Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 24 lutego 2015

Niskie stopy? Precz z podatkiem Belki! Niech minister zachęca nas do oszczędzania

Panująca od pół roku deflacja to mógłby być dobry moment do zmodyfikowania polityki polskiego państwa wobec osób oszczędzających pieniądze. A ściślej - do zbudowania takiego systemu opodatkowania zysków z oszczędności, by premiować dłuższe lokowanie pieniędzy. Nie myślę tu od razu o oszczędzaniu na emeryturę, bo wehikuły umożliwiające uniknięcie podatku Belki dla takich celów już są (konta IKE). Podobnie jak produkty na bieżąco nagradzające oszczędzanie z celem emerytalnym (IKZE). Nawet jeśli większość ciułaczy twierdzi, że są to karesy niewystarczające, sądzę, że tu bardziej brakuje nawyków, niż stymulatorów. Bardziej mnie martwi to, że nie ma mechanizmów, które zachęcałyby Polaków do oszczędzania z horyzontem kilkuletnim - np. na samochód lub wkład własny do kredytu mieszkaniowego. Z 598 mld zł oszczędności Polaków aż 300 mld zł to depozyty bieżące - leżące na ROR-ach, albo na kontach oszczędnościowych. Jeszcze niedawno widziałem NBP-owskie statystyki, z których wynikało, że 95% depozytów terminowych opiewa na termin do jednego roku. To źle, bo jeśli nie mamy poduszki finansowej, to każdy kłopot w życiu powoduje konieczność zadłużania się na lichwiarskich warunkach. Jeszcze gorzej, że połowa naszych oszczędności należy do wąskiego grona 10% Polaków. 

hierarchiczny_model_oszczdzTeraz - w erze niskich stóp procentowych - będzie z tym naszym oszczędzaniem jeszcze gorzej. Nawet jeśli zysków nie zżera inflacja, to nędzne oprocentowanie w powiązaniu z podatkiem Belki powoduje, że dochody z oszczędzania trzeba coraz częściej oglądać pod lupą. Z ostatnich wyliczeń analityków BGŻ Optima wynika, że pięć najlepszych banków płaci w lutym za lokaty średnio 2,82%. Z kolei NBP podaje, że w styczniu śednie oprocentowanie depozytów wyniosło 2,4%, a ROR-ów i kont oszczędnościowych - 0,8%. Większość banków - zwłaszcza dużych - oferuje za oszczędności coraz bardziej nędzne stawki. Na początku lutego PKO BP, w którym Polacy trzymają co czwartą złotówkę swoich oszczędności – ściął oprocentowanie konta oszczędnościowego do 0,3%, a dodatkowo każe klientom płacić za posiadanie takiego konta 1-złotowy abonament. W Banku Pekao oprocentowanie rocznej lokaty tradycyjnej wynosi od 1,5% do 1,7% w zależności od kwoty wkładu. Czy to może zwiększyć czyjąkolwiek skłonność do oszczędzania? Przypuszczam, że wątpię.

Czytaj też: Podstępny podatek od zysków z lokat. Teraz zaokrąglą go w górę

W latach 2009-2011 z podatku od zysków z odsetek bankowych do budżetu państwa trafiło 2,5 mld zł. W latach 2012-2013 były to ok. 3 mld zł. W 2014 r., do listopada (bardziej aktualnych danych brak) państwo zarobiło na bankowej "belce" już tylko 2,1 mld zł. Uważam, że nieuchronny spadek dochodów państwa z tego podatku jest dobrą okazją, żeby bez większego ryzyka pogmerać w całym systemie opodatkowania oszczędności. Zwolnienie z "belki" oszczędności procentujących w banku co najmniej przez trzy lata nie przyniosłoby bieżących strat budżetowi, bo takich depozytów i tak prawie nie ma. Ale ten ruch mógłby spowodować, że część oszczędności zostałoby w bankach na dłużej, powodując wzrost bezpieczeństwa finansowego Polaków. Poduszka finansowa, wkład własny na mieszkanie, pieniądze pozwalające kupić za gotówkę przynajmniej pół samochodu, albo sfinansować dziecku studia - to się samo nie urodzi. W kraju, w którym skłonność do oszczędzania jest marniutka przydałoby się, żeby państwo zaczęło nagradzać za gromadzenie oszczędności.

dugofalowe_oszczedzania_ZBP

Na razie co i rusz widzę reklamy depozytów i kont oszczędnościowych gwarantujące nawet 4% w skali roku - takie cuda mają w ofercie m.in. BGŻ Optima, Idea Bank, Getin, mBank, Orange Finanse – ale są to z reguły triki marketingowe. Wysoki procent obowiązuje w krótkim terminie (2-3 miesiące), z ograniczeniem kwoty, którą klient może włożyć (najwyżej kilka tysięcy złotych) i z dodatkowymi obowiązkami nakładanymi na deponenta (konto, karta). Są też oferty kont dających 4% w skali roku przez dłuższy termin (np. takie ma w ofercie Getin), ale dla niewielkich kwot i z obowiązkiem przeniesienia do tego banku wszystkich domowych finansów klienta. Te 4% w marketingowym przekazie pojawia się nieprzypadkowo. Z comiesięcznych badań Getin Banku wynika, że klienci deklarują gotowość przyniesienia do banków nowych pieniędzy dopiero wtedy, gdyby oprocentowanie lokat wzrosło właśnie w okolice 4%. A ja wolałbym, żeby pojawiły się reklamy kilkuletnich depozytów, do których z jednej strony trochę dokładałby bank (oferując stawkę powyżej WIBOR-u), a z drugiej nagrodę dorzucałby minister, zwalniając zysk z "belkowego". Może wreszcie skończyłby się kociokwik marketingowy pod hasłem "4% za lokatę na trzy miesiące do 5000 zł".

podatek_belki_zarobek

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 24 lutego 2015 16:26

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • pentar napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/24 16:42:27:

    Szanowny Panie Redaktorze!

    Pomysł super, więc wiadomo że rząd w życiu się tym nie zajmie.
    Mamy rok rok wyborczy a Pan proponuje dać ulgę podatkową "spekulantom" i "rentierom" zamiast czternastek górnikom, czy kolejnym dotacjom dla rolników?
    Po wyborach to już w ogóle można zapomnieć - bo i po c się starać.

    Takie oczekiwania wobec rządu to dla mnie mrzonka - PO najlepiej okazało jak się troszczy o rynek kapitałowy przy okazji kradzieży z OFE, co doprowadziło do jeszcze większego marazmu i padaki na Giełdzie Papierów Wartościowych.

    Ktoś jeszcze pamięta postulat PO o tym, że podatek Belki - od zysków kapitałowych miał być zniesiony - jakoś mija już ósmy rok rządów i nic.

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/24 17:31:59:

    Twórca podatku też ma się nie najgorzej :-)

  • 4inwestor napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/24 17:43:22:

    Tylko, że nic nie stoi na przeszkodzie oszczędzać z horyzontem kilku lub wieloletnim wykorzystując lokaty krótkoterminowe. Ma to więcej korzyści więc myślę, że dużo osób tak robi. Przykładowo po co zakładać lokatę na 3 lata na 3% jak można skakać po lokatach 3,5-4% i dodatkowo wykorzystać procent składany (odsetki po każdych 3 miesiącach będą pracować dalej). Pamiętać należy też o utracie odsetek w razie zerwania lokaty. W takim wypadku lokata 3 letnia to nie dość, że mniejszy procent to jeszcze odsetki są na wodzie pisane (wystarczy, że nagle będziemy potrzebować trochę gotówki i po lokacie). Inna sprawa, że nawet darowanie podatku w takiej 3 latce 3% da te 3% netto rocznie, natomiast oferta na 4% brutto to 3,24% netto. Jak już to należałoby całkowicie zlikwidować podatek belki dla lokat. Wtedy kto nie chce zamrażać gotówki niech płaci a reszta niech ma więcej.

  • cutpurse napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/24 18:30:41:

    Podatek Belki nie zostanie zniesiony, bo nagle by się okazało, że IKE traci jedyny atut. Lokaty jednodniowe, polisolokaty - rząd położy łapy na wszystkim, co tylko możliwe, żeby oskubać obywatela. Nawet gdyby lokaty nie dawały nawet nominalnego zysku, belkowe czekałoby na inwestorów.

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/24 18:40:06:

    Idea słuszna, ale szybko zamieniłaby się we własną karykaturę. Uprzejmie przypominam o takiej prehistorii jak 10-letnie lokaty antybelkowe, które były hitem w 2001 roku. Banki nałapały klientów, a potem szybciutko zaczęły ciąć ich oprocentowanie, które w drugiej pięciolatce było już wyraźnie GORSZE niż zwykłych lokat z podatkiem Belki. Odsetki z antybelkowych lokat przelewano co kwartał na ror, klient nie mógł się wycofać z umowy przed upływem 10 lat, bo wtedy musiał wstecznie zapłacić skumulowany podatek Belki od dawno pobranych pieniędzy.

    Gdyby teraz zwolniono z belkowego 3-letnie lokaty, sytuacja byłaby podobna. Oprocentowanie oczywiście daliby zmienne, w pierwszym roku bank grałby fair, ale od drugiego już nie bardzo. A w trzecim roku oferował żenujące ochłapy oprocentowania. W razie wycofania się klienta przed czasem oczywiście nikt by już wstecznie belkowego nie ściągał, ale odsetek byłoby okrągłe ZERO. No więc , taki klient wolałby już poczekać i dostać na koniec 'coś tam coś tam', niż się rzucać i nie dostać nic.

  • samozlo0 napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/24 19:19:18:

    A na jakiej podstawie Pan Samcik uwaza, ze panstwu powinno zalezec na oszczedzaniu obywateli?
    Jest zupelnie odwrotnie.
    Na pieniadzu w banku panstwo zarabia tylko podatek belki. Pieniadze wpuszczone na rynek, krążą z rak do rak i na kazdej zmianie wlasciciela zarabiaja jakis podatek.
    Pieniadz na rynku napedza gospodarke. W baku co prawda tez, bo pojawia sie na rynku w formie kredytu, ale taki pieniadz jest drozszy.
    Deflacja nie jest zjawiskiem pozytywnym, bo w dluzszej perspektywie ogranicza wymiane pieniadza.
    Ja bym nie liczyl na zniesienie podatku belki, chyba, ze bedziemy mieli nadmiar pienadza na rynku, wtedy warto zamrozic pieniadze w lokatach.

  • poomoimtrupie napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/24 19:30:06:

    Jak dla mnie wystarczyło by przenieść podatek na drugą stronę. Czyli wprowadzić 18% podatek od kredytów. Netto wyszło by pewnie nawet lepiej niż podatek belki dla budżetu, a premiowało by to lepszą postawę czyli oszczędzanie

  • kapaszatka napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/24 19:46:45:

    Z zupełniej innej beczki, ale informacja warta zweryfikowania przez dziennikarzy - wygląda na to że urzędujący wicepremier straszy tych którzy zagrażają zyskom banków. Cytat:

    "W opinii prof. Modzelewskiego, rząd ws. kredytów we frankach szwajcarskich jest "dziwnie zaangażowany po jednej stronie". Zaś propozycje wicepremiera Janusza Piechocińskiego dotyczące pomocy kredytobiorcom, były zbieżne z interesami banków.

    - Były one podobne do zgłoszonych za dwa dni propozycji Związku Banków Polskich. Ten dwugłos był zastanawiający - stwierdził były wiceminister finansów.

    - Nikt nie podjął próby realizacji tychże postulatów, bo one nie rozwiązują problemów. Odroczenie płatności czegoś, co

    jeszcze może wzrosnąć, nie jest chyba rozwiązaniem problemów - dodał.

    Prof. Modzelewski stwierdził, że Piechociński ostrzegał go wychodząc z jednej ze stacji telewizyjnych, że "jeśli będzie występował przeciwko bankom, to on go o coś oskarży". - Ja nie występuję przeciwko bankom, bo to nie jest moja rola - zaznaczył były wiceminister"

    www.tvn24.pl/prof-modzelewski-o-kredytach-we-frankach-szwajcarskich,518137,s.html


    Lobbing który banki ostatnio uruchomiły za wprowadzniem obowiązkowego III filaru, bo miło brać % za nic, bez żadnej odpowiedzialności. Skoro ludzie zorientowali się o co chodzi z polisolokatami, próbuje się lobbować za czymś takim obowiązkowym dla każdego:

    www.krytykapolityczna.pl/artykuly/gospodarka/20150223/iii-filar-emerytalny-powinnismy-byc-czujni

  • sansolo2 napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/24 20:36:49:

    Witam Panie Maćku,

    Temat trochę inny, ale mocno powiązany z niskimi stopami...

    Chciałem uroczyście oświadczyć, że w dniu wczorajszym po raz ostatni w życiu kupiłem Gazetę Wyborczą - po ponad 20 latach regularnego czytania...

    Dlaczego? Nie mogę pogodzić się z perfidną manipulacją w wykonaniu Rzońcy i Gadomskiego w artykuliku, w którym niejaki jastrząb z RPP - właśnie Rzońca udowadnia - inaczej niż nobliści z dziedziny ekonomii - że niskie stopy szkodzą gospodarce. Perfidia, perfidia i jeszcze raz OBRZYDLIWA perfidia!!!
    A już inne TOTALNE kłamstwo, w ostatnim akapicie "wywiadu", gdzie Rzońca - KŁAMCA twierdzi, że kredyty hipoteczne w Polsce rosną kilkanaście procent rocznie (gdzie jest totalnie na odwrót) - to był gwóźdź do trumny...

    BOŻE - w jakim kraju ja żyję???!!! Jak można tak kłamać???!!!

    Jak pod takimi wynurzeniami bankstera Rzońcy mógł podpisać się Gadomski - facet, którego ceniłem od zarania dziejów jego pracy w Wyborczej i jako młodzian zawsze z wypiekami na twarzy czytałem trafne artykuły z zakresu gospodarki i ekonomii???!!!

    Jak możesz spać Maćku wiedząc, że Twój pracodawca tak PERFIDNIE OBRZYDLIWIE manipuluje faktami???!!! Dlaczego Gadomski tym wywiadem zniżył się do poziomu dziennikarzyny - sprzedawczyka z brukowca, a nie opiniotwórczego dziennika w dużym europejskim kraju???

    Boże - weź i rozpieprz ten świat, bo nie ma już krzty nadziei... :(

  • rakowek12 napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/24 22:48:52:

    Koniec hossy w marcu 2015 roku?

    myalterfinance.blogspot.com/2015/02/koniec-hossy-w-marcu.html

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/24 23:06:47:

    Panie rakowek12, hossa to była w 2007 r. ...... gdzie pan widzisz jakąkolwiek hossę na tych poziomach?

  • jureke.30 napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/25 08:33:59:

    Znalezione w internecie

    ,,Co to właściwie znaczy, że spółka jest ,,atrakcyjna fundamentalnie ? próba refleksji

    (metoda 3 kryteriów:

    Wskaźnik Cena/Wartość Księgowa niższy od 1,0

    Płynność bieżąca wyższa od 1,5

    Rentowność/Płynność (czyli rentowność sprzedaży w %/płynność bieżąca w krotnościach) niższa od 3,0

    analizy-rynkowe.pl/znaczy-wlasciwie-znaczy-spolka-atrakcyjna-fundamentalnie-proba-refleksji/

  • panicz_piotrus napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/25 09:20:52:

    Po obecnych władzach nie ma co spodziewać się takiego dobrodzdiejstwa. A faktycznie uwolnienie od podatku Belki byłoby zbawieniem dla oszczędzających.

    Panie Macieju, a ostatnio rzadko zajmuje się Pan prześwietlaniem konkretnych ofert. Co sądzi Pan o tej Lokacie 6%? Wygląda świetnie. Jedyny warunek to konto, ale można przypuszczać, że darmowe. Teraz jest możliwość zarezerwowania sobie tej promocji.

  • staryzgred2012 napisał(a) komentarz datowany na 2015/02/25 12:24:36:

    > ...95% depozytów terminowych opiewa na termin do jednego roku. To źle...

    Dla systemu? Zapewne. Dla ciułaczy? Niekoniecznie. W systemie tak niestabilnym jak obecny wiązanie się długoterminową lokatą jest pozbawione sensu.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line