Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

piątek, 31 maja 2013

Obligacje Orlenu zamiast bankowej lokaty: hit sezonu, czy zawracanie głowy?

W czasie, kiedy oprocentowanie depozytów bankowych rzadko przekracza 3% w skali roku, każda w miarę bezpieczna alternatywa jest niemal na wagę złota. O tym, że zbiorowe poszukiwanie takiej alternatywy już się zaczęło, świadczy choćby ogromny odpływ pieniędzy z banków, jaki NBP zanotował w swoich kwietniowych statystykach - aż 6,7 mld zł. Co prawda niska inflacja sprawia, że nawet 3% na depozycie daje przyzwoity realny dochód, ale dusza ciułacza nie znosi niskich cyferek i dlatego pieniądze z banków odpływają i odpływać będą. Częściowo do funduszy inwestycyjnych, do których miesięcznie dochodzi 1-2 mld zł świeżych złotówek (przy okazji: sprawdź czego nie powinieneś dać sobie wcisnąć). Niektórzy stawiają nawet hipotezę, że to zamożni ciułacze, kupujący mieszkania pod wynajem (dziś duuużo bardziej rentowny, niż depozyt bankowy) stoją za zaskakującym zatrzymaniem zjadu cen nieruchomości. I w ten krajobraz idealnie wpisuje się PKN Orlen, który od wtorku oferuje Polakom swoje obligacje o wartości 200 mln zł. Mówiąc wprost: to opcja, żeby pożyczyć pieniądze prywatnej firmie paliwowej, którą zna chyba każdy, zamiast bankowi lub ministrowi Rostowskiemu (kupując obligacje skarbowe).

Czytaj też: Gdzie ulokować pieniądze, gdy w lokatach rzeźnia? Poradnik

Pomysł jest dla dużych i dla małych (żeby się zapisać wystarczy już 100 zł w portfelu), a jedynym wymogiem jest konieczność założenia konta maklerskiego przy zapisie, a potem zablokowania pieniędzy na cztery lata, bo taki termin wykupu mają obligacje (aczkolwiek odsetki będą wypłacane co pół roku). Papiery będzie można sprzedać na giełdzie Catalyst, ale kurs i płynność są wielką zagadką, więc lepiej nastawić się na długoterminową inwestycję, z której kasę dostaniemy z powrotem dopiero za cztery lata. Ile zysku jest do wyjęcia? W odróżnieniu od lokaty bankowej, czy np. dwuletniej obligacji skarbowej, oprocentowanie nie jest stałe i gwarantowane. Będzie zależało od tego, jak będzie się zmieniała cena pieniądza na rynku finansowym, mierzona stawką WIBOR 6M. Zysk inwestora wyniesie tyle, ile wynosi WIBOR (czyli po ile pożyczają sobie pieniądze banki) plus 1,5% (w sensie: punktu procentowego). Oprocentowanie będzie przeliczane względem stawki WIBOR co pół roku. Wiadomo, że w pierwszym okresie wyniesie 4,2% w skali roku. Czy to dużo? Porównując to oprocentowanie z ofertą banków nie można narzekać.

Oprocentowanie lokat - marzec 2013

Najwyżej oprocentowana lokata bankowa na rok, uzależniona od stawki WIBOR 1M, daje dziś 4,25% (tyle płaci Getin Bank w ramach Lokaty Prezesa - WIBOR plus 1%). Ale generalnie trudno dziś trafić lokatę gwarantującą bez żadnych warunków (i nie bardzo krótką, np. miesięczną) więcej, niż 4%. Przejrzałem najlepsze propozycje: w BGŻ Optima jest 3,3%, w Volkswagen Banku - 3,7%, Santander płaci 3,1%. Średnia dla całego rynku 3,3%. Na tym tle 4,2% płacone przez PKN Orlen robi niezłe wrażenie. Zresztą również na tle obligacji skarbowych orlenowskie obligacje detaliczne wyróżniają się na plus - dwuletnie płacą według stałej stawki 3%, a czteroletnie (według stawki zmiennej) - 3,5%. W dodatku minister ostatnio "wykastrował" marże obligacji dziesięcioletnich... Wreszcie jeśli spojrzeć na duże emisje obligacji PKN Orlen, przeprowadzane niedawno dla instytucji finansowych, czyli "hurtowników", też nie widać krzywdy inwestorów indywidualnych. Wtedy Orlen płacił WIBOR 6M plus 1,6% marży, teraz w detalu płaci WIBOR plus 1,5%, choć często emisje detaliczne oferują mniejszą marżę, niż hurtowe.

Czytaj też: Czerwona Torebka rozpala obietnicami. Gwarantowane 8%?

Jeśli jednak porównać rentowność oferowaną przez orlenowskie papiery z innymi obligacjami korporacyjnymi, to szału nie ma. Ostatnio dostałem od Getin Noble Banku ofertę objęcia obligacji przy oprocentowaniu WIBOR 6M plus 3% marży, co daje dziś 5,79%. Brzmi lepiej, niż 4,2% z PKN Orlen, prawda? A czy Getin Noble Bank, piąty największy w Polsce, należący zresztą do najbogatszego Polaka, to firma dużo mniej wiarygodna, niż Orlen?

Obligacje Getin Noble 579

Oczywiście, można znaleźć w historii dużych emisji detalicznych te oprocentowane marniej, niż orlenowskie. Np. taka Giełda Papierów Wartościowych, emitując w zeszłym roku obligacje, dawała tylko WIBOR 6M plus 1,17%. Mimo wszystko jednak przeciętna marża obligacji notowanych na rynku Catalyst wynosi mniej więcej 6% ponad WIBOR, zaś dla dużych, wiarygodnych firm - 2-3%. PKN Orlen to najwięcej warta polska marka, oferuje relatywnie mało ryzykowne papiery, więc i  oprocentowanie jest niższe od innych obligacji korporacyjnych. Anti, Budostal-5, Fojud, Religa Development, Gant, Miraculum, Widok Energia, Ideon, czy Timberone - to przykłady firm, które ostatnio nie wykupują swoich obligacji, często sprzedawanych z oprocentowaniem zbliżonym do 10% rocznie. W pułapkę "lewych" korpo-obligacji wpadały nawet renomowane fundusze inwestycyjne... Nawet tak duża firma jak Redan musiała zaproponować wierzycielom nowy harmonogram spłaty. Nie mówiąc już o artystach, którzy płacili nawet ponad 12%... i już nie płacą.

Czytaj też: Bolesna lekcja z korpo-obligacjami. Pół roku zysków wyparowało...

Ale większość z wymienionych firm traktowała sprzedaż obligacji korporacyjnych jako ostatnią deskę ratunku. Kiedy żaden bank nie chciał udzielić im finansowania i żadna instytucja finansowa nie była gotowa kupić emitowanych obligacji, spółki szły na rynek detaliczny, oferując bardzo dobry procent. Orlen to nie ten przypadek - firma ma możliwości pozyskiwania kapitału w najróżniejszy sposób, a sprzedaż obligacji inwestorom indywidualnym to po prostu sposób na zróżnicowanie źródeł finansowania, żeby "nie wisieć" tylko na inwestorach finansowych. Oczywiście, mimo tego obligacje PKN Orlen wciąż nie są lokatą bankową. Firma jest duża, stabilna, ma 1700 stacji w całym kraju, w zeszłym roku pokazała 2,2 mld zł zysku netto. Najnowsza emisja ma też wysoki rating wiarygodności od agencji Fitch: BBB+. Ale te papiery nie mają gwarancji rządowych, jak depozyty oraz obligacje skarbowe (wiem, powiecie, że greckie obligacje też miały gwarancje rządowe...). Orlen do 2016 r. musi zdobyć pieniądze na spłatę 3 mld zł bankowych kredytów. Dług netto firmy sięga prawie 5,8 mld zł. Z powodu konieczności pozyskiwania pieniędzy Orlen jakiś czas temu pozbył się za 3,7 mld zł udziałów w Polkomtelu. Trzeba jednak docenić, że firma w ciągu pięciu lat zmniejszyła zadłużenie o połowę, a ratingi jej wiarygodności idą w górę. Więcej o kondycji Orlenu znajdziecie w portalu CorporateBonds.pl. I w reklamach ;-) 

Sądzę, że sprzedaż orlenowskich obligacji będzie sukcesem. Byłaby jeszcze większym, gdyby można je było kupić przy okazji tankowania. Albo gdyby za odpowiednią liczbę zatankowanych litrów można było uzyskać wyższe oprocentowanie. Niestety, cena będzie ta sama dla wszystkich, a papiery da się kupić tylko w wybranych biurach maklerskich. Jednak firma jest tak rozpoznawalna i ma tak dużo klientów, że promocja na stacjach benzynowych, udział gwiazd w reklamach - obligacje reklamuje m.in. Adam Małysz, na plakatach mamy kojący slogan "Spójrz w bezpieczną przyszłość" - a także sytuacja na rynku bankowych depozytów nagonią firmie klientów. A papiery za 200 mln zł powinny się rozejść bez większego bólu. [UPDATE: w piątek Orlen podał, że już pozamiatane: sprzedali wszystkie papiery w dwa dni ;-)]. Biorąc pod uwagę, że miesięczna sprzedaż obligacji skarbowych wynosi 60-80 mln zł, byłby to ogromny sukces i darmowa kampania reklamowa dla obligacji korporacyjnych. W ślady Orlenu mogę wtedy pójść inne korporacje, które dziś finansują się głównie kredytami bankowymi i obligacjami hurtowymi. Dziś wartość naszych depozytów w bankach - ponad 500 mld zł - jest drastycznie większa, niż wartość pieniędzy ulokowanych w obligacjach (10 mld zł), czy w funduszach inwestycyjnych (80-90 mld zł jeśli mówimy o pieniądzach detalicznych). I chyba czas w tej strukturze zamieszać, choćby po to, żeby banki musiały wrócić do konkurencji o nasze pieniądze.

Czytaj też: 42% zysku z obligacji rządowych w trzy lata. Cud czy fata...?

Gdybym miał szukać czynników ryzyka i słabości oferty obligacji Orlenu, to - poza dość teoretyczną z dzisiejszego punktu widzenia możliwością, że firma nie wykupi papierów oraz faktem, że w tym samym czasie można kupić np. obligacje Getinu dające dużo lepszy kupon - wziąłbym pod uwagę to, że nie wiadomo jak za cztery lata będzie wyglądała sytuacja na rynku bankowych depozytów. W ostatnich latach średnie oprocentowanie depozytów było zwykle wyższe, niż stawka WIBOR (więcej na jej temat tutaj). Jeśli np. za dwa lata na depozycie w banku będzie można dostać powiedzmy 2% (w sensie: punkty procentowe) więcej, niż wynosi WIBOR, to trzymanie pieniędzy w obligacjach Orlenu nie będzie najbardziej opłacalnym pomysłem. Pytanie do wróżki jest więc takie: czy w przyszłości oprocentowanie lokat może być wyższe od WIBOR-u o więcej, niż 1,5%, czyli od poziomu zyskowności gwarantowanego przez obligacje Orlenu?  Dziś WIBOR 6M wynosi 2,66%, zaś średnie oprocentowanie depozytów to 3,2%. Różnica wynosi jedynie 0,5%, a więc ów "spread" przemawia za obligacjami Orlenu. W przeszłości bywał on większy, ale nigdy nie przekraczał 1,5%. To oznacza, że stawka WIBOR 6M plus 1,5% z reguły powinna przebijać średnie oprocentowanie depozytu - nie tylko dziś, ale i za rok, dwa lub trzy. Zerknijcie na to minizestawienie:

  data      lokata   WIBOR   spread
XII 2009    5,1%    4,4%       0,7 p.p.
XII.2010    4,9%    4,15%     0,75 p.p.
XII.2011    5,2%    5,0%       0,2 p.p.
XII.2012    5,1%    4,06%     1,05 p.p.
IV.2013    3,5%    2,99%      0,5 p.p.

Tyle, że zwykle najlepszy bank daje na lokacie mniej więcej o 1% (w sensie: punkt procentowy) większe oprocentowanie, niż średnia rynkowa. Im wyższe stopy procentowe w gospodarce, tym większa jest różnica między najwyżej oprocentowaną lokatą, a średnią rynkową. Jeśli więc stopy procentowe za dwa lata pójdą w górę, to może się zdarzyć, że najlepsze lokaty będą dawały grubo ponad 1% większe oprocentowanie, niż średnia, która - jak widać w powyższej tabelce - i tak jest wyższa, niż WIBOR 6M. I dość łatwo jestem sobie w stanie wyobrazić sytuację, w której dobra lokata w banku daje dużo więcej, niż WIBOR plus 1,5%. I to jest właśnie największe ryzyko z punktu widzenia tej czteroletniej inwestycji. Oczywiście, obligacje można sprzedać w każdej chwili na giełdzie Catalyst, ale rynek nie jest głupi i jeśli "sprzedawane odsetki" będą słabe na tle bieżących stóp procentowych, to obligacje będziemy musieli oddawać za półdarmo. 

Czytaj też: Historia pokazuje, że obligacje przebiją zyski z lokat bankowych

Pierwszą emisję obligacji Orlenu można kupić do 14 czerwca. Cena pierwszego dnia wynosiła 100 zł za obligację, ale każdego dnia rośnie o jeden grosz (14 czerwca wyniesie 100,2 zł). Minimalna wartość zakupu to jedna obligacja, maksymalnego limitu nie ma. Więcej na ten temat pisali moi koledzy w Wyborczej.biz. Aby kupić obligacje Orlenu trzeba przyjść do jednego z trzech biur maklerskich: PKO BP, Banku Pekao lub Xeliona. Jeśli ktoś nie ma w żadnym z tych biur rachunku maklerskiego, to musi go otworzyć, ale z tego, co wiem, w ramach promocji maklerzy przynajmniej do końca roku nie pobiorą opłat. Za sam zakup obligacji też nie będzie prowizji. Odsetki będą wypłacane każdego 28 maja i każdego 28 listopada, czyli co pół roku, bezpośrednio na rachunek maklerski. Obligacje będą notowane na rynku Catalyst, ale ich cena na giełdzie jest wielką zagadką i może mieć się bardzo różnie w stosunku do wartości nominalnej powiększonej o odsetki naliczone do danej chwili. Po czterech latach Orlen wypłaci ostatnie odsetki i odda nasze 100 zł za każdą obligację. Oczywiście, nie jest to ostatnia szansa, by pożyczyć pieniądze Orlenowi. Ale jeśli ta oferta się powiedzie (a szanse, jak uzasadniłem powyżej, są na to spore), to następne oferty mogą mieć już niższą marżę ponad WIBOR 6M.  I co Wy na to? Wchodzimy czy wychodzimy? ;-). Ale nawet jeśli jesteście spragnieni, to unikajcie kupowania obligacji na głodzie, jak on ;-)

"SUBIEKTYWNIE O FINANSACH" NA FACEBOOKU I TWITTERZE. Teksty, które czytacie w blogu to tylko część spostrzeżeń o finansach osobistych, które każdego dnia powstają pod marką "Subiektywnie o finansach". Na stronie blogu w Facebooku codziennie znajdziecie liczne ciekawostki i zapiski na marginesie blogonotek. Od niedawna blog ma także swoją stronę na Twitterze. Jeśli chcecie ze mną podyskutować, pokłócić się, bądź tylko delikatnie się nie zgodzić, to za pomocą Facebooka i Twittera będzie to zdecydowanie najłatwiejsze. Tych, którzy wolą kłócić się przez tradycyjny e-mail zapraszam na maciej.samcik (at) gazeta.pl

 Subiektywnie Facebook

MASZ PROBLEM Z BANKIEM? ROZWIĄZANIA POSZUKAJ W BLOGU! Strona "Subiektywnie o finansach" jest jednym z najpopularniejszych w internecie miejsc spotkań ludzi zainteresowanych finansami osobistymi. Jeśli masz problem z bankiem, firmą ubezpieczeniową, albo inną instytucją finansową, to jest spora szansa, że była już o tym dyskusja w blogu. Sprawdź listę spraw, które udało nam się wspólnie załatwić, dowiedz się jak napisać reklamację do banku, przeczytaj jak inni czytelnicy skutecznie walczą o swoje prawa. I sprawdź jakie prowizje pobiera autor blogu za swoje usługi ;-)  

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
piątek, 31 maja 2013 12:17

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • samozlo0 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/31 14:43:48:

    Osobiście polecam Konto Oszczędnościowe w Meritum Bank.
    Llink referencyjny: tiny.pl/hsx3b
    Na dzień dzisiejszy t.j. 31.05.2013 oprocentowane 4,2% ale gwarantowane oprocentowanie do końca roku nie mniejsze niż 4%. Dodatkowo jest to konto oszczędnościowe, wiec jeżeli w ramach rachunku założymy ich 5, to mamy 5 darmowych wypłat w każdym miesiącu.
    Dodatkowo pierwsza lokata do max 20tys oprocentowana 5% na 3mc.
    Czy warto? Pozostawiam do Waszej oceny.

  • sknerusmakwacz napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/31 15:54:58:

    Zamiast dywagować i czytać wypociny na blogach, mądrzy kupowali.
    Już pozamiatane Panie i Panowie:

    "Zapisy na obligacje serii A PKN Orlen przekroczyły liczbę oferowanych obligacji, w związku z czym spółka skróciła okres przyjmowania zapisów. Termin zakończenia przyjmowania zapisów określony pierwotnie na 14 czerwca został przesunięty na 31 maja - podała spółka w komunikacie. Spółka podała, że inwestorom, którzy złożyli zapisy przed 29 maja 2013 roku zostaną przydzielone obligacje serii A w liczbie wynikającej ze złożonych zapisów. Zapisy złożone w okresie od 29 maja 2013 roku do 31 maja 2013 roku zostaną proporcjonalnie zredukowane."

  • samozlo0 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/31 16:01:43:

    Czy kupowali madrzy, to sie okaze w przyszlosci? ;)
    Malo razy kupowalo sie na gieldzie akcje z redukcja, a pozniej sie tracilo?

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/31 18:14:00:

    Pewnie w następnej emisji marża będzie jeszcze bardziej nędzna ;-)

  • firaneczka napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/31 21:09:47:

    Rynek Catalyst ma jeden olbrzymi problem.
    Chcąc uczestniczyć w ofercie na rynku pierwotnym trzeba otworzyć /w 98%/ rachunek maklerski w innym banku niż się ma.
    Posiadając rachunek w jednym banku nie mam ochoty, czasu, chęci itp. chodzić i otwierać kolejnych tylko po to by dostać więcej o parę punktów procentowych /przy bardziej ryzykownych ofertach/.
    Powinno to być uregulowane tak samo jak w przypadku akcji że możesz się zapisać u swojego brokera niezależnie od tego jaki DM przeprowadza ofertę.
    Gwarantuję że dało by to dużego kopa temu "rynkowi" i ułatwiło samodzielne budowanie portfela finansowego.

    Pozdrawiam
    Paweł K.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny