Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 15 lipca 2014

Te bankomaty udzielą kredytu, pomogą płacić przez telefon, dadzą zniżkę na zakupy

Bankomaty już dawno przestały być wyłącznie urządzeniami do wypłacania banknotów z ROR-u. Coraz częściej wyposażone są w funkcję wpłatomatową, można też z ich pomocą doładować kartę lub wypłacić pieniądze wysłane przekazem międzynarodowym. Największy polski bank - podobnie, jak wcześniej Bank Millennium - na dużą skalę zaczął wykorzystywać bankomaty do sprzedawania kredytów gotówkowych. Najnowocześniejsi klienci będą też dostawali przy bankomacie ofertę korzystania z IKO, a ci bardziej tradycyjni - propozycję przejścia z wyciągów papierowych na elektroniczne. Jak wygląda pilotażowy program oferowania za pośrednictwem bankomatów pożyczki gotówkowej? Tej, której codziennie potrzebuje organizm tak, jak tlenu, by mógł oddychać? ;-).

Kredyt z bankomatu, czyli proszę czekać, będzie rozmowa. Od kilku dni wybrani klienci PKO BP, przy okazji wypłacania z konta gotówki, na ekranie widzą propozycję wzięcia szybkiej gotówki. Bankomat pokazuje proponowaną kwotę kredytu, a klient może zaakceptować ofertę, bądź odmówić. Akceptując ofertę klient nie dostaje jeszcze do ręki gotówkę, lecz automatycznie zamawia kontakt z pracownikiem serwisu telefonicznego, z którym uzgadnia szczegóły. Od momentu rozmowy telefonicznej z pracownikiem do faktycznego zasilenia konta klienta kredytem może upłynąć kilka, kilkanaście minut (o ile klient wybierze elektroniczną drogę podpisania umowy, o czym piszę dalej). Ale bank nie gwarantuje, że pracownik zadzwoni od razu, gdy klient stoi jeszcze przy bankomacie. Ów kontakt może nastąpić dopiero za kilka godzin.

Ale to jest jedyny słaby punkt PKO-wskiego pomysłu. Przy kredycie gotówkowym aż prosi się, żeby bankomat nie tylko zaproponował klientowi kredyt, ale i wypłacił od razu pieniądze. Ale aż tak dobrze w PKO BP jeszcze nie ma. Wyjąwszy kwestię szybkości udostępnienia pieniędzy, "bankomatowa pożyczka" wygląda zachęcająco. Każdy klient dostaje spersonalizowaną ofertę – na ekranie pojawia się jego imię, indywidualnie wyliczona kwota pożyczki oraz numer telefonu kontaktowego, na który może oddzwonić pracownik (można też wpisać inny numer). Umowę pożyczki można podpisać w oddziale, poprzez bankowość elektroniczną (tak jest najszybciej), albo za pośrednictwem kuriera. Umowa generowana jest automatycznie w bankowości elektronicznej iPKO. Klient po zalogowaniu do serwisu podpisuje ją, autoryzując tak, jakby wykonywał przelew (czyli hasłem jednorazowym) i pieniądze od razu przelewane są na jego konto.

Wpisz do bankomatu numer telefonu i czekaj na IKO. Za pośrednictwem bankomatów PKO BP proponuje klientom również założenie konta w aplikacji IKO, czyli PKO-owskiej odsłonie płatności mobilnych, umożliwiającej płacenie przez telefon i wypłacanie w ten sposób pieniędzy z bankomatu. IKO działa na zasadzie kodów jednorazowych - jeśli chcemy w ten sposób zapłacić, zgłaszamy taką potrzebę sprzedawcy, on prosi nas o podanie kodu IKO, który wyświetla nam się w telefonie (po uprzednim uruchomieniu aplikacji). I zapłacone. Jak działa kampania zachęcania klientów do IKO przez bankomat? Przy okazji wyciągania gotówki klient jest nęcony korzyściami wynikającymi z używania IKO w sklepach i proszony, by zostawił (czyli wpisał na ekranie bankomatu) swój numer telefonu. Na ten numer bank przesyła SMS-em link do sklepu mobilnego, w który wystarczy kliknąć, by ściągnąć aplikację. Komunikat zachęcający do IKO zobaczą ci klienci, którzy "zasłużyli" na to, bo aktywnie korzystają z usług za pomocą telefonu (np. wykupili powiadomienia SMS, zainstalowali iPKO w wersji "lekkiej" oraz przeszli z haseł jednorazowych w formie zdrapki na kody jednorazowe SMS).

Bankomat, który uśmierci papier. A jak wygląda oferowanie klientom przez bankomat e-wyciągów? Na ekranie bankomatu bank wyświetla zachętę do korzystania z wyciągów elektronicznych, formułkę zgody na taką zmianę oraz przycisk „Wyrażam zgodę”. Po jego wybraniu do systemów informatycznych PKO BP przekazywane jest stosowne zgłoszenie ze zmianą preferencji odnośnie wysyłki wyciągów. W PKO BP chwalą się, że ponad połowa klientów, którym wyświetla się komunikat, akceptuje ofertę e-wyciągów zamiast tradycyjnych, papierowych. Wygląda więc na to, że duża część klientów korzysta z papierowych wyciągów wyłącznie z przyzwyczajenia, a jeśli tylko dać im wygodny instrument zmiany wyciągów na e-wyciągi, nie mają z tym problemu. Pilotaż w sprawie nowych zastosowań dla bankomatów PKO BP potrwa do końca roku i obejmie prawie 2000 bankomatów spośród 3100, którymi dysponuje bank. PKO BP zapowiada, że w kolejnym etapie do bankomatów zostaną "wrzucone" usługi stricte bankowe, m.in.: możliwość samodzielnego podwyższania limitów na kartach kredytowych, zakupu kredytu odnawialnego, doładowania biletów okresowych i kart miejskich.

Zanim ruszysz na zakupy idź po "rabat z bankomatu". W PKO BP kombinują też, że część bankomatów - chodzi zwłaszcza o te maszyny, które są zainstalowane w centrach handlowych, bądź przy najbardziej ruchliwych ulicach - da się wykorzystać w roli "marketerów". A więc bank dogadałby się z siecią handlową, która ma w pobliżu bankomatu sklep i dzięki temu bankomat oferowałby każdej osobie wypłacającej w nim pieniądze jakąś zniżkę. Klient, przy okazji wydruku potwierdzenia wypłaty bankomatowej, dostawałby kod zniżkowy na zakupy w danym sklepie. To taka bardziej analogowa wersja mBankowych mOkazji. Pomysł może być atrakcyjny dla sieci handlowych, przy których skupione są maszyny PKO BP. Jeśli klienci, zachęceni rabatem "z bankomatu", pójdą tam na zakupy, bank dostanie prowizję, klient zniżkę, a sklep zyska nowego klienta. To ostatnie zastosowanie bankomatu jest o tyle ciekawe, że kody zniżkowe można drukować każdemu klientowi, a nie tylko własnym klientom. Im bardziej uczęszczany bankomat, tym większy tkwi w nim potencjał marketingowy.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 15 lipca 2014 06:10

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • fg2002 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/15 07:12:53:

    To straszne! - A może już te nietylkobankomaty wyświetlają instrukcje ich obsługi. Albo zapisują na kursy obsługi? - Ponieważ wzrośnie liczba nieudanych prób skorzystania z tego czegoś, to wnioskuję o wyposażenie tego w WC. Ze spłuczką.

  • kaczan11 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/15 07:43:34:

    Ciekawe co z ewentualnym przekredytowaniem klientów. Czy zbyt łatwa kasa - na klik, lub potwierdzam w bankomacie nie doprowadzi klientów do bankructwa?

    Może niektórzy klienci nie powinni mieć takich propozycji?

    Z drugiej strony pewnie w oddziale taki delikwent również byłby nieźle wygrillowany.

    Zastanawiam się też nad zgodami marketingowymi. Czy wyświetlenie takiej "spersonalizowanej" oferty w bankomacie jest marketingiem własnych usług (na który mogę się nie zgodzić), czy prawnicy ustalą, że to "tylko niewinna reklama"?

  • gosiaoszczedza.blogspot.com napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/15 07:57:52:

    Obawiam się, że taka łatwo dostępność kredytów może być wygodna, ale bardzo niekorzystna dla klientów, którzy mają problemy z własnymi finansami. Niestety kaczan11 może mieć rację - tylko czy możemy wymagać od banku żeby "chronił" klientów przed ich własnymi decyzjami i nie pokazywał spersonalizowanych reklam?

  • lkuziem napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/15 09:45:14:

    Zwrócili na uwagę już inni, łatwe przekredytowanie. łatwa gotówka, łatwo wydać, trudniej spłacić. Oceniam tak optymistycznie, że jakieś 25% społeczeństwa wydałoby bez zastanowienia każdą kwotę jaka im się podsunie, kolejne 25% po bardzo krótkiej chwili by te pieniądze wydało... takie mamy czasy i takie społeczeństwo. Wiem, dorośli, sami decydują pleple... zgoda, tylko nie decydują o zachciankach, bo od tego są potężne sztaby naukowców, marketingowców i POOOTĘŻNA kasa aby zmienić wolę człowieka... i tak się tworzy zakupoholików.

  • duzymietek napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/15 10:27:41:

    Panie Redaktorze, krzykliwy tytuł "Bankomat udzieli kredytu" a w treści wychodzi, że bankomat jest jedynie narzędziem sprzedażowym do zamawiania kontaktu z bankiem. Czyli przez bankomat kredytu się nie weźmie.
    Z drugiej strony może to i lepiej biorąc pod uwagę zdolność ludzi do wydawania łatwej gotówki o której piszą poprzednicy.

  • proxy89 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/15 10:39:41:

    bardzo dobra sprawa. korzystam z iko i zamierzam przetestowac. dzieki Panie Maćku!

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/15 14:05:11:

    Usługa udzielenia kredytu / pożyczki w PKO BŻ (BezŻubra) wydaje się "biedna" w porównaniu z pozyczką w mBanku w 15 minut, którą można wziąć online (nie wiem czy w bankomacie też, bo pozbyłem sie kart mBanku, jako nierentownych). Ale za to może stać się popularniejsza wśród Klientów bardziej konserwatywnych, niż ci hipsterzy Neostrady, którzy jeszcze pozostali przy mBanku :D

    Kampania promująca (wciskająca Klientowi) IKO jest o tyle sensowna (dla banku), że pozwala pominąć opłaty dla zewnętrznych operatorów kartowych (PKO zgarnia całość :) ). Do kompletu zniżkowy kupon na kawę w papierowym kubku (disgusting!) albo bułę z mielonym - to przepis na dodatkowy zysk gotowy :)

    Wszelkie e-technologie, jak e-wyciąg, e-faktura itp. maja jedną wadę - mało kto je archwizuje. Gdy przychodzi faktura papierowa, opłacam, chowam do teczki i trzymam ustawowe 3 lata. A po 3 latach mamy już zmieniony 2x telefon i 1x komputer. Telefon utopisz w umywalce, laptopa zgubisz, a te wszystkie e-Cosie? Gdzie są?

    Bankomat Tobie wyśle wyciąg na komórkę? A gdzie lądują te e-faktury? Lądują w legendarnym dev_null (w Windows SHIFT+DEL), czyli nigdzie, nie mamy możliwości ich odzyskania, jeśli z uporem maniaka nie przegrywamy ich na specjalnie przygotowany pendrive z labelką "FAKTURY za wszystko" :))

    @ lkuziem: nie przeceniasz roli manipulacji? :D Ona odbywa sie już na innym poziomie niż generowanie potrzeb zakupowych przez dostepną gotówkę:) Liczy się prestiż, współzawodnictwo, a na wyższym poziomie kuszenia - czas wolny (jesteś gościem, jeśli nie zapieprzasz na swoje 2kPLN przez dziesięć godzin, a stać Cię na miesiąc na Seszelach - weź kredyt :) :D

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/15 15:10:20:

    PS: gdyby ktos się stesknił za moimi bajdurzeniami w kommentarzach - własnie wróciłem z Krymu (poleciałem, bo było tanio w cholerę i z ciekawości) - chciałem zobaczyć jak sobie radzi aneksator mr. Putin :) Słabo sobie radzi - zero Netu, bankomaty out of order, komórka działa ledwo, brud i farfocle na plazy, hotele z lat 70-tych.. Ale klimat jest :P

  • mat089 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/15 18:18:41:

    Żeby tylko było co z nich wyciągać. NBP będzie mógł skupować obligacje rządowe, czyli mówiąc krótko zacznie drukować polskie złote. Takie posunięcie doprowadzi jedynie do hiperinflacji, jak po upadku komunizmu. Nic z tego dobrego nie wyniknie. Ale przecież politycy chcą dla obywateli jak najlepiej. Jako rozwinięcie tematu polecam independenttrader.pl/239,czas_zaczac_dodruk_zlotowek.html

  • p_g_mail2 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/15 20:31:29:

    "Wygląda więc na to, że duża część klientów korzysta z papierowych wyciągów wyłącznie z przyzwyczajenia, a jeśli tylko dać im wygodny instrument zmiany wyciągów na e-wyciągi, nie mają z tym problemu."

    Raczej nie - znajac zycie wiekszosc osob klika w e-wyciag, myslac, ze chodzi o wydruk potwierdzenia pobrania gotowki. Potem sie zdziwia, ze im nie przychodzi bo dlaczego bankomat mialby ich pytac o cos, czego nie chca, bo jakby chcieli zrobiliby to na Internecie(w koncu elektroniczny przychodzi "po sieci")....

  • samozlo0 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/17 21:30:25:

    Zastanawia mnie troska wypowiadajacych sie tu o inne pelnoletnie osoby, ze te moga zadluzyc sie biorac pozyczki.
    Naprawde jestescie tacy troskliwi, czy tylko przemadrzali lub chcecie sie dowartosciowac wskazujac jak to inni sa glupi i trzeba sie o nich zatroszczyc?
    Czy ktos sie troszczy o te same osoby kiedy traca prace, szukaja mieszkania lub zastanawiaja sie jak zwiazac koniec z koncem?
    Przypomina mi to wielkie akcje w walce o dzieci nienarodzone, ale kiedy juz sie lepek wychyli na swiatlo dzienne nagle nie ma chetnych do troski co dalej przez 18lat az mlody sie usamodzielni.
    Nie traktujmy ludzi jak debili. Kazdy kto ma dowod osobisty ma prawo do sukcesow jak i popelniania bledow. Jezeli chcecie mu pomoc a on wyraza taka chec, to prosze bardzo, ale nie piszcie, ze latwy dostep do kredytow jest czym zlym i trzeba z tym walczyc.
    Alkohol nie jest produktem pierwszej potrzeby i zadko daje jakies korzysci pijacym, ale mozna go kupic praktycznie wszedzie - moze powinno sie wprowadzic prohibicję? ;)

  • robert.skowronwp.pl napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/20 21:08:36:

    Nooo ciekawe, ja pierwsze słyszę o tym.
    _________________
    Potrzebujesz pożyczki? Sprawdź na szybkiepozyczkiprzezinternet.pl/ i weź najlepszą.

  • robert.skowronwp.pl napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/20 21:33:56:

    No ciekawe - czytałem o tym kiedyś ale nie sądziłem że tak szybko wejdzie w życie. Na stronie opinie o kredytach jest więcej na ten temat.

  • pamelarosaflores napisał(a) komentarz datowany na 2018/11/07 10:36:19:

    Zapewniam kredyty na działalność gospodarczą, pożyczki osobiste, kredyty studenckie, kredyty samochodowe i pożyczki na spłatę rachunków. Jeśli potrzebujesz pożyczki, skontaktuj się ze mną bezpośrednio: pamelarosaflores11@gmail.com

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny