Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

poniedziałek, 22 grudnia 2014

Na poczcie czas się rozdwaja. Inaczej płynie na ulotkach, inaczej w regulaminach. Czary?

Słowo "gwarancja" ostatnio mocno się zdewaluowało. Na rynku finansowym mamy co najmniej cztery banki, które jednocześnie gwarantują, że ich produkt jest dla klienta najtańszy. Gołym okiem widać, że "prawdziwa" gwarancja może być tylko jedna, ale nie przeszkadza to wszystkim pretendentom oferować tę gwarantowaną najtańszość. Żeby było jeszcze śmieszniej, gdyby wszcząć obiektywne poszukiwania najtańszej pożyczki, to najpewniej tytułu nie zdobyłby żaden z banków, który przystawia pieczątkę z "gwarancją". Są też banki, które gwarantują najniższą cenę, ale zastrzegają, że w każdej chwili mogą... się rozmyślić.  I to dopiero jest zabawne ;-). Oczywiście takie zabawy marketingowcy uprawiają nie tylko w bankach, ale i w sklepach. Widzieliście zapewne nieraz "gwarancję najniższej ceny", albo obietnicę "zwrotu dwukrotwności różnicy" gdyby okazało się, że jakiś towar jest tańszy w promieniu 20 km. Oczywiście wiadomo, że nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie jeździł po okolicy i sprawdzał czy gwarancja pokrywa się z rzeczywistością, bo koszty tej imprezy byłyby znacznie wyższe, niż dyplom "najbardziej dociekliwego klienta" oraz zwrot dwukrotności ceny.

Banner_Poczta_polska_Ver3Są jednak klienci, którzy do słowa "gwarancja" przywiązują wciąż sporą wagę. Napisał do mnie "Anonimowy Przedsiębiorca", który zauważył, że "lewe" gwarancje obficie prezentuje w swojej ofercie Poczta Polska. Mój czytelnik obcuje z nimi niemal non stop, bo prowadzi sklep internetowy i wysyła miesięcznie chyba z tysiąc paczek korzystając z usług kurierów Poczteksu. Głównie są to paczki "Kurier 48", które powinny dotrzeć do odbiorcy w ciągu dwóch dni (choć Pocztex ma w ofercie również znacznie szybsze przesyłki). Na stronie internetowej usługi "Kurier 48" widnieje dumna obietnica: "Gwarantujemy, że zamówienie dotrze do Twojego klienta w ciągu maksymalnie 2 dni - niezależnie od adresu, nawet na drugim końcu Polski". Mój czytelnik dziwi się lekkości bytu pocztowców, bo korzystając z usług innej firmy kurierskiej nigdy nie spotkał się z tym, by ona komukolwiek "gwarantowała", że dostarczy przesyłkę w ciągu określonej liczby godzin. Bo z paczkami jest jak z kobietami w piosence "nigdy nie wie się, czy jest już dobrze, czy może źle". Aczkolwiek jeśli tamta druga firma da ciała i nie dowiezie paczki w ciągu dwóch dni, sama z siebie zwraca pieniądze za nienależycie wykonaną usługę. A Pocztex?

pocztex48

"Jako klient nadający w usłudze "Kurier 48" ogromne ilości przesyłek miesięcznie wiem, że część z nich dociera po ustalonym terminie. Przyznam, że przeterminowanych przesyłek nie jest dużo i jest dla mnie zrozumiałe, że nawet najlepsza firma transportowa nie jest w stanie osiągnąć 100% skuteczności. Tym niemniej jest dla mnie oczywiste, że firma nie wywiązuje się z gwarancji, którą lekkomyślnie daje".

Można byłoby powiedzieć, że ci pocztowcy są jacyś dziwni, masochiści, czy co? Skoro obiecują coś, czego nie są w stanie dotrzymać (bo nikt na rynku nie jest w stanie), to zapewne muszą płacić swoim klientom miliony złotych odszkodowań.No bo tak: jeśli kupuję usługę z gwarancją doręczenia najpóźniej w drugim dniu roboczym po dniu nadania, a próba doręczenia przesyłki nie została podjęta, to mogę uznać usługę za niewłaściwie wykonaną. I żądać rekompensaty. Najmarniej mogę w takim przypadku żądać zwrotu kosztów nadania, albo i nawet jakiegoś zadośćuczynienia. Mam rację? Ano niekoniecznie. Regulamin usługi "Kurier 48" stoi bowiem w sprzeczności z tym, co firma obiecuje w przekazie marketingowym. I jest to wyjątkowo bolesna sprzeczność.

"Usługę uważa się za nienależycie wykonaną (w celach odszkodowawczych), jeżeli doręczenie przesyłki lub pozostawienie albo przekazanie zawiadomienia o podjętej próbie doręczenia nastąpiło trzeciego dnia roboczego, ale nie później niż czwartego dnia roboczego, licząc od dnia następnego po dniu nadania"

Wygląda na to, że pocztowcy dorzucili sobie jedną dobę ekstra na ewentualne wykonanie usługi później, niż wynosi czas "gwarantowany". A więc gwarancja tak naprawdę nie ma praktycznego znaczenia dla klienta - nawet jeśli firma jej nie wypełni, włos z głowy jej spaść nie może, bo wtedy zadziała "ochrona" regulaminowa. Czy czytelnik słusznie się wścieka, że Pocztex obiecuje gruszki na wierzbie? Na poczcie twierdzą, że niesłusznie, bo niezależnie od regulaminu oni honorują swoje obietnice z ulotek. Stanowisko Poczty Polskiej nie jest dla mnie zbyt klarowne, dlatego cytuję w całości, żebyście mogli je ocenić:

"Chciałbym poinformować, że Poczta Polska przy świadczeniu usługi Pocztex daje gwarancję terminu doręczenia przesyłki. W przypadku usługi w serwisie Kurier 48 gwarantowany termin doręczenia wynosi dwa dni robocze od dnia nadania, pod warunkiem nadania przesyłki w dniu roboczym do godz. 15.00. Wykonanie usługi w terminie przekraczającym D+2 skutkuje przyjęciem odpowiedzialności przez Pocztę Polską. za nienależycie wykonaną usługę. Zgodnie z regulaminem świadczenia usługi Pocztex usługę w serwisie Kurier 48 uważa się za nienależycie wykonaną jeżeli doręczenie przesyłki lub pozostawienie zawiadomienia o podjętej próbie doręczenia lub nadejściu przesyłki nastąpiło trzeciego dnia roboczego, ale nie później niż czwartego dnia roboczego, licząc od dnia następnego po dniu nadania. Oznacza to, że w przypadku, gdy doręczenie przesyłki nadanej w serwisie Kurier 48 nastąpiło trzeciego albo czwartego dnia roboczego licząc od dnia jej nadania, usługa traktowana jest jako nienależycie wykonana, a klientowi z tego tytułu przysługuje prawo złożenia reklamacji i domagania się stosownego odszkodowania"

Jeden z moich czytelników niedawno postanowił skorzystać z usług poczty przy dostawie zakupów internetowych. Podobnie, jak setki tysięcy innych klientów, zamówił towar z opcją odbioru w placówce pocztowej. Dostał numer przesyłki i dostęp do usługi monitorowania w internecie statusu przesyłki. Po kilku dniach od złożenia zamówienia dostał powiadomienie SMS o możliwości odbioru paczki w placówce pocztowej. W tym samym czasie informacja o tym, że przesyłka jest gotowa do odebrania, pojawiła się w serwisie internetowym służącym do śledzenia statusu usługi. 

"Wieczorem tego samego dnia udałem się do placówki pocztowej. Tam okazało się, że przesyłka będzie do odbioru dopiero w... kolejnym dniu. Dowiedziałem się też, iż fakt, że mam elektroniczne awizo i powiadomienie SMS w ręku nie oznacza wcale, że mogę odebrać paczkę w placówce. To zakrawa na absurd. Nie oczekiwałem dostawy do domu (więc listonosz nie musiał wrócić z terenu i przekazać paczki do placówki. A mimo to dostałem mylącą informację"

- narzeka klient, który oprócz nerwów stracił sporo czasu w kolejce, w której utkwił, by dowiedzieć się, że przesyłka jeszcze nie dotarła pocztaznaczkipersodo miejsca odbioru. Pocztowcy, tak samo, jak bankowcy, powinni pamiętać o tym, iż gwarancja wykonania usługi na określonym poziomie przeważnie jest sprawdzalna. I jeśli nie zostanie wykonana - powoduje ogromne szkody reputacyjne. Warto trzy razy się zastanowić, zanim wystawi się jakąś gwarancję, czy aby na pewno potrafimy ją spełnić. Nawet jeśli w marketingowych materiałach wygląda ślicznie i zachęcająco. Na Poczcie wiele się zmienia na lepsze, podobają mi się zwłaszcza ich pomysły na e-usługi, takie jak elektroniczny list polecony, czy spersonalizowane znaczki. Wiedzieliście, że możecie wysłać pocztówkę ze znaczkiem, na którym jest Wasza własna morduchna? Kosztuje to-to niemało, bo ponad 50 zł za dziewięć znaczków, ale skoro są chętni na spersonalizowane tablice rejestracyjne w samochodach (choć przyjemność ta kosztuje 1000 zł), to dlaczego nie mieliby się znaleźć chętni na spersonalizowane znaczki pocztowe? Nie zdziwcie się, gdy dostaniecie ode mnie list z wyjątkowo subiektywnym znaczkiem pocztowym. 

Jak inwestować i pomnażać

POD CHOINKĘ POŁÓŻCIE BLISKIM SUBIEKTYWNOŚĆ. Idealny prezent to taki, który z jednej strony cieszy oko dającego i przyjmującego tenże, a z drugiej - pozwala żyć lepiej, efektywniej lub przyjemniej - czyli na coś się przyda, a nie będzie tylko stał w mieszkaniu i zawadzał. Oba te warunki spełniają moje książki, które polecam Wam jako pomysły na mądry prezent last minute. Jeśli chcielibyście dowiedzieć się więcej o tym, jak zabrać się do oszczędzania pieniędzy, jak zacząć budować prosty portfel inwestycji, jak zadbać o finansową przyszłość swoją i swoich dzieci, jak mieć pieniądze na spełnianie marzeń - połóżcie pod choinką poradnik "Jak inwestować i pomnażać oszczędności". To jedna z najpopularniejszych i najlepiej sprzedających się książek o finansach osobistych (doczekała się już drugiego wydania, boMaciej_Samcikokladkapierwszy nakład się wyczerpał). Książkę, zarówno w postaci tradycyjnej, jak i w formie e-booka, kupicie na stronie serii "Samo Sedno", a także w sieci księgarni Empik. Z kolei książka  "Jak żyć, wydawać i zarabiać z głową". To przewodnik po najważniejszych problemach finansowych, z którymi możecie się w życiu spotkać i dylematach, które przyjdzie Wam rozwiązywać. Jak oszczędzać, żeby nie bolało, jak z tego oszczędzania "ukręcić" pierwszy milion, jak wybrać dla siebie najlepszy bank i jak nie dać się okraść z pieniędzy przez internet, jak wybrać najlepszy kredyt i jak dobrze kupić polisę samochodowego OC..Jak żyć mądrzej, wydawać z głową i jak sprawić, żeby pieniądze nie przeciekały Wam przez palce. Książkę kupicie na stronie www.kulturalnysklep.pl oraz w Empiku. 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
poniedziałek, 22 grudnia 2014 08:18

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • ar-it napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/22 09:59:00:

    Sprawą przesyłek "kurier 48" powinien zająć się UOKiK - jest to ewidentne wprowadzanie odbiorcy w błąd - takie klasyczne, bez owijania w bawełnę. Bo mogła być choć gwiazdka i zapis "95% przesyłek dociera w 48h" a tak jest jawne ściemnianie.

  • kriis.borowski napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/22 12:06:53:

    Dokładnie, sms z informacją że paczka czeka na odbiór oznacza dokładnie to że można ją odebrać następnego dnia...

  • lkuziem napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/22 13:02:33:

    dokładnie, sprawa do UOKiK. Rażąca różnica pomiędzy regulaminem a przekazem reklamowym.

    Inna sprawa jakość usługi - ja zazwyczaj nie mam jakiś pilnych potrzeb i szybkość mi nie przeszkadza. Może być i po tygodniu paczka, byle dotarła. Ale jak mi się spieszy (bywa) to wtedy nigdy poczta polska, nie ufam.

  • doremi napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/22 13:57:09:

    Taka ciekawostka: wlasna "morduchne" (albo logo firmy, albo balwanka czy co tylko zechcemy) na znaczku mozna umiescic w zwyklej cenie znaczka. Pod warunkiem, ze kupimy go na envelo.pl i sami sobie wydrukujemy. No, moze nie jest to taki zwykly znaczek do przyklejenia na sline, ale opcja ciekawa.

  • bp321616 napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/22 17:43:15:

    po raz kolejny we wpisie brak mi komentarza drugiej strony, w tym przypadku Poczty Polskiej, nawet jeśli to blog to nie piszmy go na kolanie

  • mat089 napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/22 19:29:32:

    Niestety - rządzący chcą ciągnąc tylko do siebie. PIT, CIT, VAT, akcyza i do tego może jakieś cło. Do tego abonament, za cenę którego możemy obejrzeć zmieloną papkę, która powinna kształtować światopogląd ludziom, którzy nie mają własnego zdania. Usłyszymy w TV, że inflacja to dobre zjawisko, że mamy bać się deflacji. Tylko czemu? Bo będziemy mogli kupić więcej za tą samą kwotę pieniędzy? Inflacja to nic innego jak ukryty podatek. Dla zainteresowanych polecam independenttrader.pl/246,jak_po_cichu_okradac_nas_z_oszczednosci_.html

  • 2random napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/22 21:08:58:

    Cierpliwości, ten kolos na glinianych nogach niedługo upadnie. Powolni pracownicy, złodzieje pocztowi (tak , kilka razy okradli mi paczkę), cwani twórcy regulaminów, bezmyślni prezesi po prostu stracą pracę. Pracują na to ciężko. Ja już z poczty praktycznie nie korzystam. Paczki dostarcza kurier (nie ten pocztowy) lub Inpost, nie wysyłam litów i pocztówek, jeszcze w pracy (na razie) wygrali przetarg, ale coraz więcej ich przegrywają. Ta śmieszka instytucja przestanie istnieć.

  • tzuru napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/23 01:59:29:

    Hmm...albo ja czegoś nie rozumiem albo autor sobie strzelił samobója.
    Z zacytowanego fragmentu wyraźnie wynika, że dostarczenie przesyłki po deklarowanym terminie 48 godzin ale nie później niż dwa dni po tym terminie oznacza, że usługa została wykonana nienależycie. Jeśli opóźnienie w doręczeniu jest większe niż dwa dni, to oznacza to niewykonanie usługi.
    Czyli mamy dwie kategorie: nienależyte wykonanie i niewykonanie całkowite. W obu przypadkach regulamin przewiduje rekompensaty ( czy jak kto woli - kary) wypłacane nadawcy. Więc gdzie tu jakieś ekstra doby na wykonanie usługi ?. Gdzie ochrona regulaminowa przed spadnięciem włosa , skoro sama firma przyznaje , że wszystko doręczone po 48 godzinach to wpadka i że w każdym przypadku należy się odszkodowanie ?.
    Jeśli coś pokręciłem to chętnie się dowiem co.

  • 77wieleba napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/23 04:35:38:

    Zgadzam sie z przedmówcą. Zacytowany fragment regulaminu również zwrócił moją uwagę, bo jasno z niego wynika, że doręczenie po 2 dniach jest traktowane jako nienależyte wykonanie usługi.
    Trafnie ktoś wcześniej podsumował, że ten blog schodzi na dno i wiadomo jaki jest cel produkcji treści... Przykre, bo stale tu zaglądam od dłuższego czasu.
    Autorowi życzę zmniejszenia ilości i postawienie na jakość.

  • ab03 napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/23 12:44:09:

    wystarczy czytac ze zrozumieniem - do przedmowcow

    "Usługę uważa się za nienależycie wykonaną (w celach odszkodowawczych), jeżeli doręczenie przesyłki lub pozostawienie albo przekazanie zawiadomienia o podjętej próbie doręczenia nastąpiło trzeciego dnia roboczego, ale nie później niż czwartego dnia roboczego, licząc od dnia następnego po dniu nadania"

    przesylke nadaje w poniedzialek - ma byc doreczona do srody

    nienalezycie wykonana usluga wykonana liczona jest OD NASTEPNEGO DNIA po nadaniu - z niewiadomo jakiego powodu czyli od wtorku - i liczymy 3 dni czyli wychodzi PIATEK

    a wiec mialem miec doreczona przesylke w srode a jesli dojdzie w czwartek to nie mam prawa do niczego, bo reklamcje moge zlozyc dopiero w piatek

    dotarlo Panowie ? na dno to schodza raczej czytelnicy

  • 77wieleba napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/23 15:31:47:

    jeśli wysyłasz w poniedziałek to nienależyte wykonanie masz przy doręczeniu już w czwartek, bo jest to trzeci dzień roboczy liczac od wtorku (wtorek pierwszy, środa drugi), a nie w piątek. Wg wszystko jest w porządku - te 48h dotyczy dwóch pełnych dni roboczych. Jak wysylasz w poniedziałek o 23.59 to będziesz miał doręczenie w ciagu 48h, jeśli nadajesz w poniedziałek zaraz po północy to faktycznie będzie prawie 72h. Natomiast dalej nie wiem o jakie 4 dni chodzi autorowi i Tobie.

  • ab03 napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/23 17:02:04:

    nie dziwie sie ze poczta stosuje takie triki skoro "lud" nie potrafi nic pojac

    po pierwsze regulamin stanowi ze przesylka musi byc nadana do godz 15 zeby wyszla tego samego dnia

    nadaje wiec w poniedzailek do godz 15 i oczekuje ze przesylka dotrze max w 48h czyli do srody

    jesli nie dotrze to poczta liczy dni do reklamacji w ten cudaczny sposob - 3 dni LICZAC OD NASTEPNEGO DNIA po wysylce

    CZYLI z niewiadomych przyczyn zaczynamy od wtorku mimo ze nadalismy w poniedzialek, i lecimy: 1 dzien to sroda, 2 dzien to czwartek, 3ci dzien to piatek

    I DOPIERO WTEDY JEST NIENALEZYCIE WYKONANA USLUGA - DOPIERO PO 4 DNIACH OD NADANIA, jesli przesylka dotrze w czwartek czyli po 72h - calkowicie niezgodnie z zapowiadana GWARANCJA DORECZENIA to mozesz cmoknac naczelnika w tylek bo reklamacja zostanie odrzucona, przesylka doreczona prawidlowo !

    poczta oferuje przesylke z gwarantowanym doreczeniem do 2 dni ktora moze bez konsekwencji dotrzec po 3 dniach i nie masz prawa do niczego, kumasz juz ?

  • ab03 napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/23 17:07:32:

    wg ciebie 3ci dzien roboczy to czwartek bo liczysz wtorek wlacznie, sroda i czwartek

    to dlaczego czas na doreczenie kurier48 "do dwoch dni roboczych" nie liczysz w ten sam sposob: poniedzialek 1 dzien - wtorek 2 dzien ? czyli w rzeczywistosci wyszedlby JEDEN dzien roboczy

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/24 11:29:49:

    Co do nienależytego wykonania usługi zgadzam się z przedmówcami - trzeci dzień licząc od DATY (chyba że Regulamin konkretnej usługi precyzuje godzinę) nadania jest podstawą do reklamacji.

    A powiadomienie SMS? Czy w treści SMS znajduje się wyrażenie "dnia nastepnego" od otrzymania wiadomości ? Jesli tak, ok, jesli nie, to mam prawo żądać odszkodowania za "zmyłkę" - nieprawidłowe powiadomienie, które jest integralną częścia doręczenia !!!

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/26 08:59:45:

    Dziękuję za dyskusję ;-). Moim zdaniem jedną dobę sobie jednak doliczają względem tego, co jest na ulotkach. Tym niemniej w tekście pojawiła się odpowiedź Poczty Polskiej. Nic z niej nie rozumiem, ale obiecują, że będą honorowali gwarancję ;-).

  • a_usher napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/26 15:03:37:

    Nie mam przepisów pod ręką, ale wydaje mi się, że tam wyraźnie stoi, jak rozumieć gwarancję wykonania usługi: ile procent doręczeń ma być w terminie D (dziewięćdziesiąt kilka) , ile w D+1 (reszta, opóźniona wskutek przypadków losowych?).

    W związku z tym twierdzenie, że poczta nie honoruje gwarancji, musi się opierać na procentach podanych w przepisach, a nie na idealistycznym założeniu, że nic nie ma prawa się popsuć.

  • igo.r33 napisał(a) komentarz datowany na 2014/12/28 20:18:57:

    Ja tam zawsze korzystam z usług firmy pośredniczącej safepak i nigdy jeszcze nie narzekałem. Mam do wyboru kilka firm a ceny są bardzo niskie.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line