Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 16 kwietnia 2015

Za zakupy na Allegro zapłacisz jednym "klikiem", a kasa zejdzie z ROR-u. Taki pay-by-link

Trwa wyniszczająca wojna na rynku płatności internetowych. Ten, kto ją wygra, zostanie obsypany pieniędzmi z prowizji płaconych przez internetowe sklepy albo użytkowników. Rywalizacja przebiega pod znakiem gwałtownych zwrotów akcji. Wieki temu w sklepach internetowych można było płacić właściwie wyłącznie kartą płatniczą, podając numer karty, datę ważności i kod CVC wydrukowany na odwrocie karty. Potem pojawiły się przelewy ekspresowe, tzw. pay-by-linki, opierające się na przekierowaniu klienta na stronę jego banku i sfinalizowaniu tam płatności z ROR-u (logujemy się, zatwierdzamy podstawiony formularz z danymi transakcji, autoryzujemy ją SMS-owym kodem i wio). Od zwykłego przelewu pay-by-link różni się tym, że transakcja jest zatwierdzana natychmiast, nie trzeba czekać, aż przelew zostanie faktycznie zaksięgowany przez właściciela e-sklepu. Zyskało to-to dużą popularność, wypierając z rynku płatności kartowe, bo było szybsze i łatwiejsze. Wreszcie nadeszła era elektronicznych portmonetek, które mają konstrukcję kont pre-paidowych i dzięki temu pozwalają płacić bez skomplikowanej autoryzacji, charakterystycznej dla przelewów z konta (pay-by-link) lub z karty. Zwykle do zapłacenia portmonetką wystarczy czterocyfrowy PIN. Moją ulubioną portmonetką do płatności internetowych jest dziś IKO, a jedynym ograniczeniem jest konieczność jego ładowania gotówką raz na jakiś czas. Na bazie IKO działa zresztą system BLIK, który pozwala sprząc z usługą płatnościową ROR klienta. 

Operatorzy pay-by-linków zostali więc zdetronizowani, ale... być może tylko na chwilę. Jeden z nich bardzo chce wrócić na fotel z napisem "najłatwiejsza płatność internetowa ever". Dzisiaj firma PayU, bodaj największy operator pay-by-linków w Polsce (jest w grupie Allegro), uruchomiła nową odmianę płatności pobieranych bezpośrednio z konta osobistego klienta. Duuużo łatwiejszą, niż tradycyjny pay-by-link, bo wymagającą tylko jednego kliknięcia. Na razie usługa będzie dostępna tylko dla klientów jednej platformy obsługującej e-sklepy (Allegro) oraz jednego banku, ale za to bardzo dużego, czyli mBanku. Do tejże zacnej instytucji finansowej podobno należy ok. 40% krajowego rynku przelewów typu pay-by-link (bo ma dużo klientów i jeszcze więcej klientów płacących w sieci), więc sojusz PayU-mBank wydaje się naturalny. Zwłaszcza, że mBank jest już partnerem PayU jeśli chodzi o finansowanie zakupów na raty oraz w usłudze rat zero procent, udostępnianych okazjonalnie w terminach największych zakupów. Ostatnio pojawił się news, że na Allegro będzie można zakładać specjalną wersje eKonta Mobilnego. Wygląda więc na to, że Allegro i PayU stają się dla mBanku głównym - obok Orange, z którym mBank prowadzi bank mobilny - partnerem w nowych przedsięwzięciach.  mTransfer Mobilny, bo tak się nazywa nowa usługa PayU,odbywa się w taki sposób, że jeśli klient mBanku kupi coś na Allegro i wybierze tę formę płatności, to wystarczy zatwierdzenie transakcji poprzez kliknięcie odpowiedniej ikony i zakup jest opłacony. Nie trzeba się logować do banku, podawać PIN-ów, przepisywać w okienku SMS-owych kodów jednorazowych. Nic. Jeden klik zatwierdzający mTransfer Mobilny i zapłacone.

ZOBACZ TEŻ: Hasła z tokena, SMS-y, czy papierowe listy kodów? Co bezpieczniejsze?

Oszaleli? Nawąchali się czegoś? Za długo przebywali w serwerowni i czaszki im się przegrzały? Owszem, zdarzają się w przyrodzie transakcje płatnicze nie wymagające żadnej autoryzacji, ale są dość mocno "reglamentowane". Np. kartą zbliżeniową bez PIN-u można wykonać transakcję na nie więcej, niż 50 zł, a po kilku takich zakupach dziennie możliwość płacenia bez PIN-u tego dnia jest już wyłączana. Elektroniczna portmonetka IKO też pozwala płacić małe rachunki bez dodatkowej autoryzacji, ale wcześniej trzeba się do niej zalogować PIN-em. A tu nic-a-nic (no, może poza tym, że klient mTransferu Mobilnego w momencie klikania musi być zalogowany do swojego konta na Allegro). Jak brzmi rozwiązanie tej intrygującej zagadki przelewów na jeden klik? Otóż w PayU i mBanku doszli do wniosku, że rejestracją do usługi ekspresowej płatności będzie... tradycyjna transakcja pay-by-link. A więc klient, który chce korzystać z mTransferu Mobilnego, najpierw musi kupić wykorzystując tradycyjny mTransfer (zalogować się do swojego konta w mBanku i zatwierdzić transakcję SMS-em). Przy okazji klientowi wyświetli się okienko z pytaniem czy chce za pomocą tej płatności zarejestrować się do usługi mTransferu Mobilnego. Jeśli się zgodzi, kolejne transakcje będzie mógł już wykonywać płacąc jednym kliknięciem (już bez logowania się do mBanku).

Aha, nie powiedziałem Wam całej prawdy w kwestii limitów. Podobnie, jak kartą zbliżeniową nie da się zapłacić bez PIN rachunku większego, niż 50 zł, tak w mTransferze Mobilnym nie da się zapłacić jednym kliknięciem więcej, niż 200 zł na jedną transakcję. Przy większych kwotach system przekieruje do tradycyjnej płatności pay-by-link, z logowaniem się do konta i jednorazowym kodem SMS. Ale nawet w takim przypadku może być prościej, niż dotychczas, o ile klient robi zakupy nie z komputera stacjonarnego, czy laptopa, lecz ze smartfona. Użytkownik aplikacji mobilnej mBanku, który ma w smartfonie również aplikację Allegro, przy transakcji powyżej 200 zł zostanie poproszony tylko o podanie PIN-u do mobilnego mBanku i rachunek będzie już zapłacony. Płatności za smarfonowe zakupy na Allegro mogą więc - z punktu widzenia klientów mBanku - być tylko bardzo proste (podajesz PIN do aplikacji mobilnej) albo megaproste (klikasz ikonkę "zapłać"). Jest tu oczywiście raj dla fanów zakupów internetowych i zarazem pewna cienkość dotycząca zasad bezpieczeństwa, bowiem utrata smartfona i kilkucyfrowego loginu do aplikacji mobilnej mBanku może być tragiczna w skutkach i skutkować nieautoryzowanymi zakupami na Allegro, ale już samo korzystanie z aplikacji mobilnej w smartfonie wymaga dużej odwagi (nie jestem fanem udostępniania przez banki w aplikacji mobilnej zbyt szerokiej palety funkcji, zwłaszcza dotyczących przelewów).

ZOBACZ TEŻ: Jak przeczytać listę transakcji z cudzej karty płatniczej? To proste!

Dla PayU nowa technologia, nazywana pay-by-link 2.0, może oznaczać powrót na miejsce lidera w oferowaniu najłatwiejszych płatności. O tym jakie to ważne, żeby jakiś lider był i żeby nie był cieniasem, powie Wam każdy sklep internetowy - odsetek porzuceń transakcji na etapie płatności wciąż jest w polskim e-handlu wysoki (wynosi chyba ponad 20%). mTransfer Mobilny oznacza wejście na jeszcze wyższy poziom wtajemniczenia w porównaniu z przelewami typu PayU Express, które też dzieją się za pomocą jednego kliknięcia i też wymagają współpracy PayU z konkretnym bankiem, ale w tym przypadku trzeba jeszcze założyć w PayU konto (taką elektroniczną portmonetkę) i sprząc z nią kartę płatniczą. W przypadku mTransferu Mobilnego takie sprzęgnięcie następuje z ROR-em, a nie z kartą i jest jeszcze łatwiejsze: odbywa się - o ile klient wyrazi na nie zgodę - przy okazji standardowych zakupów opłaconych pay-by-linkiem. Jest więc całkowicie bezbolesne dla klienta i nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi formalnościami (wpisywaniem jakichś kodów, PIN-ów, wypełnianiem formularzy, wysyłaniem przelewów weryfikacyjnych). Jedynym "kosztem" dla klienta jest świadomość, że jeśli po rejestracji w mTransferze Mobilnym ktoś "dorwie się" do jego konta w Allegro, to będzie mógł nabroić zakupami o wartości do 200 zł. No i trzeba też będzie bardziej pilnować smartfona (o ile jest na nim apka Allegro oraz sprzęgnięta z PayU aplikacja mobilna mBanku).

Pomysł PayU - zwłaszcza gdyby przyłączyły się do niego inne banki - to wiadomość zarówno dla operatorów płatności kartowych w internecie, jak i dla elektronicznych portmonetek. Te ostatnie mają niewątpliwą zaletę w postaci prostoty i bezpieczeństwa (nawet gdyby ktoś przechwycił hasła dostępu do portmonetki, straty są ograniczone tylko do wartości "doładowania"). No i portmonetki są przeważnie darmowe dla klientów, a z pay-by-linkami różnie bywa. Karciarze z kolei od dawna wdrażają takie uproszczenia transakcji internetowych, które pozwoliłoby im odzyskać dawny blask. W przypadku kart płatniczych podobne usługi się już zdarzają. Zarejestrowany w sklepie internetowym klient rejestruje kartę, wpisując jej dane na stronie operatora płatności, po czym może szybko zapłacić, bez potrzeby wpisywania numeru karty - ma przycisk "Szybki zakup". Klika, potwierdza i transakcja jest przeprowadzana. W opisywanym przeze mnie rozwiązaniu nowość polega na sprzęgnięciu systemu z ROR-em, a nie z kartą i na tym, że rzecz przebiega "przy okazji" transakcji, nie trzeba dokonać samodzielnego "spięcia"

Trzeba pamiętać, że żaden pay-by-link, nawet ten ekspresowy i na jeden klik, nie daje możliwości odwrócenia transakcji, gdy usługa nie została wykonana lub została wykonana wadliwie. A płatność kartą - i owszem. Tzw. charge-back świetnie się sprawdza m.in. przy reklamacjach usług touroperatorów, dlatego płacenie kartą w internecie wciąż ma sens i jeśli byłoby w miarę proste, może być bardziej atrakcyjne, niż pay-by-link. Np. organizacja płatnicza Visa promuje w internecie swój portfel V.me, który można sprząc z dowolną kartą płatniczą i płacić podając wyłącznie PIN do usługi V.me.

ZOBACZ TEŻ: A może... logować się do banku nie PIN-em, lecz... głosem? To działa!

V.me ma być pomysłem, dzięki któremu Visa, najpotężniejsza organizacja płatnicza świata, będzie mogła zarabiać krocie nie tylko na rozliczaniu transakcji w realu, ale i w sieci. Jeszcze jakiś czas temu wydawało się, że celem Visy jest głównie pokonanie wirtualnych portmonetek oraz PayPala, który jest czymś pomiędzy e-portmonetką i systemem płatniczym. Ale wygląda na to, że wrogiem numer jeden mogą się stać jednak pay-by-linki nowej generacji, a więc systemy bardzo prostych płatności realizowanych bezpośrednio z ROR-u klienta. V.me nie jest tak prostym sposobem płatności, jak nowa usługa PayU i mBanku, ale ze względu na charge-back ma szansę wygrać w wyścigu dostawców płatności. O ile... wpuszczą ją największe sklepy internetowe, w tym Allegro, kontrolujące 30-40% e-handlu w Polsce. Tylko dlaczego Allegro miałoby promować V.me, skoro ma własne pay-by-linki w wersji tradycyjnej, ekspresowej i 2.0?

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 16 kwietnia 2015 18:24

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • mi.swck napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/16 19:30:03:

    tak naprawdę to żadna nowość, payu express (alior, sync i bnp paribas) działają od dawna. różnica w mtransferze mob jest w skali, wielkości banku.

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/16 19:34:56:

    No nie do końca, "sprzężenie" konta osobistego z tą usługą jest łatwiejsze, niż z PayU Express

  • robinchud1492 napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/16 20:46:56:

    rewelacja !!!!!
    a tak przy okazji mam pytanie czy nie warto pomyśleć o zmianie nazwy bloga na REKLAMOWO O FINANSACH

  • robal_pl napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/16 21:14:11:

    A ja dziękuję, wolę normalnie mTransfer, z potwierdzeniem. Bo to daje mi więcej czasu na zastanowienie, czy aby na pewno kupuję to co trzeba. Oczywiście w banku wolą gdy wydaje się więcej i łatwiej, bo może wtedy jakiś kredycik się wciśnie albo na prowizji zarobi...

  • lkuziem napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/16 21:22:57:

    MBank, szacowna instytucja finansowa. Jedziesz po bandzie :)

  • inwestowanie.org.pl napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/16 22:12:24:

    Ale o co chodzi.... wystarczy podpiac karte do konta allegro i płacenie polega na kliknieciu Kup, zadnych SMS zadnej autoryzacji. Prosciej sie nie da

  • lkuziem napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/17 08:02:53:

    ja wiem, że pewnym grupom zależy na jak najłatwiejszym wydawaniu pieniędzy, ale czy tak naprawdę o to chodzi klientom? konsumpcja, wydatki, kredyty.... a potem?

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/17 08:40:38:

    @lkuziem: no dobra, przepraszam za szacowną. Czy mogę napisać, że "dużą", czy raczej powinno być "molochowatą" :-)?
    @inwestowanie.org.pl: ale właśnie o to chodzi, że tu mamy pay-by-link, a nie kartę, a poza tym nie trzeba nic do niczego przypinać - "samo się"
    Pozdrawiam!

  • mirkon5 napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/17 10:50:53:

    Łatwa gratka dla hakerów, czasami lepiej stracić 10 sekund więcej a miec pewność. pzodrawiam

  • kmiarek napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/17 13:24:03:

    Jestem tradycjonalistą/staromodnym, ale jednak wolę, aby pieniądze z konta mi wychodziły, gdy to autoryzuję. Jakoś wtedy czuję się pewniej, że wychodzą tylko wtedy, kiedy ja chcę.

  • blindoln napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/17 16:16:52:

    @maciek.samcik
    cyt. "ale właśnie o to chodzi, że tu mamy pay-by-link, a nie kartę"

    Ale to jakaś zaleta? Bo dla mnie to wada, że będzie mi ściągać kasę z RORu zamiast karty kredytowej...

    Pytanie drugie: płacąc mTransferem, po zalogowaniu jako rachunek źródłowy mogę wybrać rachunek karty kredytowej. Czy będę mógł więc powiązać ten mTransfer mobilny z rachunkiem karty kredytowej?

    Pytanie trzecie: czy kupując mobilną aplikacją Allegro nie będzie już potrzeby posiadania mobilnej aplikacji PayU? Wystarczy aplikacja Allegro i aplikacja mBanku? Bo tak wynika z tekstu.

  • marcinek-m napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/17 18:39:44:

    @maciek.samcik
    Nie za bardzo rozumiem. Podpinamy kartę do Allegro i jest to czynność jednorazowa. Podpiętą kartą płaci się na jeden klik wybierając taką opcję w chwili finalizacji zamówienia a więc równie szybko i wygodnie. Więc w czym problem? Większa uniwersalność bo nie tylko ROR ale też karta kredytowa i konta zagraniczne. Jest też możliwość chargebacku, dodatkowy filar ochrony oprócz POK Allegro.

  • k090 napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/20 22:39:28:

    Bez sensu. Zamiast opracować nowoczesny interfejs płatniczy, dostosowany do telefonów komórkowych mamy odświeżanie starzejących się technologii. Przecież to może działać dużo prościej i sprawniej.

  • kredyt.pl napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/06 14:20:43:

    wszystko pięknie, a co jak zaczną się roszczenia , że ktoś źle kliknął lub pomyłka, albo to nie on :) lepiej na spokojnie usiąść przed komputerem i dokonać przemyślanego zakupu.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line