Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 13 stycznia 2015

Bank się pomylił i... ujawnił historię rachunku klienta jego byłej żonie. Co robić?

Tajemnica bankowa jest niezwykle istotnym warunkiem, który buduje zaufanie klienta do banku. Historia kredytowa i płatnicza każdego z nas, w powiązaniu z wiedzą o przepływach pieniężnych na naszym koncie to aktywa, za które wielu marketingowców dałoby się pokroić i to bez znieczulenia. Banki mają obowiązek chronić tajemnicę dotyczącą zawartości naszych kont, zaś katalog sytuacji, w których ten obowiązek może być zawieszony, jest bardzo wąski. Jednym z takich wyjątków od reguły jest żądanie sądu, który może poprosić bank o informacje dotyczące sald i przepływów na koncie danej osoby, która jest stroną jakiegoś postępowania. Jakiego? Bank może zostać zobowiązany do udzielenia informacji stanowiących tajemnicę bankową w przypadku prowadzenia postępowania spadkowego lub o podział majątku między małżonkami  Ale to uprawnienie sądu też jest ograniczone, bo musi być uzasadnione jakimiś potrzebami dowodowym. A bank, rzecz jasna, może podać wyłącznie informacje określone w nakazie sądowym. A jeśli bankowiec się zagalopuje i przekaże sądowi zbyt wiele informacji? W takiej właśnie sprawie napisał do mnie jeden z czytelników:

"Przed sądem rejonowym toczy się sprawa o podział majątku z moim udziałem. Uprawomocnienie rozwodu (bo to on jest powodem wspomnianej sprawy) nastąpiło w kwietniu 2012 r. Na wniosek drugiej strony postępowania tj. mojej byłej żony, sąd zwrócił się do kilku banków z żądaniem przekazania informacji, czy uczestnik postępowania posiadał - na dzień uprawomocnienia się orzeczenia o rozwodzie - środki finansowe na rachunkach, lokatach lub lokowane i inny sposób, a jeżeli tak – o przesłanie ich historii, a nadto udzielenie informacji: czy zakładał w banku lokaty dla małoletnich dzieci. Banki zostały też zapytane czy jako przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą posiadałem otwarte rachunki w banku, a jeżeli tak – sąd poprosił o przedłożenie historii tych rachunków za okres od początku 2010 r. do dnia uprawomocnienia się orzeczenia o rozwodzie".

Wśród banków, które zostały poproszone przez sąd o podanie informacji objętych tajemnicą bankowa, znalazł się Getin Bank, który, kierując się zapewne niepohamowaną chęcią pomocy sądowi, przesłał w odpowiedzi historię wszystkich rachunków mojego czytelnika aż do... grudnia 2014 r., czyli za okres dotyczący do  2,5 roku po rozwodzie! W tym czasie mój czytelnik miał już oczywiście wydatki, których nie miał zamiaru nikogo ujawnić i które nie powinny nikogo interesować - a już na pewno nie powinny interesować Wysokiego Sądu oraz byłej żony. Zwłaszcza, że znamy przypadki w których żonę coś nagle tknęło, gdy dowiadywała się o finansach swojego męża i... No, nieważne. Tu wszystko wygląda na przypadkowe ujawnienie tajemnicy bankowej. Ktoś w banku najwyraźniej nie spojrzał na żądanie sądu, tylko wydrukował wszystko, co mu wpadło pod palce. Mój czytelnik, jak tylko dotarła do niego informacja o informacyjnej "rozwiązłości" banku skontaktował się z jego pracownikami, ale niestety nic nie wskórał. Na infolinii dostał informację, że sprawa zostanie przekazana do stosownego departamentu. Z tego co wiem, ów departament jeszcze nie kontaktował się z moim czytelnikiem. 

Czytaj też: Bank naruszył procedury i złamał tajemnicę. W ramach przeprosin... 

Czytaj też: Bank nie wykonał prostej dyspozycji klienta. Zapłaci 5900 zł?

W tej sytuacji mój czytelnik ma następujące pytania: czy bank ma możliwość lub obowiązek wystąpienia do sądu z wnioskiem o wycofanie z akt sprawy informacji, które omyłkowo przekazał? Z jakimi konsekwencjami dla banku wiąże się takie naruszenie tajemnicy bankowej? Czego w takiej sytuacji można od banku żądać? Opisywałem już w blogu sytuację, w której klient otrzymał 1000 zł zadośćuczynienia za to, że pracownik banku złożył w jego imieniu fałszywy wniosek kredytowy. Znam też sprawy, w których klienci za ujawnienie przez bank danych osobowych domagali się np. 5000 zł zadośćuczynienia.  Mojemu czytelnikowi, co zrozumiałe, najbardziej zależy na usunięciu informacji finansowych z akt sprawy bo nie ma najmniejszej ochoty na dzielenie się z byłą żoną szczegółami dotyczącymi swoich zarobków i wydatków. Poprosiłem o pomoc w rozkmince tej sprawy Martynę, która prowadzi zaprzyjaźniony blog prawniczy i jest prawniczką z wykształcenia oraz z zamiłowania.

"Bank ponosi odpowiedzialność za szkody wynikające z ujawnienia tajemnicy bankowej i wykorzystania jej niezgodnie z przeznaczeniem. Podstawę odpowiedzialności kontraktowej banku stanowią art. 471 i 474 Kodeksu cywilnego. Zobowiązują one bank do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Z kolei podstawą odpowiedzialności deliktowej banku są m.in. art. 415, 429 i 430 kodeksu cywilnego. Powód ma obowiązek wykazania odpowiedzialności banku, naruszenia obowiązku i wreszcie - wykazania związku przyczynowego między faktem ujawnienia tajemnicy bankowej, a doznaną z tego powodu szkodą".

Cóż, ujawnienie związku przyczynowego między działaniem banku, a powstaniem szkody finansowej u mojego czytelnika może być bardzo trudne. Ba, do żadnej wymiernej szkody może w ogóle nie dojść. Choć znam przypadki, w których klienci "wyceniali" już sam fakt ujawnienia komuś ich danych na okrągłłą sumkę. Martyna widzi też teoretycznie inną ścieżkę - zawiadomić prokuratora.

"Jest jeszcze art. 171 ust. 5. Prawa bankowego: "kto, będąc obowiązany do zachowania tajemnicy bankowej, ujawnia lub wykorzystuje informacje stanowiące tajemnicę bankową, niezgodnie z upoważnieniem określonym w ustawie, podlega grzywnie do 1.000.000 zł i karze pozbawienia wolności do lat 3.". Jeśli ktoś uważa, że doszło do naruszenia tajemnicy bankowej, powinien skierować zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do organów ścigania (policji, prokuratury). Tylko te organy mogą ocenić, czy działanie banku wypełnia znamiona przestępstwa"

A gdyby prokurator i sąd wskazały winnego i ukarały go, przed moim czytelnikiem być może otworzyłaby się droga, by żądać zadośćuczynienia na drodze cywilnej. Ale to droga długa i skomplikowana. W rzeczy samej więc sytuacja mojego czytelnika wcale nie jest różowa, choć przecież jest jasne jak słońce, że został skrzywdzony. Odkręcenie całej sytuacji, czyli wykasowanie dokumentów objętych tajemnicą z akt sprawy, też nie jest takie oczywiste. Bank nie może ich już przecież wycofać z sądu. A sąd? Szczerze mówiąc nie mam pewności co do tego czy nawet Wysoki Sąd ma aż tak szerokie uprawnienia, by móc wygumkować z akt część dokumentów tylko dlatego, że zostały przesłane przez pomyłkę. Słowem...

ZOBACZ NAJDZIWNIEJSZĄ PLACÓWKĘ BANKOWĄ W POLSCE!  Dziś w Warszawie otwiera się najdziwniejsza placówka bankowa, jaką widziałem. To rodzaj bankowej klubokawiarni, która łączy funkcje bankowe z kawowymi oraz z oferowaniem klientom wygodnego miejsca do pracy i spotkań z kontrahentami. Kto nie może być tam osobiście, niech obejrzy moją krótką wideorelację z przedpremierowej wizyty w tym zadziwiającym miejscu (na moim kanale w Youtube jest też dłuższe sprawozdanie). Chętnie się dowiem co myślicie o takim modelu przyjmowaniu klientów przez bank w placówce.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 13 stycznia 2015 08:53

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • kardupel_nadenty napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/13 11:25:33:

    Błąd. Droga prosta i nieskomplikowana. Wystarczy złożyc zawiadomienie do prokuratury zaczynające się słowami: Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.
    Jesli bankowi bardzo zalezy na wprowdzeniu tego postepowania na drogę sądową (a z tresci ich odpowiedzi wynika, ze tak) to dac im szansę - a niech się gibią i tłumaczą. A potem krzyknac im jeszcze a tak ze 5000 złociszy odszkodowania za bajzel, który wywołali. Dziwię się, ze pan przedsiebiorca jeszcze na to nie wpadł.

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/13 12:06:22:

    Jak zauważyłem z własnego doświadczenia, pisemko zatytułowane "wezwanie przedsądowne" do wielu instytucji - cuda czyni. Sprawy niezałatwialne miesiacami nagle stają się proste i szybkie. Pisemko oczywiście powinno mieć w pierwszych zdaniach ze trzy linijki z paragrafami i najlepiej jakąśpowiązaną Ustawą, później można aż do samego dołu pisać mniejsze lub większe bzdury :P

    Słowem, wysłał bym bankowi przedsądowne wezwanie do naprawienia błędu z wyznaczeniem terminu 7dni. Można ew. zwrócić się do arbitra bankowego, ale do prokuratury bym to zgłosił i tak - oczywiście pisemnie, ładnie i rzeczowo opisane, z podstawą prawną, najlepiej sygnowane pieczątką jakiejś kancelarii prawnej.

    A czy sąd może usunąć cokolwiek z akt? Nie przeszkadza złożenie takiego wniosku. Myślęże sąd mógłby uznać taką nadmiarową dokumentację jako nieistotną dla sprawy i ją wykluczyć.

    Zobacz także: WOŚP, czyli śmierdziątko do nieba A.D. 2015 (blog)

  • finanse101 napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/13 12:44:28:

    Ja na miejscu tego Pana napisałbym list do banku opisujący cała sprawę i informujący, że jestem otwarty wszelkie propozycje pieniężne propozycje zadośćuczynienia, chyba, że chcą abym poszedł z tym do prokuratury. Tak po prostu.

    finanseosobiste101.blogspot.com/2015/01/start-small-and-think-big-czyli-jak.html

  • obozyjezdzieckie napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/13 13:04:55:

    super artykuł, przeczytałem do końca, dzięki

  • pentar napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/13 14:08:00:

    W czasie wyrokowania Sąd i tak nie może wziąć pod uwagę informacji z okresu o który nie prosił. Nie ma czegoś takiego jak wyłączenie z akt sprawy -nawet jakby było, to sytuacja nie zmieniłaby się- strona przeciwna i tak już pozyskała informacje chronione tajemnicą bankową (pewnie przeglądała a nawet może skopiowała/fotografowała akta).

    Oczywiście, że bank ponosi odpowiedzialność deliktową i karną. Do dochodzenia roszczeń na drodze cywilnej nie jest konieczne zakończenie postępowania karnego (ujawnienie tajemnicy bankowej), ale ułatwiłoby sytuację o tyle, że sąd cywilny byłby związany skazującym wyrokiem sądu karnego (np. nie trzeba byłoby udowadniać, że doszło do ujawnienia tajemnicy itp.).

    Bank odpowiada z tytułu odpowiedzialności deliktowej - jego działanie było bezprawne i niewątpliwie wyrządziło szkodę klientowi.

    Działanie banku - moim zdaniem - jednocześnie narusza dobra osobiste klienta - jego prawo do prywatności (art. 23 kodeksu cywilnego). Przecież historia wydatków mówi bardzo wiele o człowieku - np. opłacenie wycieczki zagranicznej, darowizny przekazane innym osobom, zakup określonych produktów - i jeżeli prawo inaczej nie stanowi, informacje te leżą w sferze prywatności i nie powinny być ujawniane.

    Na tej podstawie Czytelnik mógłby także dochodzić zadośćuczynienie od banku za doznane naruszenie dóbr osobistych.

  • wolf2000 napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/13 16:01:22:

    " kardupel_nadenty 2015/01/13 11:25:33

    Błąd. Droga prosta i nieskomplikowana. Wystarczy złożyc zawiadomienie do prokuratury zaczynające się słowami: Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. "

    To jest oczywiście błąd. To z przyczyn formalnych pisze się inaczej:
    "Zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnieniu przestępstwa"

    To prokuratura decyduje czy przestępstwo miało miejsce i podejmuje działania (w naszych realiach często się uchyla w sprawach oczywistych, ale to inna historia).

    Na pewno warto by napisać roszczenie wyceniając swoją szkodę np. 10-20 tys. Trzeba mieć ewentualnie pole manewru w negocjacjach - jeśli bank je podejmie. Jeśli nie, to po np. tygodniu czy dwóch warto napisać przedsądowe wezwanie do zapłaty tej kwoty, bo jak nie to zagrozić rozważeniem skierowania sprawy na drogę sadową i/lub powiadomieniem prokuratury. Jak dalej nic klient nie wskóra to moim zdaniem powinien napisać pismo do prokuratury z doniesieniem i chwilę się wstrzymać z wnioskiem cywilnym. Jeśli prokuratura podejmie trop to w sprawie cywilnej może być łatwiej. Ale pierwsze co temu Panu bym polecał to odwiedzenie dobrego prawnika. Wyznaczając go jako swojego pełnomocnika więcej załatwi w banku, sądzie i przy podziale majątku. Bo np. we wniosku do prokuratury warto dopisać kilka wniosków o czynności które prokuratura powinna wykonać. Np. wniosek o przesłuchanie pracowników banku, zebranie dokumentów itd. Wiem, że to się wydaje oczywiste, ale bez tego zazwyczaj prokuratura zrobi od razu umorzenie i już. A jak się to spisze to można się odwoływać do sądu uzasadniając swój wniosek tym, że prokuratura nie dokonała wszystkich wymaganych czynności.

  • kardupel_nadenty napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/13 16:27:33:

    @Wolf2000

    Ustalmy od razu pewne prawidłowosci. Bank popełnił tu błąd polegający na nieuprawnionym udzieleniu informacji osobie co do ilosci informacji nieuprawnionej. Tenże błąd jest conajmniej wykroczeniem o ile nie przestępstwem z kodeksu cywilnego. Zalezy który paragraf chcemy podpiąc pod to. Ja tu widze 3 rózne.
    Zawiadamiasz zatem prokuratora o przestępstwie, a nie o możliwosci popełnienia przestępstwa, bo wyżej juz uzasadniłem co jest czym.

    Druga prawidłowoscią jest szczegół, że prokurator nie jest organem orzekającym co jest przestępstwem a co nie. Od tego są sądy.

    Prokurator na podstawie prawa wydaje postanowienia o nadaniu postępowaniu biegu lub odrzuceniu, podaje też informację o tym czy sprawa będzie się toczyła z urzedu czy nalezy wniesc oskarżenie prywatne. Czyli robi dokłądnie to samo co wnoszący zawiadomienie, tyle że dodaje ozasadnienie w postaci konkretnych paragrafów. I to tak w skrócie.

    Z resztą się zgadzam.

  • metkor napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/14 08:03:12:

    Dołożyłbym do tego wniesienie spraw (skargę) do:
    arbitrażu bankowego i sądu polubownego przy KNF
    regionalny rzecznik praw konsumentów (darmowy prawnik)

    oraz tabloidów i social mediów do nagłośnienia sprawy

  • kobiplast napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/14 08:53:30:

    taki numer to tylko w Polsce

    Kobiplast

  • wolf2000 napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/14 18:44:15:

    " kardupel_nadenty 2015/01/13 16:27:33
    ...
    Ustalmy od razu pewne prawidłowosci. Bank popełnił tu błąd polegający na nieuprawnionym udzieleniu informacji osobie co do ilosci informacji nieuprawnionej. Tenże błąd jest conajmniej wykroczeniem o ile nie przestępstwem z kodeksu cywilnego. Zalezy który paragraf chcemy podpiąc pod to. Ja tu widze 3 rózne.
    Zawiadamiasz zatem prokuratora o przestępstwie, a nie o możliwosci popełnienia przestępstwa, bo wyżej juz uzasadniłem co jest czym. "

    Nie znam się, ale się wypowiem? Praktycznie nie ma czegoś takiego jak "przestępstwo z kodeksu cywilnego". O przestępstwach mówi Kodeks Karny.
    Nie ma znaczenia dla sprawy czy zawiadamiasz prokuraturę o "przestępstwie" czy o "uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa". Prokuratura ma taki sam obowiązek zajęcia się sprawą. Ale jak zawiadomisz o przestępstwie, a okaże się, że nie miałeś racji (lub miałeś ale nikt jednak nie został skazany) to ten na którego doniosłeś może donieść na Ciebie, że zawiadomiłeś prokuraturę o przestępstwie którego nie było (co też jest przestępstwem) lub ścigać Cię za pomówienie (kolejne przestępstwo).

    Art. 234. Fałszywe oskarżenia
    Dz.U.1997.88.553 - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny
    Kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie tych czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

    Art. 212.
    § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.
    § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
    § 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
    § 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.

  • pmserwiswroclaw napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/16 12:31:37:

    Prokuratura powinna załatwić sprawę wraz z bonusami związanymi z odsetkami i karami

  • obozyjezdzieckie napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/20 09:07:33:

    tylko ile będzie to trwało?

  • przedszkolewroclaw napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/20 09:14:07:

    Dzięki za pomoc, szukałam podobnego problemu i opisu sytuacji
    pozdrawiam

  • purpiana napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/22 10:33:22:

    Dawniej w bankach, salonach komórkowych pracowali profesjonaliści, co można było szybko odczuć, teraz często pracują osoby nie mające pojęcia o swojej pracy.

  • szylertransport napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/22 14:00:12:

    Trafna uwaga

  • tomtranslublin napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/23 08:49:14:

    fajny materiał, taki polski@

  • tomtranslublin napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/23 08:52:48:

    Kto się zna to może tutaj pisać można by to można by tamto, jak spotka coś takiego normalnego człowieka to niestety czeka go mnóstwo stresu i niepewności

  • cadprint napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/23 12:06:51:

    Po to są fora i blogi by sobie pomagać !

  • kupimytwojeauto napisał(a) komentarz datowany na 2015/01/26 13:44:26:

    dzięki za artykuł.

  • tarnowskieogloszenia napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/05 09:45:03:

    świat a szczególnie Polska jest pełna pomyłek :)

  • harmoniarzeszow napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/06 13:31:26:

    ach te przeciwności losu..

  • suknieslubnerzeszow napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/13 11:09:23:

    Dzięki za newsa

  • robert.skowronwp.pl napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/02 16:08:17:

    A jak ja czytałem opinie o Getin Banku na kalkulatorkredytugotowkowego.pl/kredyty-gotowkowe/kredyt-gotowkowy-w-getin-banku-opinie-koszty-rrso-i-oprocentowanie/ to same pozytywne był a jedna też mają swoje za skórą.

  • salonbella napisał(a) komentarz datowany na 2016/04/07 10:04:24:

    bardzo ciekawy blog

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line