Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

piątek, 18 września 2015

Jeszcze jeden sposób, żeby zapłacić w sieci kartą... bez karty. Na początek w dwóch bankach

Jednym z najważniejszych pól rywalizacji między bankami, organizacjami płatniczymi (z których największe to Visa i MasterCard) i pozabankowymi firmami technologicznymi są dziś płatności internetowe. Istnieje poważne prawdopodobieństwo, że za jakiś czas to w internecie będziemy dokonywali większości zakupów, zaś "fizyczne" sklepy przeobrażą się w ekspozycje, przymierzalnie i miejsca testowania produktów, które później będziemy kupowali w internecie. A jak będziemy kupowali? Tak, żeby było nam najwygodniej i najbezpieczniej. W ostatnich latach "karciarze" byli pod tym względem w defensywie: najciekawsze pomysły wychodziły spod palca ich konkurentów. PayPal z podpiętą doń kartą płatniczą pozwala dziś płacić dosłownie trzema kliknięciami (a czasem i jednym), zaś PayU w ogóle omija system kart i jednym klikiem potrafi ściągnąć pieniądze bezpośrednio z konta bankowego klienta, przy okazji "ubierając" transakcję w raty zero procent. W ten sposób banki i wspierające je organizacje płatnicze Visa i MasterCard oddały pole w e-commerce firmom technologicznym. Bo płacenie kartą w sieci nigdy nie było wygodne (trzeba było podać w e-sklepie całkiem dużo danych z karty), ani bezpieczne (bo... trzeba było podać w e-sklepie całkiem dużo danych z karty;-)). W sytuacji, gdy coraz większa część transakcji płatniczych przenosi się do internetu, to dla bankowców i karciarzy dość ponura sytuacja.

Próbą przełamania tej defensywy jest startujący właśnie system MasterPass. Pierwszym bankiem w Polsce - a podobno i na świecie - który go uruchamia w tych dniach, jest Raiffeisen Polbank. Niedługo MasterPass ruszy też w BZ WBK. Na czym to polega? Otóż MasterPass jest wirtualnym portfelem, który pozwala płacić kartą w sposób bardzo prosty i zarazem bezpieczny. Klient - zamiast, jak to drzewiej bywało, podawać w pocie czoła numer karty, datę ważności, nazwisko posiadacza oraz numer CVV z odwrotu plastiku - podaje login do portfela (jest nim numer telefonu), hasło oraz mPIN. Nie są potrzebne żadne SMS-y autoryzacyjne, nie trzeba też logować się na swoje konto bankowe, by wypełnić formatkę przelewu (jak to jest w tradycyjnych płatnościach pay-by-link). Dzięki temu pomysłowi MasterCard - bo to ta organizacja płatnicza stoi za MasterPassem - chce znów mieć najłatwiejszy "w użyciu" pomysł na płacenie w sieci.

MasterCard nie wynalazł oczywiście ognia. Już jakiś czas temu podobny system do płacenia kartami - o nazwie V.me - wymyśliła konkurencyjna Visa. A część polskich banków, pod wodzą PKO BP, rozwija alternatywny system BLIK, który pozwala płacić poprzez wklepanie na stronie sklepu sześciocyfrowego kodu jednorazowego, ukazującego się na ekranie smartfona z uruchomioną aplikacją. MasterPass ma nad wyżej wymienionymi jedną, fundamentalną przewagę. Otóż tutaj sprowadzono do absolutnego minimum proces rejestrowania się w systemie. A więc uproszczono ten krok, który zniechęca większość klientów do nowych form płatności. Uproszczenie polega na tym, że jeśli masz kartę Raiffeisena (a wkrótce i BZ WBK), to wszystkie twoje karty są automatycznie predefiniowane w MasterPass. Nie musisz ich rejestrować, wpisywać żadnych numerków. Jeśli chcesz być użytkownikiem Masterpass, nie musisz nawet wchodzić na stronę systemu. Po prostu przy okazji  wizyty w sklepie internetowym, który obsługuje MasterPass i po wybraniu tego właśnie sposobu płatności system zapyta cię o numer telefonu, który podałeś do kontaktu z bankiem. Potem poprosi o potwierdzenie, że chcesz używać określonej karty do płatności internetowych (jeśli masz kilka, to jako domyślną możesz wybrać dowolną z nich, kredytową lub debetową). A potem już tylko definiujesz hasło do portfela elektronicznego oraz mPIN do potwierdzania zakupów. I wio.

MasterPass "odpala" się więc łatwo, a to, że wszystkie karty klienta banku współpracującego z MasterPass są od razu widoczne w systemie, jest dla mnie strzałem w dziesiątkę. Choć ten medal ma dwie strony: do V.me, czyli systemu płatności internetowych Visy, możesz przypiąć każdą kartę płatniczą, a tu jesteś skazany na banki, które zostały dopuszczone do systemu (co prawda do MasterPassa można się zapisać także "z ulicy", bez pośrednictwa "autoryzowanego" banku, ale trzeba wtedy skorzystać z niespecjalnie wygodnego podsystemu uPaid). Jeszcze ciekawszym pomysłem jest podpięcie do systemu MasterPass płatności ratalnych. Jeśli karta, której używasz, ma uruchomioną opcję rozbicia wybranych płatności na raty, to wystarczy przy płaceniu wybrać opcję "płacę w ratach", wybrać ich liczbę - od 5 do 30 - i zatwierdzić. Raty są dostępne dla wszystkich zakupów powyżej 300 zł i nieoprocentowane, płaci się natomiast opłatę miesięczną za korzystanie z tej oferty. Wynosi ona 4 zł od każdego pożyczonego 1000 zł. Do tej pory możliwość zasysania kredytu ratalnego przez internet dotyczyła głównie serwisu aukcyjnego Allegro, w którym płatności ratalne oferuje PayU. Oferta Raiffeisena - a wkrótce też BZ WBK - w ramach systemu MasterPass ma jednak szersze zastosowanie, bo zadziała w każdym sklepie obsługiwanym przez MasterPass (a system jest globalny, więc może zadziałać także np. w amerykańskim sklepie internetowym).

Z jednej strony to przerażająco wręcz łatwy pomysł na zadłużanie się, a z drugiej - sposób na przyciągnięcie klientów, by płacili kartą, a nie przelewem ekspresowym typu pay-by-link. Wiem też, że MasterCard przygotowuje dość ciekawe promocje, które mają spopularyzować MasterPass - kto będzie w ten właśnie sposób płacił w sieci, będzie mógł w niektórych sklepach korzystać ze specjalnych rabatów. Jeśli MasterPass znajdzie się w ofercie większej liczby banków - a przede wszystkim jeśli będzie dostępny we wszystkich popularnych sklepach internetowych - może być poważnym konkurentem dla systemów płatności oferowanych przez firmy pozabankowe. Z jednej strony mamy tu łatwość i intuicyjność zapisywania się do systemu (wystarczy tylko podać numer telefonu do kontaktu z bankiem i wybrać kartę, którą chcemy płacić w sieci), z drugiej strony - bonusy w postaci tanich i dostępnych z automatu rat, a z trzeciej - tradycyjne plusy płacenia kartą zamiast przelewem, czyli procedurę charge-back, polegającą na odwróceniu transakcji, gdy usługa jest wykonana nieprawidłowo. Próżno jej szukać w płatnościach typu pay-by-link, którą wielu z nas myli z płatnościami kartowymi.

Gdybym miał się czepiać, to widzę dwie wady MasterPassa (poza "reglamentacją" najłatwiejszej formy przystąpienia do systemu, czyli z automatycznym podpięciem karty i ratami) - hasło przy rejestracji w systemie musi być bardzo mocne, a wymyślenie i zapamiętanie (!)  wystarczająco "dobrego" była dla mnie nie lada wysiłkiem (mnóstwo liter, w tym małe, duże litery, cyfry, tzw. znaki specjalne), zaś sama płatność wymaga podania aż trzech, lecz jednak statycznych identyfikatorów. W przypadku niektórych kart, które posiadam, płatność internetowa wymaga podania hasła jednorazowego wysyłanego SMS-em (za każdym razem innego), co oczywiście nie jest specjalnie wygodne, lecz i bezpieczne. W systemie MasterPass ani przy rejestracji, ani przy transakcjach nie podajemy co prawda żadnych danych karty (co oznacza, że poza systemem MasterPass nie da się użyć danych skradzionych klientowi przy transakcji), ale za to przy płatności podajemy komplet danych, których można użyć przy kolejnej transakcji w ramach MasterPass (choć zapewne w tym zakresie "włączają" się jakieś dodatkowe systemy antyfraudowe i monitorujące transakcje.  

ILE MOŻNA ZAOSZCZĘDZIĆ NA... SAMOCHODZIE? Auto to dla wielu narzędzie pracy, dla innych narzędzie rozrywki, dla jeszcze innych przedłużenie... karty płatniczej ;-). Ale samochód to również jeden z większych wydatków każdego domowego budżetu. Co by się stało, gdyby tak troszkę na samochodzie... przyoszczędzić? ;-) 

JAK ZNALEŹĆ NAJLEPSZY KREDYT HIPOTECZNY: KROK PO KROKU. To temat najnowszego odcinka wideocyklu "Samcik prześwietla". Dowiesz się z niego czy dziś warto brać kredyt hipoteczny, jak sprawdzić czy cię na niego stać oraz na co zwracać uwagę porównując oferty i czy warto korzystać z pośrednika, czy też lepiej szukać samemu. Zapraszam!

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
piątek, 18 września 2015 09:00

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • mw.waligora napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/18 09:15:12:

    "zaś sama płatność wymaga podania aż trzech, lecz jednak statycznych identyfikatorów"
    i w tym jest właśnie szkopuł, że jak dla mnie jeśli chodzi o bezpieczeństwo taka transakcja niczym nie różni się od kupowania kartą. jeśli ktoś przechwyci te dane to może je dowolnie potem wykorzystać. niech wymyślą i nawet 10 haseł, ale co z tego jeśli za każdym razem będą one takie same. jednak zwykłe pay-by-link są dużo bezpieczniejsze właśnie ze względu potwierdzania każdorazowo przelewu po stronie banku jednorazowym hasłem.

  • samsamsamsam napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/18 09:38:34:

    Macieju,
    Przyznam że nie rozumiem o jakiej NOWOŚCI piszesz. Już od grubo ponad roku płacę MasterPassem z wykorzystaniem mPinu w aplikacjach mobilnych za bilety komunikacji miejskiej SkyCash. Są też aplikacje Zaradna Hania, doładowania telefonów w mPotwór, opłacanie rachunków w Sprytnym Billu i parę innych. I wszystko od dawna dostępne. Jaka tu nowość? Że Raiffeisen ma od razu? W Alior Banku już chyba z rok temu też było od razu i można się wypisać albo zapisać w bankowości internetowej. A inne karty można dodać przez stronę uPaid.pl, ale też przez stronę Skycash.pl, a ostatnio nawet bezpośrednio w aplikacji mobilnej Sprytny Bill też się pochwalili, że można od razu. Fajnie, że Raiffeisen DOŁĄCZA do systemu swoich użytkowników, ale sama usługa to żadna nowość a domyślne podpięcie kart swoich klientów było już dawno w innym banku.

  • oszczedzaniedlakazdego napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/18 10:06:39:

    "Lista dostępnych portfeli będzie systematycznie rosła.
    Już wkrótce pojawią się portfele elektroniczne przeznaczone dla Klientów banków:
    Getin Bank, Raiffeisen Bank, Polbank, Alior Bank oraz T-mobile Usługi Bankowe.

    Klienci tych banków mogą też korzystać z aktualnie dostępnego portfela."

    www.masterpass.pl/aktywacja-uslugi/

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/18 11:11:01:

    A mnie się nie podoba wasza wredna gęba - jak mawiał Nadszyszkownik Cichoń. A dokładniej nie podoba mi się sytuacja podobna do tej, kiedy otwieram jednym hasłem drzwi do swojego skarbca pełnego złota i mówię "zapłatobiorcy": --Bierz co chcesz, nawet deszcz - słowem, nie autoryzujemy konkretnej transakcji, ale dajemy open na rozliczenie, nie mając kontroli nad potwierdzeniem konkretnym jednorazowym hasłem konkretnej transakcji.

    Nie napisał Pan też, czy "portfel się zamyka" po rozliczeniu transakcji, a hasło jest zapominane w systemie, czy zachowywane jest "na zaś", naturalnie dla naszej wygody ponownych płatności... Taka sytuacja mocno niepokoi moje pieniądze, zwłaszcza gdy nie są w większej kupie, bardziej się boją :)

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/18 11:38:10:

    Oba moje pieniądze drżą też na samą myśl o tym, na jakim poziomie zostanie ustawiony hipotetyczny "czujnik antyfraudowy"... Może na poziomie maksymalnej wysokości salda linii kredytowej Klienta, w trosce o maksymalizację zysków bankowców?:)

    Poza tym, istotą tzw. silnych haseł jest ich niepowtarzalność. Jeśli są gdziekolwiek, w jakikolwiek sposób zapamiętywane poza głową Użytkownika, tracą podstawową cechę bezpieczeństwa.

    Jako ciekawostka, moim tzw. silnym hasłem do banku jest fonetyczna transkrypcja mojego nazwiska po japońsku, a cyfry definiują liczbę głosek rozdzielone podkreślnikami :) Proste dla mnie, kompletnie nieodtwarzalne nawet przy "wrogim przejęciu" :) można nawet podać je komuś głosowo, jeśli nie wiesz jak je zapisać, dupa :)

    A w tym "ułatwieniu bankowym" silne hasło sprowadzone jest do poziomu jedynie nieco dłuższego ciągu znaków, autoryzującego wszystkie transakcje na zawsze.
    Wg. moich pieniędzy, czują się zagrożone.

  • samsamsamsam napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/18 12:12:07:

    kolego @nerkofil
    Teraz wystarczy od Ciebie kupić coś na Allegro, by poznać nazwisko, transkrypcję wraz z cyframi i podkreślnikami dopasować zgodnie z opisem w ciągu kilku prób i wypróbować dostępy do ne...@gmail.com lub innych serwerów pocztowych a także do banków, które umożliwiają zmianę loginu na własny nick.
    Zmień sobie to twoje nieodtwarzalne hasło jeszcze dziś, dla własnego dobra. Mam nadzieję, że chwaląc się sposobem utworzenia hasła trochę pokłamałeś.

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/18 13:48:37:

    @samsamsamsam:
    Oczywiście że pokłamałem - w końcu mój blog nazywa się "Ściemniacz" :P Chodziło mi po prostu o to, by pokazać pewną zasadę łatwego dla właściciela (a b. trudnego do złamania dla osoby postronnej) tworzenia tzw. bezpiecznych haseł, której uczę na szkoleniach z security dla pań nobliwych w Urzędzie Miasta :P

    Niemniej, jest wiele transkrypcji z japońskiego, np. amerykańska, łacińska, regionalne, itp. Np. sklep LIDL czyta się "RiDoRu_-" :D A bejzbol - "BaSeBOru^" :D

    Ogólnie, fajnie jest tworzyć hasła, dla odgadnięcia których potrzebna jest nie tylko wiedza słownikowa (prosty atak słownikowy), ale np. znajomość kultury lokalnej, nieanglosaskiej gramatyki, nietypowych sposobów myślenia (co jest dla pani najważniejsze w życiu?), itp.

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/18 14:38:19:

    @samsamsamsam: Z tego co wiem,to w Aliorze nie ma jeszcze MasterPassa. Alior ma MasterCard Mobile który umożliwia płatności, ale ma mniej wygód, niż MasterPass. Na stronach internetowych Aliora faktycznie piszą, że mają MasterPassa, ale IMO to nieprawda. MasterPass ma zastąpić MasterCard Mobile który funkcjonuje tylko w komórkach.

  • samsamsamsam napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/18 17:06:27:

    Macieju,
    Zalogowałem się do bankowości internetowej Aliora, by po wejściu w szczegóły karty upewnić się, że mogę wyłączyć "Usługę MasterPass" oraz zmienić mPIN.

  • robinchud1492 napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/18 20:30:28:

    @nerkofil
    Weź Kolego nie tłumacz rzeczy oczywistych robinhudowi, bo ten troll nie czyta nawet bloga, tylko wypisuje swoje wyssane z kaczej łapy dywagacje, spojrzawszy na keywordsy :P

    przepraszam chłopcze ale ALBO MASZ PROBLEMY Z CZYTANIEM ZE ZROZUMIENIEM ERGO JESTEŚ PRZYGŁUPEM ALBO PISZESZ NA CZYJEŚ ZLECENIE
    w obu przypadkach nie warto z tobą dyskutować
    vaya con dios

  • kardupel_nadenty napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/19 21:09:00:

    @nerkofil

    '...moim tzw. silnym hasłem do banku jest fonetyczna transkrypcja mojego nazwiska po japońsku, a cyfry definiują liczbę głosek rozdzielone podkreślnikami :) Proste dla mnie, kompletnie nieodtwarzalne nawet przy "wrogim przejęciu" :) można nawet podać je komuś głosowo, jeśli nie wiesz jak je zapisać, dupa :) ..."

    Niezłe. U mnie ogolnie dostępny krótki akapit z Biblii Nowego Tysiąclecia, gdzie samogłoski są dużymi literami, a spółgłoski kolejnymi cyframi pierwszymi (co trzecia spółgłoska).

  • rakowek12 napisał(a) komentarz datowany na 2015/09/21 17:12:48:

    Jaka będzie jesień na globalnych rynkach akcji?

    myalterfinance.blogspot.com/2015/09/jaka-bedzie-jesien-na-globalnych.html

  • 77darek napisał(a) komentarz datowany na 2015/10/02 14:31:45:

    Od około pięciu lat, wydawcy kart oraz banki, średnio co pół roku proponują nam "nowe" sposoby płatności.
    Zadanie przed nimi bardzo trudne i żmudne, ponieważ ciężko jest zastąpić coś, do czego przyzwyczaiło się miliony osób, tym bardziej, że ludzie obawiają się zmian.

    Podchodząc do tematu alternatywnych płatności bardziej racjonalnie, w najbliższej przyszłości nie podbiją rynku.
    Takie produkty, jak przelewy realizowane przez Przelewy24, PayU itp. , tradycyjna karta płatnicza, czy aplikacje mobilne wystarczająco nasyciły rynek i są bardzo wygodne oraz proste w użyciu. Nowe rozwiązania, takiej jak V.me czy MasterPass wymagają już większego zaangażowania w nie.
    Często poruszana jest kwestia bezpieczeństwa, a raczej podważana jest przy "starych" sposobach płatności. Radziłbym podchodzić do tego z lekką dozą nieufności, ponieważ, jak oświadczają przedstawiciele banków w Polsce, nasz kraj ma najbezpieczniejszą bankowość w Europie, a nawet na świecie.

  • myfavourite napisał(a) komentarz datowany na 2016/10/03 15:55:55:

    Polecam przeczyta opinie użytkowników na temat płatności międzynarodowych, może komuś się przyda taka wiedza. Odsyłam do poniższych linków www.pracawsieci.net/transfergo-opinie-kupon-rabatowy/

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line