Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

środa, 07 października 2015

Będzie się działo? Rusza kantor internetowy, z którego wypłacisz gotówkę... bez konta

Na wielu polach banki są ostatnio wypierane z rynku przez firmy technologiczne. Jednym z tych pól jest bezgotówkowa wymiana walut. Kiedyś jak klient nie chciał wymienić banknotów w stacjonarnym kantorze, to był skazany wyłącznie na banki i ich koszmarnie wysokie spready. Ten układ sił zmienił się wraz z wynalezieniem modelu biznesowego polegającego na tym, że niebankowe platformy wymiany walut mają konta we wszystkich bankach i przeksięgowują waluty klientom na ich konta w euro lub dolarach po własnych kursach, a więc z bardzo małym spreadem. Bankom zostało tylko "czesanie" klientów spreadami od zagranicznych transakcji kartowych (z tego też da się godnie żyć :-)). Choć są oczywiście miłe wyjątki od pazerności, no i inteligentne karty wielowalutowe. Ale mimo wszystko bankowcy próbują utrudnić kantorom życie, podwyższając im opłaty. Niby w bankach też powstały internetowe platformy wymiany walut, ale co tu kryć - dla bankowców jest to jedno z wielu zajęć dodatkowych, zaś prywatne kantory online tylko z tego żyją, więc gryźć się nie dadzą. Największa z tego typu platform, Cinkciarz.pl, podpisała właśnie kontrakt sponsorski z koszykarską drużyną Chicago Bulls, licząc zapewne na pozyskanie dla swoich usług amerykańskiej Polonii.

A propos Polonii... W poniedziałek późnym wieczorem miałem okazję powiedzieć widzom TV Polonia kilka słów o tym jak podchodzić do długoterminowego oszczędzania pieniędzy. I jak to zrobić, żeby nie bolało. Pojawiły się też wątki historyczne :-). Zapraszam do obejrzenia programu "Halo, Polonia"

halopolonia2

Ale wracając do naszych bara... to jest kantorów. Kto wie czy skutecznego antidotum na ekspansję niebankowych kantorów nie znalazł właśnie bank Raiffeisen. Prawdopodobnie dziś ruszy nowy kantor walutowy o nazwie RKantor.com. Ale nie taki "przypięty" do banku (choć działający przy banku), lecz uruchomiony jako zewnętrzna działalność, z której można korzystać niezależnie od usług banku. Zasadniczo nie uwierzyłbym w fakt, że wprowadzenie na rynek piętnastego internetowego kantoru może być jakimś przełomem (zwłaszcza, że na początek w ofercie będzie tylko pięć najpopularniejszych walut i dziesięć par walutowych), ale z wieści, które posiadam wynika, że ma on kilka cech, którymi może namieszać na rynku. Najważniejszą z nich jest możliwość wymiany i wypłacenia waluty bez konieczności posiadania konta walutowego. Wystarczy mieć konto w kantorze. Ale po kolei. Oto najciekawsze punkty, które zauważyłem w nowym kantorze Raiffeiena:

WYMIANA Z BANKIEM LUB SPOŁECZNOŚCIOWO. Raiffeisen jest bodaj pierwszym bankiem, który nie tylko sprzedaje i kupuje waluty na zlecenie klientów, ale też pośredniczy w wymianie pieniędzy między nimi. Każdy, kto będzie chciał skorzystać z kantoru, może wybrać jedną z dwóch opcji: albo zakup waluty po kursie, który jest aktualnie wyświetlany na stronie kantoru, albo złożenie własnej oferty na "giełdę walutową", w której klienci sami handlują między sobą walutami. O tym, że pojawiła się oferta o pożądanych parametrach klient dowiaduje się z SMS-a przesyłanego przez bank.

PUNKTY ZA LOJALNOŚĆ, CZYLI SPREAD OUT. Jak wiadomo, każdy kantor internetowy żyje ze spreadu. Im więcej klientów, tym większy obrót i tym atrakcyjniejsze mogą być kursy (a więc mniejszy spread). W nowym kantorze internetowym Raiffeisena klient - oprócz tego, że może mieć wpływ na kurs transakcji dzięki składaniu ofert innym użytkownikom - będzie mógł też dostawać ekstraordynaryjne zniżki od spreadu obowiązującego w transakcjach między nim, a bankiem (czyli tych, w których obowiązujący w danym momencie kurs podaje bank i klient może go tylko przyjąć lub odrzucić). Za każdą transakcję bank będzie przyznawał klientowi punkty, którymi będzie można sobie znieść kawałek spreadu, albo nawet cały (wtedy będzie kupował waluty po kursie NBP). Przyznam, że to ciekawe rozwiązanie, nagradzające stałych klientów.

GOTÓWKA DO WZIĘCIA BEZ KONTA WALUTOWEGO. To najważniejsza, moim zdaniem, innowacja jeśli chodzi o model biznesowy pt. internetowy kantor, którą wprowadzi Raiffeisen. W "zwykłym" internetowym kantorze wymienione przez klienta pieniądze są przelewane z konta "kantorowego" na podane przez niego konto walutowe i dopiero stamtąd klient może je wypłacić korzystając np. z karty płatniczej (jeśli walutowej, to przeważnie obciążanej prowizją), to w raiffeisenowym rozwiązaniu kasę będzie można wypłacić banknoty bezpośrednio w bankomatach Euronetu. I to ie posiadając żadnej karty. Wystarczy kliknąć w RKantorze.com odpowiednią opcję, a wygeneruje się SMS z numerem vouchera i drugi - z kodem PIN do transakcji. Cyferki te podaje się przy bankomacie i można z niego wypłacić pieniądze. Oczywiście Euronet nie obsługuje jeszcze wszystkich walut (jako pierwszy bankomaty i wpłatomaty wielowalutowe testuje Citi Handlowy), więc taka wypłata jest możliwa w euro lub w złotych. Ale bankomaty za chwilę zaczną obsługiwać wypłaty we wszystkich najpopularniejszych walutach. A wtedy rozwiązanie proponowane przez Raiffeisena może stać się wygodniejszym, niz korzystanie z tradycyjnego kantoru stacjonarnego. Ciekawe kiedy bankomaty z funkcją wpłatomatową same staną się takimi kantorami.

GOTÓWKA W ODDZIALE LUB Z... DOSTAWĄ. Raiffeisen chwali się, że pieniądze wymienione w jego nowym internetowym kantorze nie tylko będzie można przelać na dowolne konto walutowe w Polsce lub skierować do wypłaty w bankomacie (jeśli będą to euro lub złoty), ale i za darmo wypłacić w oddziałach Raiffeisena. Tu mam pewne wątpliwości czy to będzie trzymało jakość - w Alior Banku, też wymieniającym waluty w swoich oddziałach, bywały problemy z dostępnością poszczególnych walut lub nominałów. Ale zobaczymy, być może w Raiffeisenie będą w stanie zapewnić możliwość nieograniczonej wypłaty w 250 swoich oddziałach tych pięciu walut, których wymianę będzie oferował kantor. Jeszcze ciekawszą opcją ma być możliwość dostarczenia wymienionej w kantorze waluty bezpośrednio do domu klienta. Mają o to zadbać kurierzy InPost. Nie wiem ile to będzie kosztowało i czy przypadkiem nie będzie to oferta dostępna tylko dla naszej rodzimej waluty (InPost współpracuje m.in. z Western Union dostarczając klientom do domów przekazy pieniężne, ale tylko w złotych, po przewalutowaniu w swoim "kantorku"). A przede wszystkim - ile będzie taka usługa kosztowała. Tym niemniej opcja dostawy waluty "do drzwi" klienta, a więc połączenie internetowej wymiany z realną dostawą, brzmi interesująco

PYTANIA I WĄTPLIWOŚCI. Kluczowym elementem każdego serwisu internetowego jest rejestracja. Jeśli jest łatwa i niekontrowersyjna - można liczyć na sukces. Ale jeśli nie... Aby zarejestrować się w RKantor.com trzeba wypełnić formularz na stronie internetowej i czekać na e-maila zwrotnego. Potem trzeba wysłać przelew aktywujący z własnego konta bankowego (chodzi o weryfikację danych klienta - tak samo, jak przy zdalnym zakładaniu konta w banku bez udziału kuriera). Jeśli dane się zgadzają, konto w kantorze jest aktywowane. Pytanie brzmi: czy wystarczy do tego kwadrans, czy też trzeba czekać zniechęcających kilka, kilkanaście godzin. Drugą kwestią jest wysokość spreadu (w opcji "niespołecznościowej"), a trzecią - bogactwo oferty i szybkość księgowania pieniędzy. Walut - jak już wzmainkowałem - jest dosłownie kilka, co wyklucza z gry np. miłośników Norwegii. RKantor.com obsługuje rachunki tylko w dziesięciu dużych bankach, więc jeśli zlecimy transakcję wymiany waluty z banku spoza listy, to... kaszanka. A szybkość transakcji? W RKantorze obiecują, że w godzinach pracy banków – zwykle między godz. 8.00 a 18.30 - zaksięgują wpłatę po ok. 15 minutach od realizacji przelewu, zaś wypłaty waluty na wskazany rachunek (lub w bankomacie) dokonają po ok. godzinie od realizacji transakcji. Czy taki czas realizacji usługi zadowoli najbardziej wybrednych klientów niebankowych platform wymiany walut? Zobaczymy. Ten rynek jest już w dużej części podzielony, więc nowy kantor będzie musiał odbierać część klientów niebankowym konkurentom.

JAK DZIŚ SENSOWNIE LOKOWAĆ OSZCZĘDNOŚCI? W trzecim odcinku cyklu "Od oszczędzania do inwestowania" sprawdzam czy, kiedy i ewentualnie dlaczego mogłoby ci się opłacić wysłanie choćby niewielkiej części pieniędzy do zainwestowania poza bankiem.Jak w przeszłości się na tym wychodziło? I jak wpływa zwiększenie średniej prędkości na ostateczny wynik?

   

Zapraszam Was do subskrybowania samcikowego kanału na YouTube, gdzie obejrzycie kilkadziesiąt filmów poświęconych Waszym domowym finansom, a także odwiedzenia strony internetowej cyklu "Od oszczędzania do inwestowania" w portalu wyborcza.biz, gdzie znajdziecie mnóstwo rad o tym jak zabrać się do sensownego gromadzenia funduszu na spełnianie marzeń.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
środa, 07 października 2015 08:53

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • jkasperczyk napisał(a) komentarz datowany na 2015/10/07 09:22:06:

    Ja od wielu lat korzystam z Aliora i przyznam się szczerze, że jak dotychczas nie znalazłem żadnego punktu, do którego miałbym się przyczepić. Co do Raiffka, to obawiam się, że spread będzie zbyt wysoki. Pożyjemy - zobaczymy.

  • kolobolo1 napisał(a) komentarz datowany na 2015/10/07 10:32:29:

    Dla mnie każdy kantor będzie spalony na wejściu, jeśli nie działa jak tradycyjny okienkowy kantor lub jak cinkciarz.pl. Czyli najpierw kupuję walutę, a dopiero po jej kupnie płacę za nią konkretnie wyliczoną kwotę w złotówkach. Bez jakiegoś wcześniejszego zasilania wirtualnego portfela. Bo nie sposób przewidzieć ile należy mieć złotówek w portfelu by kupić jakąś ilość waluty. Przy okazji, czy jakiś inny kantor oprócz cinkciarza ma taką funkcjonalność?

  • stajnik napisał(a) komentarz datowany na 2015/10/07 10:54:10:

    @kolobolo1: Alior Kantor ma taką oczywistą funkcjonalność. Walutę możesz kupić/sprzedać po aktualnym kursie (zmienia się chyba co 15 sekund) albo po kursie, który sobie ustalisz. W tym drugim przypadku czekasz, aż twoje zlecenie się zrealizuje.

  • ar-it napisał(a) komentarz datowany na 2015/10/07 14:47:23:

    Prowadzącym kantor będzie spółka "Raiffeisen Solutions sp.z o.o." zatem pytanie czy środki na tych kontach będą gwarantowane przez BFG jak to ma miejsce w kantorze AliorBanku - tam jest to część banku a tutaj chyba nie do końca...

  • robinchud1492 napisał(a) komentarz datowany na 2015/10/07 14:54:32:

    @maciek.samcik

    Panie Macieju,
    zwracam się z apelem w imieniu własnym oraz mam nadzieję przynajmniej kilkunastu pańskich czytelników o wyjaśnienie sprawy WPŁAT NA BANKOWY FUNDUSZ GWARANCYJNY. Na głównej stronie dzisiaj od rana niejaki Pietruszkiewicz grozi palcem i głosi, ŻE BANK PŁACĄ NA BFG.
    czy banki płacą czy są tylko płatnikiem bo o ile wiem to zasadnicza różnica

    może jakiś wywiad z Pietruszkiewiczem i pytanie? niech to chłopina wyjaśni SZCZEGÓŁOWO, bo używa tego argumentu a może nie wie o czym mówi więc wstyd będzie jak się okaże, że PIERWSZY STRÓŻ BEZPIECZEŃSTWA DEPOZYTÓW po prostu KŁAMIE

    miałem mu zadać to pytanie osobiście, ale dzień przed spotkaniem w klubie SLD facet po prostu stchórzył i odwołał

  • mat089 napisał(a) komentarz datowany na 2015/10/07 16:42:08:

    Nie inwestujcie poprzez fundusze inwestycyjne. W ten sposób minimalizujecie swoje zyski przez płacenie niepotrzebnych opłat wstępnych, prowizji za zarządzanie i tym podobne. Nie musicie się znać na giełdzie, by zainwestować tak, jak doradcy z funduszy. Przeczytajcie sobie poniższy artykuł, myślę, że wielu komentujących na tym skorzysta: independenttrader.pl/364,czy_warto_inwestowac_poprzez_fundusze_inwestycyjne.html

  • kolobolo1 napisał(a) komentarz datowany na 2015/10/08 09:17:14:

    @stajnik: Nie chodzi o to, że możesz kupić walutę po aktualnym kursie. Chodzi o to czy jest tak jak w Cinkciarzu, czyli:
    1) Kupujesz walutę. 2) Otrzymujesz informację ile masz zapłacić złotówek. 3) Przelewasz złotówki.
    Czy może jednak:
    1) Zasilasz złotówkami wirtualny portfel. 2) Kupujesz walutę. 3) Złotówki z Twojego wirtualnego portfela znikają. 4) W wirtualnym portfelu zostaję Ci parę groszy, lub parę groszy brakuje na kupno waluty bo nie byłeś w stanie przewidzieć idealnie kursu, który zmienia się co 15 sekund.

  • antylopa18 napisał(a) komentarz datowany na 2015/10/20 19:28:18:

    oczywiście że są takie kantory:
    np:
    www.bestekantor.pl
    www.liderwalut.pl


    Takie dwa jakie ja znam, i korzystam w zależności od tego który ma lepszy kurs na dany moment.
    Rejestrujesz się, dodajesz konta. Jeśli chcesz dokonać wymiany to zlecasz wymianę i dostajesz dopiero dane do przelewu gdy masz już zatwierdzony kurs.
    Jednakże w momencie jak zlecisz transakcję to jest ona już wiążąca dla obu stron, czyli dla Ciebie i dla kantoru bez względu na to jak zmieni się kurs.
    Ale nie ma portfela, mnie też szlak trafia jak mam wymienić i muszę czekać aż zaksięgują moje pieniądze. i Podobnie jak u Ciebie taki kantor jest u mnie spalony.

  • tymon.kr napisał(a) komentarz datowany na 2015/11/05 14:29:32:

    Wszystkie kantory online i opcje na nich dostępne można sobie sprawdzić na stronie www.waluty360.pl/kalkulator Ja najczęściej korzystam z internetowykantor.pl, bo ma spread 0% i transakcje realizują błyskawicznie.

  • freejuice napisał(a) komentarz datowany na 2015/11/30 22:46:33:

    Polecam zapoznać się z rankingiem kantorów internetowych na jakikantor.pl jest tam całkiem sporo komentarzy do czego nadają się które kantory, ja korzystam na co dzień z amronetu

  • krisskala napisał(a) komentarz datowany na 2016/06/08 15:00:29:

    Ja dużo korzystam z takich kantorów i myślę, że to naprawdę bardzo fajny wynalazek. Jednakże czasami są dość duże opóźnienia czasowe podczas transferów.

  • marcysia888 napisał(a) komentarz datowany na 2016/07/22 14:33:43:

    Sama jestem wielką zwolenniczką kantorów internetowych, takich jak chociażby ergokantor.pl . Przede wszystkim cenie sobie wygodę dokonywania transakcji, jak również brak ukrytych opłat. Poza tym stosowane tam przeliczniki są najlepsze na rynku, więc i tutaj możemy także nieco zaoszczędzić.

  • wiktoros55 napisał(a) komentarz datowany na 2017/11/15 13:27:30:

    Również już długi czas korzystam z kantorów internetowych, próbowałem również rkantoru. Każdy z nich ma swoje mankamenty, czy to jeśli chodzi o cały proces transakcyjny, funkcjonalność panelu, opóźnienia przelewów itd.
    Z czasem po prostu starałem się znaleźć taki, który jest złotym środkiem, bo żaden nie jest idealny i ostatecznie od dłuższego czasu korzystam z cinkciarz.pl i wydaje mi się, że to dobry wybór na tle konkurencji.

  • cyfrowyja napisał(a) komentarz datowany na 2019/01/08 20:09:57:

    a ja polecam Alior Kantor

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny