Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 12 listopada 2013

W którym banku przeżyjesz największy odlot? Citi, Multibank, mBank, a może Diners Club?

Niedawno napisała do mnie pani Joanna, którą trapi taki oto problem: która z kart kredytowych, związanych z programem Miles and More (gdyby ktoś nie wiedział - zbiera się punkty i wymienia na mile lotnicze, czyli darmowe bilety) będzie dla niej najlepsza? "Przymierzam się do wyboru którejś z kart. Zależy mi na tym, aby zgromadzone mile nie przepadały, chciałabym do tego kartę, która będzie mnie najmniej kosztowała (bo to, że karta kredytowa może doprowadzić człowieka do bankructwa, to wiem, dlatego tak bardzo do tej pory się broniłam przed kredytówką)" - pyta pani Joanna. Sprawa jest o tyle prosta, że w Polsce program "Miles and More" jest podpięty do trzech "rodzin" kart, w tym dwóch bankowych. Mamy więc plastiki Citibank-LOT Credit Card (w wariancie Standard, Gold i Platinum),  World MasterCard Miles and More w Multibanku oraz w mBanku (w dwóch odmianach - standardowej i premium), dodatkowo w mBanku jest też Visa Miles and More (też w dwóch odmianach)  oraz kartę Diners Club LOT Card.

"Czy jest jakaś różnica czy wybiorę kartę Visa czy MasterCard? Czy ewentualnie po roku, jeśli uznam, że karta mi się jednak nie przydaje, mogę z niej bez konsekwencji zrezygnować? No i jeszcze pytanie odnośnie wymaganych dochodów - gdzie mogę taką informację znaleźć? Kolor plastiku mało mnie obchodzi. Ważne, aby moje punkty nie przepadały i żeby bank nie zdzierał ze mnie zbyt dużo z tytułu posiadania karty. Nie mam pojęcia którą wybrać.. Proszę o pomoc" - pisze pani Joanna. Weźmy więc byka za rogi. Przede wszystkim trzeba porównać korzyści oferowane pani Joannie oraz innym czytelnikom blogu ;-) przez finansistów. Karty "lotnicze" uzależniają liczbę zdobytych punktów-mil od wartości wydanych kartą pieniędzy. Im lepszy przelicznik, tym karta potencjalnie korzystniejsza. W przypadku kart Citi Handlowego standardowy przelicznik to 1 mila za każde 5 zł wydanych kartą. Jedynie w przypadku karty platynowej przelicznik jest lepszy - 1 mila za każde 4 zł zapłaconych kartą rachunków. Do tego dochodzą mile powitalne - w przypadku karty Platinum 3000 mil, dla złotej - 2000 mil, a w przypadku srebrnej - 1000 mil.

Multibank i mBank mają po dwie karty Miles and More ze znaczkiem MasterCard. Ta "zwyklejsza" - nie różniąca się od standardowych kart citibankowych - to MasterCard Miles and More, która daje 1 milę za każde 5 zł wydane kartą. Ale jest też lepsza karta MasterCard Miles and More Premium, która oferuje przelicznik dużo korzystniejszy - każda mila jest "warta" 3 zł.  W obu przypadkach w prezencie dają 2000 mil startowych. Dodatkowo w mBanku jest również możliwość wzięcia kart Miles and More ze znaczkiem Visa. Tak samo, jak w przypadku kart z MasterCarda, mamy tu dwie opcje: ekonomiczną kartę Visa Miles and More, dającą 1 milę za 5 zł, a także bardziej "ekskluzywną" pod względem wymagań wobec klienta kartę Visa Miles and More Premium z przelicznikiem 1 mila za 3 zł. I wreszcie - chyba najbardziej wypasiona i prestiżowa z całego towarzystwa - karta Diners Club LOT, która "płaci"standardowo - po 1 mili za każdych 5 zł wydanych za pomocą plastiku, a na powitanie dorzucają 2000 mil.

Biorąc pod uwagę korzyści punktowe, wszystkich na głowę bije mBank i Multibank z kartami Premium. W tej opcji zarówno Visa w mBanku, jak i MasterCard w mBanku oraz Multibanku oferują przelicznik 1 mila za 3 zł. Przypomnę, że standardowa stawka wynosi 5 zł. Ale ponad przeciętność wybija się też 4 zł na 1 milę oferowane przez kartę Citibank-LOT Platinum. Ta ostatnia karta daje najwięcej mil na starcie - 3000 (nawet najlepsza karta mBanku i Multibanku - po 2000 mil). Oczywiście bardziej od jednorazowej korzyści "na start" liczą się punkty, które można otrzymać za używanie karty, ale początkowy prezent od Citi dla "platynowych" klientów też warto docenić. Te karty - platynowa Citi, MasterCard Premium w mBanku lub Mulitbanku oraz Visa Premium w mBanku - wchodzą w grę jako potencjalnie najkorzystniejsze. Jeśli chodzi o "jakość" punktów, to w przypadku obu wyróżniających się kart jest ona podobna - punkty wygasają po trzech latach, ale wystarczy w miarę regularnie używać karty (jedna transakcja w miesiącu), by zostawały na koncie klienta po wsze czasy oraz wieki wieków.

Oczywiście punkty punktami, ale warto też rozważyć korzyści dodatkowe. W przypadku wszystkich wyróżniających się kart (premium i platinum) mamy przyzwoite programy rabatowe, oferujące do 50% zniżek w różnych sklepach i punktach usługowych. Porównywanie tych rabatów nie ma sensu, bo wszystko zależy od profilu zakupów każdego z nas i pakietu ulubionych marek. Niezależnie od zwykłych rabatów karta Citibank-LOT Platinum daje też po oczach 5%-ową zniżką przy zakupie biletów lotniczych (bonus ten oferują też karty Gold i Silver, ale w ich przypadku zniżka nie przekracza 3%). Jeśli podróżujecie dużo LOT-em i kupujecie bilety lotnicze przez stronę www (tylko dla tej formy zakupów obowiązuje rabat), to te 5% może się przełożyć na wymierne korzyści finansowe. Czy da się je porównać z milami zdobywanymi za zakupy? W Miles and More najtańszy bilet na trasie europejskiej zdobywa się za 30.000 mil, co oznacza, że przy przeliczniku gwarantowanym przez najlepszą kartę Citi trzeba zrobić zakupy za 120.000 zł, żeby "zasłużyć" na bilet o wartości np. 800 zł. A więc "wachlować" kartą przez niecałe trzy lata przy obrotach miesięcznych rzędu 4000 zł.  Każdy miesiąc "wachlowania" kartą, czyli płacenia nią za zakupy, jest "wart" jakieś 30 zł. Jeśli kupujesz bilety LOT-owskie dość często (np. raz na dwa miesiące), to 5% zniżki będzie dla ciebie lepszą opcją, niż zbieranie punktów w nieco szybszym tempie za pomocą kart mBanku lub Multibanku.

Na koniec porównajmy koszty używania kart. Te ze "stajni" Citi nie są niestety tanie. Srebrna "citibankowa" Miles and More kosztuje 8 zł miesięcznie (96 zł w skali roku), złota - 18 zł miesięcznie (216 zł w skali roku), zaś Platynowa, która daje najwięcej bonusów (5% zniżek na bilety i 1 mila za 4 zł wydatków) to już wydatek 27 zł miesięcznie (324 zł w skali roku). Ale uwaga: w pierwszym roku Citi daje wszystkie te karty za darmo, drożyzna zaczyna się dopiero od drugiego roku używania karty. Diners Club to luksusowy plastik, którego koszt to 350 zł rocznie. A karty mBanku i Multibanku? Też nie ma łatwo. Wydanie karty MasterCard w Multibanku i mBanku kosztuje 10 zł (zarówno w wariancie zwykłym, jak i Premium), a roczna opłata za jej używanie - 200 zł dla "zwykłego" plastiku i aż 600 zł dla karty Premium. W przypadku "zwykłej" karty po 120 transakcjach w roku lub osiągnięciu obrotu na poziomie 18.000 zł można nie płacić. Karta Premium - czyli ta, która "płaci" 1 milę za 3 zł - też była kiedyś gratis po osiągnięciu obrotów na poziomie 60.000 zł albo po wykonaniu 120 transakcji (i jest nadal dla tych, którzy dostali ją przed zmianą zasad). Niestety, teraz ten bonus nie obowiązuje, co oznacza, że MasterCard Premium (zarówno w mBanku, jak i w Multibanku) z potencjalnie najfajniejszej karty związanej z programem Miles and More spadła na miejsce najdroższej.

Ale przecież w mBanku jest też karta Miles and More w wersji Premium, lecz ze znaczkiem Visa. To ważne, bo zalety są te same, co w przypadku karty Premium MasterCard - bardzo dobry przelicznik punktowy (3 zł = 1 mila) oraz 2000 mil na powitanie - ale nieco łagodniejsze są warunki dotyczące opłat. Mianowicie Visa Miles and More Premium w mBanku, owszem, kosztuje 600 zł w skali roku, ale jeśli jest to jedyna karta tego typu w rodzinie, to po osiągnięciu rocznych obrotów 60.000 zł opłata jest znoszona. W przypadku, gdy np. masz z mężem lub żoną dwie karty Premium, to łącznie musicie rocznie wydać 90.000 zł, a plastiki nie będą się wiązały z żadną opłatą roczną. To obłędnie wyśrubowane limity - średnio co najmniej 5000 zł miesięcznego obrotu - ale jeśli potrafisz je spełnić, to Visa Miles and More w mBanku w opcji Premium będzie dla ciebie najlepszym wyborem. Co miesiąc będziesz miał na koncie najmarniej 1500-2000 mil, co oznacza, że przez półtora roku zasłużysz na darmowy bilet w LOT na trasie europejskiej (potrzeba do tego 30.000 mil), a przez niecałe trzy lata - na bilet do Azji albo USA (60.000 mil). Albo i wcześniej, bo na stronie Miles and More wciąż "wiszą" różne okazje pozwalające podróżować np. do Arabii Saudyjskiej za 25.000 mil, albo do Hamburga, czy Stuttgartu za 20.000 mil. 

Podsumowując: dla osób często kupujących bilety na samoloty LOT-u (np. jeśli ktoś podróżuje raz na kwartał albo raz na dwa miesiące), najlepszym rozwiązaniem może być platynowa karta Citibank-LOT. Kosztuje to-to ponad 300 zł, ale daje dużo mil oraz zniżki na bilety. Dla "zwykłych" użytkowników, którzy chcą mieć kartę za darmo i zbierać mile, dobrym wyborem będzie karta Miles and More w mBanku albo Multibanku. Przy obrotach rzędu 1500 zł miesięcznie nie będzie nic kosztowała. Dla klientów tzw. affluent, z dochodami rzędu np. 8.000 zł miesięcznie, ale nie podróżujących zbyt często, najlepszym wyborem jest dostępny tylko w mBanku "plastik" Visa Miles and More Premium - przy obrotach rzędu 5000 zł miesięcznie można uniknąć horrendalnie wysokiej opłaty rocznej (600 zł), a jednocześnie zbierać mile w tempie prawie dwa razy szybszym, niż "zwykły śmiertelnik".  A na koniec jedno zastrzeżenie: nie uwzględniłem związanych z najbardziej prestiżowymi kartami bonusów takich jak serwisy concierge, możliwość korzystania z saloników VIP na lotnisku, ubezpieczeń podróżnych związanych z kartami itp. Pod tym względem dodatkowe plusy zdobyłyby karty Citi i Diners Club. To fajne bonusy, ale skupiłem się na tym jak szybko i tanio zbierać mile.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 12 listopada 2013 16:56

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • gpd6 napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/12 17:07:09:

    dużo korzystniejsze jest "kupowanie" za mile biletow w klasie biznes - np. za 25000 mil można otrzymać bilet kosztujący normalnie ponad 3000 pln. Albo używanie mil do upgrade-u z klasy ekonomicznej do biznes.

  • liliputek napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/12 17:10:14:

    Artykuł niedopracowany w kwestii zakupu biletów za punkty. To niestety jest zupełnie nieopłacalne. Oprócz kosztu punktowego trzeba zapłacić dość wysoki podatek za tzw. "darmowy" bilet. Wysokość podatku w większości przypadków znacznie przekracza koszt biletu okupowanego np. w jakiejś taniej linii.

  • jakoszczedzic napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/12 17:18:49:

    Co do kart Citi to akurat jest promocja. Jeżeli kartę kupimy przez stronę www banku to za pierwszy rok nic nie zapłacimy a dodatkowo otrzymamy do 200 zł premii.

    Pisałem o tej promocji tutaj:
    www.jakoszczedzic.pl/2013/08/do-200z-za-karte-kredytowa-citi.html

  • sy1wester napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/12 17:47:37:

    Samcik, psiakręc, siakiś taki niechlujny się robisz! A to plus z minusem mylisz, a to reklamę z ofertą. Czyżby ekipasamcika pożerała całą energię, a na blog tylko resztki, zmiotki i odpadki?

    Aż mi serce stanęło, że będę musiał wybulić sześć stówek za kartę mBanku, a tymczasem coś tam zmienili, ale raczej na korzyść.
    A 120 transakcji rocznie lub 60k jak było tak jest!!
    Samciku!! Ty!!!

  • mleko100 napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/12 17:51:08:

    Nalezy pamiętać jeszcze o tym, że LOT wprowadził opłatę w wysokości 25 PLN za płatnośc kartą kredytową.
    www.mlecznepodroze.pl/2013/10/29/pll-lot-wprowadza-oplate-za-platnosc-karta-kredytowa/

    I mamy zonk: citikarta daje zniżkę 3%, ale jednoczesnie daje "zwyzke" 25 PLN...

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/12 18:53:02:

    Dzień dobry, dziękuję za uwagi. Sy1westrze, a o której karcie mówimy? Bo według moich informacji milusie warunki masterCardowych Miles and More obowiązują tylko dla "starych" kart, dla nowych są podkręcone.

  • radarg napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/12 19:29:28:

    Przeliczając na korzyści ile to jest 0,5% lub mniej od wydatków? Bez sensu, szkoda pary na M&M. Jak już chce się zbierać "punkty" to Citi Wizzair daje 2% a karta w pewnych warunkach jest bezpłatna. Pomijam, że na start daje 100-200zł.

  • sy1wester napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/12 20:33:57:

    @maciek.samcik
    Karty "zwykłe" mają niezmienione warnki. Karty premium owszem zmienili, ale raczej na korzyść poprzez dodanie progu "pośredniego" (40000 dla nowych - dla starych jest wszystko albo nic) oraz obniżenie progów dla kilku kart (stare karty rozliczane są każda z osobna).
    Więc choć dla "normalnego" Polaka to nadal wyśrubowane warunki są to i tak jakby ciutkę łagodniejsze.
    I nie ma co takim tajemniczym być ("według moich informacji") tylko czytać. O tu: www.mbank.pl/indywidualny/karty/karta-kredytowa-miles-and-more-premium/
    Widac więc, że stare warunki pozostały bez zmian.

  • maverick napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/12 21:02:06:

    Może zmienili ale niekoniecznie na korzyść.
    Dla starych MM Premium wystarczało 120 transakcji w roku. Dla nowych ten limit został zniesiony. A na pewno jest łatwiejszy do spełnienia niż kwotowy.

  • commenty napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/12 21:13:31:

    Zamknijcie M&M w mBank ... życzę powodzenia. Koniec okresu był wczoraj, a wyciąg zdublowany sprzed miesiąca. Kolejny miesiąc próby zamknięcia karty ... i znów interwencja na mlinii. W mBanku nic nie jest normalnie, łatwo, tylko brutalnie - człowiek się czuje jakby mBank powiedział "i mnie nie opuścisz aż do śmierci HA HA HA HAHAHAHAHAHAHA". Cuda, cuda ogłaszają żeby tylko nie dało się wygenerować pustych wyciągów. Od mBanku zachowaj mnie Panie, dobrze, że multibank będzie mbankiem to obok pracy będzie można na kogoś live nakrzyczeć jak sztuczkami pobiorą opłatę za kolejny rok.

  • gpd6 napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/12 21:15:36:

    radarg: mile opłacają się dla chcących latać lepszymi klasami niż ekonomiczna. dla klasy biznes na wielu trasach korzyść wynosi ponad 3%, a dla klasy pierwszej 4-5%. Dla wielu osób jest to jedyna okazja do lotu klasą biznes lub pierwszą - mile zebrane za loty, mile zebrane kartą - i można polecieć wygodnie na wakacje.

  • radarg napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/12 22:25:37:

    No tak, ja nie jestem nawet ekonomiczny... tylko budżetowy ;))

  • gazol napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/12 23:54:51:

    W tym miejscu muszę pochwalić Citi, który ma ogólnie bardzo dobrą opinię, jeśli chodzi o karty kredytowe( bo reszta oferty woła o pomstę do nieba :D).

    W moim przypadku to parę lat temu skorzystałem z promocji, na mocy której przez 2 lata byłem zwolniony z opłaty rocznej. Przez ten czas udało mi się generować obrót rzędu 1-2 tysiące miesięcznie. Kiedy pod koniec okresu promocyjnego zadzwoniłem zapytać czy zamierzają coś zaproponować (a jak nie to ja już dziękuję) dowiedziałem się, że jestem tak zajefajnym klientem, że zwalniają mnie z opłaty rocznej dożywotnio a i karty dodatkowe dodadza bez opłat.

    Mam nadzieję, że to nie jest odosobniony przypadek i komuś też uda się otrzymać podobne warunki.

  • sy1wester napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/13 06:58:57:

    @maciek.samcik & maverick

    Hmm, w sumie macie rację, nie zauważyłem tego.

    Ale w treści to tak jest sformułowane, że sądziłem, że opłata jest dla wszystkich bez wyjątków.
    I stąd nerwy ;) Mieć sześć stówek, a nie mieć to już 1200 jest :D

  • p.manczyk napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/13 12:25:10:

    Tylko LOT i LOT.
    Leciałem samolotem ponad 60x a lotem tylko 1, i to jako codeshare.

    Mile Miles and More można zbierać w wielu innych liniach, a nie tylko w LOTcie.

    Wśród tych które latają z Polski należy wymienić:
    Lufthansa, Swiss, Austrian, Turkish Airlines, Germanwings, TAP Portugal, Air Canada, SAS.
    Ale oprócz tego wchodzą Air China, Singapore Airlines, Air India i wiele wiele innych.
    Praktycznie siatka połączeń na których można mile zbierać pokrywa cały świat!
    Gdyby liczyć tylko na LOT, to wspomniany program punktowy byłby całkiem nieopłacalny.

  • rsa127 napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/14 12:07:04:

    To do kompletu brakuje karty czarnej World Elite Citibanku. 10 000 mil na starcie, 3 zł za 1 milę. 4 wejścia do saloników gratis rocznie. Opłata 1000 PLN bez żadnej możliwości uniknięcia.

  • konsultant121 napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/17 21:55:25:

    O czym my tu mówimy, ja kilka lat latałem średnio raz w miesiącu z Wawy do stolic Europejskich albo KLMem albo LOTem i po 3-4 latach punktów mi starczyło na... rękawice narciarskie;) O darmowym locie nie ma mowy. Te wszystkie programy są dobre ale nie dla konsumenta tylko dla sprzedawcy (banku i linii lotniczej).

  • na.glowie.postawione napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/18 23:38:40:

    Osobiscie polecam karte LOT Diners Club. Uzywanie jej pozwala na dostep do lounge'y DC na calym swiecie oraz zapewnia b. dobre ubezpieczenie w podrozy. DC ma wspaniale kursy wymiany walut, kiedy placi sie kartami za granica. LOT DC to najlepsza karta w tym zestawie. Mam tez VISA LOT z citibank'u, jest ok, ale tu mozna sie spodziewac 'roznych roznosci' znanych z oferty citibanku, wiec trzeba uwazac.

  • na.glowie.postawione napisał(a) komentarz datowany na 2013/11/19 13:36:56:

    Jeszcze jedna zaleta karty LOT Diners Club: jest darmowa dla posiadaczy statutu Senator i HON (statusy zloty i czarny) w Miles & More. Karta jest wazna 3 lata.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny