Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

środa, 04 marca 2015

Jeden bank, trzy prawdy i... upierdliwy klient, który nie chciał zapłacić 200 zł

W takiej sytuacji jest wielu klientów banków: instytucja finansowa, w której mają kredyt, konto, kartę lub depozyt została przejęta przez inną. Zwykle nie oznacza to natychmiastowych zmian, bo wszystkie umowy, numery rachunków, warunki depozytów i stopy procentowe pozostają przez jakiś czas bez zmian. Ale,prędzej czy później, przychodzi miotła i porządkuje. Zmiana systemów informatycznych to jeszcze pikuś. Gorzej jeśli bank, którzy przejął klientów, zaczyna się tak zachowywać, jak gdyby wziął ich w jasyr. Standardem jest podnoszenie opłat i prowizji związanych ze "starymi" pakietami usług, pochodzącymi jeszcze z czasów, kiedy przejęty bank był samodzielnym bytem. Podnosi się je tak długo, aż uda się klienta wypłoszyć i skłonić do wymiany "starego" pakietu na taki z oferty "nowego" banku. Nieposłuszni są karani, bo przecież nie po to bierze się klientów w jasyr, żeby się z nimi pieścić. Napisał do mnie wzięty w jasyr były klient Kredyt Banku, obecnie BZ WBK, a w przyszłości - Santandera :-)

"Na początku grudnia otrzymałem informację, że bank BZ WBK zmienia opłaty dotyczące mojego konta. Posiadam “Profil Ambitny”, jeszcze po dawnym Kredyt Banku. Z korespondencji przesłanej przez bank dowiedziałem się, iż od początku lutego opłata za ten rodzaj konta zwiększa się aż o 6 zł miesięcznie. Konto to jest powiązane z kredytem mieszkaniowym, który posiadałem w Kredyt Banku. Postanowiłem nie wyrazić zgody na zmiany i poinformowałem bank, że jednocześnie nie jestem zainteresowany żadnym kontem z aktualnej oferty banku BZ WBK. Doszedłem do wniosku, że płaciłbym więcej za "darmowe konto" w BZ WBK niż teraz płacę za płatne”

- napisał do mnie krnąbrny klient BZ WBK. Na początku grudnia skontaktował się więc z oddziałem BZ WBK w Gostyniu. Otrzymał jednak odpowiedź, że nie da się nic zrobić. Że musi przyjąć nowe warunki lub skorzystać z innego konta z oferty BZ WBK. W przeciwnym wypadku będzie musiał - uwaga! - jednorazowo spłacić kredyt mieszkaniowy. Mojemu czytelnikowi nie spodobała się ta odpowiedź. W banku przejmującym potraktowano go, jak jeńca wziętego do niewoli. Ma kredyt hipoteczny, więc albo ma się zgodzić na zaporowe prowizje, albo musi zmienić konto na jedno z "zielonych"? Klient skontaktował się z bankiem przez internet. E-mailem odpowiedziano mu, że... owszem, może nie zgodzić się na nowe warunki prowadzenia dotychczasowego konta i wcale nie musi brać żadnego z kont z obecnej oferty BZ WBK. Jeśli nie odpowiada mu żadna z opcji, to do kredytu otrzyma konto techniczne. Ale... zmiana numeru konta do spłaty rat powoduje konieczność spisania aneksu do umowy kredytu mieszkaniowego i będzie kosztowało 200 zł.

Klientowi polecono kontakt z Infolinią Centrum Obsługi Kredytów Hipotecznych. Co też zrobił i tam otrzymał informację, że w przypadku braku zgody na zmiany warunków prowadzenia konta nie ponosi żadnych kosztów tych zmian. A więc aneks może zostać spisany bez 200-złotowej opłaty. To już trzecie miejsce w banku, do którego zgłosił się klient i... trzecia wersja wydarzeń, która została zaserwowana klientowi. Jemu jednak było jeszcze mało, dlatego napisał do Rzecznika Klienta BZ WBK. W banku jest taka instytucja, a celem jest oczywiście załatwianie konfliktów na linii pracownik banku-klient. Rzecznik klienta się jednak zapowietrzył i nie odpowiedział w ogóle. Może po prostu nie chciał robić tłoku. Skoro są już trzy wersje, to po co produkować czwartą, nawet gdyby to ona miała się okazać prawdziwa? :-). W związku z tym klient postanowił ponownie udać się do oddziału banku w Gostyniu:

"Poinformowałem tam, że nie wyrażam zgody na zmiany prowizji dotyczące mojego konta i nie chcę też innego ROR-u z aktualnej oferty banku. Otrzymałem informację, że jednak mogę zmienić konto na techniczne, ale nie ma mowy, żeby zrobić to za darmo. I że będzie mnie to kosztować 200 zł za aneks. Nie zgodziłem się, gdyż uważam, że jeśli bank zmienia zasady gry, to ja mam prawo się na to nie zgodzić i nie powinienem ponosić z tego tytułu żadnych kosztów. Ale jedynie, co zyskałem, to wysłanie w moim imieniu - po konsultacjach z kierownictwem - reklamacji przez pracowników banku"

Bank miał 30 dni na odpowiedź. Sprawa nie wygląda na nadmiernie skomplikowaną, więc mój czytelnik spodziewał się, że zostanie załatwiona szybko. Niestety, gdy czas, który bank dał sobie na rozstrzygnięcie kwestii, zbliżał się do końca, bank przesłał list z informacją, że ze względu na złożoność problemu prosi o... dodatkowe 90 dni na rozpatrzenie reklamacji. Wiadomość jest podpisana przez Rzecznika Klienta.

"Problem jest taki, że posiadam trzy różne opinie dotyczące tego samego problemu od różnych pracowników banku. Osobiście uważam, że takie zmiany nie powinny mnie obciążać, bo konieczność podpisania aneksu do umowy kredytowej jest konsekwencją działań banku. Tyle, że to jest informacja telefoniczna, a będąc w oddziale i chcąc wcielić ją w życie nie udało mi się to, bo tam sądzą całkiem coś innego. I teraz co?"

- pyta mój czytelnik. Kiedyś już był klientem BZ WBK i starał się tam o kredyt mieszkaniowy. Wtedy - jak twierdzi - też był jakiś drobny problem i też otrzymał trzy wykluczające się opinie. Może na tym polega demokracja w banku? Tylko dlaczego jest ona tak denerwująca dla klientów? Cierpliwość i upierdliwość tym razem została nagrodzona. Rzecznik klienta pod koniec stycznia - a więc po dwóch miesiącach od pierwszego kontaktu klienta z bankiem! - wreszcie wydał werdykt, z którego wynika, że klient może zmienić konto i nie płacić 200 zł. Dlaczego ta prosta konstatacja zajęła tyle czasu? I czy każdy klient miałby tyle determinacji, by walczyć o swoje? Ilu nie walczyło i zapłaciło 200 zł? 

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
środa, 04 marca 2015 08:43

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • com.one napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/04 08:58:47:

    Zapłaciłem i to nie 200zł ale z tego co pamiętam chyba 500 albo 600 (inny bank). Aneks bezpłatny był tylko dla spłaty bezpośrednio we frankach, ale już za konto techniczne do regulowania obowiązkowych ubezpieczeń musiałem zapłacić za aneks.

    Trzy prawdy: 1) tylko prawda 2) cała prawda 3) g..no prawda :)

  • jakoszczedzic.pl napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/04 09:10:20:

    W związku z podwyżkami warto przejrzeć ofertę darmowych kont bankowych, a tych trochę i jest i pojawiają się kolejne (m.in. Lubię to! Konto w BPH):
    www.jakoszczedzic.pl/2014/12/bz-wbk-podwyzki-oplat-od-lutego-2015-roku.html

    Chyba, że wolicie dać się ugotować jak przysłowiowa żaba :)

  • robert.skowronwp.pl napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/04 09:26:54:

    Świetny artykuł.
    Polecam sprawdzić bo wiele przydatnych informacji tam jest :)

    ______________________________________________
    hipoteczne.czest.pl/najlepsze-kredyty-hipoteczne-na-budowe-lub-zakup-nieruchomosci/

  • marcinek-m napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/04 10:27:45:

    Świenta prowda, tys prowda i g...o prowda! :)

  • plywaklublin napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/04 11:24:38:

    na szczęście mbank nie robi takich numerów z przejętymi klientami multibanku

  • efekta napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/04 12:54:25:

    Credit Agricole też zachował się w porządku w stosunku do klientów Lukasa, ogólnie sporo tych banków się łączy.

  • robal_pl napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/04 14:24:25:

    Hmm.. Ja bym zażądał od banku opłaty za sporządzenie aneksu do umowy z powodu bałaganu, który jest w banku. Np. 200 zł.

  • 4advert napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/04 14:32:59:

    Ja miałem podobny problem, ponieważ również posiadałem Profil Aktywny i kredyt hipoteczny z oferty dawnego KB . Po połączeniu systemów obydwu banków jesienią zeszłego roku, udałem się do placówki prosząc o migrację konta na Konto Godne Polecenia ( z oferty BZ , darmowe) BEZ zmiany numeru rachunku. Taka zmiana została dokonana, co pozwoliło nawet zaoszczędzić na prowizjach (wcześniej płaciłem za konto 10zł/mc).

  • duzymietek napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/04 14:39:39:

    Chyba trzeba zacząć od początku czyli od analizy umowy. Czy w umowie kredytu hipotecznego jest zawarty numer rachunku bankowego z którego ma być spłacany kredyt? Czy umowa definiuje, że Klient musi posiadać rachunek w banku?

  • kristoff1979 napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/04 14:52:51:

    Jestem w trochę podobnej sytuacji, tzn. jako klient byłego Kredyt Banku zostałem wbrew swej woli klientem BZ WBK. I od razu poznałem co to znaczy trafić w jasyr.
    KB był dość przyjaznym bankiem. Załatwianie spraw trwało krótko, warunki kredytów czy kont były więcej niż przyzwoite. Niestety po likwidacji placówek KB zaczęły się cyrki. Wprawdzie ja jeszcze jakoś nie odczułem podwyżek opłat, a jedynie obniżkę oprocentowania RORu ale miałem (nie)przyjemność wycofywać zgodę na polecenie zapłaty. To była katastrofa. W moim mieście jest 3 placówki BZ WBK i ani jednej KB (zostały zlikwidowane). I tylko w głównym, sporym oddziale BZWBK jest JEDNA osoba do obsługi klientów z byłego KB. Do tego pracuje tylko w wąskich godzinach (nie pamiętam ale chyba 10-14). Bez niej nie można zrobić nic. Do załatwienia jednej rzeczy potrzebowałem 3 wizyt. Jedna z pań w okienku wprost powiedziała że szkoda Jej klientów byłego KB bo widzi jak mają przewalone gdy próbują coś załatwić. Gdyby nie to że mam kredyt (CHF) w byłym KB to od razu bym się wypisał z BZ WBK.
    Innym przykładem jest kontakt mailowy. W KB dostawałem odpowiedź na drugi dzień, w BZ WBK potrafię czekać miesiąc.
    Jeśli chodzi o obsługę to BZ WBK to bez wątpienia jeden z najgorszych banków na rynku.

  • 4advert napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/04 17:55:45:

    duzymietek: tak, nr rachunku jest w umowie i nie moze ulec zmianie bo wtedy konieczny jest aneks (mowie o swoim przypadku)

  • wruum59 napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/04 22:03:17:

    art 75b prawa bankowego
    3. Otwarcie i prowadzenie rachunku, o którym mowa w art. 69 ust. 3, jest
    wolne od opłat w przypadku, gdy kredytobiorcą jest konsument w rozumieniu
    ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny.

    Chyba, ze rachunek dotychczasowy dawał przywileje, bo musiał być np. typu GOLD. Tak miałe w PKO BP, obniżone oprocentowanie, a zmiana na zwykły - bezpłatny - to utrata tego przywileju.
    Maciej cos pisał o podobnych promocjach bodaj w Nordei.

  • inwestowanie.org.pl napisał(a) komentarz datowany na 2015/03/11 13:21:52:

    Panie Samcik..... jest jeszcze śmieszniej. Ten wzrost CHF dla funduszu stabilizacyjnego nie bedzie przelozony na banki bo banki do tego funduszu dadza 1/3 srodków

    Związek Banków Polskich dodatkowo zażyczył sobie by tylko 1/3 funduszu pochodziła z banków, kolejne 1/3 z wpłaconych już pieniędzy do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego a kolejna 1/3 miałby dać sektor publiczny czyli podatnik :) . Czyli banki chciałby rozwiązać problem trefnych kredytów za pomocą cudzych pieniędzy.

  • smolkat napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/10 21:44:41:

    dostałam ni z tego ni z owego sms że mam zaległość w bzwbk ?? zdziwiona bardzo bo nie mam konta ani tam ani w kredyt banku - poszłam odstałam kolejkę - okazało się że jest konto WALUTOWE W DOLARACH ?? a Pani z uśmiechem mówi - może jakiś Żagiel albo coś ?!? z uwaga 2004 r. ?? a bank zmienił tabele opłat i prowizji, że muszę zapłacić i rozwiązać konto - ale nie w tym okienku - ok myślę trudno 0,96$ to nie majatek - postoję, rozwiążę, zapłacę - postałam ale w kasie odpowiedzieli mi, że muszę stać do innego okienka bo w tej kasie akurat nie można rozwiązać umowy - i tu nie wytrzymałam - to chyba tak nie może być, że nie znam dnia ani godziny - miałam kiedyś kredyt dolarowy w GE MOney Banku - spłaciłam go w całości w 2004 r i dzisiaj PO 11 LATACH mam się rozliczać z bzwbk - chyba jednak nie ....?? a co jakbym miała inny nr telefonu - adres mam inny, żadnego zawiadomienia że mają moje konto nigdy nie otrzymałam - jakbym miała inny nr i nigdy bym tam nie poszła to za pół roku mam negatywny status w BIK ??? jakieś jajo?? napiszę im pismo z wiadomością do GIODO.... naruszenie mich dóbr osobistych ? handlowanie danymi ??- chyba nie do końca tak można ...

  • jacolex0 napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/27 11:29:27:

    Czy można dostać linka do ostatecznego stanowiska banku w tym temacie? Borykam się z tym samym problemem i po dwóch reklamacjach końca nie widać.

  • robert.skowronwp.pl napisał(a) komentarz datowany na 2015/10/19 14:22:49:

    Hmmm no ciekawa zagwozdka... też chętnie dowiem się jak to się skończyło - czekam na info...

    _____________________________________
    Smart bank czy ing

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny