Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 30 października 2014

Mój test taksówek ze smartfona. To koniec tradycyjnych korporacji taksówkowych?

Od niedawna w największych polskich miastach działają już nie tylko tradycyjne korporacje taksówkowe, ale też te smartfonowe - iTaxi oraz MyTaxi. Obie charakteryzują się tym, że taksówki zamawia się poprzez aplikację na smartfonie, a nie dzwoniąc do centrali. Do tych rozwiązań dołączył też Uber, technologiczna firma, która od pięciu lat rozwija w tym modelu usługi w ponad 100 miastach świata i pod względem tempa wzrostu wartości rynkowej dorównuje mu chyba tylko Facebook. Czy smartfonowe aplikacje taksówkowe są zagrożeniem dla tradycyjnych taksówek, albo raczej dla korporacji taksówkowych, które na zatrudnianiu taksówkarzy zarabiają? Przetestowałem ostatnio dwie z trzech internetowych aplikacji taksówkowych i na podstawie tych doświadczeń zyskałem niezachwiane przekonanie, że koniec tradycyjnych korporacji jest bliski. I to nie ze względu na ceny, lecz na wygodę zamawiania taksówki przez smartfona, dostęp do informacji, a także łatwość płacenia za usługę. Prawda jest taka, że jeśli tylko mój smartfon nie będzie właśnie rozładowany, nie będę poza zasięgiem sieci, ani nie znajdę się w mieście, gdzie nie ma "smartfonowych" korporacji, będę od tej pory zamawiał taksówkę właśnie w ten sposób.

Czytaj też: Ile kosztuje jeżdżenie własnym samochodem? Taksówką może wyjść... taniej!

Przejechałem się zarówno Uberem, który formalnie nie jest korporacją taksówkową (jego samochody nie mają licencji, to zwykłe "cywilne" osobówki), jak i autem MyTaxi. Oczywiście wcześniej zainstalowałem sobie na smartfonie aplikacje Uber, MyTaxi, a także trzeciej firmy iTaxi (ta ostatecznie "spadła" mi z testów, bo nie mogłem zdefiniować sposobu płacenia, który mi odpowiadał), zarejestrowałem się jako klient podając podstawowe dane osobowe, zweryfikowałem numer telefonu (na podany przy rejestracji numer przyszedł kod SMS, który kazano mi wpisać w wyznaczonym okienku), a także grzecznie pozwoliłem aplikacjom na inwigilowanie mnie (od tej pory wiedzą gdzie się aktualnie znajduję). W aplikacjach Uber i MyTaxi dodatkowo zdefiniowałem kartę kredytową jako preferowany sposób płatności, podając dane z obu stron plastiku (imię i nazwisko, datę ważności, numer karty, kod CVC z odwrotu). A potem już mogłem zabrać się za "działania operacyjne". Gdybym był w Lyonie, a nie w Warszawie, to pewnie Uber chciałby mnie przewieźć za darmo w ramach usługi UberAvions, obiecując przy tym, że kierowcą będzie "incredibly hot chick". Czyli oszałamiający kierowca płci odmiennej, niż moja. Ostatnio firma tak właśnie się reklamowała w internecie. Ale musiała przestać, bo internauci uznali reklamę za głupią i seksistowską. Znacznie bezpieczniejsze są inne sposoby reklamowania tej nowej quasi-korporacji taksówkowej, jak np. darmowe dostarczanie pizzy, które Uber oferuje w niektórych miastach..

 2f826c5c21eaf8013da765ee00ab83b66400001

Zamawianie taksówki na jeden klik. Ponieważ aplikacja wie, gdzie się obecnie znajduję, aby zamówić auto nie muszę nic wpisywać - wystarczy, że dotknę ikony "zamów kurs", potwierdzając miejsce odbioru (mogę też wpisać rzecz jasna inny adres). Aha, trzeba zdefiniować (można pokazać na mapie) cel kursu. Na ekranie startowym zawsze widzę jaki jest czas dojazdu najbliższej taksówki, zaś na mapie widzę położenie samochodów. W przypadku MyTaxi mogę jeszcze wybrać sposób płatności (gotówką lub przez aplikację). Uber wozi tylko klientów, którzy zdefiniowali aplikację jako domyślny sposób płacenia. Nie jestem jakoś specjalnie nowoczesnym konsumentem, ale widzę tu zmianę jakościową. Nie muszę się wdzwaniac do centrali, podawać adresu i dowiadywać się, że taksówka będzie "do 10 minut". W aplikacji, jeszcze zanim zamówię auto, widzę jak długo będę czekał. A potem widzę na mapie gdzie jest samochód. Smartfon podaje mi też informację, że kierowcą będzie pani Ewa albo pan Ziutek w takim a takim samochodzie (są też zdjęcia kierowców). Niestety, nie mogę wybrać sobe kierowcy (wolę, gdy wożą mnie dziewczyny, jest jakoś milej), choć mogę zdefiniować "ulubionego kierowcę" i zakładam, że w miarę możliwości czasem to on do mnie przyjedzie. W obu aplikacjach, które testowałem, można poprosić o orientacyjną wycenę kursu jeszcze przed zamówieniem samochodu.

f9c660dbf52e046571e6423be9bf3f40

Przejazd i ceny. W Uber kierowcy mają od razu wbitą do nawigacji trasę przejazdu, tę samą, która wyświetla mi się w smartfonie, wraz z informacją kiedy będę na miejscu. Z jednej strony nie pozostawia to kierowcy miejsca na kreatywność (większość "smartfonowych" taksówkarzy grzecznie jeździ tak, jak im nawigacja podpowiada, nawet jeśli trasa na pierwszy rzut oka nie wygląda na najbardziej oczywistą), ale z drugiej strony zapewnia to przewidywalność. Ceny? Nie są niższe od tych w tradycyjnych korporacjach. W MyTaxi odbyłem kurs przy stawce 2,2 zł za kilometr, więc trudno mówić, że postawiłem na najtańszego konia. W Uber taryfy są dość skomplikowane: 5 zł za wejście do auta, a potem 0,25 zł za minutę oraz 1,4 zł za kilometr. Opłata za anulowanie kursu - 10 zł. Za kurs z Mokotowa do Centrum zapłaciłem mniej więcej 20 zł. W sumie wychodzi jakieś 10-15% taniej niż kurs przeciętną taksówką w "tradycyjnej" korporacji. Uber podobno bardziej opłaca się nocą, kiedy taryfy w "zwykłych" taksówkach są dużo wyższe. .

Zapłata za kurs. To jest dla mnie najważniejsza sprawa - do tej pory jeżdżenie taksówkami zawsze mnie stresowało. Albo musiałem mieć przy sobie żywą gotówkę, albo musiałem zamaiwać taksówkę z terminalem płatniczym, albo kierowca strasznie cierpiał, widząc w mojej ręce kartę płatniczą. A nawet jak się nie dałem złamać i wziąć na litość, to płacenie kartą trwało dłużej, niż w sklepie (zwykle nie dało się zapłacić zbliżeniem). A koporacjach "smartfonowych" płacę bezpośrednio za pomocą aplikacji, tzn. smartfon informuje mnie o zakończeniu kursu w wyznaczonym przeze mnie miejscu i ściąga pieniądze ze zdefiniowanej karty płatniczej. W Uber jest to doprowadzone do ekstremalnej postaci - po prostu wychodzę z auta, a płatność dzieje się sama. Nie muszę nic podpisywać, klikać, potwierdzać. W MyTaxi jest natomiast elementarna autoryzacja: aplikacja prosi mnie o potwierdzenie wartości kursu i dopiero potem finalizuje transakcję. W obu rozwiązaniach jest to szybkie, bezbolesne, bezgotówkowe. Ideał. Wiem, że trzecia z firm oferująca aplikacje teksówkowe - iTaxi - też za chwilę wprowadzi możliwość płacenia za kurs smartfonem.

Wady taksówek "smartfonowych". Odbyłem raptem trzy kursy, więc pewnie wszystkich jeszcze nie zdążyłem odkryć. Najwięcej ma Uber, który nie zatrudnia taksówkarzy, lecz chętną do pracy młodzież. Albo bezpośrednio (wtedy kierowca ma procent od kursu i jeździ własnym autem), albo za pomocą pośredników (wtedy pośrednik udostępnia samochód i płaci kierowcom stałe pensje, a sam rozlicza się z Uberem). Auto nie będące taksówką nie może jeździć bus-pasem, więc w godzinach szczytu będzie stało w korku. A kwalifikacje kierowców też mogą być różne. Problemem "smartfonowych" taksówek jest też stosunkowo niewielka liczba samochodów (w centrum zawsze coś się znajdzie, ale w peryferyjnych dzielnicach czasem można czekać na kierowcę i 20 minut). No i pozostaje też kwestia dużej wiedzy, którą gromadzą na nasz temat aplikacje taksówkowe. Niby nic, ale jeśli tak pojeździć z nimi przez jakiś czas, to powstanie z tego dość ciekawe narzędzie marketingowe - tylko patrzeć, aż operatorzy taxi-aplikacji zaczną sprzedawać dane o swoich klientach różnym marketingowcom. Ale tak to już jest w XXI wieku - za wygodę trzeba płacić i to przeważnie w naturze

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 30 października 2014 08:51

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • shiverbuldog napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/30 09:35:05:

    Artykuł jak zawsze z przyjemnością się czyta.

    W tekście skradła się mała literówka w tekście "wiedzy" w zdaniu "No i pozostaje też kwestia dużej wiedzi"

  • endrju76 napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/30 11:14:41:

    UWAGA, BĘDĄ REFLINKI!

    Osobiście testowałem Uber, choć z dusza na ramieniu podchodzę do tego typu nowinek. Uber rozdawał kupony promocyjne, więc postanowiłem spróbować. Nie było problemu z zamówieniem, przyjechała o czasie (i można było nawet na mapce popatrzeć jak do mnie jedzie) i co najważniejsze - wszystko bezgotówkowo. Po przyjeździe dostałem maila że kurs tyle-a-tyle.

    teraz kryptoreklama: Uber ma fajną promocję, wystarczy zarejestrować się z polecenia a dostaje się 20zł na przejazd (polecający również). Kto chce, niech klika. Otrzymany kupon promocyjny z tego co widzę jest bezterminowy.

    "Udostępnij swój kod promocyjny znajomym, którzy jeszcze nie znają Ubera! Każda osoba, która zarejestruje się podając Twój kod, otrzyma zniżkę w wysokości 20 zł na pierwszy przejazd"
    TWÓJ KOD PROMOCYJNY
    wqmsg
    "

  • marcinek-m napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/30 12:32:55:

    Czy przelewy walutowe Pan Maciej będzie dalej robił normalną taksówką z korporacji czy może prywatnym wozem na zamówienie? Bo chyba SWIFT jeszcze nie potaniał.

  • januanio napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/30 14:51:00:

    Panie Maćku, może warto wrócić do tematu Idea Cloud, chyba że mi umknęło.
    Bank na fb nieustannie co do startu zwodzi, sam serwis został zaprezentowany, a we wrześniu wygrał/był w finale (?) jakichś konkurów (!).
    Jak można wysyłać na konkursy serwis, który nie jest wogóle dostępny?

  • marcinek-m napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/30 15:20:02:

    A co się stanie jak pasażer dojedzie na miejsce a na ustawionej karcie nie ma środków???

  • mat089 napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/30 19:14:40:

    I to jest jakiś pomysł. Aby nie zostać pożartym, trzeba szukać nowych nisz rynkowych. Jeśli nie będziemy stale dążyć do sukcesu, to nigdy o nie osiągniemy. Nie ukrywajmy, że 99% sukcesów jest okupione ciężką pracą. Sposobów na bycie bogatym jest wiele - inwestycje w nieruchomości, giełda, własna firma... Polecam artykuł, który opisuje wiele dróg prowadzących do bogactwa. independenttrader.pl/169,jak_zostaje_sie_rentierem.html

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/30 22:09:21:

    Dzięki za komentarze!
    @shiverbuldog: przepraszam za literówkę, poprawiłem, dzięki za czujność
    @marcinek-m: przelewy walutowe będę robił teraz odrzutowcem ;-). A co się stanie, gdy na miejscu okaże się, że brak środków? Wydaje mi się, że jeszcze przed startem aplikacja porównuje wycenę kursu z saldem na koncie karty, ale mogę się mylić. Sprawdzę to!
    @januanio: oczywiście, sprawdzę co tam oni kombinują. Na moje oko to dziś już bankowość w chmurze to żadne halo, wszystko teraz jest w chmurze, niedługo będą tam nawet taksówki ;-)

  • szyszkers napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/30 22:26:10:

    Pochłaniałem pasjami teksty "ekipy Samcika". Uznałem to za przykład rzetelnego dziennikarstwa. Jednak peany pod adresem Ubera zmieniły moje poglądy.
    Panie Macieju - w działalności ten firmy dopatrzył się Pan jedynie skomplikowanego cennika? A umknął Panu fakt, że osoby współpracujące (tak naprawdę nie wiadomo z kim, bo Uber jest aplikacją amerykańską, a kierowcy podpisują umowę z jakąś spółka hoplenderską) świadczą usługę zarobkowego przewozu osób bez obowiązujących w myśl Ustawy o transporcie drogowym zezwoleń? Cżyżby Uber kupił i Pana???

  • bjpl napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/31 01:11:56:

    Założę się, że szyszkers jest taksówkarzem ;)

  • rzorek78 napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/31 07:43:07:

    Zapomniał Pan dodać, że zachwala Pan usługi świadczone nielegalnie (Uber). Jest to ryzykowne dla klienta. Poza aspektem brania udziału w przestępstwie (nie przesadzam, brak kasy fiskalnej to przestępstwo), pozostaje aspekt ryzyka. Mimo zapewnień Ubera o całkowitym bezpieczeństwie w momencie porwania klientki przez kierowcę Ubera w USA firma zaproponowała zwrot części kosztów. Poza tym w porwaniu nie widzi nic złego. Dowód? Proszę bardzo: www.laweekly.com/informer/2014/06/03/uber-driver-allegedly-kidnapped-la-club-goer-took-her-to-motel oraz valleywag.gawker.com/uber-calls-womans-20-mile-nightmare-abduction-an-ineff-1645819700

  • tegrys napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/31 15:25:25:

    "Przejechałem się zarówno Uberem, który formalnie nie jest korporacją taksówkową (jego samochody nie mają licencji, to zwykłe "cywilne" osobówk)i"

    Nie zastanowił się Pan nad tym, że ta firma łamie obowiązujące prawo podżegając do łamania prawa i współuczestnicząc w jego łamaniu, a korzystając z jej usług popiera Pan ten proceder. Ponadto Uber wprowadza w błąd jeżdżących dla niej kierowców twierdząc, że to wszystko jest zgodne z polskim prawem. Pierwsza kontrola ITD na którą trafią jeżdżący dla Ubera kierowcybez licencji TAXI im to unaoczni w postaci 5000 zł grzywny ( z ustawy o przewozach osobowych ) i wniosku do Urzędu Skarbowego . A tam zabawa zaczyna się już od klikunastu tysięcy.
    Proszę przeczytać ustawę o przewozach osobowych ( kto, czym i w jakich okolicznościach może dokonywać przewozów osobowych bez licencji TAXI ), ustawę o VAT ( kasa fiskalna a przewozy osobowe ) i ordynację podatkową. Kierowcom Ubera też to radzę żeby nie obudzili się z ręką w nocniku. Bo wbrew zapewnieniom Ubera uberowi prawnicy niewiele będą mogli im pomóc. A tak naprawdę to nic nie będą mogli dla nich zrobić. A opowiadanie bajek, że uberowi prawnicy będą wyciągać ich z kłopotów można sobie w buty włożyć. Będzie cieplej i tyle...

  • marcinek-m napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/31 15:27:49:

    @maciek.samcik: Jeżeli to ma działać na zasadzie pre-autoryzacji (wstępnej blokady środków w chwili wsiadania a potem finalnego obciążenia rzeczywistą kwotą przy wysiadaniu), proszę koniecznie sprawdzić czy to działa prawidłowo. Bardzo często tego typu usługi nawalają! Przykładem są samoobsługowe stacje benzynowe. Teoretycznie klient najpierw deklaruje ile chce zatankować, potem tankuje a na koniec obciążenie w zależności od faktycznego zużycia. Problem w tym, że często blokada pre-autoryzacyjna wisi dalej na koncie lub klient jest obciążany dwoma kwotami: zadeklarowaną i rzeczywistą.

  • bjpl napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/31 16:47:17:

    Ooo "mafia" taksówkowa w natarciu ;)
    No nikt nie lubi konkurencji w biznesie...

  • rzorek78 napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/31 16:58:48:

    Konkurencja jest dobra. Ale uczciwa. A oszuści nie są konkurencją. Są po prostu przestępcami. Naprawdę nikt z taksówkarzy nie protestuje przeciwko iTaxi czy myTaxi. Obydwie firmy działają w sposób zbliżony do Ubera. Z jedną różnicą: ich kierowcy nie są przestępcami. Nie łamią prawa. A kierowcy Ubera łamią Kodeks Karny Skarbowy, Ordynację Podatkową, przepisy ubezpieczeniowe oraz Ustawę o transporcie drogowym. Tak po prostu. A niektórzy dziennikarze to jeszcze reklamują lub/i usprawiedliwiają.
    Rozumiem, ze zwykli ludzie ich popierają. Polak już tak ma, ze jeśli okradają jego sąsiada, to dopinguje złodziei. Krzyczy, że kradną dopiero wtedy, gdy to jego okradają. Ale media powinny dbać o zachowanie pewnych standardów. W audycji EKG w Radiu Tok FM często namawia się do brania paragonów, do płacenia podatków czy ZUS-u. A w GW, w tym samym koncernie medialnym, wychwala się oszustów, którzy tego nie robią. Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Widocznie jestem za mało rozgarnięty. Albo za mało cyniczny.

  • miles-and-more napisał(a) komentarz datowany na 2014/10/31 21:51:05:

    No i po co nam płatności mobilne :) jak mozna bez bajerow poprostu zamówić taksówkę, wsiąść i już po co skupiać sie na płaceniu ?
    Co do Ubera, jestem z nimi, niech mi ktoś powie ze nie wiozę znajomego :) albo autostopowicza :)

  • rzorek78 napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/01 07:05:15:

    No cóż. Przyznajesz się do oszustwa. Do tego, gdy zeznasz, ze to Twój znajomy, on to potwierdzi, to zapominasz, że w systemie pozostał ślad. Masz sprawę karna o składanie fałszywych zeznań. Tak po prostu. Gratuluję.
    A tak przy okazji. Nie wpadłeś na to, że jeżdżą z Wami podstawieni klienci? Otóż do Twojej wiadomości. Jeżdżą. Już kilkadziesiąt przejazdów udokumentowanych. Niedługo sprawa trafia do prokuratury. I nie będą to tylko grzywny, które Uber zobowiązał sie za as zapłacić. Prawdopodobnie będą to wyroki więzienia w zawieszeniu. A to oznacza ślad w papierach, zakaz wykonywania niektórych zawodów. Poza tym taksówkarze będą informować o karalności pracodawców takich dorabiających sobie.
    To tak na początek.

  • 2random napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/03 12:23:26:

    1) Aplikacja dla warszawiaków (tylko)
    2) Gratuluję odwagi. Podawanie pełnych danych karty jakiejś internetowej firmie ... Lubi się Pan kopać z bankami, gdy Intelligent Apps GmbH będzie miało włam do bazy? Zauważyłem jednak, że jest Pan zwolennikiem łatwych rozwiązań, niekoniecznie bezpiecznych (jak płatności bezstykowe).

    Jako, że w opisie aplikacji w sklepie Google nie ma szczegółów, to i w artykule brakuje mi informacji o innych metodach płatności, jak PayPal, PayU, przelewy z ebanków, itp. Ewentualnie wolę zapłacić kartą w taksówce. Można tak? Niestety opisał Pan tylko swój wybrany sposób płatności (prócz gotówki).

  • yapann napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/15 12:36:42:

    "Uber bedzie posiadać dostep do pewnych szczegołow transakcji"

  • yapann napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/15 12:54:04:

    prośba o komentarz do zapisu Regulaminu U: 1) "U bedzie posiadać dostep do pewnych szczegołow transakcji" (ale nie podaje KTÓRYCH). Oraz 2) "Użytkownik zobowiązuje się [...] zwolnić U oraz wszystkich jej przedstawicieli [...] z DOPOWIEDZILANOŚCI za wszystkie roszczenia, straty [...] w tym wszystkie honoraria dla prawników" powstałe w wyniku [...] użytkowaniem przez użytkownika Aplikacji" - czy ktoś może zinterpretować działanie takiego zapisu?

  • monika87monika napisał(a) komentarz datowany na 2016/01/09 15:29:10:

    Witam,
    udostępniam darmowy kod (25 złotych) na
    pierwszą jazdę z UBER. :)

    W sam raz do samodzielnych testów. :)

    Kod należy podać przy rejestracji:
    tbs931v5ue

    Szerokiej drogi! :)
    Monika

  • janek0330 napisał(a) komentarz datowany na 2016/07/15 14:32:48:

    Jeżeli chodzi o taxi w Warszawie to zdecydowanie najlepsze jest iTaxi. Aplikacja mobilna na bardzo wysokim poziomie, dobre ceny i mili kierowcy. Polecam - itaxi.pl/taxi-warszawa/

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line