Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

poniedziałek, 20 maja 2013

Sensacyjna oferta RWE: przez trzy miesiące prąd gratis! Okazja, czy... pętla na szyję?

Obserwując od wielu miesięcy agresywną politykę podbierania klientów konkurencyjnym firmom energetycznym, którą stosuje gdański Duon, zastanawiałem się: kiedy komuś naprawdę dużemu zacznie ona wreszcie przeszkadzać. Najpierw Duon zaczął sprzedawać tańszy, niż u rywali prąd w... kioskach z gazetami. Ostatnio pisałem z kolei o jego akcji, w ramach której klienci mogą przez pół roku płacić za prąd tylko... pół ceny, a potem - aż do 2016 r. nie więcej, niż płaciliby u dotychczasowego dostawcy. Żeby było śmieszniej, Duon wystawił tę swoją ofertę na... Grouponie, jakby to była wycieczka do Maroka. Owszem, prześwietlając tę ofertę znalazłem pewne mankamenty (przede wszystkim ten, że o połowę tańszy prąd nie oznacza wcale o połowę tańszych rachunków). Ale mimo wszystko promocja, w ramach której można przez pół roku płacić za prąd po kilkadziesiąt lub (przy wyższym zużyciu) 100-150 zł miesięcznie mniej, niż do tej pory, musiała zainteresować klientów. Wiadomo, że Duon nie odpuści i będzie kąsał dalej, bo jego celem jest odbicie konkurentom kilkuset tysięcy klientów.

Duon energia za półdarmo

I chyba wreszcie doczekał się reakcji. W piątek klienci energetycznej firmy RWE, obsługującej prawie całą Warszawę i okolice, znaleźli w skrzynkach pocztowych list, z którego wynika, że RWE obniża wszystkim ceny prądu o 4%. To oznacza, że każdy kWh tanieje z 0,3540 zł do 0,3397 zł, czyli o niecałe 1,5 gr. Przy średnim zużyciu 200-300 kWh miesięcznie można osiągnąć oszczędność rzędu 3-5 zł, zaś w skali roku -  35-60 zł. Ale to nie wszystko. Firma jednocześnie zaproponowała promocję, w ramach której klienci mogą obniżyć ceny o... kolejne 4%. A więc w sumie obniżyć swoje rachunki za prąd o 8%. Do tego dorzuca jeszcze gratisowe 150 kWh prądu do wykorzystania do końca tego roku. Brzmi sensacyjnie. Zwłaszcza, że przekaz marketingowy jest wyjątkowo krzykliwy. Oferta nazywa się "Tańsze gniazdko", a w liście przewodnim RWE nęci sloganem "Nawet 800 kWh energii gratis!". Biorąc pod uwagę, że przeciętne gospodarstwo domowe zużywa nie więcej, niż 200 kWh prądu miesięcznie (ja - zużywając naprawdę dużo prądu - spożywam jakieś 300 kWh), mówimy o darmoszce w skali, której po dużym graczu nikt by się nie spodziewał. Trzy-cztery miesiące żarówek, kuchenek, lodówek, pralek i telewizorów "tankowanych" gratis.

Tańszy prąd RWE

Jak oni wyliczyli te 800 kWh energii gratis? No, trzeba przyznać, że paru gości musiało ostro popracować w Excelu, żeby wyszło aż tak fajnie ;-). Otóż wzięli gospodarstwo domowe zużywające rocznie 2300 kWh prądu (czyli niecałe 200 kWh miesięcznie) i zaczęli sumować: 4% rabatu podstawowego to 90 kWh energii rocznie gratis (nota bene: podobno tyle zużywa przez rok telewizor LED w klasie energetycznej A+), 4% rabatu dodatkowego rocznie, czyli kolejne 90 kWh za darmoszkę oraz 150 kWh w prezencie do końca 2013 r. Klient, który będzie z RWE do końca 2016 r. (dlaczego akurat do 2016 r. - o tym za chwilę) dostanie w obniżkach i rabatach 180 kWh darmowej energii rocznie, czyli w całym okresie jakieś 650 kWh, a doliczając do tego jeszcze te 150 kWh w prezencie z puli w 2013 r. - wychodzi 800 kWh. Od siebie dodam, że przez te trzy i pół roku nasze przykładowe gospodarstwo domowe zużyje jakieś  8000 kWh energii, co oznacza, że - nie licząc opłat dystrybucyjnych, które stanowią 30-40% naszych rachunków za prąd (a te opłaty nie podlegają żadnym promocjom) RWE udzieli w ramach pakietu "Tańsze gniazdko 800" rabatu rzędu 10% na sprzedawaną nam energię. Zamiast 2720 zł zapłacimy do końca 2016 r. jakieś 2450 zł. Oszczędność wyniesie 270 zł.

W przesyłkach od RWE jego klienci w Warszawie dostali od razu dwa egzemplarze aneksów do umów, które wystarczy podpisać, by już od 7 lipca cieszyć się tanim prądem. Aby skorzystać z gwarantowanej obniżki o 4% nie trzeba nic podpisywać, aneks dotyczy drugiej części rabatu - tych kolejnych 4% oraz dodatkowych kilowatów gratis. Pytanie tylko czy warto cokolwiek podpisywać. Po przeczytaniu warunków i regulaminu promocji mam bardzo poważne co do tego wątpliwości. Skąd się one biorą? Przede wszystkim z tego, że RWE w zamian za tańszy prąd żąda umowy na bardzo długi czas. Aby zasłużyć na 4% dodatkowego rabatu i 150 kWh energii gratis trzeba przedłużyć umowę z RWE aż do końca 2016 r., czyli na trzy i pół roku. Są dwa mniej dolegliwe warianty. Ten z przedłużeniem do końca 2015 r. (a więc o dwa i pół roku), ale wówczas rabat topnieje do 3%, zaś pula darmowych kilowatów - do 100 kWh. I ten z przedłużeniem tylko do końca 2014 r. (czyli o półtora roku), z korzyściami mocno okrojonymi - obniżka tylko o 2% i zero dodatkowych kilowatów za darmo. Trzymając się przykładu naszej rodziny zużywającej 2300 kWh energii rocznie mamy oszczędność rzędu 90 kWh darmowego prądu z podstawowej obniżki o 4%, jeszcze 45 kWh z dodatkowego rabatu o 2%, co w ciągu półtora roku obowiązywania umowy oznacza jakieś 200 kWh energii za free przy zużyciu 3500 kWh. Rabat jakieś 6%.

Ale nie to jest główną przyczyną mojej zgryzoty. Darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda. Czy oszczędzimy 10%, czy tylko 6% - zawsze to parę złotych w portfelu. Gorzej, że RWE przygotowała kajdany. Kto podpisze umowę, a potem będzie chciał się przed terminem wypisać z interesu, zapłaci potężną karę - aż 25 zł za każdy miesiąc. Niestety, kara jest zupełnie niezależna od ewentualnych podwyżek cen energii. A więc można sobie wyobrazić, że ceny energii oferowanej przez RWE rosną pod niebiosa, a klient... i tak nie może uciec, bo zapłaciłby kilkaset złotych odstępnego. Dla naszej przykładowej rodziny łączna oszczędność energii w najbardziej wypasionej opcji wynosi 800 kWh w ciągu trzech i pół roku. Załóżmy jednak, że po dwóch latach RWE drastycznie podnosi ceny prądu. Klient zyskał do tej pory 500 kWh energii gratis (i zaoszczędził jakieś 170 zł). A teraz ma wybór: albo płacić za energię z RWE znacznie więcej, albo zapłacić 450 zł kary umownej (25 zł za każdy z 18 pozostałych miesięcy) za ucieczkę do konkurencji. Moim zdaniem te kajdany są zdecydowanie zbyt ciężkie, by można było uznać ofertę za sensację sezonu.

Duon też denerwował mnie w swoich ofertach promocyjnych karami umownymi, ale oni przynajmniej gwarantują, że ich energia nie będzie nigdy droższa od tej, którą miałbym u dotychczasowego odbiorcy. A więc to, co zarabiam w pierwszych miesiącach umowy (energia tańsza o połowę) nie dość, że jest większą okazją, niż to, co oferuje RWE (maksymalnie 150 kWh gratis plus 8% zniżki), to jeszcze mniej ryzykowną (bo dodatkowo obowiązuje gwarancja najniższej ceny do 2016 r.). Promocja RWE byłaby dla mnie hitem cenowym - zwłaszcza, że przygotował ją nie byle kto, tylko wielki gracz - ale bezwarunkowa kara umowna w wysokości 25 zł miesięcznie przy umowie na trzy i pół roku i przy braku gwarancji atrakcyjnej ceny prądu to dość krępująca pętla, którą klient zakłada sobie na szyję. Pytanie tylko czy ktoś w RWE za rok, czy np. za trzy lata nie zechce kopnąć w stołek ;-). Mam nadzieję, że RWE poprawi swoją ofertę sam, albo... że zmuszą ją do tego konkurenci. Bo słyszałem, że rząd zamierza wymóc na sprzedawcach energii obniżkę o 10%. Wychodzi na to, że RWE wykonał ruch wyprzedzający, licząc że klienci się nabiorą i nie będzie już trzeba licytować odważniej ;-). Najważniejsze jest to, że w cenach energii na dobre zaczyna iść ku taniości! 

"SUBIEKTYWNIE O FINANSACH" NA FACEBOOKU I TWITTERZE. Teksty, które czytacie w blogu to tylko część spostrzeżeń o finansach osobistych, które każdego dnia powstają pod marką "Subiektywnie o finansach". Na stronie blogu w Facebooku codziennie znajdziecie liczne ciekawostki i zapiski na marginesie blogonotek. Od niedawna blog ma także swoją stronę na Twitterze. Jeśli chcecie ze mną podyskutować, pokłócić się, bądź tylko delikatnie się nie zgodzić, to za pomocą Facebooka i Twittera będzie to zdecydowanie najłatwiejsze. Tych, którzy wolą kłócić się przez tradycyjny e-mail zapraszam na maciej.samcik (at) gazeta.pl

 Subiektywnie Facebook

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
poniedziałek, 20 maja 2013 20:08

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • lkuziem napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/20 21:06:51:

    czy idziemy ku taniości? osobiście wątpię...

  • drtm napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/20 21:10:04:

    Panie Macieju,
    Cały artykuł oparty jest na założeniu ze zły RWE uwiąże klientów kajdanami, a potem podwyższy cenę i będzie niekonkurencyjny.
    No dobrze ja też jestem sceptykiem. W gospodarstwie 2-u osobowym służywam, więcej prądu niż Pan i od dawna już patrzyłem gdzie się przenieść, żeby płacić mniej. Ale zawsze wychodziło, że w Warszawie i tak RWE jest najtańsze.
    Zastanawiałem się czy podpisać aneks i podpisałem. Nie wyobrażam sobie, żeby tak duży gracz nagle podwyższył bardzo wysoko opłaty, żeby klienci masowo odpływali im z końcem aneksów, bo to strzał w stopę

  • pozwalembank napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/20 21:20:51:

    drtm jesteś widzę idealistą....
    Czy duży gracz nagle podwyższy bardzo wysoko opłaty...??? Nie wiem czy zrobi tak RWE ale jak pokazuje historia duży gracz może wszystko. Za przestrogę niech będzie historia z innej branży - bankowej (BRE Bank i nabici w mbank) lub historia z NC+. Z racji tego, że BRE może wszytko i nie zawahał się tego wykorzystać teraz muszę włóczyć się po sądach :-)
    pozwalembank.pl

  • kwiateusz35 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/20 21:24:56:

    A ja sie martwiłem że w enerdze mam 0,2824 zł za kWh a tu widze wszedzie drożej, szkoda że nic tańszego nie ma na choryzoncie

  • h2ols napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/21 00:00:04:

    no to mnie Autor rozbawił :) prąd w Polsce tani? prosze spojrzeć na parytet mocy nabywczej i ceny w Norwegii :D www.hafslund.no/ nominalnie to bywa często 30% taniej niż w Polsce, w mocy? szkoda gadać :]

  • peter.news napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/21 10:30:45:

    A ja kazałem żonie sprawdzić ceny u konkurencji :-)

    Trzy lata to szmat czasu. Przy dynamice naszego życia (szczególnie w stolicy bądź innych dużych miastach) zmiany, którym musimy się poddawać są na tyle duże, że ja raczej nie zdecyduję się podpisać jakąkolwiek umowę na dłużej niż 1 rok, jak w przypadku ubezpieczenia na mieszkanie czy samochód. Gdyby wprowadzili promocję, jak w przypadku ubezpieczycieli, że upust rocznie po każdorazowym przedłużeniu umowy, to pewnie bym się skusił...

  • mikrobyznesmen napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/21 12:16:16:

    "A więc w sumie obniżyć swoje rachunki za prąd o 8%."

    Zaraz, zaraz: o których cenach mowa: o opłatach _za_sam_prąd_ czy o obniżeniu _całych_rachunków_, czyli także opłat za przesył i podobnych, naliczanych za miesiąc a nie za kWh?

    Bo może się zdarzyć, że RWE nie podniesie za jakiś czas drastycznie cen samej energii elektr. ale podniesie tak pozostałe opłaty. I z oszczędności wyjdą nici.

  • akoz3 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/21 12:19:58:

    kara za odstąpienie jest niewspółmierna do tych marnych 4%; jak ktoś ma kuchenkę na gaz (starsze bloki) to zużycie prądu jest pewnie w okolicy 1500kWh więc ten zysk jest jeszcze mniejszy; ale oferta RWE pokazuje, że od 1 lipca można spodziewać się obniżek cen u innych dostawców i wówczas może się okazać, że jednak warto zmienić RWE na innego dostawcę bo do tej pory nie było to opłacalne; samo RWE konsekwentnie odmawia wysyłania cennika do URE ale w końcu spadając ceny u innych mogą ich zmusić do obniżek; ja za taką ofertę dziękuję - ale nie skorzystam

  • postnihilism napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/21 14:13:34:

    Najlepsza metoda na obniżenie wydatków na prąd to jego mniejsze zużycie.

  • tpl napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/21 15:22:50:

    Panie Macieju,
    a gdzie w tym wszystkim prawo do wypowiedzenia umowy (nawet terminowej, jak w przypadku słynnej dziś dużej platformy satelitarnej, powstałej z połączenia dwóch mniejszych lub chociaż operatorów telewizji kablowej), w przypadku zmian w regulaminie, a takim przypadkiem jest przecież podwyżka cen??? Z tego co się orientuję to aneksy proponowane przez RWE blokują możliwość wypowiedzenia umowy w dowolnym momencie, ale nie w przypadku zmian w regulaminie, na które przecież nie musimy się zgadzać. Prośba o głębsze wniknięcie w temat.
    Pozdrawiam serdecznie

  • tpl napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/21 15:23:36:

    Panie Macieju,
    a gdzie w tym wszystkim prawo do wypowiedzenia umowy (nawet terminowej, jak w przypadku słynnej dziś dużej platformy satelitarnej, powstałej z połączenia dwóch mniejszych lub chociaż operatorów telewizji kablowej), w przypadku zmian w regulaminie, a takim przypadkiem jest przecież podwyżka cen??? Z tego co się orientuję to aneksy proponowane przez RWE blokują możliwość wypowiedzenia umowy w dowolnym momencie, ale nie w przypadku zmian w regulaminie, na które przecież nie musimy się zgadzać. Prośba o głębsze wniknięcie w temat.
    Pozdrawiam serdecznie

  • tpl napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/21 15:24:02:

    Panie Macieju,
    a gdzie w tym wszystkim prawo do wypowiedzenia umowy (nawet terminowej, jak w przypadku słynnej dziś dużej platformy satelitarnej, powstałej z połączenia dwóch mniejszych lub chociaż operatorów telewizji kablowej), w przypadku zmian w regulaminie, a takim przypadkiem jest przecież podwyżka cen??? Z tego co się orientuję to aneksy proponowane przez RWE blokują możliwość wypowiedzenia umowy w dowolnym momencie, ale nie w przypadku zmian w regulaminie, na które przecież nie musimy się zgadzać. Prośba o głębsze wniknięcie w temat.
    Pozdrawiam serdecznie

  • malapieknoscak napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/21 18:03:22:

    Witam Panie Macku

    Regularnie ślędzę chyba jak każdy polak zmiany finansowe w tej materi. Można by rzec że pięknie to wygląda na papierze ale jaka będzie rzeczywistość ? Czy tak faktycznie będzie? Jeśli tak to jestem zachwycona tym co przeczytałam. Pozdrawiam


    Salon kosmetyczny
    Salon kosmetyczny Kraków
    Pedicure Kraków

  • michal.sz007 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/23 23:16:41:

    Witam serdecznie,

    Pokusiłem się o przełożenie warunków procetowych na konkretne kwoty oszczędności w przypadku mojej 4-osobowej rodziny, zużywającej 2440 kWh rocznie.

    No i wyszło mi, że nawet korzystając z najbardziej oszczędnej propozycji RWE zaoszczędzę na całej operacji 174 zł przez 3 lata... jednocześnie biorąc sobie na głowę sowitą karę umowną za ewentualne przedwczesne wypowiedzenie umowy. Efektywny rabat, już po odliczeniu gratisowych 150 kWh, wyniesie zaledwie 4%. A to głównie z tego powodu, że redukcja opłaty dotyczy wyłącznie kosztów energii czynnej, a nie kosztów jej dystrybucji.

    Zainteresowanych zapraszam do lektury artykułu z wyliczeniami tutaj: jakoszczedzacpieniadze.pl/co-oddasz-za-tanszy-prad-rwe

    Pozdrawiam!

  • robert.skowronwp.pl napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/27 19:08:28:

    Bardzo ciekawy wpis. Dobrze jest poczytać w końcu coś niekomercyjnego napisane przez kogoś kto się zna na temacie.
    Ciekaw jestem jak dalej zachowają się banki w takiej sytuacji. Ale tego dowiemy sie pewnie już nie długo w mediach.

  • pu705 napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/28 23:54:31:

    Moim dostawcą jest PGE i tak sobie policzyłem co bym z tego miał, gdybym skusił sie na Duon. Założenia to 200kWh x 6 miesięcy (do końca roku za pół ceny) W PGE koszt energii to 56.5 PLN w Duon 28 PLN czyli oszczędność 171 PLN Jednak tera zaczyna się pod górkę, umowę podpisujemy do końca 2016 roku pod groźbą kary za wcześniejsze rozwiązanie tego związku. Przez 42 miesiące muszę Duonowi zapłacić 210 PLN opłaty handlowej a mojemu PGE tylko 42 PLN różnica to 168 PLN. Tak więc zyskałem do końca 2016 roku 3 PLN. Dodatkowo istnieje ryzyko strat bo paragraf 3 punkt 3 promocji "groupon" zawiera taki wpis "W przypadku gdy ceny energii (zł/kWh), o których mowa w zawartej z DUON umowie sprzedaży energii elektrycznej w ramach oferty promocyjnej będą wyższe WE WSZYSTKICH STREFACH od tych oferowanych przez dotychczasowego sprzedawcę energii klienta w standardowym cenniku bądź taryfie dotychczasowego sprzedawcy, DUON, na wniosek klienta, obniży swoje ceny energii (zł/kWh) do poziomu oferowanego przez dotychczasowego sprzedawcę." Więc wystarczy Duonowi trzymać mało popularną taryfę G12 1 grosz taniej a G11 sobie wywindować i okaże się, że zamienił stryjek siekierkę na kijek. Ceny netto.

  • obibek napisał(a) komentarz datowany na 2013/05/29 12:34:27:

    Właśnie się dowiedziałem dzwoniąc do RWE, że umowa obowiązuje w przypadku sprzedaży lub darowizny mieszkania. Gdy powiedziałem miłej pani, możliwe jest, że sprzedam mieszkanie i wyprowadzę się do syna do Kanady to zamilkła. Będą mnie szukać ?

  • milktv napisał(a) komentarz datowany na 2013/08/22 20:01:13:

    a na stronie rwe widnieje cos takiego:
    cyt. "Tańsze Gniazdko jest w pełni bezpieczne dla klientów. Klient, który podpisze aneks wybierając jeden z wariantów oferty ma prawo rezygnacji z umowy np. sprzedając mieszkanie, czy też w sytuacji, gdy RWE wprowadzi nową taryfę. W tego typu przypadkach nie zostanie obciążony karą umowną."
    i co o tym sadzicie ? Pradwa czy Fałsz ?

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line