Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

piątek, 28 lutego 2014

Wypełnianie PIT-ów może być przyjemne? Za tę odrobinę rozkoszy zapłaciłem wysoką cenę

Rozliczanie PIT-ów zawsze odkładałem na ostatnią chwilę. Nie tylko z powodu podejrzeń, że znowu będę musiał coś oddać urzędowi skarbowemu (przeciwnie, przeważnie to ja jestem w tym rozliczeniu "do przodu"), ale z powodu cierpienia, które powoduje u mnie wypełnianie jakichkolwiek formularzy i dostarczanie ich do urzędników. Trzy lata temu udało mi się raz wyrwać z tego zaklętego kręgu, gdy rozliczyłem się przez internet (korzystając z aplikacji przygotowanej przez Ministerstwo Finansów), ale potem aplikacja przestała na moim komputerze działać ;-). Zawsze się zastanawiałem: czy nie można by tego rozliczania jakoś uprościć, uczynić przyjaźniejszym? Zrobić do tego "skórkę", która chowałaby te wszystkie trudne rzeczy pod spodem, a na wierzch wystawiała samą przyjemność?

Program do rozliczania PIT-ów online, zamieszczony na stronie Ministerstwa Finansów, w gruncie rzeczy wymaga pewnego obycia w tematyce podatkowej (komunikuje się z użytkownikiem dość formalnym językiem).  Nie dałbym go do używania osobom, które z podatkami nie chcą mieć nic wspólnego. Testowałem różne komercyjne programy, które w wypełnianiu PIT-ów chciały mnie wyręczyć. Owszem, było łatwiej, ale w gruncie rzeczy niewiele przyjemniej. W tym roku wpadł mi w ręce program, który nie tylko rozlicza podatki, ale próbuje "zaprzyjaźnić się" z odbiorcą. Do tego jest po prostu ładny: kolory niekrzykliwe, wszystko oparte na modnych ostatnio klockach.

Pitax

Podatków w Polsce wszyscy się boją, więc twórcy programu zaczynają od... "marketingu podatkowego". Czyli takich oto hasełek: "Zadajemy tylko proste pytania, pomagamy znaleźć wszystkie odliczenia podatkowe, które ci się należą". Albo: "Duży zwrot! Wiemy jak ciężko pracowałeś na swoje pieniądze. Dbamy o to, żebyś zapłacił możliwie jak najniższy podatek i zachował ich jak najwięcej dla siebie". I dalej ikonka "odbierz swoje pieniądze", odsyłająca do elektronicznego formularza. Albo: "Jak nie płacić podatku, spędzić urlop w raju podatkowym i rozliczyć się z księgową za 19 zł?". Chętnie ponaśmiewałbym się z tych hasełek, ale kiedy już przeszedłem do rozliczania PIT-a z pomocą tego programu, to podatkowy luz nie zniknął. Zamiast: "określ typ formularza, który chcesz wypełnić", jest pytanie "Dla kogo chciałbyś rozliczyć PIT-y". Potem mam podać imię i e-mail (ewentualnie zmieniam piktogram określający moją płeć), odpowiedzieć na pytanie czy prowadzę swój biznes, czy mam dzieci (ile i kiedy urodzone) oraz ile PIT-11 dostałem od pracodawców. Wszystko na dużych klockach, każdy na nowym ekranie. Dopiero potem mniej przyjemna praca, czyli przepisanie danych z formularzy PIT-11, które otrzymaliśmy od pracodawców.

Pitax

"Dokładamy starań, by Twoje podatku były tak małe, a ulgi tak wielkie, jak to tylko możliwe" - obiecuje miła pani ze zdjęcia. Bzdet, ale przestraszony podatkami użytkownik poczuje się bezpieczniej. Gdy trzeba wpisać dane domowników, system - gdzie tylko się da - pomaga. Np. po wpisaniu PESEL-u sam wypełnia pole "data urodzenia". Po wpisaniu kodu pocztowego automatycznie wypełniają się rubryki "województwo", "powiat" i "gmina". System wychwytuje też błędny NIP i PESEL. Teraz ulgi. W sekcji o uldze internetowej można wpisać dane z comiesięcznych faktur, albo łączną sumę za cały rok, są też kontrolne pytania, które mają pomóc w ustaleniu, czy na tę ulgę w ogóle się łapiesz. Nie trzeba znać przepisów, system sam orzeknie i poinformuje dlaczego się łapiesz, lub dlaczego nie. Też prostym językiem, bez nadmiaru ustaw i paragrafów.

A inne ulgi? Darowizny są przedstawione na piktogramach, szczegóły wpisuje się po kliknięciu na odpowiedni piktogram. Na osobnym ekranie pojawiają się mniej popularne ulgi (też na piktogramach). System dba o to, żebym się nie zmęczył, na jednym ekranie "zarządzam" nie więcej, niż czterema ikonami. W sekcji pt. "1%" mamy zasugerowaną konkretną fundację, a po kliknięciu na ikonę "zmień OPP" pojawiają się kolejne trzy. Dopiero po pójściu dalej otwiera się wyszukiwarka, w której można przeszukiwać organizacje pożytku publicznego po regionach Polski i "tematach" działalności (np. prawa zwierząt). Po wybraniu konkretnego obszaru pojawiają się logo wybranych organizacji. Jeśli nie wybiorę żadnej organizacji, na ekranie pojawia się ostrzeżenie, że w ten sposób wielu osobom robię krzywdę, a przez brak obywatelskiej postawy pomagam darmozjadom. Albo coś w tym stylu ;-).

Pitax

Program pozwala wysłać PIT przez internet, w wersji elektronicznej, bezpośrednio do urzędu skarbowego (można też tradycyjnie - wydrukować i zapakować do koperty). Na moim e-mailu pojawia się pdf z zeznaniem, a potem potwierdzenie przyjęcia dokumentu przez "skarbówkę". Na wersji elektronicznej (jeśli taką drogę złożenia zeznania wybiorę) moim "podpisem" jest kwota przychodów z poprzedniego zeznania (za 2012 r.). Dokładnie tak samo, jak w przypadku programu umieszczonego na stronie Ministerstwa Finansów.

Czy to wszystko jest bezpieczne? Od strony transferu danych - wydaje się, że tak. Program działa online, ale połączenie z programem "idzie" na tych samych zasadach, co połączenie np. z bankiem, kiedy nadajemy przelew. A co z przetwarzaniem danych wrażliwych, takich jak informacje o moich dochodach, pracodawcach, danych osobowych? Za rekomendacją dwóch czytelników blogu przeskanowałem regulamin i niestety wiem już, że za przyjazne rozliczenie online muszę słono zapłacić. Walutą w tym przypadku jest to, co program i jego twórcy mogą się o mnie dowiedzieć. "Usługodawca gromadzi i przetwarza dane (...) podawane bezpośrednio przez usługobiorcę oraz informacje uzyskiwane podczas korzystania z usług", takie jak informacje o urządzeniu, geolokalizację, adres IP, informacje zawarte w pamięci przeglądarki, oczywiście cookies. "Dane i informacje, o których mowa, służą do udostępniania, utrzymywania, ochrony i udoskonalania usług" oraz "zwiększenia wygody użytkowników". No, trzeba przyznać, że nasze kochane PITaksy wiedzą o nas dużo i mają pełną tego świadomość. No i oczywiście chcą z tej wiedzy czerpać pełnymi garściami.

Firma może też przetwarzać dane osobowe: imię, nazwisko, PESEL, numer dowodu, paszportu, adres zamieszkania i e-mail. I teraz kawałek, przy którego lekturze włosy stanęły mi dęba: "Przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych lub jakichkolwiek innych jest wyłączone, chyba, że w ofercie usług, przed zawarciem umowy o świadczenie usług lub na podstawie uzgodnień usługobiorcy i usługodawcy, w tym poprzez infolinię (np. poprzez akceptację zapytania w tym zakresie), lub w ramach innych regulaminów przewidziano wyraźnie taką możliwość lub przewidziano ją w dalszych postanowieniach niniejszego regulaminu". Czyli: "wrzutkę" marketingową możemy zrobić ci, drogi kliencie, wszędzie i o każdej porze. Oj, nieładnie, PITaksie. Użytkownik - według regulaminu - wyraża też zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w celu "ewentualnej egzekucji należnych świadczeń". Brrr...

No i wreszcie: "Usługodawca nie udziela żadnej gwarancji, że korzystanie z usług i oprogramowania będzie przebiegało bez błędów lub wad". Z kolei "w przypadku jakichkolwiek roszczeń związanych z realizacją usług odpowiedzialność finansowa spółki ograniczona jest do ktoty przekazanej przez usługobiorcę tytułem wynagrodzenia". A problemy w tej mierze pojawić się mogą, bo część z Was testowała program na bardzo trudnych konfiguracjach PIT-owych i ponoć różnie bywało... "Fajny program, ale raczej nie dla mnie. Ja wolę klasyk: tabelki i kalkulator. Tak z ciekawości spróbowałem tym programikiem rozliczyć siebie (dane fałszywe dawałem, ale chodziło mi, żeby zobaczyć jak działa). Niestety w moim przypadku PITax okazał się niezbyt przydatny: własna działalność plus umowa o pracę na firmę plus kilka PITów z umów o pracę na siebie plus rozliczenie zysków z giełdy... Program wymiękł, albo ja przy jego obsłudze"- donosi mi jeden z czytelników. Inna sprawa, że targetem dla takich programów są raczej ludzie, którzy mają dość proste konfiguracje podatkowe do rozliczenia, ale są "ogórkami".

Tym z Was, którym jeszcze nie odeszła ochota na przyjazne rozliczanie się z podatków, powiem na uszko, że poza programem rozliczającym podatki jest też na stronie PITax zakładka z bazą wiedzy: poradnikami, kalkulatorami (można obliczyć sobie płacę netto, oszczędności na emeryturę, albo oszacować zwrot podatku). Są wskaźniki, ustawy i kalendarz podatkowy, a także najpopularniejsze druki w formie pdf-ów. Oczywiście za aktualność i prawdziwość tych danych firma nie bierze w regulaminie żadnej odpowiedzialności ;-). Sezon na rozliczanie PIT-ów dopiero się zaczyna, ale chciałbym, żeby w tym roku - mnie i Was - bolało mniej, niż zwykle. Ale chyba przy rozliczaniu podatków online miło i przyjemnie może być tylko za cenę oddania dużej części swojej prywatności. I to bez żadnej gwarancji, że potem urząd skarbowy nie przyjdzie z informacją, że mamy w zeznaniu błąd. Ale... kto skorzysta z PITaksa i wciąż nie wierzy, że wszystko jest bez błędów, dostaje na koniec opcję skorzystania z usług... absolutnie materialnej księgowej ;-).

Pitax

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
piątek, 28 lutego 2014 16:14

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • samozlo0 napisał(a) komentarz datowany na 2014/02/28 17:08:09:

    Panie samcik.
    Na stronie ministerstwa finansów www.finanse.mf.gov.pl/systemy-informatyczne/e-deklaracje/formularze/pit są formularze PIT w postaci PDF.
    Na stronie www.finanse.mf.gov.pl/systemy-informatyczne/e-deklaracje/formularze jest aktualna wtyczka.
    Wystarczy pobrac, zainstalować wtyczkę i mozna równie wygodnie wypelnic PIT bez podawania swoich danych firmom trzecim.
    Formularz podpowiada wiele informacji, dokonuje obliczeń, dodaje PIT O jezeli taki potrzebny, a na koniec sprawdza poprawność całości i wskazuje ewentualne błędy i braki. Po weryfikacji można go wysłać do US jako autoryzaje podają jedna z kwot z ubiegłorocznego rozliczenia. Na koniec mozemy sobie wydrukować komplet PITów i potwierdzenie wysłania.
    Jezeli mamy watpliwości za darmo (koszt polaczenia) dzwonimy do krajowej informacji podatkowe www.mf.gov.pl/administracja-podatkowa/kontakt/krajowa-informacja-podatkowa pod numer np. 801 055 055 gdzie pracownik urzedu bez problemów udziela nam wyczerpujacych informacji (sprawdzone)

    To co Pan podał to jakis artykół sponsorowany. Autor tego programu spamował juz na forum mBnaku, ale go zignorowali więc pewnie zgłosił się do Pana?

    Nie zniechęcam, pytanie po co powierzac swoje dane innym, skoro całkiem sprawnie działa obecnie PDF z ministerstwa finansów?

  • samozlo0 napisał(a) komentarz datowany na 2014/02/28 17:09:41:

    przepraszam za błędy ortograficzne :(

  • adds01 napisał(a) komentarz datowany na 2014/02/28 19:02:27:

    Proszę o potwierdzenie czy program radzi sobie z rozliczeniem PIT-38 dla gracza giełdowego który poprzednie lata kończył naprzemiennie zyskiem lub stratą..

  • wumat napisał(a) komentarz datowany na 2014/02/28 20:44:58:

    @samozlo0
    Te interaktywne formularze podane przez ciebie wymagają zainstalowanego Adobe Readera. Na innych czytnikach PDFów nie zadziałają. Jeśli mam tylko do wypełnienia PITa instalować tę kobyłę zajmującą na dysku 320MB (wg strony producenta) to sorry - odpuszczę. Pozostanę przy dotychczasowym czytniku portable 6MB.
    Natomiast do PITów od lat (od pierwszej wersji chyba) używam programu PITy firmy IPS. Adresu nie podaję, ale znaleźć łatwo. Jak raz się zaczęło tego programu używać, to nie chce się przestać, bo kolejne wersje importują wszelkie dane z formularza z poprzedniego roku - pozostaje wypełnić tylko kilka pól unikalnych w danym roku. Efekt jest taki, że od momentu odpalenia programu do momentu wysłania formularza do Skarbówki mijają może dwie minuty.

  • drogadowlasnegom napisał(a) komentarz datowany na 2014/02/28 21:09:40:

    A jak wygląda sprawa 1% podatku? Możemy go przekazać na dowolna organizacje czy właśnie tu tkwi szkopuł, bo to pole jest wypełniane automatycznie na rzecz sponsora?

  • marcinz123 napisał(a) komentarz datowany na 2014/02/28 21:23:21:

    Używałem pity IPS przez wiele lat. Niestety na moim komputerze nie udawało mi się wysłać elektronicznie. Więc w tej chwili używam e-pity. Też działa offlinowo i nie ma z nim problemu.

  • wumat napisał(a) komentarz datowany na 2014/02/28 22:00:37:

    @drogadowlasnegom
    To pytanie jest do mnie (odnośnie PITy IPS), bo się pogubiłem? W aplikacji opisanej we wpisie p. Samcika OPP można zmienić - jest to wyjaśnione, więc jednak chyba pytasz mnie o PITy.

    Owszem, jest w tym programie na wstępie wpisana OPP, ale nie na stałe - nie ma żadnego problemu ze zmianą tego pola. Z tą domyślną wartością KRS chodzi raczej o to, by, jak ktoś jest leniuszkiem albo roztargniony, to żeby gdziekolwiek wysłał ten 1% (do OPP polecanej/wspieranej przez twórcę, trudno tu mówić o sponsorze), zamiast nie wysłać nigdzie. Każdy świadomy użytkownik może to wyedytować.

  • samozlo0 napisał(a) komentarz datowany na 2014/02/28 22:46:32:

    @wumat, nie wiem czy faktyczne adobe acrobat tyle zajmuje na dysku, ale nawet gdyby, to nie jest to jakas powalajaca ilosc miejsca w dzisiejszych czasach szczegolnie, ze nieuzywane foldery mozna kompresowac. Adobe acrobat jest jednak pewnym standartem i zawsze sie moze przydac, aby byc pewnym czy wygenerowany dokument pdf ma identyczny wyglad jakiego opczekiwal jego autor. Sam uzywam innego czytnika plikow pdf, ale juz kilka razy sie przekonalem, ze tylko produkt adobe gwarantuje bezbledne przetwarzanie dokumentow PDF.
    Warto wiec go miec na dysku.

  • wumat napisał(a) komentarz datowany na 2014/02/28 22:51:54:

    @samozlo0
    Od lat nie używam Adobe Readera i jakoś żyję. Najbardziej kobylasty, najbardziej dziurawy czytnik (łatany chyba co tydzień), jaki istnieje. Standardem to on może był 10 lat temu. Teraz tylko takie twory jak formularze MinFin zmuszają do jego używania.

  • samozlo0 napisał(a) komentarz datowany na 2014/02/28 22:59:39:

    @wumat, tak jak pisalem, tez używam innych ale czasami przydaje sie oryginał.

  • zdzislawja napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/01 00:16:12:

    i chce Pan abysmy uwierzyli, ze dobrowolnie, swiadomie i bez przymusu zapoznal sie Pan z "Regulaminem swiadczenie uslug droga elektronioniczna..." tego "cos" i ZAAKCEPTOWAL go Pan? Zaakceptowal Pan dobrowolnie caly par. 17 i 18? Tak bez mrugniecia okiem zaakceptowal Pan kwiatki typu "... i inne", co oznacza, ze zgodzil sie Pan na przetwarzanie wlasciwie wszytkiego oraz "ewentualnej egzekucji" oraz szlabanascie innych ustepow dot. przetwarzania danych??
    Szacunek... :)
    Z.

  • adds01 napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/01 08:07:14:

    Gazeta Wyborcza jest partnerem PITax.pl więc redaktor Samcik zapewne nie miał wyboru i musiał opisać to na blogu, nawet mimo regulaminu w stylu "ja użytkownik wyrażam zgodę aby usługodawca wykorzystał dla swoich potrzeb każdą literkę i cyferkę którą wklepię w formularze"

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/01 08:34:18:

    Szanowni, blog jest moją prywatną własnością, więc polecam i zniechęcam na własną odpowiedzialność. Przeskanowałem regulamin, ale niezbyt dokładnie - mea culpa. Teraz zrobiłem to już dokładnie, literka po literce i jestem zmuszony podzielić część Waszych wątpliwości. Zaktualizowałem wpis o informacje dotyczące dużego zakresu wykorzystywania przez firmę danych (osobowych i finansowych), a przede wszystkim o wątpliwości dotyczące tego, że firma może w bardzo łatwy i podstępny sposób uzyskać naszą zgodę na wykorzystanie danych osobowych w celach marketingowych. To jest ewidentny chwyt poniżej pasa. Tekst już jest poprawiony, przepraszam tych, którzy pomyśleli, że straciłem przenikliwość ;-). Przejściowy spadek wynika wyłącznie z grypy żołądkowej, którą przechodzę ;-).

  • portokales napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/01 10:03:37:

    Jak dla mnie stracił Pan wiarygodność. Po raz kolejny czytelnicy Pana wyliczają z niestaranności.
    I niech Pan nie pisze, że blog jest Pana prywatną własnością. Niech Pan spróbuje napisać coś niezgodnego z linią "partii" Agora dla której Pan pracuje. Ciekawe jak długo Pan tam popracuje?
    Prawdę mówiąc do niedawna był Pan przeze mnie uznawany za neutralnego i obiektywnego. Żeby to odbudować naprawdę musiałby się Pan napracować.
    Życzę dobrego samopoczucia. Nie wiem po co Pan prowadzi ten blog, skoro staje się nierzetelny?

  • samozlo0 napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/01 11:12:07:

    Prosze tak bardzo nie atakować Pana Samcika.
    Juz po pierwszych linijkach dalo sie zauważyć, ze to artykuł "sponsorowany".
    Z reszta istnieje prosta metoda na rozpoznawanie czy gdzies nie kryje sie podstep.
    Jezeli ktos twierdzi ze robi cos za darmo lub po mocno zanizonej cenie - powinno natychmiast budzic naszą czujność.
    Nikt nie bedzie mocno reklamowal uslug na ktorych nie zarabia!
    Jezeli tak robi, to ma inny cel.
    Jezeli tego celu nie ujawnia, to mozna miec podejrzenie, ze nie jest on uczciwy.

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/01 11:41:30:

    Oj tam, przesadzacie. Uważam, że ten PITax to naprawdę jest nowa jakość. I zanim zarzucicie, że wpis jest sponsorowany, taki, siaki i owaki, to udowodnijcie, że program jest do d... i nic nowego nie wnosi. Regulamin rzeczywiście zawiera przynajmniej jedną niebezpieczną rafę i to już do tekstu dopisałem.
    Pozdrawiam!

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/01 11:44:05:

    Mam tak samo jak Pan Maciej - wole nauczyc sie numerow 16 kont na pamiec, albo skonfigurowac telnetem jakies stare CISCO, niz grzebac w formularzach i swiecic oczami w okienku - w tym roku i tak musialem udac sie fizycnie do okienka z pitem-28 (do konca stycznia only!), iżby Panienka potwierdzila wplaty skladek, a dopiero pozniej rzezbic PIT37 z 28, 11 i innych :( Całość zabawy zajela mi tylko 3 dni :) Najpierw uzylem owej kobylastej wtyczki i programu PITujacego ze strony Ministerstwa - wyfrunal z mojego dysku po 5 minutach, za kare ze Tfurcy zalozyli, ze doskonale znam przepisy podatkowe i odrozniam w lot pit-37 i pit28 :-/ Poszukalem wiec jakiegos PITOWNIKA ktory po prostu pytal co robie w zyciu by wyjechac na Hawaje :) Znalazlem, wypelnilem, poszloo! nawet zwrot juz wyplacili, wiec chyba dobrze dzialal.

    Oczywiscie jak wielu, nie zwrocilem uwagi do kogo, jakie i w jakim celu moje dane podatkowe trafia ;-( Bo gdy ide do US i podaje Panience papier, wiem że moje dane formalnie są bezpieczne jak 150 - sam pracujac dla UrzeduMiasta mialem szkolenia z bezpieczenstwa danych osobowych, przetwarzania, magazynowania, jakies certyfikaty, podpisy, ABI, klauzule, nawet UOP przyslal zalakowana koperte do trzymania w sejfie :) i takie tam. A tu sie okazuje ze prywatna firemka ma dostep do tych samych danych bez zadnych korowodow, ABI i UOPów... I może sobie je przetwarzac, a nawet udostepniac windykatorom.. Niefajne to.
    Co prawda szary zjadacz marchewki majacy pit-11 i odliczenie za internet nie ma powodu do jakichs wiekszych obaw, ale ja sie czuje mocno ostrzezonym po przeczytaniu dzisiejszego wpisu blogowego! Wolal bym, aby byle firma z ulicy nie wiedziala ile zarobilem na BitCoinach a ile na lokatach, a przez to miala wglad w moje zasoby majatkowe i poziom ryzyka ktory akceptuje...

    Dziekuje Panie Macieju, juz ktorys raz ratuje mi Pan koncowy odcinek przewodu pokarmowego :)

  • samozlo0 napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/01 12:13:05:

    @nerkofil, program z Ministerstwa Finansów zagoscił u mnie mniejwiecej tak długo jak u Ciebie i tez go wywaliłem. Uzywam gotowych PDF i wtyczki.
    Wole uzywac formularzy pdf bezposrednio ze zrodla oraz dopytywac sie o szczegoly wypelniania PIT pod telefonem ktory podałem na poczatku.(rozmowe nagrywam)
    Kiedys tez uzywalem wszelakich programow, exceli i czego tam jeszcze do wypelniania PITow. Jednak od kilku lat uzywam PDF z Ministerstwa i wypelnienie PIT laczniez wyslaniem zajmuje mi nie wiecej jak 5-10min.(kilka razy sprawdzam)
    Rozumiem, ze w modzie jest narzekanie na wszytko co pochodzi od naszej administracji panstwowej, ale kiedy czasami cos im sie uda nie ma sensu krytykowac bez podstaw.
    Jezeli mozna miec jakies pretensje, to dlaczego tak pozno.
    Programy do wypelniania pitow istnieja od kilkunastu lat, banki w internecie podonbnie, a dopiero od kilku lat mozna sie rozliczyc z urzedem skarbowym nie wychodzac z domu.
    Jest to postep, ale przynajmniej o dekade za pozno.
    Nie bede nikogo namawial - uzywajcie czego chcecie.

  • mcumber napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/02 07:05:42:

    Nie do końca rozumiem o co tyle krytyki względem eDeklaracji. Używam od lat, aktualizuje, wypełniam, wysyłam. To chyba jedyne sensowne narzędzie jakie Państwo stworzyło dla obywateli. Wszystkie te systemy z ZUS, NFZ... na co komu ich funkcjonalność?
    Nauczyłem się już, że opinie w Internecie piszą w 99% niezadowoleni. Zawsze znajdą dziurę w całym. Przeczytaj, chcesz korzystań, nie rób jak chcesz. Jeżeli ktoś coś pochwali, zaproponuje to zaraz jest "kupiony"? Trochę luzu.
    PS nie znam właściciela bloga osobiście i nie kazał mi tego napisać ;)

  • sdraco napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/02 09:29:55:

    Witam

    Ja, również używam eDeklaracji. Jak dla mnie to naprawdę świetny program i wszystkim go polecam.

    Natomiast kluczową kwestią jest zawiłość i stopień skomplikowania prawa podatkowego.

  • duzymietek napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/03 15:18:20:

    "Za rekomendacją dwóch czytelników blogu przeskanowałem regulamin..."
    Zabił mnie Pan tym zdaniem. Pierwsze co robię gdy trafiam do serwisu w którym miałbym podać dane osobowe (nie mówiąc o danych o zarobkach) to przeczytanie regulaminu. Nie podejrzewałem Pana Redaktora że mógłby zrobić inaczej.
    Niestety spadek formy w kilku ostatnich postach bardzo widoczny. Trzymam kciuki za powrót do poprzednich standardów.

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/03 16:05:00:

    Niech mnie tylko grypa żołądkowa opuści ;-)

  • maciejka51 napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/04 12:19:37:

    320 MB w czasach, gdy dyski mają pojemność liczoną w TB? Nie widzę problemu.
    Poza tym warto używać programu do usuwania śmieci z komputera, czyli zbędnych plików, które nie są do niczego potrzebne i tylko zajmują przestrzeń, zamulając sprzęt.
    Przyłączam się do orędowników e-Deklaracji.

  • arletee napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/06 12:29:38:

    Zaintrygowana wpisem oraz komentarzami przetestowałam ten program, tak z ciekawości, bo od lat całej rodzinie wypełniam pity ;-( Strona wygląda faktycznie świeżo i nowocześnie.
    Jednak widzę, że przy nieco bardziej skomplikowanych sytuacjach życiowo-finansowych (firma, dochody z giełdy, odliczenie dzieci itp.) aplikacja pitax nie daje niestety rady i można złożyć błędnego pita.
    Regulamin i udzielenie zgody na wykorzystanie danych osobowych budzi najwyższy niepokój! Pytanie kto ma dostęp do informacji o miejscu pracy z (PIT-11) oraz dochodach to chyba informacje prawie jak z konta bankowego. Jeżeli ktoś się na to godzi to naprawdę chyba nie wie co robi.
    Od wielu lat korzystałam z chyba pierwszego programu do pit - Druki IPS (pit.dobry.pl polecam dla starszych windowsów), ale po zainstalowaniu nowego windows 7, coś zaczęło się sypać. Program ministerstwa pewnie jest i dobry, ale mnie przeraziło instalowanie wtyczek i czytanie instrukcji co muszę zrobić.
    Szukając 2 lata temu sprawdziłam kilka programów, ale wszystkie niestety mają nas za idiotów wymuszając 1% na jedynie słuszną i wskazaną organizację. Ostatecznie trafiłem na www.e-pity.pl i od 2 lat rozliczam się w tym programie. Jest prosty, nie wymusza przekazywania danych i ich nie przechowuje na żadnych serwerach ani chmurach, no i co dla mnie bardzo ważne pozwala przekazać 1% na dowolny cel, a ja zawsze wspieram małe stowarzyszenia opiekujące się zwierzętami.
    Każdy musi wybrać coś dla siebie, jednak warto się zastanowić czy tak dużym kosztem udostępnienia wszystkich swoich najwrażliwszych danych? Firmie, o której praktycznie nic nie wiadomo niby firma ma znaczek Rzetelnej firmy, ale nie pokazuje on żadnego certyfikatu, niby to drobiazg ale tylko sam ten fakt jest podejrzany. Czy porządna firma udaje tylko swoją rzetelność wklejając loga znanych firm (gazeta.pl) i instytucji?

    A tak na marginesie to gazeta chyba od lat wydaje też jakiś program na CD - czy to rzekomy pitax?

  • adam.przybycin napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/07 12:44:07:

    Cześć Wszystkim, pozdrawiam też konkurencję aktywną na blogu ;-)

    Przede wszystkim dziękuję za artykuł. Trochę przykro jednak patrzeć jak dużo negatywizmu, niechęci, podejrzeń nieuczciwego działania i nieuczciwych oskarżeń można znaleźć w komentarzach w internecie również na tej stronie. Wszystkich niedowiarków chciałbym zapewnić, że wbrew sugestiom nie był to artykuł sponsorowany, ani nikt Panu Maćkowi za ten artykuł nie zapłacił. Może czas upublicznić komentarze użytkowników PITax.pl, które nie są dobre są entuzjastyczne i pokazują jak ważnym krokiem w korzystaniu z usług internetowych jest PITax.pl dla wielu osób. Tak więc Pan Maciej nie jest tu odosobniony w swoich odczuciach.

    Kilkoro z Was uważa, że eDeklaracje są rozwiązaniem wystarczającym, a wręcz dobrym. Ustosunkuję się pośrednio przytaczając pewne statystyki w Polsce w ubiegłym roku 15% podatników rozliczyło się online, w USA 90% podatników. Czy to oznacza, że jesteśmy wtórnymi analfabetami, że Polacy są nieinteligentni; a może mamy o tyle gorszy dostęp do internetu? Powodem nie jest też złożoność rozliczenia PIT w Polsce, bo jest ono wielokrotnie łatwiejsze niż w USA. Nie! Przyczyn należy raczej szukać w jakości usług jakie są oferowane na polskim rynku. Tak zachwalane przez Was eDeklaracje niestety nie są do przejścia dla znaczącej większości śmiertelników / podatników, w tym dla mnie, a jednak coś z komputerami mam wspólnego! Programy konkurencyjne nawet jeśli reklamują się, że umożliwiają wysyłkę online to np. nie podają wartości słownikowych (jedynych dopuszczalnych przez eDekalracje), np. dla adresu co w praktyce oznacza, że prawidłowe wysłanie online zeznania jest tak prawdopodobne jak wygranie w Totka.

    W PITax.pl podjęliśmy się bardzo trudnego zadania stworzenia systemu dla osób z mniejszym doświadczeniem w obsłudze komputera, który pozwoli na poradzenie sobie z tak złożonym problemem jak podatki. Komentarze naszych użytkowników wskazują, że się udało! I jest to sukces nie tylko biznesowy, ale może przede wszystkim społeczny.
    Odnosząc się do braku możliwości rozliczenia bardziej złożonych przypadków skupiliśmy się na stworzeniu solidnych podstaw zrobiliśmy silnik rozliczania dla PIT-37, którego rozlicza 82% podatników. Pozostałe PIT-y, w tym wszystkie złożone przypadki PIT-36 będą dostępne w przyszłych sezonach. Zwracam jednak uwagę, że nie jest tak, jak można by się zasugerować jedną z wypowiedzi, że obliczenia są w takim przypadku błędne w przypadkach nieobsługiwanych PITax.pl odsyła do wypełnienia formularza w eDekalracje.

    Widzę też, że powstała w komentarzach pewna histeria dotycząca danych przetwarzanych przez PITax.pl, i co więcej Pan Maciej też do niej dołączył, aż mu włosy dęba stanęły. Ponieważ bardzo do twarzy mu z ułożonymi włosami, śpieszę z wyjaśnieniami:

    PITax.pl przetwarza dane, dane wrażliwa i dane osobowe! Ot, okrycie. Długa lista przetwarzanych przez nas danych (nieosobowych) cytowana w artykule to standardy przetwarzane przez wszystkie duże strony internetowe, włączając pewnie w to tego bloga i są one częto przetwarzane przez system nawet bez specjalnych dodatkowych zabiegów konfiguracyjnych.

    Dajemy ważne zapewnienie: "Przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych lub jakichkolwiek innych jest wyłączone, a Wy szukacie dziury w całym dopatrując się złej woli w dalszych zapisach. Dokument, który studiujecie to Regulamin Świadczenia Usług Drogą Elektroniczną. I musza być one na tyle ogólne, żeby nie pozostać w sprzeczności z innymi regulaminami w przyszłości tworzonymi. Gdybyśmy nie zastrzegli tutaj, że możemy tworzyć inne regulaminy, to bezprawny byłby np. regulamin konkursu poleceniowego, który wymaga przetwarzania danych w celach marketingowych zbieranych zgodnie z prawem po wyraźnym zaznaczeniu przez użytkownika zgody na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych.

    Kontynuacja w następnym poście, bo się rozpisałem...

    Adam (www.pitax.pl)

  • adam.przybycin napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/07 12:57:08:

    Kontynuacja poprzedniego postu...

    Chyba też nie czytaliście zbyt dokładnie regulaminu PITax.pl oraz innych regulaminów / umów licencyjnych, bo jako jedyni udzielamy gwarancji 100% poprawnych obliczeń nie udziela ich nawet Ministerstwo Finansów. A komentatorom to jeszcze za mało. Rzeczywiście nie udzielamy gwarancji, że korzystanie z usług i oprogramowania będzie przebiegało bez błędów lub wad (ba, takie błędy inne niż obliczeniowe znajdujemy jak w każdym oprogramowaniu - i są mniej liczne niż u konkurencji), jednak dokładamy należytej staranności, aby takich błędów i wad było możliwie mało. Jesteśmy uzależnieni m.in. os sytemu Ministerstwa Finansów eDeklaracje, które nam nie udziela żadnych gwarancji, a który swoje problemy ma. Gwarancji takich nie udziela też żaden program konkurencyjny w Polsce, nie słyszałem, żeby jakakolwiek firma udzielała też takich gwarancji za granicą - nawet dla płatnych produktów! Tak więc wydaje mi się przytaczanie tego jako szczególnej niedogodności PITax.pl przynajmniej trochę niesprawiedliwe w szczególności, że mówimy o programie bezpłatnym.

    To teraz mnie zjedzcie ;-)

    Pozdrawiam i zachęcam do rozliczania PIT w programie www.pitax.pl.

    Adam

  • newmodel napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/12 11:35:00:

    Panie Adamie, gratuluję pomysłu! Bardzo ładny i przyjazny interfejs, ale sam skorzystam z rozliczenia w pitaxie dopiero jak dodacie obsługę pozostałych PIT-ów (28,36,38) - mam nadzieję, że już w przyszłym roku.

  • mariawolek napisał(a) komentarz datowany na 2014/04/28 13:51:29:

    No przyjemność to może za dużo powiedziane :P Ale ja wiem jak niektóre programy mogą ułatwić życie - właściwie przez ostatni rok stałam się księgową we własnej firmie, bo poprzednia poszła na urlop macierzyński i szczerze mówiąc wiem, że dam radę i że nikt do tzw. "papierkowej roboty" nie jest mi potrzebny. Zainwestowałam ok. 1000 zł w programy różnego rodzaju: www.reset2.pl/oferta/standard/r2faktury tej firmy i zachęcam innych do spróbowania również - dla mnie to ogromna oszczędność, ale też większa pewność.

  • robert.skowronwp.pl napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/20 21:11:17:

    Ja osobiście nie lubię wypełniać papierków...
    _______________________
    Jak za darmo sprawdzić bik

  • barneysm napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/02 12:31:06:

    Program jest bardzo łatwy w obsłudze i szybko się na nim wypełnia zeznanie podatkowe.

  • gutek851 napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/03 18:23:51:

    Program do rozliczania podatku Pitax.pl działa dosłownie, jak przeglądarka internetowa, wyświetlająca stronę pitax.pl, na której można rozliczyć on-line. Zainstalowałem go na komputerze i nawet w części wypełniłem, ale po bliższym przyjrzeniu się działaniu programu zorientowałem się, że WSZYSTKIE informacje, wklepane w program, jak i nawet klikanie w opcje/przełączanie okien skutkuje połączeniem z serwerem pitax.pl. Co ciekawe, nawet, gdy jesteśmy już na zaawansowanym etapie wypełniania deklaracji i odetniemy programowi internet, ten nie jest w stanie nawet przełączyć się między podglądem okien z wpisywanymi kwotami!
    Ogólnie program przyjemny dla oka i z łatwym interfejsem, ale tylko dla tych, którym nie przeszkadza świadomość, że pewna firma z Wrocławia zna ich nazwisko, wiek, adres, zarobki, wielkość rodziny oraz życiorys zawodowy :D

  • min.a napisał(a) komentarz datowany na 2016/03/24 07:44:15:

    zgadzam się z powyższym postem . korzystam z programu pitax i raczej nie ma czegoś takiego jak udostępnianie moich danych firmom trzecim . a z tego programu zdecydowałam się skorzystac bo przynajmniej nie musze czytac tych wszystkich paragrafów , ustaw itd . i nie musze zapisywac tego programu na dysku.

  • agac.ik napisał(a) komentarz datowany na 2016/03/26 18:13:37:

    Rzeczywiście program PITAX sprawia, że rozliczanie jest proste, szybkie - może nie do końca dla mnie przyjemne bo nie lubię takich rzeczy ale wszystko sprawnie i dobrze zrobione. bardzo pomocny, pytania ułatwiają wiele

  • longina56 napisał(a) komentarz datowany na 2016/03/31 18:54:23:

    również tak jak moi poprzednicy korzsytałam z programu pitax . Przynajmniej nie robiłam błędów tak jak to było przy korzystaniu z innych programów do rozliczania pit. no i przede wszystkim ogromnym plusem jest prostota wypełniania oraz szybka wysyłka deklaracji

  • michaela596 napisał(a) komentarz datowany na 2016/04/12 07:41:38:

    wypełnianie deklaracji pit jak najbardziej moze być przyjemne pod warunkiem ,ze się wie jak to zrobić , gdzie wpisac odpowiednie liczby . korzystałam z wielu programów to tak ,najpierw w jednym mi wyszło ,ze mam niedopłate, w innym ,że mam do zwrotu 2720 zł . W końcu przeczytałam gdzies o pitax i rzeczywiście . jest wyjaśnione wszytsko jak małemu dziecku w przedszkolu . Wystarczy założyć konto. programu nie trzeba instalowac na komputerze. logujecie się mailem . i przystępujecie do wypełniania deklaracji.program sam czyta ustawy , zadaje proste pytania tak ,ze wiecie co gdzie wpisać . tutaj mam do zwrotu 2782 zł

  • orinokaa napisał(a) komentarz datowany na 2016/04/26 11:47:30:

    widze ,ze jest coraz więcej osób ,które korzystają z pitax . ja korzystałam , bo mi go koleżanka poleciła ,a ze było mi szkoda wydać z 40-60 zl na ksiegowego to zdecydowałam ,ze sama złoze zeznanie . Deklaracja szybko została wysłana , program jest w pełni darmowy i bardzo prosto wytłumaczony . Jest również możliwość wglądu do deklaracji z poprzednich lat czyli z ostatnich pięciu oczywiście

  • bartoszkamis napisał(a) komentarz datowany na 2016/05/27 15:59:03:

    Po co męczyć się z programami, kiedy się księgowe i biura rachunkowe, osoby kompetentne, które mogą się tym zająć. Sam korzystam z usług biura w Sopocie - auditor.sopot.pl/.

  • wiktoriabemowo napisał(a) komentarz datowany na 2017/01/25 16:55:19:

    Ja polecam pitax bo raz ,zę program jest darmowy . w zwiazku z czym nic nie płace . Dwa , program jest na tyle w porzadku ,ze nie trzeba znac jakichs paragrafów i wgl , tylko wystarczy wprowadzać kwoty z pitu 11 do naszej deklaracji . I tyle ;) Potem badzo szybko następuje wysyłka oraz potwierdzenie UPO

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line