiście są skandalicznie niskie, choć tylko do końca 2013 r. W promocji obowiązującej do grudnia 2013 r. cena za 1 kWh energii wynosi w Duonie tylko 0,14 zł netto (o ile klient wybierze najpopularniejszą taryfę całodobową) i 0,1722 zł brutto. U mojego dotychczasowego odbiorcy, czyli w RWE, płacę aż 0,3540 zł z podatkiem VAT. Wychodzi na to, że zmieniając dostawcę na Duon do końca roku miałbym oszczędność rzędu 0,182 zł na każdej zużytej kWh. Przy miesięcznym zużyciu 300 kWh byłbym jakieś 55 zł do przodu i 385 zł do końca roku. Jak to możliwe, że Duon będzie chciał tak dużo do mnie dopłacać? Wygląda to podejrzanie, ale... jeśli zerkniemy na notowania prądu na Towarowej Giełdzie Energii, to okaże się, że prąd w kontraktach terminowych można kupić w hurcie po 140-150 zł za 1 MWh. Czyli po 0,14-0,15 zł za 1 kWh. To oznacza, że przy promocyjnych cenach Duon nieco dopłaca do interesu, ale bez jakiegoś dramatu. 

Duon energia za półdarmo

Tu od razu trzeba zrobić zastrzeżenie, że płacąc faktury za prąd nie płacimy tylko za samą energię, ale też za jej dostarczenie. W moim przypadku opłaty za dystrybucję wynoszą ok. 50-70 zł w skali miesiąca, a za prąd - 100-150 zł. Ewentualny zakup prądu do Duonu oznacza wyłącznie... zmianę dostawcy, nie dystrybutora, bo ten zostaje bez zmian. Zatem, szacując potencjalne korzyści z zamiany, nie można wziąć 50% rachunku i powiedzieć, że taka będzie oszczędność. Niestety będzie mniejsza. 50% od zużycia prądu w moim przypadku oznacza, że zamiast np. 200 zł miesięcznie zapłacę, powiedzmy, 150 zł (nie przywiązujcie się do dokładnych kwot, to są wyliczenia "na oko", bo w każdym miesiącu zużycie prądu będzie trochę inne) . Od "zysku" muszę odjąć jeszcze jednorazowy koszt zakupu kuponu w serwisie Groupon - 9 zł - oraz opłatę handlową, która w  Duonie wynosi 6,15 zł netto miesięcznie. Mój czysty zysk z zakupu energii z 50%-owym rabatem w całym 2013 r. (zakładając, że zmieniłbym dostawcę od czerwca) szacuję na 350-360 zł. Przez siedem miesięcy łącznie zapłaciłbym faktury na kwoty, powiedzmy, jakieś 1050 zł zamiast 1400 zł w RWE.  

To kalkulacja obowiązująca do końca bieżącego roku. A później? Tu zaczynają się komplikacje. Prąd z Duonu nie będzie już tak tani, jak obecnie - w cenniku na lata 2014-2016 jest zawarta cena 0,3137 zł brutto za 1 kWh plus 6,15 zł miesięcznej opłaty handlowej (w RWE płacę - przypominam - 0,35 zł i 5 zł miesięcznie za "handel"). W Duonie taryfa jest jednak stała do końca 2016 r. A w RWE prąd może potanieć lub podrożeć. W Duonie dodatkowo muszę podpisać cyrograf, że rozwiązując deal przed końcem 2016 r. zapłacę karę umowną - 50 zł za każdy miesiąc, który "opuszczę". Ale jest i marchewka - Duon gwarantuje, że nigdy nie będzie droższy, niż mój dotychczasowy dostawca. Niestety, są haczyki: po pierwsze klient musi sam o ewentualną obniżkę ceny wystąpić (czyli stracić czas na porównanie ofert i pisanie wniosków o zmianę ceny). Po drugie Duon obniży ceny tylko pod warunkiem, że "stary" dostawca klienta będzie miał niższe wszystkie taryfy, z których korzysta klient (to ważne w przypadku korzystania z taryfy nocnej i dziennej - obie muszą być u konkurencji niższe, niż w Duonie). Po trzecie: zastrzeżenie o wyrównaniu cen dotyczy tylko "dotychczasowego dostawcy". Duon nie gwarantuje więc, że jego energia będzie najtańsza na całym rynku aż do 2016 r., ale tylko tyle, że nie będzie droższa od tej, którą miałbym od dostawcy, z którego usług dziś korzystam.

Duon energia za półdarmo

Dokładny zapis w regulaminie wygląda tak: "W przypadku gdy ceny energii (zł/kWh), o których mowa w zawartej z Duon umowie sprzedaży energii elektrycznej w ramach oferty promocyjnej będą wyższe we wszystkich strefach od tych oferowanych przez dotychczasowego sprzedawcę energii klienta w standardowym cenniku bądź taryfie dotychczasowego sprzedawcy, Duon, na wniosek klienta, obniży swoje ceny energii (zł/kWh) do poziomu oferowanego przez dotychczasowego sprzedawcę". Moje rozważania dotyczą sytuacji, w której "ofertę promocyjną" zdefiniujemy jako całość umowy do 2016 r., a nie tylko tę część, która kończy się w 2013 r. W regulaminie promocji nie ma definicji słów "oferta promocyjna", lecz ja rozumiem je jako umowę na lata 2013-2016.

W ramach duonowej promocji "prąd za półdarmo" w przypadku osoby, która zużywa dużo prądu do ugrania jest 300-400 zł do końca tego roku (20-25% wartości rachunków), jak ktoś zużywa mniej - to zaoszczędzi 100-200 zł wartości dotychczasowych faktur. A potem? Ma być nie drożej, niż byłoby u dotychczasowego sprzedawcy, ale... tego trzeba niestety samemu dopilnować. I to jest ewidentna wada całego interesu. Drugą jest to, że trzeba będzie osobno płacić faktury za zużycie prądu (do Duonu) i za jego dostarczenie (do firmy dystrybucyjnej). To może być z lekka upierdliwe. Trzecia to oczywiście cyrograf z karą umowną do 2016 r. Zaletą - być może równoważącą powyższe niedogodności? - jest gwarantowana cena energii, zawarta w umowie, na czym można sporo wygrać, gdyby okazało się, że ceny dla odbiorców indywidualnych w przyszłości pójdą mocno w górę. Na razie na giełdzie prąd jest tani jak barszcz, ale czy będzie taki do 2016 r.? Tego nie wie nikt.

"SUBIEKTYWNIE O FINANSACH" NA FACEBOOKU I TWITTERZE. Teksty, które czytacie w blogu to tylko część spostrzeżeń o finansach osobistych, które każdego dnia powstają pod marką "Subiektywnie o finansach". Na stronie blogu w Facebooku codziennie znajdziecie liczne ciekawostki i zapiski na marginesie blogonotek. Od niedawna blog ma także swoją stronę na Twitterze. Jeśli chcecie ze mną podyskutować, pokłócić się, bądź tylko delikatnie się nie zgodzić, to za pomocą Facebooka i Twittera będzie to zdecydowanie najłatwiejsze. Tych, którzy wolą kłócić się przez tradycyjny e-mail zapraszam na maciej.samcik (at) gazeta.pl

Subiektywnie Facebook

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 09 maja 2013 08:59

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • hihot.md napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/09 09:13:12:

    140-150 zł za 1 mWh to bardzo dużo :-P

  • samozlo0 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/09 10:02:58:

    @hihot.md, przestan - przeciez skrupulatne wyszukiwanie bledow u innych to domena Pana Samcika.
    On Sam juz nie musi byc taki dokladny w odniesieniu do siebie ;)

  • samozlo0 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/09 10:05:14:

    Co do umowy i oplat karnych, to mam pytanie.
    Omawianafirma ma prawo domagac sie 50zl za kazdy miesiac zerwanej umowy a czy klient dostanie tyle samo kiedy to firma sie rozmysli przed terminem?

  • tosas napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/09 10:20:58:

    @samozlo0, a do kogo to pytanie?

  • michal.macierzynski napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/09 13:11:33:

    a czy ta cena w RWE to czasem nie jest netto? www.rwe.pl/web/cms/pl/1052276/start/oferta-rwe/dla-domu/
    Oferta Najprostsza dla Ciebie, jeśli rytm Twojego życia sprawia, że zużywasz energię elektryczną w różnych cyklach doby. Produkt Najprostsza dla Ciebie pozwoli komfortowo i zgodnie z potrzebami zużywać energię bez względu na porę doby, ponieważ stała cena energii elektrycznej wynosi 0,3540 zł/kWh (0,2878 zł netto).

  • michal.macierzynski napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/09 13:18:38:

    generalnie ja od PGE mam 3 grosze taniej w kolejnych latach + gwarancje ceny

  • samozlo0 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/09 13:49:16:

    @tosas, do tego kto ma na ten temat wiedze. Ale moze byc tez do Pana Samcika - skoro juz tak "skrupulatnie" analizuje umowy, to moze i ma wiedze w tym temacie ;)

  • dobry-temat napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/09 14:09:38:

    Świetny tekst miedzy-slupkami.blogspot.com/2013/05/koniec-najpiekniejszej-ery-w-historii.html

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/09 21:13:13:

    @michal.macierzynski: Tak, tak, w pierwszej wersji tekstu podałem cenę netto RWE, teraz jest już tak, jak trzeba, czyli brutto.
    Pozdr!

  • konsumentwsieci.pl napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/10 13:55:47:

    Nie chce przesądzać, ale w mojej ocenie tak ustanowiona "kara umowna" w wysokości 50 zł za każdy miesiąc pozostały do końca umowy, w sytuacja wcześniejszego zerwania umowy może stanowić klauzule niedozwoloną. Kwestia jak brzmią pozostałe zapisy wzorca, czy przypadkiem odstępne nie jest w wygórowanej wysokości oraz czy konsumentowi gwarantuje się tożsame uprawnienia.

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/10 22:19:37:

    @samozlo0, @konsumentwsieci: umowa może być zerwana przez firmę tylko w konkretnych okolicznościach, kiedy klient nie płaci. Ale w takiej sytuacji nie ma kar umownych na rzecz klienta. Jego zyskiem jest odzyskanie wolności ;-)
    Pozdrawiam!

  • konsumentwsieci.pl napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/10 22:45:45:

    Podtrzymuje swoje zdanie, że takie uregulowanie praw i obowiązków stron umowy może stanowić klauzulę niedozwoloną i to z wielu względów. Przedsiębiorca uzyskuje świadczenia, mimo braku obowiązku wywiązania się ze swojej części umowy; wygórowane odstępne; brak tożsamego uprawnienia obciążenia przedsiębiorcę przez konsumenta "karą umowną" w wysokości 50 zł w wypadku rozwiązania umowy przez przedsiębiorcę przed terminem w umowie wskazanym.

    Panie Macieju, nie można naliczać kar umownych za niepłacenie przez konsumenta za świadczenia, ponieważ karę umowną można ustanowić tylko od świadczeń niepieniężnych. W omawianym wypadku przedsiębiorcy przysługują jedynie odsetki. Tak więc tutaj jest chyba ok. Niemniej znając życie, mogę się założyć, iż można się również "doczepić" do wskazanych w umowie postanowień umożliwiających zerwanie przez przedsiębiorcę umowy przed terminem w niej wskazanym :)

  • turbo_generator napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/14 00:52:41:

    Na początek radziłbym wszystkim "przypilnować" swojego miesięcznego zużycia mediów (woda ZW/CW, prąd, gaz, CO, przebieg auta) przez okres, powiedzmy, 1 roku. Pozwoli to na ustalenie własnego profilu "medialnego". Okres 1-2 lat da w miarę rzeczywisty obraz naszego "zapotrzebowania". Dopiero wówczas, na podstawie takich statystyk, będzie można szacować czy oferta jest warta świeczki. Sam tak robię (spisuję liczniki każdego 1-go dnia miesiąca) i jak ujrzałem ofertę Duon'a (sam się na nią "natknąłem" w Internecie) w ciągu dosłownie 5 minut byłem w stanie oszacować, że ... jest ona dla mnie ZUPEŁNIE NIEPRZYDATNA. Przy żużyciu prądu na poziomie "zgrubsza" 150KW/h miesięcznie - niemal cały "uzysk" szedł by na "pokrycie" ich opłaty handlowej (czy jak tam zwał). W skali roku, przy obecnych cenach, oszczędności rzędu 30 PLN.
    Być może opłaci się to komuś, kto ma ... np. warsztat w domu, jest ryczałtowcem i nie może bezpośrednio wrzucać faktur zakupowych do kosztów. Zaś w przypadku średniestatystycznego obywatela - oferta Duon'u - to MARKETINGOWE MYDLENIE OCZU (50% - buhahahahaha).

  • adds01 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/14 20:55:34:

    150 kWh * 0,34 PLN brutto = 51 PLN brutto miesięcznie za energię licząc dla średniej rynku (0,28 PLN netto za kWh w grupie G11). Duon oferuje stawkę 0,14 PLN netto/kWh + 5 PL netto opłaty handlowej co daje niecałe 32 PLN brutto, czyli 19 zł miesięcznie oszczędności nawet dla kogoś, kto zużywa tylko 150 kWh miesięcznie. Proszę roztropniej używać sformułowania "mydlenie oczu", matematyka jest po to aby jej używać.

  • turbo_generator napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/15 23:10:28:

    Jak już adds01 operuje danymi, to proszę trzymać się JEDNOLITYCH stawek. Bo raz jest brutto ("średnia rynku"), innym razem - netto ("Duon). Żeby było konsekwentnie. To jest pierwsze primo. Drugie primo dotyczy jedynie STRICTE opłaty za energie elektryczną (co oferuje Duon), a co za tym idzie - zamiast jednego rachunku - muszę płacić dwa (od opłat na rzecz zakładu energetycznego - tj. operatora, nikt mnie nie zwolni, ani zrabatuje). Trzeba pamiętać o terminach bądź pilnować poleceń zapłaty. Kolejne primo jest takie, że ... bez większych kombinacji wyciągnę podobną kwotę "oszczędności" regulując ów rachunek (jak zresztą inne "medialne" opłaty) kombinacją "sprytny bill + alior sync". Tu można pójść dalej, podpiąc KK, a co za tym idzie płacić nie własnymi środkami, lecz kredytowymi. I ostatnie primo - jak to szanowny redaktor zauważył, wiązanie się z Duonem za 12-15 zika miesięcznie (w moim przypadku) w perspektywie licznych haków w przyszłości - dziękuję, wysiadam. Nie od dziś wiadomo, że chytry dwa razy traci. Matematyka - matematyką, lecz ... rozsądek jest od tego, aby go używać. :)

  • adds01 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/16 07:06:22:

    To oczywiście racja, że oferta firmy DUON nie jest przeznaczona dla osób, które prawie nie zużywają energii, wiele rodzin zużywa kilkaset kWh miesięcznie i wtedy zmiana sprzedawcy energii ma głęboki sens ekonomiczny. Dwie faktury nie są problemem, nawet redaktor Samcik przesadził, ot kolejny przelew do zrobienia lub kolejny papier do podbicia (dla tradycjonalistów opłacających rachunki na poczcie). Proszę wskazać te "liczne haki w przyszłości", umowa jest jednoznaczna i stawki są określone do końca roku 2016 (0,14 PLN netto/kWh do końca 2013, później 0,25 PLN netto/kWh), można być "anty" ale trzeba mieć jakieś racjonalne powody.. Proszę skorzystać z porównywarki na stronie Urzędu Regulacji Energetyki, każdy sam może sprawdzić czy przełaca i ile przepłaca składając obietnicę dożywotniej wierności obecnemu sprzedawcy energii. Skoro jest konkurencja na rynku to trzeba korzystać, Polacy są w tym zakresie dziwnie oporni podobnie jak przy zmianie rachunku bankowego.

  • adds01 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/16 07:08:21:

    "Pilnowanie poleceń zapłaty" to jakaś nowa dyscyplina sportu ?

  • turbo_generator napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/16 10:01:40:

    Dyscyplina sportu? Sąsiadowi zdarzyło się mieć polecenie zapłaty w PKO BP i opłacać nim dostawcę jakiegoś medium. W pewnym momencie zdarzył się brak środków na koncie. Polecenie zapłaty nie zostało rozliczone. Środki nadeszły. Zostały skonsumowane, a w tzw. międzyczasie tenże dostawa wystawił wezwanie do zapłaty, które ... również zostało zapłacone. Sąsiad wychwycił to dopiero za kilka miesięcy, no i ... zaczęła się zabawa. Bank, dostawca, nadpłaty-niedopłaty. Osobiście dla mnie opcja "polecenie zapłaty" jest niewygodna (powody przytoczyłem wyżej), chyba, że ... jakiś szczodry bank za nią słono zapłaci. Jak np. BZWBK - da 200 PLN za pojedyncze polecenie zapłaty przy Koncie Godnym Polecenia. Wówczas skorzystam ... JEDNORAZOWO! :D

  • turbo_generator napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/16 10:17:35:

    Odnosząc się do postu z 07:06:22 odpowiem tak: przedstawiłem SWOJĄ KONKRETNĄ SYTUACJĘ. Wg mojego profilu zużycia - parenaście złotych miesięcznie nie robią pogody. Zwłaszcza, że (jak podkreśliłem poprzednio) - rabat (AŻ 50%!!!! :)) dotyczy raptem JEDNEJ z bodaj 5-6 pozycji na fakturze. I właśnie TAKIE wyolbrzymianie nazywam "mydleniem oczu". Odnośnie haków w przyszłości ... przypomina mi się ... spółeczka pt. TELE2, która również miała być tanim panaceum na rynku usług telekomunikacyjnych. Omal w to g... nie wdepnąłem (o ile dobrze pamiętam oszczędności miesięczne na rachunkach telefonicznych miały mi się zredukować też o jakieś naście złotych). Przestudiowawszy ich ofertę - rzeczywiście wychodziło taniej ... na początku. Dopiero później, jak nałapali jeleni - zaczęły się schody. Zresztą nazwa jest ... bliskobrzmiąca: TELE2-DUON. :)
    I na sam koniec. Nie mam ŻADNYCH SENTYMENTÓW do nikogo, bądź to dostawca mediów, bank czy jakikolwiek inny usługodawca. Zaś życie nauczyło mnie rozsądku przy podejmowaniu decyzji. Nie ma nic zadarmo. Barwne opowieści i kolorowe obrazki w pewnym momencie mogą się skończyć sytuacją bez wyjścia pt. "płać i płacz". Kto zabroni DUONowi podnieść "opłatę handlową" np. do 25-30 PLN/miesiecznie? Cennik URE nie ma w tym przypadku NIC DO GADANIA, bo stawkę za 1KWh nadal mogą mieć najniższą. Co wówczas, zwłaszcza jak się jest uwiązanym umową lojalnościową na kilka lat do przodu? I to właśnie nazywam hakami, czyli CZYMŚ, nad czym nie jestem w stanie zapanować. A wysiadka z takiego układu może być warta ileś razy więcej, niż się "zaoszczędziło". Tyle ode mnie ... EOT.

  • adds01 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/16 17:53:10:

    Stawka opłaty handlowej jest sztywno wpisana do umowy i obowiązuje aż do jej wygaśnięcia czyli na koniec roku 2016. Znając swój "profil medialny" upewniłem się tylko, żeby umowę z DUON podpisać. Nawet gdyby sprzedawcy zamarzyło się zmienić cennik to będzie to oznaczało jednostronną zmianę brzmienia umowy, wtedy bez problemu będzie można się "przeprosiś" z dotychczasowym sprzedawcą :] Fakt, że różnym podmiotom marzy się naciąganie klientów ale UOKiK czuwa (np. sprawa z nc+). Umowa długoterminowa z DUON ze ściśle określoną stawką jest wg. mnie znacznie korzystniejsza niż bliżej nieokreślona przyszłość klientów firm ENEA, ENERGA, TAURON, RWE i PGE, ich cenniki bedę zmieniać się prawdopodobnie co roku, za zgodą URE lub bez, zależnie czy rynek zostanie w pełni uwolniony, a na to się zanosi. Czy wtedy ceny spadną? Skoro większość klientów woli zapewniać sprzedawcom energii 50% marże (patrz ceny energii na giełdzie towarowej i ceny które oglądamy na fakturach) to ich wolny wybór, ja się trzymam tej mniejszości dla której 1 z 6 pozycji na fakturze wkrótce będzie o połowę tańsza (ta stanowiąca połowę wartości faktury, pozostałe 5 pozycji to koszty dystrybucji).

  • heimdallr napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/29 12:00:38:

    No właśnie się zastanawiam na ile oferta DUONu jest poważna. Skorzystałem z kalkulatora na stronie URE i oszczędność wyszła mi horrendalna. Z czego to się bierze? Otóż mam taryfę G12 podpisaną bezterminowo z RWE STOEN. Od paru lat różnica ceny między stawką za 1kWh za dzień i za noc niebezpiecznie się zmniejszyła. W moim przypadku jest to niebywale istotne, gdyż posiadam ogrzewanie na prąd i cena za noc jest decydująca. Sprawdziłem sobie ostatnie trzy lata i wychodzi mi, że stosunek zużycia energii w skali roku dzień/noc ma się jak 20/80. Więc w sytuacji, gdy DUON oferuje za noc stawkę o połowę niższą niż STOEN oszczędność w skali roku wychodzi między 1000-1400zł. To już nie są grosze. Pytanie tylko, na ile można DUON uznać za poważnego gracza?

  • adds01 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/29 18:05:48:

    Pytaniem jest czy sprzedawca energii musi byc poważnym graczem, jestem pewien, że przy wprowadzaniu prawa dotyczącego uwolnienia rynku energii ustawodawca przewidział możliwość, że dany sprzedawca zbankrutuje lub wycofa się z rynku i że zadziała ochrona konsumenta, który nie zostanie pozbawiony dostępu do energii elektrycznej niezależnie od kondycji finansowej sprzedawcy. Nie rozumiem, dlaczego ludzie tak niechętnie korzystają z możliwości zmiany sprzedawcy, podobny mechanizm działa w bankowości, choćby BZWBK oferował darmowe konto i 700 zł "nagrody" to i tak większość ludzi pozostanie przy swoim PKO gdzie założyli rachunek jeszcze w latach 90tych i pewnie chcą mieć aktywny ten sam rachunek w momencie śmierci. Działa tu lojalność czy zwykłe lenistwo? A może po prostu boimy się nowości? Kolejny przykład - oferta nju mobile - znajomy nawet gdy mu udowodniłem, że w Play przepłaca dwukrotnie to po prostu machnął ręka i powiedział, że może zmieni, jak jego znajomi potiwerdzą, że warto. Rekomendacja znajomych więcej warta od regulaminów i cenników? Jakie to pole do popisu dla marketingu szeptanego :)

  • heimdallr napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/30 09:27:29:

    Ja niestety naiwnie parę razy zakładałem, że konkurencja istnieje i na ogół dostawałem na tym w dupę. W różnych dziedzinach. Jednak w przypadku prądu potrójnie nie jestem wyrywny, bo zużycie prądu w moim przypadku to średnio 14 000kWh rocznie. Jeśli okaże się, że jest jakiś drobny kruczek, którego nie doczytałem albo nie zrozumiałem pomyłka może okazać się zabójcza finansowo.

  • adds01 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/30 23:47:51:

    Nie rozumiem takiej beztroski jak we wpisie powyżej, może warto wydać kilkaset złotych na prawnika który sprawdzi, czy są jakieś kruczki żeby oszczędzić rocznie nawet kilka tysięcy złotych (znów polecam porównywarkę na stronie Urzędu Regulacji Energetyki)

  • heimdallr napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/31 07:36:40:

    O beztrosce trudno mówić w sytuacji, gdy rozważam, a decyzji nie podjąłem. A nie odwrotnie. Co do kalkulatora to pisałem wcześniej, że od niego zainteresowanie DUONEM się w ogóle wzięło.

  • energia.polska napisał(a) komentarz datowany na 2013/07/30 13:07:34:

    Witam wszystkich, tematy energii i wprowadzanych do nich zmian już od dawna były niewiadome.... Trochę się znam na energii więc postanowiłem się na ten temat wypowiedzieć dość obszernie ;) Jeżeli chodzi o Duon'a to ja osobiście korzystam od niedawna z ich oferty i jestem zadowolony. Co mnie skusiło prócz miłej przedstawicielki która zjawiła się u mnie w domu hhmmm..... na pewno cena ponieważ ja korzystam z taryfy dwu strefowej więc w dzień jak to w każdej firmie jest drożyzna, ale za to w godz. (2 strefa i noc) cena jest znacząca. Mianowicie w porównaniu do mojego poprzedniego dostawcy Tauron u którego płaciłem 0,1742 zł netto (0,2143 zł brutto) teraz płacę jedyne 0,1100 zł netto (0,1353 zł brutto).... Więc tu pojawia się pierwszy aspekt za którym opowiedziałem się po stronie Duonu. Kolejna sprawa to Gwarancja Stałej Ceny do końca 2016r (pamiętajmy że opłaty za prąd w 2015 i 2016r według prognoz analityków mają skoczyć do góry), więc oprócz w/w gwarancji jeszcze obniżą koszt jeśli u poprzednika będzie mniejsza niż moja.... Co do opłat handlowych które zostały poruszone (netto) w Duon wynosi 10zł, a w Tauron 14zł. Duon bije na łeb i szyję innych dostawców i jak to było opisane w artykule Duon na prawde ma szansę stać się liderem w branży energetycznej. Poleciłem go również znajomym i rodzinie która skorzystała z moich rad i doświadczenia w tym temacie Przykł. mój brat korzysta z taryfy G11 i po podsumowaniu opat na fakturze zaoszczędził ponad 200zł więc ze względu na brak opłat za zmianę dostawcy, wszyscy jak leci przeszli do Duon'a. Nie neguję innych dostawców ponieważ każdy czymś kusi i wszystkie oferty należy przeanalizować, a że je sprawdziłem i Duon okazał się najlepszym wyborem więc mogę go tu śmiało opisać. Polecam i pozdrawiam.

  • zawsze_edek napisał(a) komentarz datowany na 2013/08/28 12:29:43:

    Panie Macieju,
    Jak z kolei uważam że uwolnienie cen energii dla odbiorców indywidualnych, które ma nastąpić w przyszłym roku, może skutkować wręcz przeciwnie, nie podwyżka ale obnizką stawek. Sam Pan zauważył że cena hurtowa na giełdzie to ok 0,14/kWh, owszem są stare elektrownie, które będą zamykane, może być niedobór ale przecież nie do 2016! to jest perspektywa na 2020rok...
    Uwolnienie cen dla odbiorców firmowych spowodowało spadek cen, dlaczego tak samo nie ma być dla indywidualnych? Ja tu wszędzie widzę straszenie podniesieniem cen, coś jakby próba wywołania efektu samospełniającego się proroctwa, choć w przypadku prądu ciężko kupić dużo na zapas :)

  • lil-bit napisał(a) komentarz datowany na 2013/10/18 10:59:58:

    Wiele firm rozpoczyna ze sobą niezdrową konkurencję. Idą na przysłowiowe wojny, ale zapominają o najważniejszym: zadowoleniu swoich Klientów!

    Podpisanie umowy to jedna strona medalu, ale ważniejsze jest dobre zdanie na temat firmy i polecanie dalej swojej rodzinie i znajomym. Nie ma lepszej reklamy niż reklama szeptana!

    Oczywiście można wydawać ogromne kwoty (idące w miliony) na kampanie reklamowe w telewizji, można oklejać całe miasto plakatami, można drukować setki tysięcy ulotek i zatrudniać rzeszę ludzi, którzy będą wciskać śmieci na każdej ulicy. Za czyje to pieniądze?

    W wyższej cenie prądu płacicie Państwo za te wszystkie reklamy i przepychanki. Płacicie za oczernianie innych firm (oplakatowana Łódź, informująca o "oszustach energetycznych".

    Ja się pytam: kto jest większym oszustem? Wielkie firmy wydające pieniądze swoich Klientów na ładną nazwę promocji? Czy te mniejsze, którym zależy na swoich Klientach i stale szukają na giełdzie niższych cen energii, żebyście Państwo również mogli płacić mniej?

    facebook.com/energiabeztajemnic/posts/523241554427049

  • duon napisał(a) komentarz datowany na 2013/10/18 20:49:33:

    Podaję kilka konkretów jak stracic z Duonem;
    Umowa obowiązuje od 01.06.2013 do końca 2015r
    Faktura za październik i listopad- zużycie 537 kWh opłata za energie brutto =168,44(,3137zł za 1kWh w Tauronie max ,3260zł - czyli w Duonie niby taniej.
    Problem w tym, ze dochodzi 24,60 brutto opłat pozostałych i wtedy cena za kWh wychodzi ,3595zł - czyli drożej wychodzi prawie 18zł drożej. Oczywiście nie opłaca się rozwiązywać umowy bo trzeba by zapłacić 25x50zł=1250zł.
    Żeby cena zrównała się z Tauronem trzeba by zużywać ok.1000kWh miesięcznie.
    Wnioski pozostawiam innym.

  • adds01 napisał(a) komentarz datowany na 2013/10/18 21:04:46:

    Jakiś "trol" nade mną wypisuje kłamstwa i w dodatku chaotycznie.. proszę podać nazwę taryfy pisząc o "konkretach". Sam korzystam z promocji gdzie obowiązuje 50% średniej ceny rynkowej do końca roku (0,14 PLN netto za kWh) i sobie chwalę. Opłata handlowa 5,00 PLN netto na miesiąc ginie w ogólnych kosztach dla przeciętnego gospodarstwa domowego. Jeżeli komuś ta opłata zaważa na opłacalości zmiany sprzedawcy energii to musi być chyba amiszem trzymającym się z dala od elektryczności.

  • heimdallr napisał(a) komentarz datowany na 2013/10/23 17:26:37:

    Zgadzam się z przedmówcą. Co to za pieprzenie w bambus zwłaszcza, że zużycie energii jest indywidualne i nie da się z gry powiedzieć kto starci a kto zyska? Podpisałem z DUONEM umowę na dwa lata i mam w umowie zagwarantowaną cenę 1 kWh w 2 taryfie G12 na 0,11 zł netto (ponad dwa razy taniej niż w RWE). Przy moim rocznym zużyciu prądu, nawet płacąc więcej za 1 taryfę, nie ma siły, żebym dołożył do interesu. Dokładam teraz, bo właśnie otrzymałem prognozy na okres październik 2013-marzec 2014 i okazało się, że przeszacowali około 30% w sezonie poprzednim. Który bank ma takie oprocentowanie? 30% w skali półrocznej? A DUON obiecuje, że pracuje nad systemem, aby wyjść wreszcie z tego złodziejstwa jakim jest płatność wg prognoz, a nie realnego zużycia.

  • bbblondynka napisał(a) komentarz datowany na 2013/12/09 20:32:25:

    tegie umysły sie rozpisuja a ja nie bardzo to wszystko rozumiem więc prosze w prosty sposób dopowiedzieć na proste pytanie, zostać w rwe czy iść do duona, średnio za prąd płacę 800 pln miesięcznie w zdewastowanej, czterdziestometrowej ruderze na saskiej kępie, gdzie nie mam gazu, co ani ciepłej wody.

  • pwronski71 napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/14 10:52:09:

    Duon? NIGDY WIĘCEJ!!! ODRADZAM I NIE POLECAM!
    W BOKu ludzie szkolenie tylko po to by odpowiadać, że podpisał ktoś umowę to musi jej przestrzegać i płacić nawet jak jest niezgodna z wcześniejszą ofertą.
    Do tego zarzucają, że jakaś faktura nie jest zapłacona (z banku już dawno wyszedł przelew - wszystkie dane sprawdzone i zgodne z tym co na fakturze!). Obiecywali rozliczenie po połowie roku. Niedługo minie rok. Rozliczenia jak nie ma tak nie ma, a za nowe okresy każą sobie płacić i obracają moimi pieniędzmi. Prąd miał być za pół darmo. Wychodzi drożej niż u mojego dotychczasowego dostawcy.
    Każde zapytanie w BOK o cokolwiek, to droga przez mekę!
    Jeszcze raz przestrzegam przed podpisywaniem z nimi jakichkolwiek umów. Ja próbuję się "wypisać" z tej "bajki", ale niestety opór firmy jest straszliwy.

  • pwronski71 napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/14 10:53:23:

    Duon? NIGDY WIĘCEJ!!! ODRADZAM I NIE POLECAM!
    W BOKu ludzie szkolenie tylko po to by odpowiadać, że podpisał ktoś umowę to musi jej przestrzegać i płacić nawet jak jest niezgodna z wcześniejszą ofertą.
    Do tego zarzucają, że jakaś faktura nie jest zapłacona (z banku już dawno wyszedł przelew - wszystkie dane sprawdzone i zgodne z tym co na fakturze!). Obiecywali rozliczenie po połowie roku. Niedługo minie rok. Rozliczenia jak nie ma tak nie ma, a za nowe okresy każą sobie płacić i obracają moimi pieniędzmi. Prąd miał być za pół darmo. Wychodzi drożej niż u mojego dotychczasowego dostawcy.
    Każde zapytanie w BOK o cokolwiek, to droga przez mekę!
    Jeszcze raz przestrzegam przed podpisywaniem z nimi jakichkolwiek umów. Ja próbuję się "wypisać" z tej "bajki", ale niestety opór firmy jest straszliwy.

  • adds01 napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/16 20:35:25:

    pwronski71 ktoś ci pistolet trzymał przy głowie gdy podpisywałeś umowę "niezgodną z wcześniejszą ofertą"? Kolejny oszołom albo pracownik konkurencji delegowany do smarowania oszczerstw na dobrze pozycjonującym się blogu. O ile pamiętam promocja "prąd za półdarmo" skończyła się w roku 2013, chciałeś kupować prąd z 50% rabatem do końca życia? Zapłaciłeś za fakturę przelewem i dostałeś błędne wezwanie - po co robisz dym, nie zapłacisz kolejnej albo zaniżysz odczyt podając go przez telefon to się samo zbilansuje, przecież ludziki z Duona nie uciekną z twoją nadpłaconą gotówką na Jamajke..

  • pwronski71 napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/16 21:52:50:

    Hmmm nie tylko ja napisałem w podobnym tonie komentarz. Nauczysz się czytać i liczyć (to akurat nie ja napisałem, ale chętnie przytaczam). Pistoletu nie miałem, ale za wierzyłem Pani oferującej nową umowę. A co do twojej roli...ciekaw ile ta firma ci płaci? Jak chcesz to mogę przesłać pliki z rozmów (akurat nagrywałem). Wiesz co, trudno jest z tobą dyskutować, bo głupi jesteś i nawet nie chcesz zastanawiać się nad merytoryczne wypowiedzi. Przykład może dać? I tak nie zrozumiesz. Jak ja się spóźnia, to mi na liczą odsetki. A w moim wypadku nawet nie usłyszałem "przepraszam". Nadal nie mam rozliczenia rocznego. I co? Może to jest normalna praktyka? Oni dysponują moimi pieniędzmi, a ja nie mogę się upomnieć o swoje! Sp...do Rosji.

  • uwaga_na_oszostow napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/31 23:40:28:

    adds01 - to typowy przykład tzw. marketingu szeptanego. Firmy wynajmują takich komentatorów do pilnowania opinii o marce lub produkcie. Nie twierdzę że Duon, czy jakikolwiek inny operator jest zły lub dobry. Nie znoszę natomiast gdy wciska się użytkownikom merytorycznych blogów takie kłamstwa jak podszywanie się za zadowolonych klientów. Jeśli ktoś nie wierzy to wystarczy sprawdzić serwisy takie jak oferia lub allegro i wpisać marketing szeptany lub komentowanie na blogach.

  • adds01 napisał(a) komentarz datowany na 2014/04/01 00:41:50:

    no tak zostałem rozgryziony - Duon płaci mi za komentowanie na blogu red. Samcika w dzień i w nocy. Płacą mi dając darmowy prąd i zapas kawy. I tak przemierzam internet wszerz i w poprzek i zwalczam merytoryczne oszczerstwa typu "okradli mnie !!" swoimi niemerytorycznymi komentarzami typu "kto okradł, kiedy, czy coś się nie zgadza z umową". Dla nowych w internecie - to był sarkazm. Jeżeli marketing szeptany to taka łatwa robota to chyba wyślę CV do Pana Czarneckiego albo Pana Juliena z nc+ bo ich korporacje na pewno też potrzebują takich rycerzy (znowu sarkazm). A teraz na serio do osoby nade mną o tak pięknym nicku - czy ta brzoza faktycznie była pancerna, czy były wybuchy, czy Putin z Tuskiem śmiali się na pogrzebie, czy Duon opłaca klakierów nie śpiących po nocach - tego prawdopodobnie nigdy się nie dowiemy.. pozdrawiam zwolenników teorii spiskowych i wszystkich oszukanych przez system edukacji, który nie nauczył ich nawet podstaw matematyki :)

  • pwronski71 napisał(a) komentarz datowany na 2014/04/01 10:46:56:

    Przepraszam bardzo za chaos w poprzedniej wypowiedzi. I za zdenerwowanie. Pisałem szybko na smartfonie. Adds ma oczywiście rację pisząc, że trzeba czytać dokumenty, a raczej hmmm przede wszystkim umowy, bo ulotka informacyjna nie mówi wszystkiego. Co ważne, to fakt że zostałem oszukany przez panią z duonu, która mówiła co innego, a inne fakty widniały na umowie. Nie wiem czy kawa z duonu Tobie Adds smakowała, mi nawet rozmowa nie przypadła do gustu. W BOK siedzą ludzie, którzy tylko potwierdzają, że dla tej firmy najważniejsze jest złapanie klienta. Później po prostu należy przywołać go do porządku i... kazać płacić. zgadzam się też z z inną wypowiedzią, że ofertę dla 2 strefy mają dobrą, ale wcale nie 50% tańszą od średniej. Poza tym proszę sprawdzić ofertę na 1 strefę. Jest dużo droższa. Cóż jeśli kogoś nie ma w domu od 6 do 22 i nie ma wtedy dużego poboru energii, to ok. Wiem coś za coś, ale inne miałem zapewnienia i inne były opisy w ofercie niż te, które znalazły się w umowie. Nie miałem wtedy czasu na dokładne czytanie (kto miał żonę w ciąży w szpitalu ten może wie). Poza tym nigdy nie spotkałem się z czymś takim, żeby dotychczasowy dostawca nie odczytywać licznika mniej więcej w czasie gdy będzie zmieniał ceny. Duon nadal (kwartał po promocji) nawet nie poprosił mnie o odczyt licznika (Turyn dzwonił). Różnica poziomów w podejściu do klienta. Dopiero po awanturze z mojej strony i piśmie do URE zgodzili się na to bym wysłał odczyt licznika (PGE nie zostało poproszone, bo koszty za duże). Ech szkoda czasu na pisanie. Po prostu ODRADZAM Duon. Aaa słowa "przepraszam" nie usłyszałem, choćby za to, że ktoś mi obiecał (na piśmie!) że po odczycie dostanę rozliczenie. Odczyt był (PGE potwierdza, dostałem od nich fakturę) rozliczenia z duonu nie ma. Cóż... Panie Adds może i nikt Panu nie płaci (samotny rycerz), ale jak już tropi Pan głupotę ludzi (tak byłem głupi, że zawierzyłem pani, z którą rozmawiałem i nie przeczytałem umowy uważnie), to proszę również tropić nieprawidłowości w zachowaniu swoich "pupili" ;) i być obiektywnym. Ja, przyznaję się, nie byłem w szczegółach obiektywny (w niektórych wypowiedziach), ale mam nadzieję, że po "złożeniu" wszystkiego widać będzie co jest nie tak w relacjach firma klient.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line