Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

środa, 17 lutego 2016

Ofensywa nowej marki pożyczek i 2000 zł w opcji "za darmo". Cel: zabić Providenta. Będzie jatka?

Rynek pozabankowych pożyczek to dziś całkiem duże poletko do zarabiania pieniędzy - jest tu "duże" kilka miliardów złotych krążące między klientami, a firmami pożyczkowymi oraz jakieś 3 mln klientów, którzy są w orbicie zainteresowań pozabankowych pożyczkodawców. Są wreszcie apetyty firm pożyczkowych, by dobrać się do klientów premium, którzy dziś zadłużają się w bankach. Rewolucja technologiczna mocno osłabiła pozycję tradycyjnych pożyczkodawców takich jak Provident (oferujących pożyczki z dostawą i odbiorem w domu klienta), a rośnie udział rynkowy firm oferujących niższe kwoty na krótki okres. Największym z "nowych" jest Vivus należący do firmy 4Finance (siedzibę ma na Łotwie, ale ponoć stoi za nią kapitał rosyjski), który ma już - ostrożnie licząc - 30% rynku pożyczkowego. Drugim największym pretendentem jest Wonga.com, pochodząca - podobnie jak Provident - z Wielkiej Brytanii. Niegdysiejszy hegemon Provident ma jeszcze pewnie 30-35% rynku, ale prawdopodobnie wciąż nie zdołał zatrzymać spadku pozycji rynkowej. Ale z firmami chwilówkowymi walczy coraz ostrzej - wprowadził nową markę pożyczek internetowych, gruntownie zmienił ofertę pożyczek tak, by była nieco tańsza i miała modułowy kształt (klient może sobie składać z "klocków" różne usługi dotyczące samego kredytu oraz towarzyszące). Lobbyści Providenta wywalczyli też ustawę limitującą pozaodsetkowe koszty kredytu, która może mocno utrudnić życie firmom chwilówkowym.

Ale wygląda na to, że dopiero ten rok przyniesie decydującą bitwę gigantów. Z jednej strony Vivus wybiera się bowiem na wyprawę w rejony, gdzie do tej pory rządził Provident, a z drugiej - Provident spróbuje zaatakować Vivusa na jego polu, czyli krótkich pożyczek o niskiej wartości, zaciąganych przez internet. Vivus odsłonił karty w ostatnich dniach. Najpierw ogłosił, że obok 30-dniowych pożyczek z maksymalną kwotą do 1600 zł (i z opcją "pierwsza pożyczka gratis") będzie oferował pożyczki do 2000 zł z możliwością spłaty w dwóch ratach miesięcznych (też w modelu "pierwsza gratis").

vivus2miechy

To ewidentnie ukłon w kierunku klientów o większych potrzebach finansowych, niż "chwilówka". Do takich zmian zmusiła Vivusa zresztą wspomniana wyżej ustawa, które pożyczki na dłuższy okres traktuje łagodniej, niż chwilówki. A we wtorek właściciel Vivusa ogłosił ekspansję drugiej swojej marki - Zaplo.pl. A to już otwarte wypowiedzenie wojny Providentowi, bo oferta Zaplo jest bardzo podobna do podstawowej oferty śmiertelnego rywala. Maksymalna kwota pożyczki to aż 10.000 zł, a okres spłaty - dwa lata. Klient wybiera na dwóch suwakach kwotę pożyczki i ratę miesięczną, którą chciałby płacić, a cały proces zaciągania pożyczki odbywa się przez internet.

zaplonew

Tanio oczywiście nie jest, pożyczka 10.000 zł na 24 miesiące kosztuje miesięcznie 920 zł, a w całym okresie spłaty trzeba zwrócić o 12.100 zł więcej, niż się pożyczyło. Raz na pół roku można opóźnić spłatę w ramach "wakacji pożyczkowych", ale mimo wszystko jest to koszmarnie drogo. W Providencie za taką samą pożyczkę w wariancie samoobsługowym (bez obsługi domowej) zapłaciłbym 593 zł miesięcznie i 4.100 zł odsetek. Jak widać, różnica w kosztach jest gigantyczna i to bynajmniej nie na korzyść nowego gracza, lecz dinozaura. Teoretycznie więc Zaplo.pl nie powinna zagrozić niegdysiejszemu hegemonowi. Pytanie tylko czy o wyniku starcia zdecyduje cena, czy też raczej marketing. A jeśli jesteśmy już przy tym, to ostatnim hitem Vivusa ma być pożyczka z... automatu. Nie sądzę, żeby był z tego biznes, ale pod kątem kreowania wizerunku firmy pożyczkowej dla nowoczesnego Polaka to na pewno niezły strzał. No i nie sposób nie zauważyć, że mając dwie firmy pożyczkowe 4Finance będzie mógł sobie przesyłać nawzajem klientów z jednej do drugiej, co może pomóc w omijaniu niektórych restrykcji ustawowych, dotyczących limitów kosztów.

Provident - jak wspomniałem na początku - też idzie na zwarcie z Vivusem. Co prawda nie oferuje "pierwszej pożyczki gratis", ale za to zaoferował klientom krótkoterminową i niskokwotową pożyczkę "Wypisz-wymaluj", w której pożycza się 1000 zł i oddaje 1200 zł w trzech miesięcznych ratach. Koszt pożyczki, jak widać, wynosi 200 zł i jeśli Provident dobrze zakomunikuje tę ofertę, to może podciąć Vivusowi skrzydła (choć skoro nie podcięła ich poprzednia promocja Providenta, nawiązująca do vivusowej opcji zerowej, to czy coś może jeszcze zaszkodzić Vivusowi?).  Przy okazji Provident zmienił też logo - jego nowe barwy są łagodniejsze i nawet trochę przypominają te vivusowe (w sensie tonacji).

providentwypisz

Będzie naprawdę ciekawie. Mamy nowe otwarcie u Providenta, mamy szefów Vivusa, którzy mówią otwartym tekstem, że na koniec tego roku chcą być największą firmą pożyczkową w Polsce, mamy też nową ustawę o poaodsetkowych kosztach kredytów i pożyczek, której skutki dla branży chwilowkowej są jeszcze zagadką, no i nie można zapominać też o tym, że za plecami dwóch gigantów, którzy chcą się nawzajem zniszczyć są nieco mniejsi gracze, którzy też mogą się włączyć do akcji - jak Wonga.com, czy Profi Credit (gdybym miał obstawić "czarnego konia", to prędzej typowałbym Wongę).

Jest też pytanie o to czy i kiedy obudzą się bankowcy, którzy oddali już firmom pożyczkowym chyba ze dwa miliony klientów, a poczynania Vivusa i Wongi ewidentnie wchodzą w szkodę nie tylko Providentowi, ale i bankom, które - z powodu podatku bankowego - też będą bardziej zdeterminowane, by sprzedawać jak najwięcej pożyczek gotówkowych. I żeby zarówno Providenta, jak i jego rywali jak najbardziej osłabić. Co prawda rynek prywatnych firm pożyczkowych nie przekracza dziś kilku procent bankowego rynku pożyczek konsumpcyjnych, ale rośnie - z punktu widzenia interesów banku - zdecydowanie za szybko.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
środa, 17 lutego 2016 09:02

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • mhr napisał(a) komentarz datowany na 2016/02/17 09:24:29:

    A co za różnica?

  • pawel-lll napisał(a) komentarz datowany na 2016/02/17 10:03:01:

    No to faktycznie zobaczymy kto wygra w tej gonitwie.

  • willapl napisał(a) komentarz datowany na 2016/02/17 10:04:42:

    Zaplo jest obecne na rynku od kilku lat więc nic nowego.
    pozyczki-chwilowki.pl/zestawienie-pozyczek/

  • oxulsen napisał(a) komentarz datowany na 2016/02/17 12:37:46:

    @willapl
    Poklikałem z ciekawości chwile w to zestawienie:
    Pożyczki to chyba jedyna rzecz, co ciężko złe słowo na banki powiedzieć:

    Druga pozyczka na 1000zł

    www.vivus.pl RRSO: 508.5%
    www.wonga.pl - brak kalkulatora dla drugiej działki .... znaczy sie pożyczki.
    www.zaplo.pl - RRSO (schowane w popupie) 365,7 %
    supergrosz.pl - RRSO 809%
    topkredycik.pl - RRSO: 152.76%
    credit.pl - RRSO: 1410,33 %
    www.hapipozyczki.pl RRSO 156.51%
    www.mini-credit.pl RRSO 774 %
    gotowkanatychmiast.pl: 166.34%
    ....
    To by było na tyle jeśli chodzi o ustawę antylichwiarską.

    A w "swoim" banku mam mozliwość pożyczki z RRSO na poziomie ... 6% i bez prowizji oraz "papierów", no "anioły" .



  • lerkincedomain napisał(a) komentarz datowany na 2016/02/17 13:25:16:

    A'propos banków sytuacja z dzisiaj:

    - halo BZWBK? jestem waszym klientem od 2 lat, mam należyte obroty na koncie, reklamujecie udzielenie debetu. Jestem zainteresowany przeniesieniem, gdyż mam debet w mBanku, z którym nie chcę mieć więcej nic wspólnego. Chcę przenieść debet do Was.
    - musi Pan przejść weryfikację zdolności kredytowej...
    - ale dlaczego? debet obsługuję prawidłowo od lat, chcę w tej samej wielkości przenieść go do Was,
    - jaka jest forma Pana zatrudnienia? własna działalność?
    - tak, własna działalność od kilku lat,
    - tym bardziej potrzebujemy dokumentów z ZUS, US, księdza proboszcza i babki spod lasu leczącej ziołami żylaki...

    Podziękowałem czując się jak "Polak drugiego sortu". Dlaczego mam udawać, że nie jestem wielbłądem i latać za papierami po urzędach skoro już kiedyś przechodziłem weryfikację zdolności, niczego nadzwyczajnego nie chcę i mam obroty, mam stabilność dochodów? Tak wygląda pomoc w PL osobom prowadzącym działalność gospodarczą. Tak wygląda solidarność banksterów w łupieniu szaraczka.

  • rakowek12 napisał(a) komentarz datowany na 2016/02/17 15:00:22:

    Analiza rynków walutowych:

    myalterfinance.blogspot.com/2016/02/start-analiza-rynkow-walutowych.html

  • oxulsen napisał(a) komentarz datowany na 2016/02/17 15:50:26:

    @lerkincedomain

    Ech to będzie niemal reklama:
    W ING miałem to samo, też własna działalność (trędowaty dla banków) do czasu .. aż przeniosłem do nich też konto firmowe z wpłatami na to konto i poczekałem z pół roku z ROR-em oraz kontem firmowym.

    W banku przekręciła się wajha na dawanie limitów i kredytów. Automat podliczył obroty na koncie i nagle wszystko sie dało załatwic bez papierów na limity, na które bym nawet nie próbował startować. Na dzień dobry dawali linie kredytową równą półrocznym wpływom netto na konto firmowe (ale 2%/rok od limitu niezależnie od wykorzystania to płać!). Teraz chca mnie uszczęśliwić kredytem bez papierów i prowizji na 4pp + WIBOR 6M, a ludzie nieraz mają hipoteki 2pp+WIBOR 6M.

    Oczywiście za jakiś czas wajcha się przekręci w drugą stronę i bedzie jak u Ciebie, tylko halo BZWBK? zamienie na halo ING?

    Mimo wszystko radzę się dogadywać z bankami, pomarudzić, że sie nie ma czasu na pierdoły i latanie po urzędach, że mają obroty na kontach itp i zazwyczaj się okazuje, że jak się jakiś tam warunek przez 3-6 mc-y spełnia, to papiery od ZUS-u, US-u, proboszcza miejscowej znachorki niepotrzebne.






  • lerkincedomain napisał(a) komentarz datowany na 2016/02/17 18:45:03:

    @oxulsen

    Dzięki za wsparcie. Zastanowię się z tym kontem firmowym. Masz rację, prowadzący działalność jednoosobową to dla banków trędowaty - typ wielce ryzykowny, cwaniak. Tu chodzi by bank kroił i wycwaniaczył klienta, a nie klient korzystał z banku. Tu chyba leży źródło podziału na konto firmowe i prywatne jednoosobowej działalności.

    Zresztą co to za pomysł by płacić za niewykorzystany debet? Czyste złodziejstwo banksterów! Bankierzy wspierają przedsiębiorczość czy jak rak toczą gospodarkę? Chyba to drugie...

  • naraty napisał(a) komentarz datowany na 2016/02/17 22:01:47:

    Co do marki to nie jest nowa, a co do limitów, to przy pożyczce ratalnej nie sposób go przekroczyć.

  • darmowachwilowka napisał(a) komentarz datowany na 2017/11/23 19:22:08:

    Co chwilę pojawia się nowa marka chwilówki, ciekawy jestem czy udzielają pożyczek od 18 lat, bo większość od ma 21.

  • boddekk napisał(a) komentarz datowany na 2018/01/09 11:38:51:

    Ciekawy artykuł który naprawdę daje do myślenia. Według mnie oferty typu pożyczka online firmy AASA POLSKA to jest przyszłość naszego narodu !

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny