Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

piątek, 07 listopada 2014

Kwestia dziewictwa: gdy bankowi się wydaje, że klient "ten pierwszy raz" ma już za sobą

Są banki, w których życie płynie od promocji do promocji. Trudno nawet się temu dziwić, bo Polska to taki kraj, w którym odsetek łowców promocji przekracza średnią dla naszej galaktyki. Dobra oferta w standardzie już nikogo nie grzeje, ale jeśli tylko opakować ją jako "promocję", najlepiej ograniczoną czasowo, to podniecenie w narodzie rośnie. A jeśli jeszcze promocja polega na przyznaniu prezentu (była ostatnio taka słynna z tabletami w roli głównej...), albo żywej gotówki... Niestety, zdarzają się problemy, czyli sytuacje, w których klient myśli, że załapał się na promocję/nagrodę/bonus/prezent, a bank wcale tak nie myśli. Tym razem jednak opiszę sytuację jeszcze bardziej absurdalną - w której klient uważa, że spełnił warunki promocji, a bank twierdzi, że... nie wie, czy klient je spełnił. Napisał do mnie pan, dajmy na to, Andrzej, uczestnik organizowanej przez Getin Bank promocji "50 zł na start z Getin Mobile"). 

Pan, dajmy na to, Andrzej (tak naprawdę ma na imię inaczej, ale prosił o głęboką konspirę, bo w banku mogą nie mieć poczucia humoru), posiada w Getin Banku konto od dobrych kilku miesięcy. Skuszony możliwością jakże łatwego zarobienia paru groszy kliknął na zgłoszenie udziału w promocji, w której za skorzystanie z aplikacji mobilnej można dostać kasę. Wypełnił formularz, wykonał przelew o wartości 20 zł za pomocą aplikacji mobilnej i czeka... Typowy wyjadacz wisienek - spełnił warunek na minimalnym poziomie tylko po to, żeby zainkasować 50 zł. Minęło półtora tygodnia i nic. Ani śladu po pachnącym banknocie. Zamiast nagrody pan, dajmy na to, Andrzej, zainkasował e-mail z banku o następującej treści:

"Dziękujemy za zainteresowanie naszą ofertą i zapisanie się do "Promocji Getin Mobile". Niestety zgodnie z warunkami oferty nie będziemy mogli przyznać Państwu nagrody. Z promocji mogą skorzystać Klienci Banku, którzy w ciągu 6 miesięcy poprzedzających dzień przystąpienia do Promocji nie posiadali w Getin Banku Lokaty Mobilnej i nie wykonali żadnego przelewu przez aplikację Getin Mobile. W Państwa przypadku nie został spełniony powyższy warunek i dlatego nie możemy przyznać nagrody"

Na pierwszy rzut oka wiadomo o co chodzi - bank stwierdził, że klient wcale nie jest takim mobilnym prawiczkiem i już wcześniej w ukryciu, pod kołderką, coś tam merdał z telefonem. Tyle, że pan Andrzej, nie przypomina sobie, by merdał i twierdzi, że jest stuprocentowym prawiczkiem mobilnym. Sprawdził z poziomu aplikacji mobilnej czy ma w historii rachunku jakąś transakcję dokonaną telefonem. Potem to samo sprawdził z poziomu bankowości internetowej. I nic. Wszystkie przelewy wyglądają tak samo, żaden nie wygląda na wykonany "mobilnie". Lokat żadnych mój czytelnik w Getinie też nie trzyma. Słowem: zagadka godna Sherlocka Holmesa. Pan Andrzej napisał do Getin Banku e-mail z prośbą o informację kiedy i w jaki sposób, zdaniem banku, złamał zasady gry. I czy może w jakikolwiek sposób odróżnić transakcję mobilną od internetowej w historii rachunku. Odpowiedź przyszła dość szybko:

"Uprzejmie informuję, że aplikacja mobilna jest powiązana z bankowością internetową, w związku z tym przelewy wykonywane przez te serwisy są identycznymi transakcjami, nie ma możliwości rozpoznania ich z poziomu bankowości internetowej".

Mój czytelnik nie poczuł się usatysfakcjonowany odpowiedzią, więc drążył temat dalej i ponowił pytanie, popierając je silnym przypuszczeniem, że bankowi musiało się coś pochrzanić, skoro podejrzewa klienta o to, iż ten stracił mobilne dziewictwo. Bank jednak wysłał identyczną w treści i formie odpowiedź, jak poprzednio. Czyli: "uprzejmie informuję, że aplikacja mobilna... bla, bla, bla... z poziomu bankowości internetowej". Odpowiedź została ubogacona rytualnym "Mam nadzieję, że powyższe informacje okazały się pomocne". Tu już pan, dajmy na to, Andrzej się wkurzył i zapytał wprost które z wykonywanych dotychczas przez niego przelewów zostały wykonane z poziomu aplikacji mobilnej? Bank powinien to wiedzieć, skoro uczynił klientowi tego typu zarzut i pozbawił niebagatelnej kwoty 50 zł.

"Informuję, iż z poziomu Call Center nie mamy możliwości sprawdzenia, czy wykonany przez Pana przelew został wykonany poprzez bankowości mobilną czy internetową, ponieważ w systemie są one tożsame. W imieniu Banku chciałabym serdecznie przeprosić za wszelkie niedogodności, ufając jednocześnie, że nie będą one rzutowały na naszą dalszą współpracę".

- odpisał bank. Mój czytelnik stwierdził więc, że uda się do placówki Getinu. Gdzie jak gdzie, ale tam powinni być podpięci do najbardziej wypasionych systemów IT i mieć możliwość udowodnienia klientowi, że łże. Niestety, konsultant w stacjonarnym oddziale również nie był w stanie wskazać panu Andrzejowi kiedy wykonał "nielegalną" z punktu widzenia regulaminu promocji transakcję. Dlaczego mam z tym problem? Nie wykluczam, że klient rzeczywiście nie spełnił warunku promocji - ale po co ganiać się z nim bez końca, zamiast kwestię dziewictwa postawić na ostrzu noża i wystawić kawę na ławę?

WIDZIAŁEM "TEN PIERWSZY RAZ" W... MBANKU. Oto moja wideorelacja z otwarcia "placówki przyszłości" mBanku. Zdaniem wielu taka właśnie jest przyszłość bankowości oddziałowej. Obejrzyjcie i podzielcie się spostrzeżeniami - czy ten eksperyment się uda?

Zapraszam też do obejrzenia innych klipów poświęconych finansom osobistym. Opowiadałem w nich m.in. o trikach stosowanych przez banki przy pożyczkach gotówkowych, a także o tym dlaczego w wielu sklepach wciąż nie da się zapłacić kartą. Zapraszam też do subksrybowania kanału "Subiektywnie o finansach" na Youtube!

 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
piątek, 07 listopada 2014 09:17

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • ar-it napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/07 10:02:48:

    Nie rozumiem. Jest to jakaś promocja. Jest do niej regulamin. W regulaminie jest postępowanie reklamacyjne na pewno opisane. Wystarczy pójść tą drogą i zapytać - zgłosić reklamację i sprawa zostanie wyjaśniona.

  • portfel24 napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/07 10:44:07:

    Jak napisano w artykule duża część banków "żyję od promocji do promocji" i nie ma się za bardzo co dziwić - lokaty i konta oszczędnościowe nie przyciągają oprocentowaniem a wprost przeciwnie, do tego w październiku i pierwszej połowie listopada stosunkowo mało osób zaciąga kredyty dlatego trzeba sobie radzić inaczej.. Gdzie nie spojrzę to wszyscy rozdają jakieś tablety i najczęściej jest to Samsung galaxy tab a BNP Paribas który nie wyrobił z zamówieniami tychże kusi już kolejną promocją, tym razem premią 70 zł za założenie konta

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/07 11:26:59:

    Myślę że najprościej by było zażądać od Getinu wyjaśnienia w trybie reklamacyjnym, jakie to konkretne transakcje, z podaniem dat, kwot i kont były wykonane przez komórkę.

    Zakładam że Regulamin promocji wyraźnie odróżnia i definiuje transakcję poprzez aplikację mobilną. Chyba że Klient (dajmy na to pan Andrzej) nie doczytał dokładnie regulaminu, w którym stało np. "transakcje dokonane poza stacjonarnym systemem bankowym"...

    Trzecia sprawa, to znając politykę prokliencką Getin Banku, owe 50zł nie będzie zapewne szeleszczącym wpływem na konto w kwocie wspomnianej, a jedynie jakąś pseudozniżką typu - brak opłat za uzywnie aplikacji mobilnej przez miesiąc :))

  • januanio napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/07 12:55:12:

    A właśnie że nie. Za przelanie, nawet na swoje drugie konto 20zł przez aplikację, dostaje się jak najbardziej realne 50zł na konto w getin.

  • antylewus napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/07 15:30:39:

    Jeśli klient nie jest zadowolony z GET IN Banku to trzeba z niego GET OUT.

    Osobiście nigdy nie chciałem się nawet zaznajamiać z ich warunkami, regulaminami, nie mówiąc już o staniu się ich klientem - właśnie z uwagi na ich reputację na mieście. Sam własnych doświadczeń nie mam, bazuję tu na plotkach.

  • b1op napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/07 19:15:19:

    hah skąd ja wiem że to getin? wysłałem im reklamację... TYDZIEŃ od doręczenia pisma nie ma jej w systemie... to napisałem jak krowie na rowie numer listu i może szanowny Pan pójdzie jej poszukać, nagle się znalazł i niby nie było.. ale z wsteczną datą przyjęta...

  • mat089 napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/07 19:44:48:

    Z wzięciem hipotecznego większego problemu nie ma. Więcej problemów jest ze spłatą oraz ewentualnym wypowiedzeniem kredytu. Mało kto wie, że bank ma prawo zażądać całą kwotę wartości kredytu w praktycznie dowolnym momencie. Więcej informacji znajdziecie tutaj: independenttrader.pl/274,czy_bank_moze_wypowiedziec_kredyt_hipoteczny.html

  • jureke.30 napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/09 05:47:55:

    Pojawił się najnowszy ,,Raport Tygodniowy

    analizy-rynkowe.pl/raport-tygodniowy-9/

  • com.one napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/10 08:58:55:


    Promocje są coraz bardziej zawiłe. Problemem tych wisienek jest brak widoczności dla klienta czy warunki promocji zostały już spełnione. Często dowiaduje się on po fakcie że czegoś tam nie spełnił, albo spełnił ale nie dokładnie tak jak bank napisał to w kilkustronicowym regulaminie.

  • costaplaya napisał(a) komentarz datowany na 2014/11/10 17:19:17:

    osobiście wolę ing, ma najwięcej chyba w tej chwili do powiedzenia na rynku

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line