Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

środa, 02 grudnia 2015

Młodzi bogowie i kubka miętolenie. Komu opłaci się gwarantowana emerytura od Prudentiala?

Najróżniejsze są pomysły firm ubezpieczeniowych, by przekonać nas do oszczędzania na przyszłą emeryturę. Nie mają chłopaki łatwo, biorąc pod uwagę kompromitację tzw. polis inwestycyjnych (czyli opakowanych w polisę inwestycji w akcje), w których całe ryzyko wynikające z lokowania pieniędzy na rynku kapitałowym jest przerzucane na klienta. W większości przypadków te polisy są zresztą obłożone tak wysokimi prowizjami, że wypracowane zyski trafiają w dużej części do ubezpieczyciela :-). Jak żyć? Skoro nikt już się nie nabiera na emeryturę w ramach polisy inwestycyjnej, to teraz w modzie są polisy z gwarantowaną sumą prywatnej emerytury. Płacisz po ileś-tam miesięcznie, a firma ubezpieczeniowa gwarantuje, że wypłaci ci za 20-30-40 lat konkretną sumę. Kasę można zabrać do domu od razu, albo firma będzie wypłacać private-emeryturę w miesięcznych ratach przez określony czas (np. przez 10-15 lat), albo nawet dożywotnio (ten wariant jest dostępny tylko w niektórych firmach).

Różnica między tym sposobem oszczędzania na emeryturę, a klasycznym unit-linkiem (czyli polisą inwestycyjną) jest taka, że: a) firma przejmuje ryzyko wynikające z lokowania pieniędzy na rynku kapitałowym i gwarantuje minimalną wypłatę niezależnie od tego czy na giełdach będą hossy, czy bessy oraz b) w ramach takiej polisy emerytalnej klient oprócz odkładania pieniędzy na emeryturę ma również realną ochronę ubezpieczeniową (polisę na życie na wypadek, gdyby nie dożył prywatnej emerytury). Właśnie taki pakiecik reklamuje ostatnio w telewizji firma ubezpieczeniowa Prudential. Reklamy są naprawdę świetne:

Nie ma co kryć, że Prudential nabija się - i to w niespecjalnie zawoalowany sposób - z tego naszego odkładania wszystkiego na później. "Jutro się tym zajmę". W drugim klipie urzeka mnie zwłaszcza międlenie kubka przez młodego boga :-). Absolutnie genialna kreacja przemawiająca do wyobraźni. Marketingowcy pracujący dla Prudentiala zasłużyli na premię :-)

Młody bóg nie myśli o tym, że kiedyś będzie przymierał głodem. Ile powinien dziś odkładać, żeby w przyszłości nie biedować? Jak z małych pieniędzy zbudować swój finansowy spadochron? Jak uszyć pierwszy plan systematycznego oszczędzania i nie dać nabić się w butelkę przez pośredników? Ostatnio zamieściłem w sieci osiem pomysłów dla portfela każdego zdezorientowanego i chcącego coś przyoszczędzić na przyszłość ciułacza. Zachęcam do zerknięcia. Pierwszy klip z serii mógł być jednocześnie ostatnim :-)):

Czy pomysł gwarantowanej emerytury, proponowany przez Prudential, ale też przez inne firmy ubezpieczeniowe, trzyma się sensu? Konstrukcja planów emerytalnych z gwarantowaną sumą wypłat jest przeważnie następująca: masz pewność, że ubezpieczyciel wypłaci ci mniej więcej tyle, ile wniosłeś w ramach systematycznych składek. A jeśli coś zarobi na ich inwestowaniu, to być może podzieli się z tobą zyskiem w ustalonej w polisie proporcji.  Innymi słowy: firma "wypasa się" na części odsetek, które w czasie trwania umowy byś zarobił, trzymając pieniądze np. na depozycie. Przykład? Płacisz na konto polisy po 300 zł miesięcznie przez 30 lat (łącznie 108.000 zł). W zamian dostajesz gwarancję, że po ukończeniu 65-go roku życia dostaniesz po 900 zł dodatkowej emerytury miesięcznie przez 10 lat (w sumie 108.000 zł). Wraca do ciebie to, co wpłaciłeś, a firma zarabia drugie tyle na odsetkach. W zależności od umowy może się z tobą tym zarobkiem podzielić, dorzucając coś do emerytury, albo oddać ci tylko "goły" kapitał.

systematyczneoszczdzanie

Przeważnie jest tak, że jeśli firmie uda się korzystnie zainwestować wpłacone przez ciebie pieniądze, to dostaniesz tzw. udział w zysku. Czasem pewien minimalny poziom udziału klienta w zysku wypracowywanym przez firmę ubezpieczeniową bywa zakontraktowany jako część sumy gwarantowanej (np. firma przybija pieczątkę, że niezależnie od tego czy i ile zarobi na inwestowaniu twoich składek, ty dostaniesz zawsze 2% zysku, a więc tak, jakbyś trzymał pieniądze na jakiejś, niezbyt wypasionej lokacie). Tak było jakiś czas temu w polisach firmy Pramerica (ostatnio nie sprawdzałem czy coś się zmieniło). To, co na pewno się nie zmieniło, to nasze beztroskie podejście do przyszłości: 

Prudential__Wykresy_przezornosci_poj_05Prudential__Wykresy_przezornosci_poj_03Prudential__Wykresy_przezornosci_poj_04Prudential__Wykresy_przezornosci_poj_01

Wracając do miętolenia kubka. Jeden z moich znajomych poszedł do Prudentiala i poprosił o policzenie przyszłej emerytury przy założeniu, że wpłacałby przez 20 lat po 200 zł miesięcznie. Jak łatwo policzyć, przez ten czas klient wpłaci do firmy ubezpieczeniowej łącznie 48.000 zł. I dokładnie tyle wynosi jego gwarantowany kapitał na dodatkową emeryturę. Jednocześnie taka sama jest suma ubezpieczenia, którą Prudential wypłaci wyznaczonej osobie w sytuacji, gdyby klient nie dożył owej emerytury (owa wypłata będzie zawsze w pełnej wysokości, nawet jeśli klient zapłacił tylko kilka pierwszych składek). Firma gwarantuje też, że podzieli się z klientem zyskami z inwestowania jego pieniędzy. W jakiej proporcji? Otóż gdyby firmie udało się zarabiać na składkach klienta np. 7% rocznie, to kapitał na jego prywatną emeryturę wzrośnie do jakichś 80.000 zł (a nie tylko 48.000 zł wynikające z "gołej" gwarancji).

Co prawda gdyby klient samodzielnie lokował swoje pieniądze na 7% w skali roku, to miałby 105.000 zł, co oznacza, że z sięgającej 57.000 zł różnicy między sumą wpłat, a kwotą uwzględniającą zysk z inwestycji Prudential zabierze dla siebie 25.000 zł. Oczywiście: w zamian klient otrzymuje pewność, że nie straci kapitału (przy samodzielnych inwestycjach takiej gwarancji nie ma). Z drugiej zaś strony nie otrzymuje też gwarancji, że Prudential cokolwiek zarobi i czymkolwiek będzie się mógł podzielić. W ostatnim kwartale - jak zeznaje mój znajomy - wskaźnik wzrostu zysku z zainwestowanych pieniędzy klientów wynosił 0,5%, co oznacza, że 7% rocznie może być - przynajmniej w 2015 r. - trudne do osiągnięcia :-). Z trzeciej zaś strony wpłacając po 200 zł na konto oszczędnościowe oprocentowane tylko na 4% (długoterminowo to jest oprocentowanie, które wydaje się być łatwe do osiągnięcia) da się wyciągnąć prawie 74.000 zł (po uwzględnieniu podatku Belki - 67.500 zł). W Prudentialu gwarantowana wypłata jest na niższym poziomie.

Jaki jest sens w powierzaniu komuś swoich pieniędzy tylko po to, żeby ten ktoś za jakiś czas je po prostu oddał, kasując dużą część zysku z obracania składkami przez kilkadziesiąt lat (bo także przez okres wypłacania w ratach prywatnej emerytury)? W zasadzie lepiej już wkładać te 200 zł na lokatę w banku, albo na konto oszczędnościowe i zatrzymać te odsetki dla siebie. Choć przecież nie mamy żadnej gwarancji, że będziemy w stanie samodzielnie tak skutecznie lokować pieniądze jak ubezpieczyciel. Bonusem oferowanym przez firmy ubezpieczeniowe jest dorzucane niejako "w gratisie" ubezpieczenie na życie (czyli jeśli zejdziesz z padołu łez i rozpaczy nie doczekawszy emerytury, to ktoś otrzyma całą sumę gwarantowaną, a nie tylko to, co zdążyłeś zebrać). Tego bonusu odkładając pieniądze na lokacie bankowej nie masz. Druga sprawa to możliwość dokupienia opcji przejęcia opłacania składek przez firmę ubezpieczeniową, gdybyś stał się ofiarą nieszczęśliwego wypadku, zachorował albo z innych powodów nie mógł pracować. Wtedy wszystkie składki zostaną uzupełnione przez ubezpieczyciela, a ty dostajesz prywatną emeryturę zgodnie z umową, choć nie wpłaciłeś wszystkich składek. Taka opcja w Prudentialu kosztuje 10-20 zł miesięcznie (czyli do 5000 zł w skali 20 lat).

Z reguły polisy z gwarantowaną wypłatą emerytury albo oferuję ten gwarantowany poziom nieco ponad nominalną wartością wszystkich wpłat klienta, ale za to biorą dla siebie prawie całą nadwyżkę wypracowanych zysków, albo oferują gwarantowaną emeryturę tylko na poziomie nominalnych wpłat klienta, ale za to oferują dość duży udział klienta w zyskach, które firma wypracuje. Oferta Prudentiala jest w tej drugiej grupie. Zastanawiając się nad polisą z gwarantowaną emeryturą warto porównać kilka tego typu polis. I wybrać tę, która poza gwarancją zwrotu twoich pieniędzy (najlepiej gdyby wartość gwarantowanej emerytury wynosiła nieco więcej, niż suma wpłat) zagwarantuje możliwie duży udział w zysku z lokowania pieniędzy oraz możliwie duże "bonusy ubezpieczeniowe" bez dopłaty (możliwie wysoką sumę ubezpieczenia na życie). Im więcej dostaniesz - w pieniądzu lub w naturze - poza zwykłym zwrotem zapłaconych składek, tym mniejsza będzie twoja "strata" w stosunku do lokowania pieniędzy w banku. Oczywiście: ta "strata" zawsze jakaś będzie. Rzecz w tym, żeby firma podzieliła się z tobą jak największą częścią dochodu z lokowania twojej kasy. A są to duże kwoty, bo tak działa procent składany, o którym opowiadałem niedawno na polu golfowym, w windzie do nieba oraz na wieży Zamku Królewskiego.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
środa, 02 grudnia 2015 09:03

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • megaron2 napisał(a) komentarz datowany na 2015/12/02 09:14:47:

    W każdym bądź razie nie ma rynkowej oferty emerytur dożywotnich. Czyli nic nie jest w stanie zastąpić ZUS-u?

  • kardupel_nadenty napisał(a) komentarz datowany na 2015/12/02 10:42:08:

    Pamiętam jak na poczatku XX-wieku w telewizorni pokazywano czy wręcz bajerowano frajerstwo jakimże to hulaszczym trybem życia będzie żył kazdy emeryt, który zadeklaruje okreslone towarzystwo ubezpieczeniowe w związku z boomem II-fliarowym. Były palmy, zimne drinki i podrygujące mieszkanki atola a nawet loty w kosmos.
    Wtedy tez obiecywano cuda-niewida, a wyszlo jak zwykle.
    Jak potencjalny frajer, który dał się zrobic w balona z reklamami i II filarem, ma teraz uwierzyc jakiejkolwiek firmie ubezpieczeniowej??? Jak?
    Inna sprawa, taka emerytura , która polega na wypłaceniu "sztywnej ilosci pieniadza" to o kant d.py sobie można wsadzic, bo wystarczy , że inflancja pogalopuje i facet za lat 40 za dzisiejszą wartosc pieniadza bedzie mógl sobie kupic conajwyzej sznurek albo zapałki. Co innego gdyby Prudential obiecywał, ze za 40 lat przy okreslonej składce wypłacał emerytowi nie okresloną ilosc pieniedzy a taka ilosc pieniedzy, która pozwala ma na zakup okreslonego koszyka towarów po cenach jakie będą za lat 40. O! To wtedy mozna by sie połasic, a tak to jeszcze jeden przecietnie i nierewelacyjnie skalkulowany produkt o niewiadomym powodzeniu w przyszlosci. Tysiąc takich w guglu mozna znaleźc.

  • f-trust napisał(a) komentarz datowany na 2015/12/02 10:47:36:

    Trzeba przyznać, że reklama pierwsza klasa. Przede wszystkim może nieco zwiększyć swiadomość problemu. Samo produkt raczej odpowiedni dla bardzo zachowawczych osób, ale robienie czegkolwiek z myślą o swojej przyszłości jest lepsze niż nie robienie niczego. Według badań przeprowadzonych przez GFK wśród mieszkańców 19 krajów odsetek osób, które nie boją się o swoją emeryturę jest najwyższy w krajach, w których nie ma finansowanych przez rząd emerytur. Jak widać powiedzenie umiesz liczyć, licz na siebie sprawdza się w tej materii jak najlepiej.
    www.f-trust.pl/radzimy-naszym-klientom/temat-emerytur-w-atmosferze-wyborczych-obietnic

  • jerry.uk napisał(a) komentarz datowany na 2015/12/02 11:41:35:

    Za 30-40 lat w tym kraju zabraknie młodych ludzi do pracy, więc staruszkowie będą dorabiali do emerytury. I to całkiem sporo, bo będą jedyną siłą roboczą jaka pozostanie w Polsce. Więc zamiast 200 złotych na Prudentiala lepiej wydać te pieniądze na siłownię i zdrowsze odżywianie, żeby zachować siły do pracy na starość.

  • elmerfudd napisał(a) komentarz datowany na 2015/12/02 12:28:43:

    Odpowiedź na tytułowe pytanie jest bardzo prosta: nikomu.

  • kardupel_nadenty napisał(a) komentarz datowany na 2015/12/02 13:25:15:

    @f-trust

    cyt. "...które nie boją się o swoją emeryturę jest najwyższy w krajach, w których nie ma finansowanych przez rząd emerytur..."

    W większosci tych krajów nie ma też zadnej składki na takie emerytury, ani dobrowolnej ani obowiązkowej (a w domyśle obywatel ma do dyspozycji więcej kasy, którą może zagospodarowac własnie na np. zabezpieczenie własnej przyszlosci na emeryturze). U nas sie nie zapowiada, by państwo chciało zrezygnowac z subsydiowania potencjalnych emerytów z kasy pracującego podatnika.

  • szybki_benek napisał(a) komentarz datowany na 2015/12/02 14:31:39:

    jeszcze jedna drobna kwestia:
    jaka jest gwarancja, ze towarzystwo dociagnie do mojego wieku emerytalnego i nie padnie wczesniej?
    a wtedy mozna zaczac oszczedzanie od nowa...
    a moze gdzies jest ubezpieczenie od powyzszego?

    skarpeta i au+usd, caly czas tak to widze...

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2015/12/03 00:52:34:

    Panie Macieju, wypada pisać nieco mniej mętnie - w całym wpisie nie pojawia się nazwa tego produktu. Jak mniemam po wizycie na stronach Towarzystwa chodzi o produkt "Emerytura bez obaw".

    Jest to kolejny produkt Prudentiala, który mami klientów prywatną emeryturą, a de facto nie ma z nią NIC WSPÓLNEGO. Towarzystwo oferuje ubezpieczenie życia i zwrot wpłaconych składek po okresie zapadalności polisy, natomiast NIE OFERUJE renty dożywotniej ze zgromadzonego kapitału. Czyli clou sprawy, do której odnoszą się linkowane reklamy i ogólny przekaz Towarzystwa.

    Produkt ten jest zatem bzdurą do sześcianu, bo odkładać pieniążki dla samego odkładania można sobie samemu, bez niepotrzebnego i kosztownego pośrednictwa ubezpieczyciela. W wariancie bezpiecznym służą do tego konta IKE w formie depozytu bankowego (najlepsze oferuje obecnie 4,25% netto), które nie mają żadnych opłat oraz nie wiążą klientów wieloletnimi umowami (konto IKE można zlikwidować w każdej chwili - zapłaci się tylko podatek Belki).

    Gdyby napisał Pan w swoim wpisie to, co ja powyżej, byłoby ok. Niestety, imho zapętlił Pan niepotrzebnie wywód, pomijając istotę problemu.

  • magnez3 napisał(a) komentarz datowany na 2015/12/03 13:54:20:

    gorąco polecam centrum finansowe www.bankina6.oferty-kredytowe.pl/

  • nerkofil napisał(a) komentarz datowany na 2015/12/06 19:14:23:

    Mogę wziąć w ciemno ubezpieczenie na czas trwania polisy z gwarancją zwrotu wpłaconej składki, pod warunkiem że zwracana kwota będzie przez owe 30-40 lat rewaloryzowana o inflację, dewaluację, denominację i inne "acje".

    Ergo, za pobrane odsetki z procentu składanego odpadnie mi troszczenie się o to, by co rok, trzy przenosić osad do banku oferującego lepsze odsetki etc. Nie wiem czy ktoś nie zrobił by tego za mnie taniej, niż za te 30 tysięcy?...
    Dodatkowo dochodzi element stałej kontroli nad posiadanym osadem - A nóż-widelec ktoś tego Prudetala znacjonalizuje? Orban jakiś, albo inny Prezes?

  • dakurek napisał(a) komentarz datowany na 2016/05/14 13:25:53:

    "W ostatnim kwartale - jak zeznaje mój znajomy - wskaźnik wzrostu zysku z zainwestowanych pieniędzy klientów wynosił 0,5%, co oznacza, że 7% rocznie może być - przynajmniej w 2015 r. - trudne do osiągnięcia :-)" - proszę tylko zwrócić uwagę że 0,5% jest liczony od gwarantowanej sumy ubezpieczenia, dla tego przykładu od kwoty 41 793 zł czyli 208,97zł,
    7% od 2400 zł to 168 zł (minus podatek belki :)
    Ważne jest od czego liczony jest procent!!

  • paulina.sz93 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/12 13:19:45:

    Panowie i odbiorcy, którzy zareagowali na post - gdybyście chcieli wiedzieć, to od procentu zyskanego na polisie w towarzystwie ubezpieczeniowym nie jest odprowadzany podatek belki, bo jest to forma UBEZPIECZENIA, a nie inwestycji. Jak ktoś zaś chce się więcej na ten temat dowiedzieć, zapraszam do kontaktu :)

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/12 22:55:22:

    @ paulina.sz93

    Kłamiesz. Zysk z posiadania jednostek funduszy inwestycyjnych opakowanych w polisę ubezpieczeniową podlega podatkowi Belki przy wykupie. Jedyna korzyść to możliwość dokonywania konwersji jednostek w czasie trwania polisy bez tego podatku.

  • paulina.sz93 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/14 15:23:33:

    z17 masz jak najbardziej rację - polisy inwestycyjne podlegają podatkowi belki, jednak, polisy Prudentiala nie mają jednostek uczestnictwa, są w formie ubezpieczenia na życie i dożycie i nie podlegają takiemu podatkowi, gdyż jest to forma oszczędnościowo-ubezpieczeniowa, a nie polisa stricte kapitałowa :)

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/14 23:07:02:

    1. Nie ma opcji renty dożywotniej po dożyciu - całkowita dyskwalifikacja produktu mamiącego klientów "Emeryturą" w swojej nazwie.
    2. Wypłata w razie śmierci tylko z jednego tytułu (par. 6 OWU) - pazerne zdzierstwo.
    3. Na sam koniec, PO LATACH OSZCZĘDZANIA!, może nie być nawet cienia zysku (par. 9 pkt. 3), a zwrot gołych składek to coś całkiem innego niż wypasiona emerytura Młodych Bogów, którą obiecujecie w reklamie. Co to w końcu jest - ubezpieczenie na życie, czy produkt emerytalny?

    Ps. Zmień profesję, bo na zimną kanalię się nie nadajesz. Szukanie klientów drogą autoreklamy w komentarzach do ekonomicznego bloga to infantylizm do sześcianu. Takiego bloga nie czytują idioci, a tylko oni mogą zakupić "Emeryturę bez obaw" - produkt nie mający nic wspólnego z emeryturą.

  • romandino napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/21 15:36:41:

    z17
    1. Nie ma opcji renty dożywotniej po dożyciu - całkowita dyskwalifikacja produktu mamiącego klientów "Emeryturą" w swojej nazwie.

    Jest! Odsyłam do blogu pana Samcika z 29 maja 2014 "Szczyt oszczędności: dać dziecku w prezencie prywatną emeryturę, kiedy ma... dwa lata?"

    Dożywotnio wypłacana miesięcznie, nawet po wyczerpaniu kapitału. Wysokość uzależniona od wysokości składek i okresu opłacania

  • z17 napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/22 00:46:23:

    @romandino

    Człowieku, co Ty jarasz? Tamten wpis red. Samcika dotyczy innej firmy i innego produktu. Pramerica to kompletnie co innego niż Prudential.

  • romandino napisał(a) komentarz datowany na 2017/03/22 07:19:19:

    z17
    znaczy się jest produkt na rynku z dożywotnią gwarantowaną wypłatą, tylko, że nie w Prudentialu, a w Pramerice

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line