Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 16 października 2014

Gwarantują 5000 zł pensji przez 20 lat. Co trzeba zrobić, żeby zasłużyć?

Nie grałem nigdy w Lotto (no, chyba że przypadkiem, jak kiedyś musiałem rozmienić pieniądze :-)) i nigdy nie rozumiałem tych, którzy przepuszczają kilkadziesiąt albo i kilkaset złotych miesięcznie na opłacenie "wejściówek" do tego kasyna. Oczywiście znam zasadę, że aby wygrać najpierw trzeba dać sobie szansę, ale patrząc na wielkość tej szansy - jest znacznie mniej prawdopodobne, że wygram milion w Lotto, niż to, że zginę w katastrofie lotniczej (nie mówiąc już o wypadku samochodowym) - jakoś mnie nigdy nie bolało przechodzenie obok tej szansy. Co oczywiście nie przeszkadzało mi pisać w blogu o rekordowych stawkach do wygrania w Lotto. Bywało, że po iluś-tam kumulacjach na stole - w zasadzie należałoby napisać, że "w bębnie" - znajdowało się prawie 50.000.000 zł. Czyli kwota pozwalająca luksusowo żyć z samych tylko odsetek, nie wydając ani grosza z astronomicznego kapitału. Nota bene są wśród nas tacy, którzy te 50.000.000 zł zarabiają własnoręcznie przez rok i nie muszą liczyć na to, że uśmiechnie się do nich szczęśliwy los w Lotto. I w tę stronę chciałbym podążać. Może jestem jakiś dziwny, ale im bardziej abstrakcyjnie wysoka nagroda, tym mniejszą ochotę mam na branie udziału w takiej zabawie.

Przy okazji: zobacz listę najbardziej stresujących i najbardziej niebezpiecznych zawodów. Może twój też jest na czarnej liście?

Ale w Totalizatorze Sportowym postanowili podejść takich jak ja z drugiej mańki. I uruchamiają nową grę losową, w której nikt nie epatuje wysokością jednorazowej wygranej, lecz czymś znacznie bliższym ciału przeciętnego zjadacza chleba - ekstra pensją wypłacaną przez co najmniej jedną trzecią życia (no, może przez jedną czwartą, jak ktoś się mało denerwuje i hazard pokocha już w najmłodszych latach dorosłości ;-)). Moim zdaniem - nieźle wykombinowali. Czasy są takie, że stabilne zatrudnienie to dobro bardzo deficytowe. Wielu dałoby się pokroić, żeby mieć gwarancję zatrudnienia i przyzwoitej płacy przez dłuższy czas. Nie każdy jest przecież związkowcem w firmie energetycznej z 20-letnią gwarancją zatrudnienia, wyszarpaną przez związki zawodowe z naszych, klientowskich kieszeni. I o ile wielu powie, że nie potrzebują 50.000.000 zł, bo i tak nie mieliby co z taką kasą zrobić, to już gwarancję stałej pensji przyjęliby bez obrzydzenia. Nie bez powodu w firmach ubezpieczeniowych karierę robią teraz ubezpieczenia emerytalne, które działają w taki sposób, że wpłacasz przez kilkadziesiąt lat określoną składkę, a firma ubezpieczeniowa już dziś gwarantuje ci wypłatę dodatkowej renty, z góry określonej już w momencie podpisania umowy. Renty wypłacanej dożywotnio, albo przez określony czas (np. 10 lat).

Tyle, że tu trzeba się najpierw nachodzić, żeby coś mieć, a w Totalizatorze Sportowym można mieć od razu. Rzecz nazywa się "Ekstra Pensja" i polega na dwóch typowaniach dokonywanych przez uczestnika. W pierwszym etapie trzeba prawidłowo zgadnąć pięć liczb spośród 35., a w drugim - jeszcze dodatkowo trafić jedną z czterech. Komu się uda trafnie wykonać oba zadania, otrzyma nagrodę w postaci pensji na 20 najbliższych lat. I to nie najniższej krajowej, tylko pensji w wysokości 5000 zł miesięcznie (chyba netto). W sumie więc na stole jest 1,2 mln zł, tyle że z wypłatą w ratach. Losowania będą dwa w tygodniu (w środy i niedziele począwszy od tej najbliższej), zaś gra się tak samo, jak w inne gry Lotto, czyli trzeba się udać do kolektury i wziąć kupon drukowany przez specjalny terminal (można typować samemu lub według zasady chybił-trafił). Kupon nie jest tani, bo jedna "wejściówka" na losowanie będzie kosztowała 5 zł. No, ale jeśli za te pięć zeta przez kolejnych 20 lat człowiekowi ma być miło... ;-). co ciekawe, gwarancja wypłacania tych 5000 zł miesięcznie może posłużyć w banku jako "wspomagacz" w wyliczaniu zdolności kredytowej, można też owo uprawnienie zapisać komuś w... spadku.  

ekstra_pensjaoldTa loteria to nic nowego, ale do tej pory występowała w archaicznej, papierowej postaci - kupowało się karty-zdrapki i w każdej trwającej kilka miesięcy edycji można było sobie zdrapać 3000 zł pensji przez 32 miesiące (czyli niespełna trzy lata) oraz jako specjalny bonus 100.000 zł jednorazowo, do ręki. I podobno nawet byli tacy, którzy wygrali ;-). Z tego co wiem, "Ekstra Pensja" w wersji vintage była jedną z najlepiej "żrących" loterii typu zdrapkowego, stąd i nie dziwi fakt, że teraz awansowała do wersji elektroniczno-telewiziyjnej. I nawet nakręcono z tej okazji telewizyjne spoty, więc zapowiada się niewąska kampania reklamowa. 

Leżąc sobie w łóżku i lecząc grypę zacząłem snuć marzenia: jak by to było, gdybym miał takie 5000 zł ekstra przez 20 lat. Raz na kwartał egzotyczny wyjazd  na drugą półkulę, a raz w roku - podróż dookoła świata. Albo mniejsze przyjemności: co drugi weekend wypad do jakiegoś spa za 2500 zł. Żyć jak król może za 5000 zł się nie da, ale na porządny masaż wystarczy ;-). Najrozsądniej pewnie byłoby nie przeznaczać wszystkiego na wyuzdaną konsumpcję, lecz np. 500 zł systematycznie odkładać na lokatę bankową, w jakieś obligacje lub w dość bezpieczne fundusze. Po 20 latach przy założeniu zysku w okolicach 5% w skali roku i po odjęciu podatku Belki uzbierałoby się 185.000 zł. Może nie zwiedziłbym wszystkich spa na świecie, ale za mógłbym wypłacać sobie ekstra pensję po 3000 zł przez kolejnych pięć lat. Gdybym chciał odkładać po 1000 zł z każdej wypłaconej przez Lotto miesięcznej pensji, uzbierałbym na "przedłużenie" ekstra pensji nawet na kolejnych 11 lat.

ekstrapensja1No dobrze, ale jak wyglądają szanse na wygraną? Bo może to jest wreszcie pomysł na to, by w kraju zapanowało szczęście, a po ulicy chodzili sami rentierzy? Samych tylko kombinacji pięciu liczb wybieranych spośród 35 jest - przy założeniu, że te raz wylosowane nie wracają do puli - jakieś... 324.632. A jeśli dołożyć do tego fakt, że potem trzeba jeszcze trafić jedną liczbę z czterech z drugiego "koszyka", to okaże się, że mamy tu drobne 1.298.528 kombinacji, czyli szansa na miodowe 20 lat życia w gwarantowanym pół-luksusie okazuje się być znacznie mniejsza, niż jedna na milion. To wciąż łatwiejsza gra niż Lotto, czy Lotto Plus, ale generalnie mój entuzjazm gwałtownie opadł. Co prawda są też mniejsze wygrane - np. trafienie pięciu z 35 z pierwszego "koszyka" i pudło w drugim losowaniu (jednej z czterech kuleczek) pozwala wygrać 25.000 zł. Cztery trafione liczby z pierwszego koszyka i udany strzał z drugiego to 1000 zł. Ale to jednak nie to samo, co gwarantowane 5000 zł przez najbliższe 20 lat, prawda? :-).

No dobrze, może zamiast liczyć na fuksa i płacić po 5 zł za każdy los w nowej loterii Lotto, lepiej zainwestować w przyszłość na własną rękę? Nie, nie myślę tu o rozwiązaniach typu polisa posagowa, lecz raczej o samodzielnym inwestowaniu. Sprawa jest o tyle trudna, że nawet przy dość odważnym założeniu, że pieniądze pracowałyby w tempie 8% rocznie (więc dość solidnie), aby myśleć o wypłacie porównywalnej do głównej nagrody w "Ekstra Pensji", trzeba byłoby miesięcznie inwestować jakieś 2000 zł. Czyli tyle, ile byłoby warte 400 losów. Zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa każde 100 losów wystarczy do zwiększenia szansy na wygraną do 1:12000. Inwestując pieniądze na rynku kapitałowym co prawda musimy odczekać na swój milionik 20 lat, ale szansa, że się doczekamy, jest jednak ciut większa, niż te jeden do kilku tysięcy. To oczywiście tylko teoretyzowanie, bo nikt, kto ma w kieszeni 2000 zł miesięcznie nie będzie grał w Lotto, żeby wygrać 5000 zł przez następnych 20 lat :-). To gra, w której będą uczestniczyli maluczcy, kupując po kilka losów i ciesząc się szansą jedną na kilkaset tysięcy.

Loterie telewizyjne: bezdennie głupie, oszukańcze, manipulatorskie. A te bankowe?

Smutni? Na pocieszenie powiem Wam, że te 5000 zł to wcale nie tak dużo. Miesięczna super pensja nie jest wcale waloryzowana o inflację, więc nawet jeśli ktoś ją wygra, to z czasem wcale nie będzie tak fajnie wyglądała w domowym budżecie. Za 20 lat, przy założeniu średniorocznej inflacji na poziomie 3%, te 5000 zł będzie warte tylko tyle, ile dziś 2700 zł. A więc do spa będzie można sobie jeździć, ale już tylko raz w miesiącu, he, he ;-). Naprawdę, nie ma czego zazdrościć ;-). 

CHŁOŃ SUBIEKTYWNOŚĆ TAK JAK LUBISZ! Blog "Subiektywnie o finansach" to jedno z  najbogatszych źródeł informacji istotnych dla Waszych kieszeni. Jest tu ponad 2000 tekstów, na które miesięcznie zerkacie ok. 400.000 razy, Subiektywność jest też w portalach społecznościowych - profil blogu na Facebooku ma prawie 25.000 fanów, zaś na Twitterze - ponad 3000 followersów. Jeśli wolisz, bądź ze mną na Google+. Kto woli oglądać, niż czytać - zapewne polubi wideofelietony na kanale blogu w YouTube. Subiektywne spojrzenie na finanse znajdziesz na Instagramie. Chłoń subiektywność tak, jak chcesz. A ja dostarczę Ci ją do biurka, do kawy lub... do łóżka ;-)

Maciej_SamcikokladkaJAK OGARNĄĆ DOMOWE FINANSE? Zapraszam Was do lektury mojej najnowszej książki: "100 potwornych opowieści o pieniądzach, czyli jak żyć, wydawać i zarabiać z głową". To przewodnik po najważniejszych problemach finansowych, z którymi możecie się w życiu spotkać i dylematach, które przyjdzie Wam rozwiązywać. Z książki dowiecie się >> jak oszczędzać, żeby nie bolało i jak z tego oszczędzania "ukręcić" pierwszy milion, poduszkę finansową oraz prywatną emeryturę, >> jak wybrać dla siebie najlepszy bank i jak nie dać się okraść z pieniędzy przez internet, >> jak nie dać się nabić w wysokie prowizje bankowe w podróży zagranicznej, >> jak uniknąć pułapek przy zaciąganiu kredytu i czy bardziej opłaca się kupić mieszkanie, czy je wynajmować, >> rady dla tych, którzy chcą dobrze ubezpieczyć życie, mieszkanie i samochód, a także pomysły >> dla tych, którzy chcą się wymiksować z trefnej polisy inwestycyjnej i >> dla tych, którzy zastanawiają się co robić, gdy dusi kredyt hipoteczny we frankach. W tej książce znajdziecie porady i patenty, jak wydostać się z najróżniejszych tarapatów finansowych. Jak żyć mądrzej, wydawać z głową i jak sprawić, żeby pieniądze nie przeciekały Wam przez palce. Książkę kupicie na stronie www.kulturalnysklep.pl. Kto woli e-booki, powinien udać się do sklepu www.publio.pl.

Jak inwestować i pomnażać

DRUGIE WYDANIE BESTSELLERA O INWESTOWANIU! Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej o tym jak zabrać się do oszczędzania pieniędzy, jak zbudować swój pierwszy portfel inwestycji, jak wybrać fundusz inwestycyjny albo jak nie naciąć się przy wyborze lokaty - zapraszam do księgarń! To książka dla tych, którzy chcieliby mieć jakieś finansowe zabezpieczenie na czarną godzinę, na spełnianie marzeń, na dodatkową emeryturę. I dla tych, którzy chcieliby ułatwić swoim dzieciom lub wnukom łatwy start w życie. A także dla tych, którzy myślą o inwestowaniu w akcje, a nie wiedzą jak się za to zabrać. To jedna z najpopularniejszych i najlepiej sprzedających się książek o finansach osobistych. Książkę, zarówno w postaci tradycyjnej, jak i w formie e-booka, kupicie na stronie serii "Samo Sedno", której częścią jest ten poradnik.

Ranking produktów oszczędnościowych
LogoBankNazwa produktuOprocentowanieCzas trwania 

Nest Bank

Lokata Witaj

4 proc.

3 miesiące

Sprawdź

BGŻ Optima

Lokata Bezkarna

3,5 proc.

3 miesiące

Sprawdź

BZ WBK

Konto Oszczędnościowe

2,7 proc.

Do 30.07.2017

Sprawdź

BGŻ Optima

Lokata Bezkompromisowa

2,7 proc.

3 miesiące

Sprawdź

Getin Bank

Konto Oszczędnościowe

2,5 proc.

Bez ograniczeń

Sprawdź

Getin Bank

e-Lokata Prrogresywna

2,05 proc.

12 miesięcy

Sprawdź

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 16 października 2014 19:32

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • p_g_mail2 napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/16 21:01:48:

    Zostaja jeszcze prace w rodzaju zap. przyst. w Lon. :-), chyba mniej wiecej tyle wyjdzie.

    Ale to w sumie dziwne, ze tak latwo lepiej sprzedac to mimo, ze potencjalna wygrana jest tam sporo mniejsza niz chyba u nich w zwyklych. Dodatkowo jeszcze laskawie oddadza, po dwoch dekadach...

    Z drugiej strony biorac pod uwage historie o np. smieciarzu i podobnych, ktorzy zdobywajac znacznie wiecej w ciagu kilku lat wszystko stracili i gdyby nie prawo do bankructwa pewnie by chyba mieli jesze dlugi. To moze takie wyplacanie ma sens dla czesci...

  • michal-janik napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/16 22:59:15:

    co zrobić? Najlepiej być wojskowym, policjantem, posłem, prezydentem..... albo olimpijczykiem ;)

  • dzidek12345 napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/16 23:12:48:

    5zł jako podatek od marzeń to znowu nie tak dużo!
    Po wydaniu 5zł, ma się dzień, dwa... na marzenia co będzie jak wygram ;) Z tego też można się cieszyć ;) ;) ;)

  • 5gege napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/17 08:26:04:

    bardzo fajny wpis

    5000 zł to raczej brutto - czyli po odjęciu 10 % podatku to będzie 4500 zł - trochę mniej ale zawsze to ciekawa kwota
    prawdopodobieństwo wygrania jest rzeczywiście znacznie wyższe niż w Lotto (tam wynosi prawie 1 : 14 mln) - ja 2 losiki już kupiłem
    a co bym zrobił jak wygram ?? - biorę pożyczkę hipoteczną np. 800 000 zł na 20 lat (na szczęście mam czym ją zabezpieczyć) - raty spłacam z comiesięcznej wygranej - a od razu 800 000 zł w gotówce jest na moim koncie (oczywiście czy będzie to 800 000 zł czy mniej należy to dokładnie obliczyć) - może ktoś z czytelników to zrobi ?

  • bjpl napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/17 10:37:39:

    Jaką hipoteczną? Chyba tylko kredyt gotówkowy oprocentowany RRSO 12-20 % rocznie!
    Hipoteczna jak sama nazwa wskazuje jest celowa na zakup nieruchomości i nie wpada na Twoje konto tylko sprzedającego Ci nieruchomość...

  • dzidek12345 napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/17 10:45:17:

    @bjpl,
    ale 5gege pisze przecież o "pożyczce" a nie "kredycie"!!! Przy pożyczce hipotecznej, zabezpieczeniem jest nieruchomość a cel dowolny ;)
    Jak masz dom nieobciążony hipoteką, to go zastawiasz (bierzesz pożyczkę hipoteczną) i kupujesz np. jacht ;) - były ostatnio targi takich, co w cenie, na końcu miały sporo zer ;) ;)

  • mbiuro1 napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/17 10:46:14:

    Bardzo ciekawy wpis. Zamiast czekać aż los się do nas uśmiechnie warto wziąć sprawy we własne ręce i założyć własny biznes. Z pomocą: mbiuro.com/wirtualne-biuro-za-darmo/ jest to dziecinnie proste. :)

  • bedryj napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/17 11:33:10:

    5gege i dzidek12345 :) pytanie który bank da kredyt na dochód z lotto ja o takiej ofercie nie słyszałem, potencjalnych klientów z takim dochodem nie będzie dużo więc pewnie taka oferta nigdy się nie pojawi. Plan tego biznesu prawdopodobnie trzeba będzie oprzeć na realnych założeniach, a żeby prowadzić firmę nie trzeba mieć od razu 800 tyś. Wystarczy pomysł i wiedza.
    www.finansowyswiat.eu

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/17 12:12:27:

    Tak z zupełnie innej bajki rzecz biorąc: chyba bym się zanudził :P
    Tak nic nie robić, do SPA chodzić, nie kombinować jak tu przepis ominąć lub coś wywinąć, to jakieś takie niepolskie :)

  • com.one napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/17 12:29:02:

    @5gege pomysł bardzo nietrafiony. Lepiej miec 4,5tys miesiecznie niż dlug na 20lat. Po drugie oprocentowanie jest zmienne i nawet obecnie gdzie mamy najniższe stopy te 4,5 tys nie starczyłoby na ratę pożyczki hipotecznej na 800tys. Żeby było bezpiecznie trzeba by odnieść się do maksymalnego oprocentowania jakie może wystąpić w okresie pożyczki, z tego wniosek można się zadłuzyć na 500tys. Do tego dochodzą prowize za każde pierdnięcie, np. 2% za wcześniejszą spłatę itd... Problem nie w tym czy bank skredytuje Kowalskiego (bo bez wątpienia tak) ale w tym czy Kowalski jest na tyle głupi i zachłanny. Dostanie te 500tys i co założy lokate w banku na 2,5% ? bez sensu

  • sojers1 napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/17 16:29:29:

    @com.one
    jak to mówią lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu.

    Nie wiadomo, czy za 10 lub 15 lat Totalizator będzie istniał, więc nie wiadomo tak naprawdę, czy po jakimś czasie jeszcze ktoś będzie miał wypłacać tą pensję. Każdy musi oszacować, czy woli od razu pewne 680 TPLN (tyle możnaby wziąć aby stała rata wynosiła 4500 TPLN/mc przy oprocentowaniu 5% i braku innych kosztów) czy tylko możliwość otrzymania 1 MPLN w ciągu najbliższych 20 lat.

    W Stanach największe loterie zawsze proponuję 2 rozwiązania: jak chcesz całość wygranej to musisz się zgodzić na rozłożenie jej na najbliższe 20 lat, jak chcesz od razu wszystko to dostaniesz około 60% wygranej.

  • bjpl napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/18 11:36:13:

    No właśnie czy będzie istniał. A jak nie to skąd weźmiesz 4500 na ratę a bankowi kredyt będziesz musiał spłacić.
    Nie trafiony pomysł.

  • platformaciepla napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/18 23:50:47:

    Najlepszy sposób na inwestowanie? W obecnych czasach zakup ziemi w odpowiednich miejscach :) - później sprzedaż kupionej ziemi za kilka krotne większą kwotę :).
    Po za tym gra w totalizatorze jest dla debili - jeśli ktoś będzie głupi to i tak wygraną szybko straci. Jeśli ktoś będzie mądry to bez totalizatora się rozwinie.

  • malydonpedro napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/05 15:43:18:

    Popularność tego szczególnego produktu - Ekstra Pensji, na zachodzie nazywanego "win for life" już trochę spada. Na początku z dwa miesiące w zakładach brało udział około 800k nawet do miliona kuponów (oszacowanie matematyczne na bazie prawdopodobieństwa rozkładu ilości wygranych, które są do publicznego wglądu). Teraz jest to 350-500k kuponów.. cóż 5 zł za pensję, która nie podlega prawom rewaloryzacji i wynosi tylko 1120000 zł łącznie jest kiepską ofertą w porównaniu ze zwykłym lotkiem.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line