Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

poniedziałek, 09 lutego 2015

Klienci sześciu banków mogą już płacić telefonem. Ale czy karciarze mają się czego bać?

Zwolennicy płacenia telefonem mają od wtorku nową "zabawkę". W sześciu dużych bankach - PKO BP, mBanku (oraz w skoligaconym z nim Orange Finanse), Banku Millennium, ING Banku Śląskim, BZ WBK oraz w Alior Banku - wreszcie ruszył system BLIK, reklamowany jako polski system płatności mobilnych, niezależny od Visy oraz MasterCarda. Gdyby ruszył rok temu, kiedy po raz pierwszy został ogłoszony, byłby wielkim hitem. Mógłby szybko zdobyć rynek oferując handlowcom niższe prowizje, niż te panujące na rynku kartowym, zaś klientom jedną z nielicznych możliwości płacenia bez karty z opcją ściągnięcia pieniędzy bezpośrednio z ROR-u. Dziś, gdy prowizje kartowe są dwa-trzy razy mniejsze, niż były, a konkurencyjny PeoPay i Orange Finanse uruchomiły zbliżeniowe płacenie telefonem, BLIK będzie po prostu kolejną formą płatności, niekoniecznie najwygodniejszą dla klienta i nie zawsze najtańszą z punktu widzenia sklepu przyjmującego płatność.  

BLIK działa dokładnie tak samo, jak IKO, czyli na kody jednorazowe. Chcąc zapłacić w ten sposób w sklepie fizycznym podajemy sprzedawcy sześciocyfrowy kod wyświetlony na ekranie telefonu (wcześniej trzeba oczywiście odpalić aplikację bankową). W przypadku transakcji bankomatowej kod podajemy zamiast PIN-u karty (na szczęście nie trzeba wkładać telefonu do szczeliny :-)). BLIK działa też w niektórych sklepach internetowych. I tam sprawdzi się najlepiej, bo stanowi wygodniejszy system płacenia, niż kartą, przelewem pay-by-link, czy nawet wynalazkami w rodzaju V.me by Visa. Przy bankomacie też ujdzie, bo wpisanie sześciocyfrowego kodu nie zajmie dużo więcej czasu, niż wklepanie PIN-u do karty. W sklepach "naziemnych" już bezkonkurencyjne będą płatności zbliżeniowe, czy to kartą, czy telefonem wyposażonym w aplikację NFC. System BLIK może nieco nabrać blasku, gdy umożliwi bezpośrednie przekazywanie pieniędzy z konta na konto przez telefon (bez konieczności nadawania przelewu). 

Aby zacząć całą "zabawę" trzeba zainstalować sobie w telefonie aplikację mobilną jednego z banków obsługujących ten system (lub zaktualizować do najnowszej wersji już posiadaną apkę). BLIK powinien z automatu pojawić się jako jedna z opcji płatnościowych. Gdzie można w ten sposób płacić, zamiast wyjmować z kieszeni kartę? W niewielkiej części sklepów naziemnych (BLIK obsługują na razie tylko terminale eService i to nie wszystkie, ale wkrótce mają dołączyć terminale First Data) oraz tam, gdzie działają systemy DotPay i Przelewy24, obsługujące sklepy internetowe. Płatności BLIK będą też akceptowały bankomaty PKO BP, Millennium, ING oraz BZ WBK. To zdecydowanie uboższa sieć akceptacji, niż ta, którą mają do dyspozycji posiadacze kart Visa, czy MasterCard. Ale sieć akceptacji to pikuś, ją da się z czasem zbudować. Gorzej, że BLIK ma chyba niewielkie szanse podbić serca młodych użytkowników smartfonów, przynajmniej dopóki nie będzie uzupełniony o płatności zbliżeniowe lub inne funkcje, budujące wartość dodaną. Podawanie przy kasie kodu jednorazowego trudno dziś uznać za szczególnie innowacyjną formę płacenia, a w niektórych środowiskach może być wręcz uznane za obciachowe :-).  

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
poniedziałek, 09 lutego 2015 23:27

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • rzat napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/10 08:50:33:

    Jak dla mnie cały ten BLIK to jest kompletny idiotyzm. Dziwię się, że banki wyrzuciły kasę na tak niewygodny i mało użyteczny system płatności. Nie mam pojęcia w jakim celu miałbym płacić za pomocą BLIK skoro mogę dużo szybciej i wygodniej zapłacić kartą. W sumie nie tylko mogę, ale i muszę, bo jeśli w danym miesiącu nie wykonam transakcji na określoną kwotę, bank naliczy mi opłatę za kartę. Więc po co mi ten BLIK?

  • dannniello napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/10 10:25:03:

    Z tą obsługą przez mBank to chyba falstart, gdyż ja takiej możliwości w aplikacji nie widzę...
    Co do zasadności... faktycznie dopóki nie będzie opcji NFC to płacenie tym w normalnych sklepach to totalna bzdura, ale przez Internet już nabiera sensu. Bankomaty na kod też wydają się interesujące, tylko muszą dość limity do ustawienia na stronach banku, bo nieograniczone płacenie/wypłacanie do jeszcze durniejszy pomysł niż na chama wciskane przez banki karty NFC akceptujące transakcje off-line.

    W teorii jakby dodali NFC i byłoby mnóstwo terminali to mogłoby to być krokiem do częściowego pozbycia się kart Visa/MasterCard jako "must have" jak to jest niemal obecnie.
    Oczywiście dotyczy to tylko Polski - na jakikolwiek wyjazd zagraniczny raczej trzeba dalej brać kartę, aczkolwiek można zaopatrzyć się w tanie prepaidy, zamiast mieć "haraczową" kartę jak to jest w mBanku.

  • samsamsamsam napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/10 10:26:24:

    @rzat - to zrezygnuj z karty. Skoro możesz płacić aplikacją, możesz wypłacać z bankomatów, to rezygnacja z karty płatniczej zaczyna być realna. Ja już tak mam w banku.

  • rzat napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/10 11:47:50:

    @samsamsamsam Najpierw musiałbym się z małpą na rozum zamienić, żeby zrezygnować z karty na rzecz Blika.

  • jjmmpp napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/10 12:01:12:

    Mam płatności NFC z PeoPay i, poza dwoma podejściami testowymi, nie używam ich, bo za dużo roboty, trzeba włączyć NFC w telefonie, odpalić aplikację, podać PIN ją zabezpieczający, potem jeszcze wybrać odpowiednią opcję... A do tego kasa jest ściągana natychmiast z rachunku - karta kredytowa z funkcją zbliżeniową jest o niebo wygodniejsza. To samo będzie nawet jeżeli w BLIK-u mi NFC dołożą, to jest po prostu za dużo roboty w porównaniu. Nie zdarzają mi się w praktyce sytuacje, żebym miał telefon a nie miał przy sobie portfela, prędzej już na odwrót.

  • wioslarz napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/10 18:40:11:

    Danniello - musisz wejść w ustawianie aplikacji mBanku, skróty na pulpicie i tam dobierasz sobie skróty szybkiego dostępu na pulpit

  • pawelnyczaj napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/10 20:11:47:

    Danniello musisz sprawdzić w markecie aktualizację aplikacji i ją zaktualizować. Jeśli masz ustawione automatyczne uaktualnianie to aplikacja sama się zaktualizuje, ale i tak warto to sprawdzić i jak nie ma Blika, to zaktualizować ręcznie. Z uwagi na łagodniejsze wymogi dla developerów najszybciej pojawiają się aktualizacje aplikacji dla Androida, bo każda aktualizacja aplikacji dla iOS wymaga certyfikacji (i słusznie, bo Apple dba o bezpieczeństwo). Na Windows Phone aktualizacje niemal zawsze są najpóźniej, bo z perspektywy twórców aplikacji jest to najmniej ważna platforma.

  • otniel napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/10 21:22:54:

    W Windows Phone nie była potrzeba aktualizacja. W aplikacjach mbanku i ING nowa usługa pojawiła się sama.

    Do samego BLIKA to używam mbank Orange cash. Nie muszę uruchamiać żadnej aplikacji czy co tam jeszcze. Po prostu odblokowuję ekran, przykładam i zapłacone. Można to zrobić bez odblokowywania ekranu.

  • rakowek12 napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/11 01:56:14:

    Rynki rozwinięte vs rynki wschodzące:

    myalterfinance.blogspot.com/2015/02/msci-world-index-vs-msci-emrg-index.html

  • chanelgirl napisał(a) komentarz datowany na 2019/03/25 17:42:32:

    Ja zawsze płaciłam zbliżeniowo kartą albo na pin. Jestem w szoku, że można teraz płacić telefonem :) Odkąd przeczytałam na www.przelewy24.pl/metody-platnosci/blik czy jest płatność BLIK to tylko i wyłącznie z tego rodzaju płatności korzystam. Jest wygodna i bezpieczna :) Nawet za zakupy w internecie płacę Blikiem. Gotówki prawie w ogóle nie używam :D

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny