Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 24 lipca 2014

Wspomnień czar, czyli o tych, którzy nie chcieli państwowych gwarancji depozytów w SKOK-ach

Światem finansów wstrząsnęła wiadomość o zawieszeniu działalności (to oznacza de facto bankructwo) jednej z większych Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych - SKOK Wspólnota. Niecałe 100.000 klientów i ok. 800 mln depozytów - tak przedstawia się skala problemu. Tak dużego bankructwa w regulowanej branży finansowej (nie licząc parabanków, piramid finansowych i pośredników finansowych) nie było od długich lat. Aż strach pomyśleć co by było, gdyby ludziom, którzy włożyli do tego SKOK-u pieniądze, nie przysługiwała gwarancja Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Bo choć stracą swoje udziały i wkłady członkowskie (czyli "cegiełki", które wykupili, by stać się członkami kasy), to depozyty dostaną z powrotem i to razem z naliczonymi odsetkami (do wysokości 415.000 zł na lokatę, bo taki jest limit gwarancji). Gdyby nie mieli szans na odzyskanie tych pieniędzy, zapewne skończyłoby się nie lada paniką członków tego i pozostałych SKOK-ów. I kolejkami w oddziałach podobnymi do tych, jakie widzieliśmy niedawno w Bułgarii, kiedy ogłoszono niewypłacalność trzeciego największego banku.

Biorąc pod uwagę kryzysową sytuację finansową całego systemu, w którym jest 17 mld zł naszych oszczędności - mogłoby to oznaczać załamanie się SKOK-ów, niechlubny koniec ich historii w Polsce i mniejsze lub większe straty dla 2,6 mln Polaków. Histeryzuję? W SKOK-ach od roku nie ma już wewnętrznego systemu ubezpieczeń (który był zresztą mocno zagadkowy, bo nie wiemy, czy nie zawierał ograniczeń odpowiedzialności firmy ubezpieczającej depozyty), a jedynym źródłem, z którego można byłoby próbować pokryć straty deponentom Wspólnoty byłby fundusz stabilizacyjny SKOK-owej centrali, ale tam już jakiś czas temu było tylko 200 mln zł, a teraz ponoć zostało tylko kilkadziesiąt milionów złotych. Państwowe gwarancje depozytów w SKOK-ach, zafundowane im przez polityków z kieszeni bankowców (bo to oni złożyli się na 11 mld zł, które leżą w BFG), sprawiają, że SKOK-om, mimo "przejściowych chwilowych", nie grozi systemowy kolaps (albo klops, jeśli wolicie po polsku).

Odprawiając modły dziękczynne chciałbym przypomnieć kilka cytatów sprzed trzech lat, kiedy rząd PO-PSL i posłowie obu partii zabrali się za naprawianie SKOK-ów. Oj, nie wszyscy popierali wtedy wprowadzenie SKOK-ów pod kuratelę Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Obrońcy samodzielności SKOK-ów mówili, że to niepotrzebne, że SKOK-i mają swój, świetny system gwarancyjny, że nigdy żaden SKOK nie upadł, a składki na BFG będą tak wielkim obciążeniem dla kas, że zaszkodzą ich konkurencyjności. Bardzo jestem ciekaw co teraz mieliby do powiedzenia.

"Propozycje zgłoszone do sejmowej Komisji Finansów Publicznych (...) są tak absurdalne i w tak drastyczny sposób naruszają Konstytucję, że według mnie ich zgłoszenie wcale nie ma na celu ich wdrożenia. Mają wywołać stan niepewności prawnej wokół Kas i zniechęcenie potencjalnych klientów do przystąpienia do spółdzielni"

- tak komentował projekt ustawy obejmującej kasy m.in. ochroną BFG niejaki Grzegorz Bierecki, ówczesny szef SKOK-owej centrali, współodpowiedzialnej za obecną sytuację finansową SKOK-ów. No i jeden z najlepiej wynagradzanych menedżerów w Polsce. Ciekawe jak oceniłby pan prezes "stan niepewności wokół kas", gdyby dziś do gry nie mógł wejść Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Projekt obejmujący kasy państwowym systemem gwarantowania depozytów zachwalał nawet Związek Banków Polskich ("Ten projekt należy ocenić pozytywnie. Rozwiązania mają charakter systemowy i normują zasady funkcjonowania ważnego sektora usług finansowych" mówił Jerzy Bańka z ZBP). Ale prezesowi Biereckiemu państwowe gwarancje się nie podobały. W narzekaniu wtórował mu Andrzej Dunajski, rzecznik SKOK-owej centrali.

"To zdumiewający i szokujący projekt. Nie mam wątpliwości, że jest on niekonstytucyjny. Godzi w wolność gospodarczą i wykracza daleko poza jakiekolwiek granice ingerencji ustawodawcy"

Ciekawy jestem, czy członkowie SKOK-ów wolą być dziś "ugodzeni w wolność gospodarczą", czy też woleliby zachować wolność gospodarczą SKOK-u i zostać bez pieniędzy. Gwoli sprawiedliwości trzeba nadmienić, że zarówno prezes Bierecki, jak i jego rzecznik Dunajski, krytykują nowelizację ustawy również ze względu na to, że dopuszczała możliwość przyłączania SKOK-ów do banków. Sęk w tym, że banki nie mają najmniejszej ochoty przejmować SKOK-ów, w których panuje taki bałagan, jak dziś. A skasowanie projektu - do czego nawoływał wówczas prezes Bierecki - oznaczałoby koniec marzeń o objęciu SKOK-ów gwarancjami BFG. Ciekaw jestem, czy wtedy były szef SKOK-owej centrali wypłaciłby deponentom SKOK-u Wspólnota pieniądze z własnej kieszeni, czy też może pożyczyłby je w Ameryce, bo o takich obietnicach też słyszeliśmy. A może przyłączyłby kulejący SKOK do jakiegoś innego, według stosowanej od lat zasady "wiódł ślepy kulawego"?

Bierecki żalił się na zakusy polityków, zmierzające do tego, by objąć SKOK-i opieką BFG, także na łamach "Naszego Dziennika". Skarżył się, że nadzór KNF nad spółdzielczymi kasami będzie silniejszy niż nad bankami, chociaż działalność kas jest znacznie węższa. Autor artykułu zresztą też się strasznie przejął widmem BFG. "SKOK-i działają tylko w realnej gospodarce i nie spekulują depozytami klientów na rynkach finansowych. W związku z tym ryzyko, przed którym muszą się zabezpieczyć, powinno być niżej wycenione. Ponadstandardowe podniesienie poprzeczki bezpieczeństwa depozytów w SKOK-ach będzie dla kas bardzo kosztowne" - martwi się "Nasz Dziennik". A prezes załamuje ręce:

"Składka na BFG i koszty nadzoru KNF będą kosztować kasy około 60 mln zł rocznie. Zmniejszy się konkurencyjność kas wobec banków, co od początku było prawdziwym celem tej ustawy"

Dziś wiemy, że stawką było uratowanie oszczędności 2,6 mln Polaków przed krachem. SKOK-i na razie nie wpłaciły do kasy BFG prawie nic, a ich roczna składka będzie w przyszłości wielokrotnie niższa od tej, którą wyciągnie z BFG tylko jeden upadły SKOK. "Kwoty, które nowa ustawa nakazuje wnosić do BFG i KNF, wcześniej trafiały do członków kas w postaci wyższego oprocentowania depozytów niż w bankach i niższych kosztów pożyczek" - martwił się jednak "Nasz Dziennik".

"Na tych przepisach najbardziej skorzystają instytucje parabankowe, które nie podlegają żadnemu nadzorowi i nie ponoszą kosztów. Ogranicza się działalność SKOK-ów w interesie banków i lichwy. Ta ustawa jest przykładem niebywałego lobbingu ze strony tych środowisk, które mają duże wpływy w partii rządzącej"

- dodawał Bierecki. Wygląda na to, że to lobbyści bankowi uratowali kieszenie członkom SKOK-ów. tylko gdzie był wówczas szef centrali SKOK-ów, któremu powinno na tym zależeć najbardziej? W sprawie poddania SKOK-ów opiece Bankowego Funduszu Gwarancyjnego raczył wypowiedzieć się również Krzysztof Rybiński, słynny ekonomista, były członek zarządu Narodowego Banku Polskiego, znany z prawicowych poglądów i chyba sprzyjający SKOK-om. Ale czy również sprzyjający ich członkom? Zdaniem popularnego ekonomisty wszystkie te gwarancje to pic i wyciąganie pieniędzy.

"Gwarancje do 100.000 euro są fikcyjne, jeżeli padnie jakiś bank z pierwszej 10-tki. W przypadku systemowego kryzysu bankowego w Polsce, system gwarancji depozytów nie zadziała, a klienci banków stracą znaczną część swoich depozytów. W związku z tym składki na Bankowy Fundusz Gwarancyjny należy traktować wyłącznie jako haracz, który w żaden sposób nie zwiększa bezpieczeństwa systemu finansowego w Polsce. Jak będzie padał duży bank, za wszystko i tak będzie musiał zapłacić podatnik".

Ciekaw jestem czy dziś i jutro, gdy BFG zacznie wypłacać członkom upadłego SKOK-u drobne 800 mln zł, prof. Rybiński też uważa, że fundusz "nie zwiększa w żaden sposób bezpieczeństwa systemu finansowego w Polsce". Zatem gdyby BFG nie było i 100.000 klientów SKOK-u utopiłoby całe swoje oszczędności, to system finansowy byłby stabilniejszy? Wszystkie te wypowiedzi, pochodzące nie sprzed jakiejś zamierzchłej przeszłości, ale raptem sprzed nieco ponad dwóch lat, cytuję tylko z jednego powodu - żeby członkowie SKOK-ów, którzy są w pewnym sensie "zakładnikami" sytuacji finansowej kas, mogli ocenić kto w sporze o sposób nadzorowania i zabezpieczania kas miał rację, a kto myślał tylko o czubku własnego nosa?

SUBIEKTYWNOŚĆ W TRYBIE WAKACYJNYM. Tak, jak w poprzednich pięciu latach, blog nie ma przerwy wakacyjnej, ale przez kilka tygodni wpisy mogą pojawiać się nieco mniej regularnie. Nie w każdym jacuzzi jest gniazdko i da się podpiąć laptopa, żeby napisać kolejny tekst ;-). Na mejle, wpisy na Fejsie i Wasze ćwierknięcia na Twitterze też nie zawsze będę odpowiadał perfekcyjnie regularnie. Lecz jeśli jesteście w wakacyjnych rozjazdach, to rozglądajcie się dookoła, subiektywność może być wśród Was... Przez ostatni tydzień udało mi się w ten sposób zaskoczyć kilkoro czytelników, wychynąwszy z jakichś chaszczy w slipkach ;-).  Życzę Wam udanych wakacji, ale nawet na plaży nie zapomnijcie sprawdzić co dziś nowego w blogu.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 24 lipca 2014 09:24

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • mrptok napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 10:15:24:

    Ale Rybiński ma rację. Upadł mały SKOK i z BFG trzeba wyjąć 800 mln. A cała zgromadzona suma w BFG to 12 mld. Co by się działo w przypadku upadku choćby dwóch dużych banków?

  • ewakowal8 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 10:34:38:

    Miłych wakacji! Życzy Ewka co ma na drugie Konewka! ;)

  • postnihilism napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 10:49:50:

    @mrprok
    Wtedy będzie eurogeddon. Podobnie jak któregoś dnia dojdzie do 1 miliona wypadków samochodowych i ubezpieczyciele będą musieli wypłacić ubezpieczenia wszystkim poszkodowanym.

  • mrptok napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 11:08:40:

    postnihilism

    Wystarczą kłopoty jednego dużego banku i może powstać efekt domina. Ale najlepiej założyć klapki na oczy. Przykłady?
    samcik.blox.pl/2014/06/Niezla-imprezka-bank-zamkniety-klienci-szturmuja.html

  • sunneku napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 12:37:19:

    Będę troszkę przewrotny i powiem że powinni NIE WYPŁACAĆ kasy do 100tys.
    Powinni dać jakiś 5 letni okres przejściowy (płacą za BFG ale proporcjonalnie mnie kasy) - coś w rodzaju suwaka :)

    Bo tak naprawdę może dojść do sytuacji że BFG będzie musiał podnieść składkę co banki przeniosą na klientów. (a ewentualne ratowanie z pieniedzy Państwa to też z naszych pieniędzy.)

  • volupte napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 12:42:11:

    Panie Macieju. Czemu nie zwrócił Pan uwagi na to , że objęcie przez BFG depozytów w SKOKach przykrywa działalnosć SKOKów sprzed przystapienia do BFG? Przeciez składki nie płacili a teraz dostana kase za ,,bezdurno". To skandaliczne. BFG powinien obejmowac depozyty od czasu przystapienia do BFG i objecia nadzorem przez KNF.

  • luster napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 16:20:27:

    Bierecki i inni "menedżerowie" powinni odpowiedzieć przed sądem, za działanie na szkodę SKOKów i ich członków.
    Same się te miiardy złotych z nich nie wyprowadziły.

  • mat089 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 17:15:18:

    Jeszcze ciekawiej jest w Hiszpanii - jest ona jednym z krajów bardziej dotkniętych kryzysem finansowym. Jeszcze 6 lat temu dług stanowił mniej niż 40% PKB. Obecnie zbliża się do 95%.
    Pod koniec czerwca po cichu wprowadzono podatek od lokat bankowych obowiązujący na terenie całej Hiszpanii oraz regionów autonomicznych (Wyspy Kanaryjskie oraz Baleary). Póki co stawkę podatku ustalono na 0%, lecz docelowo ma on wynieść nawet 10%.
    Dla zainteresowanych polecam independenttrader.pl/252,hiszpanskie_konta_bankowe_na_celowniku_mfw.html

  • sojers1 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 18:55:26:

    Uważam decyzję o wyciągnięciu skoków pod gwarancje bfg bez sprawdzenia ich rzeczywistego stanu finansowego i od razu wypłacanie 800 mln za tak skandaliczną że nie wiem. Aby zachować spokój społeczny przeznacza się (na razie) miliony (a pewnie później miliardy) z kasy obywateli trzymających kasę w bankach na niższym oprocentowaniu niż ci w skoku na tych którzy skusili się na bardziej ryzykowne lokaty bez bfg. Nosz kurde Amber Gold z happy endem.
    Nie wiem dlaczego Pan, Panie Macieju tak popiera tą decyzję, przecież zapłacił za to i Pan i ja w niższym oprocentowaniu w banku...

  • p_g_mail2 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 19:56:58:

    Rybinskiego albo trzeba czytac miedzy wierszami albo nie wie czasem co mowi/pisze. Bo sam system dziala w przypadku mniejszych, ktore sa wiekszoscia.

    Natomiast wieksze banki, dopoki nie beda chcialy dzialac w st. i nie spotka ich kara za niezbyt dokladne obmacanie potencjalnych klientow, zwlaszcza tych ktorzy sa usankcj. to maja mniejsza szanse upadku. Same placowki tych molochow zajmuja sporo miejsc w Polsce i cos tam sa warte.
    Zreszta oni czesto maja dodatkowa dzialalnosc w rodzaju domow maklerskich etc. wiec czasem rekompensuja sobie straty. Choc tak - pewnie zaplacilby podatnik, ale mniej dzieki ubezpieczeniom. Bardziej niezbyt bezpieczne jest kreowanie pieniadza na rynku na duza skale w formie kredytu, gdy spory procent ludzi to bierze i ma konta w banku.

    @sojers1 to byl raczej taki uklad cos w rodzaju Monako z Francja. Tam chodzilo o to, ze oni nie beda obnizac podatku bylym Francuzom szukajacym ciepla i niskiego opodatkowania, a tamci w zamian beda ich "zywic i bro." etc.

    KNF musiala dac jakas pietruszke w zamian za mozliwosc kontroli.

    Poza tym ostatnie co chce kazda wladza ze spadajacym poparciem to miliony ludzi bez oszczednosci, protestujacych zwlaszcza.

    ---
    Hiszpania to nieco czarno hum.-zabawny przypadek - sporo slonca, szybka kolej, niezle drogi, lotniska, mieszkania tansze niz w stolicy a ludzie nie chca tam mieszkac :-). Wlasnie przez takie numery, zreszta tam jest sporo bzdurnych oplat(pomijajac juz fatalne przepisy), ktore same podcinaja im galezie. Jednego roku przez oplate na lotniskach trafili na spory bunt przewoznikow, zwlaszcza niskokosztowych. Efekt byl tego taki, ze zamiast zarobic krocie, nawet na "plecakowych" turystach mieli problem, bo tamci moga poleciec gdzie chca.

  • mus8607 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 21:21:17:

    Osobiście uważam, że rządzący specjalnie "zgwałcili" SKOKi i zmusili je do wejścia pod parasol BFG, żeby bez większej paniki i histerii przeprowadzić ich reformę (między innymi przez upadłość kilku kas). Gdyby najpierw jakiś SKOK padł, a dopiero później pozostałe SKOKi weszły pod parasol BFG to by zaczął się lament, że POlitycy wiedzieli co się święci, że specjalnie nic nie robili, że Amber Gold to dopiero wierzchołek góry lodowej i w ogóle PiS to remedium na całe zło tego świata, a SLD ma pomysł jak dać leniom zabierając pracującym....

  • adds01 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/24 23:33:52:

    Ten Bierecki czy Dunajski to zdobyli stanowiska chyba z łapanki, oczywistą oczywistością jest, że tam gdzie się obraca dużymi pieniędzmi musi być nadzór ustawodawcy, nie ma miejsca na swawolną "wolność gospodarczą". Gospodarzyć mogą na wsi przy krowach a nie cudze pieniądze przetracać ;]

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/25 11:28:39:

    Być może wyjdę tu na wyznawcę naszego "Hitlera w muszce" (którym nie jestem), ale uważam że populistycznym blędem rządu PO-PSL było uchwalenie ochrony BFG nad SKOK-ami. Myślę że powinny one upaść jak każdy nierentowny warsztat ślusarski pana Mietka, bo zarządzane są na tym samym poziomie wiedzy i umiejetności. Chcieli byc tak traktowani, powinno się im pozwolic tak traktowanym być, a nie ratować czyjąś pazerność kosztem moich podatków.

    Ale cóż, klientów warsztatu pan Mietka jest mniej niż okradzionych SKOKowców i nie pójdą oni pod Sejm palić opon. SKOKi jednak powinny upaść jak każda źle zarządzana firma. A klienci? Zawsze się znajdzie paru (set/tysięcy), którzy uwierzą nawet panu Plichcie (z AmberGold), byle dał wyższe odsetki. Ryzyko kosztuje, nawet z własnej głupoty.
    A jeśli już się stało - jestem za zastosowaniem zasady ekwiwalentności zaproponowanej przez @volupte.

    A pan Bierecki śpi spokojnie - pod koniec prezesury pod pozorem reformy Kas wyprowadził dla PISSu tyle kasy ze SKOKów ile się dało. Ot, choćby fundusze z "wewnętrznego systemu zabezpieczeń" wcale nie trafiły już do SKOKów :) Pisała o tym "Polityka" kilkakrotnie ok. rok temu..

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/25 21:55:26:

    Również zgadzam się z przedmówcami, że głęboko nieetyczne jest fundowanie przez społeczeństwo zawyżonych odsetek dla klientów SKOK-ów.

    btw SKOK Wspólnota ze swoimi 800 mln depozytów to mały pikuś, są w tym bajorze dużo grubsze ryby - przede wszystkim SKOK Wołomin, oferujący latami lokaty z oprocentowaniem grubo powyżej 6 %, który zgarnął z rynku parę miliardów zł i inni rekordziści oprocentowania np. SKOK Kasa Polska. Ciekaw jestem jakimi to metodami podmioty te zdobywały kasę na zawyżone odsetki ? I jakich to kredytów udzielały? Może Pan Maciej przeprowadzi małe śledztwo dziennikarskie...

  • pikokszyszka napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/27 11:33:30:

    Ludzie czemu dajecie siętak omamiać i czemu wypisujecie takie głupoty? jakie zawyżone oprocentowania lokat? od bardzo dawna oferty lokat w skokach czy bankach są na podobnym poziomie - to wie każdy, kto się takimi rzeczami interesuje. Kolejna sprawa to FAKT, że kasa wspólnota nie jest jak pisze Pan Samcik jedną z większych - ale tak trzeba napisać bo to przecież SKOK, a każdy wie jak autor "lubi" SKOKI :) nie przeczytałem do końca tego artykułu ponieważ ... szkoda troche na to czasu. Na koniec jedno zdanie...Kasa Wspólnota została UTOPINA przez panią komisarz - powołaną żeby nie ratować, a właśnie utopić. Także klienci mogą teraz podziękować właśnie pani komisarz za to co się stało. kiedy Kasy nie były pod KNF, kiedy nie było BFG żaden SKOK nie upadł!!! ale przecież jak komuś dobrze idzie to trzeba to uwalić--taka polska mentalność niestety.

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2014/07/29 11:44:10:

    @pikokszyszka: idąc za Twoim tokiem myślenia, można by stwierdzić że finansami najlepiej zarządzali komuniści z PZPR, bo za komuny w Polsce nie upadł żaden bank :)

    Sytuacja SKOKów jest podobny do losu tego konia, którego gospodaż chciał oduczyć jeść. I już go prawie oduczył, tylko koń mu zdechł. :(

  • lidia001 napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/31 15:23:46:

    A moim zdaniem objęcie SKOKów przez BFG to jedno czyste złodziejstwo, ale patrząc z drugiej strony. To chciwi i nie myślący ludzie lokujący w nic niewartych para(skoko)bankach przez lata pieniądze teraz wyciągają kasę z systemu BFG, gdzie przez wiele lat budowana była poduszka finansowa.
    Ja się pytam jakim prawem za lichwiarskie odsetki lokat bezmózgów skokowych ma płacić ktoś kto przez lata odkładał na bezpieczniejszej lokacie bankowej ?

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny