Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 15 maja 2014

Podpisujesz umowę z telekomem? Przeczytaj, czy przy okazji nie sprzedajesz danych o sobie... bankom. I to wszystkim naraz ;-)

Wygląda na to, że odchodzą w siną dal czasy, w których otrzymanie w banku kredytu zależało głównie od tego, jak spłacaliśmy w przeszłości inne zobowiązania wobec tego lub innych banków. Jeszcze kilka lat temu głównym wrogiem osoby, która grzeszyła nieterminową spłatą rat, debetów albo kart kredytowych, było Biuro Informacji Kredytowej (BIK). Każdy bank, przed udzieleniem nowego kredytu, zaglądał do BIK-u i sprawdzał z jakim klientem ma do czynienia. Jeśli z grzesznikiem - wiadomo, do odstrzału. Jeśli zaś kartoteka w BIK była pusta, to też niedobrze, bo banki nie lubią gry w rosyjską ruletkę (w każdym razie nie wszystkie). Ale teraz banki z lubością zaczynają zaglądać nie tylko do BIK-u. Coraz bardziej wartościowe są dla nich informacje pochodzące z baz biur informacji gospodarczej (BIG-ów), do niedawna nazywanych "czarnymi listami" dłużników.

Owe BIG-i to prywatne firmy, które na mocy specjalnej ustawy gromadzą dane o nierzetelnych płatnikach i to nie tylko kredytowych. Można tam trafić za nie zapłaconą fakturę za telefon, albo za nieuregulowany czynsz. Ale - inaczej, niż w przypadku bankowej bazy BIK - zaraz po uregulowaniu przeterminowanego długu BIG ma obowiązek usunąć nas z bazy (w BIK-u złe dane zostają po wsze czasy). Co to oznacza? Ano, że jak ktoś w przeszłości był słabym płatnikiem, ale ostatnio się ustatkował, to w BIG-ach nie powinno być po jego grzechach śladu. Dlatego z usług BIG-ów banki korzystały w ograniczonym zakresie, wychodząc z założenia, że ich własne dane w BIK są bardziej użyteczne (pokazują też "starych" grzeszników. Teraz wszystko się zmienia. BIG-i od zeszłego roku wpadły na szatański pomysł, by... zbierać też dane pozytywne, a więc o klientach, którzy płacą faktury w terminie. Np. Infomonitor BIG pozyskuje takie dane od klientów firm telekomunikacyjnych. Z BIG-u można się więc dowiedzieć, że pan Jacek płaci za faktury telefoniczne zawsze w terminie.

Ale to jeszcze nic. Idą zmiany w ustawie o BIG-ach, które pozwolą im być może przechowywać dane o nierzetelnych płatnikach (nie będzie trzeba ich kasować). Wyobraźmy sobie połączenie takich danych o klientach firm telekomunikacyjnych, energetycznych, wspólnot mieszkaniowych - danych złych i dobrych, obecnych i pochodzących z przeszłości - z bazą BIK, zawierającą dane z banków. Jest moc, prawda? A to już się dzieje ;-). Możesz mieć dobrą historię kredytową, ale jeśli kiedyś podpadłeś firmie telekomunikacyjnej, bo nie płaciłeś w terminie faktur (wystarczy, że w bazie BIG-u nie ma informacji, że płaciłeś w terminie, choć wiadomo, że jesteś klientem danego telekomu) - bank może cię uznać za osobę niewiarygodną. Zapytasz teraz pewnie "jakim prawem?". Będziesz coś krzyczał o inwigilacji i łamaniu prawa o ochronie danych. I będziesz miał rację ;-). Oczywiście: telekomy nie mogą przekazać żadnych danych o klientach do BIK-u bez ich zgody. Jeśli zastanawiasz się, czy twój operator przekazał już twoje dane bankom, to lepiej sprawdź, na co zgodziłeś się przy podpisywaniu umowy na abonament telefoniczny.;-)

Bo np. sieć Play (a ściślej pisząc jej operator P4), pośród kilku innych zgód na różne rzeczy, w tym na przetwarzanie danych osobowych - a podpisujesz  zgód aż dziewięć (i nie jest to wyrzut pod adresem Playa, nie sprawdzałem, ale zakładam, że w Plusie, czy T-Mobile wygląda to podobnie) - podrzuca klientom do podpisania taką oto formułkę: "Niniejszym wyrażam zgodę na udostępnianie przez P4 moich danych osobowych do BIK, w tym za pośrednictwem Infomonitor BIG w celu sporządzenia przez BIK punktowej oceny (scoring) na podstawie posiadanych przez BIK, a dotyczących mnie informacji stanowiących tajemnicę bankową (...) oraz na przekazanie przez BIK do P4, w tym za pośrednictwem InfoMonitor BIG, wskazanej powyżej oceny punktowej w celu oceny przez P4 mojej wiarygodności płatniczej". Wynika z tego, że - jeśli podpiszesz tę zgodę - zarówno banki dowiedzą się o tym, czy rzetelnie płacisz rachunki za telefon, jak i operator sieci Play dowie się jaki masz standing kredytowy. W obu przypadkach może to skutkować lepszą lub gorszą ofertą telefoniczną, jak i bankową.

Play-oświadczenie

Może nam się nie podobać ta zażyłość banków i telekomów, ale po pierwsze nie ma od tego odwrotu - banki tworzą ostatnio z firmami telekomunikacyjnymi wspólne instytucje finansowe m.in. po to, by wykorzystać potencjał płynący z wymiany danych o klientach. T-Mobile wszedł w alians strategiczny z grupą Alior (i stworzył spółkę T-Mobile Usługi Bankowe), mBank buduje nowy bank wspólnie z Orange, zaś właściciel sieci Plus ma w swojej grupie kapitałowej bank, który ostatnio nawet przemianował na Plus Bank. Co więcej, trzeba się spodziewać, że podobną wymianę informacji  banki zaczną uprawiać np. z firmami energetycznymi, które też niejedno o nas wiedzą.

Czy taka powszechna wymiana danych na nasz temat powinna nas niepokoić? I tak i nie. Zła wiadomość jest taka, że jak komuś zdarza się spóźnić z zapłatą jakiegoś rachunku, to może mu się to odbić czkawką w relacjami z zupełnie inną firmą lub bankiem. Ale rzetelni płatnicy zyskają, bo ich rzetelność będzie można zweryfikować w kilku źródłach naraz (a więc będzie cenniejsza). Jeśli ktoś np. nie ma żadnej historii kredytowej, to teraz ma  w banku problem z uzyskaniem kredytu. Ale jeśli jego wiarygodność bank potwierdzi na podstawie historii płatności za telefon, prąd i gaz, zapewne bank nie będzie się bał pożyczać mu pieniędzy. Ten kij ma dwa końce i... długopis. Bo handel danymi jest możliwy tylko za pisemną zgodą klienta. Większość z nas bezmyślnie podpisuje takie zgody, myśląc, że są one bez znaczenia. Otóż już dawno przestały być danymi bez znaczenia. Teraz podpis przy zgodzie na używanie twoich danych zbieranych przez telekom do scoringu bankowego może przełożyć się na wyższą lub niższą ratę kredytu przez najbliższych 30 lat  Oczywiście: można żadnych zgód nie podpisywać, ale... tę zgodę będą od nas sprytnie "wymuszać", np. oferując rabat na usługi tym klientom, którzy podpiszą "cyrograf". O, taki właśnie mamy klimat ;-).

GPW Samcik

SPOTKAJ MNIE DZIŚ NA GIEŁDZIE! Wszystkich, którzy chcieliby mnie o coś zapytać, podyskutować o oszczędzaniu, inwestowaniu i zarządzaniu domowym budżetem, albo uzyskać autograf i dedykację na książce "100 potwornych opowieści o pieniądzach, czyli jak żyć, zarabiać i wydawać z głową", zapraszam na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie, w najbliższy czwartek o godzinie 18.00. Przygotowałem dla Was minikonkurs z wiedzy o blogu "Subiektywnie o finansach", w którym będziecie mogli wygrać książkę ;-). To przewodnik po najważniejszych problemach finansowych, z którymi możecie się w życiu spotkać i dylematach, które przyjdzie Wam rozwiązywać. Jako przykłady służą mi prawdziwe historie czytelników, które opisywałem przez pięć lat w blogu. Liczę na Was: spotkajmy się w czwartek przy ul. Książęcej! Czekam w sali NewConnect. Do zobaczenia!

DZIŚ W "WYBORCZEJ" PIENIĄDZE EKSTRA! Jak co czwartek w "Gazecie Wyborczej" strony konsumenckie, na których Ekipa Samcika walczy o Wasze prawa tak samo, jak sam Samcik ;-) w blogu "Subiektywnie o finansach". W dzisiejszym wydaniu Pieniędzy Ekstra: >> umarł w butach, czyli jak skutecznie zareklamować trefne obuwie, >> co ci się na pewno popsuje w dopiero co kupionym samochodzie?, >> jak przez kilka lat można okradać towarzystwa ubezpieczeniowe udając, że uległo się nieszczęśliwemu wypadkowi?, >> co robić, gdy łatwowierna babcia staje się nałogową chwilówkowiczką?, >> jak Samcik dał się "zrobić" na 30 zł i co z tego wynika, >> oraz poradnik o tym jak zacząć inwestować w akcje spółek giełdowych.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 15 maja 2014 14:45

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • 2random napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/15 15:12:45:

    "sieć Play... podrzuca klientom do podpisania taką oto formułkę: "
    Podrzuca i co? Za każdym razem? Wie Pan co się stanie, jeżeli nie zgodzę się? Ja nie proszę sieci o kredyt ale podpisuję umowę telekomunikacyjną na kilkadziesiąt zł miesięcznie.
    Komu zależy im czy mnie? To sieci proszą o przejście "z karty na umowę", więc to ich interes, w tym regularne wpłaty, a nie mój. Kto ma dźwignię? Chyba ja, więc dlaczego stawiają warunki?

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/15 15:19:53:

    Podejrzewam, że poza podstawową zgodą na przetwarzanie danych całej reszty można nie podpisywać. Ale jak byłem w moim punkcie obsługi Play na osiedlu, to po pierwsze powiedzieli, że nie udostępniają umów przed podpisaniem ;-), a po drugie, że jak się nie podpisze zgód, to oni nie podpiszą umowy. Ale pani mogła mieć na myśli podstawową zgodę na przetwarzanie danych.
    Z tego, co słyszałem, to za podpisanie jakichś klauzul (nie wiem których) ma się w niektórych sieciach niewielki rabat na usługi. Ale, przyznam, nie wiem jak to wygląda. Może ktoś z czytelników zmienia teraz operatora i będzie naszym królikiem doświadczalnym?
    Pozdrawiam!

  • drogadowlasnegom napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/15 16:17:25:

    Niekiedy to operator daje nam kredyt - w postaci telefonu wartego dla przykładu 2000zl. Biznes się zwróci jak będziesz przez dwa lata płacić wysoki abonament.

  • bqa82 napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/15 18:54:22:

    Za podpisanie wszystkich zgód jest w playu rabat 5,99 zł miesięcznie na abonament. Bez zgody BIK-owej może być chyba problem z wzięciem telefonu "za złotówkę", może jakaś kaucja będzie potrzebna?

  • arnoldbuzdygan napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/15 20:38:11:

    To są tylko narzędzia do wyłudzania nienależnych zobowiązań - "jak nie zapłacisz to Cię wpiszemy i zniszczymy Ci życie". Jest już kilka firm, które zrobiły sobie z tego niezły proceder, w tym co najmniej jedna telekomunikacyjna (Polkomtel).
    Osobiście czekam aż ktoś wpadnie na pomysł by zrobić masówkę i wpisać wszystkich Polaków.
    Ale wtedy będzie zabawne gdy banki nie będą miały komu wcisnąć kredytu.

  • ar-it napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/15 21:26:29:

    Tu się powinien wypowiedzieć ktoś z Play ale wg mnie ta zgoda oznacza że Play może przekazać dane osobowe do BIK (tylko osobowe a nie płatnicze) aby BIK zrobił scoring i go zwrócił do P4.

    Nie ma tam słowa o danych dotyczących zobowiązania (umowy z Play)

  • mus8607 napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/15 21:27:34:

    A w du*ie z taką zażyłością - durny Play ma takie rozwiązanie, że jak już raz ustalą okres rozliczeniowy to już go nie można zmienić. Skutek jest taki, że każdą fakturę płacę z około 10-dniowym opóźnieniem (wysoka data w kalendarzu i wiadomo - kasa się kończy ;) ) a specjalnie jakoś nie mam motywacji trzymać kasę żeby w sztywnym terminie Play zapłacić...

    Zawsze wszystkie zgody zaznaczam na "nie" i mam spokój :)

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/16 12:14:51:

    Tutaj sytuacja jest o tyle ciekawa, że o ile raty kredytu za mieszkanie spłacamy sumiennie, to pierwszą opłatą idącą pod nóż w przypadkach braku płynności są własnie opłaty za telefon, kablówkę, itp, czyli te których nie uiszczanie grozi najmniejszymi konsekwencjami - teraz to się zmieni.. Chociaż, za mieszkanie w PSM płacę czynsz kwartalnie, próbowałem to nawet w Spółdzielni formalnie uzgodnić - nie lzja. Na kwotę 2 tys.PLN mnie nie zlicytują, członkowstwa już mnie pozbawili karnie (co niczego nie zmienia :), nic wiecej nie zrobią, prócz naliczania odsetek.. Co dziwne, sprawdzałem raport z BIKu - czysto :D

    IMHO, odmowa pokazania Umowy przed podpisaniem jest groteskowa i zalatuje Józefem K., i myślę że jest bezprawna, z kimś takim raczej nie podpisuje się umów po prostu... Jeśli dobrze pamiętam, na mojej przedłużce Umowy w Play rok temu nie było pozycji ze zgodą na BIKi, ale może Umowa na Firmę ma inne zgody i ptaszki. MUSIMY praktycznie wyrazić tylko jedną zgodę - na wewnetrzne przetwarzanie danych w celu regulacji płatności. Wszelkie zgody na przedstawianie produktów własnych i inne wyrzucamy z Umowy. Gdzieś w Umowie miałem pozycję o zgodzie na zabezpieczenie wekslem, można jej nie podpisywać, oczywiście dostaniemy gorsze warunki wspolpracy, ale warto wybrać i przekalkulować opłacalność: czy zniżki na parę groszy, czy długofalowa, konsekwentna odmowa nadmiernej inwigilacji.

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/16 12:27:13:

    @bqa82: w Play to jest zniżka 5zł, ale za wyrażenie zgody na... fakturę elektroniczną, a nie na inwigilację :) I tak o wiele opłacalniej (ok.20%) jest wziąć abonament unlimited za 30zł, a telefon nabyć komercyjnie,np. na Alledrogo.

    Ciekawostka - we własciwym czasie udałem się do PKO (tego z Molochem) w celu zakupu Obligacji. Siadam, a panienka z okienka zaczyna od startu recytować mi ofertę jakiegoś ubezpieczenia, czy czegoś, od czego miała prowizję. Mówię grzecznie: Przepraszam że przerwę, ale proszę sprawdzić w komputerku, czy w Umowie wyraziłem zgodę na marketing produktów własnych lub firm trzecich. Kasjer-sprzedawczynię (zwaną "doradcą") zatchnęło i bez słowa wzięła się za moje Obligacje :) Czego i Państwu zyczę :D

  • 5gege napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/16 12:39:16:

    do Santandera :

    a może po prostu do takich klientów - z drobnymi kwotami zaległości - wysłac małego SMS z przypomnieniem - koszt żaden a w przyszłości pomoże uniknąc klientom niepotrzebnych przykrości .......
    tak robu mój bank - i bardzo go za to chwalę

    można brac przykład z banków o wyższej jakosci obsługi

  • 5gege napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/16 12:43:40:

    przepraszam za komentarz - powinien pojawi się przy nastepnym wpisie red. Samcika

  • banan3k napisał(a) komentarz datowany na 2014/05/16 15:54:51:

    @nerkofil

    Nie myl BIKu z BIGiem. W raporcie BIK nie będzie zadłużenia, które wisisz PSM, bo BIK zbiera dane o Twoich kredytach. Spółdzielnia może (ale nie musi) to zgłosić do BIGu. Możesz sprawdzić tutaj, co na Ciebie mają:

    www.big.pl/konsument-raport-o-sobie


    PS A Moloch to nie był w PZU? ;-)


    pzdrwm
    luc

    'jak czlowiek umrze, to nie zyje' kurt vonnegut, jr.

  • maintitle napisał(a) komentarz datowany na 2016/10/30 10:47:34:

    Cóż za teoria spiskowa :-) Przecież Play nie będzie informował nikogo, że Kowalski spłaca rachunki z 2 dniowym opóźnieniem. Z kolei Nowak podpisał umowę z telefonem wartym 3 tys. zł w planie ratalnym i "zapomniał" spłacać rachunki - też uważacie, że zgoda jest nieuzasadniona? Albo podpisze umowe, w pierwszym tygodniu wykona mnostwo polaczen miedzynardowowych i nie zaplaci.
    Pracowałam dla operatorów i śmieszą mnie osoby, które uważają, że są tak znaczącymi jednostkami, że procedury ich nie dotyczą (idealny przykład to 2random).

    @2random
    Udaj się do jakiegokolwiek salonu i nie wyraź zgody na weryfikacje i udostępnianie danych to zobaczysz jak operatorom na Tobie zależy

  • zz73 napisał(a) komentarz datowany na 2018/11/29 11:23:40:

    Pytanie czy tak jest również obecnie. Chociaż kto wie jak wygląda teraz wobec regulacji RODO.
    ---
    KREDYTY PORÓWNYWARKA

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny