Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

piątek, 31 października 2014

Czy warto oszczędzać na... własny pogrzeb? A może poprosić o to bankowca? Prześwietlam

Odkąd w 2011 r. rząd obniżył wartość zasiłku pogrzebowego - dziś po zmarłym członku rodziny dostaje się od państwa tylko 4.000 zł, co - przynajmniej w dużych miastach - nie pokrywa nawet połowy kosztów godnego pochówku, coraz więcej firm ubezpieczeniowych i banków proponuje klientom tzw. ubezpieczenia pogrzebowe. Mają one zapewnić dodatkowe świadczenie w przypadku śmierci ubezpieczonej osoby. Dzięki niemu kosztów pogrzebu rodzina nie będzie musiała pokrywać z własnej kieszeni. Tego typu polisy trafiają na podatny - nomen omen - grunt, bo przecież większość z nas nie gromadzi pieniędzy z myślą o tym, żeby rodzina mogła je wykorzystać po naszej śmierci. Choć znam pewną emerytkę, która co miesiąc odkłada po kilkadziesiąt złotych z emerytury właśnie po to, żeby ona lub mąż - w zależności od tego które z nich wcześniej opuści ten padół łez i rozpaczy - mogła zorganizować godny pochówek i nie martwić się o pieniądze. Owa emerytka zbiera pieniądze od pięciu lat i w tym czasie uzbierała już 4.400 zł i - jak twierdzi - jest w połowie zbierania "funduszu pogrzebowego". Nie każdy senior ma taki pragmatyczne podejście do finansowych "spraw ostatecznych", więc nic dziwnego, że firmy finansowe próbują nas w tym wyręczyć.

moibliscy4lifeNajbardziej znanym dostawcą ubezpieczeń pogrzebowych jest 4Life Direct, specjalizująca się w obsłudze seniorów (choć firma od pewnego czasu oferuje też m.in. ubezpieczenie szpitalne, przeznaczone dla całych rodzin, a nie tylko dla osób starszych). Ubezpieczenie "Moi Bliscy" reklamowane jest jako możliwość zapewnienia sobie pieniędzy na godny pochówek "już od 1 zł dziennie". Niewątpliwie zaletą tego ubezpieczenia jsst fakt, że obowiązuje do końca życia klienta (większość podobnych polis jest ważna tylko do osiągnięcia przez ubezpieczoną osobę określonego wieku) oraz ma stałą składkę (nie rośnie ona wraz z wiekiem klienta). Nie ma również żadnych wyłączeń zdrowotnych - polisa obejmuje również śmierć w przypadku zawałów, udarów, nowotworów, które niekiedy dyskwalifikują klienta u konkurencji. Firma nie wymaga wreszcie żadnych badań medycznych. Tyle o zaletach. A wady? Przede wszystkim wysoka cena. Dla 60-letniej kobiety konsultant 4Life Direct wyliczył mi składkę na poziomie 57 zł przy sumie ubezpieczenia 7.000 zł tys. zł. Gdyby po śmierci firma miała wypłacić 10.000 zł, składka wyniosłaby 72 zł. Jeśli składki byłyby opłacane przekazem pocztowym, a nie z konta, to jeszcze plus 3 zł.

Jak łatwo policzyć, te 72 zł za 10.000 zł sumy ubezpieczenia oznacza 864 zł składki rocznej. Jest to swoisty zakład o życie - jeśli klientka umrze przed upływem 11,5 roku opłacania polisy (czyli przed upływem 72. roku życia) to będzie "wygrana" - czyli zapłaci mniej składek, niż wyniesie wypłata dla rodziny. Jeśli zaś klientka okaże się długowieczna - składki wyniosą ją więcej, niż suma ubezpieczenia. Jest jeszcze jeden defekt - polisa ma aż dwa lata karencji w przypadku śmierci klienta z przyczyn innych, niż nieszczęśliwy wypadek. Jeśli w czasie tych dwóch lat klient umrze, jego rodzina dostanie tylko zwrot składek (plus 10 proc. bonusu). Poziom obsługi w infolinii 4Life Direct mile mnie zaskoczył - konsultant wszystko dokładnie tłumaczył, nie naciskał na zawarcie umowy od razu, a pod specjalnym numerem infolinii można odsłuchać nagrane warunki ubezpieczenia. Nie zmienia to faktu, że to ubezpieczenie nie wygląda na lepszy pomysł, niż samodzielne odkładanie pieniędzy na koszty własnego pogrzebu. Kiedyś już zajmowałem się tym ubezpieczeniem w blogu - było to pięć lat temu - i wtedy 4Life Direct za polisę dla 60-latki na sumę 5.000 zł życzyła sobie 44 zł  Teraz chyba jest trochę drożej - 57 zł za polisę na 7.000 zł 

wsparcie_dla_bliskich_bank_pocztowyPostanowiłem porównać polisę "Moi Bliscy" z podobnym ubezpieczeniem "Wsparcie dla bliskich", które mogą wykupić klienci Banku Pocztowego (aby z niego skorzystać, trzeba mieć w banku ROR). Ta polisa - jest nowością, wprowadzoną dopiero we wrześniu tego roku - występuje w czterech wariantach, z których najtańszy kosztuje 17 zł miesięcznie (ale suma ubezpieczenia wynosi tylko 3.000 zł), zaś najdroższa 53 zł (suma ubezpieczenia 10.000 zł). Składka nie zależy od wieku ubezpieczonego, ale ING - to ta firma dostarcza tę polisę klientom banku - nie ubezpieczy klienta, który przekroczył 80. rok życia. W Banku Pocztowym ubezpieczenie pogrzebowe na 10.000 zł jest - przynajmniej dla naszej przykładowej 60-latki - o jakieś 20 zł miesięcznie tańsze, niż w 4Life Direct i nie ma dwuletniej karencji (choć oczywiście nie ma też zwrotu składki gdyby coś się stało przez pierwsze dwa lata). Ale zauważyłem inny poważny defekt - ubezpieczenie automatycznie wygasa po przekroczeniu przez ubezpieczonego 90-tki. Wychodzi na to, że tu również "nie opłaca się" być długowiecznym. O ile w przypadku polisy 4Life Direct klient ryzykuje co najwyżej tym, że w ramach składek zapłaci firmie więcej, niż jego rodzina dostanie z ubezpieczenia, o tyle w przypadku polisy "Wsparcie dla bliskich" na koniec wypłaty może nie być w ogóle. 

Podsumowując - jeśli chcesz kupić ubezpieczenie pogrzebowe o przyzwoitej sumie wpisanej na polisie (co najmniej 5.000 zł) i jesteś jeszcze w sile wieku - powiedzmy, że masz 60-65 lat), to prawdopodobnie zapłacisz 45-55 zł miesięcznie. Suma ubezpieczenia jest tak skalibrowana, że mniej więcej po 100-130 miesiącach opłacania składek firma ubezpieczeniowa zaczyna "wychodzić na swoje", czyli ma pewność, że wypłaci ci mniej, niż wpłaciłeś. Tak naprawdę to ubezpieczyciel jest na plusie jeszcze ciut wcześniej, bo przecież przez cały czas zarabia na obracaniu pieniędzmi ze składek. Gdybyś wpłacał umowne 50 zł miesięcznie na konto oszczędnościowe oprocentowane tylko na 3% rocznie, to po 10 latach miałbyś to, co wpłaciłeś - 6.000 zł - plus 800 zł z odsetek. Po 20 latach - odsetki wyniosłyby już 3.500 zł. I to jest koszt alternatywny tego ubezpieczenia: utracone odsetki plus konieczność opłacania składek nawet wtedy, gdy suma składek przekroczyła kwotę, która zostanie wypłacona przez ubezpieczyciela po tym, gdy odejdziesz do lepszego świata.  

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
piątek, 31 października 2014 20:33

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • ostan111 napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/31 21:24:51:

    panie SAMCIK czekamy na pana konika pod nazwą SKOK - kiedy pan napisze o skok wołomin został aresztowany prezes - czekamy na komentarz z poprawnością PO-lityczną

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/01 14:06:09:

    Jakoś tak słabym moralnie wydaje mi się warunek Banku Pocztowego, by Ubezpieczony dożył maxymalnie wieku 90 lat, pod rygorem braku wypłaty ubezpieczenia. "Babciu, umieraj szybciej, bo nam 100 tysięcy przepadnie" ...

    Mimo wszystko, jeśli w wieku 60 lat da się samodzielnie odłożyć owe 60zł miesięcznie, to 11 lat nie jest chyba długim okresem na uzbieranie chociaż takiej samej kwoty. Zakładam że im później w Ubezpieczalni zaczniemy odkładać, tym wyższa będzie składka, więc nie opłaci się poczekać, aż się będzie stało nad grobem, tak, by nie przepłacać...

  • mat089 napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/01 18:57:54:

    W związku z coraz mniejszą liczbą osób w wieku produkcyjnym będzie też gorzej wyglądać nasza emerytura. Stosując obecny system w pewnym momencie po prostu na emeryturę zabraknie pieniędzy. Bardzo obszerny artykuł opisujący sytuację demograficzną i ekonomiczną Polski znajdziecie tutaj: independenttrader.pl/203,glodowe_emerytury_juz_za_kilka_lat.html

  • jureke.30 napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/02 00:07:07:

    Nowy ,,Raport Tygodniowy !

    analizy-rynkowe.pl/raport-tygodniowy-11/


  • jureke.30 napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/03 08:13:24:

    Czuć smród palonych formacji podwójnego szczytu w USA

    Na wykresach S&P 500 oraz Dow Jones Industrial Average doszło do ,,spalenia formacji podwójnego szczytu to bardzo sile sygnały kupna

    Nadchodzi super-hossa (w Warszawie też)

    analizy-rynkowe.pl/rynek-akcji-usa-spalenie-formacji-podwojnego-szczytu-silnym-sygnalem-kupna/

  • robert.skowronwp.pl napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/03 09:57:53:

    Dlatego ja zawsze sprawdzam oferty ze strony ranking-kredytow.pl/ -tam jest wszystko wyjaśnione, są opinie i ranking najlepszych ofert.

  • zakupywtychach napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/03 13:35:32:

    koszty pogrzebu nie są aż ta duże, chyba że ktoś ma wymagania nie wiadomo jakie

  • olgasiaaa napisał(a) komentarz datowany na 2016/11/08 11:26:02:

    Za życia mało kto myśli o śmierci czy o pogrzebie, żyje się z dnia na dzień i tyle, dlatego jestem zdania, że każdy z nas powinien być ubezpieczony na wszelki wypadek. Sama korzystam z ubezpieczenia w www.uniqa.pl/ubezpieczenia-dla-ciebie/ubezpieczenie-na-zycie/ i choć odrobinę śpię spokojniejsza o sobie i o swoją rodzinę.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny