Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

czwartek, 18 czerwca 2015

Gratka na wakacje? Inteligentna karta płatnicza. Sama wie jaką walutę ma pobrać z konta

Przed wakacjami instytucje finansowe robią wszystko, by przypodobać się tym z nas, którzy zamierzają podróżować po kraju albo wybierają się za granicę. Co i rusz słyszę o tym, że ten lub inny bank z okazji lata oferuje klientom w prezencie darmowe bankomaty na całym świecie np. do końca sierpnia (a najbardziej szczodre banki - nawet do września). Kiedyś bezpłatny i nieskrępowany dostęp do gotówki to był standard nie tylko latem. Ale dziś takie udogodnienie jest już w bezpłatnej ofercie banków rzadkością, często dostępną wyłącznie dla wyższych pakietów kont (prestiż, VIP). Wypłacać pieniądze za darmo dobra rzecz, ale mierzi mnie takie udawanie banków, że są przyjazne dla urlopowiczów i obieżyświatów w sytuacji, gdy prowizje za przelewy zagraniczne (nie licząc europejskich SEPA, które można wykonać tanio, za kilka złotych) są gigantyczne. Zaś płacąc kartą za granicą trzeba się liczyć z przeliczeniem kwoty zakupu po niekorzystnym kursie i dodatkowo jeszcze z prowizją za to przewalutowanie. Niektórym bankowcom wciąż się wydaje, że ten sam klient, któremu w kraju daje się darmowy ROR, zwrot części wydatków za zakupy i kartę za free, przebywając za granicą nie zauważy, że stał się dojną krową.

pekao_wielowalutowaNa szczęście coraz więcej banków dochodzi do wniosku, że warto pokazać uczciwą ofertę nie tylko w kraju, ale i za granicą. Dziś Bank Pekao wprowadza na rynek wielowalutową kartę debetową. Będzie można "podpiąć" ją zarówno do podstawowego ROR-u złotowego, jak i do jednego z czterech kont walutowych: w euro, dolarach, frankach szwajcarskich i funtach. Na pierwszy rzut oka to nic nowego: tego typu karty od pewnego czasu mają w ofercie i Citi Handlowy i PKO BP. Plastik wprowadzony przez Pekao tym różni się od podobnych, już obecnych na rynku, że przepinał się będzie... sam. Jeśli klient ma w banku nie tylko ROR złotowy, ale i konto w euro i np. wyjedzie do Niemiec, może taką kartą płacić tak, jakby był w Polsce, a ona sama "zobaczy", że jest za granicą i będzie ściągać pieniądze z konta w euro. Zadaniem klienta jest tylko posiadanie odpowiedniego "osadu" na rachunku prowadzonym w odpowiedniej walucie. Nie musi pamiętać, żeby "przepiąć" kartę z jednego swojego subkonta na inne, ani dzwonić w tym celu na bankową infolinię. Wszystko będzie się działo samo. Nie ma żadnych opłat za przewalutowanie, ani spreadów (bo klient płaci bezpośrednio w walucie obcej).

Może nie jest to wielki przełom technologiczny, ale z pewnością krok w dobrym kierunku. Chciałbym, żeby inne banki - zwłaszcza te, które ostatnio bez skrupułów podwyższały klientom opłaty za przewalutowanie transakcji zagranicznych - też poszły tą drogą. Klient banku w podróży nie powinien przy każdym wyjęciu karty z kieszeni myśleć o tym ile prowizji za to zapłaci. Oczywiście, nowa karta Banku Pekao nie jest różą bez kolców. Po pierwsze: aby ją dostać trzeba złożyć o to wniosek, bank nie będzie automatycznie wymieniał klientom wszystkich "starych" kart na wielowalutowe. Klient - jeśli nie zrezygnuje ze starej karty - będzie miał dwie debetówki: zwykłą i wielowalutową. Po drugie nowy plastik kosztuje (przynajmniej czasami). W wariancie podstawowym miesięczny abonament wynosi 6,99 zł miesięcznie, zaś w wariancie prestiżowym - 9,99 zł miesięcznie. Prestiżowa wersja nowego plastiku będzie dostępna tylko dla posiadaczy Eurokonta Premium i Premium Plus. Dobra wiadomość jest taka, że tych opłat dość łatwo uniknąć, wystarczy czterokrotnie zapłacić kartą w sklepie (to mniej dolegliwy warunek, niż obowiązująca w wielu bankach konieczność "wykręcenia" określonych obrotów kartą). Jeśli klient ma kilka kart Pekao, to limit dotyczy wszystkich kart łącznie -  więc wystarczy zapłacić cztery razy którymkolwiek z plastików. Bank jest więc fair wobec klientów.

Po trzecie konta walutowe w Banku Pekao - te, na które "przepina" się karta, gdy opuścimy kraj - też nie zawsze są za darmo. Jeśli klient ma jeden z niższych pakietów ROR-u złotówkowego, to kosztują mniej więcej 4 zł miesięcznie (około jedną jednostkę waluty miesięcznie). W bardziej prestiżowych pakietach kont osobistych subkonta walutowe są dorzucane gratis. A jeśli będziemy chcieli płacić pekaowską kartą wielowalutową w egzotycznym kraju? Plastik zachowa się tak, jakbyśmy płacili kartą złotową - pobierze pieniądze z "polskiego" ROR-u, ale nie będzie żadnych dodatkowych opłat za przewalutowanie (tylko przeliczenie po kursie MasterCarda). Podobnie w sytuacji, gdy płacimy w jednej z najpopularniejszych walut, ale na koncie w tej walucie nie mamy wystarczającego pokrycia. Aha, no i trzeba uważać na "sprytne" terminale płatnicze za granicą, które jak tylko zobaczą złotową kartę, to chcą przewalutowywać transakcję na złote po preferencyjnym kursie. Taki terminal nie wie, że karta sama się "przepnie" na walutę obcą, więc ważne jest, żeby klient mający pekaowską "wielowalutówkę" nie dał się wpuścić w żadne przewalutowania na poziomie terminala płatniczego.

Bank zachęca klientów do wypróbowania nowej karty już w te wakacje - jeśli klient zamówi je go końca września - karta będzie bezwarunkowo bezpłatna do końca roku. Przez najbliższe trzy miesiące klienci będą się cieszyli dodatkowo wszystkimi bankomatami na świecie za darmo. W standardzie - po zakończeniu promocji - gratis będą  bankomaty Banku Pekao oraz 20.000 bankomatów UniCredit na całym świecie. Za wybieranie pieniędzy z maszyn Euronetu pobierana będzie prowizja w wysokości 1,49 zł, a za korzystanie z innych bankomatów. - aż 2% wartości transakcji (co najmniej 5 zł). Ale uwaga: posiadacze prestiżowej wersji karty wielowalutowej będą mieli na zawsze wszystkie bankomaty gratis pod warunkiem, że ich regularne wpływy na ROR w Banku Pekao wynoszą co najmniej 5000 zł. W Pekao liczą na to, że jeszcze przed wakacjami ich klienci masowo będą chcieli zaopatrzyć się w nową kartę. Bank prowadzi 400.000 rachunków walutowych, zaś 100.000 klientów przynajmniej raz w roku wyjeżdża za granicę. Nowa karta może być atrakcją zwłaszcza dla tych nieco zamożniejszych posiadaczy ROR-u u niegdysiejszego "żubra" - dla nich konta walutowe są gratis, karta też (po wykonaniu 4 transakcji), zaś jeśli na konto wpłynie 5000 zł miesięcznie - to i bankomaty na całym świecie nie kosztują. Bardzo jestem ciekaw jak potraktują tę rękawicę konkurenci Pekao.

Skoro już jesteśmy przy bankach, które mają ciekawą ofertę dla podróżników, to warto też wspomnieć o Banku Smart, który niedawno uruchomił konto i kartę płatniczą w euro. Obie wersje konta w tym banku - eurowa i złotowa - są ściśle zintegrowane. Klient przełącza się między kontami po prostu przesuwając palec po ekranie smartfona (bo Bank Smart, w odróżnieniu od innych banków, najlepiej działa na smartfonie). Przelanie pieniędzy z konta w euro na złotowe następuje w czasie rzeczywistym. W dodatku jest to rekordowo tanie. Bank zastosuje jedynie spread w wysokości 0,5% i nie pobiera żadnych prowizji za sam przelew walutowy. Jedyną komplikacją jest konieczność podania numeru SWIFT banku w przypadku przelewu z Polski za granicę (ale można ów numer zdefiniować w ramach konfiguracji przelewu zaufanego)..Do konta w euro jest dodawana karta Visa lub V-pay (bank może ją bezpłatnie wysłać klientowi na dowolny adres na terenie strefy euro), którą można za darmo wypłacać eurowe banknoty z lokalnych bankomatów. I to też może być świetny pomysł dla tych, którzy wyjeżdżają do Europy Zachodniej - na wypoczynek lub do wakacyjnej pracy. Mam nadzieję, że tego lata również inne banki zaczną wreszcie dbać o swoich podróżujących po świecie klientów, bo inaczej mogą ich stracić. Jeśli znacie jakieś bankowe pomysły, które sprzyjają obieżyświatom - piszcie!

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
czwartek, 18 czerwca 2015 07:57

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • marcinek-m napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/18 08:35:44:

    Kiedy jakiś bank zaoferuje darmowe przelewy SWIFT?

  • kaqkaba napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/18 08:50:50:

    Dla podróżników całkiem fajną ofertę ma mBank (testowałem) i Alior (nie testowałem). (ale nie tak fajną jak żubr).
    Oba Banki prowadzą konta walutowe dla EUR, funta i USD i wydają karty do tych kont. W mBanku wypłaty z bankomatów za granicą są darmowe a karta kosztuje 30 pln rocznie (ale nie pobierają opłat w pierwszym roku).
    Alior ma swój kantor walutowy - więc nie trzeba korzystać z kantorów online a kartę ma w sumie bez opłat - wystarczy jedna transakcja. Ale bankomaty chyba już płatne.

  • megaron2 napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/18 09:20:21:

    Uczciwa oferta banków? Toż to oksymoron. Znaczy to tylko, że haczyk jest głębiej. Zapraszam na profil klientów banków. Zjednoczeni klienci są siłą. www.facebook.com/StowarzyszenieWrobieniWeFranka

  • lkuziem napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/18 09:26:32:

    @kaqkaba

    sync jest tańszy niż mbank.

    A ja może i bym się skupił na Pekao, ale brakuje mi jeszcze jednej waluty - koron czeskich.
    Ktoś ma jakiś fajny i sprawdzony pomysł na zakupy w Czechach przy pomocy karty?

  • maciek_lepton napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/18 11:07:09:

    Należy jeszcze policzyć, ile kosztuje waluta na koncie walutowym. Jeżeli kupiona w banku to zapewne kosztowała ok. 6% spreadu. Pozostałość waluty może też być kosztowna do sprzedania/przelania, gdyż banki raczej liczą sobie za przelewy walutowe (poza EUR całkiem sporo).
    Proszę się zastanowić skąd obca waluta się bierze i w jaki sposób można się pozbyć jej nadmiaru po urlopie - to wszystko wpływa na koszt całkowity.

    I tutaj zaleta karty podpiętej do kantoru internetowego (np. Aliora) - waluta kosztuje tylko 0.5% spreadu, używanie kartą gratis, czyli realny koszt wynosi max 0.5%.

  • gral74 napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/18 12:13:00:

    Zastanawiam się, po co zakladac konta walutowe, placic za nie i klopotac sie z ich zasilaniem. Czy nie lepiej placic we wszystkich walutach z konta PLN? Przy przewalutowaniu po kursach Mastercard i bez oplaty za przewalutowanie to chyba lepsza opcja. Majac darmowe konto NET i robiac 4 zakupy miesiecznie mamy wszystko za darmo i robimy zakupy zagranica po bardzo dobrych kursach. Do bankomatow nie uzywamy :)

  • antekgrzanka4 napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/18 14:25:38:

    @lkuziem

    Załóż konto w mBanku.cz :)

  • orginal_replica napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/18 14:36:39:

    BZWBK wydał kartę debetową MC w $/, która nic nie kosztuje w pierwszym roku jeśli na koncie jest 20 jednostek. Nie ma prowizji od płatności kartą za granicą (to jest pomysł kilku banków minn. Citi 6%). Jest prowizja 0,25% od wypłaty z bankomatu - do przeżycia.
    Natomiast w USA często pojawia sie problem,że karta jest debetowa.Znaczna część firm nie ma łączności, żeby stwierdzić czy są środki. Pomaga mały trick - na pytanie terminalu w sklepie CREDIT?DEBIT? stukam w CREDIT i transakcja biegnie dalej.Autoryzacja zazwyczaj podpisem, czasem PINem, często niczym. Trochę się boję, że może to przeczytać Pan Kuźniar i potem będzie na mnie.
    Ale mam info - w WALMART teminale się łączą z bankiem wydawcy i nawet wyświetlają komendy po polskiemu.
    Ale zdolna osoba może zawsze coś wykombinować.:)

  • mat089 napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/18 16:13:42:

    Dług jest najważniejszym aktywem banku. Dzięki niemu zyskuje on kontrolę nad dłużnikiem niezależnie kim on jest, krajem czy jednostką w społeczeństwie. Dziś rano widziałem dwuminutowy filmik na YT, który doskonale to opisuje: independenttrader.pl/361,prawdziwy_sens_konfliktow_zbrojnych.html

  • sy1wester napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/19 10:05:09:

    Już biegłem do Smart Banku wymieniać waluty ze spredem 0,5%, a tu zonk: od 9-17 1%, poza tymi godzinami: 6%.
    To lepsze warunki są w każdym sklepie (internetowym) z walutami.

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/20 10:32:13:

    To ja to chyba robię mocno po staremu :) Mam w WBK 2 darmowe konta i dwie karty. A przełączenia walut dokonuję w walutomat.pl :) Z rozwiązań obocznych przydaje się konto na PayPal - w wiekszości cywilizowanych krajów mozna nim płacic, a środki pobiera albo ze zgromadzonych na koncie, albo z podpiętej karty. Koszt zakupu waluty nie jest najmniejszy, ale jest szybki, intuicyjny i mozna nabyć nawet dolary Zibabwe :)

  • mlodapolk_a napisał(a) komentarz datowany na 2015/07/09 11:25:12:


    A ja właśnie wpadłam na nowe konta na wakacje. W sumie ciekawie to brzmi: pakiet kont: złotówkowe i walutowe od Raiffaisen. Dają ubezpieczenie podróżne, gdy użyjesz kartę za granicą. Konta są za 0 zł. Do konta euro udostępniona jest platforma wymiany walut ciekawe tylko jak bardzo korzystne te kursy wymiany są, ale lepsze to niż woźić gotówkę ze sobą. Dostałam dziś reklamę na pocztę i wygląda, że z okazji wakacji zrobili dodatkowy konkurs: wakacjezkarta.pl - tu mnie przeniosło.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny