Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

niedziela, 10 lipca 2016

Kolejna reforma przyszłych emerytur. Co musisz wiedzieć zanim zakopiesz złoto w ogródku?

Dostaję od Was w ostatnich dniach sporo pytań o to czy już czas zabierać oszczędności z Polski, albo zamieniać je na złoto, a potem zakopać je w ogródku, żeby Jarosław z Warszawy go nie znalazł i nie znacjonalizował. Pytanie wynikają oczywiście z zapowiedzianą przez wicepremiera Mateusza Morawieckiego kolejną "reformą" naszych przyszłych emerytur. Nie dziwię się tej dezorientacji, bo z szumu informacyjnego, który przez cały tydzień do Was docierał wynikały dwa przesłania: a) rząd chce zabrać 35 mld zł z tej części naszych składek emerytalnych, które do tej pory były poza ZUS-em, b) rząd chce zlikwidować OFE i przełożyć pieniądze do jakichś innych funduszy, ale jednocześnie chce nam zablokować do nich dostęp. Pojawiły się też informacje, że: c) rząd chce przy okazji gmerać coś w IKE, czyli tam, gdzie ciułamy nasze pieniądze dobrowolnie, licząc na zwolnienie z podatku Belki oraz d) rząd będzie wkrótce przymusowo zabierał nam część pensji, żeby je w naszym imieniu inwestować na emeryturę.

Słysząc taki zestaw informacji trudno myśleć o czymś innym, niż tylko kupowanie złota i zakopywanie go w ogródku. Rzeczywistość na szczęście nie jest aż tak straszna, o czym napiszę za chwilę rozkminiając od A do Zet wszystkie propozycje partii rządzącej. Jeśli znacie moją filozofię inwestowania, to wiecie, że sam nie stronię od lokowania pieniędzy za granicą, by żaden polski rząd się do nich nie mógł dobrać. I to się nie zmienia, niezależnie od proponowanych i przeprowadzanych kolejnych reform naszych emerytur. Jednak zmiany proponowane przez wicepremiera w rządzie PiS nie muszą być kolejną katastrofą. A nawet mogą mieć dla naszych emerytur dobre strony, choć na pierwszy rzut oka wcale na to nie wygląda. Przedstawiam dziś w blogu skróconą wersję poradnika, który opublikowałem w zeszły czwartek w "Pieniądzach Ekstra", czyli na moich autorskich stronach w "Wyborczej". Dowiecie się z niego co się zmieni w naszych portfelach, komu opłacą się zmiany i czy emerytury będą wyższe?

TWOJA PRZYSZŁA EMERYTURA PRZED ZMIANAMI. Teraz jest tak, że twoja przyszła emerytura ma pochodzić z trzech źródeł. >>> ZUS, czyli podstawa. Każdy pracujący Polak oddaje mniej więcej 20% pensji brutto na obowiązkową składkę emerytalną do ZUS. Te pieniądze niestety są natychmiast wydawane na wypłaty dla obecnych emerytów, ale w zamian na naszych kontach w ZUS pojawiają się zapisy, z których wynika ile powinniśmy dostać pieniędzy na emeryturze.. >>> OFE, czyli (nie)obowiązkowy dodatek. To fundusze inwestycyjne, do których kilkanaście lat temu obowiązkowo zaczęliśmy wpłacać po ok. 7% pensji brutto (potem tylko ok. 3% i to dobrowolnie). I które miały nam zapewnić uniezależnienie przyszłych emerytur od państwa. O pieniądze przekazywane do OFE była pomniejszana składka do ZUS. Pieniądze w OFE tym różnią się od ZUS-owskich, że nie są natychmiast wydawane, tylko inwestowane w naszym imieniu na rynku kapitałowym. Pieniądze w OFE "odpowiadają" na 5-10% naszych przyszłych emerytur. >>> IKE i IKZE, czyli dobrowolne oszczędzanie. Jeśli masz lokatę w banku, kupiłeś obligacje rządowe, zainwestowałeś oszczędności w fundusz inwestycyjny, oszczędzasz w ramach polisy na życie albo kupiłeś akcje jakiejś spółki - możesz te pieniądze "opakować" jako IKE i IKZE, a więc zadeklarować, że nie ruszysz ich do 60-65. roku życia. I mieć ulgi podatkowe. 

TWOJA PRZYSZŁA EMERYTURA PO REFORMIE MORAWIECKIEGO. Zasadnicze zmiany będą trzy: >>> OFE zostaną zlikwidowane. Będzie więc tak, że 20% twojej pensji będziesz - tak jak do tej pory - wpłacać obowiązkowo do ZUS, ale nie będziesz już mógł żadnej części tej składki (ani 7% pensji jak kiedyś, ani 3% jak dziś) przekierować do prywatnych funduszy emerytalnych. Od 2018 r. z pensji obowiązkowo będą odciągane pieniądze wyłącznie do ZUS.  >>> To, co już mamy w OFE (po potrąceniu 35 mld zł, które PiS chce przesunąć do państwowego Funduszu Rezerwy Demograficznej) zostanie przekazane do funduszy inwestycyjnych, które będą inwestowały je tak, żeby przyszły emeryt wyszedł na tym jak najlepiej. Czym się będą różniły te fundusze od OFE? O tym za chwilę. >>> Oprócz tego będziesz mógł oszczędzać dobrowolnie na dodatkową emeryturę, a państwo dorzuci do już obowiązujących mechanizmów (IKE, IKZE, PPE) kolejny, czyli PPK, do którego domyślnie zapisany będzie każdy pracujący (ale będzie można się wypisać).

CZYM SIĘ BĘDĄ RÓŻNIŁY NOWE FUNDUSZE OD OFE? Przeniesienie pieniędzy z OFE na nasze indywidualne konta emerytalne to może być dobra wiadomość. Takie "przepakowanie" (średnio na naszego przypadnie ok. 6300 zł, ale oczywiście jednym przesunie się z OFE więcej pieniędzy, a innym mniej) uniezależni tę część naszych oszczędności emerytalnych od ZUS-u. Dziś bowiem jest tak, że OFE muszą oddawać do ZUS-u część składek zebranych przez danego klienta, gdy zacznie się on zbliżać do wieku emerytalnego. Fundusze inwestycyjne nie będą musiały tego robić. Zmieni się też sposób zarządzania tymi pieniędzmi i ich wypłacania. >>> Fundusze inwestycyjne nie będą skrępowane tak jak OFE ograniczeniami w inwestowaniu kasy (OFE np. nie mogą kupować polskich obligacji rządowych)  >>> Funduszy inwestycyjnych jest do wyboru znacznie więcej, niż OFE i przyszły emeryt będzie miał do wyboru wiele firm zarządzających aktywami, z których będzie mógł wybrać najlepszą. A w razie potrzeby - łatwo przenieść się z pieniędzmi z jednej firmy zarządzającej do innej. >>> Rząd chce skłonić firmy zarządzające aktywami do powołania subfunduszy, których strategie będą uzależnione od wieku oszczędzającego (będą się różniły strategią inwestowania pieniędzy).

CZY PO ZMIANACH BĘDZIEMY MIELI WIĘCEJ KASY NA EMERYTURĘ? Pieniądze z OFE będą dorzucone do tych, które dziś oszczędzamy dobrowolnie na emeryturę, ale dostęp do nich będzie ograniczony: >>> 25 proc. pieniędzy zgromadzonych w funduszach będących "pogrobowcem" OFE będzie można wypłacić natychmiast po przejściu na emeryturę, >>> 75 proc. "osadu" w tych funduszach będzie wypłacane co miesiąc, jako dodatek do emerytury ZUS-owskiej. Będzie można wybrać czy chcemy ten dodatek dostawać dożywotnio (wtedy aktuariusze ocenią szacowaną długość twojego życia i w zależności od wyniku tych obliczeń ustalą comiesięczną wypłatę), czy przez pewien czas (np. przez 10 lat). O ile wzrośnie twoja emerytura wskutek likwidacji OFE? W OFE jest kwota, która odpowiada za 5-10% naszych emerytur i po przeniesieniu tych pieniędzy do innego rodzaju funduszy nic się w tej kwestii nie zmieni. Owszem, pieniędzy po likwidacji OFE będzie mniej, bo część z nich zabierze rząd, ale to, co przeniesie do Funduszu Rezerwy Demograficznej, zapisze jako swój dług wobec przyszłych emerytów na kontach emerytalnych w ZUS.

PPK, CZYLI NOWE (NIE)OBOWIĄZKOWE OSZCZĘDZANIE. Poza przerobieniem OFE na coś a la "trzeci filar" i pobraniu za to 35-miliardowej "prowizji" wicepremier Morawiecki zapowiedział utworzenie nowego programu dobrowolnego oszczędzania na emeryturę z preferencjami od państwa. Rzecz ma polegać na tym, że od pensji każdego zapisanego pracownika (czyli od tego, co dziś dostajesz na rękę) pracodawca będzie odciągał i przekazywał 2% do PPK. Jeśli zarabiasz 2000 zł miesięcznie - do PPK pójdzie 40 zł miesięcznie. Jeśli 5000 zł - to 100 zł. Kolejne 1,5% składki "od siebie" dorzuci pracodawca. Z programu można byłoby się wypisać w ciągu trzech miesięcy od jego startu, ale domyślnie każdy pracownik zostałby do niego zapisany. A bonusy? Pracownik byłby zwolniony z małej części składki na ubezpieczenie emerytalne (dzięki czemu spadek jego poborów "na rękę" byłby nieco mniejszy, niż te 2%) a pracodawca byłby zwolniony z małej części składek na ZUS i mógłby wliczyć swoją część składki w koszt uzyskania przychodu. Wypłata z PPK w wieku emerytalnym byłaby zwolniona z podatku Belki.

ILE UZBIERAMY OSZCZĘDZAJĄC W PPK? Wicepremier Morawiecki szacuje, że będzie to 10-20 mld zł rocznie. Składkami ma zarządzać Polski Fundusz Rozwoju, czyli agenda rządowa. Ale z przedstawionej przez wicepremiera prezentacji wynika, iż niewykluczone jest, że zostaną do tego dopuszczone także TFI oraz inne instytucje finansowe. Powstaną subfundusze, których polityka lokowania pieniędzy będzie uzależniona od wieku oszczędzającego. Ile w ten sposób da się zaoszczędzić? Jeśli zarabiam 2500 zł na rękę, to z mojej pensji oddawałbym do PPK niecałe 90 zł miesięcznie. Mam dziś 41 lat, więc zostałoby na lokowanie tych pieniędzy do emerytury 25-30 lat (w zależności od tego jaki będzie w przyszłości wiek emerytalny). Przy założeniu, że pieniądze zarabiają 3% w skali roku, po 30 latach miałbym do dyspozycji w PPK jakieś 51.000 zł. Czyli - hipotetycznie - mógłbym sobie wypłacać po 425 zł dodatkowej emerytury przez 10 lat. Uczestnik PPK będzie mógł 25% zebranych w programie pieniędzy wziąć w gotówce zaraz po przejściu na emeryturę, a 75% byłoby wypłacane w formie dożywotniego bądź terminowego świadczenia (np. przez 10 lat). 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
niedziela, 10 lipca 2016 20:39

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • marlice napisał(a) komentarz datowany na 2016/07/10 22:50:52:

    Witam.

    Interesuje mnie ta 35 mld prowizja. No bo jak to w końcu jest?
    Mam w tej chwili dla przykładu 20 tys. na koncie OFE, a po transferze wykres będzie pokazywać 15 tys? To tak trochę kradzież jeżeli po przesunięciu środków dalej nie będę mieć 20 tys. na koncie. Nawet PO takich jaj nie robiło bo pomimo iż je zabrali to wpisali wirtualnie na konto.

  • koneton napisał(a) komentarz datowany na 2016/07/11 08:03:02:

    Skoro Cię interesuje, to dlaczego nie przeczytasz ze zrozumieniem. PiS tak samo wrzuci tą część do wirtualnego worka, którego nie zobaczysz.

  • bi1234 napisał(a) komentarz datowany na 2016/07/11 15:38:58:

    Maciej S. pisze: ..."Pieniądze z OFE będą dorzucone do tych, które dziś oszczędzamy dobrowolnie na emeryturę,"...

    Takie ogólniki nic nie w noszą. W dalszym ciągu nic nie wiadomo o procedurze w tym obszarze zmian.
    "Dorzucenie" środków z OFE do mojego IKE jakie mam w banku nie wydaje się możliwe, skoro z OFE będą tworzone fundusze inwestycyjne. Więc jak?

  • samozlo0 napisał(a) komentarz datowany na 2016/12/14 14:02:47:

    Najgorsze, ze Ci ktorzy doprowadzili do takiej sytuacji w ZUS, beda sie mieli dobrze, bo my sfinansujemy im emerytury.
    Natomiast oni zafundowali nam glodowe emerytury, i propozycje oszczedzania na starosc, bo przeciez im nie mozna zabrac. Oszczedzac trzeba na naszych emeryturach, obecni emeryci maja sie dobrze.

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line