Subiektywnie o finansach

Blog Macieja Samcika, długoletniego dziennikarza ekonomicznego Gazety Wyborczej . O finansach małych i dużych. Mnóstwo ciekawostek na temat pieniędzy. Wiadomości ważne dla domowego budżetu. Porady finansowe i recenzje reklam instytucji finansowych.

Wpis

wtorek, 04 października 2016

Czas zacząć golić się przed zakupami. Zapomnij o PIN-ach, czas na autoryzację... twarzą!

Coraz większego rozpędu nabiera wyścig o to, żeby nasze płacenie - oczywiście już bez udziału gotówki :-) - stało się jak najwygodniejsze. W "tradycyjnych" zakupach sklepowych dziś najwygodniejszym wehikułem jest zbliżeniowa karta płatnicza, choć patrząc na różne wersje możliwości płacenia telefonem (np. PeoPay, którym płaci się tak samo, jak kartą, a w urzędach nawet prościej, niż kartą :-)) można się zastanawiać, czy to już nie początek końca ery plastiku. Jeśli zaś chodzi o zakupy internetowe, to tutaj walkę o rząd dusz toczą PayPal (po podpięciu do niego karty płatniczej można płacić za e-zakupy jednym kliknięciem), MasterPass (czyli płacenie kartą, ale bez podawania jej numerów, lecz z autoryzacją sekretnym hasłem) oraz przelewy ekspresowe (np. PayU, które po przypięciu do konta bankowego też może działać na zasadzie one-click). Kto wygra? Dziś trudno ocenić.

Wszystko może przewrócić do góry nogami biometria, czyli autoryzowanie transakcji głosem, twarzą albo odciskiem palca. Wprowadzenie autoryzacji biometrycznej sprawi, że to smartfon - działając jako narzędzie, w którym będziemy poświadczać, że my to my - stanie się głównym instrumentem służącym do płacenia. Już dziś w kilku bankach, mając odpowiednio nowoczesny smartfon, możemy się logować do konta przykładając palec (ja mam taką możliwość w bankowości mobilnej ING, Banku Millennium i mBanku) lub mówiąc kilka słów do głośnika (logowanie na głos działa w Banku Smart). Jeśli zaczniemy biometrycznie autoryzować transakcje... życie stanie się piękne. Nie trzeba będzie nigdzie się logować, ani pamiętać żadnych haseł i PIN-ów. zarówno w sklepie fizycznym, jak i w internetowym żądanie autoryzacji transakcji będzie przychodziło na smartfona, a nasza tożsamość będzie potwierdzana na podstawie cech zapisanych w bazie biometrycznej.

Czytaj też: W PKO BP prześwietlą cię podczerwienią, spojrzą w żyły i posłuchają strun

Pieśń przyszłości? Cóż, biometryczne bankomaty są już w Polsce, więc wypłacanie pieniędzy "na palec" to już nie mrzonka, lecz rzeczywistość (choć mało popularna). Zaś MasterCard, jedna z dwóch globalnych organizacji płatniczych, właśnie wprowadza w 12 krajach Europy - niestety, nie w Polsce - aplikację Identity Check Mobile, dzięki której będzie można płacić kartą bankową zapisaną w smartfonie i autoryzować tę transakcję odciskiem palca, albo - i to jest prawdziwy hit - własną... twarzą. O ile się orientuję, w pierwszym rzucie ten sposób autoryzowania transakcji będzie udostępniony w sklepach internetowych. Jeśli klient będzie miał aplikację mobilną banku - lub innego wydawcy kart - współpracującego z MasterCardem, do tej aplikacji mobilnej będzie miał przypiętą kartę płatniczą, a wcześniej zapisze w banku dane biometryczne, to otworzy mu to drzwi do zatwierdzania transakcji biometrią. W przypadku czytania rysów twarzy prawdopodobnie nawet nie będzie potrzebny ultranowoczesny smartfon z czytnikiem odcisków palców. Płacenie będzie wtedy wyglądało tak:

W Polsce nowy sposób płacenia ma być udostępniony w 2017 r. Zapewne trochę wody w Wiśle upłynie zanim stanie się popularny, bowiem po pierwsze banki muszą "podpiąć się" do nowego systemu MasterCarda, a potem go odpowiednio klientom "zareklamować" i sprawić, żeby a) zainstalowali sobie aplikację mobilną, b) podpięli do niej kartę (to się może stać samo, vide MasterPass), c) chcieli zostawić swoje dane biometryczne. Z drugiej strony - ale to chyba prostsze zadanie - MasterCard będzie musiał przekonać firmy pośredniczące w przyjmowaniu płatności w sklepach internetowych, żeby wprowadziły jego rozwiązanie do palety rozwiązań obok tradycyjnego płacenia kartą, przelewem ekspresowym, PayPalem, tradycyjnym przelewem i czym tam jeszcze byście chcieli płacić :-)). Oj, będzie się działo. Możliwość biometrycznego zatwierdzania transakcji - zwłaszcza jeśli nie będzie do tego potrzebny czytnik linii papilarnych, tylko wystarczy "skanowanie" twarzy - może spowodować lawinowy wzrost "używalności" smartfonów do płacenia za zakupy. To zaś zwiastuje wielką zmianę w modelach biznesowych banków, które będą mogły zacząć zarabiać na zmienianiu naszych przyzwyczajeń zakupowych. Nie tylko banków zresztą, bo wydawanie kart płatniczych jest dziś dostępne także dla firm pozabankowych. 

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
maciek.samcik
Czas publikacji:
wtorek, 04 października 2016 20:41

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • maryan.wielki napisał(a) komentarz datowany na 2016/10/05 01:35:01:

    Mnie przeraża pomysł na autoryzacje głosem. A co, gdy ktoś straci głos, choćby na krótki czas choroby krtani? Miałbym się zacząć panicznie bać zaziębić, bo chrypka w głosie przeszkodzi w autoryzacji? Itd., itd.
    Pomysł na autoryzacje twarzą też jest mocno kiepski, choć jestem przekonany, że jego twórcy pieją nad nim z zachwytu. Czyli faceci nie mogliby zapuścić wąsów, czy brody, albo takowych skrócić, czy zgolić, a fryzjer też nie może zbyt wiele zmienić, bo buźka okaże się przy autoryzacji obcą gębą?
    Z palcami, a konkretnie z odciskami palców jest podobnie. Można się skaleczyć i co wtedy? Aby zapłacić musiałbym doczekać aż skaleczenie się całkowicie zagoi, a jeśli zostanie blizna? Nie będę rozważał kwestii utraty palca w wyniku nieszczęśliwego wypadku, ale filmy grozy nie raz pokazywały sceny, gdy autoryzowano dostęp ręką trupa, lub odcięta kończyną. Ja wiem, że to dość daleko posunięta dramatyzacja kontr-argumentacji, ale czy w przypadku absolutnej powszechności autoryzacji liniami papilarnymi świat przestępczy nie otrzyma wskazówki co do nowych "metod" rozboju?
    Mam świadomość, że pomysły na zatrudnienie biometrii do celów autoryzacyjnych mogą być wprowadzane niejako "na siłę" (albo siłą faktów dokonanych), co, jak przypuszczam, spotka się w niektórych kręgach wręcz z aplauzem, jako tzw. postęp. Tylko czy ktoś się zastanawia, że takie bezrefleksyjne wprowadzanie nowości może się wielu odbić potem czkawką, jeśli zrobione zostanie na pałę. Pamiętamy dawne kwestie bezpieczeństwa płatności paypassem i żądań, aby płacenie mogło być przez użytkowników osobiście wyłączane/włączane, jak kto chce? Domagano się wtedy także tego, aby funkcja paypass offline stała się online. Banki uległy w końcu tym żądaniom, choć musiało to trwać. Ale oznacza to, że przez pewien początkowy okres funkcjonowania funkcji paypass jej użytkownicy byli królikiem doświadczalnym, czego osobiście nie wspominam mile.
    Aby zatem zapobiec problemom, które mogłyby się pojawiać tu i tam, gdyby jednak wprowadzono biometrię do autoryzacji transakcji płatniczych, powinny być pozostawione alternatywne metody autoryzacji, które ograniczą obszar wykluczeń.

    Podobnie nie jestem fanem zastępowania funkcji kart bankowych smarfonami. Takie łączenie wielu rozmaitych funkcji w telefonie nie jest bezpieczne z różnych powodów. Nie chcę tu rozpisywać się o tym, że łączenie funkcji komunikacji głosowej z płatnościami internetowymi naraża użytkownika na stałe zagrożenia włamań do aparatu, bo systemy operacyjne smartfonów są na to podatne, choć czasem z "pomocą" samych użytkowników. A prostym rozwiązaniem jest mieć dwa aparaty: jeden do rozmów i multimediów, a drugi dla spraw bankowych. Już wyobrażam sobie wzrost liczby rozbojów, gdy płatności smartfonem staną się powszechne. Świat przestępczy też śledzi trendy w płatnościach bankowych. Jeśli dziś jeszcze nikt nie bije na alarm, że na smarfonowców są częste napady, to kto wykluczy to na przyszłość? Takie gromadzenie funkcji w aparatach telefonicznych, niby wygodne, ale mało kto myśli o tym, co będzie w razie katastrofy (kradzież, zgubienie, zniszczenie, awaria, rozładowanie baterii).

  • jawodnik napisał(a) komentarz datowany na 2016/10/05 07:49:36:

    Faaassscynujące !
    Wtedy już wszystkie służby FBI, KGB, MI6, CBA itd będą miały nasze buźki, odciski palców i próbki głosu.
    A że te służby nigdy nie były jakoś szczególnie staranne w dobieraniu osób do przesłuchań można sobie wyobrazić, że co pewien czas jakiś niewinny klient banku albo nawet zwykłego spożywczaka będzie wzięty na tortury.
    Tylko wspomnę (do zastanowienia) jakie skutki będzie miało całkowite wyeliminowanie gotówki. W razie "W" jedno kliknięcie (ważnego człowieka w ważnym banku) może pozbawić całą populację możliwości zakupów.
    Idzie "nowy, wspaniały świat".

  • samsamsamsam napisał(a) komentarz datowany na 2016/10/05 08:57:04:

    "Nowy wspaniały świat" - świetna książka i coraz bardziej na czasie.

    A przy logowaniu twarzą wspaniałą pomocą będzie faceb..k, który stanie się fantastyczną bazą danych dostępowych. Pokazujesz smartfonowi selfie okradanego i hops - zalogowany przelewasz wszystko, co ma. Możesz też użyć gotowej odbitki. A jeśli będą zabezpieczenia wymagające ruchu twarzy, to lekkie poruszanie zdjęcia przed kamerą lub puszczenie "filmiku z wakacji" też załatwi sprawę.

    Sami sobie takie rzeczy sprawiamy.

  • antybanksterka napisał(a) komentarz datowany na 2016/10/05 09:04:10:

    No jasne, udostępniać bankowi jak najwięcej. Swoją facjatę, odciski palców, listę zakupów, lokalizację GPS... przecież on tych danych użyje przeciwko nam, albo by na nas zarobić, albo by znaleźć na nas jakieś haki.

    Widzę żę bankierzy, mają ochotę zbierać o nas co tylko się uda. Coś jak taki Facebook, który zbiera takie dane jak:

    1. Lokalizacja
    2. Wiek
    3. Pokolenie
    4. Płeć
    5. Język
    6. Wykształcenie
    7. Rodzaj wykształcenia
    8. Szkoła
    9. Pochodzenie etniczne
    10. Przychód, wartość netto dochodu
    11. Typ posiadanego mieszkania/domu
    12. Wartość domu
    13. Wielkość posiadłości
    14. Liczba metrów kwadratowych twojej posiadłości mieszkalnej
    15. Rok, w którym twój dom został zbudowany
    16. Układ mieszkania/domu
    17. Użytkownicy, którzy mają jakąś rocznicę w ciągu 30 dni
    18. Użytkownicy, którzy znajdują się z dala od swojej rodziny
    19. Użytkownicy, którzy w znajomych mają kogoś, kto ma jakąś rocznicę, oświadczył się lub ma rocznicę zawarcia związku małżeńskiego, ma wkrótce urodziny, lub niedawno się przeprowadził
    20. Użytkownicy ze związkami na odległość
    21. Użytkownicy w nowych związkach
    22. Użytkownicy, którzy rozpoczęli nową pracę
    23. Użytkownicy, którzy niedawno się zaręczyli
    24. Użytkownicy, którzy niedawno zawarli związek małżeński
    25. Użytkownicy, którzy niedawno się przeprowadzili
    26. Użytkownicy, którzy wkrótce mają urodziny
    27. Rodzice
    28. Rodzice oczekujący na potomstwo
    29. Matki, w podziale na różne typy
    30. Użytkownicy, którzy angażują się w politykę
    31. Konserwatyści i liberałowie
    32. Status związku
    33. Twój pracodawca
    34. Branża, w której pracujesz
    35. Zajmowane stanowisko
    36. Rodzaj biura, w którym pracujesz
    37. Zainteresowania
    38. Użytkownicy, którzy posiadają motocykle
    39. Użytkownicy, którzy planują kupić samochód
    40. Użytkownicy, którzy niedawno kupili jakąś część samochodową
    41. Użytkownicy, którzy potrzebują usług samochodowych
    42. Rodzaj i marka samochodu, który posiadasz
    43. Rok produkcji twojego samochodu
    44. Wiek samochodu
    45. Ilość pieniędzy, jaką użytkownik planuje wydać na następny samochód
    46. Gdzie użytkownik planuje kupić samochód
    47. Ilu pracowników ma firma, w której pracujesz
    48. Użytkownicy z własnymi małymi biznesami
    49. Użytkownicy, którzy pracują w zarządach
    50. Użytkownicy, którzy działają charytatywnie
    51. System operacyjny komputera
    52. Użytkownicy, którzy posiadają konsolę do gier
    53. Użytkownicy, którzy tworzą Wydarzenia na Facebooku
    54. Użytkownicy, którzy korzystali z Płatności Facebooka
    55. Użytkownicy, którzy grają w gry planszowe
    56. Użytkownicy, którzy korzystają z Płatności Facebooka ponad przeciętnie
    57. Użytkownicy, którzy są administratorami Stron na Facebooku
    58. Użytkownicy, którzy niedawno wrzucali zdjęcia na Facebooka
    59. Przeglądarka internetowa
    60. Klient poczty e-mail
    61. Miłośnicy nowych technologii
    62. Ekspaci
    63. Użytkownicy, którzy pracują w bankach i instytucjach finansowych
    64. Użytkownicy, którzy inwestują (w podziale na rodzaj inwestycji)
    65. Liczba linii kredytowych
    66. Użytkownicy, którzy mają aktywne karty kredytowe
    67. Rodzaj karty kredytowej
    68. Użytkownicy, którzy korzystają z kart debetowych
    69. Użytkownicy, którzy mają zaległe zadłużenie na karcie kredytowej
    70. Użytkownicy, którzy słuchają radia

    c.d.n.

  • antybanksterka napisał(a) komentarz datowany na 2016/10/05 09:07:25:

    c.d.

    71. Użytkownicy, którzy lubią programy telewizyjne
    72. Użytkownicy, którzy mają telefony komórkowe (w podziale na marki)
    73. Rodzaj połączenia internetowego
    74. Użytkownicy, którzy niedawno kupili smartfona lub tablet
    75. Użytkownicy, którzy łączą się z internetem za pośrednictwem telefonu lub tabletu
    76. Użytkownicy, którzy korzystają z kuponów
    77. Rodzaj ubrań, jakie kupują użytkownicy
    78. Okres w roku, w którym dokonuje się najwięcej zakupów
    79. Użytkownicy, którzy kupują dużo piwa, wina, wódek
    80. Użytkownicy, którzy kupują w sklepach spożywczych
    81. Użytkownicy, którzy kupują produkty z kategorii beauty
    82. Użytkownicy, którzy kupują leki na alergie, przeziębienia, ból
    83. Użytkownicy, którzy wydają więcej niż standardowo na wyposażenie wnętrz
    84. Użytkownicy, którzy kupują produkty dla zwierząt
    85. Użytkownicy, którzy często robią wydatki na dom
    86. Użytkownicy, którzy kupują dużo online
    87. Rodzaje restauracji, z jakich korzystają użytkownicy
    88. Rodzaje sklepów, w jakich robią zakupy
    89. Użytkownicy, którzy są skłonni kupować online ubezpieczenia, karty kredytowe, itd.
    90. Długość życia w danym miejcu
    91. Użytkownicy, którzy planują przeprowadzkę
    92. Użytkownicy, którzy interesują się oglądaniem sportu
    93. Użytkownicy, którzy często podróżują, lub pracują dla przyjemności
    94. Użytkownicy, którzy podróżują miejskim transportem do pracy
    95. Rodzaj wakacji, na jakie użytkownicy jeżdżą
    96. Użytkownicy, którzy niedawno wrócili z podróży
    97. Użytkownicy, którzy używali aplikacji podróżniczych
    98. Użytkownicy, którzy udostępniali nieruchomość innym na wakacje

    Jak damy bankom możliwość, będą robić to samo. Wniosek? Unikać używania FB czy aplikacji bankowych przez smartfon, bo wtedy zbierają z niego tyle informacji ile się da.

  • samsamsamsam napisał(a) komentarz datowany na 2016/10/05 09:09:56:

    @antybanksterka Co jest źródłem tej fantastycznej listy? Kto ją stworzył i dla jakiego celu?

  • maciek.samcik napisał(a) komentarz datowany na 2016/10/05 09:44:45:

    Kłopot w tym, że to nawet nie bank będzie te informacje zbierał, tylko międzynarodowa organizacja płatnicza. Amerykańska ;-). Ale za to będzie tak łatwo, jak nigdy dotąd ;-)

  • v_vectra napisał(a) komentarz datowany na 2016/10/05 10:21:13:

    witam,
    gdzie w apce mBanku można ustawić autoryzację odciskiem palca?
    w apce Millennium działa mi to świetnie i apka od razu rozpoznała że jest taka funcja w telefonie (Galaxy s6 edge) a w mBanku tego nie widzę

  • koneton napisał(a) komentarz datowany na 2016/10/05 10:41:28:

    Przecież to głupota jakich mało. Dane biometryczne mogą zastąpić login, ale nie hasło lub PIN! Przecież "włam" na tak zabezpieczone konta, będzie prosty jak nigdy dotąd...

Dodaj komentarz

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Maciej Samcik

Od 1997 r. dziennikarz ekonomiczny „Gazety Wyborczej”. Specjalizuje się w tematyce finansowej. Pisze o bankach, giełdzie, funduszach inwestycyjnych oraz finansach osobistych. Autor i współautor poradników o oszczędzaniu, rankingów i konkursów giełdowych.
Laureat prestiżowych nagród dziennikarskich, w tym nagrody „Grand Press”.
Pochodzi z Poznania. Z wykształcenia ekonomista, absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu.


użytkowników on-line