Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

poniedziałek, 23 maja 2016

Chodzisz w marszach, donosisz do Brukseli i... wciąż ci mało? Oto "zdradziecka" inwestycja :-)

Coraz ciekawiej robi się na rynku funduszy inwestycyjnych, czyli firm, które pomagają nam lokować domowe oszczędności. Z ostatnich danych wynika, że coraz odważniej za pośrednictwem funduszy lokujemy pieniądze za granicą. Już co trzecia złotówka ulokowana w zarejestrowanych w Polsce funduszach akcji trafiła do funduszy lokujących pieniądze za granicą. Rok temu ten udział nie przekraczał 25%. A trzeba pamiętać, że te dane nie obejmują funduszy zarejestrowanych w Luksemburgu, ale też będących w sprzedaży w Polsce. takich jak Franklin Templeton (dopiero niedawno otworzył w Polsce towarzystwo funduszy i zaczął sprzedawać jednostki funduszy wypłacających... dywidendy), BlackRock, czy Schroeder. Ich oferta jest oparta na inwestycjach światowych, więc siłą rzeczy gros zainwestowanych tam pieniędzy (a słyszałem o kwotach rzędu 6 mld zł) to inwestycje w akcje, obligacje, towary i instrumenty pochodne poza granicami Polski.

izfawykr11Ta jedna trzecia pieniędzy zdeponowanych w polskich funduszach i ulokowanych za granicą świadczy o rosnącej dojrzałości polskich inwestorów, którzy zaczęli zdawać sobie sprawę z tego, że nasz rynek kapitałowy nie jest pępkiem świata, a nawet wręcz przeciwnie. Przez ostatnich sześć lat najpierw o kilkadziesiąt procent w górę szły notowania akcji w USA, potem o tyle samo w Europie Zachodniej, a nasz WIG20 wstydliwie stał w miejscu, by w zeszłym roku tąpnąć w wyniku dojścia do władzy ekipy zwiastującej nacjonalizację, nacjonalizację i nie lubiącej kapitału zagranicznego. 

izfawykr3Dojrzałość inwestorów to jedno, a więcej oferowanych przez towarzystwa funduszy inwestujących za granicą to drugie. Jeszcze do niedawna jeśli jakieś TFI promowało inwestycje zagraniczne, to były to bardzo ryzykowne fundusze inwestujące np. w Turcji, albo na Bałkanach. Zdarzały się też fundusze akcji środkowoeuropejskich. Dopiero od niedawna powiernicy zaczęli promować fundusze, które mogą przemówić do szerokich mas odbiorców, a nie tylko do wąskiej grupy fanów różnych "nowinek". Towarzystwo Aviva Investors zaczęło w telewizji (!) i z udziałem gwiazdy (!) promować fundusz typu multi-asset inwestujący wszędzie i we wszystko. Poznańskie TFI Caspar wyskoczyło z ciekawym funduszem globalnym. Kilka innych towarzystw - w tym TFI BPH - zaprezentowało fundusze akcji dywidendowych,też inwestujące na całym świecie.

izfastopy_zwortu1A będzie jeszcze ciekawiej. Wspomniany wyżej Caspar w bardzo niedalekiej przyszłości (jak tylko dostanie zgodę Komisji Nadzoru Finansowego) zamierza zaoferować klientom pierwszy w Polsce fundusz inwestujący w akcje... niemieckie. Jakkolwiek po aferze Volkswagena i zachwianiu się potęgi Deutsche Banku slogan "niemiecka solidność" jest coraz częściej pretekstem do żartów, to gospodarka niemiecka wciąż jest najsilniejszą w naszej części świata, wciąż "wisi" na niej cała Unia Europejska z Polską włącznie i wciąż jest w świetnej kondycji - uwierzycie, że budżet państwa niemieckiego ma nadwyżkę, a więc wydaje mniej kasy na emerytury, renty, zasiłki, szpitale, policję i wojsko, niż zbiera z podatków? Tak, u nas - choć jesteśmy znacznie mniej zamożnym i wiarygodnym finansowo krajem - rząd od lat wydaje 40-50 mld zł więcej, niż zbiera z podatków (zerknijcie na licznik długu publicznego Leszka Balcerowicza), a Niemcy mają wydatki mniejsze od dochodów z podatków, zaś tamtejszy rząd może sobie pozwolić na emitowanie obligacji z zerowym lub ujemnym oprocentowaniem, a i tak inwestorzy z całego świata się o nie zabijają. Więcej o tym jak wychodziło się w przeszłości (ostatnich 15 latach) na inwestowaniu pieniędzy w największe niemieckie koncerny opowiada indeks MSCI Germany:

 MSCI_germany_notowania1

Stąd właśnie pomysł, by zapodać polskim inwestorom pierwszy fundusz koncentrujący się na inwestowaniu pieniędzy w Niemczech, czyli w akcje koncernów, które nadają ton światowej gospodarce, nawet jeśli przy okazji emitują więcej spalin, niż mówią :-). Nie wiadomo jak będzie w przyszłości, ale do tej pory na niemieckiej solidności dało się naprawdę nieźle zarobić. New Germany Fund (fundusz najszybciej rozwijających się spółek niemieckich), zarządzany przez Deutsche Bank, z 10.000 euro zainwestowanych 10 lat temu wypracował 23.370 euro. W portfelu tej firmy jest EADS (producent Airbusa), MTU (producent silników do samolotów), Evonik (branża chemiczna), Osram (producent żarówek), czy Zalando (znany sprzedawca odzieży przez internet). Z kolei EWG, najbardziej znany z ETF-ów opartych na akcjach niemieckich spółek (ETF to taki "automatyczny" fundusz inwestycyjny, odwzorowujący skład określonego indeksu giełdowego), w ciągu ostatnich pięciu lat miał 2% zysku (jego największe składniki w portfelu to Bayer, SAP, Siemens, Allianz, Daimler, BASF, Deutsche Telekom. a więc tradycyjne niemieckie spółki dywidendowe).

Bardzo jestem ciekaw losów funduszu akcji niemieckich i w ogóle tego czy przestawiani zwrotnicy w kierunku różnicowania inwestycji w akcje będzie wśród Was postępowało. Świadomy inwestor powinien mieć zarówno bezpieczną, opartą na stałym dochodzie część portfela inwestycji (depozyty bankowe, kasa na koncie oszczędnościowym, pieniężny fundusz inwestycyjny, rządowe obligacje) jak i część opartą na rynku kapitałowym, dającą zabezpieczenie przed inflacją, dewaluacją i innymi nieszczęściami, ale i niegwarantującą ochrony wartości kapitału (akcje, fundusze akcji, obligacje korporacyjne). Jakkolwiek pod względem tego różnicowania portfeli czynimy postępy, to jednak trudno powiedzieć, by dotyczyło to kluczowej części naszych oszczędności ;-).

izfawykr42izfawykr22

W funduszach na koniec zeszłego roku trzymaliśmy ponad 100 mld zł, co jest ogromną kwotą, ale dość słabo wyglądającą przy 660 mld zł, które wciąż trzymamy w bankach. Poza bankami i funduszami dość popularną opcją jeśli chodzi o lokowanie pieniędzy są polisy inwestycyjne (56 mld zł) oraz akcje giełdowych spółek (40 mld zł). No i chyba trzeba przyjąć, że oszczędnościami - tyle, że przechowywanymi w gotówce, pod symboliczną poduszką - jest też przynajmniej część ze 150 mld zł, które krążą w gotówce, nigdzie nie zdeponowane. Można więc powiedzieć, że w sumie mamy najmarniej 900 mld zł zaskórniaków, z których mniej więcej co dziesiątą złotówkę zanieśliśmy do funduszy inwestycyjnych. A z tych funduszowych pieniędzy z kolei tylko jakieś 15-20% trzymamy w funduszach akcji. Reszta to fundusze pieniężne, obligacji oraz fundusze mieszane, z których z kolei dwie trzecie stanowią fundusze stabilnego wzrostu, zawierające co prawda komponent ryzyka, ale bardzo ograniczony. Jeśli więc chodzi z uniezależnianie się - i swoich oszczędności - od banków (a więc i od polityków, których decyzje coraz częściej nimi kierują) i od polskiego grajdołka, to jeszcze długa droga przed nami.

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
poniedziałek, 23 maja 2016 09:09

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • f-trust napisał(a) komentarz datowany na 2016/05/23 10:55:03:

    te "zdradzieckie" i te jawnie zagraniczne fundusze bardzo łatwo znaleźć i zainwestować tu: www.f-trust.pl/produkty-inwestycyjne/fundusze-inwestycyjne?kolejnosc=DESC&sortuj_wg=return_rate

  • antybanksterka napisał(a) komentarz datowany na 2016/05/23 11:45:01:

    Ciekawe czy jak dojdzie co do czego, to czy klienci takich funduszy będą się sądzić z nimi na prawie holenderskim, czy luksemburskim, czy innym. Bo kasę oddają im łatwo, ale jak ta kasa wyparuje, to gdzie i jak będą dochodzić sprawiedliwości. Może w umowie jest gdzieś ukryte kto w razie czego rozstrzyga spór, na prawie jakiego kraju i w jakim języku.

  • longterm077 napisał(a) komentarz datowany na 2016/05/23 12:14:22:

    a czy wobec tych dziadowskich lokat bankowych nie lepiej zainwestować w polskie spółki dywidendowe? Darmowy e-book o takiej formie inwestowania za zapis na darmowy newsletter z którego się można potem w każdej chwili wypisać - więcej szczegółów tutaj: longterm.pl/Spolki-Dywidendowe-Jako-Alternatywa-Lokat-Bankowych.html

  • bkotorowski napisał(a) komentarz datowany na 2016/05/23 13:00:57:

    Poszukuję opracowań giełdowych na wzór independenttrader.pl/podsumowanie-najwazniejszych-informacji-minionego-miesiaca.html. Byłoby super, jeśli tematyka dotyczyła wyłącznie geopolityki i analizy fundamentalnej. Jeśli ktoś zna płatne serwisy/opracowania, rzućcie proszę linkiem.

  • biuroerachuba napisał(a) komentarz datowany na 2016/05/23 13:20:43:

    Bardzo spodobało mi się stwierdzenie "mniej wiarygodnym finansowo krajem" ;) Ale tak poza tym zgadzam się w stu procentach z artykułem. Pojawiło się dużo więcej możliwości lokowania swoich pieniędzy, więc dlaczego mamy z tych opcji nie korzystać?

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line