Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

niedziela, 16 czerwca 2013

Czy to będzie nowa potęga na rynku ubezpieczeń? Jeśli pójdzie drogą Aliora...

Pierwsze komentarze po ogłoszeniu zakupu trzech spółek finansowych nordyckiej Nordei przez PKO BP skupiły się na kwestiach dotyczących Nordea Banku. I trudno się dziwić, pierwszy bank w Polsce kupuje bank numer 10. i dzięki temu ucieka dość daleko swoim rywalom, umacniając branżowy liderszip w kwestii konstruowania grilla, który to liderszip językowi puryści nazwaliby zapewne przywództwem, natomiast językowi angliści - leadershipem, sceptycy zaś wielkim shitem ;-). To przejęcie ma do 2016 r. zapewnić PKO BP wzrost rocznego zysku netto do 4,5 mld zł, co na tak trudnym rynku, jaki mamy obecnie, byłoby nieosiągalne za pomocą wzrostu organicznego. Ale jest jeszcze jeden ciekawy aspekt tej transakcji, który zostaje na razie na uboczu. Chodzi o to, że PKO BP przejmuje w pakiecie też firmę ubezpieczeniową Nordea Życie (130.000 klientów), co zapewne przyspieszy ofensywę PKO BP na tym rynku. 

Dzisiejsza Nordea Życie (wkrótce PKO TUnŻ) nie jest co prawda rynkowym gigantem (zatrudnia w sumie 100 ludzi, a prowadzony przez nią biznes zamyka się kwotą 1,5 mld zł), ale ma kilka ciekawych produktów: a więc ubezpieczenia kredytów, ubezpieczenia na życie, które można dołączać do kredytów, ubezpieczenia zdrowotne, które można sprzedawać klientom razem z  ROR-ami. Jednak nie to jest istotą transakcji: w oparciu o Nordeę Życie PKO BP chce zbudować spółkę ubezpieczeniową, która będzie oferowała usługi milionom klientów PKO BP i nie tylko.

PKO-Nordea-przejęcie-2013

Czytaj też: Nieprecyzyjny zapis w polisie podróżnej? Spocisz się zanim...

W PKO BP nie ukrywają, że rynek bancassurance niezwykle ich podnieca. I mogą mieć rację z aż kilku powodów. Po pierwsze, możliwości wyciskania pieniędzy z klientów, w ramach sprzedawania im kolejnych produktów kredytowych, są ograniczone. Popyt na kredyty jest jaki jest i większy nie będzie. Popyt na produkty inwestycyjne jest dość ograniczony, można powiedzieć, że niszowy. A potrzebę ubezpieczenia stosunkowo łatwo jest klientowi detalicznemu wmówić lub uświadomić. To właśnie na sprzedaży ubezpieczeń wyrosła np. potęga finansowa włoskiej poczty, a ostatnio tą drogą chciałaby podążać Poczta Polska. Pomysł PKO BP jest następujący - zamiast sprzedawać klientom produkty 12 różnych firm ubezpieczeniowych (tak jest dziś), trzeba dogadać się z jednym partnerem, stworzyć z nim joint venture i wspólnie pchać ten wózek. Tak jak BZ WBK stworzyło wspólną spółkę z Avivą i oferuje za jej pośrednictwem ubezpieczenia klientom BZ WBK. Bank daje sieć sprzedaży, a ubezpieczyciel - know-how i produkty.

PKO-Nordea-przejęcie-2013Biorąc pod uwagę, że PKO BP obsługuje ponad 6 mln klientów, nie można lekceważyć dnia, w którym bank deklaruje zamiar wejścia na nowe poletko. Podobno negocjacje z potencjalnymi partnerami, z których PKO BP wybierze jedną firmą ubezpieczeniową "na wyłączność" są już zaawansowane. Jeśli partner do spółki joint ventures będzie solidny, PKO BP może dość szybko stać się jednym z dużych graczy na rynku ubezpieczeń życiowych. Niech tylko połowa z 6 mln klientów kupi w spółce PKO BP ubezpieczenie od czegokolwiek ze składką 200 zł. Robi się z tego 1,2 mld zł. A jeśli tylko milion kupi polisę z miesięczną składką 50 zł, mamy 600 mln zł przypisu składki rocznie. Dla porównania - rynkowy lider PZU kwartalnie zbiera 4,4 mld zł składek (przynajmniej tyle zebrał w pierwszym kwartale 2013 r.). Mówimy więc o potencjale, który może pozwolić na "postawienie" firmy o przyzwoitych gabarytach. A przecież nikt nie powiedział, że PKO TUnŻ ma oferować swoje polisy typu bancassurance wyłącznie klientom z grupy PKO BP.

Drogę do zarabiania na bancassurance pokazał Alior Bank, który głównie na bancassurance "napompował" swoją rentowność i po części tymi przychodami sfinansował dotowanie klientów, ściąganych darmowymi ROR-ami.  Zerknąłem na prezentację wynikową Alior Banku za pierwszy kwartał tego roku (czyli najświeższą, jaka występuje w przyrodzie). Spójrzcie i Wy, bo warto:

Alior Bank, bancassurance

Tak, proszę państwa, bank zarządzany przez prezesa Wojciecha Sobieraja nawet bez kupowania spółki ubezpieczeniowej potrafił spowodować, że 60% jego przychodów prowizyjnych pochodzi ze... sprzedaży ubezpieczeń, a tylko nieco ponad jedna trzecia - z prowizji od transakcji. Przy czym 90% przychodów z polis to sprzedaż ubezpieczeń od utraty pracy i na życie, a tylko 9% to ubezpieczenia inwestycyjne. Jeśli PKO BP postawi na bancassurance, to - mając porządnego partnera z branży, który wyszkoli pracowników PKO i dostarczy produkty - może zamieszać na rynku ubezpieczeń życiowych. Nawet jeśli w pierwszym okresie skupi się na ubezpieczaniu tylko własnych klientów. 

WEEKEND Z SUBIEKTYWNOŚCIĄ! W blogu "Subiektywnie o finansach" nowe tematy pojawiają się nie tylko w dni powszednie, ale też wtedy, kiedy większość z Was odpoczywa na zielonej trawce. Ale przecież na zielonej trawce też może być subiektywnie i inspirująco, dlatego zapraszam do lektury sobotniego wpisu poświęconego odwróconej hipotece i hipotezie, że wkrótce może zostać de facto zlikwidowana w wariancie dożywotnim. Niestety, w wariancie terminowym nikt oferować jej nie chce, co oznacza, że... robi się niebezpiecznie. Czy zniknięcie dożywotniej wersji odwróconej hipoteki to, Waszym zdaniem, dobry, czy zły pomysł? Zapraszam do dyskusji?

Jak pomnażać oszczędności

 JAK ZABRAĆ SIĘ DO OSZCZĘDZANIA? Pytacie mnie często w listach jak zabrać się do systematycznego oszczędzania. Niektórym z Was urodziło się dziecko, niektórzy dostali podwyżki, a inni zorientowali się właśnie, że na ich koncie w ZUS widać dno. Pytacie w którym banku założyć konto oszczędnościowe, jakie kupić obligacje i czy fundusze inwestycyjne to dla Was nie jest aby zbyt ryzykowna "zabawa". O tym jak zrobić sobie pierwszy, najprostszy plan systematycznego oszczędzania, a także jak go potem rozwijać o nowe elementy, napisałem obszernie w książce "Jak pomnażać oszczędności". Zapraszam Was do zakupu i przeczytania, bo wiem od tych, którzy już to zrobili, że na wiele rzeczy dotyczących oszczędzania otworzyły im się oczy. Poradnik jest wśród sześciu książek, które musisz przeczytać według blogu "Jak oszczędzać pieniądze". W konkursie "Economicus" zdobył wyróżnienie jako jeden z trzech najlepszych poradników roku. Książkę życzliwie oceniło też Stowarzyszenie Inwestorów IndywidualnychPoradnik stał się czwartym największym ekonomicznym bestsellerem w sieci salonów Empik w pierwszym półroczu po debiucie. Jeśli nie masz czasu iść do księgarni, ściągnij "Jak pomnażać oszczędności" w formie e-booka. W niektórych księgarniach internetowych ostatnio widziałem naprawdę zacne promocje cenowe, dotyczące m.in. tej książki. 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
niedziela, 16 czerwca 2013 14:35

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line