Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 23 kwietnia 2015

Prywatna renta od sprzedawcy polis, czyli jak mieć 1000 zł miesięcznie bez ryzyka. I czy warto?

Miałem okazję ostatnio uczestniczyć w kilku finansowych konferencjach poświęconych m.in. tematyce przyszłości ubezpieczeń na życie. Prezesi firm ubezpieczeniowych dość zgodnie twierdzili, że czas wrócić do źródeł, a więc promować głównie proste, ochronne produkty, nie mające zbyt wiele wspólnego z wpuszczaniem klientów w ryzyko inwestycyjne. A więc z tym, co stało się przyczyną reputacyjnej katastrofy ubezpieczycieli. Oczywiście nie każdy produkt inwestycyjny w "opakowaniu" ubezpieczeniowym jest zły, ale nie da się ukryć, że większość z nich była obłożona takimi opłatami, że klient był z góry na straconej pozycji (np. opłata administracyjna 10 zł miesięcznie plus 2,95% opłaty za zarządzanie). Kilkoro z Was napisało mi ostatnio, że przy okazji rezygnowania z polis unit-link Aegon (jedyna firma, która oficjalnie ogłosiła, że nie będzie utrudniać klientom "ucieczki" od polis typu inwestycyjnego, jeśli uznają je za nieopłacalne) zaproponowano im podmianę ubezpieczenia na... polisę rentową. A więc taką, która jest swego rodzaju programem systematycznego oszczędzania, ale gwarantuje klientowi z góry określoną wypłatę miesięcznej renty po osiągnięciu wieku 65 lat.

Opisywałem już w blogu takie ubezpieczenia, które - szczerze pisząc - tak troszeczkę przypominają zabawę w ZUS. Jakkolwiek od strony czysto finansowej trudno je uznać za najlepszy możliwy sposób inwestowania pieniędzy z myślą o dostatniej emeryturze, to mają niezaprzeczalną zaletę - klient z góry wie ile wyniesie jego minimalna wypłata, zaś firma ubezpieczeniowa bierze na siebie ryzyko inwestowania klientowskich pieniędzy, obiecując "działkę" w tych potencjalnych zyskach. Takie ubezpieczenie mógłbym polecić osobom, które nie chcą mieć w życiu do czynienia z żadnymi lokatami, obligacjami, akcjami, funduszami inwestycyjnymi, nie interesuje ich pomnażanie kapitału, lecz tylko święty spokój dotyczący przyszłej emerytury. Spokój połączony z brakiem jakichkolwiek opłat - administracyjnych, za zarządzanie - i niezależnością od tego czy na giełdach będzie panowała hossa, czy też rynki pogrążą się w otchłaniach bessy. Dla tych z Was, którzy zastanawiają się nad tego typu ubezpieczeniem rentowym przygotowałem recenzję aegonowego produktu. Możecie ją też wykorzystać przy ocenie innych tego typu produktów, bo - jak już wspomniałem - większość firm ubezpieczeniowych ma w ofercie bardzo podobne polisy o charakterze rentowym.  Składki można płacić dla siebie, albo dla kogoś z rodziny, np. swoich dzieci. Aha, minimalna składka miesięczna to 100 zł.

Mechanizm działania "Gwarantowanego Programu Emerytalnego Plus" jest następujący: płacisz składki przez maksymalnie 30 lat, potem zgromadzone pieniądze leżą na koncie ubezpieczyciela i czekają na osiągnięcie przez ciebie wieku 65 lat, a kiedy to już nastąpi, to są wypłacane w ramach dożywotniej renty. Można też całą zgromadzoną kasę zabrać od razu. Od początku wypłat renty (65-ty rok życia) do 80-tki jest taki "bonus", że w przypadku śmierci ubezpieczonej osoby prawo do wypłaty niewykorzystanej części renty przypadnie uposażonej osobie. A więc gros pieniędzy - nie tylko zebranych ze składek, ale i zarobionych przez firmę ubezpieczeniową - nie przepadnie w żadnych okolicznościach, niezależnie od tego jak długo będzie żył klient. Kluczowe dla wysokości renty jest to przez jak długi okres "zdążysz" opłacać składki. Im później zaczynasz, tym mniejszą masz szansę, że będziesz płacił składki przez 30 lat.

Jakie pieniądze można otrzymać i jaką "cenę" w postaci składek trzeba za to zapłacić? W prezentacji programu pojawia się 28-latek, pan Grzegorz, który przez 30 lat co miesiąc płacić będzie 500 zł. W zamian Aegon gwarantuje mu wypłatę dożywotnio renty w wysokości 989 zł lub jednorazową "odprawę kapitałową" w wysokości prawie 240.000 zł. Sporo? Z kolei 40-letnia pani Jola zdąży opłacać składki w wysokości 500 zł tylko przez 25 lat, a w zamian uzyska prawo do dożywotniej wypłaty renty na poziomie 661 zł miesięcznie lub też do wypłaty jednorazowej na poziomie 155.000 zł. Obie kwoty to poziom minimalny, realnie wypłaty mogą być większe, bowiem Aegon będzie inwestował składki klienta i dzielił się z nim zyskami (w proporcji 50:50), o ile przekroczą poziom 2,8% w skali roku. Przy założeniu, że Aegon będzie w stanie "wykręcać" 5% rocznie (nie jest to niemożliwe, bo firma może kupować np. obligacje rządowe z różnych stron świata, choć oczywiście może też unikać ryzyka i wtedy na pewno 5% nie wykręci) pan Grzegorz będzie miał 1380 zł renty dożywotniej albo 335.000 zł do wzięcia jednorazowo. Wypłata pani Joli wzrosłaby w takim przypadku do 818 zł miesięcznie lub 192.000 zł jednorazowo.

aegonrentowywykres

Ponieważ aż do 65. roku życia suma ubezpieczenia równa jest sumie wpłaconych przez klienta składek (dopiero w ciągu pierwszych 15 lat wypłacania renty przez Aegon ewentualni spadkobiercy mają prawo do wypłaty wszystkich, już pomnożonych przez Aegon pieniędzy) na to ubezpieczenie trzeba patrzeć tak, jak na alternatywę do odkładania pieniędzy na koncie oszczędnościowym lub na lokacie bankowej. W takiej sytuacji też moglibyśmy sobie wypłacić jednorazowe "świadczenie" po przekroczeniu wieku emerytalnego i mielibyśmy 100%-owy udział w zysku (a nie tylko 50%-owy od nadwyżki ponad 2,8% rocznie). Bonusem w przypadku skorzystania z oferty firmy ubezpieczeniowej jest to, że jego świadczenie wypłacane jest dożywotnio, a więc jeśli będziemy się zdrowo odżywiać i żyć bezstresowo, to możemy osiągnąć bardzo sędziwy wiek i przez cały ten czas dostawać od Aegona pieniądze. Czas więc policzyć ile pieniędzy można uzbierać nie korzystając z ubezpieczenia rentowego Aegona, tylko wpłacając pieniądze na konto oszczędnościowe lub na lokatę.

Najpierw pan Grzegorz. Załóżmy, że pan Grzegorz przez 30 lat co miesiąc wpłaca 500 zł na konto oszczędnościowe i że jest ono oprocentowane tylko na 3% (według dzisiejszych standardów to byłoby dużo, ale stopy procentowe nie zawsze chyba będą tak niskie, jak dziś). Po 30 latach oszczędzania, a więc w wieku 58 lat, pan Grzegorz będzie miał 265.000 zł (już uwzględniając podatek Belki). Przez kolejnych 7 lat (do ukończenia 65-tki) cała ta kwota leży na lokacie bankowej oprocentowanej na 4% (zakładam, że lokata na tak wysoką kwotę jest negocjowalna i pozwala zarabiać więcej). To oznacza, że pan Grzegorz po przekroczeniu 65 lat miałby na koncie 323.000 zł. A więc znacznie więcej, niż miałby w gwarantowanej opcji w Aegonie. Gdyby jednak firma ubezpieczeniowa rzeczywiście wykręciła 5% rocznie lub więcej, to jej wypłata byłaby większa, niż efekt samodzielnego oszczędzania na koncie oszczędnościowym. Ale z drugiej strony nasze wyliczenia oprocentowania lokat też są bardzo konserwatywne. Wygląda więc na to, że polisa rentowa w Aegonie jest dobrą opcją dla tych, którzy wierzą w to, że firma będzie potrafiła zarabiać pieniądze na składkach klienta, żeby się nimi podzielić. Bo gwarantowane poziomy wypłat nie są przesadnie atrakcyjne. Chyba, że... zamierzamy żyć bardzo długo i dostawać dożywotnią rentę. Suma miesięcznych rat otrzymywanych przez pana Grzegorza mniej więcej równoważy się z 20-letnim okresem prognozowanego życia pana Grzegorza na emeryturze. Zaczyna on "wygrywać", czyli odbierze więcej, niż wpłacił, jeśli pożyje dłużej, niż do 85-tki.

A pani Jola (661 zł renty dożywotniej albo 155.000 zł jednorazowej wypłaty z Aegona oraz opcja "podwyżki" do 192.000 zł jeśli firmie dobrze pójdzie inwestowanie pieniędzy). Gdyby pani Jola wpłacała po 500 zł na konto oszczędnościowe dające 3% w skali roku, to po zapłaceniu podatku Belki po 25 latach będzie miała jakieś 206.000 zł. Znów znacznie więcej, niż w opcji gwarantowanej w Aegonie i nawet ciut więcej, niż w opcji zawierającej 5% zysku firmy. Choć oczywiście warto pamiętać, że wkładanie pieniędzy do firmy ubezpieczeniowej nie wymaga najmniejszego trudu, a zarządzanie własnymi oszczędnościami - już tak. Nawet głupie konto oszczędnościowe czasem trzeba zamienić na inne, albo włożyć część pieniędzy na lokatę, albo zrolować jedną lokatę na drugą. Słowem - jest tu jakiś element zarządzania aktywami i jeśli ktoś kompletnie nie czuje potrzeby, żeby się tym zajmować i pilnować, by wykręcać te 3-4% rocznie, to pomysł Aegona - lub którejś z podobnych firm - może być jakimś rozwiązaniem.

Jeśli jednak ktoś ma opanowane zakładanie lokat bankowych i nie przewiduje, że będzie żył 100 lat, to opcja samodzielnego oszczędzania powinna mu się opłacić bardziej. Tzw. break-even następuje tu przy stopie zwrotu 2% rocznie. Jeśli sam masz czas i ochotę, żeby wykręcać więcej, ubezpieczenie rentowe wydaje się być mniej korzystną opcją, niż samodzielne oszczędzanie. Przynajmniej patrząc na ten konkretny przypadek, bo oczywiście inne firmy ubezpieczeniowe mogą mieć nieco inne proporcje wysokości składek do wysokości wypłat oraz podziału zysków. I jeszcze jedna uwaga na sam koniec: warto oczywiście pamiętać, że wszystkie kwoty są w wartościach nominalnych - jeśli wartość wypłat ma utrzymać realną wartość pieniądza w czasie, składki powinny być waloryzowane o inflację, którą w naszych kalkulacjach pomijamy.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 23 kwietnia 2015 08:45

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • elvisvantomato.com napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/23 09:16:45:

    Ja dostałem ofertę ubezpieczeniową z Avivy i po dokładnym przeliczeniu, lepiej mi wyszło wpłacając na dobre konto oszczędnościowe niż do nich...

  • pawelmoltke napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/23 09:29:32:

    W tekście brakuje informacji, że ten produkt nie jest indeksowany jak zwykła polisa, składka się nie zmienia. Pytałem w Aegonie i trzeba co raku przed rocznica samemu ich prosić o zgodę na indeksację.

  • adds01 napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/23 09:33:03:

    Wszystko fajnie ale gdy pomysle o Polsce w perspektywie 30 lat to przypominaja mi sie slowa pewnego uciekiniera "jezeli myslicie, ze to są wasze pieniadze to sprobujcie nimi zadysponować"

  • rakowek12 napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/23 09:37:26:

    Analiza polskich indeksów:

    myalterfinance.blogspot.com/2015/04/analiza-polskich-indeksow.html

  • sojers1 napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/23 10:03:23:

    Aegon gwarantuje zysk w wysokości 1,28% bez podatku belki w przypadku p. Grzegorza. Oczywiście każdy może wykręcić raczej bez większego problemu lepszy zysk na lokacie, o ile oprze się pokusie, żeby nie naruszyć swoich oszczędności. Czyli produkt dla "leni" inwestycyjnych, którym nie chce się co jakiś czas sprawdzać oprocentowania lokat i przenosić ich tam gdzie lepiej płacą. No i oczywiście trzeba zaufać, że Aegon będzie istniał do końca naszego życia;)

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/23 10:48:10:

    @sojers1: bardzo zgrabne podsumowanie mojej recenzji :-), @pawelmoltke: rzeczywiście, indeksacja nie jest automatyczna, ale generalnie możliwość zwiększania składki istnieje
    Pozdrawiam!

  • dariga napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/23 11:10:30:

    Ale ale! Większość polis reklamuje się jako "plany długoterminowego oszczędzania/inwestowania". A haczykiem są zawsze opłaty likwidacyjne przewidziane w sytuacjach, kiedy klient z różnych przyczyn życiowych nie może opłacać składki. Z konta oszczędnościowego mogę wyciągnąć kasiorkę w każdej chwili. Co z opłatami likwidacyjnymi w nowym produkcie Aegona?

  • luster napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/23 11:43:09:

    Czy ja dobrze rozumiem, że oni pobierają tylko success fee? Czyli jeżeli inwestycje nie dają zysków to nie ma opłaty?

  • trolujesz napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/23 12:54:16:

    Tylko, że to nie jest ubezpieczenie, chyba że dożyjemy >90 roku życia. Idealnie na tym przykładzie widać porażkę prywatnych nieobowiązkowych "ubezpieczeń" emerytalnych. Asymetria informacji wynikająca z nieobowiązkowości takiego produktu powoduje, że można wyrzucić przez okno dane statystyczne na temat długości życia. Ubezpieczyciel musi być bardzo ostrożny i założyć, że taki produkt wykupi osoba lepiej sytuowana, myśląca o swojej przyszłości, czyli pewnie prowadząca zdrowy tryb życia. Kolejna nieefektywność, która podnosi składkę to gwarancja zwrotu wpłaconych pieniędzy. Żeby przypodobać się klientom tracimy z oczu sens ubezpieczenia. Jak ubezpieczamy dom od pożaru to też oczekujemy zwrotu składki w przypadku braku pożaru? Nie ma nic za darmo. Ubezpieczenie to jest narzędzie do radzenia sobie z ryzykiem i niepewnością, a nie plan oszczędnościowy. Jeżeli porównujemy ubezpieczenie do lokaty to powinna nam się zapalić czerwona lampka, ze coś jest nie tak. Tutaj mi wypłacą to co uzbieram, tam zakładają 10-20 lat życia na emeryturze, a przecież życie skończyć się może przed 50tką. Od ubezpieczenia oczekuję rozwiązania tego problemu i to za jak najniższą składkę. Oszczędzać/inwestować to ja mogę sobie sam i to nie na emeryturę, której mogę nie dożyć.

  • arfer napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/23 14:06:14:

    GPE został wycofany z oferty ze względu na jak podawał Aegon max. techniczną stopę zwrotu ogłoszoną przez KNF na poziomie 2,42%.

  • dokuczliwy44 napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/23 16:01:49:

    Panie Maćku
    pominął Pan jeden istotny element na końcu analizy "przypadku"
    załóżmy , że AEGON "uzbiera" też 323 000 zł co pan Grzegorz hipotetycznie.
    323 tys ulokowane na 4% rocznie po podatku Belki da Nam 10 465 zł rocznie czyli 872 zł m-cznie.
    AEGON wypłacając 989 zł m-cznie dopłacałby do odsetek wypracowanych przez kapitał 1400 zł rocznie
    W ten sposób widać że AEGON "niczego" nie ryzykuje a zyskać może naprawdę wiele.
    po 35 latach wypłacania renty panu Grzegorzowi nadal na koncie pozostało by około 270 000 zł
    taki drobny bonus dla towarzystwa ubezpieczeniowego

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/24 21:36:01:

    Dobrze. Mam 45 lat I na razie dość aktywnie zarządzam zasobami finansowymi (chociaż kontrola z UKS trochę ich zezarla). Nie wiem czy rownie kumata będę w wieku 65 lat, ale tak zakładam. Z pomocą Samcik-bloga;-) Obstawiam raczej proste lokaty typu "wyjadacze wisienek" dywersyfikowane stabilnym lokatami dluzszoterminowymi.

    Nie wiem kiedy umrę. Jak jest z wypłata kapitału, gdy mnie po 50-tce w drewnianym kościele cegła śmiertelnie w łeb przywali?

    A tak, do lokat passwordy ma Towarzyszka Zyciowa i niechaj sobie po cegle dalej majątkiem zarządza. Mnie wtedy to rybka, trumna niema kieszeni.

    Jem kiełki I inne pieczywa razowe, nie pale, piwa trzy dziennie wypijam. Ojciec i dziadek umarli w wieku 67 lat. Więc raczej rozsadek podpowiada by się nie zapisywać ;-)

  • speedlight napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/25 17:27:36:

    Śmieszne. Aegon, Axa, Skandia itd... Ktoś im w ogóle jeszcze zaufa? Przecież to szaleństwo. Dla mnie te firmy się skompromitowały. Nigdy niczego od nich nie kupię.

    Poza tym uważam, że wszelkie polisolokaty należy odradzać, ze szczególną bezwzględnością a nawet ich zakazać, ponieważ służą wyłącznie wyłudzaniu pieniędzy od zwykłych uczciwych ludzi.

    Od ubezpieczania życia są polisy na życie a od inwestowania są produkty inwestycyjne. Tak jest taniej i bezpieczniej dla zwykłego zjadacza chleba.

  • 3daniel3 napisał(a) komentarz datowany na 2015/04/29 18:46:56:

    A ja jednak się zastanawiam, bo jest to jakaś inwestycja, a do ZUSu nie mam już w ogóle zaufania. Moją uwagę zwróciła compensa, bo ma zwykle dobre opinie, to duży ubezpieczyciel, raczej nie będą robili problemów. Mają mi wysłać jeszcze ogólne warunki ubezpieczenia i na tej podstawie podejmę decyzję.

  • kredyt.pl napisał(a) komentarz datowany na 2015/05/06 13:55:49:

    @adds01 - nic dodać nic ująć :)

  • woresk napisał(a) komentarz datowany na 2015/12/05 09:54:50:

    Nie polecam Programu Emerytalnego Plus z aegona.
    Miałem wykupioną polisę, która została zlikwidowana przez TU. Z 23 000 zł jakie wpłaciłem dostałem około 4000zł.
    W polisę zostałem wrobiony przez nierzetelną informację od agenta ubezpieczeniowego.
    Reklamacja nie dała nic. Teraz sprawę daję do sądu.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny