Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 14 sierpnia 2014

Takiego przejęcia jeszcze nie było: Alior Bank postanowił kupić sobie... SKOK! Co to oznacza?

Jeśli zawieszenie działalności drugiego co do wielkości SKOK-u w Polsce - mowa oczywiście o bankructwie SKOK-u Wspólnota - wzbudziło duże kontrowersje, to czwartkowa decyzja Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie SKOK-u Św. Jana z Kęt na pewno wywoła biurzę. Ta kasa co prawda nie upadnie, ale właśnie ogłoszono, że zostanie... przejęta przez Alior Bank. Z punktu widzenia członków SKOK-u efekt będzie podobny, jak bankructwo - ich udziały przepadną, zaś sam SKOK przestanie istnieć. Od poniedziałku rządy w Kasie przejmuje bank (podobno już we wtorek w jego centrali w Rumi pojawi się delegat władz Aliora i będzie wiadomo jak ma wyglądać proces wchłaniania SKOK-u). O takim scenariuszu ratowania SKOK-ów mówiono już od kilku miesięcy, gdy okazało się, że członkowie kas nie palą się do wykładania pieniędzy na dodatkowy kapitał (w całym systemie brakuje ponad miliarda złotych), zaś Krajowa SKOK nie ma pomysłu na "zorganizowanie" innych pieniędzy, niż te, które były w tzw. funduszu stabilizacyjnym (300 mln zł). Pytanie: który z patentów - bankructwo, czy przejęcie przez bank - zostanie zastosowany w ratowaniu kolejnych kilku SKOK-ów? Zarządy komisaryczne są jeszcze w kilku innych kasach.

SKOK im. Św. Jana z Kęt jest znacznie mniejszą kasą, niż likwidowany SKOK Wspólnota, której aktywa przekraczały - przypominam - 500 mln zł (6% udziałów w aktywach systemu). Tym razem chodzi o kasę z aktywami rzędu 60 mln zł, mającą 18 oddziałów na Pomorzu i niecałe 20.000 członków, którzy zdeponowali niecałe 100 mln zł. Głównym problemem SKOK-u Św. Jana z Kęt jest fatalna jakość portfela pożyczkowego - odsetek nie spłacanych w terminie pożyczek zbliża się do 50%. Być może zaprzęgnięcie do działań windykatorów z banku, dla którego pożyczki gotówkowe to jeden ze strategicznych produktów, pozwoli odzyskać część pieniędzy. Ale spisanie części portfela na straty jest nieuniknione i Alior zapewne się z tym liczy. A z czym muszą się liczyć członkowie SKOK-u w Rumi? Najpewniej jeszcze przez jakiś czas będą korzystali z tych samych kont, kart i placówek, acz stopniowo będą zachęcani do korzystania z oferty Aliora. Poza stratami wynikającymi z umorzenia udziałów zapewne będą musieli się pogodzić z obniżeniem oprocentowania depozytów, które w SKOK-ach przeważnie jest wyższe, niż w bankach. Po stronie plusów będzie przynależność do nowoczesnego banku, który ma bogatszą ofertę i więcej placówek oraz bankomatów, niż lokalny SKOK.

Co strzeliło Alior, żeby się pchać w kłopoty? Do tej pory banki ostro protestowały, gdy urzędnicy KNF próbowali "wmusić" im przejmowanie SKOK-ów (prezesi banków pisali nawet listy protestacyjne do nadzoru). Czyżby branża zmiękła i dała się w końcu "sterroryzować"? Niekoniecznie. Alior Bank zawsze chodził własnymi ścieżkami. Wygląda na to, że prezes Wojciech Sobieraj postanowił podać pomocną dłoń szefom nadzoru, ale to podlizywanie się nie wynika zapewne tylko z chęci wyróżnienia się Aliora na tle całej reszty bankowych trutni. Wdzięczność urzędników KNF może mu się wkrótce przydać - Alior jest przecież wystawiony na sprzedaż, zaś KNF ostatnio bardzo kręci nosem na zmiany właścicielskie w bankach. Nieformalna gwarancja życzliwego podejścia do zaproponowanego inwestora branżowego w Aliorze w zamian za pomoc w załatwieniu przynajmniej jednego SKOK-owego problemu to deal korzystny dla obu stron. Zwłaszcza, że Alior nie zostanie pozostawiony sam ze sobą w procesie "sprzątania" w SKOK-u im. Św. Jana z Kęt. Nie znam szczegółów planu uzgodnionego na linii bank-KNF-Bankowy Fundusz Gwarancyjny, ale jestem pewien, że w pakiecie są jakieś gwarancje dotyczące portfela kredytowego SKOK-u. Zaś 20.000 klientów to łakomy kąsek dla każdego banku, nawet Aliora, który obsługuje ich już 2,3 mln.

Znamy już pierwszą reakcję SKOK-owej centrali na decyzję Komisji Nadzoru Finansowego. Jak można się było spodziewać - jest skrajnie negatywna. Krajowa SKOK od zawsze uważała, że przejmowanie SKOK-ów przez banki będzie orężem dla znienawidzonej branży bankowej do walki z "krajowym kapitałem".   

"Kasa Krajowa zwraca uwagę, że można było zrestrukturyzować tę Kasę w ramach systemu SKOK tym bardziej, że według naszej wiedzy była Kasa gotowa do przejęcia SKOK-u im. Św. Jana z Kęt i wyłącznie warunki postawione przez Komisję Nadzoru Finansowego uniemożliwiły doprowadzenie do takiego połączenia. Jednocześnie Kasa Krajowa przypomina, że w ciągu 20 lat istnienia SKOK-ów w Polsce stosowano dwie podstawowe ich formy sanacji: autosanację i konsolidację kas. Łączenie spółdzielni jest dobrze opisane w przepisach, istnieje ukształtowane od lat orzecznictwo, nie ma wątpliwości co do postępowania z majątkiem i innymi składnikami będącymi własnością ich członków"

- czytam w bałamutnym komunikacie Krajowej SKOK. Bałamutnym, bo to właśnie uprawiane przez lata "zamiatanie kłopotów pod dywan" - poprzez przyłączanie słabszych kas do silniejszych - leży u podstaw obecnego załamania finansów SKOK-ów. I to Krajowa SKOK jest odpowiedzialna za to, że system stanął dziś na krawędzi bankructwa. Odwoływanie się dziś do autosanacji, polegającej na wykorzystaniu filozofii "wiódł ślepy kulawego", kompromituje włodarzy SKOK. Zwłaszcza, że Krajowa SKOK nie przyłożyła ręki do zdobycia dodatkowych pieniędzy na dokapitalizowanie najsłabszych kas. A jej ówczesny szef sprzeciwiał się nawet objęciu SKOK-ów opieką Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Zresztą odnoszę wrażenie, że w Krajowej SKOK powoli zaczynają się godzić z tym, że duża część systemu będzie musiała zostać zlikwidowana. Nie wiem czy widzieliście ostatnie reklamy Kasy Stefczyka. Nie znajdziecie w niej Artura Żmijewskiego, który jeszcze do niedawna był twarzą reklam SKOK-ów. Twarz zniknęła, zmieniła się poetyka reklamy, a nowy slogan nie pozostawia wątpliwości: "są banki, SKOK-i i jest Kasa Stefczyka". Ten komunikat zapewne ma odciąć w świadomości odbiorców Kasę Stefczyka od "zbrukanej" marki SKOK. Pewnie w następnych reklamach Kasa Stefczyka będzie przekonywała widzów, że z żadnymi SKOK-ami nigdy nie miała nic wspólnego. 
 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 14 sierpnia 2014 17:40

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • sdraco napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/15 08:32:45:

    Ciekawe czy jacyś kelnerzy nagrali szczegóły ustaleń Alior Bank-KNF-Bankowy Fundusz Gwarancyjny?

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/15 13:47:08:

    Jako misio o nieco mniejszym rozumku zastanawiam się, czy np. w momencie upadku któregoś zadłużonego SKOK-u, jego klienci, którzy są jego współwłascicielami i współudziałowcami, nie byli by zmuszeni do przymusowego dokapitalizowania SKOKU, tak by jego bilans strat był zerowy? ;) Tak trochę per analogiam, jak to pożyczkobiorcy pana Plichty z AmberGold mieli zostać obciążeni długami tej firmy...

    Może to jest powód, że SKOK-i bronią się jak mogą przed upadkami i wolą być wykupieni przez facetów w melonikach? Jakiż piękny oddźwięk społeczny i ekonomiczny byłby po pierwszym takim upadku z dokapitalizowaniem! 99% klientów wszystkich SKOK-ów uciekło by ze swoimi wkładami gdzie pieprz dojrzewa..

    Inna sprawa - Alior pewnie ma już sposób na podniesienie np. spłacalności kredytów w SKO-ach :0 Albo je wypowie, albo z wrodzoną sobie kulturą na obcasach, acz stanowczo zmieni warunki kredytowe na własne i upomni się o spłatę wraz z odsetkami :)

  • mat089 napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/15 15:19:23:

    Dziwne, szczególnie że banki są obecnie w tragicznej sytuacji finansowej. Praktycznie żaden bank nie jest w stanie teraz przetrwać stress testu. W najgorszej sytuacji są banki Hiszpańskie (Santander, a więc i nasze banki - spółki córki). Więcej informacji znajdziecie tutaj: independenttrader.pl/252,hiszpanskie_konta_bankowe_na_celowniku_mfw.html

  • cdr7 napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/15 17:22:47:

    "Zamiatanie kłopotów pod dywan - poprzez przyłączanie słabszych kas do silniejszych - leży u podstaw obecnego załamania finansów SKOK-ów" Trudno się z tym nie zgodzić ale w czym lepsze jest zamiatanie kłopotów pod dywan polegające na przejęciu słabszych SKOKów przez silniejsze Banki, które w zamian za przyjęcie de facto długów mogą liczyć na "przychylność" KNF? Na czym ma konkretnie polegać owa "przychylność" nadzoru i ile nas, podatników to będzie kosztowało?

  • robert.skowronwp.pl napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/19 14:18:19:

    Ja jestem zdania, że pożyczki bankowe przez internet sa znacznie tańsze i lepsze czyż nie?

  • d0nkey napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/19 14:19:51:

    Jest jakaś podstawa prawna stojąca za umorzeniem wkładów SKOKowiczów czy to zwykła granda made in Poland?

  • robert.skowronwp.pl napisał(a) komentarz datowany na 2014/08/19 14:21:35:

    A to oznacza, że kto nie załapie się na kredyt w Aliorze to puszczą go do swojego skuku pewnie :D a spłata pożyczki i tak i tak wyląduje w Aliorze :D

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny