Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

piątek, 12 czerwca 2015

Oddłużanie przez zadłużanie, czyli tak banki konsolidują nasze kredyty. Nie dotykać!

Bankowcy doskonale wiedzą, że my wiemy, że oni na każdym kroku chcą nam wcisnąć kit. Dlatego coraz częściej są sprytni i nie oferują już w reklamach korzyści, która mogłaby wyglądać podejrzanie dobrze. Zamiast tego jest teaser, który robi wrażenie korzyści umiarkowanej. Takiej, której nie podejrzewamy o to, że musi być kantem. Przykładem wzorcowego realizowania takiej właśnie strategii jest ostatnia reklama kredytu konsolidacyjnego w Getin Banku. Pojawia się w niej znana już para sympatycznych pracowników Getin Banku w równie sympatycznym otoczeniu biało-zielonej placówki. Na przykładzie kartonów symbolizujących kredyty pokazują jak można z większych rat kilku kredytów zrobić jedną, mniejszą. Na koniec pojawia się obietnica, że kto przyjdzie do oddziału Getin Banku, ma gwarantowany spadek raty o 5%. Czyż to nie słodkie? Mogliby obiecać spadek raty o połowę, albo o jedną trzecią. Ale nie, obiecują spadek o 5%, czyli o wartość niby zauważalną, ale na tyle małą, że wyglądającą na coś uczciwego.

Inna sprawa, że komuś, kto nie ma na karku kilkusettysięcznych kredytów, spadek raty o 5% życia raczej nie uratuje. Np. przy długu 30.000 zł, z oprocentowaniem 10% rocznie i rozłożeniem spłaty na 5 lat pojedyncza rata wynosi mniej więcej 640 zł, więc miesięczny "uzysk" z cięcia o 5% wyniósłby jakieś 30 zł. Ale w reklamie taka obietnica wygląda nieźle. Tak naprawdę dobrze zrobiona, uczciwa konsolidacja powinna polegać na zamianie droższego długu na tańszy. Pięć droższych kredytów zamienia się na jeden tańszy (bo większy) i rata spada. Sęk w tym, że dziś bankowcy uprawiają niby-konsolidację, polegającą na zamianie drogiego kredytu na tak samo drogi kredyt, rozłożony jedynie na dłuższe raty. Jest też opcja deluxe, czyli zamiana drogiego kredytu na jeszcze droższy kredyt z bardzo dużym rozciągnięciem okresu spłaty. Nie przymierzałem się do skorzystania z getinowej promocji, więc nie powiem Wam która z opcji tutaj jest "grana", ale sądząc po przykładzie reprezentatywnym na pewno nie jest to opcja numer jeden, czyli jedyna korzystna dla klienta.

Getin podaje bowiem jako przykład kredyt o wartości niecałe 27.000 zł, którego oprocentowanie wynosi 9% w skali roku, a okres na jaki rozłożona jest spłata rat wynosi aż 96 miesięcy. Miesięczna rata jest tu wyszacowana na niecałe 450 zł, zaś wartość odsetek do zapłacenia - na 12.400 zł. Jako koszt dodatkowy podana jest prowizja sięgająca prawie 3.650 zł, również wliczona w koszt comiesięcznych rat (czyli od niej też płaci się odsetki). Jeśli komuś mało, może dokupić jeszcze ubezpieczenie za jakieś 2.350 zł i też oczywiście wliczyć je w kredyt. Bank bez ogródek podaje wreszcie, że oferta pomniejszenia o 5% comiesięcznych rat "może się wiązać z wydłużeniem okresu kredytowania" oraz z wypłaceniem dodatkowej gotówki do ręki - maksymalnie 2000 zł. Obietnica Getin Banku wygląda więc następująco: skonsolidujemy, drogi kliencie, twoje dotychczasowe zadłużenie i nawet minimalnie zmniejszymy twoje raty, ale wcale nie oznacza to, że zamiast drogiego kredytu będziesz miał tańszy. I wcale nie oznacza to, że twoje zadłużenie w magiczny sposób spadnie. Przeciwnie: zwiększymy twoje zadłużenie, żebyś miał trochę gotówki na drobne wydatki, a następnie rozłożymy je na dłuższy okres. Dzięki temu od tego powiększonego zadłużenia zapłacisz jeszcze więcej odsetek, ale nic się nie przejmuj, bo nie zapłacisz ich od razu.

Mam do Was prośbę: korzystajcie tylko z takich ofert konsolidowania kredytów, w których przy porównywalnym okresie kredytowania następuje spadek oprocentowania długu, zaś zaoszczędzona dzięki niemu kwota jest wyższa od prowizji i ewentualnych dodatkowych kosztów, które chce naliczyć bank. Dopiero po osiągnięciu wyżej wymienionego stanu rozważamy ewentualność rozpisania spłat na dłuższe raty. Konsolidowanie zadłużenia poprzez zamianę kredytów w jednym banku na tak samo drogi dług w innym banku, którego kosztem jest w dodatku zapłacenie prowizji, to pułapka. Najlepiej jest wtedy, gdy po konsolidacji spada jedynie miesięczna rata, nie wzrasta zaś okres kredytowania. Ale tego w reklamie kredytu konsolidacyjnego Getin Banku Wam nie powiedzą. Boję się, że nie powiedzą Wam też w jakiejkolwiek reklamie, ani w oddziale jakiegokolwiek banku. W oddziale to już lepiej kupić sobie jajowar na raty ;-)

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
piątek, 12 czerwca 2015 08:14

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • lkuziem napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/12 09:11:13:

    Prawie nie oglądam TV, a reklamy to już w ogóle wyłączam, ale właśnie wczoraj widziałem tę reklamę. Cóż, czytelnik Samcika od razu wie na czym trik polega i bez tego wpisu. Banki Czarneckiego są znane z tego typu ofert, wyglądających dobrze, ale będących gów... jak rzadko. No, ale czytelników Samcika jest kropla w morzu (z całym szacunkiem!!), no może spore wiadro w basenie olimpijskim :D.

    Mojemu bratu proponowali zamianę KH na kredyt gotówkowy, jeden będzie spłacał 20 lat, drugi tylko 10 więc się opłaca, nieprawdaż? :D

    z daleka od Czarneckiego. Polskie banki, a IMHO najgorsze pod względem niedopowiedzeń na rynku. I jeszcze ołpenfajans - tragedia.

  • robert.skowronwp.pl napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/12 12:20:26:

    Dlatego najlepiej wysłać wniosek do 3 banków i spr gdzie oferują najtańsza konsolidację, na stronie splatapozyczki.pl/kredyty-konsolidacyjne/ macie najczyściej wybierane kredyty konsolidacyjne - tam warto sprawdzić koszty.

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/12 13:56:09:

    Generalnie"w temacie konsolidacji" zabawa polega na tym, by uzyskać KORZYSTNIEJSZE warunki spłaty. Ale dla wielu "korzystniejsze" znaczy kompletnie co innego... Jeden uzna za korzystniejsze niższe raty, nawet kosztem znacznie wyższej sumarycznie kwoty do spłaty (sektor klienta z niskiej półki), inny będzie szukał kwoty spłaty porównywalnej (uwzgledniając koszty konsolidacji) ale na lepszych warunkach - czasem wręcz wariant "wyzsze raty-szybka spłata" będzie bardziej optymalny, np. przy pracy sezonowej!

    Więc że tak się brzydko wyrażę - róbmy pod siebie - starajmy się dobrac taki wariant, by plusy dodatnie i plusy ujemne się bilansowały :) Pero, perooo. :-P

  • wruum59 napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/12 14:22:29:

    Panie Macieju, reklama wywiadowni gospodarczej przez kabaret Smile jest zamierzona przez Pana?

  • mat089 napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/12 14:47:32:

    Dług jest najważniejszym aktywem banku. Dzięki niemu zyskuje on kontrolę nad dłużnikiem niezależnie kim on jest, krajem czy jednostką w społeczeństwie. Dziś rano widziałem dwuminutowy filmik na YT, który doskonale to opisuje: independenttrader.pl/361,prawdziwy_sens_konfliktow_zbrojnych.html

  • megaron2 napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/12 16:02:00:

    Niestety, z instytucji zaufania publicznego, banki w oczach społeczeństwa będą o krok od oszustów. Bo banki nie są równoważone silnymi organizacjami klientów banków. Zapraszam na profil stowarzyszenia klientów banków: www.facebook.com/StowarzyszenieWrobieniWeFranka

  • jo1990 napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/13 12:51:27:

    Przecież w reklamie od razu widać, o co chodzi :) Wszystkie pudełka wkładamy do jednego, większego :) A co do samej konsolidacji, nie jest zła sama w sobie, o ile ktoś wie, jak się za to zabrać. Niestety w naszym społeczeństwie ludzie nie bardzo znają się na takich podstawach i wydaje im się, że skoro płacą o 10 zł niższą ratę to mają taniej - co z tego, że płacić będą o 2 lata dłużej :)

  • konsolidacja-1 napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/16 15:14:07:

    Nikt nie skonsoliduje pożyczki czy kredytu za darmo, wiadomo, że bank musi skasować swoją prowizje, z której na przykład zapłaci za reklamę w TV.
    A większość zadłużonych chce mieć niższe raty, nawet kosztem dłuższego okresu spłaty i większych kosztów.

  • 0pinka napisał(a) komentarz datowany na 2015/06/17 14:08:06:

    Najprawdopodobniej autor tego jakże pięknego artykułu nigdy nie miał styczności z bankowością. Szczerze gratuluję poziomu inteligencji , czytania\słuchania ze zrozumieniem oraz znajomością matematyki. Logiczne jest , że biorąc około 10 tyś. kredytu do spłaty zostaje około 15-17 tyś. Zatem dokonując konsolidacji chcąc nie chcąc kwota kredytu wynosi nie 10 tysięcy a około 15 . Więc jak jakikolwiek bank , nie koniecznie Getin Bank przy tym samym okresie kredytowania jest w stanie dać niższą rate ? Kuriozalne jest dla mnie takie stwierdzenie :) ale szczerze pozdrawiam i proponuje zejść autorowi na ziemie :) W Polsce nic nie ma za darmo . A jeśli ktoś ma problem i szuka dziury w całym , żeby tylko cokolwiek napisać to pozostawia wiele do życzenia .

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line