Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 22 marca 2016

Klientów Getin Banku czekają duże zmiany. Jest nowa strategia: znów będą uczyć konia latać! :-)

Na początku 2013 r. prezes Getin Noble Banku, Krzysztof Rosiński, zapowiedzial wielką zmianę w zarządzanej przez siebie firmie. To miało być nowe DNA. Rezygnacja z nieuczciwych produktów finansowych i z podejścia do klienta na zasadzie "złapać, wycisnąć jak najwyższy zysk, wyrzucić". Zero tolerancji dla braku etyki. Nowa, przejrzysta oferta. Miał być też koniec z kredytowaniem każdego, kto przyjdzie po pieniądze, koniec ze zdobywaniem depozytów za każdą cenę oraz próba zbudowania bankowości relacyjnej. Czyli o to, żeby klient nie przychodził po jeden konkrety produkt - najczęściej kredyt - ale chciał związać się z Getin Bankiem na dłużej. Na koniec tej drogi, w 2015 r., miało być pięknie: 3 mln zł klientów, w tym co najmniej milion aktywnych "multiproduktowców", a także miliard złotych rocznego zysku. No bo aktywny klient daje zarabiać lepiej, niż taki, który przychodzi wyłącznie skuszony atrakcyjną ceną i jest siłą wrzucany na "grill". Byłem wtedy podły i nie uwierzyłem w ten Get-In plan. Ba, nawet go delikatnie (i życzliwie) obśmiałem. To wyglądało tak, jakby chcieli nauczyć konia latać. Jaki jest koń każdy widzi, skrzydeł nie ma. A Getin - choćby nie wiem jak się wytężyć - nie przypominał wtedy banku, z którym chciałoby się mieć dobrowolnie zbyt wiele do czynienia.

getin5latMinęły trzy lata. Dziś Getin spuścił konia do lotu próbnego... eee... to znaczy chciałem napisać, że ogłosił wyniki finansowe za 2015 r. :-). W zeszłych latach jeszcze nie było dramatu, bank może nie zwiększał rentowności, ale miał te 300-400 mln zł rocznego zysku. Ale w 2015 r. przyszły gorsze czasy - Getin zarobił na czysto ledwie 54 mln zł, niemal dziesięć razy mniej, niż porównywalny pod względem wielkości Bank Millennium. Jego rentowność dla akcjonariuszy (wskaźnik ROE) jest poniżej 1,5%, choć największym rywalom udaje się utrzymywać ROE w okolicach 7-8%. Na giełdzie spadek notowań akcji w ciągu trzech lat wyniósł 70%. Można więc powiedzieć, że koń nie nauczył się latać, tylko upadł na pysk. I trochę się potłukł. Ale przynajmniej przeżył, bo Getin utrzymał pozycję banku numer sześć w Polsce i zwiększył współczynnik wypłacalności do 14,3% (pięć lat temu było 9,9%). Aktywa od 2013 r. wzrosły z 58,5 do prawie 71 mld zł, dzięki czemu Getin nie dał się prześcignąć Bankowi Millennium (ten miał wzrost aktywów z 53 do 66 mld zł w tym samym czasie). Ale za to w siną dal uciekł ING, od którego w 2013 r. Getin dzieliło 20 mld zł aktywów, a dziś jest to już 40 mld zł. No i ING w zeszłym roku zarobił 1,1 mld zł...

Prezes Krzysztof Rosiński to jednak twardy zawodnik i - choć boleśnie doświadczony przez los - wciąż coś z tym koniem próbuje. We wtorek ogłosił  nową, trzyletnią strategię. Nie mógł inaczej, bo na lataniu konia zależy samemu Leszkowi Czarneckiemu, właścicielowi całej getinowej hodowli nielotów. Zależy mu bardzo, bo z tej desperacji włożył prezesowi Rosińskiemu do kieszeni w zeszłym roku aż 2,1 mln zł pensji, premii i bonusów. W nauce latania ma pomóc getinowej chabecie też nowy spec, wiceprezes Artur Klimczak. To najnowszy transfer z... Banku Millennium. Klimczak na wszelki wypadek zażyczył sobie 3,7 mln zł płatne za pięć lat z góry i nawet mu się nie dziwię. On wie, że to będzie długa i ciężka orka :-). Nota bene kadra zarządzająca nauką latania konia - zarząd plus rada stadniny - kosztowała w zeszłym roku w pensjach i bonusach jakieś 14 mln zł. Sprawa jest jasna: albo ten cholerny koń zacznie wreszcie latać, albo włodarze stadniny przestanie chodzić, bo właściciel im nogi z d... I tak dalej. :-) Po tym przydługim wstępie opowiem o głównych założeniach nowej strategii Getin Banku i co ona oznacza dla obecnych i przyszłych klientów:

NIŻSZE OPROCENTOWANIE LOKAT... Getin Bank będzie mniej płacił za depozyty. Dziś - jak twierdzą jego prezesi - bank oferuje średnie oprocentowanie o ponad 1% (punkt procentowy) wyższe, niż średnia rynkowa - czyli jakieś 2,8% rocznie. Ta "górka" ma się zmniejszyć o połowę, co oznacza, że depozyty w banku nie będą już wyróżniać się z tłumu. W Getinie kombinują zresztą, by przyciągać klientów nie tyle wysokim oprocentowaniem depozytów, co kontem oszczędnościowym. Tak właśnie od lat działają Bank Millennium, czy ING. Pozyskiwanie klientów kontem oszczędnościowym ma tę wadę, że jest oparte na "miękkiej" perswazji: "wypróbuj nasze konto oszczędnościowe, a my spróbujemy cię w czasie kilku miesięcy trwania promocyjnego procentu namówić na coś więcej".  A w miękkości Getin nigdy nie był dobry. Rządził raczej metodą twardej perswazji: "dostań świetną lokatę, ale załóż też konto, za które będziesz płacił jak za zboże jeśli nie będziesz go używał". Oczywiście w ten sposób można łatwo przyciągnąć dużą liczbę merkantylnie nastawionych klientów. Taki klient przychodzi, zakłada to konto, przez chwilę używa, zabiera odsetki od depozytu i sobie idzie.

INWESTOWANIE W RELACJE... Prawda jest taka, że słowa "Getin" i "relacyjność" dość mocno się wykluczają. Świadczą o tym cyferki. Getin, który już dziś prowadzi mniej więcej milion ROR-ów, w swojej nowej strategii zakłada, że w 2018 r. będzie miał... 400.000 aktywnych klientów, czyli przelewających do banku swoje wynagrodzenie i przeprowadzających z tego rachunku transakcje finansowe niezbędne do życia :-). Za trzy lata chcą mieć 400.000? To ja grzecznie pytam: ilu ich mają dzisiaj? Sądzę, że góra 200.000, czyli ponad trzy razy mniej, niż porównywalny co do wielkości Raiffeisen. Krótko pisząc: Getin przez poprzednie trzy lata nie zbudował na tyle dobrej oferty i wizerunku, by klienci chcieli z nim systematycznie i lojalnie bankować - a to najprostsza droga do tańszego pozyskiwania pieniędzy (osad na ROR-ach) i stałego zarobku na transakcjach oraz cross-sellingu. Cała nadzieja w tym, że nowy szef detalu tak przeora ofertę, że zacznie być mniej podobna do getinowej ;-).  Że wprowadzanie nowych klientów do banku będzie trzy razy skuteczniejsze, niż teraz. Że w oddziałach, zamiast sprzedażowych "pistoletów", pojawią się wysokiej jakości doradcy klienta. Wtedy - jak chce prezes Rosiński - podwoi się liczba aktywnych klientów, pojawi się 300 mln zł oszczędności po stronie kosztów pozyskiwania pieniądza oraz dwucyfrowy wskaźnik ROE, a koń zacznie latać.

getinnpl2015WIĘCEJ BOLESNYCH POŻEGNAŃ... Kolejnym filarem strategii Getinu jest "uzdrowienie" aktywów, nawet kosztem ich stopnienia. Bank ma dość dużo nie spłacanych w terminie kredytów, a taki kredyt to "aktywo niepracujące", od którego w dodatku trzeba teraz płacić podatek bankowy. Getin już od jakiegoś czasu sprzedaje takie kredyty zewnętrznym firmom windykacyjnym za niewielki procent ich wartości. Teraz - w ramach nowej strategii - zamierza robić to jeszcze intensywniej. Zapewne sprzedawane będą wszystkie rodzaje kredytów, z którymi bank ma jakikolwiek problem, łącznie z hipotecznymi. Nawet jeśli przez to bank poniesie straty (sprzeda kredyty np. za 15% ich wartości), to "wyczyści" sobie bilans i będzie mógł przeznaczyć te 15% do zarabiania. W zeszłym roku Getin pozbył się nie spłacanych kredytów o wartości 2,3 mld zł. Poprzednia strategia pożyczania pieniędzy każdemu, kto się zgłosi i ma puls :-), wciąż odbija się Getinowi czkawką. Spójrzcie na dane o kredytach nie spłacanych w terminie z tzw. "starego portfela". Jeszcze niedawno to było ponad 25% wszystkich!

SPECJALNA OFERTA DLA ZAMOŻNYCH... W Getin Banku połowa depozytów należy do klientów, którzy mają tam powyżej 200.000 zł (czyli tak naprawdę kwalifikowaliby się do obsługi premium. Getin zamierza ich wreszcie dopieścić (prywatny doradca, specjalna oferta). A więc i bardziej rozdzielić ofertę na "zwykłego ludu" i dla klientów premium. ... I WIĘCEJ SEKSU W SMARTOFNIE. Ma też być coś dla najbardziej nowoczesnych klientów, oczekujących więcej wygody, ergonomii i jakości w bankowaniu przez komputer, tablet i smartfona, Getin, w ramach nowej strategii chce zaproponować bankowość mobilną deluxe. To nie jest zła myśl. Dziś, szczerze mówiąc, Getin znany jest głównie ze spektakularnych, ale nie najważniejszych dla klientów nowinek technologicznych (jak np. karta płatnicza z wyświetlaczem). A tak na co dzień jego systemy informatyczne robią wrażenie drewnianych. Bez bankowości mobilnej na poziomie top 3 w polskiej branży bankowej Getin może zapomnieć o 400.000 lojalnych klientów. Jak się się wszystko skończy? Cóż, ja też mam na koncie naukę latania, więc wiem jak się można czuć będąc koniem, któremu każą skoczyć na główkę i to już drugi raz :-)

ZOBACZ MOJE ZABAWY W BANK. Może Was to dziwi, ale ja nie mam nigdy dosyć. Przez cały dzień piszę o bankach, czytam o bankach, mówię o bankach, a potem przychodzę do domu i... bawię się w bank. W poniższym klipie w kilku zdaniach o tym opowiadam.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 22 marca 2016 18:43

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • hopinie napisał(a) komentarz datowany na 2016/03/22 19:03:32:

    Nie chcę nic sugerować, ale w Bankowym Funduszu Gwarancyjnym jest jakieś 9 mld złotych, a Getin zebrał 60 mld depozytów.

  • mrptok napisał(a) komentarz datowany na 2016/03/22 19:23:34:

    "NIŻSZE OPROCENTOWANIE LOKAT... Getin Bank będzie mniej płacił za depozyty"

    Śmiechu warte. Ja Czarneckiemu daję kasę na lokaty tylko wtedy, kiedy płaci więcej od innych. Jak nie da więcej to dostanie zero. Po prostu mam alergię na Getin i Ideę. A dlaczego? Np. dlatego, że wprowadził ostatnio w Idei lokaty tylko odnawialne ( na 0,1% ) chyba że po założeniu zakwitniesz na telefonie przez kwadrans, żeby zmienić na nieodnawialną. Bo online sie nie da.

  • stefanek.burczymucha napisał(a) komentarz datowany na 2016/03/22 22:25:08:

    Relacyjność. Taka jak wciskanie na siłę ubezpieczenia na życie do kredytów. Tak 20x droższego niż inne na rynku. Co ciekawe obowiązkowe tylko przez pierwsze 12 miesięcy kredytu, wiec typowy produkt ściema.

  • l.wi napisał(a) komentarz datowany na 2016/03/22 23:16:00:

    Serio w 2013 Getin przedstawił takie credo? To rzeczywiście bardzo wiarygodne: możemy oszukiwać lub nie - nie ma to większego znaczenia, bylebyśmy tylko więcej zarobili. Profesjonaliści w każdym calu.

  • jakoszczedzic.pl napisał(a) komentarz datowany na 2016/03/22 23:41:36:

    A tymczasem BZ WBK ucieka reszcie i goni wielką dwójkę. Na ofercie Banku Zachodniego mógłby się uczyć Getin Bank.

    Darmowe Konto Godne Polecenia oprocentowane na 4%. A teraz za jego założenie dostaniemy jeszcze 120 zł premii. Do tego darmowa karta wraz z bankomatami (w Getin jak ze złego wyciągniesz to zapłacisz 3% prowizji!).

    Warto przejrzeć tą ofertę. Na dzisiaj to najlepsze konto IMHO:
    www.jakoszczedzic.pl/2016/03/darmowe-konto-godne-polecenia-4-procent-z-premia-120zl-w-bz-wbk.html

  • com.one napisał(a) komentarz datowany na 2016/03/23 09:21:33:

    a mnie Getin odstraszył interfejsem systemu transakcyjnego i zawiłością przekazu. Pamiętam takie paranoje, że aby dowiedzieć się w systemie transakcyjnym na ile oprocentowane są środki na koncie oszczędnościowym trzeba było czytać kilku+nasto*stronnicowego pdf-a, napisanego tak nieprzystępnym językiem że po jego przeczytaniu i tak nie można było być pewnym jakie jest to oprocentowanie środków na rachunku. Getin to słusznie miniona epoka, przynajmniej dla mnie ;)

  • ra74 napisał(a) komentarz datowany na 2016/03/23 19:20:05:

    panie Macieju getin ma słaby wynik, zacznie program naprawczy i nie będzie płacił podatku bankowego.
    Niedawno zamknąłem konto up, wszystko za free + zwrot za paliwo. Mieli dobre dobre produkty, nigdy nie męczyli telefonami, konto zamknęli w 5 minut i dostałem potwierdzenie na papierze

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line