Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

piątek, 27 listopada 2015

Jak wypłacając pieniądze z bankomatu poczuć się... lepszym człowiekiem? Oni mają patent

Bankomat był dla mnie do tej pory urządzeniem bezdusznym, którego używałem wyłącznie pod przymusem, w sytuacjach awaryjnych, gdy nie byłem w stanie załatwić pewnych spraw bez udziału gotówki. Chyba nie tylko ja tak mam, bo z ostatnich danych NBP wynika, że choć liczba bankomatów w Polsce rośnie, to liczba transakcji w tych urządzeniach z kwartału na kwartał jest mniejsza. Co prawda zbyt wcześnie jeszcze, by powiedzieć, że to schyłek branży bankomatowej, ale z całą pewnością powinna zastanawiać się jak żyć w świecie, w którym coraz częściej za zakupy będziemy płacili kartą, zaś w przyszłości - telefonem. Sieci bankomatowe starają się być bardziej przyjazne - wprowadzają wypłaty z autoryzacją biometryczną oraz wypłaty zbliżeniowe - oraz zwiększają zakres świadczonych usług. Przykładem może być pośrednictwo w wypłacaniu przekazów i transferów pieniężnych z zagranicy, czy choćby wypłaty banknotów w wielu walutach (i oczywiście doładowania).

To wszystko są ciekawe rzeczy, ale w przyszłości konsumenci będą potrzebowali coraz silniejszych impulsów i motywacji, by podejść do bankomatu. Być może takim motywem mogłaby być okazja, by odebrać jakiś zniżkowy kupon w programie rabatowym? Nie wydaje się, by w programach rabatowych, organizowanych wspólnie przez bank-wystawcę kart i sieci sklepów, któryś z partnerów miałby interes w dopraszaniu sieci bankomatowej (zwłaszcza, że do wypłat bankomatowych bank dopłaca, a na transakcjach kartowych zarabia), ale jestem w stanie sobie wyobrazić rodzaj bankomatowej loterii, w której każdy wypłacający pieniądze z bankomatu dostawałby jakiś kupon rabatowy na zakupy w sklepie znajdującym się nieopodal. Gdyby tych sieci handlowych było przynajmniej kilka i były to popularne marki, to niewykluczone, że deal mógłby się udać (choć pytanie ile dodatkowych transakcji bankomatowych musiałyby obsłużyć bankomaty, by zwrócił się koszt współpracy z sieciami handlowymi).

dobro1Tymczasem za serce chwycił mnie inny, działający już od kilku tygodni, pomysł sieci bankomatowej Euronet - możliwość wpłacenia przez bankomat darowizny na konto jednej z dużych organizacji charytatywnych. Natknąłem się na tę opcję zupełnym przypadkiem, przy okazji wizyty w centrum handlowym. Bankomat nie dość, że był wyposażony w ekran dotykowy, to jeszcze obok wypłaty gotówki zaproponował mi możliwość przekazania darowizny. Oczywiście skorzystałem, bo grzechem byłoby nie skorzystać, skoro okazja, by stać się lepszym człowiekiem, sama wpada w ręce. Do tej pory tylko raz w roku zdarzała mi się taka sytuacja - gdy kwestują ludzie Jurka Owsiaka. Nie sposób się na nich nie natknąć. Ale tak poza tym jednym dniem dobroczynność (oczywiście jeśli nie dajemy pieniędzy każdemu, kto poprosi o to na ulicy) wymaga pewnego wysiłku - trzeba znaleźć numer konta wspieranej organizacji, zalogować się do konta bankowego, wypełnić formatkę przelewu... Wiem, to nie jest rocket science, ale w porównaniu z możliwością pomagania za pomocą bankomatu... Stoję przy maszynie, wklepałem już PIN i co mi zależy, żeby przy okazji wypłacenia gotówki nie przelać pieniędzy na pomoc dzieciom, zwierzętom albo biednym.

Przelew darowizny wygląda dokładnie tak samo, jak zwykła wypłata. Po wybraniu opcji darowizny wystarczy wybrać określoną dobro2organizację, podać PIN i kwotę. Ani Euronet, ani bank-wystawca karty nie pobiera za taki przelew żadnej prowizji. Po sfinalizowaniu przelewu dostałem wydruk z regulaminem usługi i drugi, potwierdzający dokonaną wpłatę, która upoważnia mnie do odliczenia kwoty darowizny od podatku. Najniższa kwota darowizny to 1 zł, a najwyższa - 500 zł. Do wyboru są znane i renomowane "firmy" charytatywne: PCK, Polska Akcja Humanitarna, czy WWF, jak i nieco mniej znane: Fundacja Dzieciom "Zdążyć z pomocą", Fundacja Viva (ruch na rzecz zwierząt) i Fundacja "Przyjaciółka". Przydałby się jeszcze Jurek Owsiak i - dla równowagi - Caritas. Wpłaty charytatywne to bardzo dobry pomysł Euronetu powodujący, że maszyny do wypłacania gotówki zyskały "duszę". Tak się zastanawiam czy Euronet przypadkiem nie mógłby na podobnej zasadzie prowadzić jakichś kont oszczędnościowych, albo wprowadzić dla klientów program z gatunku: "idziesz na zakupy? przy okazji wpłać 10 zł na swój fundusz emerytalny").

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
piątek, 27 listopada 2015 08:56

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • robinchud1492 napisał(a) komentarz datowany na 2015/11/27 11:15:05:

    Jak autor chce. się tak bardzo poczuć lepszy to może niech zamiast bankowej reklamy napisze trochę prawdy o bankach

  • mat089 napisał(a) komentarz datowany na 2015/11/27 12:44:01:

    W mediach masowego przekazu pojawia się coraz mniej wartościowych informacji. Na szczęście jest miejsce, w którym można przeczytać o tym, o czym najczęściej przemilczy mainstream. W celu darmowego uzupełnienia swojej wiedzy polecam zajrzeć jeszcze tutaj: independenttrader.pl/independent-trader-news-tydzien-47.html

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2015/11/27 12:45:56:

    Pomysł i idea o tyle zacna i sympatyczna, o ile nieco spóźniona..

    O ile bankomaty przydają się osobom mniej zinformatyzowanym (np. 50+, które mniej kumają zarządzanie kontem z komputera czy smartfona), lub tym, którym się akurat prąd skończył w urządzeniu indywidualnym..

    ...o tyle przeniesienie konsoli zarządzania kontem na smartfona, czy to via WWW, czy dedykowaną aplikację bankową, wydaje się nie tylko naturalną ewolucją bankowości, ale także wygodą w szybkiej zmianie opcji i dodania nowej funkcjonalności przez bank - aplikacja aktualizuje się online u wszystkich na raz, a bankomaty musi z laptopem objechać technik w jakimś Peugeocie... (pamiętamy jak to było z wpłatomatami i nowymi banknotami?... ;-)

    A dlaczego brak na liście wyboru darowizn Owsiaka? Pewnie nie ma on konta w banku, który obsługuje Euronet ;-/

  • lkuziem napisał(a) komentarz datowany na 2015/11/27 14:45:32:

    ja tam wolę nie czuć się lepiej z powodu używania jakiś bankowych i bankopodobnych produktów.
    Proponuję
    a) dla ludzi o mocnych nerwach - pomóc w hospicjum, ja nie dałem rady
    b) pomóc w schronisku dla zwierząt, można psy wyprowadzać na spacer. Gwarantowana satysfakcja i złamane serce jak się psiaka oddaje do schroniska z powrotem.

    i jest jeszcze wiele miejsc gdzie można pomóc (dzieci w szpitalach, pomoc starszym, schorowanym ludziom etc). Jest to dużo cenniejsze od gotówki dla każdej ze stron. Zaznaczam też, że trudno poradzić sobie z własnymi uczuciami.

    A tak w ogóle to przypominam o rodzicach, dziadkach... potem się żałuje, że za mało czasu dla nich człowiek oddał.

  • robinchud1492 napisał(a) komentarz datowany na 2015/11/27 14:58:55:

    Ikuziem

    Zapominasz tylko o jednym - za taką POMOC NIKT NIE ZAPŁACI
    A dla autora jedynym wyznacznikiem wartości człowieka jest KASA

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2015/11/27 15:04:45:

    @lkuziem:
    Popieram Ciebie w całej rozciągłości a nawet szerokości i obwodzie! :)
    Zasada - "chcesz pomóc? Idź i pomóż!" - jest najsensowniejsza!

    Zamiast dawać panu księdzu na tacę stówę (ja daję faksymile, bo "to Królestwo jest nie z tego swiata" wszak!) można księdza zapytać: może wam księgowość poprowadzę gratis, albo drwa narąbię? Nagłośnienie albo dach naprawię? Gdy odmówi - znaczy że pomocy nie potrzebuje! C.N.D.
    W szpitalu już sobie popracowałem. Gdy jeszcze mi kręgosłup zdrowy i brak wykształcenia pozwalał. Wiem jak wygląda cierpienie. tego nie zastąpią ŻADNE pieniądze. Z reszta nie wiem do końca na co one idą, gdy w hospicjach 90% osób to wolontariusze...

    Na wyprowadzanie piesków w schronisku mam jeszcze czas. Zbieram papiery na rentę :D

    A na Owsiaka daję, bo nie widziałem by jakaś parafia ufundowała tomograf. A na tym owsiakowym było badane moje dziecko. Zamiast na drzwiach mieć kredą napis K+M+B (Kasa Musi Być) co roku dolepiam kolejne serduszko Owsiaka.

  • cutpurse napisał(a) komentarz datowany na 2015/11/27 22:19:31:

    @lkuziem
    K+M+B (Kasa Musi Być)

    Poprawna wersja to akurat C+M+B.

  • sosna80 napisał(a) komentarz datowany na 2015/11/29 07:50:18:

    @cutpurse - Cash Must Be?

  • robert.skowronwp.pl napisał(a) komentarz datowany na 2015/11/29 20:00:28:

    No ciekawa opcja...
    Ja w ING na tym koncie Direct www.konto-studenckie.pl/ing-bank.php mam taka aplikację gdzie mogę przelewać na operacje ludzi, którzy potrzebuję kasy na operacje właśnie.
    Fajna sprawa bo kila złotych nas nie zbawi a innym pomorze.

  • magnez3 napisał(a) komentarz datowany na 2015/11/30 14:52:38:

    dla zainteresowaych www.bankina6.oferty-kredytowe.pl/

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny