Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 07 lipca 2015

Greckie (i nie tylko) nauczki dla naszych portfeli, czyli jak dziś lokować kasę z głową

Przypadek Grecji, gdzie ludzie nie mają dostępu do własnych pieniędzy zgromadzonych w bankach, jest kolejną lekcją dla tych, którzy mają oszczędności, ale trzymają je w jednym miejscu - wyłącznie w banku. Na przeróżnych pogadankach dla czytelników, które czasem prowadzę, zawsze wymieniam trzy zagrożenia dla pieniędzy trzymanych w banku. To dewaluacja, nacjonalizacja i inflacja. Najbardziej powszechnym zagrożeniem jest to ostatnie, bo dość często zdarza się, że oprocentowanie depozytu minus podatek nie jest wystarczająco korzystne, by pokryć realną utratę wartości pieniądza wynikającą z inflacji. Dziś nas to nie dotyczy, ale jeszcze kilka lat temu, mimo nominalnie wyższego oprocentowania, na przeciętnej lokacie realnie się traciło. Dewaluacja to coś, co spotkałoby Greków, gdyby wyszli ze strefy euro, czyli spadek wartości waluty "domowej" względem wszystkich innych. Co Wam zresztą będę opowiadał, znacie to przecież - w latach 90-tych zeszłego wieku oszczędności milionów Polaków zdeponowane na książeczkach mieszkaniowych, polisach posagowych i tego typu ustrojstwach zdewaluowały się niemal do zera. Miałeś uskładane pieniądze na pół mieszkania, a teraz kupisz za nie mniej niż metr mieszkania.

Trzecie zagrożenie to nacjonalizacja oszczędności. W kryzysowej sytuacji państwo zawsze może sięgnąć po depozyty zgromadzone w bankach, choćby je zamrażając i nacjonalizując banki. Niemożliwe? A co stało się niedawno z oszczędnościami emerytalnymi w OFE? Unia Europejska przygotowała dyrektywę, z której wynika, że nie tylko w przypadku nacjonalizacji, ale i w wyniku zwykłego bankructwa banku, odpowiedzialność za zwrot pieniędzy wierzycielom ma spoczywać na akcjonariuszach, posiadaczach obligacji banku i jego deponentach (na razie tylko tych, którzy mają w bankach więcej, niż 100.000 euro). I czwarta rzecz: depozyt bankowy, jakkolwiek ma kilka niewątpliwych zalet - z góry znaną stopę oprocentowania i gwarancję rządową do równowartości 100.000 euro - nie da nigdy zarobić tak dobrze, jak inne formy lokowania pieniędzy. Pożyczając bankowi kasę godzimy się na to, żeby to on na nich najwięcej zarobił, nam pozostawiając ochłapy. Na to wszystko nakłada się jeszcze kwestia procentu składanego - nawet minimalnie wyższy dochód w skali roku, przełożony na długą, kilkudziesięcioletnią strategię, daje bardzo widoczne przyrosty zgromadzonych oszczędności. A więc: warto czule opiekować się pieniędzmi i choćby niewielką ich część (na początek) ulokować w taki sposób, by przyniosły nieco wyższy zysk. Obejrzyjcie proszę ten krótki klip - kolejną moją superprodukcję z cyklu "Samcik Prześwietla" - w którym tłumaczę jak to może przełożyć się na Waszą finansową zamożność w przyszłości. 

Oczywiście: lokowanie pieniędzy poza bankiem zawsze wiąże się z pewnym ryzykiem. Wymaga też pewnej wiedzy, nieco większej niż porównywanie oprocentowania lokat w różnych bankach. Ale wcale nie tak wielkiej, jak większości z Was się wydaje. Przekonałem się o tym na własnej skórze, ucząc się od podstaw systematycznego inwestowania pieniędzy. Popełniłem na tej drodze sporo błędów, którymi dzielę się z Wami w moich książkach - "100 potwornych opowieści o pieniądzach" oraz "Jak inwestować i pomnażać oszczędności". Wiem już, że da się tak inwestować, żeby sprowadzić ryzyko do absolutnego minimum. Nie do zera, ale do poziomu, przy którym można spać spokojnie nie obawiając się strat. O tym w jaki sposób podchodzę do inwestowania pieniędzy, dlaczego wybieram do tego fundusze inwestycyjne i jak znaleźć dla siebie dobry fundusz nie zarywając w nocy. Garść bardzo konkretnych podpowiedzi o pierwszych krokach w inwestowaniu szepnąłem Wam na uszko w drugiej części klipu z cyklu "Samcik Prześwietla". Warto poświęcić kilka minut, żeby wiedzieć jak się do tego zabrać.

Jak inwestować, żeby nie być zakładnikiem populistów w Polsce, problemów euro w Grecji, czy wojen i wojenek na świecie? Warto jechać na kilku koniach naraz. A więc trochę pieniędzy ulokować w kraju, trochę w "bliskiej zagranicy", ale dla części oszczędności poszukać czegoś bardziej egzotycznego, położonego z dala od naszych, europejskich problemów. Może to być jakiś fundusz inwestycyjny lokujący w obligacje państw lub firm na całym świecie, fundusz największych spółek amerykańskich, albo przeciwnie - azjatyckich. Zwłaszcza ten ostatni kierunek jest ostatnio w modzie wśród inwestorów z większą gotówką. A jeśli ten etap mamy już za sobą, to może nie zaszkodzi mieć też w kieszeni złotą monetę (choć złoto dawno już przestało być "antysystemową" inwestycją), kawałek ziemi, albo inne aktywa "fizyczne". Ale to już temat na kolejne rozmowy.

Memento dla naszych pieniędzy w związku z sytuacją Grecji jest następujące: każde państwo może zbankrutować, nawet takie, które jeszcze niedawno stać było na zorganizowanie igrzysk olimpijskich. Bankructwo państwa coraz częściej oznacza bardzo duże uszczuplenie oszczędności jego obywateli zgromadzonych w bankach. Albo - tak jak może się stać w Grecji i jak było dwa lata temu na Cyprze - zamknięcie banków i "skonfiskowanie" części depozytów. Polskie banki należą do najlepszych, najbezpieczniejszych w Europie, ale wartość naszych pieniędzy tam zgromadzonych zależy po części od polityków. Jeśli głupimi decyzjami doprowadzą do spadku zaufania do naszej waluty, możemy mieć w bankach miliony, a i tak będą warte coraz mniej. Warto brać to pod uwagę lokując oszczędności.

ZERKNIJCIE TEŻ NA INNE ODCINKI Z CYKLU "SAMCIK PRZEŚWIETLA". Na kanale blogu "Subiektywnie o finansach" w YuTube znajdziecie rady o tym jak uniknąć pułapek kredytowych, co zrobić żeby wycisnąć jak najwięcej z banku, a także czy bardziej opłaca się kupić mieszkanie, czy je wynająć? Kolejne odcinki w przygotowaniu!

SUBSKRYBUJCIE KANAŁ "SUBIEKTYWNIE O FINANSACH". Znajdziecie tam nie tylko klipy z cyklu "Samcik prześwietla", ale też wideofelietony, w których pokazuję bankowe nowinki, albo demaskuję dziury w bankowych zabezpieczeniach. Jeśli chcesz być na bieżąco - wejdź do tego kina, w którym sieci już grubo ponad 1000 osób. A poniżej - dwa wideofelietony na zachętę.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 07 lipca 2015 08:45

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • mamchf napisał(a) komentarz datowany na 2015/07/07 08:54:14:

    Mam wrażenie, że nie było o czym pisać, a dziury w blogu być nie może.
    Takie trochę autoreklamy, trochę banałów.
    Panie Macieju, naprawdę lepiej nic nie pisać, niż rozmieniać się na drobne.

  • robal_pl napisał(a) komentarz datowany na 2015/07/07 09:13:05:

    "Pewne jak w banku" przestało być prawdziwe w momencie konfiskaty oszczędności na Cyprze. No i tera strefa Euro też ma dyrektywę o konfiskacie oszczędności. Moim zdaniem ryzyko trzymania pieniędzy w banku jest BARDZO wysokie. I nie jest w żaden sposób rekompensowane wyższym oprocentowaniem wkładów. Bezpieczniej czułbym się trzymając oszczędności w przysłowiowym materacu.

  • spolityka napisał(a) komentarz datowany na 2015/07/07 09:47:06:

    Przy okazji greckiej awantury, jeśli mowa o bezpieczeństwu pieniędzy w bankach, to stricte polskie banki są bezpieczniejsze od polskich filii banków zagranicznych. Te, utopiwszy kasę w jakieś greckie obligacje czy podobne interesy mogą w każdej chwili wyprowadzać kasę ze swoich polskich filii.

    Polecam stronę RATUJ SWOJE PIENIĄDZE:
    ratujswojepieniadze.pl/

    Warto przenieść swoje pieniądze na polskich banków, które mają lepsze ratingi od zagranicznych znanych marek.

  • man.kowa napisał(a) komentarz datowany na 2015/07/07 11:18:46:

    Banki vs fundusze. Dziękuję. Dla mnie wybór jest jeden.
    Z oszczędnościami w bankach też nie jest aż tak źle skoro można wyłowić (i to bez dodatkowych produktów) lokatę nawet 4,5%.

  • b1op napisał(a) komentarz datowany na 2015/07/07 11:24:32:

    No nic, konto w jakimś DE Banku za granicą należy otworzyć i przelać kasę... kto z greków był mądrala już dawno to wykonał i ma dostęp do swojej kasy... po coś wymyślono karty płatnicze...

  • pokonajrynekpl napisał(a) komentarz datowany na 2015/07/07 12:39:47:

    Panie Maćku czytam Pana komentarze od lat. Ujął Pan sedno sprawy. Jednak trudno jest znać się na rynkach finansowych i funduszach inwestycyjnych, aby wybrać te najbardziej perspektywiczne. Mało tego, to przyszłość zadecyduje o słuszności naszych wyborów. Najważniejsze jest aby podejmować decyzje, a nie zwlekać.

  • mat089 napisał(a) komentarz datowany na 2015/07/07 16:44:57:

    Myślę, że teraz inwestycje w elektrownie wiatrowe mogą być ciekawym rozwiązaniem przy obecnych bańkach na rynku akcji, obligacji i nieruchomości. Czytałem właśnie artykuł na independenttrader.pl/372,inwestowanie_w_elektrownie_wiatrowe.html i wydaje się to całkiem niezłym rozwiązaniem.

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2015/07/07 17:03:28:

    @ spolityka; sugerujesz więc, waćpan, by inwestować w stricte polskie aktywa. Dobrze, mam więc wybór pomiędzy bankami pana Czarneckiego a SKOKami.
    A może w Bank Bezrozwojowy? ups, Pocztowy?
    Dżuma czy holera lepsza?

    Chyba w takiej sytuacji wolę zainwestować we wschodzącą gwiazdkę porno w Brazylii :P

    @mat089: że tak zacytuję króla Lucjana: "Ty siem kolego szanowny zapozapoznaj z dyrektywami niby, temi uniejnymi, i z tymi, no, warunkami puszczania wiatrów w Polsce, co to tych wiatrów sprzedano w licencjach 800% wiecej tego co u nas wieje, rocznie a nawet obunóż, wszelakoż, więc. To se pan inwestuj i smacznego mango życzem, owocnego."

  • f-trust napisał(a) komentarz datowany na 2015/07/07 23:15:55:

    a ja akurat oceniam pozytywnie takie wpisy i cenię za rzetelność. Warto lokować pieniądze w to, co się rozumie. W społeczeństwie wiele jeszcze w tej mierze jest do zrobienia. A niestety na ogół jest tak, że im bardziej się coś skrytykuje tym więcej ma się odsłon. Stąd treści, które wyjaśniają, edukują, pokazują możliwości i zagrożenia w poszczególnych rozwiązaniach dla naszych pieniędzy są tak potrzebne.

    Niestety niewiele osób, wie jak wybrać dobry fundusz. Mało kto wie, że dostępne są fundusze zagraniczne, które w przeciwieństwie do naszych rodzimych nie pobierają opłaty za zarządzanie 4%, a tylko 1,5%...
    Co ciekawsze portfele złożone z funduszy dostępnych w F-trust można znaleźć tu:
    www.f-trust.pl/szkola-inwestycyjna/szkola-inwestycyjna-jak-inwestowac-w-fundusze-czerwiec-2015

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny