Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

niedziela, 16 marca 2014

Firma energetyczna kusi: porzuć konkurencję, a prąd poza szczytem dostaniesz... za darmo

Jeśli czytacie często ten blog, to znacie zapewne firmę Duon i jej szalone pomysły. To niezależny sprzedawca energii, który tym się różni od RWE, czy Tauronu, że nie produkuje energii, lecz kupuje prąd na giełdzie. A potem nam go sprzedaje. Biznes tak ciekawy, że można umrzeć z nudów, ale Duon robi wokół niego tyle marketingowego szumu, jakby to nie był prąd, lecz co najmniej pigułki szczęścia. Pisałem w blogu, jak to Duon - wniosek brytyjskich firm sprzedających prąd - zaczął oferować w kioskach z gazetami kupony na tanią energię. Potem pojawiła się w Duonie oferta zmiany dostawcy prądu przez internet (firma załatwia wszystkie formalności). Duon oferował też prąd z ceną przez pierwszy rok o połowę niższą, niż u konkurencji oraz z gwarancją najniższej ceny. A z okazji eliminacji do piłkarskich mistrzostw świata firma obiecywała tym niższe ceny, im więcej meczów piłkarze wygrają. Na szczęście dla Duonu przegrywali z kretesem. Ale wysiłki Duonu - choć firma ma tylko 5% "rynku" osób zmieniających dostawcę prądu - skłoniły do działania takich gigantów, jak RWE, czy Tauron, w którym prąd po obniżce bywa nawet droższy, niż przed.

Od poniedziałku Duon rusza z kolejną nietypową promocją. Otóż w godzinach niższego popytu na energię firma będzie dawała nowym klientom przez dziesięć godzin na dobę prąd... za darmo. Czyli za zero. Zero, czyli null. Warunek jest tylko jeden - trzeba podpisać z Duonem cyrograf na kupowanie prądu przez trzy lata. "Happy hours" z prądem za darmo będą trwały w Duonie w godzinach 13.00-15.00 oraz w nocy, czyli między godzinami 22.00 a 6.00 rano. Darmowa energia - bez żadnego limitu zużycia - będzie dostępna do końca 2014 r., a później (przez kolejne dwa lata trwania umowy) klienci będą płacili za prąd w godzinach objętych "happy hours" stawkę 0,13 zł za kWh. Czyli nadal niewiele, bo te 0,13 zł to połowa tego, co widać dziś w nocnych taryfach u konkurencji.

Duon darmowe godziny

Przyznacie, brzmi intrygująco, ale nie jest to żadna rocket science, tylko najzwyklejsza w świecie taryfa dwustrefowa. Podobna do tych, które mają w ofercie inni dostawcy prądu. Tyle, że nieco bardziej "podkręcona". Przykładowo w Tauronie prąd w taryfie jednostrefowej, czyli w tej samej cenie przez całą dobę, kosztuje 0,31 zł za kWh, ale można też wziąć prąd z taryfą dzienną za 0,36 zł za kWh i nocną za 0,25 kWh. W RWE z kolei prąd w taryfie jednostrefowej kosztuje 0,34 zł za kWh, zaś w dwustrefowej - 0,36 zł za kWh w dzień oraz 0,32 zł za kWh w nocy. Widać więc, że przeważnie taryfa dwustrefowa oznacza o kilka groszy tańszy prąd w nocy oraz o kilka groszy droższy w dzień (w porównaniu z taryfą jednostrefową). W tym kontekście duonowa taryfa nocna wygląda iście rewolucyjnie. Pod warunkiem, że firma nie odbija sobie taniej energii w nocy potwornie drogą stawką dzienną. Patrząc na taryfy obowiązujące do końca 2014 r. drożyzny w taryfie dziennej nie widać - Duon zamierza sprzedawać prąd poza "happy hours" po 0,35 gr. za kWh, czyli w cenie rynkowej. Mamy więc prąd w "normalnej" cenie w dzień i darmowy w nocy oraz między 13.00 a 15.00.

Weekend w blogu: Ile bank powinien zapłacić za lokatę, żeby zyskać naszą lojalność?

A więc żyć nie umierać? Nie do końca, bo w kolejnych dwóch latach obowiązywania umowy taryfa zaczyna się robić mniej przyjemna - Duon będzie sprzedawał energię "dzienną" po 0,45 zł za kWh, czyli znacznie powyżej obecnych stawek rynkowych. A w 2016 r. cena wzrośnie nawet do 0,47 zł za kWh. Jeśli klient będzie w stanie tak sterować codziennym zużyciem, żeby większość prądu kupować w czasie "happy hours", czyli po 0,13 zł za kWh, to w porządku, ale jeśli większość zużycia przypadnie na taryfę dzienną, to umarł w butach. Oczywiście, nie można wykluczyć, że za rok-dwa ceny energii na rynku wzrosną i te 0,45-0,47 zł za kWh nie będzie już tak straszyło, ale z dzisiejszej perspektywy wgląda to tak, że w pierwszym roku cały zysk jest po stronie klienta, a w drugim  mamy prąd w nocy o 0,20-0,22 zł za kWh tańszy, niż w typowej taryfie dziennej, zaś w dzień - o 0,10-0,12 zł za kWh droższy. Drugą złą wiadomością jest dość wysoka opłata handlowa, związana z tą promocją. Większość firm energetycznych jej nie pobiera, a jeśli pobiera - to nie przekracza ona 5 zł. W Duonie przez cały czas trzeba będzie płacić 7,9 zł miesięcznie opłaty handlowej. Do tego oczywiście dochodzą wysokie kary umowne za niedotrzymanie kontraktu do końca (iloczyn średniego miesięcznego zużycia i ekwiwalent opłat miesięcznych pozostałych do końca umowy - to drakońska kara).

Duon ceny

Pomysł Duonu może być ciekawy dla osób, które chcą i potrafią aktywnie zarządzać zużyciem energii w domu. Stawka w tej grze jest mniejsza, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, bo nawet przy prądzie za darmo nie mamy wpływu na tę część rachunku, która jest opłatą za dystrybucję energii. W moim przypadku opłaty za dystrybucję wynoszą ok. 50-70 zł w skali miesiąca, a za prąd - 100 zł, bo zużywam jakieś 300 kWh. Przy cenie, którą płacę za prąd z RWE (mniej więcej 0,34 zł za kWh), w pierwszym roku moim "uzyskiem" byłoby wszystko, co "spożyję" w nocy (bo taryfa dzienna w Duonie i całodobowa w RWE są bardzo podobne). Ile mogę zużyć w nocy? Telewizor, lodówka, konsola do gier, tuner cyfrowy, żarówki... to urządzenia, których czasem pracy zarządzać trudno. Na pewno mógłbym w nocy ładować telefony i laptopy, gotować na kuchence elektrycznej po 22.00, a przede wszystkim ustawiać na "happy hours" pralkę i zmywarkę (większość nowoczesnych pralek ma funkcję "opóźnionego zapłonu").

Ile kasy można wycisnąć z lodówki? Radzi Michał z blogu "Jak oszczędzać pieniądze" 

Ile jest do ugrania? Według statystyk pralka i zmywarka są "odpowiedzialne" za 10-12% zużycia prądu, kuchenka elektryczna za 15-20% (choć pewnie nie jest możliwe, bym używał jej wyłącznie po 22.00), a ładowarki raczej nie należą do drogich urządzeń (0,3-0,5 zł tygodniowo przy pięciu ładowaniach w tygodniu jednego urządzenia). No, mogę jeszcze kąpać się w nocy (jacuzzi jest prądożerne ;-)). W sumie jestem w stanie "wcisnąć" w taryfę nocną pewnie jakieś 20-25% zużycia prądu (czyli 20-25 zł na każdej miesięcznej fakturze). Ergo: interes opłaci mi się tylko wtedy, jeśli NIE zapłacę za możliwość "tankowania" tańszej energii w nocy sporą podwyżką ceny prądu w dzień (a to niestety jest wadą oferty Duonu w drugim i trzecim roku trwania umowy). Bo - żebym nie wiem jak się wytężył - większość energii będę zawsze "spożywał" właśnie w dzień.

Zużycie prądu

A może... podwyżki taryfy dziennej Duonu w latach 2015-2016 do poziomu 0,45-0,47 gr. za kWh nie trzeba w ogóle się bać? Duon daje przecież klientom gwarancję ceny niższej, niż ta, która obowiązuje u poprzedniego dostawcy. Jeśli więc "moje" RWE będzie miało w 2015 r. w taryfie dwustrefowej niższą cenę "dzienną", niż Duon... Czy mógłbym pójść do Duonu po obniżkę, albo zerwać umowę i wrócić bezkosztowo do RWE?

Niestety, gwarancja najniższej ceny w Duonie działa tylko wtedy, kiedy u poprzedniego dostawcy niższe są ceny w obu taryfach - dziennej i nocnej. Ale jest i dobra wiadomość: Duon pozwala przenosić się bezkosztowo między taryfą jedno- i dwustrefową. Można więc przez cały 2014 r. korzystać z duonowej "dwustrefówki", dostając prąd w nocy i w okienku popołudniowym za darmo, a potem zobaczyć co się bardziej opłaca - zostać w tej taryfie, czy wrócić do jednostrefowej. "Klienci, którzy nie będą w stanie wykorzystać efektu taryfy G12, będą mogli bez żadnych konsekwencji wrócic do dotychczasowej taryfy, z gwrancją że cena pradu nie będzie wyższa niż u obecnego sprzedawcy" - obiecuje Duon. Nie można też wykluczyć scenariusza (choć patrząc na ceny na parkiecie Towarowej Giełdy Energii trudno w to uwierzyć), iż za rok-dwa ceny prądu pójdą mocno w górę i dwustrefowa oferta Duonu wcale nie będzie biła po oczach drożyzną w swej "dziennej" części, bo 0,45-0,47 zł za kWh energii będzie wtedy "normalną" ceną rynkową.

SUBIEKTYWNOŚĆ JEST TAM, GDZIE WY. Blog "Subiektywnie o finansach" to jedno z chętniej odwiedzanych miejsc w sieci, poświęconych finansom osobistym. Notuje ponad 400.000 Waszych kliknięć miesięcznie, ale to nie wszystko. Blog możecie też obserwować na Facebooku (tam znajdziecie sporo ciekawych wpisów, które nie zmieściły się na samcik.blox.pl oraz podyskutujecie z grupą ponad 22.000 czytelników). Krótkie myśli o finansach rzucam też od kilku miesięcy na Twitterze (słucha już ponad 2100 osób). Kto lubi platformę Google+, także się nie zawiedzie. Są i tacy, którzy nie przepadają za krótkimi formami i chcieliby przeczytać coś większego, a przy tym użytecznego. Dla Was napisałem książkę "Jak pomnażać oszczędności". Można ją kupić w formie e-booka. A kto od czytania woli słuchać i oglądać, niech zerknie na mój kanał w YouTube - jest w nim sporo wideofelietonów o pieniądzach i wpadkach instytucji finansowych. Subskrybujcie kanał "Subiektywnie o finansach"

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
niedziela, 16 marca 2014 23:38

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • kolorambo napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/17 00:02:14:

    O ile dobrze zrozumiałem regulamin Paragraf 4 pkt 9 to gwarancja ceny zadziała tylko wtedy gdy ceny oferowane przez DUON będą wyższe zarówno w taryfie nocnej i dziennej. A raczej ciężko, żeby uzyskać w taryfie nocnej mniej niż 13gr

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/17 00:06:44:

    Tak, właśnie też na to wpadłem ;-)

  • kon_jaki_jest napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/17 09:08:43:

    To by się nawet mogło opłacać, bo można by mieć elektryczne ogrzewanie jednorodzinnego domu. W szczególnych przypadkach, przy bardzo niewielkiej modyfikacji instalacji grzewczej. Tak samo z ciepłą wodą użytkową - nawet jeśli ktoś nie ma zasobnika, może go relatywnie tanio dołożyć, a wtedy do końca 2014 ma ciepłą wodę za grosze (grzaną w nocy).
    Po szybkiej lekturze regulaminu: szansa na przejście z powrotem ze względu na niższe ceny u poprzedniego operatora w zasadzie nie istnieje, bo regulamin wskazuje, że cena u poprzedniego musi być niższa we wszystkich strefach, a temu duon łatwo zaradzi obniżając w nocy, a windując w dzień. I OK - nie ma darmowych obiadów.
    Mniej mi się podoba par. 4 pkt. 7. To dostosowanie może sobie trwaaać i trwać. A wtedy część prądu ciągniętego nocą będzie na mocy statystyki przypisywana dziennej taryfie i cała akcja psu w dupę.

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/17 15:01:58:

    Tak sobie myślę:

    1. w ofercie promocji brak zastrzeżenia że nie nastąpi zmiana "opłaty handlowej" - a nią można skompensować cokolwiek i w jakiejkolwiek stawce.

    2. Owszem, oplata za energię jest zerowa w "happy hours", ale już opłata za przesył nie - a ta, jak Pan Maciej wyliczył, przy sensownym zużyciu na gospodarstwo domowe, stanowi koszt 35-45% kosztów pobranej energii (tej za darmo). Czyli, prosto licząc, mamy ją nie za darmo, ale za pół ceny realnej do zapłacenia za energię "darmową". Jeśli uwzględnimy wzrosty cen z Umowy w skali jej obowiązywania (20%!) i rozkład poboru prądu dobowy, wyjdzie maximum jakieś -naście procent oszczędności z dobowego zużycia.

    No chyba że mamy samochód na prąd, ładowany nocą, jakieś piece akumulacyjne (ha, może tym na kwaterunku sie opłaci, bo nocą najzimniej?), albo grzejemy walce do produkcji foli PE i formy do wtryskarek dla zakładu produkcyjnego - to może się nie opłaci wieszać na licznikach magnesów neodymowych i nocą zawieszać tyczek na druty w celu pozyskania "prądu z powietrza" :P

    Slowem, chyba pozostane nadal z poznańską ENEA na podwójnej taryfie D/N - tutaj dodatkowe koszty stałe oraz niezależne od pobranej energii są mniejsze i bardziej przewidywalne...

    A z trzeciej beczki: zastanawiam się, czy europejskie firmy w ciągu trzech lat nie wejdą na polski rynek energetyczny i czy z nimi nie będzie korzystniej zawierać takich umów, skoro niemiecka energetyka ma kilkadziesiąt procent nadprodukcji energetycznej w godzinach nocnych i dopłaca za jej odbiór, odbiorcom?

  • thepesh75 napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/17 17:48:59:

    Witam,
    A czy w kalkulacji uwzględnił Pan weekend? Bo rozumiem, ze oferta poza szczytem obejmuje też weekend i dni świateczne - i wowczas przez cały dzień mamy taniej?

    Pozdr,

  • thepesh75 napisał(a) komentarz datowany na 2014/03/17 17:53:38:

    Z innej beczki - z punktu widzenia stabilności systemu i problemów PSE, to wszyscy operatorzy powinni miec obowiązek wprowadzać takie taryfy - by podnosic zużycie w tzw. nocnej dolinie (okres najnizszego zapotrzebowania w Polsce) i obnizac w szczytach. Takie działanie mogloby spowodować że nie będzie miejsca w strukturze popytu na nowe elektrownie - i np. w konsekwencji zamiast budowac 2 bloki w Opolu za 10mld moglibysmy wybudowac tylko 1 blok za 6mld....
    A to już byłaby korzyść dla nas wszystkich

    Pozdr,

  • mariann09 napisał(a) komentarz datowany na 2014/04/07 19:27:11:

    Witaj,
    wszedłem na tego bloga za pomocą google poszukując potrzebnych mi wiadomości na taki temat ogrzewanie domu i jestem zachwycony sposobem przekazywania informacji jak i atmosferą jaka panuję na blogu.Świetny wypowiedź, jestem fanem co więcej zapisuję sobie www do ulubionych, będę w wolnym czasie odwiedzał.
    pozdrawiam

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line